Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
A któż to przybył? Czy to ten uciekinier sprzed chwili? Raczej nie, na jego ciele nie było żadnych ran, ale wyglądał zupełnie identycznie jak tamta podłużna ryba. Hm. Tak czy siak, typ spokojnie podpłynął i jak cała reszta, głupi skubnął palec.
Oho, czyżby podarowano jej drugą szansę na pochwycenie dziwnego, podwodnego stworzenia? Krokus aż oczy błysnęły. Czekała, z napiętymi mięśniami, aż gagatek podpłynie bliżej. Tym razem nie chciała go ot tak wypuścić, chciała go złapać, zanieść na stos, zweryfikować czym jest a potem przynieść ten - według niej - egzotyczny kąsek Świetlik.
Gdy piskorz pokusił się o skubnięcie jej palca: zamachnęła się łapą, z zamiarem wyrzucenia go z wody na brzeg. Potem do akcji wkroczyły jej kły i oby to wystarczyło.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Wystarczyła odrobina determinacji i na stosie Krokus pojawił się kolejny piszczek. Tym razem ryba się nie wyślizgnęła, wyleciała w powietrze i wylądowała na brzegu, dokładnie tam gdzie kotka chciała. Pozostało tylko ją dobić, ale szamotający się piskorz nie miał szans w starciu z kłami cynamonowej.
Krokus - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 75 | W: 38-2=36 (55)
spadek W do 2/3: od następnej tury celność obniżona o 1
+10 EXP
⋆⁺₊⋆☾⋆⁺₊⋆ I holdso manysmallregrets andwhat-ifsdown insidemy head someconfidenceit couldn't hurtme mydemeanoris oftenmisread
Aha, i proszę - udało się! Z uśmiechem na pysku Krokus dorzuciła piskorza na stos wcześniej złapanych ryb. Jeju, ale to szpetne, śmieszne, dziwne. Nigdy wcześniej takiego na oczy nie widziała.
Powróciła do siedzenia nad brzegiem, z palcem w wodzie, upewniając się, że nie rzuca przy tym cienia na taflę wody. Czekamy dalej.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Tym razem nie było nic. Chwila wytchnienia dla kotki po tak długo trwającej passie na pewno się przyda. Mogła napawać się widokiem parki ważek latających nad wodą i jak na razie sprzyjającą pogodą. Słoneczko świeciło, lekki wiaterek wiał, chillera i utopia.
Zagapiła się na dłuższą chwilę na tańcujące nad taflą wody ważki, z lekkim uśmiechem na mordce. Jakież to były piękne, delikatne owady - jakież życie było piękne. Jakże tereny Klanu Rzeki nim tętniły, pogoda tak piękna... to był tak dobry dzień.
Oby w połowie ryb dalej szło jej tak dobrze, jak dotychczas. Krokus czekała na kolejną rybę, nie zmieniając pozycji nad wodą.
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Wystarczył moment zamyślenia, skupienia się na czymś innym niż okolica i już doszło do najgorszego. Kotka niczego nie mogła wyczuć, ani usłyszeć, jedynie co to pozuła ostre szarpnięcie za ogon. Gdyby się odwróciła dostrzegłaby dorosłego lisa z jej czekoladowym futrem w pysku. Miało być miło i przyjemnie, miał być prezent dla ukochanej, a tu taka niespodzianka.
Ach. No tak - lisy były notorycznymi niszczycielami dobrej zabawy, zawsze. I co, i nie wystarczyło, że po jednym miała bliznę, kolejny chciał do kompletu ze Świetlik wyrwać jej ogon? Na to wygląda. Bardziej jednak Krokus była zaszokowana i przerażona tym, że lis znalazł się tak blisko obozu.
Natychmiast, zapominając o rybach, odskoczyła w bok i wrzasnęła na całe gardło, bez namysłu. - LIS! - byli blisko obozu. Na pewno ktoś usłyszy, na pewno ktoś przybiegnie. A ona, do tego czasu, da sobie z nim radę. Pomści Świetlik i jej ogon.
Nie myślała, gdy rzuciła się z pazurami ku rudemu zwierzęciu, chcąc przeorać jego pysk i najlepiej uszkodzić oczy.
Księżyce: 71 Mistrz: Płotkowy Potok Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Karasiowa Ość [*], Płotkowy Potok [*]
długowłosy, niebiesko-kremowy szylkret z białymi znaczeniami na szyi, brzuchu i łapach; prawe oko zielone, lewe pomarańczowe; wypłosz z przerzedzoną sierścią, wysoki, choć często się garbi; pachnie mieszaniną wszelkiego zielska i Grzmiącej Ścieżki; ma pojedyncze siwe włosy na pysku
Zależny od układu gwiazd na niebie. Punktem stałym jest unikanie konfliktów i planów na odległą przyszłość.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
Minóg już jest w wejściu do obozu ze swoją znamienitą zdobyczą (ryba, sztuk jeden), gdy słyszy krótkie wezwanie. Zupełnie niespodziewane, chociaż zamiast zastanawiać się nad prawdopodobieństwem lisa w okolicach obozu, wojownik upuszcza swoją rybkę i skręca w stronę Grzmiącej Rzeki.
Widok zastany przyprawia o dreszcze, chociaż do najbardziej krwawych nie należy. I niech tak pozostanie, przynajmniej dla kociej części równania. Szylkret w paru susach planuje zmniejszyć odległość i – skoro wojowniczka skupia się na pysku psowatego – rzucić się z wyciągniętymi pazurami na grzbiet zwierzęcia.
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶ shadowssettleontheplace – that you left – Our mindsare{ t r o u b l e d } by the emptiness
We are the reckless, we are the wildyouth ⋅౨ৎ‧₊C h a s i n g.visions of { our futures } One day, we'll revealthe truth That one{ will die } . . . . . ◟੭. . . . . . . . . . . . . . . . . . .beforehegetsthere
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Atak Krokus > udany > 5hp Atak Minoga > udany > 15hp Atak Lisa na Krokus > krytyczny! > 6*1,5 > 9hp Atak Lisa (na ślepo na Minoga) > udany > 10hp
Zaczęło się dość niewinnie, trochę boleśnie, ale bez krwi. Teraz metaliczna woń roznosiła się w powietrzu. Chęć zemsty była większa niż rozsądek, by uciec albo poczekać aż zjawi się pomoc. Atak zresztą nie wyszedł kotce idealnie, oczy przeciwnika zostały nietknięte, ale między nimi pojawiła się drobna rana. Rudzielec pisnął z bólu, jednak to nie koniec! Wyjątkowo szybko przybyło rzeczne wsparcie. Minóg wylądował na grzbiecie drapieżnika i bez problemu zatopił w nim swoje pazury. Wściekłe zwierze w odwecie kłapnęło dwa razy pyskiem. Pierw celując w twarz krokus, ale całe szczęście zdołał zranić jedynie policzek kotki. Później gdzieś w stronę Minoga i pech chciał, że skubany trafił. Nie jakoś wyjątkowo celnie, ale na łapie kocura pojawiła się nieprzyjemna i krwawiąca rana.
Krokus - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 69-9=60 (75) | W: 36-2=34 (55) • rana 1 stopnia: ślady kłów na poliku, krwawi, -1hp do końca walki • rana 0 stopnia: wyrwany spory kłak z ogona
spadek W do 2/3: celność obniżona o 1
Minug - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 14 | Sz: 5 | Zm: 7 | HP: 70-10=60 (70) | W: 67-4=63 (70) • rana 1 stopnia: wyrwany drobny płat skóry z prawej łapy, krwawi, -1hp do końca walki
Lisek Chytrusek - S: 17 | Zr: 10 (12) | Sz: 10 (12) | Zm: 9 | HP: 80-15-5=60 (80) | W: 61-3-2=56 (65) • rana 2 stopnia: głębokie ślady pazurów na grzbiecie, krwawi, -3hp w następnej turze, -2hp do końca walki • rana 0 stopnia: płytkie rozcięcie między oczami
walka 1:2: SZ i ZR obniżone o 2
⋆⁺₊⋆☾⋆⁺₊⋆ I holdso manysmallregrets andwhat-ifsdown insidemy head someconfidenceit couldn't hurtme mydemeanoris oftenmisread
Nieprawdopodobne, jak szybko tak piękny, spokojny dzień mógł zmienić się w koszmar. Krokus z ulgą zarejestrowała obecność Głębinowego Minoga; aczkolwiek na podzięki przyjdzie czas później, gdy rozprawią się z rudzielcem.
Gdy lis wyskoczył z kłami ku jej pyskowi, Krokus instynktownie przystąpiła do kontrataku, choć wtedy zwierzę było już odwrócone pyskiem do drugiego wojownika. Adrenalina stłumiła ból krwawiącego policzka, a Krokusowy Pląs kłami spróbowała chwycić jedną z tylnych łap lisa i szarpnąć. W najlepszym wypadku uszkodzi ścięgna do tego stopnia, że trochę lisa unieruchomią.
Księżyce: 71 Mistrz: Płotkowy Potok Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Karasiowa Ość [*], Płotkowy Potok [*]
długowłosy, niebiesko-kremowy szylkret z białymi znaczeniami na szyi, brzuchu i łapach; prawe oko zielone, lewe pomarańczowe; wypłosz z przerzedzoną sierścią, wysoki, choć często się garbi; pachnie mieszaniną wszelkiego zielska i Grzmiącej Ścieżki; ma pojedyncze siwe włosy na pysku
Zależny od układu gwiazd na niebie. Punktem stałym jest unikanie konfliktów i planów na odległą przyszłość.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
Mimo nadziei Minoga, okoliczny piach prędko zabarwia kocia krew. Adrenalina tylko częściowo radzi sobie z maskowaniem rwącego bólu rannej łapy, a szylkret nawet nie zauważa, gdy zaczyna odciążać krwawiącą kończynę. Myślami jest blisko przeciwnika, nie własnego stanu. Gdy Krokusowy Pląs skacze ku łapie, Głębinowy Minóg rzuca się z pazurami w stronę lisiego gardła, wierząc że porządna rana w tym miejscu przyczyni się do szybszego końca walki. Zanim ucierpią bardziej.
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶ shadowssettleontheplace – that you left – Our mindsare{ t r o u b l e d } by the emptiness
We are the reckless, we are the wildyouth ⋅౨ৎ‧₊C h a s i n g.visions of { our futures } One day, we'll revealthe truth That one{ will die } . . . . . ◟੭. . . . . . . . . . . . . . . . . . .beforehegetsthere
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Atak Krokus > nieudany > przerzut > krytyczny! > 9hp Atak Minoga > udany > 9hp Atak Lisa na Minoga > słaby > 3hp Atak Lisa (na ślepo na Krokus) > słaby > 3hp
Rzecznej ekipie szło wyjątkowo dobrze. Albo to lis jakiś frajerski się im trafił? Krokus postanowiła zaatakować gościa od tyłu, plan był niezły, ale zamiast uszkodzić ścięgno jedynie wyrwała kawałek skóry, choć to też na pewno zabolało. Minogowi poszło równie dobrze, bez problemu doskoczył do szyi i zostawił na niej krwawiącą ranę. A nasz chytrusek się nie popisał. Jedynie walnął nogą w nos czekoladowej, co nie było jakoś efektywne, ale również zabolało. Minogowi za to wyrwał jeden z większych kłaków na poliku. Też auć.
Krokus - lvl: 4 | S: 11 | Zr: 16 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 60-3-1=56 (75) | W: 34-3=31 (55) • rana 1 stopnia: ślady kłów na poliku, krwawi, -1hp do końca walki • rana 0 stopnia: wyrwany spory kłak z ogona • rana 0 stopnia: kopniak w nos
przerzuty w walce: 2/3
spadek W do 2/3: celność obniżona o 1
Minug - lvl: 5 | S: 19 | Zr: 14 | Sz: 5 | Zm: 7 | HP: 60-3-1=56 (70) | W: 63-3=61 (70) • rana 1 stopnia: wyrwany drobny płat skóry z prawej łapy, krwawi, -1hp do końca walki • rana 0 stopnia: wyrwany kłak futra z policzka
Lisek Chytrusek - S: 17 | Zr: 10 (12) | Sz: 10 (12) | Zm: 9 | HP: 60-9-9-3=39 (80) | W: 56-3-2=51 (65) • rana 2 stopnia: głębokie ślady pazurów na grzbiecie, krwawi, -2hp do końca walki • rana 1 stopnia: wyrwany drobny płat skóry z tylniej łapy, krwawi, -1hp do końca walki • rana 1 stopnia: ślady pazurów na szyi, krwawi, -1hp do końca walki • rana 0 stopnia: płytkie rozcięcie między oczami
walka 1:2: SZ i ZR obniżone o 2
spadek HP do 1/2: od następnej tury statystyki obniżone o 1/4
⋆⁺₊⋆☾⋆⁺₊⋆ I holdso manysmallregrets andwhat-ifsdown insidemy head someconfidenceit couldn't hurtme mydemeanoris oftenmisread
Och, nie, jeszcze tego brakowało - aby z jej powodu ktoś został ranny. Ktoś poza nią. Pal licho ją, ale Głębinowy Minóg również ucierpiał... przeklęty lis. Zaczynała naprawdę bardzo, z pasją nienawidzić lisów.
Krokus skoczyła ku drapieżnikowi, chcąc pazurami wczepić się w jego grzbiet i go przewrócić, a przede wszystkim - zębami chwycić rudy kark i tam wyrządzić jak najwięcej krzywdy.
Księżyce: 71 Mistrz: Płotkowy Potok Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Karasiowa Ość [*], Płotkowy Potok [*]
długowłosy, niebiesko-kremowy szylkret z białymi znaczeniami na szyi, brzuchu i łapach; prawe oko zielone, lewe pomarańczowe; wypłosz z przerzedzoną sierścią, wysoki, choć często się garbi; pachnie mieszaniną wszelkiego zielska i Grzmiącej Ścieżki; ma pojedyncze siwe włosy na pysku
Zależny od układu gwiazd na niebie. Punktem stałym jest unikanie konfliktów i planów na odległą przyszłość.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
Minóg stara się uskoczyć przed lisimi zębiskami i udaje mu się to – kosztem kępki dłuższych kłaków z policzka. Skóra piecze w miejscu wyrwanych włosów, ale jest to zaledwie lekki dyskomfort w porównaniu z łapą. Na pierwszy plan znowu prędko wychodzi myśl o kolejnym ruchu.
Ciemne oczka napastnika; to one zwracają teraz uwagę Głębinowego Minoga, toteż stara się sięgnąć ich swoimi pazurami. Mimo że lisek strasznie dużo macha łbem i nie ułatwia wymierzenia potężnego ciosu, liczy że uda się go oślepić w ten sposób.
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶ shadowssettleontheplace – that you left – Our mindsare{ t r o u b l e d } by the emptiness
We are the reckless, we are the wildyouth ⋅౨ৎ‧₊C h a s i n g.visions of { our futures } One day, we'll revealthe truth That one{ will die } . . . . . ◟੭. . . . . . . . . . . . . . . . . . .beforehegetsthere