Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
Ostatnie dwa treningi przebiegły w miarę bezproblemowo, więc może i ten miał okazać się być takim. A może po prostu Kałuża wiele zdołała się nauczyć od czasów swoich pierwszych terminatorów i dlatego wszystko teraz szło jakby prościej? Niezależnie jaka była odpowiedź, nastawienie wojownika do szkolenia Jarzębinowej Łapy było całkiem dobre. Tak jak się umówili, kolejnego dnia oczekiwał na pojawienie się kotki przy Ciemnym Szlaku.
Czym mieli zająć się najpierw? To za chwilę miało się okazać, opcji było całkiem wiele. Chociaż kilka, takich jak pływanie, raczej odpadało przez panujące wokół warunki pogodowe, do tego na pewno nikogo nie będzie teraz zmuszać.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Nie marzyła o byciu wojowniczką, ale o byciu Opiekunką jeszcze mniej. Nie miała ambicji, więc nie planowała też awansować z Łapy w zastraszającym tempie. Przyszła na trening spóźniona, bo zbyt długo zajęła jej układanie futerka, ale to nie miało znaczenia. Nie przyszła w porę, ale za to wyglądało jakby zesłano ją z samego Gwiezdnego Klanu.
- Cześć. - przywitała się i spojrzała na mistrzynię, oczekując dalszym instrukcji. Skoro już tu przyszła to ten, można się czegoś nauczyć, nie?
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
- Cześć. - Może nie było to najbardziej typowe przywitanie mistrza przez terminatora na pierwszym treningu, ale nie można było powiedzieć, żeby Kałuży jakoś bardzo przeszkadzało. Niech będzie, ważne, że Jarzębina się pojawiła na treningu i wyrażała jakiekolwiek chcęci, żeby coś tu zrobić. Chociaż trzeba było przyznać, że ostatni uczniowie Kałużowej Doliny nie sprawiali jakichś szczególnych problemów, obojgu przecież udało się już zostać wojownikami. - Jest coś, od czego najbardziej chciałabyś zacząć? - Niekoniecznie miała się zastosować do czegokolwiek, co zaproponuje uczennica, ale warto było posłuchać propozycji. To nie tak, że musieli zacząć od czegokolwiek bardzo konkretnego.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
- Polowanie. - odpowiedziała bez zastanowienia. Nie przejmowała się tym czy jej przywitanie było odpowiednie, czy nie. Co sobie myśli o niej mistrz. Nie spieszyło jej się do bycia Wojownikiem i nie zamierzała się spieszyć. Chciała jednak nauczyć się polować, żeby pokazać temu młodemu Nocy gdzie raki zimują. Wgniecie go w ziemię podczas ich konkursu.
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
Nie był to jakiś szczególnie zaskakujący dla Kałuży wybór. Wiele kotów chciało się nauczyć polowania - czy to dlatego, bo uznawały to za ciekawe zajęcie, chciały umieć zapewnić dla siebie pokarm, gdyby znalazły się daleko od Obozu, czy też chciały lepiej wypełniać obowiązki i trzymać się każdego z punktów Kodeksu. Nie było się więc po co nad tym zastanawiać, można było przejść do samej nauki. - Wiesz już coś o tym, jak to robić? Słyszałaś o jakichś zasadach, domyślasz się, jaką pozycję przyjąć? - Skoro wykazywała zainteresowanie tematem, możliwe było, że zdobyła jakąś wiedzę i wcześniej. Dlatego na początek warto było się upewnić z jaką sytuacją na do czynienia. Chociaż nawet jeśli miało się okazać, że nie wie nic, to również nie byłby problem, przecież było tu po to, żeby się uczyć.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
- Nie, nic nie wiem. Ciotka opowiadała mi o walce, coś tam o kodeksie, ale polowania nie tknęłyśmy. - przyznała. Czy zamierzała mówić skąd zainteresowanie akurat tym? Niekoniecznie, a jak zapyta to wciśnie jakiś kit że bardzo chciałaby być przydatna dla klanu. To się chyba dobrze sprzedaje, nie?
Czekała na dalsze instrukcje, bo w końcu ktoś musiał jej pokazać jak wygląda pozycja, nie? No i opowiedzieć o pozostałych zasadach, bo pewnie pozycja to nie wyszstko.
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
Nie ma problemy, zaraz się zajmą wszystkim i już się dowie o tym, co było niezbędne przy polowaniu. A to, co zdążyła się dowiedzieć o Kodeksie i walce miało się z pewnością przydać w kolejnych dniach, więc bardzo dobrze, że zdążyła już dowiedzieć się czegoś o tym. - Najważniejsze w polowaniu jest to, żeby przyjąć pozycję łowiecką, to co będzie potrzebne w każdym przypadku. Polega to na tym, że uginasz łapy, ale tak, żeby brzuchem nie dotykać ziemi, a głowę i ogon zrównujesz z poziomem grzbietu. Musisz też przy tym ustawić się pod wiatr, żeby twój zapach nie dotarł do piszczki, a poza tym uważać, żeby nie nadepnąć na nic, co może wydać dźwięk. - Całkiem sporo informacji jak na jeden raz, ale dobra informacja dla Jarzębiny była taka, że to już większość z tego, co należało zapamiętać. Jeśli to zostanie w jej głowie, to już powinno być całkiem nieźle - Spróbuj się tak ustawić.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Choć Sarnie Kopytko zdecydowanie należała do nauczycieli surowych, tak mimo wszystko zdawała sobie sprawę z tego, że ma do czynienia z kocięciem i ilość otrzymywanych informacji była tonowana. Tutaj usłyszała wszystko od razu i musiała to powtórzyć z pamięci, kiedy zapamiętała z tego może tak ze dwa słowa. O Przodkowie, to się porobiło.
Brzuch musiał być na tyle nisko, żeby nie dotykać ziemi, to zapamiętała. Łapy ugięte i wiatr ma wiać w pysk. Dobra, to też zrobione, tylko co dalej..? Głowę niemalże przycisnęła do ziemi a tyłek podniosła do góry i powoli zaczęła się skradać, szukając aprobaty w słowach mistrza. Trochę dziwna ta pozycja, no ale nie ona ustala tu zasady, kim jest by to podważać.
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
- Prawie, tylko tak, żeby głowa, grzbiet i ogon były w takiej samej odległości od ziemi. - Trochę poćwiczy i będzie już całkiem dobrze. Raczej nikomu nie wychodziło idealnie od razu, nie było się czym przejmować za bardzo. - Jest jeszcze jedna, dodatkowa zasada - Mysz cię wyczuje, królik usłyszy, a ptak zobaczy. To znaczy, że przy każdym rodzaju zwierzęcia trzeba pamiętać o czymś szczególnym. Jak myślisz, co takiego należy przy nich robić? - Tłumaczyła dalej, bo niestety pozycja łowiecka to nie było jeszcze wszystko. Niektórych elementów tej reguły można się było domyślić łatwiej niż innych, ale może akurat Jarzębinie miało pójść niesamowicie dobrze i od razu zgadnie wszystko.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Kiwnęła głową. Trochę to bez sensu, bo tak jak jej powiedział chodziło się zdecydowanie ciężej, ale nie zamierzała się kłócić. To on był mistrzem, czy coś. Potem zadał pytanie i... skąd miała to wiedzieć? Chyba od tego był, żeby jej powiedzieć, nie? Co to za zmuszanie do jedzenia? Litości! Zaczekała jednak chwilę, próbując się nad tym choć chwilę zastanowić.
- Myszy... mają dobry węch i mnie wyczują? Trzeba się ustawić tak żeby mnie nie poczuły? Króliki mają duże uszy więc pewnie trzeba chodzić na paluszkach żeby mnie nie usłyszały, a ptaki mają dobry wzrok więc trzeba je zajść od tyłu żeby mnie nie widziały. Albo o, schować się za czymś! - bezbłędnie, na pewno. A nawet się nie skupiła! Po prostu była urodzonym geniuszem.
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
- Prawie dobrze. Rzeczywiście, przed ptakami najlepiej się za czymś ukrywać. Jeśli nie ma nic takiego, powinno się przynajmniej zatrzymać, gdy patrzą w twoją stronę. Przy królikach trzeba być bardzo cicho, tak, że spłyca się nawet oddech, żeby nie był słyszalny. A myszy to podchwytliwa część, bo chodzi tak naprawdę o to, że czują, jak drży ziemia - gdy się na to uważa, powinno się przenieść ciężar ciała na tylne łapy. - Wyjaśnił, żeby teraz już wszystko dla Jarzębiny było oczywiste. Poszło jej mniej więcej tak, jak większości młodych terminatorów - tej części z gryzoniami najtrudniej było się domyślić ze skróconej zasady. Może trzeba było zacząć to mówić jakoś inaczej? - Jeśli nie masz pytań, to czas, żeby spróbować tego w praktyce. Postaraj się upolować trzy piszczki. Będę w pobliżu. - A jeśli jednak miała jakieś pytania - to zaczekała trochę dłużej, żeby móc na nie odpowiedzieć nim zniknie w najbliższych krzakach.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Zmarszczyła nos. Na pewno to Kałuża coś pomylił, niemożliwe, żeby ona popełniła błąd! W dodatku... co? Tak od razu kazał jej iść polować? A co z pokazaniem jak się przenosi ciężar na tylne łapy? Jak się ścisza oddech? Jakaś chwila na praktykę, coś ten?
Nim zdążyła cokolwiek z siebie wydusić, mistrzyni już nie było, a ona ruszyła przed siebie, rozglądając się za zwierzyną. Co za bezsens, przecież nadal nic nie umiała???
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
Nie było innego sposobu by się nauczyć, niż rzeczywiście spróbować to robić. Przynajmniej tak było zdaniem Kałuży, teraz już gdzieś poza zasięgiem Jarzębinowej Łapy.
Zamiast tego w jej zasięgu znalazła się po chwili zupełnie inna istota. Gdy kotka zastanawiała się co tak powinna zrobić w sytuacji, w której się znalazła, nieopodal niej wylądował rudzik. Ptaszek musiał nie zauważyć zupełnie, że gdzieś w pobliżu znajdował się kot, skoro akurat to miejsce wybrał na odpoczynek. Teraz wystarczyło jedynie wykorzystać odpowiednio ten dar z nieba.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Szła sobie spokojnie, aż tu nagle... ptak. No ptak jej się przed pyskiem prawie pojawił. Powinna też spróbować go złapać, ale chyba nie do końca pamiętała jak. Wiatr ma jej wiać w pysk, łapy ugięte, brzuch przy ziemi, eeee, ptaki mają dobry wzrok! Zapomniała przypilnować ogona, ale to mały problem, nie? Ruszyła przed siebie, chowając się za elementami i jeśli ptak nie zobaczył jej dostatecznie wcześnie, to skoczyła na niego z zamiarem, rzecz jasna, zabicia. O ile w ogóle miała taką szansę, oczywiście.
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
Niestety, najwyraźniej ogon okazał się również całkiem istotnym elementem. Niepilnowany przez Jarzębinową Łapę uniósł się trochę za bardzo do góry, tak, że kotka korzystając z kryjówek po drodze zahaczyła nim o gałęzie jednego z mijanych krzaków. Kiedy tylko wydostała swoją kitę, był to dokładnie ten sam moment, w którym ptak zwrócił uwagę na to, że coś się działo w jego pobliżu.
Dalej nie było już mowy o spokojnym skradaniu, a dzielił ich jeszcze kawałek drogi. Rudzik zaczął podrywać się do lotu, jednak nie zdążył się wbić całkiem w powietrze. Może, gdyby terminatorka wykazała się teraz determinacją i rzuciła w pogoń za nim miałaby jeszcze szansę go schwycić.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to