wysoka; jedna z najwyższych, szczupła, czarno-białe gęste futerko sterczy na różne strony niczym igły, biała szyja, pierś, cała przednia prawa łapa i cała lewa tylna łapa, posiada intensywnie żółte oczy
spokojna, zwykle neutralnie nastawiona, więcej słucha niż mówi, ciężka do zirytowania, jeśli nie zostanie wywołana do tablicy to udaje że nie istnieje; chyba że nie ma wyboru, otwarta na poglądy, lubi przysłuchiwać się konfliktom, nie umie podejmować decyzji "na wczoraj"; woli na spokojnie je przemyśleć
Tak jak zapowiedziała na ceremonii, na terminatora czekała kolejnego dnia w porze górowania słońca. Czekała na niego przed wyjściem z obozu, jak standardowo na każdego terminatora, który jeszcze nie miał zielonego pojęcia gdzie znajdują się Wyjące Wzgórza. Początki treningu to zawsze był ten sam wzór, którego raczej za bardzo nie było jak zmieniać, a przynajmniej Jodła nie widziała żadnego potencjalnego sposobu na zmianę go, a poza tym, i tak nie chciała za bardzo skoro wszystko działało. Więc na razie zwyczajnie czekała przed wyjściem i kropka.
ZREALIZOWANE ELEMENTY Z LINKAMI
KODEKS WOJOWNIKA:
Broń swego Klanu, nawet kosztem własnego życia. Możesz zawierać przyjaźnie poza Klanem, ale twoja lojalność musi pozostać przy własnym Klanie, kiedy pewnego dnia przyjdzie ci walczyć z przyjacielem.
Nie poluj i nie wstępuj na teren innego Klanu.
Starszyzna i kocięta muszą zostać nakarmieni przed terminatorami i wojownikami.
Terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę.
Zwierzyna zabijana jest tylko po to, by się nią pożywić. Podziękuj Gwiezdnemu Klanowi za jej życie.
Kocię musi mieć przynajmniej sześć księżyców, by zostać terminatorem.
Nowo pasowany wojownik musi odbyć milczące czuwanie przez jedną noc po ceremonii.
Kot nie może być pasowany zastępcą, dopóki nie uczył choć jednego terminatora.
Zastępca zostaje przywódcą, kiedy poprzedni przywódca umiera.
Po śmierci lub odejściu zastępcy, nowy zastępca musi zostać wyznaczony nim księżyc dojdzie do szczytu nieba.
Zgromadzenie czterech klanów odbywa się z woli przywódców podczas pełni księżyca, kiedy trwa pokój.
Granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Przegoń każdego, kto wkroczył na terytorium twojego Klanu.
Żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu czy niebezpieczeństwie, nawet jeśli jest to kociak z innego Klanu.
Słowo przywódcy jest prawem.
Honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, by zwyciężyć swoje bitwy, jest to dozwolone jednak w obronie własnej lub jeśli koty są wyjęte spod kodeksu wojownika.
Wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka.
TEORIA POLOWANIA
PRAKTYKA POLOWANIA
TEORIA WALKI
PRAKTYKA WALKI
GRANICE
Ziemie Niczyje 1 2
Grzmiąca Ścieżka 1 2
Klan Cienia 1 2
Klan Rzeki 1 2
RANGI
Przywódca
Zastępca
Medyk
Pomocnik medyka
Terminator medyka
Wojownik
Terminator
Starszyzna
Matka
Kocię
WŁADZE KLANÓW
Klan Cienia
Klan Gromu
Klan Rzeki
HISTORIA POWSTANIA KLANÓW
Don'tknow what'swaiting downbelow ⛧Thewolfpack lurks,awaitingyou⛧ -Tofollow,tobleed- It'stime for youtoreturn,they decide ⛧Oh no,oh no, thewolfpack'swaiting for them⛧ Too calm,you'll see -Below thesurfacewaits for you-
Mieści się w górnych granicach przeciętnego dachowca, sylwetką też się nie wyróżnia. Wygląda jakby ktoś chciał stworzyć przeciętnego białego kota o krótkiej sierści ale w ostatniej chwili zdecydował, że jednak chce dodać trochę czarnego pigmentu. Jego ogon wygląda jakby zanurzył go w czarnej farbie, dwie plamy pokrywają jego lewe ucho i czoło, posiada też małe plamki na różowym nosku. Kiedyś panicznie bał się, że straci ogon, ponieważ Kłopot mu wmówił, że mu odleci, bo przecież te czarne łaty to nic innego niż martwica. Fakt, że ten go zaczął jeszcze swędzieć nie poprawił sytuacji. Na szczęście jego ogon jest cały i co najważniejsze nadal przyczepiony do jego zadka. Ma zielono-żółte duże i okrągłe ślepia, które w czasie dramatyzowania stają się wielkie jak spodki, aby podkreślić powagę sytuacji.
Na pierwszy rzut oka, Psot jest przeciętnym młodzieńcem. Nie ma większych problemów w obcowaniu z innymi kotami, ba, można się nawet pokusić o stwierdzenie, że w sumie fajny z niego chłop. Ot, towarzyski i zabawny kocurek z którym łatwo się zakumplować. Jednak już po jednej rozmowie dość łatwo wywnioskować, że Psot cierpi na straszną i chroniczną chorobę, znaną potocznie jako głupota. Posiada dokładnie pięć szarych komórek, gdzie pierwszej połowy i tak nie używa, drugą połowę pewnie zgubił, a trzecia połowa pracuje nadgodziny, żeby się debil nie zakrztusił własną śliną. Również dość szybko można zauważyć, że Psot ma zwyczaj do melodramatyzować. Możliwe, że nadopiekuńczy styl wychowywania Żbik backfired i stworzył prawdziwą drama queen, który gotowy jest z igły widły zrobić. W tych momentach realia prawdziwego świata nijak nie są rejestrowane w jego móżdżku.
Kogucik KW | Krzemienna Łapa GK
Był obrażony. A na kogo Psotana Łapa był obrażony? A na swoją mistrzynię. A czemu Postana Łapa był obrażony na swoją mistrzynię? Bo ta odeszła sobie od niego na jego ceremonii, pozostawiając go sam jak jakiś palec! Sprawa co prawda wcale nie była aż tak tragiczna, i pewnie każdy normalny terminator, zrozumiałby sytuacje Jodłowej Gałązki i zwyczajnie rzuciłyby wydarzenie w niepamięć, podniecony wizją treningu.
No, szkoda tylko, że ze wszystkich terminatorów jakie wichrowa wojowniczka mogła dostać, Roziskrzona Gwiazda postanowiła przydzielić jej właśnie Psota. Łaciaty nie zapomniał co się stało na polance, ba! Odtwarzał sobie ich spotkanie w kółko, nakręcając się tym samym do tego stopnia, że ledwo co mógł zasnąć.
Kiedy się obudził sprawa się nie zmieniała, więc nabuzowany podszedł rano do wojowniczki. Jodłowa Gałązka mogła dojrzeć, ile emocji buzowało w jego ciałku i to, że jego zielonkawe ślepka były zaszklone. - CZEMU MNIE PANI JODŁOWA GAŁĄZKA NIENAWIDZI?! NIC PANI NIE ZROBIŁEM! - Rzucił oskarżająco, jego głosik łamiący się pod ciężarem rozpaczy.
wysoka; jedna z najwyższych, szczupła, czarno-białe gęste futerko sterczy na różne strony niczym igły, biała szyja, pierś, cała przednia prawa łapa i cała lewa tylna łapa, posiada intensywnie żółte oczy
spokojna, zwykle neutralnie nastawiona, więcej słucha niż mówi, ciężka do zirytowania, jeśli nie zostanie wywołana do tablicy to udaje że nie istnieje; chyba że nie ma wyboru, otwarta na poglądy, lubi przysłuchiwać się konfliktom, nie umie podejmować decyzji "na wczoraj"; woli na spokojnie je przemyśleć
No takiego rozpoczęcia treningu Jodłowa Gałązka się zdecydowanie nie spodziewała. Czarno-biała pokręciła lekko głową i spojrzała w stronę tego krzykacza swojego terminatora, który pojawił się właśnie tuż przy niej. O czym on w ogóle tutaj gadał? Czemu miała go nienawidzić? Co tu się w ogóle działo do gwiezdnej anielki?
-Słucham? -zapytała ze zdziwieniem, unosząc brew w górę, w żółtych oczach widać było zdezorientowanie kotki, która w tym momencie właśnie czekała na wyjaśnienia co ten Psotna Łapa sobie ubzdurał w tym swoim móżdżku, w którego istnienie Jodła zaczynała stopniowo wątpić i będzie się to tylko pogarszać jeśli nie dostanie jakiejś sensownej odpowiedzi na te krzyki.
Don'tknow what'swaiting downbelow ⛧Thewolfpack lurks,awaitingyou⛧ -Tofollow,tobleed- It'stime for youtoreturn,they decide ⛧Oh no,oh no, thewolfpack'swaiting for them⛧ Too calm,you'll see -Below thesurfacewaits for you-
Mieści się w górnych granicach przeciętnego dachowca, sylwetką też się nie wyróżnia. Wygląda jakby ktoś chciał stworzyć przeciętnego białego kota o krótkiej sierści ale w ostatniej chwili zdecydował, że jednak chce dodać trochę czarnego pigmentu. Jego ogon wygląda jakby zanurzył go w czarnej farbie, dwie plamy pokrywają jego lewe ucho i czoło, posiada też małe plamki na różowym nosku. Kiedyś panicznie bał się, że straci ogon, ponieważ Kłopot mu wmówił, że mu odleci, bo przecież te czarne łaty to nic innego niż martwica. Fakt, że ten go zaczął jeszcze swędzieć nie poprawił sytuacji. Na szczęście jego ogon jest cały i co najważniejsze nadal przyczepiony do jego zadka. Ma zielono-żółte duże i okrągłe ślepia, które w czasie dramatyzowania stają się wielkie jak spodki, aby podkreślić powagę sytuacji.
Na pierwszy rzut oka, Psot jest przeciętnym młodzieńcem. Nie ma większych problemów w obcowaniu z innymi kotami, ba, można się nawet pokusić o stwierdzenie, że w sumie fajny z niego chłop. Ot, towarzyski i zabawny kocurek z którym łatwo się zakumplować. Jednak już po jednej rozmowie dość łatwo wywnioskować, że Psot cierpi na straszną i chroniczną chorobę, znaną potocznie jako głupota. Posiada dokładnie pięć szarych komórek, gdzie pierwszej połowy i tak nie używa, drugą połowę pewnie zgubił, a trzecia połowa pracuje nadgodziny, żeby się debil nie zakrztusił własną śliną. Również dość szybko można zauważyć, że Psot ma zwyczaj do melodramatyzować. Możliwe, że nadopiekuńczy styl wychowywania Żbik backfired i stworzył prawdziwą drama queen, który gotowy jest z igły widły zrobić. W tych momentach realia prawdziwego świata nijak nie są rejestrowane w jego móżdżku.
Kogucik KW | Krzemienna Łapa GK
Sytuacja była tak komiczna i abstrakcyjna, że zdezorientowana reakcja Jodłowej Gałązki była jak najbardziej na miejscu. W końcu wojowniczka nie umiała czytać w myślach i nie wiedziała co siedziało w główce łaciatego. Ceremonia była wczoraj, większość kotów już rzuciła ją za bark i zapomniało o jej istnieniu, oprócz Psota. Zdziwiony wyraz pyszczka mentorki, jedynie bardziej podburzyła nakręconego terminatora. Był pewny, że robi to specjalnie! On tu tak z łapą na sercu a ona udaje, że nie rozumie?! Nieporozumienie goni następne nieporozumienie. - SŁUCHA PANI? TERAZ?! TERAZ TO JUŻ ZA PÓŹNO! - Rzucił dramatycznie, tak jakby to faktycznie była kwestia życia i śmierci. - WCZORAJ PANI NIE SŁUCHAŁA! - Dodał zdradzając częściowy powód czemu był taki oburzony. Dla Psota takie odejście bez słowa równało się przecież z całkowitym porzuceniem. Jeszcze brakowało tylko, żeby kotka wzięła go i rzuciła na grzmiącą ścieżkę, żeby go jakiś potwór rozjechał. Na pewno nie przesadzał, przecież to była bardzo normalna kocia reakcja.
wysoka; jedna z najwyższych, szczupła, czarno-białe gęste futerko sterczy na różne strony niczym igły, biała szyja, pierś, cała przednia prawa łapa i cała lewa tylna łapa, posiada intensywnie żółte oczy
spokojna, zwykle neutralnie nastawiona, więcej słucha niż mówi, ciężka do zirytowania, jeśli nie zostanie wywołana do tablicy to udaje że nie istnieje; chyba że nie ma wyboru, otwarta na poglądy, lubi przysłuchiwać się konfliktom, nie umie podejmować decyzji "na wczoraj"; woli na spokojnie je przemyśleć
Ta sytuacja była kompletnie absurdalna. O co tutaj w ogóle chodziło? Co on się tak burzył? Jakiego nie słuchała? Jodłowa Gałązka przez chwilę aż nie wiedziała co mu odpowiedzieć, bo w życiu jeszcze nigdy terminator tak z nią nie rozmawiał na początku treningu, o co on miał w ogóle do niej pretensje? Przecież nic mu nie zrobiła.
-Czego nie słuchałam? O co ci w ogóle chodzi, na wszystkich Gwiezdnych? Wytłumacz mi -zapytała w końcu, kiedy już ten pierwszy szok w zasadzie minął i mogła się w końcu na spokojnie odezwać jak normalny kot- Weź się uspokój i zachowuj jak normalny kot albo wyślę cię do legowiska terminatorów lub do wymieniania mchu w kociarni i nie pójdziemy dzisiaj na żaden trening -powiedziała twardo, bo nie zamierzała bawić się w kotka i myszkę z jakimś bachorem, który dramatyzuje jakby właśnie odkrył, że Jodła mu w nocy matkę zabiła czy coś w ten deseń. Ona nie miała już na takie rzeczy w ogóle cierpliwości jakiejkolwiek.
Don'tknow what'swaiting downbelow ⛧Thewolfpack lurks,awaitingyou⛧ -Tofollow,tobleed- It'stime for youtoreturn,they decide ⛧Oh no,oh no, thewolfpack'swaiting for them⛧ Too calm,you'll see -Below thesurfacewaits for you-
Mieści się w górnych granicach przeciętnego dachowca, sylwetką też się nie wyróżnia. Wygląda jakby ktoś chciał stworzyć przeciętnego białego kota o krótkiej sierści ale w ostatniej chwili zdecydował, że jednak chce dodać trochę czarnego pigmentu. Jego ogon wygląda jakby zanurzył go w czarnej farbie, dwie plamy pokrywają jego lewe ucho i czoło, posiada też małe plamki na różowym nosku. Kiedyś panicznie bał się, że straci ogon, ponieważ Kłopot mu wmówił, że mu odleci, bo przecież te czarne łaty to nic innego niż martwica. Fakt, że ten go zaczął jeszcze swędzieć nie poprawił sytuacji. Na szczęście jego ogon jest cały i co najważniejsze nadal przyczepiony do jego zadka. Ma zielono-żółte duże i okrągłe ślepia, które w czasie dramatyzowania stają się wielkie jak spodki, aby podkreślić powagę sytuacji.
Na pierwszy rzut oka, Psot jest przeciętnym młodzieńcem. Nie ma większych problemów w obcowaniu z innymi kotami, ba, można się nawet pokusić o stwierdzenie, że w sumie fajny z niego chłop. Ot, towarzyski i zabawny kocurek z którym łatwo się zakumplować. Jednak już po jednej rozmowie dość łatwo wywnioskować, że Psot cierpi na straszną i chroniczną chorobę, znaną potocznie jako głupota. Posiada dokładnie pięć szarych komórek, gdzie pierwszej połowy i tak nie używa, drugą połowę pewnie zgubił, a trzecia połowa pracuje nadgodziny, żeby się debil nie zakrztusił własną śliną. Również dość szybko można zauważyć, że Psot ma zwyczaj do melodramatyzować. Możliwe, że nadopiekuńczy styl wychowywania Żbik backfired i stworzył prawdziwą drama queen, który gotowy jest z igły widły zrobić. W tych momentach realia prawdziwego świata nijak nie są rejestrowane w jego móżdżku.
Kogucik KW | Krzemienna Łapa GK
Oh, Jodła nie zabiła jego matki. Gorzej! Nie dała mu uwagi, a to przecież zbrodnia absolutna!
- JESTEM NORMALNY! - odpowiedział tak, jak przystało na normalnego kota. Psot nie był delikatnym kwiatuszkiem, miał grubą skórę, więc nie ugiął się pod twardym tonem mistrzyni. Nadął policzki i ogólnie napuszył się, gdy tak słuchał, co córka Zwinnego Strumyka ma mu do powiedzenia. Oczekiwał przeprosin, a ta nawet nie wiedziała, o co chodzi. Czy robiła to specjalnie, żeby mu dokuczyć? Przerośnięty bachor zmarszczył brwi i oczy, mierząc swoją mentorkę wzrokiem. Powoli przetwarzał sobie, co ta właśnie mu powiedziała. Obiecana kara była widocznie wystarczającą motywacją, by jego szare komórki zaczęły pracować. Oh, nie chciał zmieniać się w mech w kociarni i w sumie chciał też wyjść poza obóz...
- Pani...! Pani sobie poszła! Zostawiła mnie pani! Na ceremonii, nawet nie poczekała pani na mnie! A ja może miałem pytanie! Korzeń został z Kłopotem! I pozwolił na dotknięcie nosa! A pani sobie poszła a nie powinna! - Nawijał emocjonalnie i dramatycznie, choć już nie wrzeszczał na cały obóz, więc to był już wielki plus. I też, jak chciała, wytłumaczył, co mu leży na sercu. Czy robił widły z igły? Pewnie tak, ale to akurat normalne dla tego idiomy.
wysoka; jedna z najwyższych, szczupła, czarno-białe gęste futerko sterczy na różne strony niczym igły, biała szyja, pierś, cała przednia prawa łapa i cała lewa tylna łapa, posiada intensywnie żółte oczy
spokojna, zwykle neutralnie nastawiona, więcej słucha niż mówi, ciężka do zirytowania, jeśli nie zostanie wywołana do tablicy to udaje że nie istnieje; chyba że nie ma wyboru, otwarta na poglądy, lubi przysłuchiwać się konfliktom, nie umie podejmować decyzji "na wczoraj"; woli na spokojnie je przemyśleć
Jodła nie uważała, że Psot był w jakikolwiek sposób normalny, zachowywał się jak kompletny dzieciak, który jest zwyczajnie przerośnięty, ale mentalnie był jeszcze na poziomie czteroksiężycowego kociaka albo nawet i młodszego… chociaż to było też obrazą tych bardziej inteligentnych kociąt jak na swój wiek.
-Zdecydowanie się tak nie zachowujesz -prychnęła, kręcąc głową.
Musiała kilka razy mrugnąć i unieść brew kiedy usłyszała wytłumaczenie swojego terminatora jeśli chodziło o jego dziecinne zachowanie. No naprawdę, to nie był kot, który w teorii mógłby być wiekowo mianowany już na wojownika, to było kocię tupiące nóżką, bo jakaś durnota przyszła mu do głowy albo coś mu się nie spodobało czy nie dostał takiej piszczki ze stosu jaka mu się akurat wymarzyła.
-Przecież nie wyszłam z ceremonii, poszłam tylko pogratulować córce, która została wtedy terminatorem medyka, jakbyś pomyślał to byś mógł do mnie chociażby podejść jeśli miałeś pytanie -zwróciła mu uwagę, bo dla niej problem, który miał Psotna Łapa nie był w żadnym stopniu problemem- Nie zniknęłam ci nagle sprzed oczu, ale jak widać ty wolałeś się obrazić jak małe kocię.
Don'tknow what'swaiting downbelow ⛧Thewolfpack lurks,awaitingyou⛧ -Tofollow,tobleed- It'stime for youtoreturn,they decide ⛧Oh no,oh no, thewolfpack'swaiting for them⛧ Too calm,you'll see -Below thesurfacewaits for you-