Logo Artemidy
Płaczące Wierzby
Nie znałam mowy ciała psów, nie znałam też ich języka, nie rozumiałam ich podejścia, ale zawsze uważałam, że reszta stworzeń jest tak samo inteligentna jak my; a tutaj nie sądziłam też, że musiałam rozumieć, mały piesek patrzył na mnie w poddenerwowaniu, jakby stresował się moją obecnością. Zdawałam sobie z tego sprawę. Nie ruszyłam się jednak z miejsca, odpowiadając tak samo intensywnym spojrzeniem; jedyna różnica była taka, że patrzyłam z zaciekawieniem, czy była szansa porozumieć się między nami? Czy musiałam go zabić?

Kotka mogła i starać się wyszukać istotnego dla niej medykamentu, ale wszystko wokół miało najwyraźniej inne plany. Jak na las to praktycznie nic w nim nie było, czy było to zrządzenie losu, czy po prostu wielka konspiracja? Czyżby Gwiezdni nie chcieli pozwolić Ważce znaleźć pokrzywy? Nie tylko to było dobrym pytaniem. Drugie jakie mogło nachodzić na myśl było - czym jest to stworzonko węszące coś w powietrzu? Ciemne brązowe ciałko i biały pyszczek z końcówkami uszu. Tchórz.

[Ważkula] lvl: 2 | S: 6 (9) | Zr: 6 (8) | Sz: 3 (4) | Zm: 3 (5) | HP: 60 | W: 50
Statystyki obniżone o ¼ przez chorobę 1 stopnia.

[Tytus] S: 7 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 35 | W: 40
Hearts will
xxxxzxxxxzx ╰┈➤ dream again
Lungs will ﴾ breathe in ﴿ ‏

Wash away the sins
It's where it begins
Feet won'txfail you now
Arms won'txlet you down
Wash away the sins
Under the water, we can't be together
Under the water, we die
Under the water, we are alone
Thenxwhy do we jump in?
Why do we jump in?
[Obrazek: dbhpvdh-39f65078-a612-4c47-a4a8-a7ec22eb...cXSGlBxnyQ]
Under the water, we can't breathe
LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 12 / 100
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zatrzymała się w bezruchu, gdy dostrzegła węszącego tchórza; nie było to zwierzę, które mogłaby zanieść na stos, ono natomiast...cóż, pewnie byłoby w stanie nieźle ją pokiereszować. Nie zamierzała wchodzić z nim w szranki; po cichu wyminęła zwierzę i szukała ziół dalej...w dalszym ciągu przede wszystkim mając na uwadze pokrzywę, nie wykluczając jednak zebrania czegoś innego, co zdawałoby się mieć zastosowanie. Na przykład łopian czy pajęczyna, o których wspominał Poeta.

Jeśli rozważania Truflowej Łapy czy musi zabić psiaka były z kategorii chęci zapewnienia bezpieczeństwa, to...odpowiedź brzmiała nie. Pimpek zdawał się kurczyć pod samym spojrzeniem większej od niego kotki; z opuszczonymi uszami i ugiętymi łapami szczeknął jeszcze parę razy. Wyglądał bardziej, jakby był uderzenia serca od wzięcia nóg za pas, niż jakoby miał jakkolwiek porozumieć się z Truflową Łapą.

trufla: lvl: 4 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 58/60 | W: 49/70
• rana 0. stopnia - niewielki siniak na mordce

pimpek: S: 11 | Zr: 8 | Sz: 9 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 35
LVL 5 85 / 400
MedLVL 7 340 / 1100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zaczęłam iść w stronę psiaka, nie chciałam mu nic zrobić bał się mnie bardziej, niż piszczki, które ganiałam na polowaniach; westchnęłam tylko cicho na to mało owocne spotkanie. Nie szukałam sposobu na pobrudzenie sobie łapek krwią, nie… taką. Zabicie takiego małego szczurka, która wyglądał jakby był się własnego cienia wcale mnie nie satysfakcjonował, także z każdym krokiem po prostu robiłam się coraz bardziej napuszona, aż podniosłam grzbiet i…
– Uciekaj! – syknęłam.

Tchórz dał się wyminąć bez większej próby ataku. Nic raczej w tym dziwnego, był… Tchórzem, zwierzątkiem nie szukającym kłopotów, a żyjącym jako pasywne stworzonko. Chyba że ktoś się prosił o kłopoty. Ważka była jednak poszukiwaczem pokrzywy. Niestety bezskutecznie. Nie było tutaj żadnego ziółka. Nie było nawet piszczki. Po prostu… pustka.

[Ważkula] lvl: 2 | S: 6 (9) | Zr: 6 (8) | Sz: 3 (4) | Zm: 3 (5) | HP: 60 | W: 50
Statystyki obniżone o ¼ przez chorobę 1 stopnia.
Hearts will
xxxxzxxxxzx ╰┈➤ dream again
Lungs will ﴾ breathe in ﴿ ‏

Wash away the sins
It's where it begins
Feet won'txfail you now
Arms won'txlet you down
Wash away the sins
Under the water, we can't be together
Under the water, we die
Under the water, we are alone
Thenxwhy do we jump in?
Why do we jump in?
[Obrazek: dbhpvdh-39f65078-a612-4c47-a4a8-a7ec22eb...cXSGlBxnyQ]
Under the water, we can't breathe
LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 12 / 100
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Jakim cudem w okolicy nie było żadnej przypominającej zioło rośliny, a nawet żadnej piszczki? Nie miała pojęcia. Może jej zmysły były bardziej stępione przez chorobę, niż jej się wydawało; w każdym razie szukała dalej...tym razem rozglądając się za jakimkolwiek ziółkiem, choćby go nawet nie znała.

Wraz z kolejnymi krokami kotki psiak spinał się coraz bardziej, dalej ostrzegawczo poszczekując w jej kierunku; cofnął się o jeden, mały kroczek, jakby miało mu to faktycznie pomóc...a gdy Trufla syknęła, zaskomlał i prędko obróciwszy się rzucił się do biegu, nie oglądając się nawet za siebie. I tyle go widziała; znów została sama.

trufla: lvl: 4 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 58/60 | W: 49/70
• rana 0. stopnia - niewielki siniak na mordce

+5 exp za przegonienie psiaka
LVL 5 85 / 400
MedLVL 7 340 / 1100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Piesek uciekł praktycznie od razu, było mi go lekko żal, ale nie mogłam nic z tym zrobić; nie chciał się komunikować, ani nawet nie próbował się ze mną oswoić, musiałam przyjąć rzeczywistość jaką była. Może kiedyś spotkać psa, który będzie chciał się zaprzyjaźnić, ale to na pewno nie było dzisiaj; bawiła mnie jednak myśl, że psinka pobiegła na tereny Cienia, a ja poszłam dalej szukać szukać jakiejś zwierzyny.

Jakieś zioło w końcu pojawiło się na drodze Ważki… a raczej drzewo. Wysokie, bardzo wysokie, rozłożyste i silne gałęzie pokazujące siłę i potęgę korony, dodające do piękności roślinie. Liście okrągłe, zielonkawe, a kora drzewa ciemnobrązowa, pień potężny. Na dodatek przyozdobione zwisającymi zielonożółtymi kotkami… albo czymś o takiej nazwie. Pytanie tylko, czy Ważka wiedziała, że olcha mogła być przydatnym medykamentem?

[Ważkula] lvl: 2 | S: 6 (9) | Zr: 6 (8) | Sz: 3 (4) | Zm: 3 (5) | HP: 60 | W: 50
Statystyki obniżone o ¼ przez chorobę 1 stopnia.
Hearts will
xxxxzxxxxzx ╰┈➤ dream again
Lungs will ﴾ breathe in ﴿ ‏

Wash away the sins
It's where it begins
Feet won'txfail you now
Arms won'txlet you down
Wash away the sins
Under the water, we can't be together
Under the water, we die
Under the water, we are alone
Thenxwhy do we jump in?
Why do we jump in?
[Obrazek: dbhpvdh-39f65078-a612-4c47-a4a8-a7ec22eb...cXSGlBxnyQ]
Under the water, we can't breathe
LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 12 / 100
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czy wiedziała, że olcha była medykamentem? Oczywiście, że nie; nie przyszło to nawet dymnej główce na myśl. Minęła w życiu całkiem sporo olch, żadnej z nich nie poświęcając zbyt dużo uwagi; także i tą wyminęła, nie zastanawiając się nawet, cóż to za drzewo. W błogiej nieświadomości, że zostawia za swoimi plecami medykament, szukała dalej. Ponownie postanowiła skupić się tylko i wyłącznie na pokrzywie, skoro inne potencjalne medykamenty też nie pchały się jej pod łapy.

I kolejna martwa zwierzyna na Truflowej drodze...pod krzakiem leżała wciąż ciepła, zachęcająco pachnąca popielica - nie dająca jednak znaku życia. Wokół natomiast panowała absolutna cisza; prawdopodobnie szczekanie psa odstraszyło żywą zwierzynę. Truflowa Łapa mogła zabrać ze sobą martwego gryzonia, bądź, cóż, uzbroić się w cierpliwość i szukać dalej.

trufla: lvl: 4 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 58/60 | W: 49/70
• rana 0. stopnia - niewielki siniak na mordce
LVL 5 85 / 400
MedLVL 7 340 / 1100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Poczułam zapach zwierzyny i poszłam za nim, aż zobaczyłam popielice leżącą pod krzakiem, była… jeszcze niedawno żywa, a biegający pies mógł ją przecież zagryźć; byłam gotowa skorzystać z takiej prostej zdobyczy, ale coś mnie tknęło. Nie było żadnego śladu walki, a ślady nie wskazywały na szamotanine. Po prostu zmarła. I coś mi podpowiadało, że powinno zostawić to tak jak jest, dlatego wyminęłam po prostu i poszłam dalej w poszukiwaniu czegoś.

Niestety Ważka nie miała pojęcia o wspaniałych właściwościach kory olchu zostawiając jeden z medykamentów gdzieś za sobą. Świat jednak nie był dokładnie po jej stronie, nadal osłabiona przez przeziębienie może czegoś nie wyczuwała? A może po prostu nic nie było akurat w tej części lasu? Pustka. Nieistotne krzaczki i parę zwykłych drzewek. Wiewiórka skacząca jedynie na drzewo, ale zbyt szybka i zbyt daleko, by w ogóle warto było ją gonić, bo och… już zniknęła.

[Ważkula] lvl: 2 | S: 6 (9) | Zr: 6 (8) | Sz: 3 (4) | Zm: 3 (5) | HP: 60 | W: 50
Statystyki obniżone o ¼ przez chorobę 1 stopnia.
Hearts will
xxxxzxxxxzx ╰┈➤ dream again
Lungs will ﴾ breathe in ﴿ ‏

Wash away the sins
It's where it begins
Feet won'txfail you now
Arms won'txlet you down
Wash away the sins
Under the water, we can't be together
Under the water, we die
Under the water, we are alone
Thenxwhy do we jump in?
Why do we jump in?
[Obrazek: dbhpvdh-39f65078-a612-4c47-a4a8-a7ec22eb...cXSGlBxnyQ]
Under the water, we can't breathe
LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 12 / 100
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Z każdą chwilą kotka czuła coraz większe znużenie; pojawiła się jej nawet myśl, aby jednak wrócić zaatakować tchórza...a jednak aż tak głupia nie była. Lekko sfrustrowana szła przed siebie dalej. Niechże pokaże się jej choć jeden krzew pokrzywy; zazwyczaj napotykała ją niemalże wszędzie, jakim cudem teraz nagle zniknęła?

Niespodziewanie, wśród całkowitej ciszy Truflowa Łapa usłyszała chrobot; uderzenia sekundy później przed nosem przebiegła jej...kolejna popielica. Chyba nie tamta, którą mijała poprzednio..? Nikt nie potrafił w końcu aż tak dobrze udawać martwego.
W każdym razie, ta zdecydowanie była żywa. Zatrzymała się finalnie pod niskim krzaczkiem, licząc chyba na to, że zapewni jej jakąś osłonę przed drapieżnikami.

trufla: lvl: 4 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 58/60 | W: 49/70
• rana 0. stopnia - niewielki siniak na mordce
LVL 5 85 / 400
MedLVL 7 340 / 1100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Żywa popielica to dobry znak, nie bardzo tylko wiedziałam przed kim tak uciekała, ale skoro zdążyła się zatrzymać to chyba znaczyło, że nie musiałam się obawiać; na wszelki wypadek rozejrzałam się jednak, a jak nic nie zwróciło mojej uwagi to przywarłam do ziemi. Zaczęłam skradać się w jej stronę, przenosząc ciężar ciała na tylne łapy, a następnie podeszłam do niej powoli rzucając się w jej stronę z zamiarem zabicia.

Nuda potrafiła popchnąć koty do różnych głupot, jednym z nich było atakowanie przeciwnika podczas choroby, ale czasami zdrowy rozsądek wygrywał. Modły kotki zostały jednak szybko wysłuchane, ale raczej nie w ten sposób co chciała. Nudą już nie wiało. Wiatrem jak najbardziej, wiatrem, który przyprowadził jej do nosa zapach pewnego przerażającego osobnika. Nie musiała nawet odwracać głowy, bo już chwilę później w jej polu widzenia pojawił się pokaźnej wielkości lis. Lis patrzący na nią. Patrzący wzrokiem, który oznaczał tylko jedno: głód.

[Ważkula] lvl: 2 | S: 6 (9) | Zr: 6 (8) | Sz: 3 (4) | Zm: 3 (5) | HP: 60 | W: 50
Statystyki obniżone o ¼ przez chorobę 1 stopnia.

[Głodny Lis] S: 17 | Zr: 12 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 80 | W: 65
Hearts will
xxxxzxxxxzx ╰┈➤ dream again
Lungs will ﴾ breathe in ﴿ ‏

Wash away the sins
It's where it begins
Feet won'txfail you now
Arms won'txlet you down
Wash away the sins
Under the water, we can't be together
Under the water, we die
Under the water, we are alone
Thenxwhy do we jump in?
Why do we jump in?
[Obrazek: dbhpvdh-39f65078-a612-4c47-a4a8-a7ec22eb...cXSGlBxnyQ]
Under the water, we can't breathe
LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 12 / 100
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Serce podeszło jej do gardła, gdy do jej nozdrzy dotarł zapach drapieżnika. Nie o taki rodzaj rozrywki jej chodziło - w ogóle nie potrzeba jej było rozrywki, chciała tylko znaleźć przeklętą pokrzywę. Jej spojrzenie przecięło się z lisim; nie miała jeszcze okazji walczyć z żadnym, intuicja podpowiadała jej natomiast, że dzikie spojrzenie w psowatych oczach oznaczało jedno.

Nie była głupia czy na tyle zadufana w sobie, by nie być w stanie ocenić swoich szans w starciu z dorosłym lisem; zwłaszcza teraz, kiedy regularnie wykręcało jej żołądek. Zdecydowała się więc na jedyne rozwiązanie, które zdawało się być rozważne - mając świadomość, że lis już ją zauważył, nie starając się zachować pozorów rzuciła się do biegu. Przed siebie, jak najszybciej. Liczyła na to, że zdąży dobiec do drzewa; jeśli tak, ani wahała się od razu wskoczyć na pień.

Wszystko poszło szybko i sprawnie; Truflowa Łapa udowodniła właśnie, że nie ranga, a doświadczenie ma znaczenie przy łowieniu gryzoni. Ciężko było stwierdzić, czy popieliczka w ogóle zdążyła się zorientować, co się stało, ruda kotka bowiem podeszła tak cicho i zakończyła jej życie tak szybko, że gryzoń nie zdołał nawet pisnąć.

trufla: lvl: 4 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 58/60 | W: 49-2=47/70
• rana 0. stopnia - niewielki siniak na mordce

+5 exp za popielice
LVL 5 85 / 400
MedLVL 7 340 / 1100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Otrzepałam się po upolowaniu popielicy, a krew skapnęła mi z pyszczka prosto na martwego piszczka; rozejrzałam się dookoła mając dziwne wrażenie o obecności czegoś w pobliżu, ale nie czując nic i nie widząc po prostu zostałam uważna. Zakopałam upolowane stworzonko i ruszyłam dalej.

Pogoń lisa za Ważką: 13 > 7; lis dogania Ważkę
Lis>atak na Ważkę>udany>7>7HP

Lis oblizał się po kłach, czekał na ruch kotki. Ewidentnie widział przewagę jaką posiadał nad młodą Terminatorką, nie omieszkał więc popatrzeć na budującą się w niej adrenalinę oraz strach. Nie trwało to jednak długo, Ważka chciała żyć i wiedziała dokładnie co powinna zrobić: uciekać. Wzięła nogi za pas i ruszyła w przeciwnym kierunku do lisa, ale drapieżnik nie zamierzał jej odpuścić, nie zamierzał stracić jedzenia. Nie trwało to długo, Ważka ledwo dobiegła do olchy, którą wcześniej widziała. Może miałaby nawet szansę się na nią wspiąć, gdyby nie szczęki, które zacisnęły się na jej ogonie. Odciągnięta jeszcze dalej od drzewa mogła poczuć przeraźliwy ból na środku ogona, który na pewno nie przypominał niczego co kiedykolwiek czuła. Zbyt młoda, by kiedykolwiek zostać tak zaatakowanym.

[Ważkula] lvl: 2 | S: 6 (9) | Zr: 6 (8) | Sz: 3 (4) | Zm: 3 (5) | HP: 60 - 7 = 53 | W: 50 - 5 = 45
Statystyki obniżone o ¼ przez chorobę 1 stopnia.
>1st głęboka rana po lisich szczękach na środku ogona, po 1 HP do końca walki,

[Głodny Lis] S: 17 | Zr: 12 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 80 | W: 65 - 5 - 3 = 57
Hearts will
xxxxzxxxxzx ╰┈➤ dream again
Lungs will ﴾ breathe in ﴿ ‏

Wash away the sins
It's where it begins
Feet won'txfail you now
Arms won'txlet you down
Wash away the sins
Under the water, we can't be together
Under the water, we die
Under the water, we are alone
Thenxwhy do we jump in?
Why do we jump in?
[Obrazek: dbhpvdh-39f65078-a612-4c47-a4a8-a7ec22eb...cXSGlBxnyQ]
Under the water, we can't breathe
LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 12 / 100
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czuła, że lis niemalże dyszał jej nad karkiem, i chwilami traciła wiarę, że dobiegnie do olchy. Poczuła również rwący ból, gdy złe przeczucia się spełniły; przez uderzenia serca miała wrażenie, że drapieżnik odgryzie jej ogon, zdołała go jednak uwolnić z psich szczęk. Nie musiała jednak na niego patrzeć by wiedzieć, że lada moment z ugryzienia zacznie kapać krew.
Gwałtownie obróciła się w kierunku drapieżnika, jeżąc futro na grzbiecie. Zdawała się nie mieć innego wyboru, niż próbować walczyć. Korzystając z buzującej we krwii adrenaliny wysunęła pazury i wycelowała łapą w lisie oczy z nadzieją, że choć trochę utrudni mu widzenie. Choć nie płakałaby, gdyby pernamentnie pozbawiła go wzroku.

Do trzech razy sztuka - oto oczom Truflowej Łapy ukazała się kolejna tego dnia, martwa zwierzyna. Zaskroniec leżał bez życia wśród Wichrowych traw. On jednak, w przeciwieństwie do poprzednich piszczek, nie był ciepły; jeśli kotka zechciałaby sprawdzić, zorientowałaby się, że jest wręcz chłodny. Mimo to, również po nim nie było widać żadnych śladów walki czy choroby.

trufla: lvl: 4 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 58/60 | W: 47/70
• rana 0. stopnia - niewielki siniak na mordce

LVL 5 85 / 400
MedLVL 7 340 / 1100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Znowu martwa zwierzyna, znowu nie interesowało mnie, że leżała mi pod łapami i czekała na wzięcie jej i zaniesienie do obozu; denerwowało mnie jak rozrzucona leżała sobie po terenach. Co jeśli ktoś ją wziął? Coś mi nie pasowało, miała dziwne przeczucie. Westchnęłam cicho i zakopałam tym razem, tak jak poprzednią piszczkę co upolowałam. Nie zamierzałam jej brać, ale chciałam ją schować przed jakimś nieświadomym kotem... albo głupim.

Ważka>atak na lisa>krytyczny>-5>-7>1>1x1,5>2HP
Lis>atak na Ważkę>+2 celności>krytyczny>18>18x1,5>27HP

Atak na oczy ze strony Ważki nie był głupim pomysłem, był jednak na pewno nieprzemyślanym. Kiedy takie stworzenia były wygłodniałe łatwo ignorowały zdrowy rozsądek, tak też było w tym momencie. Psowaty nawet nie starał się uniknąć łapy lecącej na jego oczy, a wręcz przeciwnie - próbował ją złapać. Kotce udało zahaczyć się o jego policzek, ale lisowi udało się pochwycić całą kocią łapę w zęby zaraz po chwili. Szczęki zwierzęcia zacisnęły się na prawej łapie kotki z ogromną siłą, porównywalne do bólu przy złamanej kończynie? Ciężko stwierdzić raczej nie było do czego porównać, ale skóra na pewno naderwała się i w połowie została w pysku drapieżnika. Ból musiał być niemiłosierny, a widok własnej skóry w niewłaściwym miejscu przerażający.

[Ważkula] lvl: 2 | S: 6 (9) | Zr: 6 (8) | Sz: 3 (4) | Zm: 3 (5) | HP: 53 - 27 - 1 = 25 (60) | W: 45 - 2 = 43 (50)
>1st głęboka rana po lisich szczękach na środku ogona, po 1 HP do końca walki,
>2st zerwany kawałek skóry z prawej łapy; w pierwszej kolejce 3HP, w kolejnych po 2HP aż do końca walki,
Statystyki obniżone o ¼ przez chorobę 1 stopnia.
Statystyki obniżone ponownie o ¼ przez spadek HP o połowę od następnego tury.

[Głodny Lis] S: 17 | Zr: 12 | Sz: 12 | Zm: 9 | HP: 80 - 2 = 78 (80) | W: 57 - 4 = 53 (65)
>0st lekkie zadrapanie na policzku pod prawym okiem,
Hearts will
xxxxzxxxxzx ╰┈➤ dream again
Lungs will ﴾ breathe in ﴿ ‏

Wash away the sins
It's where it begins
Feet won'txfail you now
Arms won'txlet you down
Wash away the sins
Under the water, we can't be together
Under the water, we die
Under the water, we are alone
Thenxwhy do we jump in?
Why do we jump in?
[Obrazek: dbhpvdh-39f65078-a612-4c47-a4a8-a7ec22eb...cXSGlBxnyQ]
Under the water, we can't breathe
LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 12 / 100
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zobaczyła mroczki przed oczami, gdy z powodu własnej głupoty lisie szczęki zacisnęły się z całej siły na atakującej łapie. Odruchowo szarpnęła nią do siebie, chcąc się uwolnić; uderzenia serca później kawałek jej skóry zwisał z lisiego pyska. Widok fragmentu jej ciała w niewłaściwym miejscu był surrealny...na tyle, że nie w pełni docierał do niej ból pulsujący ze zranionej łapy. Była przerażona, jak nigdy w życiu, choć nie śmiałaby wypowiedzieć tego na głos. Nie miała już żadnych złudzeń, że samodzielnie wyszłaby z tej walki zwycięsko, a że nie chciała umierać dzisiaj, w taki sposób, zrobiła jedyne, co zdawało się jej rozsądne w tym momencie - po raz drugi rzuciła się do ucieczki. Biegła, pędziła przed siebie, nie zważając na krwawiącą przednią łapę. W tym momencie pogorszenie tej jednej rany było najmniejszym problemem. Pamiętała, że wyczuła w pobliżu innego kota, gdy przyszła zbierać zioła; może jakimś cudem dalej tu był i chociaż odwróci uwagę lisa.

//zt, bo ucieczka bedzie automatyczna<3

Jeszcze nieświadoma rozgrywających się nieopodal dramatów Trufla otrzymała od losu kolejną okazję; na trawie siedziała i konsumowała coś równie niewielka co popielica ryjówka.

trufla: lvl: 4 | S: 12 | Zr: 16 | Sz: 4 | Zm: 6 | HP: 58/60 | W: 47/70
• rana 0. stopnia - niewielki siniak na mordce

LVL 5 85 / 400
MedLVL 7 340 / 1100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
W końcu poczułam zapach, którego się obawiałam; przeczucie, które szło za mną od dłuższego czasu; smród krwi wypełnił moje nozdrza, a ja odwróciłam od razu łeb od jakiejś nieistotnej piszczki - ktoś mógł umierać. Ruszyłam biegiem w stronę miejsca, w które prowadził mnie zapach, a po chwili słyszałam również niebezpieczne dźwięki szamotaniny; kiedy drzewa odsłoniły mi niedaleko dziejącą się akcję o mało co nie potknęłam się o własne łapy. Lis stał z czyjąś skórą w zębach, a ja po chwili byłam już obok widząc jak w tym samym momencie jakiś kot zbiera się do ucieczki. Nie myśląc dużo skoczyłam w stronę grzbietu psowatego chcąc zadać głębokie rany pazurami i odwrócić jego uwagę od tego kto właśnie próbował uciec. Może nawet utrzymać się na jego grzbiecie jeśli by się udało.
– Tu patrz! Tu jestem! – krzyknęłam w pewnym momencie, ale nie będąc nawet pewna, w którym. Próbowałam zwrócić na siebie uwagę.
Hearts will
xxxxzxxxxzx ╰┈➤ dream again
Lungs will ﴾ breathe in ﴿ ‏

Wash away the sins
It's where it begins
Feet won'txfail you now
Arms won'txlet you down
Wash away the sins
Under the water, we can't be together
Under the water, we die
Under the water, we are alone
Thenxwhy do we jump in?
Why do we jump in?
[Obrazek: dbhpvdh-39f65078-a612-4c47-a4a8-a7ec22eb...cXSGlBxnyQ]
Under the water, we can't breathe
LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 12 / 100
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości