11.06.2026 08:18
- Każdą - skłamała, udając powagę.
Nie miała w końcu pojęcia czy tak było. Nigdy nie spotkała przecież wystarczająco wielu starych kotów, żeby mieć pewność. Może wszystkie z czasem robiły się kruche i nieporadne. Może trzeba było dla nich polować, poprawiać im posłania, pilnować, żeby nie oddalały się zbyt daleko od bezpiecznych miejsc. Pomagać im prawie tak samo jak kociętom. Tylko takim bardziej marudnym i zrzędliwym, bo obolałym i świadomym własnej słabości.
Co jednak wiedziała na pewno, to że nie każdy dożywał starości. Ucho Ptaszyny drgnęło gwałtownie, a oddech świsnął cicho przez nos, kiedy pomyślała o tym, że koty z chorymi oczami i słuchem, wyrzucone nagle na bruk, raczej nie miały wielkich szans na długie życie.
Brązowe ślepka ponownie odnalazły pysk Mustanga. Musiała lekko zadrzeć łebek, żeby przyjrzeć się mu w półmroku. Dostrzegła, jak przygryza policzek od środka. Przez moment zastanawiała się, czy naprawdę nie tęsknił za siostrą, czy może po prostu łatwiej było udawać obojętność. Tak czy inaczej, rodziców Mustanga lubiła coraz mniej.
- Pisklę zmieniła zdanie. Besser, żeby Mustang został tu trochę dłużej. Jak Pisklę jest już taka stara, to może nauczyć cię paru rzeczy. Wtedy, jak Pisklę się w Omę entwickle, będziesz wiedział, jak się nią zajmować - kącik przeciętej wargi powędrował ku górze, a w głośnie pobrzmiewała ledwie dosłyszalna nuta rozbawienia. - Und - wzięła, oddech zanim kontynuowała, wahając się przez uderzenie serca, czy mówić dalej.. - Pisklę ma dużo rodzeństwa. Dla Mustanga auch może być jak siostra.
Nie miała w końcu pojęcia czy tak było. Nigdy nie spotkała przecież wystarczająco wielu starych kotów, żeby mieć pewność. Może wszystkie z czasem robiły się kruche i nieporadne. Może trzeba było dla nich polować, poprawiać im posłania, pilnować, żeby nie oddalały się zbyt daleko od bezpiecznych miejsc. Pomagać im prawie tak samo jak kociętom. Tylko takim bardziej marudnym i zrzędliwym, bo obolałym i świadomym własnej słabości.
Co jednak wiedziała na pewno, to że nie każdy dożywał starości. Ucho Ptaszyny drgnęło gwałtownie, a oddech świsnął cicho przez nos, kiedy pomyślała o tym, że koty z chorymi oczami i słuchem, wyrzucone nagle na bruk, raczej nie miały wielkich szans na długie życie.
Brązowe ślepka ponownie odnalazły pysk Mustanga. Musiała lekko zadrzeć łebek, żeby przyjrzeć się mu w półmroku. Dostrzegła, jak przygryza policzek od środka. Przez moment zastanawiała się, czy naprawdę nie tęsknił za siostrą, czy może po prostu łatwiej było udawać obojętność. Tak czy inaczej, rodziców Mustanga lubiła coraz mniej.
- Pisklę zmieniła zdanie. Besser, żeby Mustang został tu trochę dłużej. Jak Pisklę jest już taka stara, to może nauczyć cię paru rzeczy. Wtedy, jak Pisklę się w Omę entwickle, będziesz wiedział, jak się nią zajmować - kącik przeciętej wargi powędrował ku górze, a w głośnie pobrzmiewała ledwie dosłyszalna nuta rozbawienia. - Und - wzięła, oddech zanim kontynuowała, wahając się przez uderzenie serca, czy mówić dalej.. - Pisklę ma dużo rodzeństwa. Dla Mustanga auch może być jak siostra.
Runaway train, never goin′ back
Wrong way, on a one way track
Seems like I should be gettin' somewhere
Somehow, I′m neither here nor there
Wrong way, on a one way track
Seems like I should be gettin' somewhere
Somehow, I′m neither here nor there
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W