#22
Mogło być dobrze. Mogli pozbyć się zagrożenia ze strony osiedla raz na zawsze, jakkolwiek miałoby to wyglądać. Niestety, los czy też raczej Alikorn mieli inne plany. Próbował się schować, choć sam nie do końca wiedział gdzie jest. Liczył na to, że miejsce w którym się ukryli jest bezpieczne i tak przez moment było - znaleźli go bowiem Wiesiołkowa Łapa, Nadpływająca Ławica, Wodny Wir i Ważkowe Wybrzeże. Nie potrafił się jednak cieszyć z ich obecności gdy czuł się tak, jak się czuł. Gdy czuł, że nie ma do końca nad sobą kontroli.
- Dodali coś do wody. Źle się czuję. - powiedział jedynie, łypiąc na samotnika. A mógł go skończyć. Może tak byłoby łatwiej. Liczył jednak na dotarcie do sedna i rozwiązanie problemu, ku swojej naiwności.
Nim jednak zdążył powiedzieć im więcej, z domu wyszedł dwunóg i Alikorn próbował skoczyć mu w łapy. Z tym, choć bardzo by chcieli, nie mieli szans wygrać. Zapewne byłoby mu łatwiej podjąć jakąkolwiek decyzję, gdyby nie fakt, że czuł się tak dziwnie. Nie jak on. Czy stresował się tą sytuacją, a może czuł nie pokój? A może stresował się dlatego, że nie czuł się spokojny i nie czuł stresu? Może powinni rozdzielić się po osiedlu i mimo wszystko próbować znaleźć tego, o którym wspominał samotnik? Choć w rzeczywistości nie minęło nawet uderzenie serca, przez głowę Nocnej Gwiazdy przeszło niemalże milion myśli. Przeżył w tej samej chwili każdy możliwy scenariusz i musiał wybrać ten, który jest najbezpieczniejszy. Nie był tutaj sam. Miał przy sobie grupę młodzików, za którą był odpowiedzialny jako Przywódca, głowa klanu.
- Wiać! - zarządził szybko i pognał w stronę, z której przyszli. Być może nierozsądnie, jednak ze względu na swój obecny stan, nie był w pełni władz i nie pomyślał nad tym, żeby rozejrzeć się dookoła w poszukiwaniu lepszej opcji. Postanowił uciec stąd tę samą drogą, którą przyszli. Nie z braku alternatyw, a z braku możliwości obmyślenia innego planu. Nie w takim stanie.
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W