07.09.2026 21:19
Gdy zorientowała się, że terminator został złapany przez Dwunoga, a w dodatku wyglądał, jakby się totalnie poddał - poczuła, jak jej serce przyspiesza bicie w ułamku sekund. Uderzyła ją też nagła fala gorąca.
- WIESIOŁEK, BROŃ SIĘ!!! - wrzasnęła ile sił w płucach - tak głośno, że sama była zdziwiona, że tak potrafi. Czy może przeciwnik zdążył go jakoś uszkodzić? Nie widziała krwi, ale to, że kocur był aż tak bierny, wydało jej się niemożliwe. Może on też został otruty, jak Nocna Gwiazda?
Nie myśląc zbyt wiele, skoczyła w stronę Dwunoga trzymającego Samotnika i Wiesiołka z wysuniętymi pazurami. Planowała wbić się w jego ciało pazurami i drapać i gryżć, ile tylko siły będzie miała w łapach i pysku. Nie myślała o tym, że Dwunożny może upuścić nie tylko Wiesołka ale i drugiego kocura. Nie myślała o tym, że prawdopodobnie ma zerowe szanse w tym starciu. Nie myślała o tym, że naraża się na porwanie albo coś gorszego dla kota, którego ledwo znała z widzenia. W ogóle niewiele myślała, jej mózg składał się teraz głównie z adrenaliny i poczucia, że zostawienie w takiej sytuacji współklanowicza byłoby bardzo, BARDZO niewłaściwe, byłoby jakąś okropną zdradą. W końcu nie po to dołączała z powrotem do klanu, żeby myślała tylko o swoim dobrobycie. Może w wielu sytuacjach jest egoistyczna, ale wbrew pozorom ma swoją moralność i zasady... Obecnie była zdeterminowana na DZIAŁANIU, całą swoją uwagę i moc przekierowując na próby zrobienia krzywdy Dwunogowi i uratowania Rzeczniaka.
- WIESIOŁEK, BROŃ SIĘ!!! - wrzasnęła ile sił w płucach - tak głośno, że sama była zdziwiona, że tak potrafi. Czy może przeciwnik zdążył go jakoś uszkodzić? Nie widziała krwi, ale to, że kocur był aż tak bierny, wydało jej się niemożliwe. Może on też został otruty, jak Nocna Gwiazda?
Nie myśląc zbyt wiele, skoczyła w stronę Dwunoga trzymającego Samotnika i Wiesiołka z wysuniętymi pazurami. Planowała wbić się w jego ciało pazurami i drapać i gryżć, ile tylko siły będzie miała w łapach i pysku. Nie myślała o tym, że Dwunożny może upuścić nie tylko Wiesołka ale i drugiego kocura. Nie myślała o tym, że prawdopodobnie ma zerowe szanse w tym starciu. Nie myślała o tym, że naraża się na porwanie albo coś gorszego dla kota, którego ledwo znała z widzenia. W ogóle niewiele myślała, jej mózg składał się teraz głównie z adrenaliny i poczucia, że zostawienie w takiej sytuacji współklanowicza byłoby bardzo, BARDZO niewłaściwe, byłoby jakąś okropną zdradą. W końcu nie po to dołączała z powrotem do klanu, żeby myślała tylko o swoim dobrobycie. Może w wielu sytuacjach jest egoistyczna, ale wbrew pozorom ma swoją moralność i zasady... Obecnie była zdeterminowana na DZIAŁANIU, całą swoją uwagę i moc przekierowując na próby zrobienia krzywdy Dwunogowi i uratowania Rzeczniaka.
✨ i can't relate to desperation ✨
![[Obrazek: 5ySwpbA.png]](https://i.imgur.com/5ySwpbA.png)
![[Obrazek: 5ySwpbA.png]](https://i.imgur.com/5ySwpbA.png)
5
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W