Logo Artemidy
Błyszczące Głazy
#16
To trwało dłużej niż sądził i powoli zaczynało go irytować. Był przekonany, że utopienie łasicy będzie kwestią chwili, zamiast tego jednak ta wiła się i puszczała bąbelki z pyska, nie chcąc umrzeć i uparcie trzymając się życia. Skrzywił się lekko. Przesunął nieznacznie łapę, by wciąż trzymać łasicę pod wodą, jednak jednocześnie zamierzał pomóc jej w odejściu; byleby tylko mógł sprawniej powrócić do poszukiwania ziół. Chwilę patrzył na nią, nim gwałtownie zaatakował, uderzając pyskiem w taflę wody chcąc zastosować taktykę podobną do tej, której używał podczas łowienia ryb w wypadku, gdy ta wyślizgnęła mu się z łap i umknęła znów do wody, jednak zdołał przycisnąć ją łapami do dna. Niczym niedźwiedź polujący na pstrągi kłapnął szczękami pod wodą, w planach mając złapanie łasicy za głowę i uduszenie jej bądź zmiażdżenie jej tchawicy.
x
★ ★ ★
behind my eyelids are islands of violence, my mind shipwrecked, this is the only land my mind could find. I did not know it was such a violent island, full of tidal waves, suicidal crazed lions; they're trying to eat me, blood running down their chin and I know that I can fight or I can let the lion win. I begin to assemble what weapons I can find 'cause sometimes to stay alive you got to kill your mind...
x
LVL 6 190 / 500
MedLVL 8 916 / 1300
16
Siła
S
13
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#17
Próba wyrwania się łasicy (1k6):
Parzyste - udane
Nieparzyste - nieudane
Wypada » 4; łasica zdołała wyrwać się Łososiowi

Niby im dłużej pod wodą tym gorzej, tym razem jednak zwierzę, jakby nagle zebrało w sobie resztki sił i szarpnęło się gwałtownie, gdy latimeria poprawiał pozycję swojej łapy. Łasica gdy poczuła, że może znowu zaczerpnąć powietrza, poczuła zastrzyk woli walki i zdołała wyrwać się z niemalże śmiertelnego uścisku buro-białego, łapczywie łapiąc powietrze.

Atak Łososia: Słaby [50%] » (19+14) - (16+7) = 10 x ½ = 5

Łosoś, niczym niedźwiedź rzucił się ze szczękami w kierunku szamoczącego się zwierzęcia, jednak wszystko działo się tak szybko, że spudłował, wyrywając jedynie z karku łasicy kępkę rdzawego, mokrego futra. Kotowąż odsunął się, sapiąc, lekko drżąc na łapach i syknął głucho na medyka.

Soś | lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 4 | HP: 80 | W: 51 - 2 = 49/60 | Prz: 0/4
Łasica | S: 4 (5) | Zr: 7 (9) | Sz: 4 (5) | HP: 15 - 5 = 10/40 | W: 27 - 4 = 23/35
» Rana. 2 stopnia: mocno obity bok
» Rana 0. stopnia: wyrwane kłaki z karku
» Statystyki obniżone o ¼
» Od następnej tury statystyki obniżone o ½
» Od następnej tury celność obniżona o 2

» Rzut na reakcję łasicy; wypada » 3; bez zmian
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#18
XDDDD dlaczego

Z uderzeniem w toń był zawsze ten problem, iż trzeba było liczyć się z błędem. Samo uderzenie w taflę wody odbierało ułamki uderzenia serca, a to było wystarczająco, by coś poszło nie tak. Zatrzasnął szczęki i szarpnął, jednak zamiast rozedrzeć skórę udało mu się zaledwie wyszarpać kępę sierści. Warknął głucho i splunął nią w bok, po czym mlasnął zdegustowany. To trwało zdecydowanie zbyt długo i tracił cierpliwość wobec łasicy. Rozbryzgując wodę na boki raz jeszcze dopadł w stronę kudłatego węża o nieco kociej aparycji, by znów zaatakować - po raz kolejny chciał ją chwycić w szczęki, tym razem łapiąc za bok jej szyi lub głowę, w zależności od tego, co napatoczy mu się pod zęby. Obie opcje były dobre i obie opcje były równie śmiercionośne.
x
★ ★ ★
behind my eyelids are islands of violence, my mind shipwrecked, this is the only land my mind could find. I did not know it was such a violent island, full of tidal waves, suicidal crazed lions; they're trying to eat me, blood running down their chin and I know that I can fight or I can let the lion win. I begin to assemble what weapons I can find 'cause sometimes to stay alive you got to kill your mind...
x
LVL 6 190 / 500
MedLVL 8 916 / 1300
16
Siła
S
13
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#19
Atak Łososia: Krytyczny » (12+14) - (13+5) = 8 x 1½ = 12

Łasica dalej łudziła się, że może zdoła jej się jakoś przetrwać, wygrać to starcie z Łososiem. W końcu, hej! udało jej się wyrwać z objęć śmierci, więc dalej mogła wygrać, prawda? Błąd. Zbytnia pewność siebie, gdy skakała ku uszkodzonej łapie medyka. Nie zdążyła doskoczyć, bo potężne szczęki Latimerii pochwyciły jej szyję i...i to by było na tyle, bo jedno ugryzienie starczyło, a drapieżnik po chwili zwiotczał w kłach burasa jak upolowany królik. I tyle.

Soś | lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 4 | HP: 80 | W: 49 - 2 = 46/60 | Prz: 0/4
Łasica | S: 3 (5) | Zr: 5 (9) | Sz: 3 (5) | HP: 10 - 12 =
TRUP/40 | W: 23/35
» Rana. 2 stopnia: mocno obity bok
» Rana 0. stopnia: wyrwane kłaki z karku
» Rana 1. stopnia: ugryzienie na szyi
» Statystyki obniżone o ½
» Celność obniżona o 2

+ 30exp
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#20
Udało się. Nareszcie. Łososiowa Łuska uniósł głowę, w pysku dzierżąc wiotkie, nieruchome i ociekające wodą ciało łasicy. Przesunął spojrzeniem po okolicy, po czym szurając łapami po żwirowanym dnie Grzmiącej Rzeki, w której płyciźnie stał, odwrócił się by wrócić na suche, szare grzbiety Błyszczących Głazów. Gdy wyszedł z wody otrząsnął sierść, która nastroszyła się od wilgoci. Krople wody zawieszone pomiędzy kłębami mokrego futra migotały lekko w słońcu. Musiał zakopać łasicę, którą udało mu się uśmiercić; najpierw jednak chciał dokończyć rozglądanie się po okolicy skał by upewnić się, czy nie ma tu żadnego interesującego medykamentu. Być może udałoby mu się znaleźć lawendę, jeden z nowych medykamentów które ponoć rosły w tym miejscu, albo nawet i zwykły tymianek, którego tak naprawdę nigdy nie widział i słyszał o nim jedynie na własnym treningu.
x
★ ★ ★
behind my eyelids are islands of violence, my mind shipwrecked, this is the only land my mind could find. I did not know it was such a violent island, full of tidal waves, suicidal crazed lions; they're trying to eat me, blood running down their chin and I know that I can fight or I can let the lion win. I begin to assemble what weapons I can find 'cause sometimes to stay alive you got to kill your mind...
x
LVL 6 190 / 500
MedLVL 8 916 / 1300
16
Siła
S
13
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#21
Soś | lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 4 | HP: 80 | W: 46/60 | Prz: 0/4
MEDlvl: 7 | Prz: 0/4

Łososiowa Łuska jak na razie nie miał gdzie zakopać truchła łasicy, tak też...zabrał ją ze sobą na...jak to nazwać, wycieczkę? Uznajmy zatem, że wycieczkę. Nie maszerował jednak z cielskiem drapieżnika w szczękach długo, bo już po kilkunastu uderzeniach serca inne stworzenie mogło przykuć jego uwagę. Nie była to ryba, z daleko przypominało żabę ale...nią też nie było. Dziwne stworzenie dreptało między skałkami. Niewielkich rozmiarów, bo mniejsze od łapy medyka, z łapkami zakończonymi drobnymi pazurkami, czarno-żółte, z czerwoną obwódką wokół oczu i czymś w rodzaju pancerza na grzbiecie. Tak jak ryby miały łuski które je chroniły, to stworzenie miało swój drobny pancerz. Gramoliło się niezgrabnie między śliskimi kamieniami, powoli, jakby od niechcenia, nie zważając na obecność Rzeczniaka. Hm.
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#22
Nie zaszedł daleko, bo już po dwóch lub trzech nierównych krokach usłyszał szuranie. Zastrzygł uchem i obrócił łeb w stronę źródła dźwięku, tym samym namierzając obecność... zmarszczył pysk, nie do końca wiedząc tak naprawdę z czym ma do czynienia. Odłożył łasicę na bok i podszedł do dziwacznego głazu, dopiero z bliska orientując się, że ma do czynienia z żywym stworzeniem. Zadziwiające. Nigdy do tej pory nie miał styczności z prawdziwym żółwiem, dlatego podszedł do zwierzęcia z ciekawością odkrywającego świat pięciolatka. Pochylił się nad nim, by powąchać go po karapaksie, by zapoznać się z zapachem dziwacznego stworzenia; dotknął go jeszcze nosem i parsknął cicho, albo może i nawet kichnął, gdy się prostował. Chwilę jeszcze spoglądał na żółwia, jednak uznał, że nie jest to coś, co nadawałoby się na stos, ani tym bardziej coś, co stanowi jakiekolwiek zagrożenie. Z tego powodu pozostawił osobliwego gada samego sobie. Nie był, niestety, zoologiem, by być świadomym niebezpieczeństwa dla okolicznego ekosystemu, jakie niósł ze sobą mały, czerwonolicy żółw; nie rozróżniał gatunków rodzimych od gatunków inwazyjnych i nie był świadomy konieczności pozbywania się takich osobników. Odwrócił się i zaczął rozglądać się za ziołami, licząc na to że tym razem uda mu się cokolwiek znaleźć. Cokolwiek, co nie będzie ani łasicą, ani zabawnym żółwikiem, z którego nie miał żadnego pożytku.
x
★ ★ ★
behind my eyelids are islands of violence, my mind shipwrecked, this is the only land my mind could find. I did not know it was such a violent island, full of tidal waves, suicidal crazed lions; they're trying to eat me, blood running down their chin and I know that I can fight or I can let the lion win. I begin to assemble what weapons I can find 'cause sometimes to stay alive you got to kill your mind...
x
LVL 6 190 / 500
MedLVL 8 916 / 1300
16
Siła
S
13
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#23
Soś | lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 4 | HP: 80 | W: 46/60 | Prz: 0/4
MEDlvl: 7 | Prz: 0/4

Latimeria porzucił łasicę na brzegu i podszedł bliżej dziwnego, opancerzonego stworzonka aby je zbadać, początkowo wątpił, czy to aby na pewno zwierzę. Szybko jednak uznał, że żółwik nie jest wart jego uwagi i ruszył dalej w poszukiwaniu tego, po co tu przyszedł - medykamentów. Rozglądał się, kroczył po kamyczkach dłuższą chwilę, aż znalazł. Wśród skałek rosła niska krzewinka, z silnie rozgałęziającymi się, prostymi łodygami. Liście podwinięte z obu stron i białe, niewielkich rozmiarów ząbkowane kwiaty.
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#24
Ani martwa łasica, ani żółw tak naprawdę nie były w tym momencie celem jego małej wycieczki. Chciał znaleźć jakieś medykamenty, których jak na złość nie mógł odnaleźć. Czyżby skały przy obozie były jałową ziemią, pokrytą jedynie tu i ówdzie mchem i wąsatymi porostami? Zmarszczył garbaty grzbiet nosa powoli sunąc po szorstkim grzbietach Błyszczących Głazów i rozglądając się, aż w końcu dostrzegł roślinę, która mogła go zainteresować. Podszedł bliżej i obszedł ją dookoła, powąchał; nie kojarzył jego zapachu, jako że nie miał wcześniej do czynienia z... praktycznie żadną rośliną, jaka rosła wyłącznie na skalistym podłożu. Miała zapach dość przyjemny. Przyjrzał się jej liściom, które miały wywinięte brzegi i zasępił się na dłuższą chwilę, próbując wydobyć z pamięci rośliny, jakie były w stanie wyrosnąć na takiego typu podłożu. Krwawnik miał białe kwiaty, jednak miał też miękko owłosioną łodygę - ta była naga, więc to nie to. Żarnowiec miał inną barwę, tak samo lawenda. Był to więc prawdopodobnie tymianek; sam fakt, że miał przyjemny, kojący zapach sprawił, że Łososiowa Łuska był skłonny w to uwierzyć. Zaczął więc metodycznie obrywać liście tymianku, sporządzając jednocześnie notatkę pamięciową o tym, jaki zapach i w jakim miejscu rosła roślina. Nie zamierzał obedrzeć całej z liści, dlatego starał się obrywać jedynie te, które faktycznie mu się przydadzą.
x
★ ★ ★
behind my eyelids are islands of violence, my mind shipwrecked, this is the only land my mind could find. I did not know it was such a violent island, full of tidal waves, suicidal crazed lions; they're trying to eat me, blood running down their chin and I know that I can fight or I can let the lion win. I begin to assemble what weapons I can find 'cause sometimes to stay alive you got to kill your mind...
x
LVL 6 190 / 500
MedLVL 8 916 / 1300
16
Siła
S
13
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#25
Soś | lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 4 | HP: 80 | W: 46/60 | Prz: 0/4
MEDlvl: 7 | Prz: 0/4

Łosoś po krótkiej analizie znalezionej rośliny wziął się za obrywanie wszystkich listków, które były jakkolwiek zdatne do użytku. Nieco żmudna robota, bo trochę tego było, ale na pewno się opłaci, bowiem po kilku dłuższych chwilach zbiorów buro-biały medyk miał przed sobą aż 15 liści tymianku.

+ 90MEDexp
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#26
Piętnaście liści. Huh. To był dość dobry wynik, zwłaszcza że w zasadzie pierwszy raz miał do czynienia z tą rośliną. Chwycił więc liście w pysk i zdecydował się nie marnować czasu. Ruszył więc dalej, oddalając się nieco od Grzmiącej Rzeki w stronę łęgów, jednak wciąż pozostając na Błyszczących Głazach. Chciał zobaczyć, czy może uda mu się znaleźć jeszcze jakąś interesującą roślinę, która mogła rosnąć w tym miejscu. Jeżeli nie, to zwinie interes i pójdzie szukać wzdłuż rzeki, jednak póki co - chciał zobaczyć, czy prócz pojawiających się miejscami zielonych mchów i wąsatych porostów było tu jeszcze coś ciekawego.
x
★ ★ ★
behind my eyelids are islands of violence, my mind shipwrecked, this is the only land my mind could find. I did not know it was such a violent island, full of tidal waves, suicidal crazed lions; they're trying to eat me, blood running down their chin and I know that I can fight or I can let the lion win. I begin to assemble what weapons I can find 'cause sometimes to stay alive you got to kill your mind...
x
LVL 6 190 / 500
MedLVL 8 916 / 1300
16
Siła
S
13
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#27
Soś | lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 4 | HP: 80 | W: 46/60 | Prz: 0/4
MEDlvl: 7 | Prz: 0/4

Czyżby deja vu? Medyk ruszył dalej przez błyszczące głazy, szukając czegoś, co przykułoby jego uwagę. Znalazł, ale roślinka wydawała się być niepokojąco podobna do tej, którą właśnie przed chwilą ogołocił z liści. Niski krzew, proste, rozgałęziające się łodygi. Liście krzewinki były podwinięte z obu stron, a kwiatki miała białe, ząbkowane. To już chyba widzieliśmy?
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#28
Wypuścił powoli powietrze z płuc widząc kolejny krzew tymianku. Nie był to do końca szczyt jego marzeń, dlatego też zdecydował się na to, że odpuści sobie i... spróbuje jeszcze raz. Ostatni raz, bo dlaczego by nie, może tym razem uda mu się trafić na, no nie wiem, lawendę? To by było całkiem przyjemne i miłe znalezisko. Z tego też powodu majtnął ogonem, zostawiając tymianek w spokoju i pozwalając mu rosnąć - a nuż wpłynie kojąco na nerwy Klanu Rzeki, który obóz miał rzut kamieniem od tego krzaczku? Były to trochę marzenia ściętej głowy jednak hej, to wciąż było coś.
Zdecydował się więc na marsz w przeciwnym kierunku Błyszczących Głazów. Liczył na to, że może od strony Wilgotnych Skałek uda mu się natrafić na jakąś interesującą roślinę. Lawendę na przykład. Był naprawdę ciekaw tego, jak ta roślina wyglądała na żywo - bo opis to jedno, a mimo wszystko zobaczenie jej na żywo to drugie.
x
★ ★ ★
behind my eyelids are islands of violence, my mind shipwrecked, this is the only land my mind could find. I did not know it was such a violent island, full of tidal waves, suicidal crazed lions; they're trying to eat me, blood running down their chin and I know that I can fight or I can let the lion win. I begin to assemble what weapons I can find 'cause sometimes to stay alive you got to kill your mind...
x
LVL 6 190 / 500
MedLVL 8 916 / 1300
16
Siła
S
13
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#29
Soś | lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 4 | HP: 80 | W: 46/60 | Prz: 0/4
MEDlvl: 7 | Prz: 0/4

Latimera pozostawił krzaczek sam sobie, żeby mógł rosnąć w spokoju, Gwiezdny Klan wie, może wyrośnie jeszcze większy i nerwy Klanu Rzeki będą mogły zostać łatwiej ukojone. Łosoś po ostatnich zbiorach dał sobie spokój z tymiankiem, tak też ruszył dalej, w kierunku Wilgotnych Skałek, rozglądając się za czymś interesującym, czymś, co nie było tymiankiem, ale jak na razie nawet ze swoim siedemnaście w zmysłach nie mógł nic ciekawego wypatrzeć.
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#30
Sapnął nieco rozczarowany tym, że nie dostrzegł niczego jednak wiedział, że poszukiwania ziół na terenach, na których do tej pory nie szukał medykamentów były upierdliwe i frustrujące. Jakie szczęście, że pod nosem miał piętnaście liści tymianku, który przynajmniej w niewielkim stopniu łagodził bulgoczącą w nim leniwie frustrację tym, że zmarnował już tyle czasu, a wciąż nie miał niczego prócz kępki pachnących liści. Zahaczył martwą łasicę pazurem i pchnął nią na drugi koniec Błyszczących Głazów, tam, gdzie zamierzał iść - w okolicę Wilgotnych Skałek. Zsunął się ostrożnie z grzbietów skał i zakopał w lekko wilgotnej ziemi zwłoki łasicy, które przyklepał sporą warstwą ziemi. Zebrane liście tymianku natomiast pozostawił na niewielkim wgłębieniu pomiędzy skałami i przycisnął innym kamieniem, żeby czasem nie porwał mu ich wiatr.
Chciał ostatni raz sprawdzić brzeg Błyszczących Głazów nim ruszy w dół Grzmiącej Rzeki. Naprawdę liczył na to, że uda mu się znaleźć choć niewielką kępkę lawendy.
x
★ ★ ★
behind my eyelids are islands of violence, my mind shipwrecked, this is the only land my mind could find. I did not know it was such a violent island, full of tidal waves, suicidal crazed lions; they're trying to eat me, blood running down their chin and I know that I can fight or I can let the lion win. I begin to assemble what weapons I can find 'cause sometimes to stay alive you got to kill your mind...
x
LVL 6 190 / 500
MedLVL 8 916 / 1300
16
Siła
S
13
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości