Logo Artemidy
Trening Borsuczej Łapy
#1
Smarkacz zwiał od razu z ceremonii, a Iskra nie miała zamiaru za nim się uganiać. Była z lekka rozgoryczona decyzją Lawendowej Gwiazdy – co prawda sama nie miała upatrzonej kary dla dzieciarni, jednak uważała, że tamta była zdecydowanie za lekka. Już i tak wchodziła w zakres obowiązków, które powinni byli wypełniać, więc była taka... dla pozoru. Z tego powodu wcale nie chciała spotykać Borsuczej Łapy następnego dnia na trening, ani w dni nadchodzącym po nim, więc ostatecznie przekazała jego matce informację, że dymny ma się stawić za trzy wschody słońca przy wyjściu z obozu. O świcie. A po krótkim namyśle dodała jeszcze, że będzie wychodził na patrole bez niej (musiała jeszcze dogadać to z Białym Puchem), bo bardzo nie podobała jej się możliwość, by Klekoczący Bocian zgubił jej terminatora w swoim roztrzepaniu. A potem ona by musiała świecić oczami za tę larwę.
W umówiony dzień wcale nie patrzyła optymistyczniej na nadchodzący trening. Położyła się w trawach koło swojego kamienia, układając przy białych paluszkach pachnące listki, gotowa je schować, gdyby tylko nieproszone towarzystwo zjawiło się obok. Miała stąd dobry widok na wejście do obozu, a nie zamierzała pod nim sterczeć na wypadek gdyby panicz się nie zjawił.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
#2
O dziwo, Borsuk przyszedł na czas. Chciał w końcu zacząć swój trening i mieć go jak najszybciej z głowy. Nie chciało mu się całe życie siedzieć z rangą terminatora. On powinien już mieć to dawno za sobą, phi! Tak więc dymny kocurek o świcie wyskoczył z legowiska terminatorów jak z procy i znalazł się przed wyjściem z obozu w kilka szybkich uderzeń serca. Syn Trawiastej Polany rozejrzał się niecierpliwie za swoją mistrzynią. To będzie zabawne, sama sobie terminatora podkablowała. Borsuk tego szybko nie zapomni.
-Jestem! -wykrzyczał kiedy zauważył Roziskrzoną Noc kombinującą coś przy jakimś kamieniu, jednak był zbyt daleko, żeby zobaczyć co ona tam knuje.
a nas wiedzie trójka demonów
co n a m i się karmią:

na przedzie xxx,,pycha xx,,podąża z tańczącą latarnią
chciwość wczepiła się w siodło i grzebie po sakwach
broi pod zbroją xxxx lubieżnośćxxxx pokusa niełatwa
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#3
Widok dymnego futerka wcale nie poprawił humoru wojowniczki. Poniekąd cieszyła się, że terminator zjawił się na czas, jednak to oznaczało, że teraz rzeczywiście musiała zabrać go na trening. A mógł nie przyjść. Mógł się nie stawić, by miała powód do opuszczenia obozu samotnie i przełożenia rozpoczęcia na inny dzień. Westchnęła ciężko i po raz ostatni wciągnęła blaknącą woń sympatycznych listków. Będzie musiała wyruszyć na poszukiwania świeższych nim spadnie śnieg. Zepchnęła zielsko pod kamień i ruszyła w stronę wyjścia z obozu.
– Dobry. – rzuciła terminatorowi. Ziółka powoli łagodziły jej zszargane nerwy. – Dzisiaj będzie bez szaleństw, idziemy pogadać na Wyjące Wzgórza, ruszamy. – poprowadziła ich w stronę wyjścia z obozu, póki co darując sobie dalsze zagadywanie. Musiała zastanowić się czym się dzisiaj zajmą.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
#4
Niestety, ale Roziskrzona Noc tak szybko się Borsuka nie pozbędzie. To nie był ten typ kota, który łatwo dawał się odczepić. Można było powiedzieć, że dymny potrafił się trzymać jak pijawka jeśli tylko tego chciał, a do swojej nowej mentorki miał powody, żeby się trzymać i nie puszczać. Dla zabawy, dla treningu i żeby ją poirytować za bycie skarżypytą.
Borsucza Łapa nie odpowiedział nic na powitanie, po prostu poszedł za kocicą, która wyprowadziła go z obozu. Wyjące Wzgórza. Był już tam. Nic tam ciekawego za bardzo nie było, więc miał nadzieję, że chociaż Roziskrzona Noc wymyśli coś ciekawego.
-Pogadać? A nie możemy powalczyć? Albo popolować? -powiedział z zawodem słyszalnym w głosie. On nie chciał gadać. On chciał akcji! Chciał się popisać jak to on umie już walczyć czy polować, żeby pokazać wojowniczce, że nie miała racji, zabierając go na siłę do obozu i nazywając go słabym, mówiąc że nie da sobie rady z drapieżnikiem.
a nas wiedzie trójka demonów
co n a m i się karmią:

na przedzie xxx,,pycha xx,,podąża z tańczącą latarnią
chciwość wczepiła się w siodło i grzebie po sakwach
broi pod zbroją xxxx lubieżnośćxxxx pokusa niełatwa
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#5
Nie dane jej było zastanowić się w spokoju, bo już zaraz Borsuk miał jakieś ale. Roziskrzona Noc szła jednak niewzruszona. Normalnie chętnie by się zgodziła na propozycję terminatora i zajęła się tym czym on chciał, żeby trening był przyjemnością dla obu stron. Ale nie w tym przypadku, dymny nie zasługiwał na pójście mu na łapę, skoro był rozpieszczonym smarkiem.
– Hmm... zastanówmy się... a chcesz być traktowany jak dorosły czy jak mały kociak?
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
#6
-Oczywiście, że jak dorosły! -powiedział, przekręcając głowę w niemym pytaniu, zastanawiając się po co jego mistrzyni zadała tak oczywiście głupie pytanie. Przecież nikt nie chciał być traktowany jak jakieś małe bezrozumne kocię. Dymny kocurek zmarszczył brwi w zamyśleniu kiedy zaczął jeszcze bardziej przemielać w głowie owe pytanie, bo było to jedyne pytanie czy wypowiedź, która w tym momencie padła ze strony Roziskrzonej Nocy i nie mógł skupić się na niczym innym. Ciekawiło go -mimo wszystko- co teraz kotka wymyśli. Oby coś ciekawego.
a nas wiedzie trójka demonów
co n a m i się karmią:

na przedzie xxx,,pycha xx,,podąża z tańczącą latarnią
chciwość wczepiła się w siodło i grzebie po sakwach
broi pod zbroją xxxx lubieżnośćxxxx pokusa niełatwa
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#7
Uśmiechnęła się szerzej, z błyskiem jasnych kiełków. I wspaniale, młody wpadł jak szyszka w kałużę.
– To jeśli chcesz być traktowany jak dorosły to zaczniemy od rozmowy. Nawet jeśli wolałbyś robić coś innego. – na przykład ona wolałaby być gdziekokwiek indziej niż na tym treningu. Jakkolwiek jednak nie przepadała za Borsukiem, tak nie potrafiła do końca być nieprzyjemna, więc dodała zaraz na zachętę. – Im szybciej przejdziemy przez rozmowę tym więcej czasu zostanie na inne rzeczy, jak polowanie. To jak?
Mogła od razu przejść do tematu, ale skoro już miał być dorosły to dostał prawo wyboru. Mógł współpracować i doczekać się tego czego chciał, albo być obrażonym bobkiem by zakończyli dzisiejsze spotkanie.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
#8
Dopiero teraz zrozumiał, że wpadł w pułapkę swojej mentorki. Przeklął za to w myślach swoją głupotę oraz Roziskrzoną Noc. Ale biedacko. Dymny kocurek mruknął pod nosem, wyrażając swoje niezadowolenie, ale no nie mógł stracić dzisiejszego treningu. Zwłaszcza jak dostał obietnicę robienia także czegoś innego niż tylko nudne paplanie i mielenie ozorem.
-No dobra… to co robimy? -zapytał w końcu.
a nas wiedzie trójka demonów
co n a m i się karmią:

na przedzie xxx,,pycha xx,,podąża z tańczącą latarnią
chciwość wczepiła się w siodło i grzebie po sakwach
broi pod zbroją xxxx lubieżnośćxxxx pokusa niełatwa
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#9
Wspaniale, dzieciak skapitulował i nie awanturował się o swoje prawa. Roziskrzona Noc pozwoliła sobie teraz nieco przychylniej spoglądać w przyszłość. Ale tylko trochę by ewentualny impet zderzenia z rzeczywistością jej nie zabił.
– Opowiedz mi co już potrafisz. Czy miałeś nauki, co na nich robiłeś, kto je prowadził. Czego uczyłeś się poza nimi, takie rzeczy. – przeszła od razu do meritum, bez rozwlekania się i podchodów. Miała tylko nadzieję, że dymny będzie chętny do chwalenia się swoimi umiejętnościami i rzeczywiście gładko przejdą przez ten temat, bez potrzeby ciągnięcia go za język.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
#10
-O, o! Potrafię polować i walczyć, he! -ożywił się i uśmiechnął na samo wspomnienie o pochwaleniu się czego on już takiego nie potrafi. Od razu wyprostował się i dumnie wypiął pierś- Pajęczyna nauczył mnie polować -z resztą to powinnaś już wiedzieć dodał w myślach- a nauki miałem z Brzozową Łapą. Ona nauczyła mnie walczyć. No i klepaliśmy się na naukach też! Ona była lisem a ja obrońcą obozu! -dorzucił jeszcze tak dla dopełnienia swojego wywodu.
a nas wiedzie trójka demonów
co n a m i się karmią:

na przedzie xxx,,pycha xx,,podąża z tańczącą latarnią
chciwość wczepiła się w siodło i grzebie po sakwach
broi pod zbroją xxxx lubieżnośćxxxx pokusa niełatwa
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#11
Pajęczyna (czy raczej – Pająk, bo za Pająka miała białego terminatora) był kolejnym smarkaczem na honorowej liście Roziskrzonej Nocy, więc do jego nauk podchodziła sceptycznie. Brzozowej Łapie zresztą też nie ufała – jasne, była terminatorką Korzenia, ale ile razy widziała ich razem na Wyjących Wzgórzach? No właśnie. Różnica leżała jedynie w tym, że te nauki brzmiały jak zwykła zabawa i Iskra nie spodziewała się wyniesienia z nich niczego treściwego.
Ale po kolei.
– Hmm... to skoro tak uważasz to mów. Jak się poluje? – zerknęła kątem oka na terminatora, prowadząc go na szczyt pagórka. – Dajmy na to... wejdziemy na szczyt i zobaczysz z niego królika w trawach. Jak byś go podszedł?
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
#12
-A to proste -uśmiechnął się szerzej, bo wiedział jak to zrobić. Pamiętał te zasady, o których mówił mu Pajęczyna. Nie był wtedy już aż taki mały, żeby wyleciało mu z głowy po kilku uderzeniach serca. Wtedy był już praktycznie terminatorem. Byłby nawet gdyby nie Lawendowa Gwiazda, która musiała się spóźnić z ceremonią- Przybieram pozycję łowiecką, czyli uginam łapy tak żeby brzuch był nisko przy ziemi, ale po niej nie szurał, a ogon i głowę zrównuję z plecami. No, a potem muszę być cicho, bo wiem, że królik ma dobry słuch i mnie usłyszy -powiedział pewny siebie- Bo jest taka zasada, że gryzoń cię wyczuje, ptak zobaczy, a królik usłyszy, więc trzeba dopasować sposób ubicia do danej zwierzyny -Ha! Po mistrzowsku!
a nas wiedzie trójka demonów
co n a m i się karmią:

na przedzie xxx,,pycha xx,,podąża z tańczącą latarnią
chciwość wczepiła się w siodło i grzebie po sakwach
broi pod zbroją xxxx lubieżnośćxxxx pokusa niełatwa
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#13
– Jest taka zasada. – potwierdziła na początek, bo Borsuk czy nie Borsuk, nie miała w zwyczaju rozpoczynać od wytykania niedociągnięć. Od tego kiedyś był Czerwony Pazur, a teraz miejmy nadzieję nikt. – Pozycja łowiecka też całkiem, jeśli jesteś w stanie ją zaprezentować równie dobrze co opisać to będziesz prawie niewykrywalny dla zwierzyny. Prawie, bo jeszcze czegoś tu brakuje. Domyślasz się czego? – może pamiętał i nie będzie musiała za niego uzupełniać, więc dawała mu szansę się wykazać. Machnęła burą kitą. – I jasne, przy królikach i zającach trzeba być cicho, ale to jak przy każdej zwierzynie. Ale jak bardzo przy nich trzeba być cicho? Jak wrażliwe są ich uszy? – tu również miała nadzieję, że z odrobiną nakierowania uda się mu udzielić pełnej odpowiedzi. A jak nie, Roziskrzona uzupełni za niego.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
#14
Dymny musiał się zastanowić. O czym zapomniał? Przeanalizował w głowie wszystkie słowa Roziskrzonej Nocy i zmarszczył brwi. Osobiście myślał, że wszystko powiedział. Czyżby kolega Pajęcza Łapa ukrył przed nim jakiś fragment wiedzy? A może po prostu zapomniał mu o tym wspomnieć?
-Jak to prawie? Czego nie powiedziałem? -zapytał ze zdziwieniem.
Jak bardzo trzeba być cicho przy królikach? Kolejne pytanie, które mogło być przynajmniej częściowo podchwytliwe. Borsuk zamruczał pod nosem, kolejny raz zastanawiając się co jego mentorka ma na myśli. Tak dokładnie co ma na myśli. Bo jeśli się go pyta to znowu chyba czegoś nie powiedział? Dymny kocur machnął ogonem z niezadowoleniem. Myślał, że wszystko mu zostało przekazane a tu jednak nie za bardzo.
-No nie wiem, pewnie bardzo -wywrócił zielonymi oczami- może nawet wstrzymać oddech czy coś -postanowił zgadywać, żeby nie wyjść na totalnego idiotę. Potem najwyżej będzie udawał, że to było specjalnie i oczywiście że to wiedział.
a nas wiedzie trójka demonów
co n a m i się karmią:

na przedzie xxx,,pycha xx,,podąża z tańczącą latarnią
chciwość wczepiła się w siodło i grzebie po sakwach
broi pod zbroją xxxx lubieżnośćxxxx pokusa niełatwa
LVL 4 210 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#15
Ok, już sama zaskoczona mina była wyraźnym sygnałem dla Roziskrzonej Nocy, by rozwinąć wątek.
– Widzisz, pozycja łowiecka pomaga jedynie z ukryciem się przed wzrokiem zwierzyny. Pozostaje jeszcze słuch i węch. Ze słuchem sprawa jest prosta, starczy uważać pod łapy. Nie deptać suchych liści, nie przerzucać kamyczków. Z węchem trzeba uważać na kierunek wiatru by piszczki nie wyczuły ciebie nim w ogóle zdążą zauważyć. Więc trzeba się poruszać pod wiatr. – spojrzała na ciemną mordkę, wypatrując jakiś oznak zrozumienia. Ewentualnie zmarszczenia brwi i dezorientacji, by wyjaśnić wtedy jakoś dosadniej co miała na myśli.
Prychnęła lekko z rozbawieniem, gdy Borsucza Łapa zaproponował wstrzymanie oddechu. To miało jakiś sens, przy założeniu, że dałoby się radę dojść do królika wstrzymując oddech i że starczyłoby go klepnąć jak podczas zabawy w berka, a nie zabić. – Spłycić oddech. – poprawiła więc.
[Obrazek: vKPdv6t.png]
LVL 9 25 / 500
MedLVL 3 18 / 400
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości