#69
Ostatnimi czasy spotkać ją poza obozem, czy nawet terenami klanu rzeki, nie było trudno. Właściwie to chyba było mniejsze prawdopodobieństwo, żeby ją znaleźć tam, niż właśnie na obcych, niczyich terenach, gdzie spędzała dużą część swojego życia.
Po pierwsze - uciekała od problemów, co lubiła robić wybitnie. Nie chciała powtarzać rozmowy z mamą, nie chciała w ogóle o tym myśleć, unikała jej, by Bzycząca Mucha znów nie przypomniała sobie, że ma córkę z którą powinna porozmawiać.
Po drugie - unikała treningów, swojej mistrzyni, której nadal nie polubiła i nie zapowiadało się, by miało się to zmienić. Ale szczerze pogodziła się z tym, że już raczej nigdy nie zostanie wojowniczką. Nie zależało jej jednak na tym. Bycie terminatorem to była wolność, której potrzebowała, zdecydowanie.
A po trzecie - szukała. Jesionowy Las obiecał jej kiedyś, że już nigdy jej nie zostawi, nie zgubi się i nic nigdy jej nie przyniesie. Czy kłamał? Bo takie mała wrażenie. Szukała go po rozmowie z matką, szukała długo, czekała w jego kryjówce dniami, nocami, żeby móc mu o tym opowiedzieć, wyżalić się, poczuć w końcu że jest ktoś, komu na niej zależy, a... nie było go.
Dlatego teraz po prostu szła przed siebie, z ogonem ciągnącym się po ziemi, zbierającym ususzone, gnijące liście, oraz poranny szron, tylko co jakiś czas strzygąc uchem, czy rozglądając się na boki.

[Promyk]
[Obrazek: ahrVmA3.png]
LVL 4 50 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W