#63
-Nom. Racja jakaś w tym wszystkim jest. - Wzruszył beżowy klocek barkami i uśmiechnął się pod nosem, zerkając na kotke z gałęzi. -"Pieszczoch." My ass. - Parsknęła pod noskiem, szybko, kładąc się na pleckach.
Nie przykładało większej uwagi na to, co w sumie to słowo miało znaczyć - znaczyło....Ją? Brzózkę? Nie. Koty domowe. Ale wrzucanie do jednego wora? Oj, bo jeszcze się urazi. Brzózka to materiał delikatny, który wiedział, że ma leżeć i ładnie pachnieć.

Następne słowa szylkretki zwróciły jej uwagę.
-To wcale nie mysie bobki! Prosze mi nie obrzydzać obiadu. Chyba trafiłaś na biedaków, skoro tak o jedzonku myślisz! Zapiekanki, saszetki, suszonki w typie jerky, gravy z kurczakiem, cielęcinka, lobsterki...Nie wspominając o suplementach, które nie psują tekstury! Oh, lub o przekąska-! - Brzózka zaprotestowała, szczerze zdziwiona takim opisem. Położyła brzózka grube łapki na nosku i wzięła głęboki wdech. Uderzyła kikutem w drewno.
-Dobra, uciekam myślami. UCIEKAM. Dobra - wracam. Wracam, wracam. - No, temat jedzenia bliski był jej sercu!
-Bardzo chętnie z tobą połowie ryby - Nigdy nie miałem kogoś do łowienia. -
Nie warto było wspominać tu pewnie o wędkach, czyż nie?
No i słowo, którego Brzózka sie obawiała.
-No dobra, uhm, uhhhhhh ......Jakby ci to powiedzieć, byś zrozumiała....Aha! Dobra - ludzie trzymają ryby, takie kolorowe, ładne, nie byle karasie i okonie w - w takich....- - No i musiała wziąć wdech beżowa kulka.
-W takich ....Spersonalizowanych pseudo-jeziorkach w domu. -
[Obrazek: dfs7mrj-839a9ee0-5359-4753-8df1-61d05687...P2c1ekr8ZY]
Id rather take my whiskey neat
♢ My coffee black and my bed at three ♢
- - -
Youre too sweet for me
Youre too sweet for me
LVL 4 180 / 300
MedLVL 0 50 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W