Logo Artemidy
Świszczące Trawy - wschód
Krwawnik ruszył na mysz ale miał takiego pecha, że mysz akurat odwróciła się na pół sekundy zanim kot ją złapał i zaczęła uciekać. Nie była to jednak zbyt mądra mysz, więc zamiast schować się pod gałąź uciekała wzdłuż niej, wciąż pozostając na widoku.

Krwawnik
S: 10 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 18 | HP: 78/80 | W: 43-2= 41/50 || przerzuty waleczne: 0/3 || przerzuty ziołowe: 15/24
rana 0. stopnia, kolec wbity w łapę

Nie byle kto, umie się cieszyć byle czym
I byle co, choć byle jak, bylebyś ty, byleby być
Bylebym mógł, odkurzyć mózg choć trochę
I gdy będziesz jak skała zawsze zmieniać się w wodę


LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zdziwiło go zachowanie myszy, która zamiast się schować, to postanowiła uciekać na otwartym terenie. Lepiej dla niego, ale wciąż – zaskakujące, bo tak naprawdę po czymś takim powinna bez problemu ukryć się pod gałęzią, a tak naprawdę dawała mu teraz drugą szansę. Nie zamierzał tej szansy zaprzepaścić; ruszył biegiem za gryzoniem, chcąc dogonić go, skoczyć na niego i uśmiercić.
[Obrazek: jcou1hQ.png]
LVL 6 270 / 500
MedLVL 11 187 / 1500
13
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
25
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Krwawnik ruszył za myszą i nic nie zdawało się go do niej zbliżać. Dystans między nimi się nie zmniejszał, a mysza, jak na głupią przystało, wciąż uciekała po otwartym terenie.

Krwawnik
S: 10 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 18 | HP: 78/80 | W: 41-2= 39/50 || przerzuty waleczne: 0/3 || przerzuty ziołowe: 15/24
rana 0. stopnia, kolec wbity w łapę

Nie byle kto, umie się cieszyć byle czym
I byle co, choć byle jak, bylebyś ty, byleby być
Bylebym mógł, odkurzyć mózg choć trochę
I gdy będziesz jak skała zawsze zmieniać się w wodę


LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Może i niezbyt rozsądna była to mysz, ale niestety szybka. Krwawnik nie był przyzwyczajony do gonienia za zwierzyną, bo owszem, może i polował, ale raczej sporadycznie i zwykle udawało mu się za pierwszym razem dopaść ofiarę. Teraz nic dziwnego, że nie potrafił jej dogonić, ale nie poddawał się, tylko biegł za myszą, chcąc ją dopaść.
[Obrazek: jcou1hQ.png]
LVL 6 270 / 500
MedLVL 11 187 / 1500
13
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
25
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
I nagle jakby mysz się potknęła, a Krwawnik wykorzystał ten moment by na nią skoczyć. W końcu jego zdobycz faktycznie była jego.

+15 exp

Krwawnik
S: 10 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 18 | HP: 78/80 | W: 39-2= 37/50 || przerzuty waleczne: 0/3 || przerzuty ziołowe: 15/24
rana 0. stopnia, kolec wbity w łapę

Nie byle kto, umie się cieszyć byle czym
I byle co, choć byle jak, bylebyś ty, byleby być
Bylebym mógł, odkurzyć mózg choć trochę
I gdy będziesz jak skała zawsze zmieniać się w wodę


LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Uff, udało się. Lubił polować, ale niekoniecznie biec tyle za zwierzyną, raczej nie był do tego przyzwyczajony i nawet trochę go to zmęczyło. W końcu jednak mysz skończyła w jego łapach, a on, zamiast wycisnąć z niej żółć, po prostu postanowił ją zakopać. Jak powiedział, mysiej żółci było wystarczająco; lepiej, żeby ktoś się nią najadł, a gdyby ją rozpruł, to pewnie nie byłaby tak apetyczna. Zakopał myszkę i ruszył jeszcze na krótkie poszukiwania w celu znalezienie pajęczyny lub wiązu ale już z postanowieniem, że to będą naprawdę krótkie poszukiwania. Nie zamierzał chodzić nie wiadomo ile, jak nie znajdzie to trudno, może przyjść kiedy indziej.
[Obrazek: jcou1hQ.png]
LVL 6 270 / 500
MedLVL 11 187 / 1500
13
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
25
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pogoń za zwierzyną zawiodła Krwawnika na powrót w miejsce gdzie rosła pokrzywa, a jej zapach zagłuszał wszelkie inne możliwe tropy.

Krwawnik
S: 10 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 18 | HP: 78/80 | W: 37/50 || przerzuty waleczne: 0/3 || przerzuty ziołowe: 15/24
rana 0. stopnia, kolec wbity w łapę

Nie byle kto, umie się cieszyć byle czym
I byle co, choć byle jak, bylebyś ty, byleby być
Bylebym mógł, odkurzyć mózg choć trochę
I gdy będziesz jak skała zawsze zmieniać się w wodę


LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie chciał pokrzywy. Zebrał już dosyć. Zignorował więc miejsce, w którym rosła parząca roślina, w dalszym ciągu rozglądając się za wiązem i pajęczyną. Ostatnia szansa. Ciekawe w ogóle czy jego tęczowe legowisko nadal było na miejscu? Nie mógł sobie go odmówić!
[Obrazek: jcou1hQ.png]
LVL 6 270 / 500
MedLVL 11 187 / 1500
13
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
25
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Po odejściu kawałek dalej jedyne co Krwawnikowi udało się znaleźć to trochę szczawiu rosnącego koło grupy drzew.

Krwawnik
S: 10 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 18 | HP: 78/80 | W: 37/50 || przerzuty waleczne: 0/3 || przerzuty ziołowe: 17/24
rana 0. stopnia, kolec wbity w łapę

Nie byle kto, umie się cieszyć byle czym
I byle co, choć byle jak, bylebyś ty, byleby być
Bylebym mógł, odkurzyć mózg choć trochę
I gdy będziesz jak skała zawsze zmieniać się w wodę


LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No trudno. Widocznie łąka nie była dla niego łaskawa pod tym względem. Nieco rozczarowany, ale mimo to spokojny, darował sobie już dalsze poszukiwania. Najpierw poszedł po kolorowe… futerko(?) - szczerze nie miał pojęcia czym to było - a później po kolei po swoje zbiory, wszystko kładąc na nim, żeby łatwiej było mu to przenieść. No cóż, szkoda, że chociaż wiązu nie udało mu się znaleźć, bo tego nie mieli ani trochę, no ale co zrobić. Poświęcił tej wyprawie już dosyć czasu.

zt
[Obrazek: jcou1hQ.png]
LVL 6 270 / 500
MedLVL 11 187 / 1500
13
Siła
S
15
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
25
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nigdy tak bardzo nie chciała zniknąć z obozu jak teraz. To wszystko zrobiło się jakieś... Mdłe. Treningi i polowania nie sprawiały jej takiej przyjemności co wcześniej. Były jakieś niesmaczne. Nie popadła w jakiś stan ciągłego leżenia w legowisku, ale po prostu... Czuła się pusto w środku. Splątany Wąs przeżywała stratę partnera w swój sposób, a Czubatkowy Mrok nie potrafiła zebrać się do wsparcia matki chociaż wiedziała, że powinna. Tylko ona została z dzieci pary i powinna wspierać matkę. Ale, to chyba normalne, że nie chce kiedy sama nie wie jak pocieszyć siebie, nie? Coraz częściej w wolnych chwilach, wieczorami, wychodziła poza obóz by poszwendać się po terenie. Pozwolić, aby myśli zostały przewiane przez tutejsze wiatry. Działało, ale pusta pozostała. Nie wiedziała co zrobi jak spotka rodzeństwo: rozszarpie czy rzuci się z tęsknotą. A może rzuci się na nich z tęsknotą by ich rozszarpać? Dwa w jednym. Zrobiła tego wieczoru tak samo jak innymi razy. Wyszła z obozu w kierunku Świszczących Traw z nadzieją, że nie spotka tutaj pyskatego Gromiaka czy potomka Lśniącej Sadzawki. Znalazła wygodne miejsce: na lekkim wzniesieniu gdzie kończyła się trawa i można było ją udeptać, a jednocześnie można było spojrzeć na okolicę.

/ Orlen
[Obrazek: 7RQs8lU.png]
LVL 3 105 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dla Orła nie tyle co wszystko było mdłe, a... ech... nijakie? Dziwne? Obce? Od niedawna pozwolił sobie być zupełnie obojętnym na wszystko. Na prawie wszystko. Widząc Czubatkę, absolutnie przybitą i rozbitą, nie mógł być nijaki i obojętny. Ruszył za nią bez większego zastanowienia niedługo po tym jak ta wyszła, spotykając ją dopiero w Świszczących Trawach.
- Wszystko dobrze? - głupie pytanie. Wiedział, że nie było. A mimo to, jakoś podświadomie to było pierwszym o co mógł się spytać.
[Obrazek: YlIxJFN.gif]
Гей нумо-нумо розплетемо Шума
Шума розплетемо, гуляти підемо
Сію-вію, сію-вію конопелечки
Сію-вію, сію-вію зеленесеньки
LVL 4 5 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mogła się spodziewać, że długo sama nie pobędzie, ale jakoś jej to nie przeszkadzało. Odwróciła głowę do Orlej Łapy i lekko westchnęła wypuszczając tym samym powietrze przez nozdrza.
— Ciężko mi powiedzieć, wiesz? - powiedziała spokojnie i ogonem poklepała miejsce obok siebie, gdzie trawa była lekko wgnieciona przez jej wcześniejsze chodzenie tam. — Nie czuje się tak, że mam się tarzać z bólu i żałoby, ale pusto mi. Splątany Wąs ciągle żyje, ale na jak długo? - to było chyba pytanie bardziej retoryczne. — Niby znam siebie dobrze, a nie umiem tego opisać - położyła się bokiem na ziemi głowę zwracając do Orła. — Też tak niekiedy masz?
[Obrazek: 7RQs8lU.png]
LVL 3 105 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
12
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Orion nie był psycholem, który mordował zwierzątka dla przyjemności. Był leśnym kotkiem, który musiał zabijać aby przeżyć. Chociaż od dołączenia do Wichru, gdy skonfrontował to ile żyć odbierał by samemu nie paść z głodu, z tym ile żyć trzeba było odbierać by wyżywić klan, zaczynał się czuć jak morderca bez serca. Ale hej, mniejsza z moralnymi rozkminami, zamierzał złapać coś fajnego dla swoich ulubionych lokatorek Skręconego Pnia.
– Jakby coś ciebie próbowało zabić to krzycz. Byle nie za głośno, bo jeszcze zwabisz jego kolegów. – rzucił radośnie do Jodłowej Gałązki, z którą to dzisiaj miał łamać piąte przykazanie. Chyba piąte, nigdy nie był dobry z liczb. Zaraz jednak odbił truchtem w bok, rozglądając się za tropami piszczek.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Azalia nie musiał wiele szukać, żeby natrafić już na pierwszą piszczkę dzisiejszego dnia. W ogólnym szaro-burym otoczeniu łatwo było zauważyć rudą kitę wiewiórki, która kręciła się całkiem spokojnie po okolicy, nie spodziewając się nagłego zagrożenia, które pojawiło się w okolicy.

Azaliowa Łapa: lvl: 7 | S: 15 | Zr: 23 | Sz: 9 | Zm: 9 | HP: 85/85 | W: 75/75


Jodłowa Gałązka coś zdecydowanie zbyt często wybierała się z Azaliową Łapą na polowania. Czemu? A kto tam wiedział… po prostu zawsze się jakoś gdzieś napatoczył. Jak? Jedyne co mogła zrobić to wzruszyć barkami na ten fakt. Polować trzeba było a im więcej ich będzie tym szybciej im to pójdzie. Wybrzydzać za bardzo też nie wypadało, więc po prostu szła i zajmowała się swoimi sprawami, jeśli taka zaszła potrzeba.
-Ta, ty też -westchnęła, ostatnio jakoś nie miała specjalnej ochoty na docinki w jakiejkolwiek formie- pogrzebów nam zdecydowanie wystarczy -dodała jeszcze a później ruszyła w stronę przeciwną do cynamonowego pointa, żeby szukać piszczek we własnym zakresie.
Don't know what's waiting down below
⛧ The wolfpack lurks, awaiting you ⛧
- To follow, to bleed -
[Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8][Obrazek: f2u_wolf_paw___white_by_tarunyada_d5ls9s...D6vCucfu-8]
It's time for you to return, they decide
⛧ Oh no, oh no, the wolfpack's waiting for them ⛧
Too calm, you'll see
- Below the surface waits for you -

LVL 7 90 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości