Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
Szczęście wyjątkowo nie trzymało się dzisiaj cętkowanej samotniczki. Mysz zaczęła uciekać tak szybko, że ledwo Jaskółka zaczęła ją gonić, a ta już czmychnęła zdezorientowana gdzieś w trawy. Okazja przepadła i kocica więcej nie ujrzała nietypowo wyglądającego gryzonia.
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------
Nie udało się, niesamowita wręcz nowość, huh. Niestety nie była to odpowiednia pora na powrót - Jaskółka w dalszym ciągu nie złapała tyle, by wykarmić chociażby jednego kota, o całej trójce nie wspominając, dlatego nie mając innego wyjścia ruszyła pod wiatr na ugiętych łapach i liczyła na to, że w końcu coś jej się uda. Że złapie jakiegoś dorodnego zająca, albo bażanta i będzie mogła wracać.
b i r d s.flying.high.you knowhow Ifeel sun.in.the.s k y.you knowhowIfeel breeze driftin'on by.you knowhow Ifeel
it's anewdawn it's anew d a y it's an e wlife - ̗̀ FOR ME ̖́-
Ponadprzeciętnie duży, masywny kocur o długim czarno srebrnym futrze z ciemniejszymi, tygrysimi pręgami. Białe znaczenia okalają jego pyszczek i ciągną się przez pierś po brzuch, tworząc także krótkie skarpetki na wszystkich łapach. Ma jasnoróżowy nos oraz duże, spiczaste uszy, zaś jego oczy są lekko skośne w kolorze zielono miętowym.
Spokojny; nieufny; paranoik; duża samoocena; realista; inteligentny; z dysocjacyjnym zaburzeniem osobowości; obserwator; poważny
Jakiś wysyp. Jaskółka ponownie natrafiła na mysz o dziwnym umaszczniu - identycznym, co wcześniej. Być może jest to jakaś inna, która uciekła od dwunożnych. Tak czy inaczej, samotniczka mogła dostrzec ją pod pobliskim krzakiem, gdzie siedziała skulona, chyba myśląc, że jej nikt nie widzi. Może tym razem uda się coś upolować?
.................................♣ ............................................ Lights areflashing, colors are blurring ..............................................There are patterns in my mind ................................................Things are hidden to the world around me ..................♣BUT STILL THEY SAY I'M BLIND
................................................They wrap me up in a web of lies ◊ ................................................Meet the man who's locked inside .....................................................I'm too many people in too many places ..........................................................I've...a...split...personality .................................._______________________
Myszka. Nie było to coś, czym samotniczka wykarmi rodzinę i Czosnek, ale z pewnością nie zamierzała marnować szansy podarowanej przez los. Upewniła się więc, że idzie pod wiatr i przystąpiła do pozycji. Ugięła łapy tak, by brzuch był nisko ziemi, ale po niej nie szurał i zrównała głowę wraz z ogonem z linią grzbietu. Miała do czynienia z gryzoniem, więc ciężar ciała przeniosła także na tylne łapy i ruszyła przed siebie, uważając, by na co nie nadepnąć i ofiary nie spłoszyć.
Jeżeli udało jej się zbliżyć na odpowiednią odległość, planowała skoczyć i jak najszybciej pozbawić piszczka życia. Tak, by nie cierpiał za długo.
b i r d s.flying.high.you knowhow Ifeel sun.in.the.s k y.you knowhowIfeel breeze driftin'on by.you knowhow Ifeel
it's anewdawn it's anew d a y it's an e wlife - ̗̀ FOR ME ̖́-
Czarny, krótkowłosy kot drobnej budowy i o średnim wzroście. Ma ciemny, mały nos i zielone oczy. Na brzuchu, końcówce ogona i piersi ma białe znaczenia. Ma smukły pyszczek ze sterczącymi wąsami. Blizny na szyi i górnej części prawej, przedniej łapy.
Już jako Węglowy Pył, zmienił się trochę, choć nie można tego nazwać radykalną zmianą. Węgielek stara się był miły dla wszystkich i nie oceniać z góry. Jest pomocny w stosunku do innych. Raczej jest kotem wrażliwym. Łatwo wprawić go w zakłopotanie. Nie jest aż tak nieśmiały jak kiedyś. Teraz może zwyczajnie do kogoś zagadać, choć i tak za wiele nie powie. Wciąż małomówny i zazwyczaj odpowiada krótko, ale treściwie. Nie lubi o sobie opowiadać, zamiast tego woląc skupić się na rozmówcy. Wiele rzeczy o sobie zataja, a chociaż ma potem wyrzuty sumienia, potrafi skłamać, by coś ukryć. W naprawdę prosty sposób ulega manipulacji i w większości przypadków nie jest nawet świadomy, że ktoś może nim pomiatać. Lubi przebywać w towarzystwie kotów podobnych do niego. Kiedy trafi na nieprzyjemnego, niemiłego rozmówcę, szybko się zraża i ucieka. Przyjemność sprawia mu nauczanie i przekazywanie wiedzy. Jeśli chodzi o spędzanie czasu, dużo przebywa sam, rozmyślając i spacerując. Na pewno nie jest duszą towarzystwa. Woli mniejsze, acz bliższe grono. Nie ma jakiś większych ambicji. Odpowiada mu to, co jest, czyli bycie wojownikiem, ochrona klanu i szkolenie terminatorów. Nie uważa, by nadawał się w jakikolwiek sposób na jakąś wyższą rangę. Czasami ma mało pewności i wiary w siebie, choć jednak jeśli już coś sobie postanowi, to jest bardzo zawzięty, by to osiągnąć.
To nie był zbyt dobry dzień dla Jaskółki na polowanie. Zupełnie tak jak wcześniej, pech ją nie opuszczał. Zastosowała wszystkie potrzebne zasady łowieckie, a wiatr i tak postanowił zrobić jej na złość. Niespodziewanie zmienił kierunek, przez co myszka wyczuła zbliżającą się kocicę i uciekła w zarośla. Na dodatek samotniczka zaczęła czuć doskwierające jej zmęczenie.
----------------------Take it to yourt o pand now watch me get in ----------------Feel the sun is up and nowlet the v i b e in ---------------------------------Don'tyou feel the rain drops are near You're the o n l ytool tobreak the music---------------------- Andyour time is souseless---------------»FEEL ME GET IN « And your daysare notof m u s e breaks------------------------
Oh, to zdecydowanie nie był dobry dzień dla Jaskółki. I ta myszka zdecydowała się uciec, co absolutnie nie motywowało samotniczki do dalszego polowania zwłaszcza, że zaczynała być zmęczona. Wiedziała jednak, że to co schwytała to zdecydowanie za mało i nie wykarmi tym nawet pozostałej dwójki kociąt, dlatego westchnęła cicho pod nosem i ruszyła na dalsze poszukiwania. Wróciła do legowiska dopiero wtedy, kiedy schwytała dość, swoim zdaniem, zwierzyny. Czyli dość późno.
zt, dziękuję
b i r d s.flying.high.you knowhow Ifeel sun.in.the.s k y.you knowhowIfeel breeze driftin'on by.you knowhow Ifeel
it's anewdawn it's anew d a y it's an e wlife - ̗̀ FOR ME ̖́-
Polowała, dużo. Wiedziała, że nie zmusi Wróbelek do tego, by zostawiła wszystko mamie i się nie narażała, ale mimo to starała się robić wszystko, by córka jednak nie musiała tego robić. I tak było także tego dnia. Zbliżał się już wieczór, więc z każdym kolejnym uderzeniem serca było coraz ciemniej, ale samotniczka chciała schwytać coś na kolację. Udała się więc w okolice Samotnej Wierzby gdzie, dotarłszy na miejsce, ustawiła się pod wiatr i na ugiętych łapach ruszyła przed siebie, licząc na owocne łowy.
b i r d s.flying.high.you knowhow Ifeel sun.in.the.s k y.you knowhowIfeel breeze driftin'on by.you knowhow Ifeel
it's anewdawn it's anew d a y it's an e wlife - ̗̀ FOR ME ̖́-
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Polowanie jak polowanie. Rutyna życiowa i ta sama, znajoma pozycja łowiecka, szelest traw i szum wody nieopodal. Jaskółka miała już spory bagaż doświadczenia we włóczeniu się po ziemiach niczyich tak, aby omijać Koty z Klanu Gromu i miała doświadczenie w polowaniach. Wiedziała zatem, że cechą każdego dobrego łowcy jest cierpliwość i wytrwałość; na ten moment nie była w stanie namierzyć żadnego potencjalnego tropu zwierzyny... chyba, że miała ochotę wchodzić na szczyt wierzby bo wronę, która krakała jej nad głową, jakby się z niej śmiejąc; mało tego, ptak bezczelnie spuścił na grzbiet srebrzystej kocicy brudną, wilgotną, białawą bombę i odleciał.
Życie nie od dziś robiło Jaskółce pod górę, więc nie zdziwiło jej to, że potencjalna ofiara odleciała, nim kocica zdążyła zrobić jakikolwiek krok w jej stronę, a oprócz tego ją ubrudziła. Samotniczka nie mając innego wyjścia umyła się, niepocieszona takim obrotem spraw, po czym ruszyła na ugiętych łapach pod wiatr licząc na to, że nawet jeśli nic nie znajdzie, to chociaż nie zostanie, dosłownie, obsrana przez los.
b i r d s.flying.high.you knowhow Ifeel sun.in.the.s k y.you knowhowIfeel breeze driftin'on by.you knowhow Ifeel
it's anewdawn it's anew d a y it's an e wlife - ̗̀ FOR ME ̖́-
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Szczęście Jaskółce nie dopisywało, nie w tej chwili. Po wyczyszczeniu cętkowanej sierści z wroniego brudu ruszyła przed siebie licząc, że wypatrzy w okolicy zwierzynę, a tutaj taki klops. Poza ptakiem który postanowił pokazać, jak bardzo sobie nic nie robi z obecności kocicy, Topiołki zdawały się być dzisiaj... martwe. Przed oczami kotki przebiegł nawet przysłowiowy wędrujący krzaczek; tylko zamiast wędrującego krzaczka był to twór dwunożnych, zapewne Jaskółce znany. Foliowa torba szeleściła, toczona wiatrem przez pole.
Śmieci pozostawione przez dwunogów nie były niczym nowym, w końcu stosunkowo niedaleko znajdowała się Grzmiąca Ścieżka, z której to te skarby mogły pochodzić, jednak mimo wszystko instynkt nakazał Jaskółce dokładnie się rozejrzeć, aby się upewnić, że w pobliżu nie ma żadnego człowieka. Jeśli by był, dałaby łapy za pas, uciekając od niego jak najdalej. Jeśli jednak było czysto, to dalej szła pod wiatr na ugiętych łapach licząc na jakąś zdobycz.
b i r d s.flying.high.you knowhow Ifeel sun.in.the.s k y.you knowhowIfeel breeze driftin'on by.you knowhow Ifeel
it's anewdawn it's anew d a y it's an e wlife - ̗̀ FOR ME ̖́-
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
OKROPNIE przepraszam za obsuwę, już się to nie powtórzy i będę to prowadziła systematyczniej :ohnie: im sorry
Dwunoga w okolicy nie było, i to była dobra informacja; foliowa torebka przyturlała się pod Wierzbę z wiatrem. Drugą, złą dla Jaskółki informacją był fakt, że chociaż nie wpadła pod łapy dwunożnych, pod jej łapy również nie wpadła żadna potencjalna zwierzyna. Jakby naprawdę każde zwierzątko w okolicy wróciło do snu zimowego. Cisza, szum wiatru, szeleszczenie torebki która powoli się oddalała w stronę lasu.
Brak zwierzyny było zdecydowanie lepszą informacją niż potencjalna obecność dwunoga więc Jaskółka, gdy już odetchnęła z ulgą, ruszyła na ugiętych łapach pod wiatr kawałek dalej, mając świadomość tego, że szeleszcząca fiolówka mogła spłoszyć to, co ewentualnie mogło się w pobliżu znajdować. Przeklęci dwunogi i ich śmieci.
b i r d s.flying.high.you knowhow Ifeel sun.in.the.s k y.you knowhowIfeel breeze driftin'on by.you knowhow Ifeel
it's anewdawn it's anew d a y it's an e wlife - ̗̀ FOR ME ̖́-
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Może była to wina śmieci pozostawionych przez dwunożnych, wola, hehe, Gwiezdnego Klanu, albo zwykły pech, jednak niezależnie od tego w którym kierunku kocica się kierowała... nic. Pusto, ani jednego, drobnego tropu za którym można byłoby podążyć. Cierpliwość była kluczem.
Dalej nic? Nie ma sprawy. Samotniczka przywykła do tego, że niewiele jej w życiu wychodzi, tak i to polowanie nie było niczym nowym. Spróbowała po prostu w dalszym ciągu iść na ugiętych łapach pod wiatr i liczyła na to, że w końcu coś się zmieni i w jej zasięgu pojawi się potencjalna ofiara. Bo ileś można, nieprawdaż?
b i r d s.flying.high.you knowhow Ifeel sun.in.the.s k y.you knowhowIfeel breeze driftin'on by.you knowhow Ifeel
it's anewdawn it's anew d a y it's an e wlife - ̗̀ FOR ME ̖́-