Księżyce: 70 Mistrz: Pleśń [NPC] Płeć: kotka Ojciec: Koziorożec Trwałe urazy: poziomo rozcięte lewe ucho (znak przynależności do gangu)
atletyczna, mocno umięśniona, nieduża kotka o karbowanej, biało-czarnej sierści (większość biała, ma tylko czarne plamy na tylnych nogach, głowie, łopatce i jedną na zadzie oraz czarny ogon), ma płaską głowę i dwukolorowe oczy: jasnoniebieskie i żółte
Już na pierwszy rzut oka emanuje od niej siła i determinacja. Jest odważna, impulsywna i nie boi się konfrontacji. Zawsze miała w sobie zdolności przywódcze i gotowość do obrony bliskich sobie kotów. Ma silne poczucie sprawiedliwości i lojalności, choć niestety często działa pod wpływem emocji, co prowadzi do konfliktów i nieprzewidywalnych decyzji.
Miesza się w niej twardość i delikatność, dwa przeciwieństwa które tworzą przyjemną mieszankę. W głębi duszy jest wrażliwa i jest w niej wiele miłości, choć środowisko, w którym się wychowała nie pozwoliło tej wrażliwej i łagodnej części się rozwinąć. Traumy, które przeżyła i koty, które straciła zrobiły z niej wytrwałą i nieugiętą kocicę, potrafiącą zakładać maski bezlitosnej i pozbawionej skrupułów.
W codziennym życiu jest zazwyczaj pozytywna, sympatyczna i pełna energii, a tylko najbliższe koty wiedzą, że w głębi jest introwertyczką, którą nawiązywanie kontaktów i ich utrzymywanie dużo kosztuje.
Jej niezaprzeczalna charyzma i energia przyciągają innych. Nie da się jednak nie zauważyć, że kocica często bywa niecierpliwa i impulsywna. Nie zawsze udaje jej się na czas zapanować nad emocjami.
Paszcza ceni sobie swoje wolność i niezależność, i to zdarza się prowadzić do igrania z zasadami gangu. Wszystkie decyzje które podejmuje, motywowane są miłością do gangowej rodziny a także chęcią robienia tego, co uważa za słuszne, nawet jeśli oznacza to bunt przeciwko najważniejszym personom gangu.
Czarno-rudy szylkret z bielą; zielone oczy; oriental z krótką, kręconą sierścią; wysoka, szczupła, atletyczna
Świnka jest tą poważniejszą z rodzeństwa, tą która kieruje się zasadami i tą która krzywo patrzy na tych, co tego nie robią. A przynajmniej stara się taka być - jej mama jest zastępcą, a to zobowiązuje. Starania te są jednak często płonne, bo kotka bardzo łatwo się rozprasza, ma milion myśli w głowie. W jednej chwili może komuś tłumaczyć, dlaczego opuszczanie obozu w tak młodym wieku jest zabronione, żeby w nastepnej przypatrywać się przelatującej obok biedronce, bo przecież policzenie jej kropek jest bardziej zajmujące niż jakieś tam pouczanie. Nie lubi tego braku skupienia, ma wrażenie, że przez to nikt nie weźmie jej na poważnie. Do tego dochodzi jeszcze pechowa przypadłość mówienia do siebie. No dobra, łatwiej jest jej zebrać myśli jeśli wypowie je na głos, ale przecież nie będzie powtarzać słowo w słowo tego co właśnie zostało jej przekazane. Och Świnko i co ty masz biedna zrobić?
Płeć: Kocur Matka: Czajkowy Lot | wicher Ojciec: Wilgotny Nos | wicher Trwałe urazy: user jak zwykle
Wysoki kocur, który przypomina syjama. Jego mordka, łapki i ogon są czarne, a sierść kremowa. Posiada błękitne, okrągłe ślepka, czarny nosek i delikatne rysy pyszczka.
Dobry harcerzyk, który ma problemy z ogarnięciem emocji.
Żaba ewoluował z puchatej kluseczki w całkiem zgrabnego podlotka, którego długie futro pozostaje zawsze nienagannie ułożone. W większości rude, klasyczno pręgowane z białymi znaczeniami na stopach, brzuchu, spodzie ogona i podgardlu. Porusza się zawsze wyprostowany, dystyngowanym krokiem. Łapy musiał odziedziczyć po tacie, długie i tylko dzięki okrywie włosowej nie wyglądające jak cienkie słomki, bo i cały kocurek jest raczej szczupły i niestety, nie zapowiada się na najwyższego kota w Klanie Wichru. Ale, ale, kurdupelkiem, na którego zapowiadał się po przyjściu na świat również nie zostanie! Odpowiednio podkarmiony za kociaka, wygląda na zwykłego, średniego przeciętniaka, którego oczy wybarwiły się na bliżej nieokreśloną mieszankę zieleni i błękitu, lub zieleni i żółci, w zależności od tego jak pada światło.
Miesiące spędzone w lecznicy wpłynęły na charakter małego Żaby. Ograniczony kontakt z rówieśnikami, a za to długie rozmowy z chorującymi kotami sprawiły, że szybko zaczął wysławiać się podobnie do nich, chętnie używając tych "dorosłych słów", które pozwalają mu brzmieć mądrze. Bo Żaba lubi brzmieć mądrze, a jeszcze bardziej lubi być podziwiany, dlatego też stara się zachowywać i wyglądać odpowiednio w każdej sytuacji, najczęściej mówiąc to co wypada, a nie to co naprawdę ma na myśli. No chyba, że może kogoś uraczyć pogardliwym spojrzeniem, ale to już inna bajka. Oprócz tego kocurek ma zapędy do dramatyzowania i wyolbrzymiania, przez co nie zawsze udaje mu się wypaść na tak dostojnego, jakby tego chciał.
Falę porasta krótkie, nieco zmierzwione futro podobne do powierzchni porowatego bazaltu. Temu, można by rzec, pospolitemu umaszczeniu, charakteru dodają czarne pręgi wijące się na odrobinę jaśniejszej, dymnej sierści. Ma mocną, chociaż nie toporną budowę ciała, ale na próżno szukać u niej tłuszczyku – to tylko gruba kość i mięśnie. Jej długie łapy budzą respekt wśród mrówek i myszy, podobnie jak nieco zbójeckie spojrzenie mieszkające pod czarnymi, krzaczastymi brwiami. Pyszczek ma mimo wszystko ładny, proporcjonalny, z ciut zakręconymi wąsami oraz błękitnymi oczami w kształcie migdałów.
Niezależna i uparta, w gruncie rzeczy i w głębi duszy dobra, taka jeszcze niezepsuta, ale chyba jednak najlepiej oddaje ją słowo: szlachetna. Da z siebie tyle, ile do niej wrzucisz, będzie najlepszym przyjacielem, albo najgorszym wrogiem – twój wybór. Właściwie niewiele więcej można o Fali powiedzieć, jest jeszcze na tyle młodziutka, że wszystko się może odmienić, zwłaszcza w krainie, w której między żywymi wędrują zmarli...
Mętnooki, Pokruszony Lód, Szara Kora, Gorzkie Ziele, Kałużowy Krok, Widmo i inne epizody.
Imię: Fala Grupa: samotnicy
‡ Psycho Killer
Qu'est-ce que c'est fa fa fa fa fa fa fa fa fa far better
Run run run run run run run away
oh oh oh oh oh oh oh oh....
⁞•⁞‡•⁞‡•⁞⁞•⁞‡•⁞‡•⁞
Drobny i smukły, niebieski dymny kocur, trochę podrósł i z pewnością nie przypomina kulki. Pysk i budowę ma typowo Europejską, wzrostu również jest przeciętnego. Prawe oko ma niebieskie, jak matka, a lewe żółte, jak ojciec. Nosek ma różowy nakrapiany trzema ciemno brązowymi plamkami.
Mimo braku pręg, przy odpowiednim świetle, da się zauważyć lekko rozmyte wzory na futrze. Uroku dodaje mu duża ilość białych znaczeń, czynią go nietypowym. Znajdują się one na całym ciele, zaczynając od prawej strony pyszczka, ciągnąc się przez białą brodę i brzuch oraz ciapki na plecach, na końcówce ogona kończąc. Plamy są poszarpane i nieregularne. Również łapki ma pokryte bielą, wyglądają jakby przed chwilą biegał po śniegu. Skarpetki ma nie do pary, prawy przód zaczyna się robić biały, trochę poniżej łokcia, a prawy tył poniżej okolic stawu skokowego, lewy przód i tył chociaż podobnie w oko nadgarstka i stępu, to od tej ostatniej, wychodzi plama pokrywająca połowę długości łapy.
Długie futro ma wiecznie w nieładzie, często da się w nim znaleźć wplątane liście, gałęzie, pióra i wszystko inne co było po drodze.
Księżyce: 96 Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Wierzba [poza grą] Trwałe urazy: sześć drobnych blizn wokół lewej łopatki, niewidoczne pod futrem
standardowa budowa, długie futerko, bury pręgowany klasycznie; brązowy nos, żółte oczy, czarne poduszeczki łap
Ten starszy pan w sklepowej kolejce który wpuści ciebie przed siebie widząc że kupujesz tylko jedną rzecz, jednocześnie opowiadając ci o pogodzie i życząc miłego dnia
Mrówczy Szlak [KW], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Imię: Babie Lato Grupa: samotnicy
x
...
Два дня в плацкарте - много неудобств
И вот, чужой город и неизвестный вокзал
Я отправил тебе электронное письмо: «Скоро приеду к тебе, встреть, хорошо?»
Огромная толпа, я теряюсь в ней
Ищу твой милый взгляд среди разных людей
Я крепко обниму со словами: «Привет, мне кажется,
я встречи нашей ждал целый век»
oleander, podobnie jak większość członków jej rodziny, jest urodziwą kocicą o pokaźnych rozmiarach. jest smukła, wysoka i długa na wszystkie sposoby - długie łapy, długi ogon, dość długie uszy na kota o standardowej europejskiej budowie, nawet pędzelki na uszach. jej futro jest czysto białe, zadbane i miękkie w dotyku. jej prawe oko jest jasne, lodowo niebieskie, a lewe - bladozielone. w jej ślepiach oraz posturze można dostrzec pewność siebie, dumę godną jej rodowodowi. oleander porusza się z elegancją i (zazwyczaj) zwinnością, jej ruchy do złudzenia przypominają pewną starą medyczkę. wnętrze uszu i nos są szaro różowe.
pierwszym, co rzuca się w oczy przy spotkaniu kocicy, jest jej pewność siebie. jest dumna i żadne obelgi tego nie zmienią, jedynie spłyną po niej jak po kaczce. oleander jest wesoła, chętna do żartów, ale czasem nieobecna, jakby zawsze wysłuchiwała w poszukiwaniu kogoś, kogo przy niej nie ma. kocica sama przyzna, że może być nieco szalona, jednak nie przeszkadza jej to w życiu. jej pewność siebie ma niestety pewne minusy - głównie jej problem z trzymaniem języka za zębami. czasami nie zdaje sobie sprawy, że jej słowa mogą być niewrażliwe. nie jest zbyt chętna do przeprosin i pomimo generalnej przyjazności nie jest zbyt ufna. nie lubi przyznawać się do swoich problemów, głównie dlatego że większość z tych problemów powinna być na tamtym świecie. oleander ma bardzo dobrą pamięć - zazwyczaj tyczy się to historii, które chce przekazywać dalej, ale niestety dla innych tyczy się to też tego, co jej zrobiono. dziwnooka nie zapomina krzywd, które jej wyrządzono i niechętnie je wybacza.
Duży i umięśniony kocur o krótkim, lecz przyjemnie miękkim gładkim futrze. Jest to zwykły bury bengal z bielą ulokowaną jedynie na jego pyszczku. Cała reszta jego ciała posiada ciemnorudy kolor z umiejscowionym na nim charakterystycznym rozetkowym pręgowaniem. Na głowie, łapach i ogonie ma czarne pręgi, zaś na grzbiecie oraz bokach rozetki. Brzegi rozetek są czarne, natomiast ich wewnętrzna część brązowa. Romantyk ma jaśniejsze podbrzusze o bardziej delikatnym włosie, niż na reszcie jego ciała. Kocur ma średniej długości standardowy pyszczek w typie europejskim, a także zielone oczy.
Chociaż nieraz mówi o sobie, że jest niesamowicie przystojny i bardzo dba o swój wygląd, to jednak nie jest próżny. Potrafi bez wahania zepchnąć to na dalszy plan gdy pojawiają się jakieś ważniejsze sprawy i nie boi się w razie potrzeby ubrudzić. Zazwyczaj grzeczny i uprzejmy mimo, że nie jest pieszczochem nie można odmówić mu dobrych manier. Zachowuje się miło w stosunku do kotek i często je komplementuje czy nawet obdarza kwiatkiem jak ma okazję. Nie jest jednak nachalny i jeśli ktoś sobie takich rzeczy nie życzy to on to uszanuje. Potrafi być czasem bardzo naiwny przez co łatwo go oszukać. I jak się już na coś uprze, to nic mu tego z głowy za nic nie wybije.
Księżyce: 47 Mistrz: Płotkowy Potok, Wiewiórczy Skok Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Ślimacza Muszla* [NPC] Ojciec: Ostowy Kolec* [NPC] Trwałe urazy: brak lewego oka
Kocur ma umaszczenie czarne srebrne pręgowane. Jego futro jest długie jasnoszare z ciemniejszymi pręgami oraz trochę jaśniejszą szyją, pyszczkiem i brzuszkiem. Uszy ma długie, a pozostałe oko złotawe. Kwiat jest duży wzdłuż, wszerz oraz wzwyż, jak taki potężny klocek. Od kiedy zaczął trening jego mięśnie się uwydatniły i syn Ślimaczej Muszli zrobił się silniejszy, a do tego wygląda całkiem pokaźnie już z daleka.
Kwiat w dalszym ciągu jest precyzyjny, punktualny i obowiązkowy, jednak z czasem intensywność tych cech zaczęła opadać i stanęła na chyba całkiem znośnym dla innych poziomie. Po tym co zrobił mu Czarna Łapa, po zaginięciu matki i śmierci ojca, syn Ślimaczej Muszli wyciągnął trochę lekcji z życia po swojemu. Przede wszystkim uznał, że te wszystkie trudności, które los rzucał mu pod nogi miały na celu zahartować jego ducha aby Kwiatka nic nie mogło odciągnąć od celu, który ten sobie postawi. Zaczął też wierzyć, że świat urządzony jest w sposób racjonalny i że z każdej sytuacji można wyjść w jakiś sposób pozytywnie jeśli tylko się o to postara, a on po prostu w przeszłości popełniał błąd za błędem przez swoje narwaństwo i dlatego tak skończył jak skończył. To sprawiło, że się uspokoił i bardziej myśli o swoich słowach, jednak nie sprawiło że stał się milszy niż wcześniej. Jeśli chodzi o intensywność upartości co do jego przekonań to w tym przypadku nic się nie zmieniło, tak samo z jedzeniem.
Księżyce: 36 Mistrz: x Płeć: kotka Matka: Anegdota Ojciec: Fraza Rodzic: /// Partner: /// Trwałe urazy: Blizny:
- w okolicy szyi i karku;
- na środku ogona (brak futra w okolicach tej blizny);
- małe zadrapania na pysku;
- zadrapania na barkach i tylnich łapach.
Księżyce: 36 Mistrz: x Płeć: kotka Matka: Anegdota Ojciec: Fraza Rodzic: /// Partner: /// Trwałe urazy: Blizny:
- w okolicy szyi i karku;
- na środku ogona (brak futra w okolicach tej blizny);
- małe zadrapania na pysku;
- zadrapania na barkach i tylnich łapach.
Lalunia to nie słodki kotek, który gapi się na ciebie głupimi oczkami, jakby nie wiedział o własnej egzystencji. To istota stworzona z nocnej czerni i skrytości, powstała z relacji opartej na czystej manipulacji i wychowana na odważną, nie bojącą się śmierci poczwarą. Znaleziona w najmroczniejszych zakamarkach, o których niełatwo mówić, a następnie tchnięto w nią życie. Tak narodziła się Bezdźwięk - długa postać wyglądająca jak upiór, może nieco przyprawiająca o ciarki, a jednak ciepła i żywa.
Ciało jest odziane w czarne, lśniące i długie futro, obsypane wiecznym śniegiem w większości od dołu. Sierść jest szorstka w dotyku, prawdopodobnie zniszczona przez samotniczy tryb życia. Można ujrzeć jej wyjątkową szczupłość zbudowaną poprzez ciężkie treningi. Ciało zabliźnione, jednakże blizny dodają jej grozy wśród reszty i mówią ,,nie zbliżaj się, gryzę i połykam!". Bezdźwięk ma różowoszary nosek i wnętrze uszu. Długie, białe i ostre jak brzytwa pazury nie mają równych sobie przy rozcinaniu ofiar.
Koteczka odziedziczyła po ojcu niezwykłe wywinięte uszy, a po matce śmieszne i długie pędzelki, które latają w każdą stronę świata. Bystre, wielgachne - pozbawione młodzieńczej iskry - ślepia w kolorze orzechowym połączonym z błękitnym niebem (heterochromia), i długie rzęsy. Wszystkie te cechy dodają jej nieziemskiego, lecz i nieprzyjemnego uroku, zważywszy na ciężkie, osądzające i prowokujące spojrzenie kotki. Kąciki ust Laluni w spoczynku imitują ciągły uśmiech na pyszczku. Biel ułożyła się na pysku tak interesująco, że powstała,,maska” - zapewne to sprawka dominujących genów matki. Na prawym, białym policzku da się zauważyć jedną, rudą - prawie że czerwoną - kropkę, która przypomina łzę. Kotka wygląda na starszą niż wygląda. Na policzkach jest długie, spiczaste kosmyki czarnego, rudego i białego futra. Tak naprawdę Lalunia jest urodziwą, czarującą kotką. Niełatwo wymazać sobie obraz jej pyszczka i dziwnego ciepła w środku, gdy się na nią patrzy. Nietrudno też się w niej zauroczyć; w pięknym obrazie, którego przeszłości nie znasz. Nie wiesz, ile cierpienia musiało zostać przelane i zadane przez kotkę. Nie jesteś pewien czy Bezdźwięk jest jak z obrazka, ale już przypisujesz jej same pozytywne cechy. Jakież to rozczarowanie może cię spotkać…
Cicha, spokojna kotka z pozoru. Odwaga, Ambicja - to jej kolejne imiona zaraz po Bezdźwięku. Potrafi dostosować się do sytuacji, a nawet i płaszczyć się przed tyranami dla osiągnięcia celu. Preferuje samotniczy tryb życia, przez co jest wycofana i zimna dla reszty. Według opisu patrolów Klanu Cienia wydaje się być ciągle zamyślona i we własnym świecie. Mimo to sprawia wrażenie ,,dobrej'' kotki. Jednakże im lepiej ją poznasz, tym gorzej ją sobie zapamiętasz. Ma duszę wypaczoną, niewrażliwą na krzywdę innych. Jej umysł jest zaślepiony nienawiścią od dzieciństwa. Czarno-biały pogląd na świat ma. Wyrażać swoich uczuć wprost nie umie, często zaniedbując relacje i krzywdząc innych. Jedyne, co czuje zawsze, to przerażające nieusatysfakcjonowanie, niby ciągle głodna bestia. Szybko się nudzi i irytuje ją niepunktualność. Będzie przestrzegać zasad tylko tych, które wydają jej się być sensowne; będzie lojalna wobec tych, którzy wydają jej się być użyteczni przy uzyskaniu upragnionego celu kocicy. Obranie jednego celu szybko doprowadza koteczkę do niezdrowej obsesji. Jest nieprzewidywalna, agresywna i mściwa. To ateistka, nie zna innych religii ani klanów. Dzikuska, od której lepiej jest uciec.
DŁUŻSZY OPIS:
Istota ma w zwyczaju być cicha i z pozoru przerażająco spokojna. Lalusia, jak sama jej ksywka wskazuje, jest bierna i nie wygląda na kogoś, kto może się postawić innym. Zawsze gdzieś ciągnięta lub do czynnej pracy zmuszona. A jednak Lalusia się nie sprzeciwia, biorąc na siebie wszystko, co ktoś jej podrzuci. Potrafi więc szybko adaptować się do sytuacji i przy tym uniknąć większość zagrożeń - oczywiście, dopóki będzie trzeźwo myśleć i niezaślepiona zemstą, gniewem, radością czy smutkiem.
Lalusia należy do kotów, które płaszczą się przed innymi, jednakże nie z powodu strachu; mądra koteczka pojmuje realie tego świata - albo zostajesz zabity… albo zabijasz; a jeśli Zemsta miałaby matkę, nazywałaby się Cierpliwość. W tym przypadku kotka wydaje się być bezduszna, pozbawiona jakichkolwiek wesołych barw. Pustka, która wypełnia ją po brzegi wydaje się zbyt przytłaczająca, zbyt… nie na miejscu. To przecież niewiarygodne, że kot mógłby aż tak mieć zepsuty umysł i być niewrażliwy na krzywdę innych... a co dopiero kotka. Co więc zawiniło, że Lalusia wygląda jak kukła pozbawiona uczuć, gotowa zagrać wszystko, byleby przeżyć i osiągnąć swoje cele?
Pod tą bezduszną barwą, koteczka zdaje się odróżniać emocje innych; subtelne znaki nie zostaną przez nią przeoczone, jednakże Lalusia może to wszystko przemilczeć. Ona obserwuje. Czyha. Znajduje każde twoje niedociągnięcie, wszystkie brudne sekrety i odrażającą przeszłość… a mimo to, Lalunia postanawia wszystko zatrzymać w swojej główce. I dalej oceniać, stając się twoim pasywno-agresywnym prześladowcą, zamykając się na jakiekolwiek pozytywne zalety twej osoby. To tak, jakby Lalusia tylko umiała skupiać się na negatywnych stronach obcych, póki osobiście ich nie pozna i nie wejdzie w interakcję. Przed tym oznacza nieznajomych jako zagrożenie. Czarno-białe widzenie Lalusi wynika najprawdopodobniej z środowiska i być może genów swojej szalonej matki.
Mówiąc o uczuciach, młoda koteczka nie potrafi wyrażać swoich emocji wprost, a przynajmniej tych pozytywnych. Gniew gotuje się w niej od narodzin, a nienawiść jest jej operatorem w dorosłości. Potrafi odczuwać ulgę, dziecięcą ekscytację na swój sposób… a mimo to, Lalusia nigdy nie jest w pełni usatysfakcjonowana, niby wiecznie głodna, choć nie wiadomo na co ma w prawdzie chrapkę. Wszędzie kotce spieszno, a opóźnienia nie wchodzą u niej w grę. Zniecierpliwiona Lalusia może być najgorszym stworzeniem, które spotkasz zaraz po wygłodniałym lisie. Wtedy staje się impulsywna i agresywna, często niszcząc wszystko wokół z powodu gniewu. Rzadko odczuwa wyrzuty sumienia po swoich napadach agresji.
To nieprzewidywalna, małomówna, a jednocześnie ,,lojalna” aż po grób. ,,Lojalna”, dopóki twoje działania będzie uznawać za rozsądne, słuszne i sprawiedliwe. Tak samo bywa z zasadami; póki wydają się być dla niej sensowne, będzie ich przestrzegać. A jeśli nie… to: ,,Zasady są po to, aby je łamać!”. Koteczka polega na radach swoich najbliższych i czuje się bezpieczniej, wiedząc o tym, że rodzina mogłaby jej wskazać cel lub kierunek.
Bezdźwięk preferuje samotniczy, cichy tryb życia, z dala od niebezpiecznych klanów. Dziecię samotników nie jest tak chętne do zawierania nowych znajomości. Zazwyczaj przytakuje tylko głową na większość bzdur i zaraz zapomina, o czym jest właściwie ta rozmowa. Lalusia to wycofane, samotnicze, zbyt spokojne zwierzę na czynny udział w codziennym plotkowaniu i pogaduszkach. Woli odzywać się w stronę najbliższych, choć i to czasem sprawia jej problem ze względu na dziwny sposób mowy Bezdźwięku oraz zachowanie. Większość obcych może ją postrzegać za zimną, nieprzystępną kotkę o nawet aroganckiej naturze.
Często nie wie, co się dzieje wokół niej. Lalusia pozwala sobie na chodzenie z głową w chmurach, marząc i rozmyślając o wielu rzeczach, kotach, istot i zjawisk pogodowych. Myśli jej nigdy się nie zatrzymują, ba, one sprintem biegną, a biedulka nie może za nimi nadążyć, często gubiąc wątek. Lalusia wstydzi się poniekąd tego, ale w zwyczaju ma ukrywanie wszystkiego w sobie, tworząc siebie na wzór tajemniczej istoty. A przynajmniej dopóki nie wybuchnie… koniec końców Bezdźwięk jest jak tykająca bomba.
Jak wynika z charakteru, Lalusia będzie przestrzegać zasad tylko tych, które uważa za sensowne. Jednakże od urodzenia niektóre kąty moralne są prawie że wypaczone do cna, sprawką może być brak edukacji, uwagi od bliskich lub naśladowanie nieodpowiednich zachowań w okresie dzieciństwa. Lalunia rzadko daje się zwieść emocjom, ale przy obieraniu celu skupia się tylko i wyłącznie na nim, a często prowadzi to do niezdrowej obsesji, krzywdzenia innych… oraz samej siebie; córa mroku wykorzysta każdą okazję lub kota, byleby osiągnąć swój cel, bez względu na rozmiar przeszkody czy ryzyka. Najprawdopodobniej nie będzie odczuwać zbyt wielkich wyrzutów sumienia po swoich niecnych czynach, a przynajmniej nie będzie mówiła tego komuś prosto w twarz. Poza tym, Lalunia nie zna żadnej wiary i nie przykłada do tego wielkiej wagi, jednakże zbyt wierzące koty w jej obecności szybko kończą w dołku. Dlatego nie warto wygłaszać dumnie swojej religii przy tej bezbożnicy.
Czarny chacrocal z rozetowym pręgowaniem. Europejski styl pyska. Sierść krótka a oczy koloru zielonego odcieniem zbliżonym do rozjaśnionej mięty.
Koteczka jest młoda i ciekawska świata. Pomimo tego, że jest już dorosłym kotem to dalej wykazuje cechy charakteru kocięcia. Ciekawska i zdeterminowana. Zawsze stara się dokończyć swoje sprawy. Jest również ambitna chociaż tego po niej jeszcze nie widać. Prowadzi samotniczy tryb życia toteż nie przeszkadza jej bycie samym. Lubi polować i poznawać nowe rzeczy jednak.. Jeśli chodzi o inne koty, bywa zdystansowania. Nie daje się zbyt łatwo poznać i raczej stroni od nich. Naciskana, potrafi okazać agresję. Zdecydowanie nie lubi być dotykana bez pozwolenia. Tę cechę wykazywała jako kociak. Nawet względem matki. Za co zawsze się jej obrywało jednak nigdy to tej kwestii nie zmieniło. Mięta jest pewną siebie i zdecydowaną w swoich działaniach kocicą.
Małe to takie, ledwie widoczne. Niemal wychudzony, o szczurowatej posturze i patykowatych łapach. Uszy ma wielkie, wąsy kręcone, a dwukolorowe oczy [lewe żółte, prawe niebieskie] szeroko otwarte. Konwój to krótkowłosy kocur, którego białe futro dodatkowo jest kręcone. Pod ową bielą kryje się za to coś o wiele ciekawszego - brąz, dodatkowo szynszylowy.
Jest kotem głośnym. Donośnym głosem nadrabia więc swoją mierną więc postać. Nie rzucający się w oczy, acz na pewno usłyszany. Konwój dodatkowo posiada parę tików, nie potrafi więc za nic w świecie trwać w całkowitym bezruchu. Jest kotem niecierpliwym i łasym na wszelkiego rodzaju atrakcje, stąd też nie potrafił usiedzieć w gnieździe dwunogów, a las wydał mu się o wiele odpowiedniejszym dla niego miejscem. Konwój ma tendencję do gadania przez sen, czasami jest to zwykłe mamrotanie, a czasem pełne, dobrze słyszalne słowa.