Niska, chudziutka, krótkowłosa, buro-ruda, cętkowana koteczka o patykowatych łapach, pokryta białymi znaczeniami. Jej oczy są duże i dwukolorowe - lewe jest niebieskie, zaś prawe jest zielone.
Rzeżucha wciąż jest tą samą, głupiutką i kochającą wszystko i wszystkich koteczką! Wciąż z chęcią obdarowałaby wszyściuteńko swoją miłością - wciąż kocha ptaszki, kocha kwiaty, swój calusieńki klan i nawet koty, których nie zna, albo były dla niej niemiłe! W jej wielkim serduszku nie ma miejsca na prawdziwą nienawiść. Zmieniła się jednak odrobinkę. Otóż jest bardziej ostrożna! Nie chce przecież znowu zaginąć w taki głupiutki sposób jak ostatnio!
Kotka jest niezwykle śmiała oraz wypełniona dziecinną niewinnością i masą energii. Naprawdę nie lubi patrzeć na cudzą krzywdę i nigdy nie przepadała za myślą o walczeniu z innymi kotami, gdy można przecież porozmawiać! Na pewno nie należy do leniwych kotów - koteczka wręcz tryska energią i niekiedy wydawać się może, że jest w kilku miejscach na raz. Jest strasznie dziecinna i nadal dużo papla o niekoniecznie sensownych rzeczach, na jej pyszczku bardzo często widnieje uśmiech i wciąż ekscytuje się nawet najdrobniejszymi rzeczami. Potrafi jednak być poważna, a czasami po prostu od tak mówi mniej, pokazując, że mimo wszystko w jakimś stopniu dorosła.
Pomimo swojej wielkiej chęci zdobywania wiedzy, Rzeżucha wciąż jest tą samą, głupiutką i niekiedy zapominalską koteczką. Nadrabia to jednak swoimi dobrymi chęciami, miłością do innych, opiekuńczością oraz niezwykłym optymizmem.
Omen [NŚ], Gwiazdnica [KRz]
przypominam o wysyłaniu konceptów, bo zostało już mało czasu!
⁕ ⁕ ⁕
SEETHEROADFLOWPASTYOURDOORSTEP callingforyourfeettostray likeadeepandrollingriver itwillsweepthemfaraway! justbeyondthefarhorizonliesawaitingworldunknown LIKETHEDAWNITSBEAUTYBECKONSWITHAWONDERALLITSOWN
all its own!
Księżyce: 108 Mistrz: Cyprysowa Łuska Płeć: kocur Matka: Cichy Strumyk [NPC] [*] Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*] Partner: Promienna Mordka ♥ Trwałe urazy: niewyparzony jęzor; brak najbardziej zewnętrznego palca przedniej, prawej łapy
Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Jego długie łapy są widocznie umięśnione, widać to szczególnie kiedy się napręży. Ma odgryziony najbardziej zewnętrzny palec przedniej, prawej łapy.
Raczej nie gadatliwy - chyba że w tłumie bliskich - kocur, który każdemu pomoże. Strach nie jest mu znany - zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństw, dlatego do wszystkiego podchodzi z odrobiną ostrożności, a nie pakuje się bezmyślnie w kłopoty. Nie obchodzi go zdanie innych, ani w większości ich uczucia. To, że ktoś jest urażony jego słowami nie jest przecież jego winą! Chociaż dba o każdego, koty które coś dla niego znaczą mają więcej opieki z jego strony. Zdaje się, że przez śmierć rodziców przygasł emocjonalnie i jest zagubiony bardziej niż kiedykolwiek przedtem.
Księżyce: 86 Mistrz: niedźwiedzi kieł [*] Płeć: kotka Matka: świetlikowy zagajnik Ojciec: co to; bycza łapa Partner: po co :/ Trwałe urazy: spora blizna na lewej łopatce, podłużna blizna na szyi
Niegdysiejsza rzeczna ślicznotka, z wiekiem nie straciła wiele ze swej urody. To kotka wysoka i masywna, acz jednocześnie obdarzona sporą dawką naturalnej gracji i elegancji, o kształtnym pyszczku, migdałowych oczach barwy zielonej niczym trawa i różowym nosie otoczonym długimi, białymi wąsami. Tym, co w jej przypadku zawsze rzucało się w oczy, było jej długie, wyjątkowo puchate futerko, zawsze miękkie, idealnie czyste i ułożone (o taki skarb grzechem byłoby przecież nie dbać!), oraz — co chyba najważniejsze — wyjątkowo pstrokate. Odcienie czerni i szarości tworzą na jej ciele barwną mieszankę; najwięcej rudego widać na uszach, prawej łapie oraz plamce nad oczami. Paletę kolorów dopełnia biel, zaczynająca się między oczami i ciągnąca przez pyszczek i pierś, aż do brzucha. Również jej łapy poznaczone są bielą — na przednich łapach obejmuje tylko palce, na tylnych zaś sięga aż do pięt. Kilka rzeczy się w niej jednak zmieniło; schudła nieco i zmizerniała a jej futro zdaje się być bardziej matowe. Największą i najbardziej rzucającą się w oczy zmianą jest jednak spora blizna na lewej łopatce oraz mniejsza, podłużna blizna na szyi.
Dumna, pewna siebie kotka o optymistycznym nastawieniu, sympatyczna i łatwo nawiązująca nowe znajomości, dość próżna, skupiona na tym, co tu i teraz, oddana swojemu Klanowi.
dzień dobry, bardzo przepraszam rodziców, ale jednak muszę zrezygnować. zdecydowanie przeceniłem to, ile będę miał czasu/siły na pisanie przed maturami ; ;
Tak bym chciał Cię. . . . .⁺ spotkaćraz
₊. . . . .w tenjedyny dzień
Lub o tydzieńcofnąć czas, a l enie da się Chociaż { SAMOTNOŚCI SMAK } aż do bólu znam
Kiedy innychniedzielbrak, . . . . . . . . . . . . . . . .trudno co mi tam . . .
[ wszyscy gwiezdni balują w niebie ]
˗ˏˋ . .Złoty. ˎˊ˗ . sypie się k u r z A jawłóczę sięznówbez Ciebie
I do { P I E K Ł A } mam t u ż Świat się tylko już ze mną kręci Gwiazdyp ł o n ą jak stal
Niska, chudziutka, krótkowłosa, buro-ruda, cętkowana koteczka o patykowatych łapach, pokryta białymi znaczeniami. Jej oczy są duże i dwukolorowe - lewe jest niebieskie, zaś prawe jest zielone.
Rzeżucha wciąż jest tą samą, głupiutką i kochającą wszystko i wszystkich koteczką! Wciąż z chęcią obdarowałaby wszyściuteńko swoją miłością - wciąż kocha ptaszki, kocha kwiaty, swój calusieńki klan i nawet koty, których nie zna, albo były dla niej niemiłe! W jej wielkim serduszku nie ma miejsca na prawdziwą nienawiść. Zmieniła się jednak odrobinkę. Otóż jest bardziej ostrożna! Nie chce przecież znowu zaginąć w taki głupiutki sposób jak ostatnio!
Kotka jest niezwykle śmiała oraz wypełniona dziecinną niewinnością i masą energii. Naprawdę nie lubi patrzeć na cudzą krzywdę i nigdy nie przepadała za myślą o walczeniu z innymi kotami, gdy można przecież porozmawiać! Na pewno nie należy do leniwych kotów - koteczka wręcz tryska energią i niekiedy wydawać się może, że jest w kilku miejscach na raz. Jest strasznie dziecinna i nadal dużo papla o niekoniecznie sensownych rzeczach, na jej pyszczku bardzo często widnieje uśmiech i wciąż ekscytuje się nawet najdrobniejszymi rzeczami. Potrafi jednak być poważna, a czasami po prostu od tak mówi mniej, pokazując, że mimo wszystko w jakimś stopniu dorosła.
Pomimo swojej wielkiej chęci zdobywania wiedzy, Rzeżucha wciąż jest tą samą, głupiutką i niekiedy zapominalską koteczką. Nadrabia to jednak swoimi dobrymi chęciami, miłością do innych, opiekuńczością oraz niezwykłym optymizmem.
Omen [NŚ], Gwiazdnica [KRz]
rany, przepraszam najmocniej, zapomniałxm wrzucić ostateczny skład sobs
postanowiliśmy zaryzykować i powiększyć miot o dwa kociaki. albo o jednego, jeśli nie uda mi się nabić na czas postów
jeśli ktoś z dream teamu chce jednak zrezygnować z gry w tym miocie i woli zagrać w trujących zbożach, proszę nas o tym powiadomić! w takim przypadku po prostu was wypiszemy
⁕ ⁕ ⁕
SEETHEROADFLOWPASTYOURDOORSTEP callingforyourfeettostray likeadeepandrollingriver itwillsweepthemfaraway! justbeyondthefarhorizonliesawaitingworldunknown LIKETHEDAWNITSBEAUTYBECKONSWITHAWONDERALLITSOWN
all its own!
Księżyce: 108 Mistrz: Cyprysowa Łuska Płeć: kocur Matka: Cichy Strumyk [NPC] [*] Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*] Partner: Promienna Mordka ♥ Trwałe urazy: niewyparzony jęzor; brak najbardziej zewnętrznego palca przedniej, prawej łapy
Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Jego długie łapy są widocznie umięśnione, widać to szczególnie kiedy się napręży. Ma odgryziony najbardziej zewnętrzny palec przedniej, prawej łapy.
Raczej nie gadatliwy - chyba że w tłumie bliskich - kocur, który każdemu pomoże. Strach nie jest mu znany - zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństw, dlatego do wszystkiego podchodzi z odrobiną ostrożności, a nie pakuje się bezmyślnie w kłopoty. Nie obchodzi go zdanie innych, ani w większości ich uczucia. To, że ktoś jest urażony jego słowami nie jest przecież jego winą! Chociaż dba o każdego, koty które coś dla niego znaczą mają więcej opieki z jego strony. Zdaje się, że przez śmierć rodziców przygasł emocjonalnie i jest zagubiony bardziej niż kiedykolwiek przedtem.
Tornado odziedziczyła cechy i po Tundrze i po Czarnej Wronie. Kolor i długość futerka kotka odziedziczyła po Czarnej Wronie. Tornado swoje lśniące czarne, kręcone futro utrzymuje zawsze w nienagannej czystości. Smukłe łapy i smukła budowa dodają jej gracji i giętkości. A jej złote oczy sprawiają, że jeszcze bardziej jest podobna do swojego ojca więc Tundra zapewne nie będzie miała problemu z rozpoznaniem kto jest drugim rodzicem kotki. Aktualnie jednak jej oczy są szaro-błękitne, takie właśnie jak mają wszystkie młode koty.
Miła i delikatna. Pomaga każdemu zawsze i wszędzie. Pełna ciepła, empatii i taktu. Zapewne tak właśnie większość kotów opisałaby Tornado. Jednak w rzeczywistości to tylko maska. Kotka jest mistrzynią gry, kłamania i jest gotowa zrobić wszystko by osiągnąć swój cel. Niezwykle inteligentna i sprytna zawsze znajdzie rozwiązanie z każdej trudnej sytuacji. Córka Tundry wierzy, że życie jest grą. Grą, którą ona zamierza wygrać i jest gotowa zrobić wszystko byle tylko ona i jej bliscy żyli w szczęściu i dobrobycie. Mimo tego, że jest egoistyczna dal każdego z kim jest spokrewniona jest naprawdę miła i naprawdę jej na nim zależy. I tutaj nie ma znaczenia czy jest to daleki wujek, kuzyn, rodzony brat, matka czy przyszywana siostra- każdego z kim Tornado wie, że jest spokrewniona kocha całym swoim sercem.
Księżyce: 104 Płeć: kotka Matka: Rzeżuchowy Kiełek i Deszczowa Pogoda Ojciec: co Trwałe urazy: brak
Jak na razie niczym szczególnym się nie wyróżnia: ot, zwykła puchata kulka futra. Kulka futra na czterech patyczkach- to chyba bardziej trafny opis. Łapki maleństwa bowiem, uznały że zaczną rosnąć przed resztą ciała. Dodaje to ??? nie tylko śmieszny wygląd ale, i złudzenie że, w przyszłości będzie należeć do tych wysokich. Ha, niedoczekanie! Biało-rude stworzonko już wkrótce przekona się że jako dorosłe będzie małe, chuderlawe i niskie. Mimo mizernego wzrostu, od losu też dostało coś fajnego- futro! Futro maleństwa to piękne, biała, długa szata. Jest ono długie, szczególnie przy karku i szyi- w tych miejscach tworzy ono coś na wzrór kryzy. Podobnie prezętuje się ogon- już niedługo będzie po piękna, długa kita. Na ogonie jednak znajduje się również jedyna ruda łatka na jej ciele. Umieszczona jest na samej końcówce ogona i przyozdobiona małymi cętkami. Z reszty cech do opisu dochodzi nam jasnoróżowy nosek i poduszeczki oraz szaro-niebieskie oczęta. Ślepka kotki nie pozostaną jednak takie na długo- w przyszłości prawe oczko wybarwi się na złoty kolor zaś lewe otrzyma jasnoniebieską barwę.
Charakter ma dość... skomplikowany. Z jednej strony jest niezwykle empatyczne i dobre- w potrzebie pomoże każdemu. Jednak- mimo powszechnej opinii odważnego- w rzeczywistości za bardzo przejmuje się rzeczami na które nie ma wpływu i często, w środku lęka się różnych rzeczy, na które na zewnątrz pluje. Utworzyło wokół siebie bańkę dobrej, poczciwej istoty, chcącej dla wszystkich dobrze. Nie odbiega to w prawdzie daleko od rzeczywistości ale, jednak aż takie bezstronne nie jest i swoją opinię też posiada. Darzy szacunkiem każdego, tak samo jak każdego zawsze wysłucha. Nie zawsze jednak przyjmie ten pomysł i od razu się zastosuje- nie, ono bowiem robi tylko to co uważa za całkowie słuszne. Nigdy, przenigdy nie powie że jest czegoś pewne, jeśli tego wcześniej nie sprawdziło bądź nie dostanie potwierdzenia z potwierdzonych źródeł.
Wierzy że dla każdego zdarzenia istnieje logiczne wytłumaczenie a jeśli ono nie potrafi go znaleźć, nie oznacza to że takowe nie istnieje! Wtedy po prostu uznaje że, nie umie takiego znaleźć i koniec. Mimo tego wierzy w Gwiezdnych całym swoim sercem i codziennie do nich się modli. I tak jak do Gwiezdnych darzy ogromny szacunek, tak do swojej i innych historii również. Kocha słuchać opowiadanych przez mamę lub kogoś innego, historii o kotach których pewnie nigdy nie pozna.
??? patrzy na świat przez różowe okulary. Jest realistą ale, skłania się ku optymizmowi. Dostrzec potrafi prawdziwe piękno świata, jak i również skazy które na nim są. Ono rozumie że, jeśli ktoś zostanie obrażony, w jego środku powstanie skaza na całe życie. Nigdy więc nikogo nie obraziło i na pewno nigdy tego nie zrobi.
Sucha Łapa [KC], Rudzik [NŚ], Tornado [NŚ]
Hi guuuuys, ja przyszłam zameldować że, zaczynam pisać kapejkę i mam pytanie- czy ??? może być pierwsze, jeśli to nikomu nie przeszkadza?
Niska, chudziutka, krótkowłosa, buro-ruda, cętkowana koteczka o patykowatych łapach, pokryta białymi znaczeniami. Jej oczy są duże i dwukolorowe - lewe jest niebieskie, zaś prawe jest zielone.
Rzeżucha wciąż jest tą samą, głupiutką i kochającą wszystko i wszystkich koteczką! Wciąż z chęcią obdarowałaby wszyściuteńko swoją miłością - wciąż kocha ptaszki, kocha kwiaty, swój calusieńki klan i nawet koty, których nie zna, albo były dla niej niemiłe! W jej wielkim serduszku nie ma miejsca na prawdziwą nienawiść. Zmieniła się jednak odrobinkę. Otóż jest bardziej ostrożna! Nie chce przecież znowu zaginąć w taki głupiutki sposób jak ostatnio!
Kotka jest niezwykle śmiała oraz wypełniona dziecinną niewinnością i masą energii. Naprawdę nie lubi patrzeć na cudzą krzywdę i nigdy nie przepadała za myślą o walczeniu z innymi kotami, gdy można przecież porozmawiać! Na pewno nie należy do leniwych kotów - koteczka wręcz tryska energią i niekiedy wydawać się może, że jest w kilku miejscach na raz. Jest strasznie dziecinna i nadal dużo papla o niekoniecznie sensownych rzeczach, na jej pyszczku bardzo często widnieje uśmiech i wciąż ekscytuje się nawet najdrobniejszymi rzeczami. Potrafi jednak być poważna, a czasami po prostu od tak mówi mniej, pokazując, że mimo wszystko w jakimś stopniu dorosła.
Pomimo swojej wielkiej chęci zdobywania wiedzy, Rzeżucha wciąż jest tą samą, głupiutką i niekiedy zapominalską koteczką. Nadrabia to jednak swoimi dobrymi chęciami, miłością do innych, opiekuńczością oraz niezwykłym optymizmem.
Omen [NŚ], Gwiazdnica [KRz]
właśnie, możecie już powoli ustalać kto który będzie!
ale mi by nie przeszkadzało gdyby ??? było pierwsze
⁕ ⁕ ⁕
SEETHEROADFLOWPASTYOURDOORSTEP callingforyourfeettostray likeadeepandrollingriver itwillsweepthemfaraway! justbeyondthefarhorizonliesawaitingworldunknown LIKETHEDAWNITSBEAUTYBECKONSWITHAWONDERALLITSOWN
all its own!
Kruczek... Zdecydowanie pasuje do niego to imię. Łapy ma długie, patykowate; postury nie jest zbyt imponującej. Można łatwo stwierdzić, że jest chudzinką. Raczej średniego wzrostu, wyjątkowo przecięty. Ma czarne futro, gładko przylegające do skóry, uwydatniając wszystkie jego drobne kosteczki. Jest stosunkowo krótkie - jedynie odstaje nieco przy pysku, robiąc się bardziej puchate. Ma mocno wyeksponowane kości policzkowe i ostro zarysowany pysk. Tak właściwie cały składa się bardziej z ostrych linii, niżeli okrągłych, pulchnych łuków, tak bardzo kojarzonych z kociakami. Na piersi widnieje kępka białych włosów, wyglądająca jak śnieg na świeżym asfalcie. Oczy ma lekko przymrużone i niewybarwione. W przyszłości będą pomarańczowe.
Charakter ma wyjątkowo zmierzły. Małomówny, chłodny i gburowaty. Wiecznie narzeka i wiecznie coś mu się nie podoba. A przy tym jest okropnie chłodny. Nieprzyjemny. Wyraża się prosto i jest oszczędny w słowach. Jakby wcale nie chciał ani ich przyswajać, ani ich z siebie wypuszczać. Pod żadnym pozorem nie da sobie wejść na głowę. Najbardziej ceni sobie spokój i samotność, stroniąc od towarzystwa i ograniczając kontakty do minimum. Ma tendencje do wpadania w zadumę i słowotok, głównie odnośnie tego, jak świat jest straszny, niesprawiedliwy i pełen zmartwień... Co często jest powodem drwin z niego, zważając na to, że to chyba jedyna rzecz, o której potrafi się nieco bardziej wypowiedzieć. Wszystko traktuje z wręcz zabawną powagą. Nie łapie żartów i sarkazmu, zwykle irytując się, gdy tylko cokolwiek o nich usłyszy. Jest bardzo obojętny. Można nawet powiedzieć, że wręcz martwy. Bo gdy mówisz coś do niego, jego mięśnie na twarzy ani drgną. Rzadko można zauważyć u niego uśmiech. Tak właściwie to niemalże nigdy, bo uśmiechanie się nie jest ani trochę w jego stylu. Pesymista. Widzi szklankę w połowie pustą i najmniejszy błąd jako wielką katastrofę. Łatwo idzie mu wyolbrzymianie rzeczy i zbyt duże martwienie się nimi. Często użala się nad nie wiadomo czym. Ale na całe szczęście nigdy nie wpada w panikę. Jego przejęcie zwykle objawia się bardzo sztywnymi, paroma słowami. Jednak czy jest taki ciągle? Pod skorupką kryje się... Bardzo wrażliwy na piękno świata i innych kocur. Łatwo go zranić i mimo własnej obojętności większość rzeczy łatwo i na długo może go urazić. Opiekuńczy i ciepły, chociaż ciężko idzie mu z okazywaniem tego, przez to, jak bardzo próbuje siebie przedstawić jako kogoś chłodnego i bez uczuć. Najczęściej właśnie pęka przy swoich najbliższych. Trudno zdobyć jego zaufania. Do innych podchodzi bardzo sceptycznie i nie mówi im o niczym. Ale nie sprawia mu kłopotu mówienie o tym, co go gryzie osobom, z którymi jest blisko. Wręcz przeciwnie, obarcza ich swoimi problemami, nawet czasami mimowolnie je koloryzując. I nie robi tego, aby dostać jakieś ogromne współczucie. Ba, nie chce aby inni mu współczuli. Po prostu taki jest pod całą masą mroźnego śniegu. Chłodu, jakim się prezentuje — przewrażliwiony i nadopiekuńczy.
Niska, chudziutka, krótkowłosa, buro-ruda, cętkowana koteczka o patykowatych łapach, pokryta białymi znaczeniami. Jej oczy są duże i dwukolorowe - lewe jest niebieskie, zaś prawe jest zielone.
Rzeżucha wciąż jest tą samą, głupiutką i kochającą wszystko i wszystkich koteczką! Wciąż z chęcią obdarowałaby wszyściuteńko swoją miłością - wciąż kocha ptaszki, kocha kwiaty, swój calusieńki klan i nawet koty, których nie zna, albo były dla niej niemiłe! W jej wielkim serduszku nie ma miejsca na prawdziwą nienawiść. Zmieniła się jednak odrobinkę. Otóż jest bardziej ostrożna! Nie chce przecież znowu zaginąć w taki głupiutki sposób jak ostatnio!
Kotka jest niezwykle śmiała oraz wypełniona dziecinną niewinnością i masą energii. Naprawdę nie lubi patrzeć na cudzą krzywdę i nigdy nie przepadała za myślą o walczeniu z innymi kotami, gdy można przecież porozmawiać! Na pewno nie należy do leniwych kotów - koteczka wręcz tryska energią i niekiedy wydawać się może, że jest w kilku miejscach na raz. Jest strasznie dziecinna i nadal dużo papla o niekoniecznie sensownych rzeczach, na jej pyszczku bardzo często widnieje uśmiech i wciąż ekscytuje się nawet najdrobniejszymi rzeczami. Potrafi jednak być poważna, a czasami po prostu od tak mówi mniej, pokazując, że mimo wszystko w jakimś stopniu dorosła.
Pomimo swojej wielkiej chęci zdobywania wiedzy, Rzeżucha wciąż jest tą samą, głupiutką i niekiedy zapominalską koteczką. Nadrabia to jednak swoimi dobrymi chęciami, miłością do innych, opiekuńczością oraz niezwykłym optymizmem.
SEETHEROADFLOWPASTYOURDOORSTEP callingforyourfeettostray likeadeepandrollingriver itwillsweepthemfaraway! justbeyondthefarhorizonliesawaitingworldunknown LIKETHEDAWNITSBEAUTYBECKONSWITHAWONDERALLITSOWN
all its own!