Masywna, postawna kotka, o długim, zadbanym szylkretowym futrze w kolorach: srebrzystym i jasno rudawym, przecinanym przez ciemniejsze, tygrysie pręgi. Z wiekiem przyszło jej uzyskać imponujące rozmiary dzięki którym z łatwością zalicza się go prawdziwych Gromowych gigantów o długich łapskach i ciężkim kroku. Posiada charakterystyczną, rudą plamę na pysku na której znajduje się cieniutka, biała kreska kończąca się pomiędzy chłodno-zielonymi ślepiami. Trójkątny kształt i ułożenie futra na głowie, z lekka zaokrąglone uszy i kudłate bokobrody czy kryza na szyi oraz piersi, upodabniają ją do ojca, tak samo ciągle przymrużone prawe oko i uniesiona jedna z warg wykrzywiające je pysk w wiecznym grymasie. Na wszystkich czterech łapach, piersi oraz brzuchu, ma rozdzieloną biel, która miejscami się rozlewa w inne zakamarki jej futerka. Blizny ma na: gardle; tylnej łapie; grzbiecie; czy rozerwanym uchu od zewnątrz.
Ostra; chłodna; lojalna; ambitna. Księżyce mijały, a wraz z nimi charakter Cyprys nieco ulegał zmianie. Mimo, że nie było to widoczne na pierwszy rzut oka, kocica stała się nieco bardziej rozmowna. Już odrobinę lepiej szło jej rozmawianie z kotami które darzyła jakąkolwiek sympatią czy zaufaniem. Po otrzymaniu rangi wojownika pielęgnuje swoją sumienność, odpowiedzialność i dojrzałość. Stara się dążyć do obranego przez siebie celu jakim jest zostanie szanowanym wojownikiem. Dla większości kotów jest oschła, obojętna, wredna i odznacza się kpiną oraz pogardą. Bez większych ogródek jest w stanie ostro poprzeć swoje zdanie i splunąć jadem prosto w oczy kota, który w jej oczach na to zasłużył. Nie umie okazywać emocji, oraz ich nie rozumie; ukrywa je pod grubą warstwą dystansu, dzięki czemu krytyka i ostre słowa spływają po niej jak po kaczce; Dla kotów bliższych wykazuje się poczuciem humoru czy wsparciem na swój sposób.
Popielny Żar, Pęknięta Łapa, Olcha [KC]
Na Lis, paczka od Łatki nr. X
I'mnotafraidofdying,dear - ̗̀runwiththewolves,butdisappeaŕ̖ - Alwaysaround,untilyouappear Guessesaretough,theyfuckwiththatgood life
Masywna, postawna kotka, o długim, zadbanym szylkretowym futrze w kolorach: srebrzystym i jasno rudawym, przecinanym przez ciemniejsze, tygrysie pręgi. Z wiekiem przyszło jej uzyskać imponujące rozmiary dzięki którym z łatwością zalicza się go prawdziwych Gromowych gigantów o długich łapskach i ciężkim kroku. Posiada charakterystyczną, rudą plamę na pysku na której znajduje się cieniutka, biała kreska kończąca się pomiędzy chłodno-zielonymi ślepiami. Trójkątny kształt i ułożenie futra na głowie, z lekka zaokrąglone uszy i kudłate bokobrody czy kryza na szyi oraz piersi, upodabniają ją do ojca, tak samo ciągle przymrużone prawe oko i uniesiona jedna z warg wykrzywiające je pysk w wiecznym grymasie. Na wszystkich czterech łapach, piersi oraz brzuchu, ma rozdzieloną biel, która miejscami się rozlewa w inne zakamarki jej futerka. Blizny ma na: gardle; tylnej łapie; grzbiecie; czy rozerwanym uchu od zewnątrz.
Ostra; chłodna; lojalna; ambitna. Księżyce mijały, a wraz z nimi charakter Cyprys nieco ulegał zmianie. Mimo, że nie było to widoczne na pierwszy rzut oka, kocica stała się nieco bardziej rozmowna. Już odrobinę lepiej szło jej rozmawianie z kotami które darzyła jakąkolwiek sympatią czy zaufaniem. Po otrzymaniu rangi wojownika pielęgnuje swoją sumienność, odpowiedzialność i dojrzałość. Stara się dążyć do obranego przez siebie celu jakim jest zostanie szanowanym wojownikiem. Dla większości kotów jest oschła, obojętna, wredna i odznacza się kpiną oraz pogardą. Bez większych ogródek jest w stanie ostro poprzeć swoje zdanie i splunąć jadem prosto w oczy kota, który w jej oczach na to zasłużył. Nie umie okazywać emocji, oraz ich nie rozumie; ukrywa je pod grubą warstwą dystansu, dzięki czemu krytyka i ostre słowa spływają po niej jak po kaczce; Dla kotów bliższych wykazuje się poczuciem humoru czy wsparciem na swój sposób.
Popielny Żar, Pęknięta Łapa, Olcha [KC]
Na Śliwkę:
Łatka, paczka 23
I'mnotafraidofdying,dear - ̗̀runwiththewolves,butdisappeaŕ̖ - Alwaysaround,untilyouappear Guessesaretough,theyfuckwiththatgood life
Mistrz: Rozerwane Ucho/Łani Krok Płeć: Kocur Matka: Nakrapiany Liść [NPC] Ojciec: Ukruszony Kieł [NPC] Partner: Nie jest pewien kto i jak!
Rude, klasycznie pręgowane futro kocura jest bardziej zadbane niż kiedykolwiek. Kąpiele i opieka ludzi sprawiła, że wygląd Motyla bardzo mocno się zmienił. Nie jest już wychudzony i wymizerniały. Nabrał ciała i wygląda teraz jak prawdziwy kocur, a nie szkielet. Choć nadal nie jest umięśniony to wygląda zdecydowanie bardziej "zdrowo". Gdyby spojrzeć na kocura z tyłu, nie przypominałby już on dawnego drobnego Motylka. Tylko i wyłącznie pysk dawał jasno do zrozumienia kim jest. Oczy nadal pięknie zielone nie utraciły swojego wewnętrznego blasku. Paź Królowej dorósł i zmężniał.
Zmiany w życiu rudzielca nadchodzą z taką prędkością jak mysz uciekająca przed kotem. Jeszcze niedawno członek klanu Gromu. Dziś, samotnik z wyboru. Po ucieczce z domu wiedział, że już nigdy tam nie będzie mógł powrócić. Ale nie czuł się tam dobrze. Potrzebował zmian.
I zmiany nadeszły. Życie przez kilka księżyców w domu dwunogów, pokazało mu inną perspektywę. Dzięki temu, że znalazł tam spokój i ciszę, mógł wreszcie przestać się bać. Potrzebował tego. Teraz już odnalazł swój sens życia, i niczego więcej nie szuka. Wie czego potrzebuje. Choć spędził większość czasu w wygodach "pieszczocha&", nie zatracił chęci polowań i wychodzenia na dłuższe wyprawy. Czym więc jest dla niego strach, który gnębił go przez większość życia? To jego siła. Jest zdecydowanie bardziej pewny siebie. Zdecydowanie odważniejszy. Choć zapewne gdzieś tam w głębi nadal skrywa "strachy" przeszłości, to dziś o nich zapomniał. Pragnie normalnego życia, gdzie demony przeszłości są daleko za nim.
Cichy Wiatr [*]
Dla Barwniaka kradne
Paczka 5 Szkarłatnego Zachodu -> Rudaski
Odwaganiepolega =naNIEodczuwaniustrachu,ale= N Aumiejętnościdziałania_M_I_M_O_niego.
Jabłko nie wyróżnia się zbytnio wśród innych kotów. Jest przeciętnego wzrostu i trochę mniejszej wagi niż powinien. Jego futerko jest krótkie i błyszczące w słońcu rudym kolorem. Nudną barwę przyozdabiają nieco ciemniejsze, tygrysie pręgi. Za kocurem zawsze ciągnie się średniej długości ogonek. Na czubku pyszczka leży różowiutki nosek, a nad nim świecą okrągłe, zielone oczy. Chodzi z głową podniesioną do góry, co dodaje mu parę łapek wzrostu. Od wewnętrznej strony jego kończyn znajdują się mięciutkie poduszki, o kolorze zbliżonym do noska.
Można powiedzieć tylko jedno. Zdecydowanie się zmienił. Zrozumiał, że to co do tej pory uważał za najważniejsze, tak naprawdę powinno leżeć u samym dole hierarchii. Zrozumiał to, że futerko może umyć, że ono odrośnie, że plamki błota wcale nie są oznaką niechlujstwa czy słabości. Zrozumiał, że wygląd można naprawić w łatwy sposób, a relację z rodzeństwem już niekoniecznie. Stał się weselszy. Chciał się bawić. Chciał zasmakować tego, czego od zawsze w dzieciństwie pragnął, ale jego wysokie ego mu na to nie pozwalało. Uświadomił sobie, że powinien trzymać wartościowe koty bardzo blisko, a nie usilnie oddalać się od nich, bo wcale nie sprawiał w ten sposób dobrego wrażenia.
What doyoudo when achapter ends? Doyou closethebookand neverread itagain? Where doyou go whenyour story'sdone? You canbe whoyou were or whoy o u'l l. b e c o m e Ohuntil it's allb e e n said It's notover until yourdyingb r e a t h So what do you want them to say whenyou'regone? That you gave up or thatyoukept going.o n?
Jednolicie czarna kotka o krótkim futerku. Oczy wybarwiły się jej z niebieskich na ładny, bladożółty kolor, który można wręcz porównywać do złocistego. Nie jest zbyt wielka, należy raczej do tych niskich, choć z pewnością nie jest też najniższa. W dodatku dość szczupła, lekko zbudowana, przez co może sprawiać wrażenie małej, a nawet słabej. Pierwsze wrażenie jest jednak w tej kwestii mylące, bo jak na kociaka, który większość swojego życia do tej pory spędził w lecznicy, jest całkiem silna.
Niepoprawna optymistka. To ten typ, co do śmiechu nie potrzebuje powodu. Jest pewna siebie i gadatliwa. Nie lubi słuchać poleceń, z reguły woli je wydawać. Prawdziwa zmora dorosłych - bezustannie znikające z oczu, pyskate i wybredne w jedzeniu kocię, ale nie można wiele od niej oczekiwać, w końcu jest bardzo młoda. Wszystkie swoje wady nadrabia charakterkiem i wrodzonym urokiem osobistym. Pragnie być w centrum uwagi i lubi się popisywać.
Idealna córeczka Jastrzębiego Krzyku jest kremowobiała - z wyjątkiem ogona, łap, spiczastych uszu i pyszczka, które przykrył niebieski odcień, nachodzący na partie ciała jak aksamitny gradient, pojawiający się również i na grzbiecie - tam pod postacią nalotu rzuca swego rodzaju cień, lekko uwydatniając i nasycając mleczną bazę. Odcień nieba zostaje przerwany na łapach, gdzie pod postacią krótkich skarpetek, zajmujących jedynie palce, pojawia się biel, występująca również na podbrzuszu i piersi, lecz tam jest niezauważalna i praktycznie w ogóle nie odcina się od bazy - różnicę więc głównie nocą, gdy światło nie jest aż tak intensywne. Wygląda jak modelka o idealnych proporcjach, zgrabna niczym młoda łania i jednocześnie z chłodnym pazurem w pobłyskujących oczach, dużych i okrągłych jak dwa księżyce o kolorze głębokiego oceanu. Jej kufa jest nieco dłuższa, niż u przeciętnego kota, smukła i elegancka.
Trzeba przyznać, że jest zawziętą poczwarą i dopnie swego, choćby musiała przedzierać się przez wzgórza usłane trupami... o ile nie wyjdą one spod jej łap. W żadnym wypadku nie jest pacyfistką i w głębi duszy na pewno bardziej preferuje rozwiązywanie sporów siłą, aczkolwiek w sprzeczności z tym stoi jeszcze większe poszanowanie przez Fokę zasad, pewnych ustalonych granic i szeroko pojętej moralności - jest typem, który cały wojowniczy kodeks weźmie sobie w przyszłości do serca i będzie według niego żyć, ale jeszcze większą radość sprawi jej szukanie u innych kotów błędów i przewinień, dzięki którym będzie miała nad nimi pewną władzę, bo w końcu nikt nie lubi, gdy się na niego donosi, prawda? Foka robi to z ogromną przyjemnością i czarującym uśmiechem na ślicznej mordce! Lepiej przy niej uważaj, ktosiu, bo z tą kulką uroku koni kraść nie będziesz. Pójdzie z Tobą do stajni i upozoruje współpracę, by uprzednio powiadomić kogo trzeba i przyłapać Cię na gorącym uczynku wśród przedmiotów zbrodni.
Mistrz: Skrzecząca Mewa; Jasne Serce Płeć: kocur Matka: Zaćmiony Księżyc Ojciec: Lodowa Skóra Partner: brak Trwałe urazy: Poszarpane blizny po ugryzieniu borsuka na jednym udzie.
Okrywa włosowa kocura jest w kolorze białym, beż żadnych widocznych znaczeń. W dotyku futro jest całkiem miękkie, chociaż wydaje się lekko potargane. Sierść jest najdłuższa i najgęstsza na piersi, policzkach i ogonie kota. Pod futrem są mięśnie, które jednak łatwo nie są widoczne gołym okiem. Oczy Mruczka są koloru złotego, okazjonalnie wpadające w lekki pomarańcz, zależnie od nachylenia światła. Na udzie kocura można zobaczyć sporą bliznę pozostawioną przez borsuka. Mruczek jest także kastratem.
Typowy przykład przeciętnego kota pochodzącego z klanów. Całkiem ambitny i pracowity kocur, jednak nie wyróżniający się szczególnie ponad innych. Księżyce pozostawania w tyle za innymi sprawiło że ma dość chwiejne poczucie własnej wartości.
Na ogół towarzyski kocur, który jest w stanie w dużej mierze przystosować się do stylu bycia innych kotów. Chociaż okazjonalnie może mieć problem ze zrozumieniem emocji innych.
Podziela wiarę w Gwiezdny Klan z większością klanowych kotów. Także incydent z borsukiem spowodował u niego fobię przed borsukami, przez co czuję nieznaczną niepewność, będąc poza obozem klanu lub innym bezpiecznym schronieniem. Zdecydowanie ma także uraz do dwunogów.
Mistrz: Żubrze Gardło Płeć: kotka Matka: Nakrapiany Liść[NPC] Ojciec: Ukruszony Kieł [NPC] Partner: Szuka szuka i znaleść nie może
Rudo- biała (Białe znaczenia na brzuchu, pyski końcówce ogona i łapach) o pręgowano klasycznej rudej sierści. JeJ oczy są koloru niebieskiego z odrobiną zieleni, a nosek jasno różowy.
Pracowita i dalej rozbrykana, charakter kotki się zmienił jest czasem poirytowana oraz niezbyt przyjemna gdy się wkurzy. Dalej jest przyjaźnie nastawiona do innych i często che im pomagać.
Brzozowa Łapa [KC] Ares [P]
Łaciate Futerko paczka 1 (na Aresa, plus zmienię jeszcze oko)
Łaciate Futer paczka X (na Orle Skrzydło!)
Rudy, krótkowłosy, klasycznie pręgowany colorpoint z białymi znaczeniami na palcach łap, piersi oraz brzuchu. Ma niebieskie oczy, dłuższe futerko na ogonku, grzbiecie oraz policzkach, a także odznaczające się pędzelki na uszach.
Miała swoje gorsze chwile w młodości, kiedy to wykazywała się przesadną szczerością, głupimi pytaniami, bądź mrożącym krew w żyłach nietaktem, lecz czy jest to czymś dziwnym w przypadku dziecka, które dopiero co pojmuje działanie świata? Po wielu wpadkach, chociażby tej na pogrzebie Migotliwej Łapy, rodzice złapali ją ostro za chabety i rozpoczęli surowszy proces wychowawczy, który pomógł Kruczej Łapie w zapoznaniu się z czymś takim jak kultura osobista. Nie ma co się oszukiwać i nawijać makaronu na uszy - koteczce nadal zdarza się palnąć coś wrednego i nieprzyjemnego, przy czym zawsze robi to umyślnie i z premedytacją. Wie natomiast kiedy może sobie na to pozwolić i wobec kogo może taka być, a kiedy najlepiej położyć uszy po sobie i ściągnąć lejce. Jest w dalszym ciągu asertywna i nie pozwala sobie dmuchać w kaszę. Nigdy nie daje się wykorzystywać i rzadko kiedy robi coś z czystej dobroci serca. Najczęściej będzie oczekiwała czegoś w zamian, a czasami, choć rzadko, zgodzi się na nadanie komuś tytułu dłużnika, dzięki czemu potencjalną przysługę będzie mogła odebrać w przyszłości. Ma nietuzinkowe poczucie humoru, czarnego humoru, dlatego wszelkie przytyki odnośnie jej młodości traktuje z przymrużeniem oka, by, korzystając z okazji, odwrócić ostrze w kierunku żalącego się koteczka. [reszta w KP]
*biegnie z taczką* proszę się usunąć z drogi, thx, masowa kradzież, bo święta już tuż tuż.
Jako terminator Karmazyn wciąż jest drobny, jednak już nie wątły i wychudzony. Ostre linie wygładziły się, gdy kocie ciałko zaczęło wreszcie wykazywać oznaki posiadania jakiegoś umięśnienia, zaczęły wyrównywać się także jego proporcje, przez co długie łapy rudzielca nie wydają się być już tak zupełnie nieprzystające do reszty. Duże uszy wciąż takie są, ale i one jakby przestały odstawać od reszty sylwetki kocura. Krótka, tygrysio pręgowana sierść przybrała nieco na intensywności kolorów, także białe znaczenia rozlały się nieco, bardziej rzucając się w oczy i obejmując już nie tylko pyszczek i wątły pasek na szyi i klatce, ale także kawałek powierzchni brzucha. Oczy kocurka zyskały też wreszcie swój docelowy, miodowy kolor, współgrający z ubarwieniem futra.
Wraz z dorastaniem Karmazyn nie zaliczył zmiany o sto osiemdziesiąt stopni, trudno jednak przeoczyć pewne transformacje, które w nim zaszły - i nie chodzi tylko o te w wyglądzie. Także charakter kocurka uległ pewnym przemianom i jak pręgus wciąż pozostał pełnym ciepła i otwartości, tak jego ufność nieco zaczęła się przytępiać, a on sam zaczął nabywać cech przydatnych w dorosłym życiu - większej pewności siebie, raczkującej gotowości do mówienia tego, co myśli i ostrożnego przekonania, że potulność i dobre wychowanie nie zawsze popłaca. Oczywiście, rodzicielskie nauki nie poszły w las - rudzielec wciąż potrafi się zachować i rozumie, czym jest szacunek należny starszym i bardziej doświadczonym, tym niemniej nie daje sobie już aż tak bardzo wchodzić na głowę. Nie zaczął pyskować - przynajmniej nie w takim stopniu, w jakim potrafią czynić to jego rówieśnicy - patrzy już jednak na świat bardziej krytycznie i z większą dozą ostrożności. Wciąż jest radosny i towarzyski, wciąż też potrzeba najpierw uporać się z solidną dawką jego nieśmiałości, by to dostrzec, widać w nim już jednak zadatki na odpowiedzialnego i znacznie bardziej stanowczego kocura, jakim, być może, pisane mu będzie stać się w przyszłości. Do głosu zaczęła też bardziej dochodzić ciekawość świata Karmazyna, której młodziak prawdopodobnie nigdy się nie pozbędzie, wręcz przeciwnie - wyhoduje ją na solidny pociąg do dalekich wypraw i tęsknotę do odkrywania nowych miejsc.
Kotka ma krótką sierść w kolorze intensywnie rudym, pokrytą nieco ciemniejszymi pręgami (pręgowanie tygrysie). Charakterystycznego wyglądu dodaje jej biały pyszczek oraz ciemniejszy kolor końcówek uszu. Jest nieco większa i mocniej zbudowana niż przeciętne kotki w jej wieku. Oczy ma koloru bursztynowego. Od innych kotów łatwo można ją rozpoznać patrząc na jej puchaty ogon, który nienaturalnie przekrzywia się w lewo. Od urodzenia przeszkadzał on kotce w swobodnym poruszaniu się - został jednak naprawiony przez medyka i od tego czasu funkcjonuje prawidłowo, jednak wygląda nieco inaczej niż ogony innych kotów. W dodatku zdarza się jej być nieco niezdarną, ponieważ jej rozwój przebiegał inaczej niż u przeciętnego kociaka.
Z nieco wycofanej, nieśmiałej kotki przeistoczyła się w jedną z najodważniejszych kocic w Klanie Rzeki - o ile nie w całym lesie. Nie jest może zbyt wygadana czy charyzmatyczna, ale zdecydowanie nie boi się wyrażać swojej opinii, a jej wypowiedzi są zawsze przemyślane. Przez zdecydowaną większość swojego życia na pierwszym miejscu stawiała sprawy Klanu Rzeki i jest gotowa do poświęceń, co niejednokrotnie udowodniła ratując życia współklanowiczom. Po przejściu do Starszyzny jednak przestała być na bieżąco ze sprawami Klanu, skupiając się bardziej na swojej rodzinie.
Gradowy Podmuch (KW), Bagienna Trzcina (KC), Dymne Niebo (KC), Kamienny Potok (KG), Niski Krok (GK), Lady (P/Z), Kacza Łapa (KR)
Lisia Łapa, paczka 4
Lamparcia Cętka, paczka 5.1
Panie dzieju, ja to już nie jednych takich przeżyłam.
Panie dzieju, nie jedno widziałam, gdy się tak tu kręciłam.
Nosiłam wdechy takich, wdechy takich, wdechy takich cnych
Nosiłam gnojów jak but głupich, tych do cna, tych do cna złych.