Logo Artemidy
Szuwar Turzycy
Jak na stworzenie znajdujące się w wyższych ogniwach łańcucha pokarmowego, lisek był strasznie płochliwy w czasie posiłku. Uniknął ciężaru na grzbiecie, zabrał sobie parę jasnych kłaczków na pamiątkę – szczerze mówiąc, stara śpiewka. Pieczenie w miejscu wyrwanej sierści nie było Orionowi obce, tak samo jak późniejsze układanie jej w kolejnych wschodach słońca tak by nie było widać ubytków.
Oriental nie bawił się dziś w uprzejmości, podszczypywanie przeciwnika i krok po kroku atakowanie coraz bliżej newralgicznych punktów. Z kolejnym ruchem skoczył w stronę lisiej mordy, chcąc poprawić pazurami dzieło, jak mniemał, bażanta. Chyba że lisek uszkodził sobie oko w jeżynach, to przepraszam.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Smażąca i skwiercząca jaszczurka jak tylko usłyszała obcy dźwięk, wystrzeliła jak z procy i po chwili na kamieniu nie zostało już nic oprócz głuchego “dzień dobry”, które zniknęło gdzieś w przestrzeni. Kotka idąc dalej mogła zauważyć ponownie popielice, raczej nie była to ta sama? A może? Gryzoń wrócił się jednak przywitać? Nie widział jednak wichrzaczki odwrócony plecami, nie dalej niż dwa lisie ogony.

[Świt] lvl: 5 | S: 11 | Zr: 19 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 80 | W: 60


Orion>atak na lisa>krytyczny>11x1,5>17HP
Lis>atak na Oriona>krytyczny>-17>-10>1x1,5>2HP

Zacięta walka to to nie była, oszołomiony lis nie rozumiał trochę jeszcze co się działo - oprócz faktu, że właśnie został zaatakowany i bażant nie był jedynym, który dzisiaj go okaleczył. Poprzednia rana piekła, a cały bok splamiła krew tym razem bezlitosny Wojownik nie zamierzał oszczędzać rannego już wcześniej lisa - zaatakował pysk. Maciuś nie miał nawet szansy odsunąć łeb, stan jego oka się pogorszył, a szrama na policzku zaczęła krwawić. W odwecie i w ogromnym bólu wycelował kłami w ucho kocura, ale szamotanina i sam fakt, że nie rozumiał co się już powoli z nim dzieje doprowadziły do tego, że nie trafił. Obił jedynie podbródkiem o czoło wichrzaka zostawiając na nim bolesnego siniaka.

[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 89 - 2 = 87 (105) | W: 67 - 3 = 64 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole

[Lisek Maciek] S: 17 | Zr: 10 (12) | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 52 - 2 - 3 - 17 = 30 (80) | W: 58 - 2 = 56 (65)
>0st wyrwane kłaczki na piersi,
>0st mała rana na prawym barku,
>1st uszkodzona rogówka prawego oka, - 2HP do końca walki>>przechodzi na 2st, uszkodzona rogówka prawego oka i policzek pod nim, w pierwszej kolejce 5HP, w kolejnych po 3HP aż do końca walki,
>2st ślady pazurów od barku do brzucha, - 2HP do końca walki
Od następnej tury statystyki obniżone o ¼ przez spadek HP o połowę.
[Obrazek: 2LAzKX3.png]
IF I WAS DYING ON MY KNEES
You would be the one to rescue me
And if you were drowned at sea
I'd give you my lungs so you could breathe

LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Popielica była prawie na pewno inna. Chyba że Świt miała nowego kolegę? Stała jednak wystarczająco daleko i plecami do niej, że nie było powodu by ją niepokoić. Pomachała jej tylko krótko i poszła dalej, szukając ciekawych rzeczy.



I could dance, I could dance, I could dance

xxx
watch me dance, dance the night away
my heart could be burnin', but you won't see it on my face
watch me dance, dance the night away

xxx
・*✧・゚:* uh-huh! *:・゚✧*・
I'll still keep the party runnin', not one hair out of place
.・。.・゜✭・.・✫・゜・。.
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
19
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Orion nie wnikał na ile jego przeciwnik był świadomy obecnej sytuacji, a na ile myślami wciąż był przy niedojedzonym bażancie i jego smaku na języku. Sam skupiał się za to należycie. Z pulsującym bólem czoła, kalkulował swój kolejny ruch. Z tyłu głowy odnotował by nie czyścić prawej łapy językiem i skorzystać z dobrodziejstwa pobliskiego zbiornika wodnego. Gdzieś na ostrych pazurach mógł się czaić jeszcze kawałek oka. Trochę fuj.
Następny cios wycelował prosto w lisie gardło, licząc że porządna rana w tym rejonie prędko upuści z psowatego większość sił. I sporą część krwi.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Świt napotkała na swojej drodze znowu kolorowego bażanta, który najwyraźniej kręcił się tu po okolicy w poszukiwaniu czegoś. Nie można było być w stu procentach pewnym, że to ten sam, ale głośne krzyki trochę dawały poczucie jakby kolega raz stanął już na drodze puchatej kotki. Informował o swojej obecności niedaleko krzewu, do którego kotka miała może z trzy zajęcze susy, ale sam nie był zbyt świadomy co się dzieje wokół niego.

[Świt] lvl: 5 | S: 11 | Zr: 19 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 80 | W: 60

Orion>atak na lisa>krytyczny>23x1,5>33HP

Oko lisa na pewno nie wyglądało dobrze, ale w przypływie adrenaliny i całego zajścia, którego Maciuś się nie spodziewał, na pewno można było mu wybaczyć brak większej reakcji na jego stan fizyczny. Zresztą drapieżnik był oszołomiony już wcześniej i nie było mowy, że nie odbiłoby się to na nim po paru dniach. Prawdopodobieństwo, że na rudego czekała śmierć było nieuniknione. Kto by się jednak spodziewał, że tak szybko? Ciało lisa wpadło w konwulsje dwa uderzenia serca po tym jak pazury Oriona zetknęły się z jego szyją. Rdzawe ślepie spojrzało z przerażeniem i bólem w niebieskie tęczówki wichrzaka, a ciepła ciecz zaczęła wylewać się spod głowy psowatego. Następne dwa uderzenia serca później i klatka piersiowa przestała się podnosić. Można było być już pewnym, że ten lis już nie wstanie.

+100exp

[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 87 (105) | W: 64 - 4 = 60 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole

[Lisek Maciek] S: 12 (17) | Zr: 7 (12) | Sz: 9 (12) | Zm: 6 (9) | HP: 30 - 5 - 2 - 33 = chyba umar, idk (80) | W: 56 (65)
>0st wyrwane kłaczki na piersi,
>0st mała rana na prawym barku,
>2st, uszkodzona rogówka prawego oka i policzek pod nim, - 3HP do końca walki,
>2st ślady pazurów od barku do brzucha, - 2HP do końca walki
>3st zmasakrowane gardło, darmowe zwłoki na taksydermię
Statystyki obniżone o ¼ przez spadek HP o połowę.
Szkoda gadać. Maciuś out.
[Obrazek: 2LAzKX3.png]
IF I WAS DYING ON MY KNEES
You would be the one to rescue me
And if you were drowned at sea
I'd give you my lungs so you could breathe

LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- O! - zareagowała, słysząc znajomy okrzyk i wesoło dreptała ku jego źródłu. - Znalazłeś już to, czego szukasz? - spytała, śmiejąc się krótko, gdy ptak (prawdopodobnie) uciekł wystraszony obecnością olbrzymki. Świt sobie nic z tego natomiast nie zrobiła, tylko pomachała mu na pożegnanie, wzruszyła barkami i wesoło zaczęła spacerować przed siebie, raz po raz zbliżając i oddalając się od brzegu rzeki.



I could dance, I could dance, I could dance

xxx
watch me dance, dance the night away
my heart could be burnin', but you won't see it on my face
watch me dance, dance the night away

xxx
・*✧・゚:* uh-huh! *:・゚✧*・
I'll still keep the party runnin', not one hair out of place
.・。.・゜✭・.・✫・゜・。.
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
19
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Hm, skuteczności tego manewru nie można było odmówić. Pazury orientala musiały zahaczyć o tętnicę czy inny ważniejszy kabelek, patrząc na rekordowy czas pożegnania psowatego z tym światem. Trudno było doszukiwać się współczucia na cynamonowym pysku. Nie było pytania o to czy Maciuś zostawił zrozpaczoną rodzinę, jedynie czy trzeba go jakoś zutylizować by nie zwabił innych drapieżników. Chociaż patrząc na to, że większość krwi wsiąkała właśnie w piaszczysty grunt to... chyba ruszanie go nie miało sensu.
Orion strzepnął łapą, która dopiero co zetknęła z lisim gardłem, a następnie podszedł do wody by opłukać paluszki. Po chwili namysłu wrócił do martwego drapieżnika, by chociaż odrobinę przysypać go piaskiem, nie na tyle by zniknął całościowo pod kopcem, ale jednak. Następnie ruszył na dalsze poszukiwania.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kolega biały królik wrócił spotkać się z wichrzaczką, a przynajmniej tak to wyglądało, bo kicek przykicał gdzieś niedaleko burej zajęty własnym światem. Może gdzieś był spóźniony? Czy zamierzał zaraz wyciągnąć zegarek z futerka i sprawdzić godzinę? A może szukał miejsca gdzie była dziura przy drzewie? Świt miała idealny moment na atak… albo nie.

[Świt] lvl: 5 | S: 11 | Zr: 19 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 80 | W: 60

Skowronek. Tak o. Po prostu. Właśnie skakał sobie po łączce, na którą skręcił wcześniej kocur, by ubić lisa. Ptaszek nie zwracał kompletnie uwagi na nic, a jedynie wesoło sobie hopsał w poszukiwaniu… idealnego patyczka może? Kto wie. Był może z dwa lisie ogony od Oriona i chyba nie ogarnął, że coś może na niego czyhać.

[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 87 (105) | W: 60 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole
[Obrazek: 2LAzKX3.png]
IF I WAS DYING ON MY KNEES
You would be the one to rescue me
And if you were drowned at sea
I'd give you my lungs so you could breathe

LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przyglądała się uważnie białemu królikowi, kręcąc głową to na lewo, to na prawo. Co takie zwierzątko robiło całymi dniami? Dajmy na to, najedzone, napojone, w bezpiecznym miejscu, w swoim azylu. Spał? Kicał aż się nie pojawiło niebezpieczeństwo? Zastygał w miejscu, oczekując zmiany? Nie miał mądrości kota, by zbierać kwiaty na bukiet czy malować futra. Może w kicaniu było coś więcej niż samo skakanie?
Zaintrygowana, ponownie przedrzeźniała zajęczaka, podskakując przed siebie w dalszej drodze, choć i tym razem znudziła się na tyle szybko, że zaraz powróciła do zwykłego spaceru.



I could dance, I could dance, I could dance

xxx
watch me dance, dance the night away
my heart could be burnin', but you won't see it on my face
watch me dance, dance the night away

xxx
・*✧・゚:* uh-huh! *:・゚✧*・
I'll still keep the party runnin', not one hair out of place
.・。.・゜✭・.・✫・゜・。.
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
19
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dwa lisie ogony to tak drobny dystans, że szkoda by było nie skorzystać. Orion bez zbędnego namysłu przybrał pozycję łowiecką i zaczął się ostrożnie skradać w stronę ptaszyny, uważając na to, gdzie spoglądają jej drobne, ciemne oczka. Bo ilekroć skowronek odwracał się w stronę orientala, ten zastygał w bezruchu i skradał się dalej dopiero w momencie, gdy czujne spojrzenie skupiało na czymś innym. Chciał bez zbędnego wysiłku przyszpilić skrzydlatego do ziemi i chwycić za karczek.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
A cóż to leżało zaraz przy Czarnym Ogonie? Z daleka wyglądało jak zwinięty w kulkę wąż, tylko jakiś taki różowy? W paski? I to niebieskie paski? Chociaż biały też się tam znalazł. Po podejściu do czegoś można było wywęszyć, że wąż nie był żywy, pachniał… w sumie niczym konkretnym, a w dotyku był mięciutki i to bardzo.

[Świt] lvl: 5 | S: 11 | Zr: 19 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 80 | W: 60

Były samotnik bezproblemowo zanurzył pazury w skrzydlatym karku i chwilę później kocur miał następną zdobycz do zaniesienia na stos zwierzyny.

+15 exp

[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 87 (105) | W: 60 - 2 = 58 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole
Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.
[Obrazek: 2LAzKX3.png]
IF I WAS DYING ON MY KNEES
You would be the one to rescue me
And if you were drowned at sea
I'd give you my lungs so you could breathe

LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dziwnie płaski kawałek miękkiej skóry miał absolutnie przepiękne kolory. Świt chyba do tej pory nie widziała takiego odcienia błękitu i różu, coś niesamowitego. Oczywiście sam szaliczek nie był w idealnym stanie, jako że woda i ziemia zrobiły swoje by przygasić kolorowe barwy, ale i tak zachwycona koteczka bez problemu pochwyciła rzecz (wcześniej upewniając się że nie jest to martwe zwierzę), a następnie zawróciła do swojego kopczyka pod drzewem, gdzie czekał na nią zakopany chomiczek. Opatuliła go trzykolorowym materiałem i ponownie zasypała, tak jak wcześniej oznaczając miejsce wbitym patykiem, tym razem dodając jeszcze źdźbła trawy i zerwane kwiaty, by było ładnie. A gdy skończyła dekorować, poszła ponownie przed siebie, wzdłuż brzegu rzeki.



I could dance, I could dance, I could dance

xxx
watch me dance, dance the night away
my heart could be burnin', but you won't see it on my face
watch me dance, dance the night away

xxx
・*✧・゚:* uh-huh! *:・゚✧*・
I'll still keep the party runnin', not one hair out of place
.・。.・゜✭・.・✫・゜・。.
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
19
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Skowronek zwisał bezwładnie z pyska orientala, gdy ten szukał dla niego odpowiedniej skrytki. Piaszczysta gleba w charakterystycznym miejscu, bądź krzew z warstwą zrzuconych dawno liści. Co pierwsze się trafi. A gdy już pozbył się ptasiego ciężaru, skupił się na dalszych poszukiwaniach. Stopniowo zmęczenie zaczynało się wkradać w długie łapy, ale zamierzał to ignorować póki co.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Śmieszny nosek właśnie wyłonił się spośród traw, przydługi i czarniutki, niuchał coś, a sam właściciel się nie chował tylko dzielnie czegoś szukał. Świt miała na niego dobry widok i była niedaleko, rzęsorek raczej nie mógł się spodziewać, że jego życie jest zagrożone… albo nie. Świt raczej nie polowała, ale zawsze można być pechowcem.

[Świt] lvl: 5 | S: 11 | Zr: 19 | Sz: 6 | Zm: 9 | HP: 80 | W: 60

Orion powoli wracał do Szuwaru Turzycy, a dosłownie obok wyższej trawy zaczął kręcić się mały ziomeczek. Badylarka właśnie grzebała w ziemi, wichrzak miał prostą i łatwą drogę do tej zdobyczy. Pytanie czy było warto tracić energię na takiego piszczka?

[Orion] lvl: 11 | S: 22 | Zr: 33 | Sz: 13 | Zm: 13 | HP: 87 (105) | W: 58 (95)
>0st dziobnięcie między oczami,
>0st siniak na prawym policzku,
>0st wyrwane kilka kłaczków z szyi,
>0st delikatne ślady po zębach na prawej łapie,
>0st potargane kłaczki na lewej łapie,
>0st zadrapanie na lewym policzku,
>0st wyrwane kłaczki na prawym barku,
>0st siniak na czole
Spadek wytrzymałości do ⅔, postać traci 1 punkty celności.
[Obrazek: 2LAzKX3.png]
IF I WAS DYING ON MY KNEES
You would be the one to rescue me
And if you were drowned at sea
I'd give you my lungs so you could breathe

LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Świt przylgnęła do ziemi niemalże całym ciałem, praktycznie się kładąc. Chciała móc się przyjrzeć gryzoniowi z bliższej perspektywy, z góry wyglądał jak nieco większa mrówka. Zresztą, tak łatwiej będzie na niego przypadkiem nie nadepnąć.
Pomachała mu krótko łapką, uśmiechnęła się szeroko i, wciąż przy ziemi, przeskradała się drobnymi kroczkami dookoła zwierzątka, co by go nie nadepnąć. A następnie powstała i poszła dalej.



I could dance, I could dance, I could dance

xxx
watch me dance, dance the night away
my heart could be burnin', but you won't see it on my face
watch me dance, dance the night away

xxx
・*✧・゚:* uh-huh! *:・゚✧*・
I'll still keep the party runnin', not one hair out of place
.・。.・゜✭・.・✫・゜・。.
LVL 5 130 / 400
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
19
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości