19.10.2026 17:29
– Oo, dobre pytanie!! Ale oby nie, poza tym na pewno nie osiedliliby się idealnie na drodze do Sadzawki. Chyba. – Zaczął entuzjastycznie, ale skończył ze zmarszczonymi brwiami. Głupio, jakby klanowe pielgrzymki tworzyły jakiekolwiek zgrzyty z Nowym Świtem. Teraz nie miało to co prawda takiego znaczenia, ale pod kątem historycznym było nadal ciekawym zagadnieniem!
Ciernisty Gąszcz wypowiedziała na głos obawy, które już wcześniej zakorzeniły się w głowie Wilczomlecza, chociaż wolał ich nie nazywać. Rzeczywiście, z bólem trzeba przyznać, że od wygnania Poety sprawa samotników, a zapewne zwłaszcza tych związanych z Nowym Świtem, się skomplikowała, jednak czy przedtem też tak było? – Oby nie… Klan Rzeki nigdy nie zwracał przesadnie uwagi na pochodzenie… tak myślę… – Aby mieć pewność w tym co mówi, musiałby chyba wypytać na ten temat każdego Rzeczniaka, więc w tej chwili pozostał mu tylko odrobinę niemrawy głos. Ale nadal trzeba być dobrej myśli…
Z zamyślenia wyrwało go niespodziewane pożegnanie. Znaczy, gdyby chwilę się nad tym zastanowić, to pewnie nie takie niespodziewane – w końcu trochę już rozmawiali, a lista obowiązków głównej medyczki Cienia, mającej pod sobą terminatorki z dwóch różnych klanów, na pewno mała nie była. Cętkowany nie zatrzymywał więc szylkretki, jedynie się przeciągając. – Oh, jak najbardziej, rozumiem! Do widzenia! Cieszę się, że mogliśmy się poznać! I… I pozdrów proszę Wronią Łapę, jeśli będzie taka możliwość!! Miłego dnia!! – Wykrzykiwał za kotką, aż w końcu sam ruszył w stronę Rzeki, szczęśliwy z nowej znajomości.
z/t
Ciernisty Gąszcz wypowiedziała na głos obawy, które już wcześniej zakorzeniły się w głowie Wilczomlecza, chociaż wolał ich nie nazywać. Rzeczywiście, z bólem trzeba przyznać, że od wygnania Poety sprawa samotników, a zapewne zwłaszcza tych związanych z Nowym Świtem, się skomplikowała, jednak czy przedtem też tak było? – Oby nie… Klan Rzeki nigdy nie zwracał przesadnie uwagi na pochodzenie… tak myślę… – Aby mieć pewność w tym co mówi, musiałby chyba wypytać na ten temat każdego Rzeczniaka, więc w tej chwili pozostał mu tylko odrobinę niemrawy głos. Ale nadal trzeba być dobrej myśli…
Z zamyślenia wyrwało go niespodziewane pożegnanie. Znaczy, gdyby chwilę się nad tym zastanowić, to pewnie nie takie niespodziewane – w końcu trochę już rozmawiali, a lista obowiązków głównej medyczki Cienia, mającej pod sobą terminatorki z dwóch różnych klanów, na pewno mała nie była. Cętkowany nie zatrzymywał więc szylkretki, jedynie się przeciągając. – Oh, jak najbardziej, rozumiem! Do widzenia! Cieszę się, że mogliśmy się poznać! I… I pozdrów proszę Wronią Łapę, jeśli będzie taka możliwość!! Miłego dnia!! – Wykrzykiwał za kotką, aż w końcu sam ruszył w stronę Rzeki, szczęśliwy z nowej znajomości.
z/t
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W