#50
  Ruletka dużo pewniej by się czuła na poszukiwaniach prawdziwej, pierzastej sikorki niż siostry Gajusa Bonusa o nieporównywalnie lepszym imieniu od brata, ale niestety biały kocur nie był zainteresowany poszerzaniem swojej wiedzy ornitologicznej, a znalezieniem rodziny, która gdzieś mu zniknęła z oczu. Niestety, córka Oriona, w pewnym sensie mogła przybić sobie łapę z Gajusem – nie widziała sporadycznej matki już długi czas. Z tą drobną różnicą, że mogła się przecież tego spodziewać, od pierwszych spotkań zapowiadał, że jest zaledwie przelotną postacią w pierwszych rozdziałach ich życia – znaczy Ruletki i Feniksa – więc jego zniknięcie nie jest kwestią czy, a kiedy. Gdy szylkretowa pointka pytała w takich chwilach kiedy w takim razie zamierza ruszyć dalej, uśmiechał się krzywo, wzruszał niedbale barkami i mówił, że gdy gwiazdy ułożą się odpowiednio.
  Odpowiedniego układu gwiazd również nigdy nie chciał wyjaśnić.
  Nie szukała więc matki, uznawszy, że nie spojrzała na nocne niebo akurat tego wieczoru i ominęła ten niesamowity układ gwiazd. Trochę szkoda. Lubiła wiedzieć. Chętnie by się przekonała czy chodziło o rzeczywiste zjawisko czy jedynie była w ten sposób zbywana. Obie opcje były równie prawdopodobne, niestety.

  Ale migracja Sikorki nie zależała od gwiazd i według Gajusa Bonusa kręciła się w tej okolicy. Tylko że, jak na tak drobnego ptaszka przystało, była zupełnie nieuchwytna.
  Ale nie oszukujmy się, że Ruletkę zaprowadziła dobroć serca prosto w Leśne Ostępy. Jasne, nie życzyła źle żadnej rodzince, jednak większym motywatorem była dla niej myśl o przysłudze jaką potencjalnie wisiałby jej obeznany z ziołami kocur. I to właśnie snucie marzeń o porządnym treningu medycznym prowadziło ją między kolejnymi drzewami, kawałek po kawałku odrywając jej uwagę od poszukiwania jakichkolwiek śladów bytności Sikorki. Na szczęście, zanim całkowicie odcięła się również od otoczenia, zauważyła przed sobą białą sylwetkę, jakże podobną do jej własnej. Drobna żaróweczka zapaliła się między cynamonowymi uszami i Ruletka przegoniła wszystkie dotychczasowe myśli na rzecz wyróżniającej się postaci.
  — Hej!! Sikorka, to ty?? — zawołała do orientala przed sobą, w długich krokach próbując zmniejszyć dzielącą ich odległość. Chociaż jej entuzjazm nie świecił już tak mocno jak w uderzenie serca po zobaczeniu białego futerka. Pojawiło się zwątpienie. Czy te kłaczki nie powinny być kręcone? Te się zdawały całkiem proste. Nie mogła sobie też za nic przypomnieć czy pyszczek powinien przypominać ten jej, czy jednak był na wzór większości kotów. Ale nawet jeśli nie wszystkie wizualne detale zapadły jej w pamięci, imienia była pewna. A ile białych Sikorek mogło być w jednym lesie, nie? Szczególnie spokrewnionych z Gajusem Bonusem.
[Obrazek: tcG3eZc.png]
LVL 3 110 / 200
MedLVL 2 80 / 300
8
Siła
S
16
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W