Logo Artemidy
Grząska Ziemia
Wyglądało na to, że to nie był jej dzień. Nie dość, że nadal nie udało jej się porządnie uszkodzić skrzydła, to jeszcze ptaszysko postanowiło się zemścić. Sapnęła pod uderzeniem, zataczając się o kilka kroków w tył, poza zasięgiem pelikana. Zamrugała szybko, starając się odzyskać ostrość widzenia. Musiała natychmiast powrócić do walki.
Tym razem obrała inny cel, skoro próby łamania skrzydeł wyraźnie spełzały na niczym. Doskoczyła do ptaszyska i zamachnęła łapą, pazury wyciągnięte, celując w bok ptaka, obok skrzydeł. Zdawało jej się, że to dobry sposób na chociażby tylko osłabienie przeciwnika.

Tak bym chciał Cię. . . . .⁺
spotkać raz
₊. . . . .w ten jedyny dzień

Lub o tydzień cofnąć czas, a l e nie da się
Chociaż { SAMOTNOŚCI SMAK } aż do bólu znam
Kiedy innych niedziel brak,
. . . . . . . . . . . . . . . . trudno co mi tam . . .

[Obrazek: vmjSuEh.gif]
[ wszyscy gwiezdni balują w niebie ]

˗ˏˋ . .Złoty. ˎˊ˗ . sypie się k u r z
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do { P I E K Ł A } mam t u ż
Świat się tylko już ze mną kręci
Gwiazdy p ł o n ą jak stal

╭─────────────────────── ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ─╮
w niebie dzisiaj wszyscy, . . . . .
. . . . . wszyscy gwiezdni mają bal

╰─ ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ───────────────────────╯

LVL 4 265 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kogo atakuje pelikan? biorąc pod uwagę poprzedni post, pelikan atakuje Skrę
Atak na ślepo pelikana rzut 1d2: 1 - Czereśnia, 2 - Łabędź. Wypada 2

Atak Łabędzia: Udany! (100%) ➤ (16 + 13) - (10 + 11) ➤ 8 HP
Atak Skry: Krytyczny! (150%) ➤ [(20 + 25) - (6 + 11)]*1.5 ➤ 42 HP
Atak Czereśni: Krytyczny! (150%) ➤ [(15 + 14) - (9 + 11)]*1.5 ➤ 14 HP

Atak pelikana na Skrę: Udany! (50%) ➤ (12 + 19) - (13 + 14) ➤ 4HP
Atak pelikana na Łabędzia: Nieudany! (0%)

Osaczony z każdej strony ptak nie miał za wiele pola do manewru. Łabędzia Gwiazda najpierw przejechał mu pazurami po głowie, zostawiając płytkie zarysowania przecinające oko jednak nie uszkadzające go, po czym Czereśniowa Gałązka przeorała grzbiet pelikana pazurami, tuż koło skrzydła, wyraźnie przeszkadzając mu w ruchach.
Jednak całą uwagę zagarnął dla siebie Skrzące Słowo. Trzymał się szyi ptaka i szarpał, aż w końcu wyszarpał. Krew polała się na niego drastycznie, gdy nagle zamiast na pelikanie znajdował się na ziemi a w jego pysku wciąż znajdował się znaczny kawał szyi wielkiego ptaka. Skrzek który białe ptaszysko z siebie wydało zdawał się przywoływać Bezgwiezdnych samą swoją potwornością. Potężne cielsko ptaka zachwiało się, a gdy ten próbował złapać pion nastąpił wielką stopą na stopę Skrzącego Słowa, przygniatając go na chwilę. Ptak nie miał już wiele sił i było widać, jak życie z niego powoli uchodzi.

Łabędź
S: 13 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 10 | HP: 68/80 | W: 54-3= 51/60 || przerzuty 0/4
» rana 1. stopnia: obicie lewego boku

Skra
S: 25 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 85-4= 81/85 | W: 59-3= 56/65 || przerzuty: 0/5
» rana 0. stopnia: przygnieciona stopa

Czereśnia
S: 14 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 85-8= 77/85 | W: 37-3= 34/45 || przerzuty 0/3
» rana 1. stopnia: uderzenie w głowę. skutek: zawroty głowy, w tej kolejce modyfikator zręczności -1.

Pelikan
S: 19 | Zr: 11 (14) | Sz: 9 (12) | Zm: 7 | W: 52-3-1= 48/60 | HP: 79-2-1-1-8-42-14= 11/140
» statystyki obniżone przy walce 1:3
» rana 0. stopnia: płytkie zadrapanie pod prawym okiem.
» rana 2. stopnia: ugryzienie w szyję. krwawienie: 2 HP do końca walki.
» rana 1. stopnia: płytkie ugryzienie w skrzydło. krwawienie: 1 HP aż do końca walki.
» rana 0. stopnia: wyrwane pióra z głowy.
» rana 1. stopnia: zadrapania na szyi. krwawienie: 1 HP aż do końca walki.
» rana 0. stopnia: wyrwane pióra ze skrzydła.
» rana 1. stopnia: płytkie zadrapanie głowy. krwawienie: 1 HP aż do końca walki od kolejnej tury.
» rana 3. stopnia: wyrwanie sporego płatu skóry z szyi. krwawienie: w kolejnej turze 5 HP, w kolejnych 3 HP aż do końca walki.
» rana 1. stopnia: długie zadrapanie przez grzbiet. krwawienie: 1 HP aż do końca walki od kolejnej tury.
» w kolejnej turze: ostatni etap walki

Nie byle kto, umie się cieszyć byle czym
I byle co, choć byle jak, bylebyś ty, byleby być
Bylebym mógł, odkurzyć mózg choć trochę
I gdy będziesz jak skała zawsze zmieniać się w wodę


LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Udało mu się trafić, aczkolwiek nie zdołał wyrządzić na ciele ptaka większych szkód. Nie można tego samego powiedzieć o próbach Skrzącego Słowa; w pewnym momencie dało się wyczuć a nawet zobaczyć znaczny rozlew krwi i w pierwszej chwili Łabędź zesztywniał przekonany, że krew należała do wojownika. Jednak jeden rzut oka w stronę szyi pelikana uświadomił go, że to ptak odniósł potężne obrażenia i tak właściwie, na tym etapie rdzawy kocur najpewniej sam poradziłby sobie w dokończeniu dzieła. Co nie znaczyło, że nie należało udzielić mu wsparcia, niechby były to nieznaczne ciosy. A nuż uda mu się oszołomić przeciwnika, w najgorszym przypadku tylko odwrócić uwagę od Skrzącego Słowa, by ten mógł swobodnie atakować.
Pozostał przy oczach. Ze świstem przeciął powietrze łapą w próbie zdzielenia pelikana po drugim oku.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Duma, jaką czuł była nie do opisania. Potężny kawałek skóry należący do ptaka znalazł się w jego pysku, a wokoło trysnęła krew. Było to niezwykle obrzydliwe, ciężko było zaprzeczyć, ale bardzo skuteczne i niemalże śmiertelne dla pelikana. Choć miał ochotę dokończyć dzieła sam, zdawał sobie sprawę z tego, że działają teraz drużynowo i zmiana taktyki może wprowadzić chaos. W związku z tym ponownie rzucił się na szyję ptaszora, z zamiarem zrobienia tego samego, co poprzednio. Tym razem jednak liczył na to, że go wykończy.
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Oh, wreszcie udało jej się. I nie tylko jej — ciężko było nie zauważyć krwi buchającej z rany, którą zadał Skrzące Słowo a skrzeczenie ptaszyska zdawało się zagłuszać wszystkie myśli. Aż dziw, że pelikan nie padł tu i teraz; drań musiał być wyjątkowo mocny.
Uśmiechnęła się pod nosem i po raz kolejny machnęła łapą, chcąc zadać kolejną ranę na grzbiecie ptaka.

Tak bym chciał Cię. . . . .⁺
spotkać raz
₊. . . . .w ten jedyny dzień

Lub o tydzień cofnąć czas, a l e nie da się
Chociaż { SAMOTNOŚCI SMAK } aż do bólu znam
Kiedy innych niedziel brak,
. . . . . . . . . . . . . . . . trudno co mi tam . . .

[Obrazek: vmjSuEh.gif]
[ wszyscy gwiezdni balują w niebie ]

˗ˏˋ . .Złoty. ˎˊ˗ . sypie się k u r z
A ja włóczę się znów bez Ciebie
I do { P I E K Ł A } mam t u ż
Świat się tylko już ze mną kręci
Gwiazdy p ł o n ą jak stal

╭─────────────────────── ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ─╮
w niebie dzisiaj wszyscy, . . . . .
. . . . . wszyscy gwiezdni mają bal

╰─ ♱ · ₊˚✩˚ ₊ · ♱ ───────────────────────╯

LVL 4 265 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Atak Łabędzia: Udany! (100%) ➤ (20 + 13) - (11 + 4) ➤ 18 HP
Atak Skry: Krytyczny! (150%) ➤ [(16 + 25) - (8 + 4)]*1.5 ➤ 44 HP
Atak Czereśni: Udany! (100%) ➤ (16 + 14) - (15 + 4) ➤ 11 HP

Pelikan nie przeżył próby ucieczki.

I na tym kończyła się historia życia jednego z czterech ptaków. Gdy pelikan zorientował się w jak tragicznej sytuacji się znajduje podjął próbę ucieczki, pomimo gniazda które chronił znajdującego się tuż obok. Koty nie dały ptaku jednak spokoju, chociaż ich kolejne ataki były tragicznie niepotrzebne - ptak i tak tracił z gardła krew tak szybko, że postąpiłby dwa kroki i nie zdołałby nawet wzbić się w powietrze. Łabędzia Gwiazda przeorał drugie oko pelikana pazurami, Skrzące Słowo wydarł kolejny fragment gardła, a Czereśniowa Gałązka rozcięła grzbiet ptaka jeszcze bardziej. A ptak stał jeszcze przez chwilę, wydał ostatnie jęknięcie a w końcu padł martwy zalewając okolicę jeziorem własnej krwi.

+ 80 EXP dla Łabędzia
+ 90 EXP dla Skry
+ 80 EXP dla Czereśni

Łabędź
S: 13 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 10 | HP: 68/80 | W: 51-3= 48/60 || przerzuty 0/4
» rana 1. stopnia: obicie lewego boku

Skra
S: 25 | Zr: 11 | Sz: 8 | Zm: 7 | HP: 81/85 | W: 56-3= 53/65 || przerzuty: 0/5
» rana 0. stopnia: przygnieciona stopa

Czereśnia
S: 14 | Zr: 10 | Sz: 9 | Zm: 6 | HP: 77/85 | W: 34-3= 31/45 || przerzuty 1/3
» rana 1. stopnia: uderzenie w głowę.

Pelikan
S: 19 | Zr: 4 (14) | Sz: 3 (12) | Zm: 7 | W: 52-3-1= 48/60 | HP: 11-2-1-1-1-5-1-18-44-11= OVERKILL/140
» statystyki obniżone przy walce 1:3
» rana 0. stopnia: płytkie zadrapanie pod prawym okiem.
» rana 2. stopnia: ugryzienie w szyję. krwawienie: 2 HP do końca walki.
» rana 1. stopnia: płytkie ugryzienie w skrzydło. krwawienie: 1 HP aż do końca walki.
» rana 0. stopnia: wyrwane pióra z głowy.
» rana 1. stopnia: zadrapania na szyi. krwawienie: 1 HP aż do końca walki.
» rana 0. stopnia: wyrwane pióra ze skrzydła.
» rana 1. stopnia: płytkie zadrapanie głowy. krwawienie: 1 HP aż do końca walki od kolejnej tury.
» rana 3. stopnia: wyrwanie sporego płatu skóry z szyi. krwawienie: w kolejnej turze 5 HP, w kolejnych 3 HP aż do końca walki.
» rana 1. stopnia: długie zadrapanie przez grzbiet. krwawienie: 1 HP aż do końca walki od kolejnej tury.
» rana śmiertelna: dosłownie wszystko

Nie byle kto, umie się cieszyć byle czym
I byle co, choć byle jak, bylebyś ty, byleby być
Bylebym mógł, odkurzyć mózg choć trochę
I gdy będziesz jak skała zawsze zmieniać się w wodę


LVL 2 135 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kolejna fala ataków okazała się być ostatnią. Tragiczny jęk pelikana i w następstwie ciężki upadek nie pozostawiały cienia wątpliwości, że pozbyli się problemu raz a porządnie. Może nawet porządnie nieadekwatnie do potrzeby.
— Wszyscy są cali? — spytał z troską, gdy oderwał wzrok od krwawej masakry. Teraz błękitne ślepia poszukiwały urazów na ciałach kompanów. Widział krwawe ślady na ich szatach, lecz nos podpowiadał mu, że ta w całości należała do przeciwnika. Kamień z serca. Naprawdę im się udało i to zaskakująco niskim kosztem. Po wysłuchaniu raportów, a wreszcie ujrzeniu pelikana na własne oczy, trudno było uwierzyć w łagodny przebieg tego spotkania. Cóż, łagodny dla kotów, w każdym razie.
Uświadomiwszy sobie, że nie tylko już po wszystkim, ale też nikt nie potrzebował natychmiastowej pomocy medycznej, syn Płonącego Świtu przymknął na chwilę oczy, wsłuchując się w pozostałość po całej akcji — przyspieszone bicie własnego serca.
— Dobra robota, Skrzące Słowo, Czereśniowa Gałązko — kiwnął im głową z uznaniem, uchylając powieki, by kolejno spojrzeć im w oczy. Nie dało się ukryć, że bury miał tu największe zasługi, niemniej pelikan był zmasakrowany ze wszystkich stron, co stanowiło twardy dowód ich współpracy oraz tego, że od początku do końca trzymali się ustalonego zawczasu planu. Był naprawdę dumny i cieszyła go ta harmonia, z jaką stawili czoło niebezpieczeństwu.
W najśmielszych snach nie przypuszczał, że pokonanie ptaka o wielkim dziobie przyjdzie im z taką łatwością... i w zasadzie bez obrażeń. Wreszcie mieli jakieś dobre wieści do przekazania w Obozie. Może nawet uda im się zażegnać ten drobny kryzys, nim braki w zwierzynie staną się palące? Oby. Liczba kotów w Klanie wyłącznie rosła, a póki trwała pora zielonych liści, powinni jeść jak najwięcej. Później będzie im ciężej, będą potrzebować siły.
— Zakopmy ciało, pozbądźmy się gniazda i przejdźmy się jeszcze trochę, zobaczymy, czy uda nam się znaleźć ich więcej. A później wracajmy do Obozu, dość na dzisiaj walk. W zależności od tego, jak ma się sytuacja u drugiego patrolu, być może będziemy musieli tu wrócić, ale to jeszcze nie dziś — zarządził ze zdecydowanym wymachem ogona. Teraz, naładowany adrenaliną, czuł się gotów raz jeszcze stanąć do walki, jednak wiedział, że po pozbyciu się śladów bytności tego osobnika, zarówno on i dwójka wojowników poczują zmęczenie. Ból w boku już zaczął nieśmiało o sobie przypominać.

z.t.?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie spodziewał się, że pokonanie tak ogromnego ptaszyska przyjdzie im z taką łatwością. Nieskromnie musiał jednak przyznać, że w dużej mierze była to jego zasługa i miał nadzieję, że reszta towarzyszy również to zauważyła. Nie zamierzał mówić tego na głos, nie miało to wszakże znaczenia, ale cieszył się, że przywódca był tego świadkiem. Mógł zaplusowować w jego oczach jako wojownik i pokazał swoją siłę.
- Dobra robota. - również pogratulował wszystkim. - Dobry pomysł. Poproszę tylko o chwilkę, żeby się przemyć. Tak intensywny zapach krwi może zwabić inne drapieżniki. - poprosił. Był zdecydowanie najbardziej... śmierdzący ze wszystkich, więc bezpieczniej było się choćby pobieżnie przemyć, co też uczynił. Następnie ruszył zgodnie z rozkazem Łabędziej Gwiazdy, gotów stanąć ponownie do walki. Nie było to jednak koniecznie. Ciekawe, czy drugiemu patrolowi poszło równie dobrze.

zt! <3
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
O ironio. Kotka z Klanu Rzeki nienawidziła wody.

Minęło już parę księżyców od ostatniego samotnego wyjścia z obozu i od tego czasu, gdy Cykuta już wychodziła, robiła to z Łabędzią Gwiazdą. Czy czuła się już w pełni bezpiecznie poza obozem? Nie, nie do końca. Czy dalej drżała na samą myśl o chociażby wyściubieniu nosa z chruśniaka? Już nie. Treningi z Łabędziem dodały jej chociaż odrobiny pewności siebie, a tamtego wyjątkowo suchego, wyjątkowo ciepłego dnia w obozie było zbyt wiele kotów na raz, aby Cykuta chciała w nim przebywać.

Bardzo rzadko wychodziła z obozu sama, ale tamtego dnia czmychnęła. Rzekę przekroczyła suchą łapą. Bo nienawidziła wody, bo nie znosiła tego uczucia jakim było mokre futro przyklejające się do jej skóry, błoto, brud w jej futerku. Przeszła po zatopionych korzeniach, nie mocząc się przy tym zbytnio; a że nie padało od kilku dni, niesamowicie, wyjątkowo, nawet Grząska Ziemia nie była wcale tak... Grząska. To nie tak, oczywiście, że Cykuta znała nazwy terenów, nie, skąd. Nie była pewna nawet, gdzie ją łapy przywiodły, ale Błyszczące Skałki (jedyne miejsce które kojarzyła z nazwy) tworzące ścianę obozu, były wciąż w zasięgu wzroku. To wystarczyło, aby czuła się bezpiecznie.

Usiadła, pogrążona we własnych myślach. Wgapiona w pozostałości złocistych i rdzawych liści na drzewach, wgapiona w szare chmury przez które przebijało się słońce, tworząc piękne wzory, piękną grę światła. Z dnia na dzień docierało do niej, że świat naprawdę jest piękny i mimo strachu, chciała móc go zwiedzić, poznać bliżej.

LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pajęcza Łapa nie miał na głowie wielu obowiązków. Jego trening zakończył się już jakiś czas temu, kocur potrafił wszystko, co było potrzebne do mianowania na wojownika. Z tego co wiedział, tak samo było też ze Zgniłą Łapą, i kto wie czy nie jeszcze kimś innym... więc na co czekali? Nie rozumiał, dlaczego nie jest jeszcze wojownikiem. Powinien mieć już terminatora! Był na to gotowy. Ale jeśli był jakiś plus tego opóźnienia, to był nim fakt, iż książę mógł pozwalać sobie na więcej swobody i odpoczynku. Nie miał już treningów, więc nie wracał do obozu obolały i zmęczony. Wykonywał wciąż typowe obowiązki terminatora, ale nie wkładał w to już tak dużo pracy jak kiedyś. Bo po co? Niech zajmują się tym młodsi terminatorzy, phi! On miał ważniejsze rzeczy do roboty, jak na przykład spacerowanie gdy towarzystwo klanowiczów było już zbyt irytujące.
Tego dnia łapy zaprowadziły go w tereny bliskie Klanu Rzeki. Pajęcza Łapa stwierdził, że może zaznaczy granicę albo coś, żeby nikt się nie czepiał, że nic nie robił! Będzie miał spokój i odpocznie od ciągłych rozmów, od dźwięków typowych dla obozu. Chciał, potrzebował czasem odpoczynku nawet od własnego Klanu.
Szybko zauważył, że nie jest sam. W większości jasne futro kotki - znajomej kotki - odznaczało się pośród zbrązowiałych liści. Chwilę się na nią gapił, zanim dotarło do niego że skądś ją kojarzy. I wtedy przypomniał sobie pewną noc i wymknięcie się z obozu, w trakcie którego poznał Cykutę, nieco młodszą kotkę z Rzeki. Oh... czyli jednak nic jej nie zjadło po tym, jak ją zostawił!
Podszedł bliżej, ale pozostał w pewnej odległości od Cykuty, odległości którą miał nadzieję że uzna za bezpieczną. Uniósł lekko puszysty ogon i uśmiechnął się czarująco.
- Miło mi cię widzieć całą i zdrową, rybko. - zamruczał.
LVL 5 225 / 400
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Tego dnia nie spodziewała się spotkać poza obozem nikogo. Miała nadzieję, że nie spotka poza obozem nikogo, bo właśnie po to z niego uciekła. Naiwnie, głupio wierzyła, że tego dnia może żaden patrol nie przejdzie wzdłuż akurat tej granicy. To, co zaraz ujrzała na horyzoncie patrolem nie było, chyba, że jednoosobowym. Chyba, że jednego kota można było nazwać patrolem. Końcówka ogona Cykuty zjeżyła się niemal od razu, bo nie potrzebowała przyglądać się nadchodzącemu kocurowi aby zrozumieć, że nie dość, że ten zapach to Klan Wichru, o czym zdążyła już zapomnieć, to ten kocur to sam Pająk.

Ten Pająk, który naruszał jej bezpieczną przestrzeń osobistą, ten Pająk który wyglądał i zachowywał się tak, jakby wyrwał się z objęć Srebrnej Skórki, ten Pająk, który ją zostawił mimo jej błagań, aby został, poczekał, aż ktoś ją znajdzie. Łabędź się wtedy martwił. Coś mogło ją zjeść. A teraz, po księżycach, gdy Cykuta znowu chciała być sama, znowu wpadła akurat na niego, ze wszystkich kotów.

Pajęcza Łapa nie podchodził jednak blisko, więc łapy Cykuty jeszcze nie poniosły jej do ucieczki. Zesztywniała jednak, szeroko otwartymi, brązowymi ślepiami wgapiona w kocura.

- ... - otworzyła mordkę i milczała; a zaraz odetchnęła drżąco, ściągając odrobinę brwi, przebierając łaciatymi łapami w miejscu. - Zostawiłeś mnie.

LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Niby nie miał ochoty na interakcje z innymi kotami. Jeszcze przed chwilą miał dosyć dźwięków rozmów, był zmęczony towarzystwem kogokolwiek poza samym sobą, ale teraz? Jakby w jedno uderzenie serca wszystko się zmieniło. Stała przed nim Cykuta, kotka, której właściwie nie spodziewał się jeszcze kiedykolwiek spotkać. Spodziewał się, że faktycznie nie przeżyje tamtej nocy. Coś ją upoluje niczym małą myszkę, albo mała kotka po prostu zgubi się i nigdy nie wróci do domu. Nie było to jego problemem, szczerze to Pajęczyna miał już dosyć problemów i pretensji! Dlatego też gdy usłyszał oskarżenie czarno-białej, poruszył lekko ogonem w irytacji. Co takiego miał zrobić? Osobiście odprowadzić ją do obozu Klanu Rzeki? Czy może zabrać ją ze sobą do własnego Klanu? Niezły żart. Wicher nie potrzebował kogoś takiego, jak ona.
- Naprawdę masz mi to za złe? Nie miałem wyboru. - odpowiedział, starając się utrzymać ten uroczy uśmiech na swoim pysku. - Ale to, co mówię… to prawda. Miło cię widzieć. Zastanawiałem się często, co się z tobą stało tamtej nocy. Jak znalazłaś się z powrotem w obozie? I, może lepsze pytanie… tęskniłaś za mną? Wiem, że tak. - pokazał ząbki w jeszcze szerszym, krzywym uśmiechu i wyciągnął szyję w kierunku rzecznej terminatorki. Jeszcze nie podchodził. Jeszcze nie teraz.
LVL 5 225 / 400
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Sierść wzdłuż grzbietu Cykuty najeżyła się, do samego jej ogona, który teraz przypominał nieco gałąź choinki. Czy Pajęcza Łapa naprawdę mógł być gwiazdą, tak, jak przy pierwszym spotkaniu do zadeklarował? Czy naprawdę kot tak przepełniony nonszalancją, arogancją był tak blisko przodków? Czy wszystkie koty ściągnięte z nieboskłonu takie były, wywyższające się i tak... z natury perfidne w swojej boskości? Czy to Pajęcza Łapa ubzdurał sobie, że jest gwiazdą a ona z jakiegoś powodu umiała w to uwierzyć?

Chyba teraz właśnie zwątpiła. Chyba dotarło do niej, że dała się głupio oszukać, a Pająk faktycznie był po prostu perfidnym, obrzydliwym kotem z którym nie chciała mieć nic do czynienia.

- Ani trochę. Jesteś- jesteś głupim żabim móżdżkiem, żadnym g-gwiezdnym czy kimkolwiek za k-kogo się uważasz - wycedziła nerwowo, głośniej, niż początkowo planowała. Zaraz przełknęła ślinę, łapami w nerwach przebierając w miejscu. Wdech. Wydech. - O-Odejdź z. Granicy z Klanem Rzeki.

LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie wiedział, po co tak się emocjonowała. Czy to normalne u kotek? Najwyraźniej tak. Jego siostra, Malina, też była jakaś dziwna pod tym względem. I Zgniła Łapa ostatnio zrobiła taką akcję, z tym atakowaniem go jak na nią skoczył. Choć sama o to prosiła! A teraz proszę, kolejna kotka stroszy futro na jego widok, choć ledwo zaczęli rozmawiać. Nie rozumiał, skąd takie reakcje na jego postać. Czy którejkolwiek z nich zrobił kiedyś krzywdę? Nie wydaje mu się.
Natomiast gdy Cykuta otworzyła ten mały pyszczek, z którego wypłynęły nieładne słowa, Pajęcza Łapa uśmiechnął się lekko. Kpiąco.
- Tego jeszcze nie słyszałem. - przyznał. - Niezła jesteś, skoro mówisz to kotu znacznie większemu i silniejszemu od siebie. Ale słowa nie wszystko załatwią, mała. Co mi zrobisz, jeśli nie odejdę? Rzucisz się na mnie? A może wybuchniesz płaczem i pobiegniesz do mamusi? - wyszczerzył zęby, robiąc kilka kroków w kierunku dwukolorowej istotki. Szedł powoli i elegancko, wyraźnie nieprzejęty tym co się działo.
LVL 5 225 / 400
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Chwila ciszy i analizowania słów Pajęczej Łapy. Nie poruszyła się ani o krok w momencie w którym on zaczął skracać odległość między nimi - nawet nie drgnęła. Chciała odwrócić się i uciec, ale nie potrafiła, wgapiona dzikimi, rozszerzonymi ślepiami prosto w białego kocura, obserwując każdy jego najdrobniejszy ruch.

- J. Jeśli przekroczysz granicę z-zawołam wojowników. I wtedy będziesz miał kłopoty. Kodeks w-wojownika zakazuje przekraczania granicy - rzuciła drżąco w jego stronę, wbijając pazury głęboko w ziemię. Jak miałaby zawołać wojowników? Był ktoś na patrolu? Pewnie nie. Dlaczego każde wyjście z obozu musiało kończyć się czymś takim?

Co ona chciała zrobić przeciwko Pajęczej Łapie?

LVL 3 115 / 200
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości