Logo Artemidy
Trening Gwiezdnej Łapy
#31
xxxx- Dzień dobry - mruknąłem z lekkim uśmiechem. Niektóre koty zaczęły patrzeć na mnie zupełnie inaczej odkąd zostałem zastępcą przywódcy, ale Gwiezdna Łapa... nadal był tym samym Gwiezdną Łapą. I bardzo byłem mu za to wdzięczny. Gdyby wyzbył się swojego luźnego stylu bycia przy mnie, czułbym się na treningach chyba najgorzej na świecie.
xxxx- Jaki jest drugi, siódmy i ostatni punkt kodeksu? - zapytałem. Ostatnimi czasy w większości czasu ćwiczyliśmy kodeks wojownika, a także to, by Gwiezdna Łapa zapamiętał punkty po kolei. Miałem nadzieję, że nasza praca nie poszła na marne i kocur faktycznie pamięta to, co próbowałem wlać mu do głowy przez ostatnie księżyce.
[Obrazek: jAtNJ2o.png]
LVL 5 510 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#32
Wybałuszył oczy na Ogniste Serce i jednak klapnął tyłkiem na trawie, niby to z wrażenia.
- Nie umiem liczyć - palnął żartobliwie, żeby zyskać na czasie. Na gwiezdny klan, gdyby kocur zapytał go po prostu o trzy dowolne zasady nie miałby problemu, ale gdy miał powiedzieć o konkretnych... Uhh.
- Drugi... To ten żeby nie wchodzić na cudze tereny, co nie? Ostatni to że nie możemy być pieszczochami. A siódmy, yyy... Tylko kot który skończył sześć księżyców może zostać terminatorem - zaryzykował. Środek był najgorszy, było w nim mnóstwo punktów i poruszanych spraw, którymi Gwiazda średnio sobie zawracał głowę.
[Obrazek: 5f15Rjj.png]
LVL 3 45 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
11
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#33
xxxxZaśmiałem się krótko na jego komentarz, przewracając oczami. Skubany. Ale był sprytny, to dobra cecha.
xxxx- Prawie. Szósty to ten, który mówi, że kocię musi mieć sześć księżyców by móc spodziewać się mianowania. Siódmy dotyczy mianowania na wojownika - tego, że musi odbyć milczące czuwanie zaraz po. Kojarzysz? - sprostowałem łagodnie, bez żadnej złości czy zawodu w głosie. Nie byłem fanem wbijania sztywno w terminatora zasad i ich kolejności, najważniejsze, by ogólnie wiedział co głosi kodeks - kolejność czy cytowanie słowo w słowo było dla mnie mniej ważne, choć końcem końców wymagane. Trudno jednak wymagać czegoś takiego od dziesięcioksiężycowego... dziecka. - Ale bardzo ładnie, Gwiezdna Łapo - dodałem, posyłając mu ciepły uśmiech. - Dziś walka. Słuchaj uważnie, uważniej niż zwykle, bo od tego co ci powiem zależy twoje życie. Okej? - upewniłem się, mówiąc całkowicie poważnie. - Zaczniemy od tego, że każdy kot jest inny, ale ma wspólne czułe punkty. Są miejsca, gdzie atak jest bardziej bolesny, wyraźniejszy w skutkach, efektywniejszy. To oznacza, że najlepiej celować właśnie w nie, jednocześnie swoje własne chronić jak własne dzieci. E... jakbyś bronił mamę. Rozumiesz o co chodzi - zaplątałem się nieco, bo porównanie do dzieci było dosyć słabe, patrząc na to, że on sam był dzieciakiem i nie wie jak to jest martwić się o swoje własne. Ja zresztą też nie. - Jakie to mogą być miejsca?
[Obrazek: jAtNJ2o.png]
LVL 5 510 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#34
Nie przejął się swoją jedną pomyłką, gdyby miał ocenić sam siebie dałby sobie najwyższą ocenę za to, że w ogóle próbował. Skromność nie należała do jego atutów.
- Milczące czuwanie to było cos takiego, że trzeba pilnować w nocy obozu nie śpiąc i milcząc. - Bezsensowna zasada gdyby go ktoś pytał, ale że nie pytał, to nie dzielił się swoimi wrażeniami.
Zastrzygł uszami nie kłócąc się z Ognistym Sercem; w przeciwieństwie do kodeksu zgadzał się, że umiejętność walki będzie mu potrzebna na każdym kroku i w każdej sytuacji. Wojownik nie musiał go namawiać do przykuwania szczególnej uwagi dzisiejszemu tematowi.
- Taaak, czaję, dzieci mi są obojetne, ale matka nie. Na pewno brzuch i oczy, myślę, że łapy również. - Jeśli mieli myśleć o efektywności to te trzy miejsca przyszły mu do głowy od razu. Trochę się bił i sam na własnej skórze odczuł co bolało bardziej, a co mniej.
[Obrazek: 5f15Rjj.png]
LVL 3 45 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
11
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#35
xxxxKiwnąłem głową z lekkim uśmiechem. Dokładnie tak, super.
xxxx- Noo... brzuch, oczy... generalnie pysk - nos czy uszy też. I szyja. Tam masz gardło, a jak przebijesz gardło, to już prosta droga do śmierci - sprostowałem. I to dotyczyło każdych zwierząt, więc była to też cenna lekcja odnośnie polowania. - Oprócz tego ciągnięcie za ogon dezorientuje. I ciebie, i przeciwnika - dodałem jeszcze, machając przy tym ogonem by wzrok kocura skupił się właśnie na tej części ciała. - W walce, wbrew pozorom, nie posługujesz się tylko pazurami i kłami, ale głównie głową. Myśl. Wybieraj najkorzystniejsze opcje, strategie. Jeśli jesteś masywniejszy, silniejszy, wykorzystuj to na swoją korzyść - napieraj, bądź agresywny w swoich ruchach. Za to kot, który jest mniejszy, ale szybszy, powinien skupić się na unikach, by zmęczyć przeciwnika, tym samym zwiększając szansę dla siebie.
[Obrazek: jAtNJ2o.png]
LVL 5 510 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#36
- Uszy? - mruknął z powątpiewaniem. Gardło fakt, mógł o tym pomyślec, na pewno było słabym punktem, oczy i łeb też, ale uszy wydawały mu się zbędnym elementem, dużo kotów miało poszarpane uszy i nic im się nie działo z tego tytułu. Za to brak ogona, oooo, tak, to bylo wyniszczające.
- Tylko czy samymi unikami wygramy walkę? Co robić jeśli przeciwnik raz nas trafi na przykład w łapę, i uniki stają się niemożliwe, a jesteśmy mali, szybcy i zwinni? - wyraził swoje wątpliwości. Wspominał swoje dotychczasowe sparingi i zauważył, że uniki faktycznie sprawiały, że nie mógł nikogo trafić, jednakże to donikąd nie prowadziło, a zmęczenie wcale nie było takie prędkie.
[Obrazek: 5f15Rjj.png]
LVL 3 45 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
11
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#37
  Może i przed przybyciem na Koci Grzbiet mógł zapytać Ogniste Serce o to, co właściwie przerobili z Gwiezdną Łapą, albo porozmawiać z samym zainteresowanym, ale skoro już tu był bez cienia informacji, zasiadł na miejscu, czekając na swojego podopiecznego. Pierwszy jego w życiu trening, który będzie prowadził w kwiecie wieku, aż było mu trochę wstyd. Z drugiej strony miał w swojej głowie przekonanie, że jest tym tajemniczym kotem, który powrócił po księżycach nieobecności i miał przygód po pas i każdy mu zazdrości albo chce uszczknąć choćby szczątki informacji. Żaden nie musiał wiedzieć, że większość przepierdział w miękkie legowisko zamknięte w czterech ścianach.
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#38
Gwiazda ciągle był naburmuszony na cały świat za zmianę mistrza i słów jakich użył dziadek podczas ceremonii. Gdyby nie przypomnienie rodziny w ogóle by nie pamiętał, że ma iść na jakiś głupi trening z kolejnym kotem, który będzie w nim pewnie widział głównie uciążliwy problem. Po co ten klan w ogóle trenował terminatorów skoro nikomu nie chciało się tego robić?
Przyczłapał od niechcenia na miejsce powstrzymując się od wywrócenia oczami na widok oczekującego go wojownika.
- Cze - mruknął na przywitanie bez entuzjazmu przysiadając na trawsku. Stracił całe księżyce na trenowaniu połowy ryb tylko po to, żeby przegrać, więc zaczynał mieć sceptyczną opinie o tych całych treningach. Co niby miały mu dać?
[Obrazek: 5f15Rjj.png]
LVL 3 45 / 200
MedLVL 0 0 / 100
13
Siła
S
11
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości