Księżyce: 51 Płeć: kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: blizna przy lewym oku, ból, męty i zaburzona głębia widzenia w lewym oku Urazy mechaniczne: -1Zm na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 51 Płeć: kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: blizna przy lewym oku, ból, męty i zaburzona głębia widzenia w lewym oku Urazy mechaniczne: -1Zm na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Pod względem wielkości i budowy, Mszar nie wyróżnia się w żaden sposób od przeciętnego kocięcia. Nic nie wskazuje także na to, by miało się to zmienić w przyszłości – wyrośnie prawdopodobnie na kota średniej wielkości i takiej również budowy. Całe jego ciało pokrywa krótkie, miękkie futerko, co również nie należy do cech szczególnych – jednak jego umaszczenia zaczyna się już nieco wyróżniać. Jego podstawę stanowi całkiem klasyczny dla klanu Cienia bury odcień poprzecinany dość grubymi, czarnymi tygrysimi pręgami, w sporej części przykrytych bielą. I to te właśnie białe znaczenia układają się w sposób dość rzadko spotykany. Pokrywają szczególnie oba boki kociaka, gdzie zajmują ich większą część, tworząc nieregularne łaty spod których gdzieniegdzie widać fragmentu prawdziwego umaszczenia. Biały jest także w zdecydowanej większości brzuch Moczara, a mniejsze plamy tej samej barwy można zauważyć również na jego czole, pod oczami oraz na prawym policzku, gdzie tworzy się dłuższa, jasna smuga. Poza tym, na reszcie głowy, ogonie oraz łapach można oglądać już niezakryte niczym burą sierść, potwierdzającą czyim dzieckiem jest. Dość istotnym elementem są także oczy kociaka, póki co jeszcze szaroniebieskie, dziecięce, ale całkiem niedługo zaczną wybarwiać się na złotobrązowe.
Podczas gdy całkiem spora część jego rodzeństwa domaga się uwagi rodziców oraz całego świata, Mszar woli trzymać się gdzieś z tyłu, próbując nie zwrócić na siebie zbyt dłużej uwagi. Należy do kociaków dość cichych i spokojnych, starających się zwykle unikać konfliktów, jeśli jest to tylko możliwe. Jak na syna kotów tak potężnych jak Psia Gwiazda i Grząskie Bagno, nie ma także zbyt ambitnych planów na przyszłość – myślenie o tym, że w przyszłości miałby zostać jednym z najpotężniejszych wojowników, napełnia go raczej niepokojem niż radością. Dlatego ucieka od świata w zastanawianie się nad sprawami zupełnie innymi, marzeniami odległymi i zwykle niemożliwymi do spełnienia. Często skupia się na tych wyobrażeniach na tyle mocno, że sprawia wrażenie nieobecnego, ignorującego rzeczywisty świat wokół niego. Mimo wszystko, stara się być posłusznym synem swoich rodziców, bo absolutnie nie chciałby ich zawieść i nawet, jeśli uznaje, że najlepszy nigdy nie będzie, wolałby nie stać się tym najgorszym. W kontaktach z innymi kotami, lubi przede wszystkim słuchanie opowieści – o dawnych czasach, o Gwiezdnych, dalekich miejscach, właściwie o wszystkim, co nie jest aktualnym życiem Mszara.
Wyglądało to na dobry cel, by odświeżyć swoje umiejętności polowania w lesie po takim czasie. Oczywiście, podczas moich wypraw dalej też musiałem szukać dla siebie pożywienia, jednak wydawało mi się to w jakiś sposób inne od przemierzania znów terenów klanu.
Rozpocząłem od przyjęcia pozycji łowieckiej, przypominając sobie o wszystkich jej elementach, poznanych wiele księżyców temu na treningu. Dodatkowo, jako, że miałem do czynienia z ptakiem, postarałem się ukrywać przed wzrokiem wrony - na zalesionych obszarach nie było to takie trudne, wokół było wiele drzew za którymi mogłem przystanąć, jeśli jednak żadnego nie było, po prostu zatrzymywałem się w miejscu. Jeśli udało mi się podejść już blisko do istoty, rzuciłem się w jej kierunku chcąc wbić zęby w jej szyję.
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Droga do wrony była nie tylko długa, ale i również niepewna. Szepczące Topielisko w trakcie skradania się, mógł zauważyć, że ptak grzebie w ziemi z coraz to większą intensywnością. Można znalazł już swojego robaka, a teraz próbuje wytargać go spomiędzy mokrego gruntu? A może błoto było pozbawione jakichkolwiek żywych istot i ptak z tego powodu denerwował się, manifestując to chaotycznymi ruchami? Może. W każdym razie, wrona w pewnym momencie zatrzepotała skrzydłami, chcąc wzbić się w powietrze, jednak zaraz po tym w okolicy rozległo się jej głośne zawodzenie. Cienisty wojownik okazał się szybszy i pochwycił ją zanim zdążyła wzlecieć. Nie pomyślała o obronie, może była zbyt zaskoczona takim obrotem spraw... A teraz było już za późno.
+25exp
Księżyce: 51 Płeć: kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: blizna przy lewym oku, ból, męty i zaburzona głębia widzenia w lewym oku Urazy mechaniczne: -1Zm na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 51 Płeć: kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: blizna przy lewym oku, ból, męty i zaburzona głębia widzenia w lewym oku Urazy mechaniczne: -1Zm na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Pod względem wielkości i budowy, Mszar nie wyróżnia się w żaden sposób od przeciętnego kocięcia. Nic nie wskazuje także na to, by miało się to zmienić w przyszłości – wyrośnie prawdopodobnie na kota średniej wielkości i takiej również budowy. Całe jego ciało pokrywa krótkie, miękkie futerko, co również nie należy do cech szczególnych – jednak jego umaszczenia zaczyna się już nieco wyróżniać. Jego podstawę stanowi całkiem klasyczny dla klanu Cienia bury odcień poprzecinany dość grubymi, czarnymi tygrysimi pręgami, w sporej części przykrytych bielą. I to te właśnie białe znaczenia układają się w sposób dość rzadko spotykany. Pokrywają szczególnie oba boki kociaka, gdzie zajmują ich większą część, tworząc nieregularne łaty spod których gdzieniegdzie widać fragmentu prawdziwego umaszczenia. Biały jest także w zdecydowanej większości brzuch Moczara, a mniejsze plamy tej samej barwy można zauważyć również na jego czole, pod oczami oraz na prawym policzku, gdzie tworzy się dłuższa, jasna smuga. Poza tym, na reszcie głowy, ogonie oraz łapach można oglądać już niezakryte niczym burą sierść, potwierdzającą czyim dzieckiem jest. Dość istotnym elementem są także oczy kociaka, póki co jeszcze szaroniebieskie, dziecięce, ale całkiem niedługo zaczną wybarwiać się na złotobrązowe.
Podczas gdy całkiem spora część jego rodzeństwa domaga się uwagi rodziców oraz całego świata, Mszar woli trzymać się gdzieś z tyłu, próbując nie zwrócić na siebie zbyt dłużej uwagi. Należy do kociaków dość cichych i spokojnych, starających się zwykle unikać konfliktów, jeśli jest to tylko możliwe. Jak na syna kotów tak potężnych jak Psia Gwiazda i Grząskie Bagno, nie ma także zbyt ambitnych planów na przyszłość – myślenie o tym, że w przyszłości miałby zostać jednym z najpotężniejszych wojowników, napełnia go raczej niepokojem niż radością. Dlatego ucieka od świata w zastanawianie się nad sprawami zupełnie innymi, marzeniami odległymi i zwykle niemożliwymi do spełnienia. Często skupia się na tych wyobrażeniach na tyle mocno, że sprawia wrażenie nieobecnego, ignorującego rzeczywisty świat wokół niego. Mimo wszystko, stara się być posłusznym synem swoich rodziców, bo absolutnie nie chciałby ich zawieść i nawet, jeśli uznaje, że najlepszy nigdy nie będzie, wolałby nie stać się tym najgorszym. W kontaktach z innymi kotami, lubi przede wszystkim słuchanie opowieści – o dawnych czasach, o Gwiezdnych, dalekich miejscach, właściwie o wszystkim, co nie jest aktualnym życiem Mszara.
I znów przez jeden krótki moment to ja mogłem być panem życia i śmierci, zamiast jedynie ofiarą otaczających mnie wydarzeń. I było w tym fakcie coś satysfakcjonującego, nawet jeśli zabita wrona musiała przed śmiercią pomyśleć coś całkiem innego. Ale teraz nie liczyło się już jej zdanie, to wszystko zdążyło się zakończyć, pozostawałem tylko ja.
Zakopałem moją ofiarę, by mogła poczekać na moment zakończenia polowania i zacząłem rozglądać się za kolejną zwierzyną. Teraz, gdy musiałem wykarmić nie tylko siebie, ale i moje dzieci, a także innych w klanie, którzy mogli tego potrzebować, jedna zdobycz to było zdecydowanie zbyt mało, musiałem odszukać kolejne.
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Szepczące Topielisko miał dziś szczęście do ptaków, to z pewnością! Po niedługim czasie od zakopania wrony, odnalazł kolejną zwierzynę. Tym razem była to samica kaczki, przedzierająca się przez grząski, mokry teren. Głośno przy tym kwakała, trochę tak, jakby kogoś nawoływała... Ale to zdecydowanie nie był problem cienistego wojownika. W końcu to nie on był tym, którego chciałaby spotkać.
Księżyce: 51 Płeć: kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: blizna przy lewym oku, ból, męty i zaburzona głębia widzenia w lewym oku Urazy mechaniczne: -1Zm na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 51 Płeć: kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: blizna przy lewym oku, ból, męty i zaburzona głębia widzenia w lewym oku Urazy mechaniczne: -1Zm na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Pod względem wielkości i budowy, Mszar nie wyróżnia się w żaden sposób od przeciętnego kocięcia. Nic nie wskazuje także na to, by miało się to zmienić w przyszłości – wyrośnie prawdopodobnie na kota średniej wielkości i takiej również budowy. Całe jego ciało pokrywa krótkie, miękkie futerko, co również nie należy do cech szczególnych – jednak jego umaszczenia zaczyna się już nieco wyróżniać. Jego podstawę stanowi całkiem klasyczny dla klanu Cienia bury odcień poprzecinany dość grubymi, czarnymi tygrysimi pręgami, w sporej części przykrytych bielą. I to te właśnie białe znaczenia układają się w sposób dość rzadko spotykany. Pokrywają szczególnie oba boki kociaka, gdzie zajmują ich większą część, tworząc nieregularne łaty spod których gdzieniegdzie widać fragmentu prawdziwego umaszczenia. Biały jest także w zdecydowanej większości brzuch Moczara, a mniejsze plamy tej samej barwy można zauważyć również na jego czole, pod oczami oraz na prawym policzku, gdzie tworzy się dłuższa, jasna smuga. Poza tym, na reszcie głowy, ogonie oraz łapach można oglądać już niezakryte niczym burą sierść, potwierdzającą czyim dzieckiem jest. Dość istotnym elementem są także oczy kociaka, póki co jeszcze szaroniebieskie, dziecięce, ale całkiem niedługo zaczną wybarwiać się na złotobrązowe.
Podczas gdy całkiem spora część jego rodzeństwa domaga się uwagi rodziców oraz całego świata, Mszar woli trzymać się gdzieś z tyłu, próbując nie zwrócić na siebie zbyt dłużej uwagi. Należy do kociaków dość cichych i spokojnych, starających się zwykle unikać konfliktów, jeśli jest to tylko możliwe. Jak na syna kotów tak potężnych jak Psia Gwiazda i Grząskie Bagno, nie ma także zbyt ambitnych planów na przyszłość – myślenie o tym, że w przyszłości miałby zostać jednym z najpotężniejszych wojowników, napełnia go raczej niepokojem niż radością. Dlatego ucieka od świata w zastanawianie się nad sprawami zupełnie innymi, marzeniami odległymi i zwykle niemożliwymi do spełnienia. Często skupia się na tych wyobrażeniach na tyle mocno, że sprawia wrażenie nieobecnego, ignorującego rzeczywisty świat wokół niego. Mimo wszystko, stara się być posłusznym synem swoich rodziców, bo absolutnie nie chciałby ich zawieść i nawet, jeśli uznaje, że najlepszy nigdy nie będzie, wolałby nie stać się tym najgorszym. W kontaktach z innymi kotami, lubi przede wszystkim słuchanie opowieści – o dawnych czasach, o Gwiezdnych, dalekich miejscach, właściwie o wszystkim, co nie jest aktualnym życiem Mszara.
To nie był ptak, który kojarzyłby się najbardziej typowo z terenami mojego klanu. Jednak czy właściwie? Mieliśmy tu przecież całkiem sporo wody, nie było powodów, dla których kaczka nie mogła tu żyć. Co oznaczało, że nie było też powodów czemu miałbym na nią nie zapolować.
Tak samo jak poprzednio przyjąłem pozycję łowiecką, by w niej zacząć skradać się w stronę istoty. Przy tym również starałem się unikać spojrzenia ptaka, korzystając z dostępnych w otaczającym nas lesie kryjówek. Jeśli takich nie było, przynajmniej zatrzymywałem się, tak nie zwracając na siebie uwagi. Jeśli wszystko poszło według planu i udało mi się podejść blisko tego stworzenia, rzuciłem się na nie, by szybko zakończyć jego życie.
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Głośne kwakanie mogło być dla Szepczącego Topieliska całkiem rozpraszające, ale na szczęście wojownikowi udało się utrzymać skupienie aż do samego końca. Gdy w końcu zbliżył się do kaczki, wykonał skok, informując tym samym o swojej obecności... Ale było już zbyt późno na ucieczkę. Rozgadany ptak wydał z siebie ostatni, głośny dźwięk, a potem spoczął martwy w szczękach swojego oprawcy.
+20exp
Księżyce: 51 Płeć: kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: blizna przy lewym oku, ból, męty i zaburzona głębia widzenia w lewym oku Urazy mechaniczne: -1Zm na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 51 Płeć: kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: blizna przy lewym oku, ból, męty i zaburzona głębia widzenia w lewym oku Urazy mechaniczne: -1Zm na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Pod względem wielkości i budowy, Mszar nie wyróżnia się w żaden sposób od przeciętnego kocięcia. Nic nie wskazuje także na to, by miało się to zmienić w przyszłości – wyrośnie prawdopodobnie na kota średniej wielkości i takiej również budowy. Całe jego ciało pokrywa krótkie, miękkie futerko, co również nie należy do cech szczególnych – jednak jego umaszczenia zaczyna się już nieco wyróżniać. Jego podstawę stanowi całkiem klasyczny dla klanu Cienia bury odcień poprzecinany dość grubymi, czarnymi tygrysimi pręgami, w sporej części przykrytych bielą. I to te właśnie białe znaczenia układają się w sposób dość rzadko spotykany. Pokrywają szczególnie oba boki kociaka, gdzie zajmują ich większą część, tworząc nieregularne łaty spod których gdzieniegdzie widać fragmentu prawdziwego umaszczenia. Biały jest także w zdecydowanej większości brzuch Moczara, a mniejsze plamy tej samej barwy można zauważyć również na jego czole, pod oczami oraz na prawym policzku, gdzie tworzy się dłuższa, jasna smuga. Poza tym, na reszcie głowy, ogonie oraz łapach można oglądać już niezakryte niczym burą sierść, potwierdzającą czyim dzieckiem jest. Dość istotnym elementem są także oczy kociaka, póki co jeszcze szaroniebieskie, dziecięce, ale całkiem niedługo zaczną wybarwiać się na złotobrązowe.
Podczas gdy całkiem spora część jego rodzeństwa domaga się uwagi rodziców oraz całego świata, Mszar woli trzymać się gdzieś z tyłu, próbując nie zwrócić na siebie zbyt dłużej uwagi. Należy do kociaków dość cichych i spokojnych, starających się zwykle unikać konfliktów, jeśli jest to tylko możliwe. Jak na syna kotów tak potężnych jak Psia Gwiazda i Grząskie Bagno, nie ma także zbyt ambitnych planów na przyszłość – myślenie o tym, że w przyszłości miałby zostać jednym z najpotężniejszych wojowników, napełnia go raczej niepokojem niż radością. Dlatego ucieka od świata w zastanawianie się nad sprawami zupełnie innymi, marzeniami odległymi i zwykle niemożliwymi do spełnienia. Często skupia się na tych wyobrażeniach na tyle mocno, że sprawia wrażenie nieobecnego, ignorującego rzeczywisty świat wokół niego. Mimo wszystko, stara się być posłusznym synem swoich rodziców, bo absolutnie nie chciałby ich zawieść i nawet, jeśli uznaje, że najlepszy nigdy nie będzie, wolałby nie stać się tym najgorszym. W kontaktach z innymi kotami, lubi przede wszystkim słuchanie opowieści – o dawnych czasach, o Gwiezdnych, dalekich miejscach, właściwie o wszystkim, co nie jest aktualnym życiem Mszara.
I po raz kolejny wszystko poszło tak, jak mógłbym to sobie zaplanować. Może nawet przebywanie przez cały ten czas poza terenami Cienia nie było w stanie sprawić, że przestanę należeć do tego miejsca. Każdy ruch, który musiałem tu wykonać wydawał się teraz tak prosty, tak naturalny.
Także tego ze złowionych ptaków zakopałem w bezpiecznym miejscu, gdzie kaczka będzie mogła poczekać na zakończenie mojego polowania. Następnie ruszyłem w dalszą podróż przez otaczające mnie bagna, z uwagą chłonąc wszystkie doświadczenia, które dochodziły do mnie ze wszystkich stron. Szczególnie w nich starałem się wychwycić te, które mogłyby naprowadzić mnie na znajdujące się w pobliżu następne piszczki.
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Wojownik przeszedł zaledwie kilka kroków i... Kolejny ptak? Mało tego, kolejna kaczka! Scenariusz był ten sam, zwierzę przechadzało się po moczarach, niezwykle głośno przy tym zawodząc. Ten osobnik był jednak zdecydowanie bardziej kolorowy od swojego poprzednika. Ciało miał jasne, a głowę intensywnie zieloną. Czyli samiec. Może szukał swojej wybranki, tej, która właśnie została pochowana przez Szepczące Topielisko? Historia tragiczna, to z pewnością. Bo to na pewno nie przypadek, że dwie kaczki znalazły się w tym samym miejscu, w tak krótkim odstępie czasu!
Księżyce: 51 Płeć: kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: blizna przy lewym oku, ból, męty i zaburzona głębia widzenia w lewym oku Urazy mechaniczne: -1Zm na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 51 Płeć: kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: blizna przy lewym oku, ból, męty i zaburzona głębia widzenia w lewym oku Urazy mechaniczne: -1Zm na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Pod względem wielkości i budowy, Mszar nie wyróżnia się w żaden sposób od przeciętnego kocięcia. Nic nie wskazuje także na to, by miało się to zmienić w przyszłości – wyrośnie prawdopodobnie na kota średniej wielkości i takiej również budowy. Całe jego ciało pokrywa krótkie, miękkie futerko, co również nie należy do cech szczególnych – jednak jego umaszczenia zaczyna się już nieco wyróżniać. Jego podstawę stanowi całkiem klasyczny dla klanu Cienia bury odcień poprzecinany dość grubymi, czarnymi tygrysimi pręgami, w sporej części przykrytych bielą. I to te właśnie białe znaczenia układają się w sposób dość rzadko spotykany. Pokrywają szczególnie oba boki kociaka, gdzie zajmują ich większą część, tworząc nieregularne łaty spod których gdzieniegdzie widać fragmentu prawdziwego umaszczenia. Biały jest także w zdecydowanej większości brzuch Moczara, a mniejsze plamy tej samej barwy można zauważyć również na jego czole, pod oczami oraz na prawym policzku, gdzie tworzy się dłuższa, jasna smuga. Poza tym, na reszcie głowy, ogonie oraz łapach można oglądać już niezakryte niczym burą sierść, potwierdzającą czyim dzieckiem jest. Dość istotnym elementem są także oczy kociaka, póki co jeszcze szaroniebieskie, dziecięce, ale całkiem niedługo zaczną wybarwiać się na złotobrązowe.
Podczas gdy całkiem spora część jego rodzeństwa domaga się uwagi rodziców oraz całego świata, Mszar woli trzymać się gdzieś z tyłu, próbując nie zwrócić na siebie zbyt dłużej uwagi. Należy do kociaków dość cichych i spokojnych, starających się zwykle unikać konfliktów, jeśli jest to tylko możliwe. Jak na syna kotów tak potężnych jak Psia Gwiazda i Grząskie Bagno, nie ma także zbyt ambitnych planów na przyszłość – myślenie o tym, że w przyszłości miałby zostać jednym z najpotężniejszych wojowników, napełnia go raczej niepokojem niż radością. Dlatego ucieka od świata w zastanawianie się nad sprawami zupełnie innymi, marzeniami odległymi i zwykle niemożliwymi do spełnienia. Często skupia się na tych wyobrażeniach na tyle mocno, że sprawia wrażenie nieobecnego, ignorującego rzeczywisty świat wokół niego. Mimo wszystko, stara się być posłusznym synem swoich rodziców, bo absolutnie nie chciałby ich zawieść i nawet, jeśli uznaje, że najlepszy nigdy nie będzie, wolałby nie stać się tym najgorszym. W kontaktach z innymi kotami, lubi przede wszystkim słuchanie opowieści – o dawnych czasach, o Gwiezdnych, dalekich miejscach, właściwie o wszystkim, co nie jest aktualnym życiem Mszara.
Poczułem jakieś ukłucie żalu w swoim wnętrzu. Czy naprawdę rozdzieliłem tę parę? Czy kaczor będzie tęsknił za zabitym przeze mnie ptakiem, szukał jej, starał się przywrócić do życia gdy tylko dowie się, co się wydarzyło? W tym momencie zakończenie również jego żywota brzmiało jak litość nad jego losem.
Dlatego tym bardziej nie widziałem innego wyboru, niż spróbować zapolować także na niego. Jak i przy każdej z poprzednich prób, przyjąłem pozycję łowiecką, by w niej skradać się do kolejnego celu. Teraz również pamiętałem o tym, żeby stosować kryjówki po drodze, czy też zatrzymywanie się na moment, by pozostać niezauważonym. Aż w końcu, jeśli udało mi się podejść bliżej, rzuciłem się w stronę kaczki, by skończyć jej istnienie jak najszybciej.
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Kaczor uważnym wzrokiem przeczesywał otoczenie, jednak musiał być bardziej skupiony na szukaniu swojej zguby niż wypatrywaniu zagrożenia. Szepczące Topielisko podkradł się do niego bez większych trudności, choć zajęło mu to dłuższą chwilę. Cel ciągle się przemieszczał, ale na szczęście nie na tyle szybko, by zgubić łowcę. Ale do rzeczy! Wojownik zbliżył się na wystarczającą odległość, a wtedy wykonał precyzyjny skok. Przybił kaczkę do ziemi i skierował zębiska prosto na jej gardło. Nim udało mu się zabić zwierzę, został delikatnie uszczypany w lewe ucho... Ale to tylko drobnostka.
+20exp
Księżyce: 51 Płeć: kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: blizna przy lewym oku, ból, męty i zaburzona głębia widzenia w lewym oku Urazy mechaniczne: -1Zm na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 51 Płeć: kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: blizna przy lewym oku, ból, męty i zaburzona głębia widzenia w lewym oku Urazy mechaniczne: -1Zm na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Pod względem wielkości i budowy, Mszar nie wyróżnia się w żaden sposób od przeciętnego kocięcia. Nic nie wskazuje także na to, by miało się to zmienić w przyszłości – wyrośnie prawdopodobnie na kota średniej wielkości i takiej również budowy. Całe jego ciało pokrywa krótkie, miękkie futerko, co również nie należy do cech szczególnych – jednak jego umaszczenia zaczyna się już nieco wyróżniać. Jego podstawę stanowi całkiem klasyczny dla klanu Cienia bury odcień poprzecinany dość grubymi, czarnymi tygrysimi pręgami, w sporej części przykrytych bielą. I to te właśnie białe znaczenia układają się w sposób dość rzadko spotykany. Pokrywają szczególnie oba boki kociaka, gdzie zajmują ich większą część, tworząc nieregularne łaty spod których gdzieniegdzie widać fragmentu prawdziwego umaszczenia. Biały jest także w zdecydowanej większości brzuch Moczara, a mniejsze plamy tej samej barwy można zauważyć również na jego czole, pod oczami oraz na prawym policzku, gdzie tworzy się dłuższa, jasna smuga. Poza tym, na reszcie głowy, ogonie oraz łapach można oglądać już niezakryte niczym burą sierść, potwierdzającą czyim dzieckiem jest. Dość istotnym elementem są także oczy kociaka, póki co jeszcze szaroniebieskie, dziecięce, ale całkiem niedługo zaczną wybarwiać się na złotobrązowe.
Podczas gdy całkiem spora część jego rodzeństwa domaga się uwagi rodziców oraz całego świata, Mszar woli trzymać się gdzieś z tyłu, próbując nie zwrócić na siebie zbyt dłużej uwagi. Należy do kociaków dość cichych i spokojnych, starających się zwykle unikać konfliktów, jeśli jest to tylko możliwe. Jak na syna kotów tak potężnych jak Psia Gwiazda i Grząskie Bagno, nie ma także zbyt ambitnych planów na przyszłość – myślenie o tym, że w przyszłości miałby zostać jednym z najpotężniejszych wojowników, napełnia go raczej niepokojem niż radością. Dlatego ucieka od świata w zastanawianie się nad sprawami zupełnie innymi, marzeniami odległymi i zwykle niemożliwymi do spełnienia. Często skupia się na tych wyobrażeniach na tyle mocno, że sprawia wrażenie nieobecnego, ignorującego rzeczywisty świat wokół niego. Mimo wszystko, stara się być posłusznym synem swoich rodziców, bo absolutnie nie chciałby ich zawieść i nawet, jeśli uznaje, że najlepszy nigdy nie będzie, wolałby nie stać się tym najgorszym. W kontaktach z innymi kotami, lubi przede wszystkim słuchanie opowieści – o dawnych czasach, o Gwiezdnych, dalekich miejscach, właściwie o wszystkim, co nie jest aktualnym życiem Mszara.
I o raz kolejny dla kogoś wszystko się skończyło - ale tym kimś dalej nie byłem ja. Uszczypnięcie zabolało jedynie odrobinę, zdecydowanie zbyt słabo, by móc mnie naprawdę powstrzymać. Zakopałem także tę zdobycz i wyruszyłem na poszukiwanie kolejnej. Do tej pory wszystko szło dobrze, dlaczego miałbym więc już wracać do obozu?
Przechodziłem cicho przez dalsze tereny klanu Cienia, starając się wchłaniać wszystkie dobiegające do mnie doznania Wśród nich poszukiwałem tych, które dałyby mi znak, gdzie mogła znajdować się kolejna zwierzyna, którą mógłbym złapać.
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Szepczące Topielisko pewnie spodziewał się, że zaraz w jego łapy wpadnie kolejna piszczka, którą będzie mógł zasilić stos zwierzyny... Ale nie. Początkowo napotykał tylko pustki. Przemierzał mokre tereny i wokół było nawet całkiem głośno, ale były to chyba wyłącznie naturalne odgłosy lasu. Zwierzyny brak, za to do jego nosa dotarł inny, gorszy zapach. Smród mokrego psa. I rzeczywiście, już po chwili mógł dostrzec włochatego brudasa, jak tarza się w lepkim, mokrym bagnie. Na jego szyi wisiała czerwona obroża, której metalowa zawieszka błyskała wraz z każdym ruchem wielkiej bestii. Bernardyn, w przerwie na złapanie oddechu, kilka razy zerknął w stronę kota, jednak jego sielankowe zajęcie musiało być dla niego bardziej interesujące. I chyba... Nie stanowił żadnego zagrożenia.
Księżyce: 51 Płeć: kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: blizna przy lewym oku, ból, męty i zaburzona głębia widzenia w lewym oku Urazy mechaniczne: -1Zm na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 51 Płeć: kocur Matka: Grząskie Bagno Ojciec: Psia Gwiazda Trwałe urazy: blizna przy lewym oku, ból, męty i zaburzona głębia widzenia w lewym oku Urazy mechaniczne: -1Zm na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Pod względem wielkości i budowy, Mszar nie wyróżnia się w żaden sposób od przeciętnego kocięcia. Nic nie wskazuje także na to, by miało się to zmienić w przyszłości – wyrośnie prawdopodobnie na kota średniej wielkości i takiej również budowy. Całe jego ciało pokrywa krótkie, miękkie futerko, co również nie należy do cech szczególnych – jednak jego umaszczenia zaczyna się już nieco wyróżniać. Jego podstawę stanowi całkiem klasyczny dla klanu Cienia bury odcień poprzecinany dość grubymi, czarnymi tygrysimi pręgami, w sporej części przykrytych bielą. I to te właśnie białe znaczenia układają się w sposób dość rzadko spotykany. Pokrywają szczególnie oba boki kociaka, gdzie zajmują ich większą część, tworząc nieregularne łaty spod których gdzieniegdzie widać fragmentu prawdziwego umaszczenia. Biały jest także w zdecydowanej większości brzuch Moczara, a mniejsze plamy tej samej barwy można zauważyć również na jego czole, pod oczami oraz na prawym policzku, gdzie tworzy się dłuższa, jasna smuga. Poza tym, na reszcie głowy, ogonie oraz łapach można oglądać już niezakryte niczym burą sierść, potwierdzającą czyim dzieckiem jest. Dość istotnym elementem są także oczy kociaka, póki co jeszcze szaroniebieskie, dziecięce, ale całkiem niedługo zaczną wybarwiać się na złotobrązowe.
Podczas gdy całkiem spora część jego rodzeństwa domaga się uwagi rodziców oraz całego świata, Mszar woli trzymać się gdzieś z tyłu, próbując nie zwrócić na siebie zbyt dłużej uwagi. Należy do kociaków dość cichych i spokojnych, starających się zwykle unikać konfliktów, jeśli jest to tylko możliwe. Jak na syna kotów tak potężnych jak Psia Gwiazda i Grząskie Bagno, nie ma także zbyt ambitnych planów na przyszłość – myślenie o tym, że w przyszłości miałby zostać jednym z najpotężniejszych wojowników, napełnia go raczej niepokojem niż radością. Dlatego ucieka od świata w zastanawianie się nad sprawami zupełnie innymi, marzeniami odległymi i zwykle niemożliwymi do spełnienia. Często skupia się na tych wyobrażeniach na tyle mocno, że sprawia wrażenie nieobecnego, ignorującego rzeczywisty świat wokół niego. Mimo wszystko, stara się być posłusznym synem swoich rodziców, bo absolutnie nie chciałby ich zawieść i nawet, jeśli uznaje, że najlepszy nigdy nie będzie, wolałby nie stać się tym najgorszym. W kontaktach z innymi kotami, lubi przede wszystkim słuchanie opowieści – o dawnych czasach, o Gwiezdnych, dalekich miejscach, właściwie o wszystkim, co nie jest aktualnym życiem Mszara.
Powinienem być prawdziwym wojownikiem, nie uciekać przed niebezpieczeństwem, które mogło napaść na członków mojego klanu. A jednak stałem sparaliżowany, wpatrując się w ogromną bestię, która znalazła się przede mną, nie będąc w stanie postawić ani kroku w jego stronę.
Czy to był już moment mojej śmierci? Nie było pewnie nic, co mogłoby ją zwiastować lepiej, niż pies, nawet jeśli tak inny od Psa, którego wszyscy tu kiedyś znaliśmy… A jednak bestia wydawała się wcale nie zainteresować moją obecnością. Może była jedynie ostrzeżeniem, znakiem tego, co się zbliżało, ale nie musiało jeszcze mnie dosięgnąć. Czy może testem na to, czy byłem gotowy przyjąć mój los?
Jeśli tak, to po raz kolejny okazałem się jedynie tchórzem. Wycofałem się z powrotem w zarośla, a wyobrażenia tego, co mogło mnie spotkać nawiedzały moje myśli zbyt mocno, bym był w stanie polować dalej.
Jak wskazywała na to jego budowa od pierwszych księżyców życia - wyrósł na postawnego, osadzonego na mocnych filarach łap, muskularnego kota, tak, jak gdyby jego gabaryty świadczył o przodującej nad innymi cechami sile. Okryty klasycznie pręgowanym futrem o barwie kremowej srebrnej z dodatkiem białych znaczeń na końcówce ogona i w postaci skarpetek na tylnych kończynach (do kostek).
Pysk o mocnej żuchwie zdobi para oczu o kształcie przywodzącym na myśl migdał - prawe bursztynowe, a lewe brązowe. Porusza się mocnym, szybkim krokiem.
Zdystansowany i z reguły chłodny w obyciu, typ (niekiedy skrajnego) indywidualisty. Co się nie zmieniło - raczej milczący i nadzwyczaj samodzielny. Mimo wszystko dawna kocięca ciekawość wcale u niego nie zanikła, kocur stawia jednak na uważną obserwację otoczenia i otaczających go kotów. Niezmiennie - nieco złośliwy, acz bystry i umiejący dobrze odczytać sytuacje, w jakich przychodzi mu się znaleźć. Krytyczny, a zarazem bardziej niż skory do buntów i stawiania na swoim w wyjątkowo uparty sposób. Bezustannie ocenia i wyciąga bardziej lub mniej trafne wnioski. Często ucieka się do rywalizacji tak, jak gdyby ta napędzała go do działania.
Psie Serce [MGBG]
Nie wybrał się na polowanie z ambicji, a raczej dla potrzymania pozorów dążenia do stania się najlepszym wojownikiem Klanu Cienia... dobre sobie.
W każdym razie opuścił patrolowe towarzystwo, by udać się na samotne łowy. Jakkolwiek (nie)dobrym pomysłem miało się to okazać.