Przeżute długą podróżą ciało porzuciło nadmiar tkanki tłuszczowej, pozostałej po ciąży i porodzie. Ostre, kanciaste kontury ciała ciasno otulają dobrze rozwinięte mięśnie, pracujące ostatnimi czasy ciężej, niż zazwyczaj. Jastrzębica stąpa twardo na niezwykle długich, skocznych łapach, utrzymując lepszą równowagę dzięki biczowatemu ogonowi. Ma szeroki kark, jak na kocicę, a także masywny łeb, który optycznie wyszczuplają długie, spiczaste uszy. Szorstkie, nieprzyjemne w dotyku futro jest jednolicie niebieskie, blaknąc jedynie na brzuchu, piersi, pysku i wewnętrznej stronie łap, gdzie przybiera pszenny odcień. Gdzieniegdzie, w szczególności na bokach i grzbiecie, widać ubytki w krótkiej sierści. (KP)
Pewna siebie i swoich racji, Jastrzębica jest uosobieniem upartości i gorliwości. Zawsze twardo stawia na swoim, nie daje sobie w kaszę dmuchać i przed byle kim karku nie ugina, chyba że zmuszona do tego zostanie po wypluciu ostatniego tchnienia. Burkliwa i często nieprzyjemna w obyciu; za najważniejsze i wzorcowe cechy u kotów uważa siłę, nieugiętość i przede wszystkim lojalność wobec klanu. Nie toleruje nieposłuszeństwa i wszelkie objawy słabości gotowa jest wytępić przy użyciu siły, jeśli słowa nie podołają. Jej kanciasty zad stwardniał, dosłownie i w przenośni. Pobyt na osiedlu umocnił w niej przekonanie, że w lesie i jego okolicach nie ma miejsca na użalanie się nad sobą i popełnianie błędów. (KP)
Aka Jastrzębie Jastrzębie
Klan Rzeki ponownie połączył się z Klanem Gromu. Historia, jak widać, lubi się powtarzać. Jastrzębi Szpon nigdy nie podejrzewała, że będzie mieć własne kocięta, a już na pewno nie w takim wieku i nie z Klanem Gromu, który przez całe życie tępiła i traktowała z pogardą, dodatkowo mając nieczystą krew za słabą i zdradliwą. Wpadła podczas krótkiej, niemalże epizodycznej zabawy z Liściastą Łapą, zapominając się o tym kim jest i co ją przez to czeka. (ಥ﹏ಥ)
Oferujemy: • Matkę-nastolatkę! Zaborcza to zołza, ale kochać będzie mocno. • Tatusia-nastolatka z Klanu Gromu, którego na pewno poznacie fabularnie. • Dość sporą, w większości odgrywaną rodzinę w Klanie Rzeki. • Równie dużą, odgrywaną rodzinę w Klanie Gromu. (xd) • Dodatkowo pomoc przy szukaniu galerii.
Informacje: • Wolna ilość miejsc w miocie to dwa (nie wliczając Ciemniejącego) z możliwością rozszerzenia do trzech, lecz nie sądzę, aby była taka potrzeba. :u • Sylwetka maluchów powinna być podobna do tej rodziców. Kocięta małe i chude nie przejdą. • Miot najpóźniej urodzi się na pograniczu 31 grudnia/1 stycznia. Ot, tak z fajerwerkami. • Theme bardzo luźne i otwarte: Imiona mają kojarzyć się z siłą lub grozą (bowiem te dwa czynniki Jastrzębia uważa za święte). Poniżej znajduje się lista przykładowych imion, ale jak ktoś ma swój pomysł to why not.
Przykładowe imiona:
Niedźwiedź, Orzeł, Wilk, Ryś, Lampart, Tygrys, Rzeka, Góra, Dąb, Wierzba*, Zamieć, Nawałnica, Wichura, Burza,
Kość, Krew, Jad, Trujący, Grzmot, Róg, Pazur*, Cierń, Twardy, Ciężki*, Ogień, Płomień, Woda, Wodospad * Ciężki to imię po dziadku, Ciemniejącym Niebie, który jako terminator nazywał się Ciężka Łapa.
Wierzba jest po babci, Wierzbowej Gałązce, matce Ciemniejącego Nieba,
Pazur natomiast po dziadku Jaśniejącym Pazurze, ojcu Ciemniejącego Nieba.
Dopiero co urodzona puchata kulka. Pokryta czarno-rudym, tygrysio-pregowanym, miękkim,
długowłosym futerkiem. Na jej grzbiecie widnieją rude większe plamy układające się od boku w paski. Można śmiało porównać ją do pszczoły. Na krótkich białych łapkach, białym brzuszku czołga się obok piskliwego rodzeństwa. Nie tylko brzuch jest w kolorze białym, ale również szyja. Koteczka jeszcze nie otworzyła oczu, ale jak to kocię zostanie obdarowana niebieskimi tęczówkami. Nosek ma blado różowy gdzie niegdzie pokryty ciemniejszymi prawie niewidocznymi kropeczkami. Pyszczek ma bialutki przecięty rudym kolorem, a na nim różwnież można znaleść parę kropek. Mniejsza połowa na jej głowcę jest czarna, a po drugiej stronie Kieł posiada mniejszą łatę również w tym samym kolorze.
Już od pierwszych dni narodzin widać opryskliwą naturę Kieł. Przepychanie i dziobanie małych czołgających się kulek to jej ulubionę zajęcie. Jej nic nie rozumiący móżdzek jeszcze nie rozumie, że te istotki będą dla niej najważniejszymi osobami w życiu. Ciągle wtulona w mamusie, a czasem poczołgająca się też do tatusia różyczka.
Jak to każde rozbrykane kocię jest zawsze chętna do zabawy oraz uprzykszania życia innym kotą.
Mistrz: poszedł po fajki i nie wrócił Płeć: kotka Matka: Już dawno opadły ostatnie liście z Klonów. Ojciec: Okrutna śmierć w udziale mu przypadła.
Figura? Idealna. Kotka szczupła, średniego wzrostu, obdarzona całkiem sporymi wiązkami mięśni. Obrasta ją długie, bure futro o zanikających pręgach, którego długość osiąga apogeum na puchatym ogonie. Długie, ostre pazury i takież kły - przy czym te ostatnie mają śnieżnobiałą, wręcz bijącą w oczy barwę. Od ceglastoczerwonego nosa odchodzą białe, długie wibrysy. Ślepia tej kotki, w odróżnieniu od bliźniaczki, przybrały barwę jaskrawego, lodowatego błękitu.
Gdyby Jaskółczy Śpiew należało określić jednym słowem, byłoby to: zła. Zła, pozbawiona jakiejkolwiek moralności, wyprana z emocji, lubująca się w manipulowaniu i rządzeniu innymi. Obcy jest jej strach, obcy jest jej smutek, obca tęsknota, obce współczucie. Wie za to, jak idealnie ukryć swe prawdziwe intencje za starannym kamuflażem. Potrafi kłamać, szachrować i zdradzać bez mrugnięcia okiem, wymyślając codziennie historię swojego życia od nowa. Jej główną rozrywką jest granie na emocjach innych kotów i obserwowanie ich reakcji. Z żyjących kocha tylko jedną kocicę, dla której byłaby w stanie zrobić wszystko.
niski wzrost, szczupły, długie łapy; krótkowłosy; bury, pręgowany tygrysio, z białymi znaczeniami; brązowooki; parę blizn
Podobny do dawnego siebie, jednak znacznie mniej ufny. Nie zacznie rozmowy z samotnikiem, a prędzej ucieknie, gdy tylko pojawi się podejrzenie, że napotkany kot ma zamiar go zaatakować. Mniej odważny, omijający ryzyko szerokim łukiem. Czasem niekontrolowanie drży mu powieka, szczególnie w sytuacjach napięcia, choć niekiedy również poza nimi.
Często ogarnia go rozpaczliwa chęć porzucenia czujności, ale zdaje sobie sprawę, że byłoby to bardzo niebezpieczne. Zdarza mu się zagłębić w marzeniach, szczególnie przed snem - teraz wirują one głównie wokoło powrotu do Klanu Wichru, do rodzeństwa i rodziców, dzieci Zaśnieżonej (których prawie w ogóle nie pamięta, bo gdy ostatni raz je widział, były maleńkie), ale też życia wojownika, które zapewnia więcej stabilizacji niż żywot samotnika, nawet jeśli wiąże się czasem z ryzykiem, zapewnia sens. Wytrwale zmierza w kierunku klanowych ziem, choć jednocześnie rozsądnie. Nie pędzi na łeb na szyję, a posuwa się dość powoli, choć systematycznie. Szuka jakichś kryjówek, poluje, na wypadek, gdyby dziś jednak nie był dzień, gdy trafi do obozu.
ni ma || gwiżdżący wiatr [kw/nkt]; porośnięta łapa [kc/nkt]; hucząca łapa [gk/kr]; zmrok [nkt/kg]
Omg, chciałabym bardzo, ale muszę jeszcze dostać zgodę na multi Skoro wszyscy opisują swoje atuty, to i ja nie będę gorsza
No więc:
- w tygodniu codziennie mogę stworzyć 1/2 odpisy, chyba że miałabym jakiś brak czasu
- w weekend odpisy zawsze, jednak ilość zależy od weny i czy mam czas właśnie
- często moje odpisy mieszczą się w granicy 200-400 słów, jednak zdarza mi się też tworzyć takie 600+
- mam już zamysł na postać, a do tego śmiem twierdzić, że nawet nie aż tak tandetny! (I do tego charakterek w miarę podobny do mamusi B) )
Przeżute długą podróżą ciało porzuciło nadmiar tkanki tłuszczowej, pozostałej po ciąży i porodzie. Ostre, kanciaste kontury ciała ciasno otulają dobrze rozwinięte mięśnie, pracujące ostatnimi czasy ciężej, niż zazwyczaj. Jastrzębica stąpa twardo na niezwykle długich, skocznych łapach, utrzymując lepszą równowagę dzięki biczowatemu ogonowi. Ma szeroki kark, jak na kocicę, a także masywny łeb, który optycznie wyszczuplają długie, spiczaste uszy. Szorstkie, nieprzyjemne w dotyku futro jest jednolicie niebieskie, blaknąc jedynie na brzuchu, piersi, pysku i wewnętrznej stronie łap, gdzie przybiera pszenny odcień. Gdzieniegdzie, w szczególności na bokach i grzbiecie, widać ubytki w krótkiej sierści. (KP)
Pewna siebie i swoich racji, Jastrzębica jest uosobieniem upartości i gorliwości. Zawsze twardo stawia na swoim, nie daje sobie w kaszę dmuchać i przed byle kim karku nie ugina, chyba że zmuszona do tego zostanie po wypluciu ostatniego tchnienia. Burkliwa i często nieprzyjemna w obyciu; za najważniejsze i wzorcowe cechy u kotów uważa siłę, nieugiętość i przede wszystkim lojalność wobec klanu. Nie toleruje nieposłuszeństwa i wszelkie objawy słabości gotowa jest wytępić przy użyciu siły, jeśli słowa nie podołają. Jej kanciasty zad stwardniał, dosłownie i w przenośni. Pobyt na osiedlu umocnił w niej przekonanie, że w lesie i jego okolicach nie ma miejsca na użalanie się nad sobą i popełnianie błędów. (KP)
Żur, Orlik, dopiszę Was w takim razie do listy chętnych :>.
Delikatnie zbudowana kotka, utrzymująca swoje ciałko na drobnych, długich łapkach, od spodu zdobionymi przez szaro-różowe poduszki. Futro utrzymane jest w trzech kolorach, dokładniej szarym, rudym i miejscami białym, który zasłania ciemne pręgi. Delikatne rysy pyszczka zawsze towarzyszą jej uśmiechowi, który ukazuje ciemnobiałe ząbki. Szeroko otwarte oczy powoli przyjmują barwe jasnego błękitu.
Można by opisać Górke, jako radosną kotkę. Odziedziczyła po swojej rodzicielce uszczerbki w cierpliwości, poza tym występują u niej problemy ze skupieniem. Czasami zapląta się o własne łapy przez roztargnienie, ale kto wie, może z wiekiem to się ustabilizuje? Jednak to nie uważa się za niezdare. Ma duży dystans do siebie, umie śmiać się z własnych błędów, a uśmiech na jej pyszczku pozwala szybko zawrzeć nową znajomość. Często nie bierze niektórych ważnych sytuacji na poważnie, zdaje sobie sprawe z tej wady. Lubi momentami uprzykrzyć mamie życie, zadając jej niepotrzebne pytania, ale zdecydowanie bardziej woli łażenie po obozie i plątanie się pod łapami starszych Klanowiczów. Pokłada dobro swoje, na równi ze swoim rodzeństwem i rodziną. Narazie nie wygląda na kogoś kto oddałby życie za swoje stado.
Poranna Łapa [KW] Zamieć [KRz]
C H C E już bardzo długo czekam na miocik fabularny i to by było marzenie
「xi don'tneedyoutorespectme,i respectmex」 idon'tneedyoutoxlxoxvxexme, ixlxoxvxexme buti want you toknow xyxoxuxcouldknowxmxe if you change your mind if youchange your mind
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Wygląda jak niemal idealne pomieszanie swoich rodziców, choć przeważa u niej biel futra Malinowego Nosa. Ma sylwetkę typowego Wichrzaka - smukłą, o długich łapach, a wzrost nieco większy niż przeciętny. Jej krótka, gęsta sierść jest zazwyczaj czysta i schludnie ułożona. Biel oblewa tułów, łapy i pyszczek, wchodzi też między oczy. Pomarańczowy kolor zdobi grzbiet zaczynając od barków i ciągnie się aż po koniuszek ogona. Ruda barwa sięga mniej więcej do połowy boku po obu stronach. Ten sam kolor mają jej uszy. Na pomarańczowych łatach można dostrzec ciemniejsze, klasyczne pręgi. Do tego trzeba dodać żółte oczy, w których czają się radosne iskierki oraz nos i poduszki łap w kolorze pudrowego różu. Jej grzbiet pokrywają blizny po kruczych pazurach. Pamiątką po jej przygodach poza klanem jest ślad po pazurach na prawym barku. Porusza się pewnie, z gracją. Chyba, że akurat pędzi na złamanie karku, ścigając się z wiatrem dla zabawy.
Wciąż całkiem dużo mówi, czasem co jej ślina na język przyniesie. Impulsywna, niecierpliwa, uparta - to już się raczej nie zmieni. Podobnie jak jej zapał do odkrywania nowych rzeczy, chociaż wszystkie okoliczne rzeczy zostały już odkryte. Uważa się za świetną wojowniczkę, ale bez przesady, nie jest w sobie zadufana. Czy księżyce spędzone poza klanem zmieniły jej osobowość? A gdzie tam! Pozostała tą samą radosną, przyjazną kotką, która chętnie się zakumpluje z nowo poznaną osobą. Tylko wskutek rozłąki jeszcze bardziej zdała sobie sprawę, jak ważna jest dla niej rodzina i wszyscy przyjaciele. Będzie co nadrabiać!
Back whereI ᗷEᒪOᑎG yeah I never felt so strong ? '? ????baby I feel like there'snothing that I can't try And if ??? ???? ?? put your hands high, ᴘᴜᴛ ʏᴏᴜʀ ʜᴀɴᴅs high
Przeżute długą podróżą ciało porzuciło nadmiar tkanki tłuszczowej, pozostałej po ciąży i porodzie. Ostre, kanciaste kontury ciała ciasno otulają dobrze rozwinięte mięśnie, pracujące ostatnimi czasy ciężej, niż zazwyczaj. Jastrzębica stąpa twardo na niezwykle długich, skocznych łapach, utrzymując lepszą równowagę dzięki biczowatemu ogonowi. Ma szeroki kark, jak na kocicę, a także masywny łeb, który optycznie wyszczuplają długie, spiczaste uszy. Szorstkie, nieprzyjemne w dotyku futro jest jednolicie niebieskie, blaknąc jedynie na brzuchu, piersi, pysku i wewnętrznej stronie łap, gdzie przybiera pszenny odcień. Gdzieniegdzie, w szczególności na bokach i grzbiecie, widać ubytki w krótkiej sierści. (KP)
Pewna siebie i swoich racji, Jastrzębica jest uosobieniem upartości i gorliwości. Zawsze twardo stawia na swoim, nie daje sobie w kaszę dmuchać i przed byle kim karku nie ugina, chyba że zmuszona do tego zostanie po wypluciu ostatniego tchnienia. Burkliwa i często nieprzyjemna w obyciu; za najważniejsze i wzorcowe cechy u kotów uważa siłę, nieugiętość i przede wszystkim lojalność wobec klanu. Nie toleruje nieposłuszeństwa i wszelkie objawy słabości gotowa jest wytępić przy użyciu siły, jeśli słowa nie podołają. Jej kanciasty zad stwardniał, dosłownie i w przenośni. Pobyt na osiedlu umocnił w niej przekonanie, że w lesie i jego okolicach nie ma miejsca na użalanie się nad sobą i popełnianie błędów. (KP)
Chód ma zawsze stonowany, elegancki. Nigdy mu się nie śpieszy, dumnie kroczy przed siebie, z wysoko podniesioną głową. Można odnieść wrażenie, że nie kroczy, a płynie w powietrzu. Po ojcu odziedziczył piękne ciemnobrązowe włosie, które lekko wpada w heban. Z niewiadomych przyczyn staje się kredowe na żuchwie, podbródku oraz bokobrodach. Mleczną biel da się również zauważyć na klatce piersiowej, brzuchu, palcach przednich łap tudzież tylnich, aż do stawów skokowych. W słońcu skrzy się oślepiająco, a mimo to nadal przyciąga wzrok. Mimo, iż rodziciele posiadają złote ślepia, Żołądź przejął po którymś pradziadku niebieską tęczówkę.
Niedoświadczony obserwator uzna go za wyjątkowego zgorzknialca, który jest wiecznie niezadowolony ze swojego żywota, zniechęcony do wszystkiego i wszystkich. I poniekąd jego słowa posiadałyby trochę racji - na pierwszy rzut oka kot to nad wyraz tajemniczy osobnik zgrywający niemowę, a jak już doda komentarz do pewnej dyskusji, najpewniej jest to bezpośredni cynizm rzucony bez ogródek. Sam uważa jednak, że jest wybitnym słuchaczem i nie ględzi bez potrzeby, jako iż wtedy gdy milczy dowiaduje się wielu ciekawych informacji na dany temat. Wypowiadane sarkazmy wynikają najczęściej z głupoty rozmówcy bądź i też najzwyklejszej irytacji nim. Poza tym, charakteryzuje się niezwykłą przebiegłością - z daleka rozpozna, czy ktoś łże, nie da się wykorzystać, acz sam umie wyeksploatować jakąś sytuację dla swoich korzyści pod zmyślnymi argumentami. Mimo wszystkich wymienionych wyżej negatywnych cech, Żołądź ma też dobrą stronę. Kocha naturę i pod każdym względem ją respektuje - nie uszkodzi flory, gdy nie chce stworzyć z niej maści, nie upoluje młodego bezbronnego zwierzęcia, a zajmie się tym starym lub schorowanym, by nie egzystował cierpiąc.
siema Żołądź przygarnie na sesje
tell me .h o w.is itfeelsittingup there f e e l i n g.so highbut toofar away.t o.hold me you knowi'm the one.w h o.put you up.t h e r e name in the sky,.d o e s.it ever get.l o n e l y? thinking you could.l i v e.without me
Truskawka ma krótkie, aczkolwiek miękkie i przyjemne w dotyku futerko. Jest ono szylkretowe, czarno-rude. Kotka jest smukła i zwinna, brak wielkiej siły nadrabia szybkością. Jej żółtozłote oczy często błyszczą w ciemności. Na pyszczku ma charakterystyczną jasną, rudą plamę.
Kocha zawierać nowe znajomości. Boi się podejmować trudne decyzje oraz tego, że w stresie zrobi coś źle. Kocha patrzeć w niebo i rozmyślać nad wszystkim.
O JEJU PROSZĘ MOGĘ? ;^;
Właśnie czekałam na miot z burym ticked *0*
Truskawka jest oddana do postaci porzuconych, ale obiecuję, będę pisała i to az się będzie kurzyło za moimi postami!
Moje odpisy znajdują sie w granicy 150-250 słów MINIMALNIE, więc mam nadzieję, że się dostanę uvu
Kartę postaci mogę zrobić nawet jeszcze dziś!
Naprawdę zależy mi na tym, by dołączyć
Nieuciszę burz Tojakogieńilód Nie pozwolę już Żebybrakłomitchu
Ciemna Toń to długowłosa, czarna kocica o smukłej sylwetce, która porusza się na masywnych łapach. Zalicza się do przeciętnych wielkością kotów. Jej chód jest pełny gracji i wdzięku, a przez jej wyprostowaną postawę może się wydawać nieco wyższa niż w rzeczywistości jest. Warto także zaznaczyć, że na przednich łapach posiada niewielkie blizny, które nabyła podczas jednej polowania w starciu z łasicą. Kiedy mamy już zarys jej sylwetki, możemy przejść do okrągłej głowy, na której wręcz od razu w oczy rzucają się dwie mocno odznaczające się od pospolitej barwy futra wojowniczki; bursztynowe kule, które dopełnia nieschodzący z pyska szeroki uśmiech. Nos koteczki jest czarny, dlatego też bardzo łatwo wtapia się w jednolity włos. Natomiast białe wąsiska, są rozchwiane praktycznie na wszystkie strony. Na czubku głowy mieszczą się dwie średniej wielkości delikatnie zaokrąglone na końcach antenki z szaro-różowym wnętrzem.
Ciemna Toń zatraciła w sobie wysokie ambicje, stała się cichsza, a także wolipo przystawać przy czyjejś racji niżeli wyrazić własne zdanie. Dla niektórych, w szczególności swoich kociaków może wydawać się natrętna i nadopiekuńcza, mimo iż nigdy nie ma złych intencji. Jednak pomimo tego wciąż nie zatraciła swej pogodnej natury. Lubi pomagać innym w rozwiązaniu ich problemów, wdać się w przyjemną rozmowę z innymi Klanowiczami, pójść na spacer, polowanie, czy po porstu pożartować, choć nie zawsze jej to wychodzi.
AAAA ja chcem! Tak bardzo chce. @-@
Czy mogłabym prosić o dodanie do listy chętnych? Odpisuje regularnie, najczęściej w weekend gdzie staram się wyzerować wszystkie konta. Posty u mnie liczą tak od 200+ słów i myślę, że trzecie konto to nie byłby dla mnie żaden kłopot. :>
Kocica trochę ponad średni wzrost, umięśniona, ale sucha i raczej szczupła, trochę "kanciasta". Ma trójkątną głowę z wystającymi kośćmi policzkowymi i garbatym nosem. Jej oczy są skośne i ogniście pomarańczowe, ogon długi i cienki a pazury u przednich łap zawsze wysunięte. Jej futro jest krótkie, gęste i brudne oraz rozczochrane w kolorze popielatym, szaro-niebieskim. Jest cała pokryta drobnymi bliznami, a z tych większych ma jedną przecinającą jej nos, jedną rozrywającą jej lewe ucho, jedną wielką na grzbiecie po walce z borsukiem i dwie duże na szyi po walce z lisem. Kocica wyraźnie siwieje na pysku oraz innych częściach ciała.
Niecierpliwa, brak jej empatii, pewna siebie, łatwo się irytuje, wymaga bezwzględnego posłuchu, prostolinijna, troszczy się o swoją rodzinę i Klan, obowiązkowa, pracowita i lojalna ponad życie, bardzo nastawiona na Klan. Stara się być sprawiedliwa. Bardzo dużo mówi i ogólnie uwielbia gadać, bywa oschła, nie wie co to uczucie strachu. Ma poczucie wyższości nad pozostałymi Klanami, czasem wybucha gniewem i ma skłonności do agresji słownej (fizycznej względem kotów spoza jej Klanu). Jest godnym zaufania towarzyszem i dobrze jest mieć ją po swojej stronie, ale łatwo zmienia swoje zdanie na temat innych kotów. Jest decyzyjna i szybko myśli jeśli chodzi o Klan, bardzo nierozgarnięta w kwestiach emocjonalnych i uczuciowych. Jako przywódczyni wzoruje się na swoim bracie, Świetlikowej Gwieździe.
Księżyce: 128 Mistrz: To takie coś jest? Płeć: kotka Matka: Okoniowy Ogon[NPC] Ojciec: Gilowe Gardło[NPC] Partner: Bros before hoes
Brudna Stopa wyrosła...Z patyka na jeszcze większy patyk i tak ustało. Wysoka jak brzózka, o długich nogach, starsza kocica szczyci się szorstką, lekko zmierzchwioną, krótką sierścią. Długi ogon, jak i czysto orientalny, w kształcie klina pysk zyskuje na uroku dzięki białym, chaotycznym wąsiskom i złotym, bursztynowym oczom w kształcie migdału. Szata kotki szczyci się kolorem kasztanowym, o ciemniejszych akcentach i prążkach o słabym kontraście - bez krzty bieli czy czegokolwiek innego.
Główną cechą koteczki są także jej duże, szpiczaste uszyska, pochodzące od jej orientalnym budowy.
Zwinna jest beztroską i zabawną kotką,często też buja w obłokach, bywa dumna i pełna siebie. Głośna i pełna śmiechu, jest łatwo rozbawiona i bardzo impulsywna. Jest źle wychowana, niepodporządkowana i trochę leniwa; w dużym stopniu szkodzi, ale stara się dobrze dla wszystkich i jest chętna do pomocy.
Kotka jest jednak trochę niechętna kiedy chodzi o rozmowe z kociętami w jej wieku. Można by nawet rzec że jest nieśmiała.
Bzycząca Łapa(KC), Porzeczkowa Pestka(KC)
D A N G. Niby bym mogła i to bardzo kuci ale no *wheeze* nie naklepie agrestem 50 post w tym tygodniu ugh.
Ale chętnie wezme Lwią(algo Agrestem jak podrośnie) na sesje c:
Aparycja Mrówki nie zmieniła się szczególnie. Wciąż jest proporcjonalnie zbudowanym kurdupelkiem, a jej futro pozostało mozaiką rudych i czarnych plam, z kilkoma białymi wyjątkami jak drobna plama na brodzie. Miękkie rysy pyszczka i okrągłe, zielone oczy nadają jej nadal dziecięcego uroku, jednak niewielkie blizny i utrata wagi zdradzają wiele księżyców samotnej wędrówki. Drobne mięśnie pozostały dość dobrze widoczne, a górny, lewy kieł wciąż niesfornie wystaje z jej mordki. Zwykle zwichrzone futerko zdaje się być bardziej zadbane niż przed opuszczeniem Klanu.
Cóż można powiedzieć o małej szylkretce? Podczas swojej wędrówki na pewno dojrzała, przestała tak łatwo się irytować i obrażać (choć od czasu do czasu wciąż fuknie podenerwowana, albo wywróci oczami), jak i znalazła na nowo psychiczną równowagę, zachwianą po masowych śmierciach i odejściach bliskich. Na nowo można rozpoznać w niej tego ciekawskiego kociaka, który śmieje się często i pozostaje rozbrajająco szczery, wyrażając to nie zawsze w najmilszy dla odbiorcy sposób.
Żaba [KW]
@.@ kilka dni cię nie ma i się z małego Liścia Błysk junior robi.
Czy Łania i Czmiel wygrywają teraz w kategorii najmłodszej babci i pradziadka w histori forum?
Chłodnywicherkrewprzenika Niebozrzucachmurnypłaszcz Słychać głosprzez mgłę,toskały Pną się tam, gdziebijeblask