Pokryty niebieskawym, krótkim futrem, Wilczomlecz nie jest ani nadto wysoki, ani nadto niski. Komfortowo wpasowuje się w kategorię średniaka – wzrostem jak i szerokością. Większość ciała rzeczniaka pokrywają cętki, które w górnych partiach kończyn oraz przy karku przechodzą w pręgi, aby następnie ponownie przyjąć formę drobnych cętek bliżej łap. Przednie łapy, tak jak dolna część głowy, szyja i brzuch są rozjaśnione, natomiast pięty tylnych łap są przyciemnione, w kolorze cętek. Dalej warto wspomnieć jeszcze o parze ciekawskich, dociekliwych zielonych oczu z przodu oraz biczowatym ogonie z przyciemnionym koniuszkiem z tyłu.
Ciekawy świata | Nadmiernie myślący | Optymista i idealista | Zdeterminowany | Dobra pamięć |Naiwny
– Ooo, a więc tak to powinno wyglądać! – Możliwość zobaczenia pozycji łowieckiej z bliska dużo dała by zapamiętać szczegóły. Młodzik skupił się zwłaszcza na odległości między ciałem, a ziemią. Potem zwrócił uwagę na kwestię linii grzbietu i samemu też spróbował zgiąć łapy oraz jako tako zrównać ogon i głowę z grzbietem. Kolejna istotna rzecz do powtarzania po treningu poza kodeksem…
Padła też odpowiedź odnośnie jedzenia – a więc zając! – Ja to chyba najbardziej lubię ryby! Ale poza nimi to bażanty też są fajne, chciałbym kiedyś takiego upolować… – Odpowiedział i przy okazji podzielił się swoim łowieckim marzeniem. Teraz jeszcze może do preferowanej zwierzyny dodać zająca, by móc się kiedyś takowym pochwalić (i może trochę podlizać, wręczając go jako prezent) Nocnemu Szkwałowi.
A sam obchód terenów dalej trwał. Już od jakiegoś czasu młodzik zwracał uwagę na zapach dochodzący z granicy. Trudno było go określić, zdecydowanie ostry i po prostu nieprzyjemny. Wydedukować można, że zapewne jest to zapach Gromu. Wilczomlecz trochę im współczuł, Rzeka zdecydowanie pachniała lepiej.
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
— Będziemy to jeszcze ćwiczyć, więc się nie martw. — mruknął. Nie było jeszcze takiego co by wszystko umiał od początku, więc to oczywiste, że będą musieli sobie trochę to poćwiczyć nim Wilcza Łapa osiągnie perfekcję. Jak na pierwszy raz i omówienie tego tak o, przy okazji, to i tak całkiem nieźle mu poszło.
— Dobra. Dotarliśmy do Czterech Dębów, które tak naprawdę są jednym dębem. Tam jest klan Cienia gdzie Rządzi Psia Gwiazda, zastępuje go Ośmiooki, a Medykami są Barwnoskrzydła, Rwąca Zawieja, Czosnkowy Kwiat, Huraganowy Szept oraz Ciernisty Gąszcz. Naszymi bezpośrednimi sąsiadami są klan Wichru, gdzie rządzi Roziskrzona Gwiazda, zastępuje ją Donośny Krzyk, a Medykiem jest Bryzgająca Fala. Jego terminatorem jest Niezapomniana Łapa. Jakieś pytania? — powiedział, recytując z pamięci władzę pozostałych klanów. Co prawda trochę się już pozmieniało, ale podczas tego dnia treningu, Pora Zielonych Liści trwa w najlepsze.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Pokryty niebieskawym, krótkim futrem, Wilczomlecz nie jest ani nadto wysoki, ani nadto niski. Komfortowo wpasowuje się w kategorię średniaka – wzrostem jak i szerokością. Większość ciała rzeczniaka pokrywają cętki, które w górnych partiach kończyn oraz przy karku przechodzą w pręgi, aby następnie ponownie przyjąć formę drobnych cętek bliżej łap. Przednie łapy, tak jak dolna część głowy, szyja i brzuch są rozjaśnione, natomiast pięty tylnych łap są przyciemnione, w kolorze cętek. Dalej warto wspomnieć jeszcze o parze ciekawskich, dociekliwych zielonych oczu z przodu oraz biczowatym ogonie z przyciemnionym koniuszkiem z tyłu.
Ciekawy świata | Nadmiernie myślący | Optymista i idealista | Zdeterminowany | Dobra pamięć |Naiwny
Po odpowiedzeniu uśmiechem na kolejne, zdecydowanie cenne, pokrzepiające słowa Mistrza, młodzik spojrzał się tam, gdzie starszy kocur chciał zwrócić jego uwagę. Cztery Dęby. Albo najwyraźniej jeden dąb, tylko tak śmiesznie podzielony. To miejsce po prostu krzyczało, że zostało stworzone do Zgromadzeń! Musiało się tutaj wydarzyć tyle ważnych rozmów międzyklanowych, tak między przywódcami, jak i zwykłymi kotami… Jeszcze bardziej zakłuła smutna rzeczywistość, że tego typu zebrań nie było już od okropnie długiego czasu. Przy okazji kocurek wyczerpał też pulę pytań odnośnie Zgromadzeń, by zaatakować nimi Nocny Szkwał, bo co więcej Mistrz może powiedzieć, skoro ostatnie odbyło się przed nawet jego urodzinami??
Ale to nie koniec, przecież nie chodziło tylko o podziwianie Czterech Dębów. Starszy kot wystrzelił salwę imion, które teraz trzeba zapamiętać i przyporządkować do odpowiednich osobistości. – Psia Gwiazda… Huraganowy Szept… – Zaczął powtarzać pod nosem, niektóre imiona głośniej, niektóre ciszej. Cieniste imiona są całkiem zróżnicowane, niektóre brzmią poważnie, niektóre nie. Psia Gwiazda brzmi dosyć silnie, twardo, chociaż jest dosyć proste i krótkie jak na imię przywódcy. Rwąca Zawieja czy Ciernisty Gąszcz są już trochę groźne, a Brawnoskrzydła zdecydowanie brzmi najmilej.
Dalej Wicher, bliżsi sąsiedzi. Z tej puli imion, Donośny Krzyk to zdecydowany faworyt, chociaż Roziskrzona Gwiazda również brzmi bardzo dobrze! Może nawet Jęczmienne Ziarno lub Łabędź coś o niej wspominali? Bo chyba też już długo nosi imię Gwiazdy…
Z zewnątrz Wilczomlecz gapił się tylko pusto przed siebie, aż w końcu udało mu się otrząsnąć i spojrzeć na Mistrza. – Myślę… Myślę, że nie. Mam tylko dużo do zapamiętania. – Pewne przytłoczenie materiałem powoli zaczynało dawać o sobie znać, ale jeszcze próbował trzymać się twardo.
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- To prawda, imion do zapamiętania jest całkiem sporo, ale mamy czas, wszystkiego się nauczysz. - przyznał. Sam Wicher był raczej prosty, ale Cień... ugh, tam to było tego aż za dużo. Po co im tyle Medyków? Też byli pokłóceni, każdy był w innym obozie, czy po prostu klan Cienia był tak liczny że jeden czy dwóch to za mało? Ciężko stwierdzić i, cóż, prawdopodobnie już nigdy się tego nie dowiedzą.
- Chodź, obejdziemy sobie jeszcze granice do końca i wracamy. - oznajmił, powoli ruszając. To był wyjątkowo męczący dzień, ale ja na pierwszy raz, skubnęli bardzo dużo tematów. Wilcza Łapa pewnie padnie jak kawka.
Dokończyli obchód granic omawiając dokładnie Bażancie Gniazdo, Zielony Pagórek, Miękkie Podnóże, wschodnią część Piaszczystej Mielizny, Młaczne Pola, Błotniste Ścieżki, Grząską Zięmię oraz Torfowy Rojst i Kretowisko, by w okolicach między Trawiastą Dolinką a Makową Polanką zawrócić do obozu.
***
Pierwszy dzień ich treningu był owocny, powtarzali sobie to wszystko przez bardzo długi czas, ale nadeszła pora, by ruszyć do przodu. Po drodze wydarzyło się całkiem sporo, przynajmniej w życiu Nocnego Szkwału, ale starał się zrobić wszystko, co w jego mocy żeby terminator tego nie odczuł.
Czekał na niego na Kocim Grzbietem, mając w głowie dzisiejszy plan treningu. Szybki, ale intensywny.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Pokryty niebieskawym, krótkim futrem, Wilczomlecz nie jest ani nadto wysoki, ani nadto niski. Komfortowo wpasowuje się w kategorię średniaka – wzrostem jak i szerokością. Większość ciała rzeczniaka pokrywają cętki, które w górnych partiach kończyn oraz przy karku przechodzą w pręgi, aby następnie ponownie przyjąć formę drobnych cętek bliżej łap. Przednie łapy, tak jak dolna część głowy, szyja i brzuch są rozjaśnione, natomiast pięty tylnych łap są przyciemnione, w kolorze cętek. Dalej warto wspomnieć jeszcze o parze ciekawskich, dociekliwych zielonych oczu z przodu oraz biczowatym ogonie z przyciemnionym koniuszkiem z tyłu.
Ciekawy świata | Nadmiernie myślący | Optymista i idealista | Zdeterminowany | Dobra pamięć |Naiwny
No i poszli. W okolicach Czterech Dębów wyjątkowo ciekawe było opuszczone gniazdo czy legowisko, jak się okazało należące wcześniej do bażanta (czy to oznaczało, że to dobre okolice by na takowego zapolować, czy właśnie dowód, że już ich tu nie ma skoro jest opuszczone?). Po czasie teren był bardziej piaszczysty, przyrzeczny, a niedługo potem można było zapoznać się z granicą dzieloną z Wichrem, o znacznie lepszym zapachu niż Grom. Wciąż jednak nie była to stara dobra Rzeka... Ostatecznie po przejściu przez Grzmiąca Rzekę i podziwianiu kopców na Kretowiskach nadszedł czas na spokojny powrót przez bujne trawy i maki.
Po tak intensywnym dniu, nawet padnięcie jak kawka nie oddawało w pełni skali zmęczenia. Młody terminator spał już zanim jego głowa zdążyła opaść na mech w legowisku. A to był dopiero początek treningu…
Księżyce mijały, robiło się coraz mniej przyjemnie – z powodu spadającej temperatury, jak i wzrastającej liczby pogrzebów i zaginięć. W tym wszystkim trening bardzo pomagał jako coś rutynowego i ugruntowanego, pozwalającego utrzymać się w całym tym chaosie. Terminator nie zdziwiłby się, jeśli Nocny Szkwał miał do tego podobne podejście. Mało kotów doświadczyło tylu… turbulencji przez ostatnie księżyce co on i Łabędź.
Zjawił się o określonym czasie, poświęcając chwile drogi, by krytycznie ocenić pogodę – jak nie zimno, to mokro, a zwykle jedno i drugie. – Dzień dobry! Co dzisiaj w planach? – Rzucił w stronę Mistrza gdy był już dostatecznie blisko i stanął przed starszym kocurem.
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
Wilcza Łapa, jak zawsze zresztą, zjawił się punktualnie. Noc nie spodziewał się po nim niczego innego, więc jedynie przywitał go kiwnięciem głowy.
- Dzisiaj zaplanowałem dla nas walkę. Znasz już podstawy, wiesz jak to powinno wyglądać w teorii, więc pora, żebyś zobaczył jak to wygląda w praktyce. Zasady są proste - nie ograniczaj się, jeśli chodzi o siłę, tylko nie wysuwaj pazurów. Nic mi nie będzie. Dla twojego dobra, ja będę się troszkę hamował. Ty masz dać z siebie wszystko. Pytania? - tak na wszelki, jakby pojawiły się jakieś wątpliwości. Noc często ćwiczył z terminatorami, miał wyczucie, wiedział na co może sobie pozwolić. Wiedział też, że Wilk nawet całą swoją siłą nie jest w stanie zrobić mu większej krzywdy, więc wszystko będzie pod kontrolą. Chyba że go zaskoczy.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Pokryty niebieskawym, krótkim futrem, Wilczomlecz nie jest ani nadto wysoki, ani nadto niski. Komfortowo wpasowuje się w kategorię średniaka – wzrostem jak i szerokością. Większość ciała rzeczniaka pokrywają cętki, które w górnych partiach kończyn oraz przy karku przechodzą w pręgi, aby następnie ponownie przyjąć formę drobnych cętek bliżej łap. Przednie łapy, tak jak dolna część głowy, szyja i brzuch są rozjaśnione, natomiast pięty tylnych łap są przyciemnione, w kolorze cętek. Dalej warto wspomnieć jeszcze o parze ciekawskich, dociekliwych zielonych oczu z przodu oraz biczowatym ogonie z przyciemnionym koniuszkiem z tyłu.
Ciekawy świata | Nadmiernie myślący | Optymista i idealista | Zdeterminowany | Dobra pamięć |Naiwny
W końcu nadszedł ten dzień. Terminator wiedział, że prędzej czy późnej go to czeka, zwłaszcza, że los nie pozwolił niestety na sparing ze Śledź. Delikatnie wypuścił powietrze przez nos.
Z zewnątrz Wilczomlecz starał się zachować neutralny wyraz pyska. Ot pogodny, zwłaszcza w spojrzeniu, ale wciąż bez silniejszych emocji. Zwyczajna mordka zaciekawionego ucznia.
Ale wewnątrz? Był rozdarty pomiędzy instynktownym przerażeniem, a ciut groteskową, samobójczą ciekawością. Jak sobie poradzi z o wiele silniejszym przeciwnikiem? Jak szybko Nocny Szkwał będzie w stanie absolutnie go zanihilować? Wszystko za niedługo stanie się jasne – i to przy okazji w kontrolowanym środowisku.
Ciut zmarszczył czoło na samo wspomnienie o wyciąganiu pazurów w takiej sytuacji, wolał sobie tego nie wyobrażać. Przytaknął na wszystkie pozostałe informacje i stanął trochę pewniej, w gotowości na odskok w bok lub atak, zależnie od tego co powie Mistrz (lub czy po prostu się na niego rzuci). – Nie ma pytań. Jestem gotów!
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
Gotów? No to gotów. Bez żadnego dodatkowego ostrzeżenia, Noc rzucił się na Wilczą Łapę, całym ciężarem ciała celując w bok terminatora. Chciał go powalić, tak jak to miał w zwyczaju, chciał zobaczyć jak młodzieniec poradzi sobie w trudnej sytuacji. Ot, taki sprawdzian. Reakcje w kryzysowych sytuacjach wiele zdradzały o kocie.
Rolling 1d10+5: 9 +5 = 14
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Pokryty niebieskawym, krótkim futrem, Wilczomlecz nie jest ani nadto wysoki, ani nadto niski. Komfortowo wpasowuje się w kategorię średniaka – wzrostem jak i szerokością. Większość ciała rzeczniaka pokrywają cętki, które w górnych partiach kończyn oraz przy karku przechodzą w pręgi, aby następnie ponownie przyjąć formę drobnych cętek bliżej łap. Przednie łapy, tak jak dolna część głowy, szyja i brzuch są rozjaśnione, natomiast pięty tylnych łap są przyciemnione, w kolorze cętek. Dalej warto wspomnieć jeszcze o parze ciekawskich, dociekliwych zielonych oczu z przodu oraz biczowatym ogonie z przyciemnionym koniuszkiem z tyłu.
Ciekawy świata | Nadmiernie myślący | Optymista i idealista | Zdeterminowany | Dobra pamięć |Naiwny
RANY GWIEZDNI
Plan był prosty – gdy Nocny Szkwał ogłosi start, to terminator spróbuje zaatakować go jakoś od boku, ot, aby być dalej od jego przednich łap i szczęk. Wyobrażał sobie, że tak powinno się chyba walczyć z borsukiem, bo do czego innego porównać srebrnego kocura pod kątem siły.
ALE! Nagle szarżujący Mistrz spowodował drastyczną zmianę planów. Wilcza Łapa instynktownie skłonił się ku defensywnie, próbując odskoczyć do tyłu i stworzyć pewien dystans z Nocnym Szkwałem.
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
Widać było, że Wilczomlecz zbierał się do ataku ale w ostatniej chwili zmienił zdanie - bardzo dobra i szybka reakcja. Choć nie udało mu się w pełni uniknąć ataku i został klepnięty w bok, dzięki zdecydowanej reakcji uniknął bezpośredniego zderzenia z masywnym Zastępcą. To nie był jednak powód by osiadać na laurach, o nie. Nocny Szkwał nie zamierzał na tym poprzestawać. Chwycił garść śniegu w łapę i cisnął nią prosto w oczy terminatora.
RZUT NA OŚLEPIENIE. PARZYSTE - UDANE (-2 do celności na 1 turę); NIEPARZYSTE - NIEUDANE
Rolling 1d6: 4
Następnie, bez względu na wynik, cisnął łapą prosto w pysk terminatora. Nie była uzbrojona więc najgorsze co się może stać to siniak. Albo wstrząs mózgu. Ale raczej starał się celować w siniaka. Trochę słabo doprowadzić ucznia do wstrząsu mózgu podczas walki treningowej.
Rolling 1d10+5: 4 +5 = 9
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Pokryty niebieskawym, krótkim futrem, Wilczomlecz nie jest ani nadto wysoki, ani nadto niski. Komfortowo wpasowuje się w kategorię średniaka – wzrostem jak i szerokością. Większość ciała rzeczniaka pokrywają cętki, które w górnych partiach kończyn oraz przy karku przechodzą w pręgi, aby następnie ponownie przyjąć formę drobnych cętek bliżej łap. Przednie łapy, tak jak dolna część głowy, szyja i brzuch są rozjaśnione, natomiast pięty tylnych łap są przyciemnione, w kolorze cętek. Dalej warto wspomnieć jeszcze o parze ciekawskich, dociekliwych zielonych oczu z przodu oraz biczowatym ogonie z przyciemnionym koniuszkiem z tyłu.
Ciekawy świata | Nadmiernie myślący | Optymista i idealista | Zdeterminowany | Dobra pamięć |Naiwny
Rzut na wstrząs mózgu
Sukces uniku trochę odbiegał od tego na co liczył terminator, lecz brał w ciemno każde, choćby najmniejsze zredukowanie obrażeń. Zachwiał się po otrzymaniu ataku w bok, ale na spokojnie był w stanie działać dalej.
Problem pojawił się kilka uderzeń serca później. Wykorzystywanie otoczenia – klasyk przy omawianiu teorii walki, a teraz również jakże namacalny problem na oczach młodszego kota. Śnieg, wraz z ogólnym chaosem pojedynku, utrudniał wizję i zaraz potem pysk Wilczomlecza przywitał się z łapą Zastępcy. Cofnęło go kilka kroków od srebrnego kocura i czuł jak momentalnie uginają się pod nim łapy. Ah, dlaczego akurat w pysk! Musiał aktywnie zmuszać się by stać dalej, zanim wstępny szok uderzenia powoli zacznie mijać. Oby skończyło się tylko na siniaku…
No dobrze, trzeba działać. Skoro Nocny Szkwał wyciągnął przed siebie łapę, to musiał też jakkolwiek wychylić głowę. Młody terminator spróbował więc podobnego ciosu co Mistrz – półślepo zamachnął się łapą, chcąc trafić srebrnego sierpowym w głowę.