18.06.2026 19:30
Rzeczni wojownicy z pewnością byli niedaleko. Choć Wiesiołek musiał do obozu wrócić, zebrać ich, wyruszyć, a potem tropić jego ślady, to Noc wiedział, że byli blisko. Musieli być. Stan samotnika był ciężki, czemu ciężko się dziwić przez otrzymane rany, zatem musieli robić co jakiś przerwy, Musieli zjeść, spać. Kogokolwiek wysłał Wiesiołek również musieli zapolować i się zdrzemnąć, ale powinni być bliżej i dalej, choć Nocna Gwiazda nie oczekiwał ich pomocy. Miał nadzieję, że będzie w stanie poradzić sobie sam, a dodatkowy pokaz siły, w postaci silnych jednostek to będzie jedynie wisienka na torcie.
- Zapewne byłeś się też w stanie założyć o to, że wyciągniesz potrzebne informacje i zabijesz Wiesiołkową Łapę. Uważałbym na twoim miejscu, ostatnio zdarza ci się pomylić. - odpowiedział jedynie, idąc obok kocura. Nie zamierzał dać mu szansy na ucieczkę. Zresztą, nie sądził by ten był w ogóle w stanie to zrobić.
- Zapewne byłeś się też w stanie założyć o to, że wyciągniesz potrzebne informacje i zabijesz Wiesiołkową Łapę. Uważałbym na twoim miejscu, ostatnio zdarza ci się pomylić. - odpowiedział jedynie, idąc obok kocura. Nie zamierzał dać mu szansy na ucieczkę. Zresztą, nie sądził by ten był w ogóle w stanie to zrobić.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić

niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić

niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W