Logo Artemidy
Trening Miodowej Łapy
#46
Była nieco zaskoczona, nie spodziewała się, że woda będzie taka zdradliwa. Dała sobie chwilę na kamyczku, aby nabrać oddechu, bo już czuła, jak jej serce biło jak szalone. Otwarła lekko pyszczek i westchnęła. Przechyliła lekko głową na słowa czekoladowego, po czym kiwnęła głową, z lekkim uśmiechem, bo czuła się dużo lepiej.
— Ooo, to chyba ma sens. Nic się nie stało, jestem cała i nie poszłam pływać z rybkami, co nie? — Spróbowała go pocieszyć. Poruszyła lekko jedną łapą, próbując zrozumieć, o co chodziło Kasztanowi, zastanawiając się, czy chciała jeszcze spróbować, tym razem biorąc pod uwagę, wszytko co się douczyła. Poruszyła lekko wąsami i w końcu się zdecydowała.
— Spróbuję jeszcze raz — powiedziała z szerokim uśmiechem. — Jak co, to mnie złapiesz — bo wierzyła, że w razie czego ją złapie za kark, aby ją nie wsiąknęło w nieznane. Ponownie spróbowała swoich sił w pływaniu, robiąc długie ruchy łapami, starając się opanować i nie machać kończynami za szybko. Tym razem, gdy czuła, że szła bardziej na jeden bok, to spróbowała ułożyć się inaczej, tak, aby nurt ją nie porywał. Zrobiła mały odcinek wody i tym razem poszło jej lepiej, choć parę razu musiała upominać się, aby nie machała aż tak szybko łapami. Spróbowała dopłynąć aż na drugą stronę rzeki... Udało się!
— PATRZ, JESTEM! — Oznajmiła dumnie, podnosząc główkę.
┌________________________________
andx it'sx allx fun xand xgames
'tilxsomebodyxfalls in
LOVE
but you already bought a ticket
and there's no turning back now

________________________________┘
LVL 2 45 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#47
Przyglądał się kotce uważnie jeszcze przez chwilę, wypatrując jakichkolwiek oznak, że coś jednak było nie w porządku - może napiła się przypadkiem wody czy coś w tym rodzaju. Nie wyglądało jednak, by nabawiła się czegoś więcej, niż lekkiego stracha, sama nawet potwierdziła to słowami - chyba mógł więc odetchnąć z ulgą.
Niepewnie, ale odwzajemnił jej uśmiech, ciesząc się, że ta mimo wszystko nie zraziła się do wody.
– Pewnie, będę łapać – zapewnił. Gdyby nie był w stanie jej asekurować, nie płynąłby z nią tak głęboko; kotka była drobna, o ile nie będzie się nie wiadomo jak bardzo szarpać, nie powinien mieć problemu. – Ale wierzę, że nie będzie takiej potrzeby, nie! Bardzo dobrze ci szło na początku.
I rzeczywiście nie było tej konieczności. Płynął za nią spokojnie, ale dotrzymując jej tempa, dla własnego spokoju ducha, bo Kropla z każdą chwilą nabierała większej wprawy i nie wydawała się mieć w planach ponownego tonięcia. Dopłynęli na drugi brzeg bez żadnych problemów.
– Jesteśmy teraz na Piaszczystej Mieliźnie - od czego pochodzi nazwa, raczej sama widzisz – rzucił, brodząc w płytkiej wodzie. – Czasem można tu natrafić na ryby wyrzucone na brzeg, więc wiesz - może to być łatwa zwierzyna w pechowy dzień.
LVL 5 15 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#48
Można powiedzieć, że teraz Kropla czuła się znacznie pewniej sama ze sobą podczas pływania, mimo lekkiego strachu. Po tym jak już dopłynęła na jeden brzeg, pasowało się wrócić, ale ciekawostkę co do miejsca to doceniła lekkim skinięciem głowy. A to ciekawe, takie poznawanie terenów podczas treningu, a nie iść i iść poznając je po kolei, tak przynajmniej mogła je skojarzyć lepiej! Chociaż i tak na pewno będą musieli to przerabiać, bo z pamięcią córki Rozbitej Tafli nie było najlepiej.
— Och, to rybeczki są aż takie głupie? — Spytała się, po czym podniosła jedną ze zmoczonych łapek i ją polizała, a następnie otrzepała się. — Ale to dziwne uczucie, mieć tak mokrą sierść. Co nie? Ale futerko powinno szybko wyschnąć — bo było przyjemnie i ciepło. Fakt, że ryby czasem zostawały wyrzucone na brzeg, ją rozśmieszył i o bardzo, bo, cóż, dom cię z domu wyrzuca?
┌________________________________
andx it'sx allx fun xand xgames
'tilxsomebodyxfalls in
LOVE
but you already bought a ticket
and there's no turning back now

________________________________┘
LVL 2 45 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#49
– No...niektórym po prostu zdarza się nie zauważyć, że są na zbyt płytkiej wodzie – odpowiedział. Czy nazwałby je z tego powodu głupimi? No, nie brzmiało to na najmądrzejsze, ale na dobrą sprawę nie miał pojęcia, jak się żyje w wodzie...nie jemu to było oceniać. – A one nie są w stanie oddychać poza wodą.
Otrzepał się zaraz po kotce, nieumyślnie ochlapując ją nieco wodą z własnej sierści. Jemu wyschnięcie pewnie zajmie nieco dłużej, nie znaczyło to jednak, że na to narzekał - przy obecnej pogodzie? A w życiu! – No, na początku bardzo! Ale jeśli złapiesz bakcyla na pływanie i będziesz chciała robić to regularnie, to z biegiem czasu stanie się to dla ciebie normalne.
– Pomyślałem, że moglibyśmy zacząć omawiać część teorii, kodeks na przykład, a potem przepłynąć z powrotem – zaproponował, wykładając się wygodnie na piaszczystej plaży. – Wiem, że nie brzmi to jak najciekawsza rzecz na świecie, ale no...jest równie ważna, co praktyka, nie ma jak przeskoczyć bez tego treningu.
Mogli jedynie robić to powoli, we własnym tempie - ale im szybciej kotka zapozna się z treścią kodeksu, tym lepiej, tak naprawdę. Na nim w głównej mierze opierało się życie klanu.
LVL 5 15 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#50
No, po tym co jej opowiedział Kolczasty Kasztan, to była pewniejsza, że te rybeczki są głupie. Nie mogła zrozumieć, jak ktoś sobie nie zdawał sprawy, że, ups, nie ma już tutaj wody! Po części to nawet cieszyła się, że była kotem, a nie rybeczką, która nic, tylko robi glub glub glub. Kiwnęła lekko główką na jego słowa, no, rozumiała.
— Och, to jak którąś znajdę, to na pewno wezmę ją na stos, ha ha! — Zaśmiała się. A co, znalezione niekradzione! Co tam, że nie miała zielonego pojęcia o tym, czy rybeczka miała jakąś chorobę, czy też nie. Poruszyła lekko wąsami, ależ to ona była sprytna. Na słowa o kodeksie kiwnęła lekko łbem, mogli sobie tak o, odpocząć i przy okazji iść dalej z teorią. Położyła się koło kocura na piasku, co było zaskakująco wygodne i wystawiła łapy przed siebie. Gdyby każdy trening taki był, to nie miałaby na co narzekać!
— O! Oszroniony Patyk mi o nim opowiadał kiedyś. Że dużo zasad jest, takie jak o - terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę, czy coś takiego. Trochę mi punktów powiedział, ale no, nie pamiętam do końca — przyznała się, choć nie była zbyt tym przejęta. Mieli czas na przerobienie tego teraz!
┌________________________________
andx it'sx allx fun xand xgames
'tilxsomebodyxfalls in
LOVE
but you already bought a ticket
and there's no turning back now

________________________________┘
LVL 2 45 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#51
– O, miałaś nauki z Oszronionym Patykiem? – rzucił, chyba bardziej do siebie, niż terminatorki. Znaczy się, nie było to może szczególnie zaskakujące, w końcu Patyk był jej starszym bratem - ale hej, poniekąd mieli wspólnego nauczyciela.
– No, tak, zgadza się. Ale wiesz, dopóki nie nabędziesz więcej wprawy, to nie musisz się tym przejmować. Jeśli będziesz głodna, możesz na spokojnie brać piszczki ze stosu, nie musisz się pytać. A oficjalnie masz moje pozwolenie – a jeśli ktokolwiek chcący bezmyślnego przestrzegania zasad zgłaszałby jakieś obiekcje (jego własna matka przychodziła mu tu na myśl w pierwszej kolejności), Kasztan wziąłby wszystkie na siebie. Ciężko byłoby mu wierzyć, że Gwiezdni tworząc tą zasadę mieli na myśli ledwie mianowanych terminatorów. – Związanych ze zwierzyną zasad są jeszcze trzy: nie poluj i nie wstępuj na teren innego Klanu. Starszyzna i kocięta muszą zostać nakarmieni przed terminatorami i wojownikami. Zwierzyna zabijana jest tylko po to, by się nią pożywić; podziękuj Gwiezdnemu Klanowi za jej życie. Masz jakieś pytania co do nich?
Przechylił głowę, spoglądając na nią. Zasad było...sporo, bo aż szesnaście, lepiej było rozbić je na kilka części, niż lecieć ciurkiem.
LVL 5 15 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#52
Na pytanie o naukach przechyliła lekko łbem, po czym kiwnęła niepewnie. Czy ona by to nazwała naukami? No... Nie szczególnie, ona mało co pamiętała z nich, więc tak jakby ich nie do końca liczyła.
— No... Tak? Znaczy się, były, bo mnie na nie zabrał, ale mało co pamiętam. W sumie to tylko tyle, co powiedziałam. Coś tam jeszcze było, kilka punktów, ale uciekły mi, niczym rybki — zaśmiała się delikatnie.
Kiwnęła energicznie głową na słowa Kasztana, który to jej nie kazał trzymać się reguł kodeksu. Tak to mogła, jakby żadnej ryby nie złapała, to byłby przypał!
— A to, to... Że muszą zostać nakarmieni, to muszę czy nie muszę nakarmić ten, zanieść im do legowiska, czy jak to to? — Spytała się, przechylając lekko głowę. Co do Gwiezdnych... Chyba sama doświadczyła, że dużo sprawniej jej szło, modląc się do nich, niż licząc na własne łapy.
┌________________________________
andx it'sx allx fun xand xgames
'tilxsomebodyxfalls in
LOVE
but you already bought a ticket
and there's no turning back now

________________________________┘
LVL 2 45 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#53
– To nic, nie musisz pamiętać. Ja niby miałem nauki, a nie przerobiliśmy na nich absolutnie nic – uśmiechnął się, coby dać jej znać, że naprawdę nie było w tym nic złego. On i Cisowa Gałązka nawet nie tknęli treningowego materiału, a w tym momencie samo ich spotkanie pamiętał jak przez mgłę. – Pytam tak po prostu, bo mój trening prowadził Patyk. Więc poniekąd mieliśmy wspólnego nauczyciela.
Co nie miało w gruncie rzeczy najmniejszego znaczenia dla ich treningu, ale przyszło Kasztanowi do głowy kiedy tylko usłyszał imię mentora.
– Wystarczy się upewnić, czy czegoś im nie potrzeba, a sama pomoc starszyźnie i opiekunom i tak leży w zakresie terminatorskich obowiązków – a tych w Klanie Rzeki raczej nie brakowało.
– Kolejne zasady mówią o konieczności obrony swego Klanu, nawet kosztem własnego życia. Możesz zawierać przyjaźni poza Klanem, ale jeśli kiedykolwiek przyjdzie ci walczyć z przyjacielem, twoja lojalność musi pozostać przy Klanie Rzeki – ale oby nie było takiej konieczności. Nie tylko przez wzgląd na jego przyjaźń z Dryfującą Łapą...ale po prostu, Kasztan nie widział, co dobrego mogłoby przyjść z rozlewu krwi. – Kocię musi mieć przynajmniej sześć księżyców, by zostać terminatorem, nowo pasowany wojownik odbyć milczące czuwanie przez jedną noc po ceremonii, a kot nie może być pasowany zastępcą, dopóki nie uczył choć jednego terminatora.
LVL 5 15 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#54
Zapewnienie przez kocura, że nic się nie dzieje, nieco uspokoiło Miodową Łapę. Kiwnęła lekko łbem na jego słowa, a to ciekawe, że akurat dzielili nauczyciela. Posłała Kasztanowi lekki uśmiech.
— A, no, w sumie to jest moim bratem, więc raczej pasowało, aby to prowadził nauki — zamruczała lekko. Kolejno ponownie przytaknęła głową na wytłumaczenie.
— Oj, a czemu ktoś nie może zostać zastępcą jeśli nie wytrenuje kogoś? — Spytała, czysto z ciekawości... Bo cóż, nie widziała czemu było to koniecznie, co nie? W końcu był wojownikiem i na pewno nie był głupi, skoro zakończył trening, co nie?
┌________________________________
andx it'sx allx fun xand xgames
'tilxsomebodyxfalls in
LOVE
but you already bought a ticket
and there's no turning back now

________________________________┘
LVL 2 45 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#55
– Zastępca jest jednym z najważniejszych kotów w klanie, prawą łapą przywódcy, jest więc w dużym stopniu odpowiedzialny za działanie klanu, jak i też za nadzorowanie treningów...no i tak naprawdę w każdej chwili sam może nim zostać – zaczął, odpowiadając na jej pytanie. Niby żaden odgórny powód nie był podany, ale tak wnioskował. Że chodziło właśnie o jakieś udowodnienie swojej gotowości do pełnienia tak ważnej funkcji. – Powinien być to więc kot kompetentny i doświadczony, a wytrenowanie w pełni kota na wojownika jakieś doświadczenie gwarantuje.
Nie była to może najbardziej wyczerpująca odpowiedź, jakiej mógł kotce udzielić, ale na ten moment nie przychodziło mu do głowy nic do dodania.
– Jeszcze w temacie zastępców...Zastępca zostaje przywódcą, kiedy poprzedni przywódca umiera. Z kolei jeśli umrze bądź odejdzie zastępca, nowy musi zostać wyznaczony nim księżyc dojdzie do szczytu nieba – i to by było na tyle jeśli chodzi o prawą łapę przywódcy, więc o ile Kropla nie była zainteresowana zadaniem żadnych pytań, mógł od razu przejść dalej.
– Czasem z woli przywódców podczas pełni księżyca odbywają się zgromadzenia wszystkich czterech klanów. Są jednak zwoływane głównie w nadzwyczajnych przypadkach, także no, jest szansa, że w żadnym nie będziemy mieli okazji uczestniczyć – z tego, co słyszał, ostatnie miało miejsce dwa obiegi pór roku temu, on żył niecały jeden...czyli było to dość sporo czasu. A nie widział, żeby ostatnimi czasy działo się coś, co wymagałoby zebrania wszystkich klanów w jednym miejscu. – Granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Masz obowiązek przegonić każdego, kto wkroczył na terytorium twojego Klanu.
LVL 5 15 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#56
Odpowiedź nie była jakaś... Cóż, satysfakcjonująca do końca, ale to, co mówił do niej Kasztan, było jak najbardziej sensowne. Spodziewała się może jakiejś większej tajemnicy, albo coś w tym stylu, jednakże chyba nie wszystko musiało być aż tak skomplikowane. Miodowa Łapa kiwnęła lekko łbem, no, skoro tak miało być, to niech będzie.
Na następne punkty otwarła lekko oczy, szczególnie podczas tego, że nowy zastępca ma zostać mianowany przed górowaniem księżyca, co było... Ciekawe, nie spodziewała się, że będzie to aż takie szybkie, bo przecież, aż taki pchało klan do tyłu bez niego? Za każdym punktem kiwała lekko głową i wyrzucała z siebie ciche mhm oraz aha potwierdzając, że rozumie.
┌________________________________
andx it'sx allx fun xand xgames
'tilxsomebodyxfalls in
LOVE
but you already bought a ticket
and there's no turning back now

________________________________┘
LVL 2 45 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#57
Kasztan przyglądał się terminatorce najpierw po wytłumaczeniu, a później przy kolejnych punktach kodeksu. Nie skomentowała już bardziej żadnego, ale po reakcjach chyba mógł wnioskować, że wszystko było zrozumiałe..? Przeszedł więc dalej, do końcówki.
– Żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu czy niebezpieczeństwie, nawet jeśli jest to kociak z innego Klanu. Honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, by zwyciężyć swoje bitwy, jest to dozwolone jednak w obronie własnej lub jeśli koty są wyjęte spod kodeksu wojownika – przerwał na chwilę, bo punkty były długie, więc terminatorka mogła potrzebować chwili, żeby je przeprocesować. I ewentualnie zadać pytanie. – Ostatnie dwa punkty, których nie wspomniałem, to że słowo przywódcy jest prawem i wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka. I to tyle co musisz wiedzieć z kodeksu. Dużo, mało? Jak... wrażenia, jeśli można to w ogóle tak określić.
Rzucił niezobowiązującym pytaniem. Dla większości kodeks był tematem mniej, niż bardziej interesującym, ale jednak pewnych rzeczy się nie przeskoczy.
LVL 5 15 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości