#10
Szłam przez Niskie Szuwary, wzdłuż Grzmiącej Rzeki. Wiedziałam, że będę musiała niedługo zawrócić, by nie ryzykować chodzenia po pełnym dziur lodzie; nie było mowy o znalezieniu bezpośredniej trasy do Torfowego Rojstu, a po prawej zbliżałam się do granicy z Klanem Wichru. Mimo to nie chciałam jeszcze się zatrzymywać, nawet zmuszona wstąpić na przybrzeżne połacie zamarzniętej wody, by przez przypadek nie naruszyć terytorium sąsiadów. Szum nurtu walczącego z lodem był przyjemny dla ucha, a noc młoda.

Nie miałam najmniejszej ochoty wkraczać na tereny niczyje, ale zatrzymał mnie głos, który zbiegł się z moim dotarciem do granicy z Szarymi... Brzozami, albo Topolami. Chwilę zajęło mi zlokalizowanie jego źródła wzrokiem–musiałam mocno zmrużyć oczy, by choć na moment pole widzenia nabrało ostrości. Zatrzymałam się, niepewna co do przynależności drugiego kota; mieszający się zapach dwóch granic oraz względny brak wiatru wręcz uniemożliwiał mi jej określenie. To nic.
— W- wszystko w porządku? — rzuciłam w przestrzeń, dostrzegając bliskość sylwetki do ciemnej tafli wody.
x
x
x
✩₊˚.⋆☾⋆⁺₊✧xxxxxxxxxxxxxxxxxxx

I want to spin something out of nothing
lead to gold, spring from winter
story from moted sky

I wanna help mother up an orchard
from a seed up through sapling

the way they encourage one another
to push high, touch the sunlight

against their tender leaves

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx✩₊˚.⋆☾⋆⁺₊✧
[Obrazek: 7cce6ccd931f35d5d00a8bd8f9504024.webp] x
x
LVL 3 30 / 200
MedLVL 2 2 / 300
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W