Księżyce: 102 Mistrz: Łani Krok Płeć: kotka Matka: Łani Krok Partner: uciekł Trwałe urazy: Tylko na psychice
Drobna, czarno-biała kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i ogonie. Ma również białe skarpetki na przednich łapach - tylko palce i na tylnych do połowy. Oczy ma błękitne.
Po śmierci ojca ciężko było jej się pozbierać, jednak teraz powoli wraca do życia. Radosna, sympatyczna kotka, uwielbiająca spędzać czas z najmłodszymi.
Lśniąca Sadzawka [KW] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
Błękitna Toń i Żółta Łapa poznali się właściwie jako dzieci. Ona była terminatorką, on był kocięciem. Z czasem połączyła ich przyjaźń, a w pewnym momencie także i coś więcej. Pomimo chwilowej nieobecności Żółtej Łapy w klanie, uczucie, które ich połączyło nie zgasło
i choć podczas jego pobytu poza klanem córkę Łaniego Kroku spotkało dużo złego, gdy wrócił, wszystko na nowo zaczęło się układać. Wojowniczka od dawna marzyła o rodzinie i, pewnego pięknego dnia, zakochani w końcu się na to zdecydowali, powołując na świat gromadkę przepięknych kociąt!
Co oferujemy? •Kochającą mamusię, dla której będziecie całym światem! •Tatę, który także będzie was kochać! •Liczną, aktywną rodzinkę - sporo wujków i cioć, a także kuzynostwo! •Całkiem niezły rodowód - pradziadek przywódca, babcia zastępca, ciocia przywódca, kuzynka medyk •Pomoc przy szukaniu galerii
Informacje: •Plamka należy do kotek raczej drobnych, więc kociąt nie będzie więcej niż 6. •Żółty ma zeza, więc kociaki z taką samą przypadłością są mile widziane •Chciałabym pograć ciężarną Plamką, więc miot pojawi się równo po miesiącu, czyli 2 października. •Koncepty można wysyłać do mnie (najlepiej na Łaciate Futerko lub na Discordzie), albo do Żółtego na pw, przy czym Żółty jest rzadziej online •Theme jest bardzo elastyczne i myślę, że każdy da radę znaleźć coś dla siebie! Mianowicie: pogoda. Opady, osady atmosferyczne, klęski żywiołowe - wszystko, co ma związek z pogodą!
Przykładowe imiona: Słoneczko, Chmurka, Deszczyk, Mżawka, Rosa, Szadź, Gołoledź, Tęcza, Wietrzyk, Grzmot*, Promyczek*, Mgiełka*, Burza*, Grom, Piorun, Błyskawica, Zawierucha, Śnieżyczka, Grad, Ulewa, Zamieć i wiele, wiele więcej
* Grzmot, Promyczek i Mgiełka to imiona po ciociach i wujkach - dzieciach Olchowego Listka, natomiast imię Burza otrzymać może tylko i wyłącznie kremowy kociak, najlepiej kocurek. Jest to imię po dziadku, po Wzburzonej Wodzie, jednak ze względu na stosunek Plamki do ojca, nadałaby po nim imię tylko dziecku, które byłoby do niego podobne.
<span class="plm3">jedna chwila wystarczy, by bez końca biec pod wiatr</span>
<div class="plm">
<div class="plm2">☆choćbylos sypałw oczy piach choćby czas nie chciał <span class="plm1">leczyć ran</span> nawet tęczyjest potrzebnydeszcz więc <span class="plm1">nie możesz</span> terazpoddać się</div></div>
Drobna, zgrabna, acz wysoka bura koteczka z charakterystycznymi dla kotów bengalskich rozetami. Ma łososiowo-czarny nos i w tym samym kolorze poduszki łap. W posiadaniu są również białe wibrysy oraz cyjanowe oczęta.
Lojalna, uczciwa, przyjacielska. Nietrudno przychodzi jej zawieranie nowych znajomości, robi to z całkowitą przyjemnością i uśmiechem na pyszczku. Jest trochę naiwna. Przez śmierć jej bliskich stała się bardziej małomówna, niepewna i osowiała, ale głęboko w sobie skrywa dawną siebie.
Śnieżna wyrosła na masywną, acz smukłą kotkę. Nadal jest pięknie biała, o krótkiej i białej sierści. Oczy niezmiennie niebieskie, wąsy dalej długie, podobnie jak łapy i ogon.
Gdzie jest Śnieżka? Nie wiadomo, teraz jest Mrok-samotniczka. Nie wierzy w Gwiezdnych, tylko w koty mądrzejsze, czyli Miejsce Gdzie Brak Gwiazd. Marzy o zemście na Rzece, stara się zbudować własną, silną gwardie. Nie lubi pieszczochów i słabeuszy
Dzień Dobry, ban kończy mi się 11 września i możliwie, że dostanę zgodę, więc, ten, no, zgłaszam się, ale tak wstępnie UvU Z imieniem to wacham się pomiędzy Mżawką a Tęczą :O:
Mistrz: Sensei Zając! (Dziadek Zajęczy Sus [*]) -> Sensei Szyszka! (Szyszkowy Ogon) Płeć: kocur Matka: Splątany Wąs Ojciec: Gładki Grzbiet Partner: Może tak, może nie? To się zobaczy
Mistrz: Sensei Zając! (Dziadek Zajęczy Sus [*]) -> Sensei Szyszka! (Szyszkowy Ogon) Płeć: kocur Matka: Splątany Wąs Ojciec: Gładki Grzbiet Partner: Może tak, może nie? To się zobaczy
Aksamitne, zakrywające pręgi o tygrysim stylu, niebieskie futerko stało się jedwabiste i gęste, przez co wymaga teraz jeszcze dłuższej pielęgnacji. Dłuższej i monotonnej. No ale do rzeczy. Kocur nie zmienił się za wiele z wyglądu. Przynajmniej nie według niego. Wciąż przewyższa każdego rówieśnika i odrobinę starszego kota w klanie, jego duże ślepia przybrały barwę świeżej trawy Pory Zielonych Liści, a jego barki stały się szerokie i masywniejsze. Ma ogromne łapy, którymi bez problemu mógłby złapać jakąś pulchną mysz. Ma dość chudą sylwetkę, jednak wygląda na bardzo potężnego. Aż trudno uwierzyć, że praktycznie dopiero rozpoczął trening! Urody dodają mu jego długaśne, bialutkie wibrysy. Plama na jego piersi przypomina ogromną, bialutką śnieżkę, która lśni w promieniach słońca. Nic dodać, nic ująć! Piękniś!
Wydoroślał na tyle, aby wiedzieć, że najpierw trzeba pomyśleć dwa razy, zanim coś się zrobi i że wszystko ma swój początek i koniec. Jego ton głosu staje się bardziej spokojniejszy i opanowany, a sam terminator ma większe skłonności do pomocy. Nigdy nie zostawiłby kota w potrzebie. Rannego, chorego, smutnego, czy też samotnego. Żadnego. Jest to poniekąt spowodowane tym, że jako Wichrzak jest bardzo zdeterminowany, aby pomagać swojemu Klanowi i być jego wiernym klanowiczem. Już od początków swojego treningu wykazywał się silną pamięcią i starał się zapamiętywać każdy, najmniejszy szczegół. Czy to okolica, czy to słowa, czy to dźwięki, czy to zapachy. Nie jest zbyt spokojny, jednak nie jest też jakimś energicznym szaleńcem. Jest za to bardzo, ale to bardzo pracowity. Zamiast zabawy woli rozmawiać, a zamiast odpoczynku woli pracować.
Księżyce: 119 Mistrz: Pluskający Potok [*] Płeć: kotka Matka: Krogulczy Szpon [*] Ojciec: Wiewiórczy Ogon [*] Partner: Polna Gwiazda Trwałe urazy: mała blizna na pysku, długa blizna wzdłuż lewego boku i odgryziony kawałek lewego ucha
Wygląd się zbytnio nie zmienił od czasów kocięcych. Jedynie jej oczy już w pełni wybarwiły się na kolor zielony. Mimo, że urosła to nadal nie zaliczała się do wysokich kotów. Uważa swój wzrost jako wadę dlatego więc próbuje odwrócić uwagę kotów czymś innym jak na przykład swoim pięknym i lśniącym futrem które zawsze jest ułożone i czyste. Szylkretka przybrała kobiece kształty i stała się na pewno atrakcyjniejsza. Wręcz jej wygląd był przeciwieństwem jej zadziornego charakteru. (więcej w KP)
Ostra po utracie swojego ojca nieco się zmieniła. Na początku nie było to widoczne ale po kilku księżycach można zauważyć, że stała się lekko buntownicza. Nadal była wesoła jednak potrafiła zadzierać nosa. Jest młodą aktoreczką która kiedy chce zagra każdego. Była mądrzejsza i nie zachowywała się jak mały kociak. Stała się w końcu dojrzałą kotką która chciała pokazać się w jak najlepszym świetle. (więcej w KP)
Mistrz: Jeżynowy Jar Płeć: kotka Matka: Zamarznięta Sadzawka[*] Ojciec: Rydzowe Futro [nkt] Partner: Cierpka Jagoda Trwałe urazy: blizna na nosie w postaci trzech pociągłych linii, urwane wąsy po lewej stronie pyska (odrosły do połowy)
Mistrz: Jeżynowy Jar Płeć: kotka Matka: Zamarznięta Sadzawka[*] Ojciec: Rydzowe Futro [nkt] Partner: Cierpka Jagoda Trwałe urazy: blizna na nosie w postaci trzech pociągłych linii, urwane wąsy po lewej stronie pyska (odrosły do połowy)
Żurawinowy Nos jest kocicą wielką, nawet jak na Klan Gromu. Jest wyższa od przeciętnego kota o minimum głowę. Z budowy jest masywną, lecz ładną kocicą. Ma zgrabne ciało, ale spore łapy. Jej ogon jest bardzo długi. Jej skóra za to pokryta jest długą sierścią, która często się faluje. W barwie za to jest ono połączeniem jej rodziców. Biała barwa jest wymieszana z rudą w dosyć harmonijnym układzie. Jej grzbiet jest pomarańczowy jak i głowa od góry oraz cały ogon. Pręgi na ryżej barwie za to są tygrysie. Jej pysk jest dosyć spory, z którego często wystają górne kły, które ma bardzo długie. Jej oczy często są przymrużone, a źrenice ukształtowane w cienką igiełkę. Koloru za to są mroźnej mięty. Na jej długich uszach znajdują się również długie pędzelki. Na jej nosie znajduje się blizna.
Z charakteru córka Zamarzniętej Sadzawki jest.. różna. Jest bardzo podatna na emocje i bywa bardzo zmienna. Na co dzień można ją ujrzeć jako dosyć sztywną osobę, chodzącą po obozie. W ciągu rozmowy jednak może pokazać prawdziwą siebie, czyli zadziorną stronę. Głównie przy znajomych można ją taką ujrzeć w pełni. Lubi dogryzać i przedrzeźniać się. Często wtedy uśmiecha się szarmancko. Nie trudno jednak ujrzeć ją i agresywną i złą. Niesamowicie szybko się denerwuje i złości. Także poznać Żurawinowy Nos można na parę sposobów w zależności na jej humor i sytuację.
Mistrz: Króliczy Sus Płeć: kocur Matka: Cebulowa Skórka Ojciec: Źdźblasty Chwast Trwałe urazy: ślady po pazurach na prawym policzku, mała blizna pod futrem na piersi
Mistrz: Króliczy Sus Płeć: kocur Matka: Cebulowa Skórka Ojciec: Źdźblasty Chwast Trwałe urazy: ślady po pazurach na prawym policzku, mała blizna pod futrem na piersi
Bury ogromy kocur z białymi znaczeniami i charakterystyczną plamę nad nosem.
Zapraszam do karty postaci
Barania Łapa (GK)
AAAAA dopiszcie mnie do listy chętnych i już idę nabijać posty na Baranie UwU
This ain't asong for the broken hearted
No silentprayer for the faith departed I ain't gonna be just a face in the crowd
You're gonna hear my voice When I shout itout loud
IT'S MY LIFE
Nie jestem zbyt wysokim kocurem ale jeśli po tym oceniasz to jest to twój błąd. Moja szczupła sylwetka skrywa niezłe pokłady mięśni, które są jak mechanizm pomagający mi na polowaniu i w walkach. Długie białe futro często jest trochę brudne, bo ciężko jest utrzymać je w czystości przez dłuższy czas, a czasami nawet po prostu to ignoruję, bo szkoda na to mojego cennego czasu. Dobrze że zimą jest mi ciepło, tyle wystarczy.
Mam też duże i spiczaste uszy osadzone szeroko na masywnym łbie, a moje złociste oczy są trochę skośne i dobrze wiem, że dzięki nim wyglądam poważnie. Mam też jasnoróżowy nos i nasnoróżowe poduszki ale wnętrze pyska nie jest takie ładne, bo mam tam czarne plamki.
Spoważniałem i przestały mnie interesować jakieś głupie romanse. Kiedyś chciałem otaczać się kotkami i robić z nich harem, widziałem w każdym kocurze rywala ale teraz wszystko jest inne. Dorosłem i dojrzałem, a moim głównym celem jest zostanie wojownikiem i tego będę się trzymał. Nie chcę już na siłę szukać tej jedynej dlatego też zostawię to w rękach gwiezdnego klanu albo przynajmniej tajemniczego losu.
Jestem odważny i nie można powiedzieć że nie. Nie boję się niczego i nikogo, tak to brzmi jak głupota, ale do odważnych świat należy. Wiedz że nie jestem typem, który przymyka oko na wszystko. Nie dam sobie w kaszę dmuchać i będę śmiało pokazywał wszystkim wokół swoje zdanie, bo nie boję się go głośno wypowiedzieć.
szanse pewnie mam niewielkie, ale też się zgłoszę, co mi tam :eee: Kocurek o imieniu Wietrzyk :p
Księżyce: 60 Mistrz: tylko Gniewoszowa Mordka [*] | Żurawinowy Nos Płeć: kotka Matka: Drobny Płatek Ojciec: Krzywy Skok Partner: elegancja
Nie jest jeszcze wielka, a jej aparycja dopiero się rysuje, ale przede wszystkim: jest tłuściutka. Lubi sobie dobrze zjeść, ma przyjemnie zaokrąglone policzki, a jej ogonek jest grubiutki i puszysty. Całe jej ciało pokrywa kruczoczarna szata prawie bez żadnego białego włosa, bowiem na jej piersi znajduje się mała, biała plamka. Jej sierść jest ładnie ułożona, krótka i przylegająca do ciała oraz mięciutka w dotyku, szczególnie na brzuchu. Głowa ma okrągły kształt, a na samej jej górze znajduje się para uszu. Ich środek jest ciemno-różowy, a ze środka wyrastają długie, czarne włosy. Na świat patrzy dwójką dużych, bladoniebieskich oczu, które w przyszłości będą złociste. Ma nieco garbaty nosek, tego samego koloru co większość jej futerka. Jej pazurki zaś są jasne, wyróżniając się na tle ciemnych palców.
Zaćmienie jest małą księżniczką. Ma dobre maniery, dumną postawę, wiecznie spokojna i opanowana...a najwyżej próbuje. W końcu trudno się nie zdenerwować, gdy ktoś ukradnie ci jedzenie sprzed nosa! Chce zachowywać się jak starsza, niż rzeczywiście jest; używa ładnych, wyrafinowanych słów, które gdzieś usłyszała, żeby tylko wybić się na tle dziecinnego rodzeństwa. Uważa się za lepszą od rówieśników. Nie brakuje jej charyzmy, odpowiednio operuje swoim zachowaniem, byleby przekonać do siebie kota - nie zawsze jej to jednak wychodzi. Ale to wypracuje! Chociaż maluje się na wzór słodkiej królewny, tak naprawdę ciągnie ją do wygłupów i chciałaby pobawić się w błocie, jak rodzeństwo, ale duma jej na to nie pozwala. Bardzo chciałaby, by jej matka ją zauważyła i doceniła, uznała za bardziej wartościową od reszty miotu. Drobny Płatek jest dla niej autorytetem i czasami gardzi swoim cichym, tchórzliwym wręcz ojcem, Krzywym Skokiem.
Kozacza Ścieżka (KC), Bratkowa Łąka (KRz)
dzień dobry, proszę mnie wpisać na chętnych :oj: kotka o imieniu grzmot XD
Księżyce: 102 Mistrz: Łani Krok Płeć: kotka Matka: Łani Krok Partner: uciekł Trwałe urazy: Tylko na psychice
Drobna, czarno-biała kotka z białymi znaczeniami na pyszczku, piersi i ogonie. Ma również białe skarpetki na przednich łapach - tylko palce i na tylnych do połowy. Oczy ma błękitne.
Po śmierci ojca ciężko było jej się pozbierać, jednak teraz powoli wraca do życia. Radosna, sympatyczna kotka, uwielbiająca spędzać czas z najmłodszymi.
Lśniąca Sadzawka [KW] Skrzące Słowo [KRz] Trela [KC]
<span class="plm3">jedna chwila wystarczy, by bez końca biec pod wiatr</span>
<div class="plm">
<div class="plm2">☆choćbylos sypałw oczy piach choćby czas nie chciał <span class="plm1">leczyć ran</span> nawet tęczyjest potrzebnydeszcz więc <span class="plm1">nie możesz</span> terazpoddać się</div></div>
Księżyce: 142 Mistrz: Żurawinowy Nos (GK) Płeć: kocur Matka: Błękitna Toń Ojciec: Żółta Łapa [zaginiony] Trwałe urazy: ukruszone (i spiłowane przez weterynarza) dolne kły do ok połowy wielkości
Księżyce: 142 Mistrz: Żurawinowy Nos (GK) Płeć: kocur Matka: Błękitna Toń Ojciec: Żółta Łapa [zaginiony] Trwałe urazy: ukruszone (i spiłowane przez weterynarza) dolne kły do ok połowy wielkości
Niebieski pręgowany point o długiej i szorstkiej, niezadbanej sierści.
Oczy jasnoniebieskie wchodzące w bieł.
Jest wysoki, lecz dosyć chudy.
Samotnik, cichy, rodzinny.
również chciałabym się zgłosić do żółtych plamek! :ha:
Księżyce: 142 Mistrz: Żurawinowy Nos (GK) Płeć: kocur Matka: Błękitna Toń Ojciec: Żółta Łapa [zaginiony] Trwałe urazy: ukruszone (i spiłowane przez weterynarza) dolne kły do ok połowy wielkości
Księżyce: 142 Mistrz: Żurawinowy Nos (GK) Płeć: kocur Matka: Błękitna Toń Ojciec: Żółta Łapa [zaginiony] Trwałe urazy: ukruszone (i spiłowane przez weterynarza) dolne kły do ok połowy wielkości
Niebieski pręgowany point o długiej i szorstkiej, niezadbanej sierści.
Oczy jasnoniebieskie wchodzące w bieł.
Jest wysoki, lecz dosyć chudy.
whenthis worldisno more ★them o o nis allwe'll see★ I'll ask youtofly awaywith me untilthe starsall falldown they emptyfrom thesky but Idon't m i n d if you'rewith me ≡theneverything'salright≡
Mistrz: Bezsenna Noc||Czosnkowy Kieł Płeć: kotka Matka: Drobny Ptak [*] Ojciec: Lamparci Płomień Partner: Jedna z Gwiazd [Słodki Język]
Odkąd tylko jej sytuacja się poprawiła oraz gdy stała się partnerką Słodkiego Języka, ponownie pozwoliła sobie na zjedzenie większej porcji jedzenia. Z czasem, ponownie zaczęła wyglądać normalnie, zadowolona, że ma u boku pointa, ponownie odzyskała blask w żółtozielonych tęczówkach. Och tak tak! Szylkretowe futro zaczęło już nawet lekko połyskiwać w słońcu, takie jest czyste. Widać, że zdecydowanie wzięła przykład ze zmarłej siostry, Jałowcowej Łapy. No... i to w sumie chyba tyle, co się zmieniło.
>>Rany i blizny
No widzicie, wszystko dało się zmienić. Odkąd tylko stanęła u boku Słodkiego Języka, wróciła radość i szczęście. Na jej mordce ponownie zakwitł uśmiech a rozmowa z kotami nie była już uciążliwa. Od wyprawy na osiedle, podczas której samotnik porwał jej syna, kotka stała się jednak zdecydowanie nadopiekuńcza w stosunku do córki. Poza tym, nauczyła się również czasem powiedzieć "nie", nie mając nawet zamiaru popełnić ponownie tego samego błędu co niegdyś.
Bardzo duże kocisko o wełnistej, czekoladowej sierści. Ma ładną mordkę, pędzelkowate uszy i duże, oliwkowe oczy.
Niewiele jest kotów tak pewnych siebie i swobodnych jak Rwetes. Wydawać by się mogło, że niczego się nie boi, przed nikim się nie korzy i nikomu nie ustępuje. Ma duże mniemanie o sobie i swoich umiejętnościach, a własne zdanie uważa często za jedyne słuszne. Jest typowym ekstrawertykiem, lubiącym poznawać nowe koty, dowcipkować i robić wrażenie na innych. Kwitnie, gdy znajduje się w centrum uwagi. Bywa nieznośnie uparty, potrafi drążyć temat do znudzenia, jeśli mu na nim zależy, natomiast wobec rzeczy które uważa za nieistotne, potrafi wykazywać zadziwiającą wręcz ignorancję. Na pozór może wydawać się trochę głupi i gburowaty, jednak w rzeczywistości cechuje go spora inteligencja, a kompletny brak manier jest świadomą decyzją. Przepada za adrenaliną, nienawidzi ograniczeń i sztucznych formalizmów. Nie jest złym kotem, ale zawsze swoje dobro przedkłada nade wszystko inne.
Gęsiopióry (KR), Chaotyczna Łapa (KW)
^ o to to!
nie znam zupełnie tej pary ani ich relacji, ale kocham takie rodzinne arty, a ten jest śliczny!