27.04.2025 23:29
Wygląd
Dość duży choć szczupły, lekko zbudowany kocur o gładkiej sierści. Oczy zadziwiające, niezwykłe, o głęboko orzechowej barwie. Lekko postrzępione prawe ucho i cienka długa blizna ciągnąca się po prawym boku od kręgosłupa, poprzez żebra aż do brzucha. Wyraźne oznaki siwizny widoczne na pyszczku i świadczące o zaawansowanym wieku kota przed śmiercią. Futro miedziano rude poprzecznie prążkowane czarnym pigmentem. Wierzch głowy, grzbiet oraz pyszczek wyraźnie ciemniejsze- czarna pręga wzdłuż kręgosłupa oraz końcówka ogona. Spód ciała nieco jaśniejszy.
Oto kolejna okazja, by zagrać postacią urodzoną w Klanie Gromu. Kocięta pochodzą z miotu NPC (rodzice nie są i nie będą nigdy odgrywani), a grę rozpoczynamy od razu po wysłaniu i zaakceptowaniu Karty Postaci.
Rodzicami są Stokrotkowa Górka i Drucik. W klanie opiekują się nimi Stokrotkowa Górka i Paprociowa łapa:
![[Obrazek: LI7xLhg.png]](https://i.imgur.com/LI7xLhg.png)
Imię: Stokrotkowa Górka
Płeć: Kotka
Wiek: 37
Wygląd: Stokrotka jest bialutka, jak na jej imię przystało. Tu i tam pojawiają się ciemniejsze, czarne plamki, jakby wytarzała się w ziemi. Ta najbardziej widoczna, rzucająca się w oczy, jest na jej prawym uchu. Kolejne pojawiają się na jej grzbiecie i lewej, tylnej łapie. Poza tym, ma na sobie całkiem sporo rudego - na lewym uchu, żeby było do nie do pary z prawym! - pod noskiem, koło lewego oka, i w końcu, na grzbiecie w postaci ogromnego, rudego rozlewiska. Tam też można zauważyć grube, klasyczne pręgi, które nadają pewien nieład, a jej długie, gęste futro tylko go potęguje. Podobnie z uszami, oczy ma trochę nie do pary - lewe jest niebieskie, a prawe złote. I oczywiście, ma różowy nosek z czarnymi plamkami. A pod nim, szeroki, wesoły uśmiech.
Charakter: Stokrotkowa Górka to promyczek energii. Zawsze jej wszędzie, z każdym pogada, ze wszystkimi się powygłupia, a jak przyjdzie co do czego - to będzie zawsze pocieszać, nie ważne co by się działo. Jest pro-szczęśliwa, nie ma dnia w którym ciemne chmury zebrałyby się jej nad głową. Bo po co miałaby sobie nimi zaprzątać myśli?! Świat przecież jest piękny, a wszystko inne, co miałoby sprawiać że piękne nie jest, należy olewać. Wraz z tą myślą, Stokrotka kroczy w świat i stara się rozdawać innym swoje przekonania. A jak ktoś ich nie chce przyjąć... trudno, będzie starać się i tak przekazać to, jak lepiej żyć. Chyba, że ktoś powie, że ma przestać. Wtedy przestanie, na jakiś moment, a potem znowu wraca z byciem pozytywną.
Urodzona: w Klanie Gromu.
Pochodzenie: nieznane.
![[Obrazek: Q8NHzyf.png]](https://i.imgur.com/Q8NHzyf.png)
Imię: Drucik
Płeć: Kocur
Wiek: 40
Wygląd: Kocur nie jest zbyt imponujący. Standardowej wielkości, o masywnych nogach i grubym ogonie. Samotnictwo nie wpłynęło za bardzo na jego posturę czy wagę, wciąż prezentuje się schludnie. Futerko ma krótkie, zadbane, białe na brzuchu, szyi i pyszczku. Ma też skarpetki nie do pary na łapach, jedna sięga do nadgarstka, lewa obejmuje całą łapę, a obie tylne znajdują się jedynie na paluszkach. Grzbiet, czoło, uszy i ogon pokrywa czerń. Oczy są niewielkie, żółto-zielonej barwy, choć większą uwagę zwraca mocno różowy nos.
Charakter: Drucik to poszukiwacz przygód, uwielbiający kopanie dziur w poszukiwaniu skarbów, chociaż częściej znajduje stare pudełka niż klejnoty. Jest lekkomyślny i nieodpowiedzialny, ale serce ma ze złota i zawsze jest gotowy pomóc innym. Lubuje się w plotkach, czasami zmieniając ich znaczenie dla większego efektu. Jako bajarz, czerpie inspirację z prawdziwych historii, często korzystając z opowieści z Klanów, ale nie zawsze myśli o konsekwencjach swoich słów i działań.
Urodzony: nieznane.
Pochodzenie: nieznane.
Historia
xxxStokrotkowa Górka po raz pierwszy spotkała samotnika, będąc jeszcze Łapą. Była wówczas na polowaniu, dziękując szczęściu za króliczą norę, którą napotkała na swojej drodze. Jakież było jej zaskoczenie, gdy zamiast soczystego kąska, z nory wyłoniła się kocia głowa. Zauważywszy terminatorkę, kocur uśmiechnął się do niej niewinnie, zapewniając, że tutaj niczego już nie znajdzie. Sytuacja była na tyle nietypowa, że Stokrotka praktycznie zapomniała o tym, że nieznajomy znajdował się na terytorium Klanu Gromu, terytorium którego powinna w tym momencie bronić. Tak właśnie poznała Drucika.
xxxOd tamtego momentu spotykała kocura dość często. Rzecz jasna już na granicach, bo dwa razy nie zamierzała pozwolić mu się zaskoczyć. Towarzystwo Drucika zawsze było mile widzianym rozproszeniem, szczególnie gdy kocur przynosił różnego rodzaju przyrządy dwunożnych, które nazywał skarbami. Właśnie ich szukał tamtego pamiętnego dnia w norze. Zawsze chętnie słuchała o tym do czego służyły, chociaż nie zawsze rozumiała, czy tym bardziej wierzyła, że to właśnie było ich przeznaczeniem. Nie potrzebowała rozumieć ani wierzyć, teoretyzowanie było rozrywką samą w sobie. Zresztą Drucik nie raczył jej jedynie rzeczami materialnymi. Równie często opowiadał o swoich przygodach (których prawdziwość również poddawała zwątpieniu, ale pozwalała mu bajdurzyć), czy dzielił się ploteczkami zaczerpniętymi z innych Klanów. Spotkania były znakomitym przełamaniem klanowej rutyny. Oczywiście, że zależało jej na Klanie Gromu i swoich pobratymcach, po prostu Drucik był powiewem świeżości, który nie miał jeszcze dość jej energii.
xxxKsiężyce mijały, a ich znajomość kwitła. Nic więc dziwnego, że jedno z ich spotkań zakończyło się czymś więcej niż wymianą ploteczek. Oboje uznali, że to ich zbliżenie było czymś więcej niż chwilowym uniesieniem. Z tego też powodu, gdy tylko Stokrotkowa (w tym czasie już) Górka zaczęła zauważać u siebie pierwsze oznaki noszenia pod sercem nowego życia, nie omieszkała wspomnieć o tym swojemu przyjacielowi. Czarno-biały kocur złożył rozpromienionej kocicy serdeczne gratulacje i zapewnił, że zawsze będzie przy niej, żeby móc jej pomagać. Stokrotka, będąc zbyt szczęśliwą wizją założenia rodziny, nie zauważyła wówczas jak trudno było kocurowi się nie skrzywić na usłyszaną nowinę.
xxxDrucik obiecał być przy niej, jednak nieważne jak często przychodziła na granice, nigdy go na niej nie zastała. Myślała, że pewnie przeżywa jedną ze swoich przygód, że szuka skarbu dla niej i dla ich kociąt. Nie potrafiła, zwyczajnie nie chciała pozwolić sobie na zwątpienie w przyjaciela. Była najpozytywniejszym kotem w całym Klanie Gromu, nie mogła pozwolić sobie na, chociażby jedną ciemną chmurę nad swoją głową. Świat przecież jest piękny, a wszystko inne, co miałoby sprawiać, że piękne nie jest, należy olewać - tak zawsze żyła i nie zamierzała tego zmieniać. Kocur w końcu się pokaże, i to z największym skarbem jaki widziała w swoim dotychczasowym życiu.
xxxNie pokazał się, a ona za namową Dżdżystego świtu przestała tak często opuszczać obóz. Od kiedy tylko zaczęła przebywać w kociarni, jej częstym bywalcem stał się również Paprociowa Łapa. Początkowo zajmował się jedynie pogawędkami, czy wymianą mchu. Pewnego dnia poszedł jednak o krok dalej oferując jej pomóc przy kociętach, mówiąc, że mógłby zastąpić im ojca. Nie spodobało jej się to. Prędzej postrzegała go jako młodszego brata, niżeli kogoś z kim mogłaby wychowywać kocięta. Z tego też powodu uprzejmie mu odmówiła, na co kocur przystał bez większych problemów. Nie był to jednak koniec jego wizyt. Wciąż często przebywał w Złocistym Wgłębieniu jak nie częściej. Oferował jej nasączony wodą mech, czy świeżą piszczkę. Za każdym razem, gdy przypominała mu, że przecież odmówiła jego pomocy zarzekał się, że przecież wykonuje jedynie swoje obowiązki jako terminator, i dba o dobro swojej przyjaciółki. Wojowniczka była jednak świadoma spojrzeń jakimi ją raczył, gdy myślał, że nie widzi.
xxxKoślawy kocur pojawiał się jeszcze częściej, gdy kocięta przyszły na świat. Doglądał ich pierwszych kroków, wysłuchał ich pierwszych słów, a gdy podrosły bawił się z nimi niemalże codziennie. Nie poprawiał ich, gdy któreś nazwało go tatą. Nie dementował nawet plotek jakie zaczęły krążyć w Klanie. To wszystko robiła Stokrotka. Zaprzeczała, ilekroć pytano ją o związek z terminatorem, poprawiała kocięta, ilekroć nazwały kocura ojcem. Próbowała nawet opowiadać im o ich prawdziwym ojcu, Druciku. Przedstawiała im go jako odważnego podróżnika, który wyruszył w niebezpieczną drogę, aby odnaleźć dla nich najwspanialszy skarb na całym świecie. Zapewniała, że niebawem do nich wróci. Samego Paprotka nie umiała się jednak pozbyć, wracał jak ptaki wędrowne po Porze Nagich Drzew. Zawsze był w pobliżu, nieważne jak gwałtownie by go nie poganiała, zawsze z tym uprzejmym usposobieniem, które sprawiało, że Klan krzywo patrzył na jej wybuchy. Stokrotkowa Górka zaczynała mieć w życiu naprawdę pod górkę.
xxxJedyną ostoją są jej kocięta, które kocha ponad życie. Mimo braku przyjaciela u jej boku dalej cieszyła się, gdy przyszły na świat. Stara się przekazać im swoje pozytywne nastawienie do życia, przekonując, że zło i smutek jedynie siedzi w ich głowach i mogą łatwo je wyprzeć. Może i jest to naiwne podejście, ale chciałaby, żeby jej pociechy cieszyły się pełnią życia. Jest zawsze przy ich boku, gdy tylko jej potrzebują, służy dobrym słowem i ramieniem. Stara się również kontrolować ich spotkania z Paprociową Łapą, żeby ten nie nawijał im pajęczej przędzy na uszy, choć nie zawsze się tu udaje.
Jest możliwość wcielenia się w szóstkę kociąt. Kocięta można adoptować przez najbliższe trzy miesiące, aż do osiągnięcia przez miot wieku terminatorskiego. Rozpoczynamy grę jako 1 księżycowy kociak (wiek na koniec kwietnia: 1 księżyc). W historii obowiązkowy jest zapis, że posiada się piątkę rodzeństwa z miotu, a rodzicami są Stokrotkowa Górka oraz Drucik
Rezerwacja miejsca przepada, jeżeli w ciągu tygodnia nie zostanie napisana i wysłana Karta Postaci. Wszelkie wątpliwości, pytania i zapisy można zamieszczać w tym temacie.
Lista chętnych:
x Bajka (już gra)
x Rumianek (już gra)
x Kania (już gra)
x Bursztynka (już gra)
x Słonecznik (już gra)
x Legenda -> Goździk (już gra)
Typ pyska: Europejski (standardowy)
Długość futra: Krótkie lub długie
Umaszczenia: (kliknij na umaszczenie, by zobaczyć przykładowe zdjęcie):
Biel: Kocięta mogą mieć dowolną ilość białych znaczeń lub być całe białe.
Kolor oczu: Dowolny naturalny kolor. Koty z jakąkolwiek ilością białych znaczeń mogą mieć heterochromię (oczy w dwóch różnych kolorach). Przypominamy, że kocięta rodzą się z niewybarwionymi oczami, tzn. niebieskimi, a docelowy kolor przyjmują one w wieku ok. 3-5 księżyców.
Rodzicami są Stokrotkowa Górka i Drucik. W klanie opiekują się nimi Stokrotkowa Górka i Paprociowa łapa:
![[Obrazek: LI7xLhg.png]](https://i.imgur.com/LI7xLhg.png)
Imię: Stokrotkowa Górka
Płeć: Kotka
Wiek: 37
Wygląd: Stokrotka jest bialutka, jak na jej imię przystało. Tu i tam pojawiają się ciemniejsze, czarne plamki, jakby wytarzała się w ziemi. Ta najbardziej widoczna, rzucająca się w oczy, jest na jej prawym uchu. Kolejne pojawiają się na jej grzbiecie i lewej, tylnej łapie. Poza tym, ma na sobie całkiem sporo rudego - na lewym uchu, żeby było do nie do pary z prawym! - pod noskiem, koło lewego oka, i w końcu, na grzbiecie w postaci ogromnego, rudego rozlewiska. Tam też można zauważyć grube, klasyczne pręgi, które nadają pewien nieład, a jej długie, gęste futro tylko go potęguje. Podobnie z uszami, oczy ma trochę nie do pary - lewe jest niebieskie, a prawe złote. I oczywiście, ma różowy nosek z czarnymi plamkami. A pod nim, szeroki, wesoły uśmiech.
Charakter: Stokrotkowa Górka to promyczek energii. Zawsze jej wszędzie, z każdym pogada, ze wszystkimi się powygłupia, a jak przyjdzie co do czego - to będzie zawsze pocieszać, nie ważne co by się działo. Jest pro-szczęśliwa, nie ma dnia w którym ciemne chmury zebrałyby się jej nad głową. Bo po co miałaby sobie nimi zaprzątać myśli?! Świat przecież jest piękny, a wszystko inne, co miałoby sprawiać że piękne nie jest, należy olewać. Wraz z tą myślą, Stokrotka kroczy w świat i stara się rozdawać innym swoje przekonania. A jak ktoś ich nie chce przyjąć... trudno, będzie starać się i tak przekazać to, jak lepiej żyć. Chyba, że ktoś powie, że ma przestać. Wtedy przestanie, na jakiś moment, a potem znowu wraca z byciem pozytywną.
Urodzona: w Klanie Gromu.
Pochodzenie: nieznane.
![[Obrazek: Q8NHzyf.png]](https://i.imgur.com/Q8NHzyf.png)
Imię: Drucik
Płeć: Kocur
Wiek: 40
Wygląd: Kocur nie jest zbyt imponujący. Standardowej wielkości, o masywnych nogach i grubym ogonie. Samotnictwo nie wpłynęło za bardzo na jego posturę czy wagę, wciąż prezentuje się schludnie. Futerko ma krótkie, zadbane, białe na brzuchu, szyi i pyszczku. Ma też skarpetki nie do pary na łapach, jedna sięga do nadgarstka, lewa obejmuje całą łapę, a obie tylne znajdują się jedynie na paluszkach. Grzbiet, czoło, uszy i ogon pokrywa czerń. Oczy są niewielkie, żółto-zielonej barwy, choć większą uwagę zwraca mocno różowy nos.
Charakter: Drucik to poszukiwacz przygód, uwielbiający kopanie dziur w poszukiwaniu skarbów, chociaż częściej znajduje stare pudełka niż klejnoty. Jest lekkomyślny i nieodpowiedzialny, ale serce ma ze złota i zawsze jest gotowy pomóc innym. Lubuje się w plotkach, czasami zmieniając ich znaczenie dla większego efektu. Jako bajarz, czerpie inspirację z prawdziwych historii, często korzystając z opowieści z Klanów, ale nie zawsze myśli o konsekwencjach swoich słów i działań.
Urodzony: nieznane.
Pochodzenie: nieznane.
ten dziwny typ co się za blisko matki ciągle kręci
Historia
xxxStokrotkowa Górka po raz pierwszy spotkała samotnika, będąc jeszcze Łapą. Była wówczas na polowaniu, dziękując szczęściu za króliczą norę, którą napotkała na swojej drodze. Jakież było jej zaskoczenie, gdy zamiast soczystego kąska, z nory wyłoniła się kocia głowa. Zauważywszy terminatorkę, kocur uśmiechnął się do niej niewinnie, zapewniając, że tutaj niczego już nie znajdzie. Sytuacja była na tyle nietypowa, że Stokrotka praktycznie zapomniała o tym, że nieznajomy znajdował się na terytorium Klanu Gromu, terytorium którego powinna w tym momencie bronić. Tak właśnie poznała Drucika.
xxxOd tamtego momentu spotykała kocura dość często. Rzecz jasna już na granicach, bo dwa razy nie zamierzała pozwolić mu się zaskoczyć. Towarzystwo Drucika zawsze było mile widzianym rozproszeniem, szczególnie gdy kocur przynosił różnego rodzaju przyrządy dwunożnych, które nazywał skarbami. Właśnie ich szukał tamtego pamiętnego dnia w norze. Zawsze chętnie słuchała o tym do czego służyły, chociaż nie zawsze rozumiała, czy tym bardziej wierzyła, że to właśnie było ich przeznaczeniem. Nie potrzebowała rozumieć ani wierzyć, teoretyzowanie było rozrywką samą w sobie. Zresztą Drucik nie raczył jej jedynie rzeczami materialnymi. Równie często opowiadał o swoich przygodach (których prawdziwość również poddawała zwątpieniu, ale pozwalała mu bajdurzyć), czy dzielił się ploteczkami zaczerpniętymi z innych Klanów. Spotkania były znakomitym przełamaniem klanowej rutyny. Oczywiście, że zależało jej na Klanie Gromu i swoich pobratymcach, po prostu Drucik był powiewem świeżości, który nie miał jeszcze dość jej energii.
xxxKsiężyce mijały, a ich znajomość kwitła. Nic więc dziwnego, że jedno z ich spotkań zakończyło się czymś więcej niż wymianą ploteczek. Oboje uznali, że to ich zbliżenie było czymś więcej niż chwilowym uniesieniem. Z tego też powodu, gdy tylko Stokrotkowa (w tym czasie już) Górka zaczęła zauważać u siebie pierwsze oznaki noszenia pod sercem nowego życia, nie omieszkała wspomnieć o tym swojemu przyjacielowi. Czarno-biały kocur złożył rozpromienionej kocicy serdeczne gratulacje i zapewnił, że zawsze będzie przy niej, żeby móc jej pomagać. Stokrotka, będąc zbyt szczęśliwą wizją założenia rodziny, nie zauważyła wówczas jak trudno było kocurowi się nie skrzywić na usłyszaną nowinę.
xxxDrucik obiecał być przy niej, jednak nieważne jak często przychodziła na granice, nigdy go na niej nie zastała. Myślała, że pewnie przeżywa jedną ze swoich przygód, że szuka skarbu dla niej i dla ich kociąt. Nie potrafiła, zwyczajnie nie chciała pozwolić sobie na zwątpienie w przyjaciela. Była najpozytywniejszym kotem w całym Klanie Gromu, nie mogła pozwolić sobie na, chociażby jedną ciemną chmurę nad swoją głową. Świat przecież jest piękny, a wszystko inne, co miałoby sprawiać, że piękne nie jest, należy olewać - tak zawsze żyła i nie zamierzała tego zmieniać. Kocur w końcu się pokaże, i to z największym skarbem jaki widziała w swoim dotychczasowym życiu.
xxxNie pokazał się, a ona za namową Dżdżystego świtu przestała tak często opuszczać obóz. Od kiedy tylko zaczęła przebywać w kociarni, jej częstym bywalcem stał się również Paprociowa Łapa. Początkowo zajmował się jedynie pogawędkami, czy wymianą mchu. Pewnego dnia poszedł jednak o krok dalej oferując jej pomóc przy kociętach, mówiąc, że mógłby zastąpić im ojca. Nie spodobało jej się to. Prędzej postrzegała go jako młodszego brata, niżeli kogoś z kim mogłaby wychowywać kocięta. Z tego też powodu uprzejmie mu odmówiła, na co kocur przystał bez większych problemów. Nie był to jednak koniec jego wizyt. Wciąż często przebywał w Złocistym Wgłębieniu jak nie częściej. Oferował jej nasączony wodą mech, czy świeżą piszczkę. Za każdym razem, gdy przypominała mu, że przecież odmówiła jego pomocy zarzekał się, że przecież wykonuje jedynie swoje obowiązki jako terminator, i dba o dobro swojej przyjaciółki. Wojowniczka była jednak świadoma spojrzeń jakimi ją raczył, gdy myślał, że nie widzi.
xxxKoślawy kocur pojawiał się jeszcze częściej, gdy kocięta przyszły na świat. Doglądał ich pierwszych kroków, wysłuchał ich pierwszych słów, a gdy podrosły bawił się z nimi niemalże codziennie. Nie poprawiał ich, gdy któreś nazwało go tatą. Nie dementował nawet plotek jakie zaczęły krążyć w Klanie. To wszystko robiła Stokrotka. Zaprzeczała, ilekroć pytano ją o związek z terminatorem, poprawiała kocięta, ilekroć nazwały kocura ojcem. Próbowała nawet opowiadać im o ich prawdziwym ojcu, Druciku. Przedstawiała im go jako odważnego podróżnika, który wyruszył w niebezpieczną drogę, aby odnaleźć dla nich najwspanialszy skarb na całym świecie. Zapewniała, że niebawem do nich wróci. Samego Paprotka nie umiała się jednak pozbyć, wracał jak ptaki wędrowne po Porze Nagich Drzew. Zawsze był w pobliżu, nieważne jak gwałtownie by go nie poganiała, zawsze z tym uprzejmym usposobieniem, które sprawiało, że Klan krzywo patrzył na jej wybuchy. Stokrotkowa Górka zaczynała mieć w życiu naprawdę pod górkę.
xxxJedyną ostoją są jej kocięta, które kocha ponad życie. Mimo braku przyjaciela u jej boku dalej cieszyła się, gdy przyszły na świat. Stara się przekazać im swoje pozytywne nastawienie do życia, przekonując, że zło i smutek jedynie siedzi w ich głowach i mogą łatwo je wyprzeć. Może i jest to naiwne podejście, ale chciałaby, żeby jej pociechy cieszyły się pełnią życia. Jest zawsze przy ich boku, gdy tylko jej potrzebują, służy dobrym słowem i ramieniem. Stara się również kontrolować ich spotkania z Paprociową Łapą, żeby ten nie nawijał im pajęczej przędzy na uszy, choć nie zawsze się tu udaje.
Jest możliwość wcielenia się w szóstkę kociąt. Kocięta można adoptować przez najbliższe trzy miesiące, aż do osiągnięcia przez miot wieku terminatorskiego. Rozpoczynamy grę jako 1 księżycowy kociak (wiek na koniec kwietnia: 1 księżyc). W historii obowiązkowy jest zapis, że posiada się piątkę rodzeństwa z miotu, a rodzicami są Stokrotkowa Górka oraz Drucik
Rezerwacja miejsca przepada, jeżeli w ciągu tygodnia nie zostanie napisana i wysłana Karta Postaci. Wszelkie wątpliwości, pytania i zapisy można zamieszczać w tym temacie.
Lista chętnych:
x Bajka (już gra)
x Rumianek (już gra)
x Kania (już gra)
x Bursztynka (już gra)
x Słonecznik (już gra)
x Legenda -> Goździk (już gra)
Typ pyska: Europejski (standardowy)
Długość futra: Krótkie lub długie
Umaszczenia: (kliknij na umaszczenie, by zobaczyć przykładowe zdjęcie):
- czarne, bure (czarne pręgowane)
- niebieske, niebieskie pręgowane
- rude (zawsze pręgowane)
- kremowe (zawsze pręgowane)
Biel: Kocięta mogą mieć dowolną ilość białych znaczeń lub być całe białe.
Kolor oczu: Dowolny naturalny kolor. Koty z jakąkolwiek ilością białych znaczeń mogą mieć heterochromię (oczy w dwóch różnych kolorach). Przypominamy, że kocięta rodzą się z niewybarwionymi oczami, tzn. niebieskimi, a docelowy kolor przyjmują one w wieku ok. 3-5 księżyców.
im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
światło ma moc i nie zgasi go cień
światło ma moc, ciemność jej nie ogarnia
choć cienie są zawsze po drugiej stronie światła
Statystyki - lvl: 0
| S: 0
| Zr: 0
| Sz: 0
| Zm: 0
| HP:
| W:
| EXP:
Stat. Med. - lvl: 0
| MED.EXP:


![[Obrazek: 126OmCK.png]](https://i.imgur.com/126OmCK.png)

![[Obrazek: ZKkl6Tk.png]](https://i.imgur.com/ZKkl6Tk.png)

![[Obrazek: 6jyI53h.png]](https://i.imgur.com/6jyI53h.png)