Logo Artemidy
Trening Porannej Łapy
#31
  Udało się, kotka pamiętała o wszystkich kryteriach. Nawet jeśli na chwilę zapomniała przy tym o oddychaniu, to cała akcja zakończyła się suckesem i udało się dorwać królika.
-  Brawo! - Poranna Łapa usłyszała donośny, wesoły głos Ważki, która właśnie się do niej zbliżała. - To się nazywa dobre polowanie. Potem będzie już tylko lepiej! Dzisiaj poszło ci bardzo dobrze. Możesz wracać do Obozu i chwalić się wszystkimi swoimi zdobyczami - puściła oczko do kotki. Była z niej zadowolona, ale też zadowolona z siebie - zrobiła kawał dobrej roboty.

***

  Dzień był wyjątkowo słoneczny. Temperatura wyższa, niż przez ostatnie dni. Dlatego gdy spotkała się z Poranną Łapą, od razu zapytała:
- Co powiesz na trochę ochłody dla ciała dzisiaj? - uśmiechnęła się zastanawiając, czy młoda domyśli się jakie są plany na ten trening.
✨ i can't relate to desperation ✨

[Obrazek: 5ySwpbA.png]

LVL 3 200 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#32
Kolejna wygrana do kolekcji! Zrobiła to, ONA, to zrobiła. Pierwsze w życiu polowanie zakończyła się wynikiem 3 na 3. Czuła, że zaraz wybuchnie z tej dumy! Oczy rozbłysnęły niczym tysiąc słońc na niebie. Dostała JESZCZE większą pochwałę! Była zwycięzcom. Ona! ONA była najlepsza całej trójki rodzeństwa. ONA. Nie mogła się doczekać, by pochwalić się o tym matką, zrobić kolejny odcisk łapki w glinie. Lub może odciśnie kostki z jej wszystkich zdobyczy? Wszyscy zjedzą ze smakiem!
Odłożyła królika na ziemię, wyszeptała do długich uszu pełne uczuć "Dziękuję" za jego ofiarę.
- Dziękuję, Ważkowe Wybrzeżę! To Twoja zasługa, Ty mi to wszystko pokazałaś. - posłodziła kotce, bo tak wypada, po czym zebrała po kolei wszystkie swoje nagrody. W końcu jej łapy mogły odpocząć.

***

Gorąc, gorąc, gorąc. Przybyła Pora Młodych Liści. Rosa się cieszyła, że znikał mróz i śnieg. Preferowała ciepło, może przez swoją zimnokrwistość. Jednak, wszystko potrzebowało umiaru. Pogoda przeskoczyła teraz na drugą stronę. Było... zbyt ciepło. Nawet w jej krótkim futerku! Gorzej miały takie koty jak Ważka, o dłuższej kryzie.
Aczkolwiek nie należała do kotów, co publicznie mówiły o swoim zadowoleniu. Zatem upadł jej nieco kamień serca, jak mistrzyni sama zasugerowała okazję do ochłody. Zastanowiła się nieco chwilę, co biała kotka mogła mieć bardziej na myśli. Trening w cieniu? Może bardziej w wietrznym wzgórzu? Albo...
- Czy pójdziemy nad Grzmiącą Rzekę? - miauknęła, odwzajemniając lekki uśmiech. Ostatnio jej wypowiedzi stały się mniej sztywne przy Ważce.
Podejrzewała pływanie! Coś z czego Klan Rzeki słynął, poza rybną dietą. Po tym jak w Klanie pałętało się pełno mieszanych kotków, jasna terminatorka wzięła sobie bardzo do serca, by stać się jak najbardziej RZECZNĄ RZECZNIACZKĄ.
LVL 3 70 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#33
  Domyśliła się. No dobra, nie była to najtrudniejsza zagadka na świecie. - Tak, pójdziemy - odpowiedziała również z entuzjazmem. - Nauczysz się dzisiaj pływania. Czy cokolwiek wiesz o nim, a może się domyślasz, jak trzeba to robić? - dopytała, ruszając w stronę Grzmiącej Rzeki. Oczywiście zamierzała uzupełnić wiedzę kotki, a potem zostanie im już tylko praktyka. Ważka może nie była najlepszą pływaczką, ale posiadała tą umiejętność i uważała, że przekazanie jej terminatorowi jest bardzo ważne - nigdy nie wiadomo, kiedy pływanie może się przydać.
✨ i can't relate to desperation ✨

[Obrazek: 5ySwpbA.png]

LVL 3 200 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#34
Miała rację. Oczywiście, że miała rację! Pływanie.
Szła na parę przybić serca w ciszy, zastanawiając się nad pytaniem mistrzyni. Nigdy nie pływała, ani też z jej rodziny nie był znanym wybitnym pływakiem. Jednak, parę faktów musiało być logiczne lub podobne jak przy polowaniu. Na pewno chodziło głównie o kontrolę. Kontrolę nad swoim ciałem i być może nawet umysłem.
- Przyznam, że nie mam doświadczenia w tej dziedzinie, lecz wnioskuję, że jest pewien aspekt, który pokrywa pokrywa pływanie z polowaniem lub sztuką walki. Odnoszę się do znajomości swoich ruchów i otoczenia. Na przykład zachowanie spokoju czy zdecydowane ruchy. - opowiedziała, to co było dla niej najbardziej logiczne. Wszystkie poprzednie lekcje łączyły się w jakiś sposób.
Dobrzy wojownicy, muszą znać zasady i techniki. Bycie dobrym nie wystarcza, trzeba być NAJLEPSZYM.
LVL 3 70 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#35
  - Tak, spokój jest ważny, wiadomo - odparła, przyznając kotce trochę racji. - Ale musisz wiedzieć kilka rzeczy zanim wskoczysz do wody. Po pierwsze - woda to żywioł. Bywa intensywny. W przypadku burzy, silnych wiatrów - nurt płynie szybko i lepiej wtedy nie pływac. Robi się niebezpiecznie. Jak wtedy MUSISZ przedostać się przez rzekę, to lepiej przez Wilgotne Skałki albo Bobrową Tamę. Czasami widać, że nurt jest szybki. Czasam nie. Najlepiej najpierw zanurzyć jedną łapę i wtedy to poczujesz - zrobiła pauzę, aby kotka mogła przetrawić informacje. - Poza tym - głowa wysoko. Ogon musi być ponad powierzchnią wody, pomaga w sterowaniu ciałem. Rozsuwasz palce łap - zaprezentowała na swojej drobnej, białej łapce - a ruchy łapami muszą być długie, raczej powolne - gdy skończyła, sama sprawdziła łapą czy rzeka czasami nie ma za intesywnego nurtu. - Dzisiaj warunki dobre, woda bardzo spokojnie płynie - rzuciła, po czym sprawnym ruchem wskoczyła do Grzmiącej Rzeki i zaprezentowała pływanie w praktyce. - Masz jakieś pytania? Jak nie, to możesz spróbować. W razie czego będę cię asekurwać, ale przede wszystkim - nie panikuj - poleciła.
✨ i can't relate to desperation ✨

[Obrazek: 5ySwpbA.png]

LVL 3 200 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#36
Rosa w trakcie omawiania teorii wykonała swoje typowe potakiwanie, co jakieś słowo Ważkowego Wybrzeża. Zwłaszcza, że nie chciała przerywać kocicy w tak ważnego przekazu informacji! Woda to żywioł. Spojrzała instynktownie na Grzmiącą Rzekę. Odkąd tylko pamięta rzeka nigdy nie była zburzona, co najwyżej zamarznięta. Nie miała jeszcze okazji zaznać tragedii żywiołu. Jednak powinna wziąć to ostrzeżenie do serca. Inwigilacja powinna sięgać nawet wody.
W dalszym ciągu słuchała uważnie Ważki, sporządzając kolejny folder w swej główce. Protokół pływania. Zanurzenie łapy, wyczucie nurtu. W samej wodzie zachowanie spokoju, rozwarcie palców, głowa wysoko, ogon... Tu był plus i minus - jedno nie musiała się martwić, że musi utrzymywać go ponad taflą, drugie, nie miała za bardzo steru. Aczkolwiek czego nie mogą nadrobić jej nogi?
Zamrugała przez chwilę, gdy zwinnością młodej lisicy mistrzyni wskoczyła do wody. Z jaką gracją i zręcznością. Czy miała pytania? Wszystko to co jej wytłumaczyła, było dla niej logiczne. Poza tym w wodzie także mogła zadawać pytania.
- Nie mam na razie pytań - Zanurzyła przednią łapkę. Rzeka wypełniła jej ciało momentalnym orzeźwieniem. Chłodnym kocykiem mchu, który mógł ochronić ją przed uszczypliwym gorącem. Zatopiła się w nim powolutku. Wow. Poczuła lekkość, swobodę, znacznie lepsze uczucie niż przy pozycji łowieckiej. Mogła rozciągnął łapy znacznie dalej niż zwykle. Na zwykle kamiennym pyszczku objawił się spokój, możliwe że nawet... szczery uśmiech?
Podniosła wyżej głowę, jak i rozłożyła paluszki. Teraz pozostało tylko ruch łapami. Pierwsze kopniaki wodę, były mniej zgrabne niż tego chciała. Trudno nie przyznać, że zaczęła silnie uderzać o taflę, tworząc duże fale, jak i plusk. Ruch miał być długi w końcu.
LVL 3 70 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#37
  Dopiero gdy zaczęła obserwować swoją podopieczną w wodzie przypomniała sobie o fakcie, że terminatorka ma krótki ogon. Nie wiedziała, na ile będzie to jej utrudniać pływanie, ale skoro kotka znalazła się już w wodzie i nie szło jej tragicznie, to postanowiła nic o tym nie mówić. Ostatnie, czego teraz chciały, to paniki i niepotrzebnego stresu.
  - Jak na chwilę zatrzymasz ruchy to poczujesz, że woda cię znosi - powiedziała, po czym sama tak zrobiła - Poranna widziała, jak prąd zaczyna znosić ciało jej Mistrzyni. - Dzisiaj woda jest spokojna, więc nie musimy wkładać dużo siły żeby przeciwstawić się prądowi wody - wyjaśniła, wracając do pływania wte i wewte blisko kotki. Miała nadzieję, że młoda uczy się też przez obserwację jej ruchów. - Spróbuj popłynąć kawałek zgodnie z ruchem prądu, a potem przeciwnie do niego, żebyś poczuła różnicę - poleciła. Planowała pływać cały czas obok, aby zapewnić kotce asekurację.
✨ i can't relate to desperation ✨

[Obrazek: 5ySwpbA.png]

LVL 3 200 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#38
Uśmiech zbledł na następujące komendy. Zatrzymaj ruch. Chwila, co?? Miała tak o oddać kontrolę temu żywiołowi, przed którym sama mistrzyni ostrzegała? Serce zaczęło jej nieco szybciej walić, lecz postąpiła tak jak wymagała od niej starsza kocica. Matki nie wychowały malkontentkę. Dała się ponieść temu wspomnianemu prądu wodnemu, naturalnie zaczęła nieco tonąć, lecz nie na tyle, by w pełni zanurzyć jej łeb. Strasznie dziwne uczucie, niekontrolowanej nieważkości.... Nie podobało jej się to... Żołądku coś jej się kręciło. Niepokój. Coś co musiała ukryć. Pysk momentalnie skamieniał, okrywając się powagą. Starała się skupić bardziej na ruchach, które wykonywała Ważkowe Wybrzeże. Jak Mistrzyni mogła takim spokojem rozmawiać i płynąć? Terminatorka powinna brać z niej przykład, rozluźniając nieco kończyny. O dziwo, znacznie łatwiej się unosiło, gdy nie zamieniała się w głaz.
Jednak największą ulgę poczuła, gdy mogła już z powrotem płynąć. Polecenie: Przepłynąć z ruchem i pod. Proste. Wykonać. Rozpoczęła od pierwszego podpunktu. Faktycznie, znacznie prościej, nie musiała wkładać tyle siły i wyglądała znacznie majestatyczniej, lecz wciąż czuła, że nie mogła w pełni zaufać wodzie. Jak straci czujność to mogłaby popłynąć aż pod Bobrową Tamę. Towarzystwo Ważki obok nieco uspokajało ją, jak i rownież stresowało?? Chciała wypaść dobrze, pff, NAJLEPIEJ, więc wykonywała starannie każde uderzenie. Procedura zawrotu - rozpocząć. Nie odbyło się bez komplikacji. Prąd nie dawał za wygraną, surowo walczył z jej ruchami. Wcześniejszą grację zastąpiły kolejne ciężkie pluski. Ryby mogłyby stwierdzić, że nagle pojawił się tu jakiś gejzer. Wyglądała... pokracznie, ale nie dawała się porwać. Chociaż tyle. Zawróciła, by znowu zatrzymać się z prądem.
- Jak mi poszło? - spytała gorączkowo. Czy po takim performansie dostanie pochwałę czy naganę?
LVL 3 70 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#39
  - Jeszcze się nie utopiłaś, więc chyba nieżle - odpowiedziała, pozwalając sobie na tą małą złośliwość, po której jednak uśmiechnęła się szeroko. - Widzisz, jak ciężko jest płynąć pod nurt, a dzisiaj jest dość słaby! A bywa dużo gorszy, na przykład w czasie burzy, więc wtedy lepiej unikać wskakiwania do rzeki - podkreśliła to jeszcze raz. Bezpieczeństwo najważniejsze!
  - To teraz choć, przepłyniemy na drugi brzeg i przejdziemy się chwilę po tamtej stronie - zarządziła. Gdy podpłynęła do brzegu, zgrabnym ruchem wyskoczyła z wody i otrzepała się, po czym odwróciła w stronę kotki by zobaczyć jak jej poszło.
✨ i can't relate to desperation ✨

[Obrazek: 5ySwpbA.png]

LVL 3 200 / 200
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
12
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#40
Miała nadzieję na większy entuzjazm, może na jakąś owację, lecz komentarz słusznie ją uziemił. Może, że i by utopił, jakby miała gorsze miewanie o sobie, trudno musiała więcej popracować nad tym, ostatecznie i tak będzie NAJLEPSZA. Odzwierciedlony szeroki uśmiech objawił się na pyszczku młodej terminatorki. Głównie jako przykrywka przed jej prawdziwym za wstydzeniem.
- Tak, szybciej się również męczyłam, płynąc pod prąd. Nigdy, by mi nie przeszłoby przez myśl, by wychodzić poza Obóz w trakcie burzy, ktoś musiałby być naprawdę mysim móżdżkiem, żeby wtedy pływać wtedy! - dodała nic w sumie większego nie wnosząc do konwersacji, ot kolejne rozproszenie od swojej porażki.
Później kiwnęła główką bez większej dyskusji. Starała się trzymać jak najbardziej równoległej białej kity, aczkolwiek nurt nieco spychał ją z kursu. Poza tym, na szczęście Gwiezdny Klan miał ją w opiece - wylądowała na lądzie w jednym kawałku.
- Brrr, w wodzie było znacznie cieplej - spostrzegła. Ciało odzwyczaiło się, może stawała się rybą. - Jak wygląda teraz plan? - zapytała, licząc, że coś jeszcze będą robić.
LVL 3 70 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości