Logo Artemidy
Trening Wróblowej Łapy
#31
Tym razem kocurowi poszło idealnie i Roześmiany Wąs nie miał się do czego doczepić, a co więcej również i najwyraźniej świat, bo Wróblowa Łapa złapał piszczkę po raz pierwszy i po raz pierwszy bezbłędnie! Lis widząc to nie wytrzymał i wyjrzał zza krzewu trochę bardziej niż chciał, wykrzykując "tak!!!". Koniec końców mistrz wyszedł zza krzewu i udał się do terminatora. Popatrzył na dorodną piszczkę. - Mega, to ee to ten, chcesz jeszcze raz? Może coś znajdziesz i też pójdzie fajnie. - Rozejrzał się. - Dobra, idź w tamtą stronę! - Powiedział, spojrzał z uśmiechem na Wróbla i czekał, aż ten zostawi go z tyłu.

Pierwsza piszczka za nim, może jeszcze uda się dziś dorwać kolejną?
✧・゚: *✧・゚:*
⨯ I'm not ⨯ a perfect person
There's • many • things I wish I didn't do
But I continue learning
I never meant | to do those things to you . . .
✧・゚: *✧・゚:*
And so, I have to say before I go ◦•≫
That I just want you to know
I've • found • a reason for me

. . . To change who | I used to be . . .

. . . A reason to start over new
LVL 5 80 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#32
Udało się! Pazury przebiły się przez twardą skórę, a widząc jak zwierzątko zaczyna wierzgać pod łapami, Wróbelek instynktownie schylił się, żeby zębami ukręcić mu kark i tym samym ukrucić cierpień. Praktycznie w tym samym momencie dobiegło do wołanie rudego wojownika.
Uśmiech i radość Roześmianego Wąsa były zaraźliwe. Wróbelek bowiem nie zastanowił się nawet czy powinien być za co chwalony, skoro potrzebował tylu podejść, tylko sam zaśmiał się, czując dumny z siebie samego.
- Wszystko jasne! - Zawołał dziarsko, faktycznie kierując ciężki krok w wskazanym przez mistrza kierunku. Piszczkę zostawił z nim, rozglądając się i nasłuchując za kolejną zwierzyną, czując się tym razem zdecydowanie pewniejszy samego siebie.

Then there is You-u!
You make the summer so much nicer,
thanks to You-u!
The mockingbirds sing like a choir
They go:
[Obrazek: oHkIZiV.gif]
*Doo-doo-doo-hoo!*
*doo-doo-doo-hoo~*


Now I know!
There's no need to be afraid
You make the sun rise up.
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#33
Lisek zniknął w krzaczorach, za to Wróblowa Łapa szedł na spotkanie z niesamowitym, przerażającym drapieżnikiem. Strach pomyśleć, co to było, ale do nozdrzy kocura doszedł zapach i pachniał dość... znajomo w zasadzie. Tak jakby już to kiedyś czuł na stosie zwierzyny. A jednocześnie nie widział tego jeszcze póki co. Co jeśli to kuna albo wilk? Cóż, przyps. Woń dobiegała zza tego dużego drzewa na horyzoncie, obok którego były te dwa duże kamienie i te trzy duże krzaki. Bardzo konkretne miejsce.
✧・゚: *✧・゚:*
⨯ I'm not ⨯ a perfect person
There's • many • things I wish I didn't do
But I continue learning
I never meant | to do those things to you . . .
✧・゚: *✧・゚:*
And so, I have to say before I go ◦•≫
That I just want you to know
I've • found • a reason for me

. . . To change who | I used to be . . .

. . . A reason to start over new
LVL 5 80 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#34
Zapach łaskoczący ceglany nos, niewiele mówił Wróbelkowi, czy też jego wyobraźni, która należała do tych raczej bledszych. Gdyby był tu Ośmiornica... No, ale nie było. Decyzję musiał więc podjąć sam. Przez uderzenie serca zawahał się, zanim przybrał pozycję łowiecką. Obniżył głowę i ogon, zrównując je z tułowiem, na wszelki wypadek przeniósł również ciężar ciała na tylne łapy. Upewniwszy się, że stąpa pod wiatr, zaczął powoli zbliżać się do niewiadomego, choć dziwnie z czymś mu się kojarzącego cosia. Uważał na podłoże, żeby nie zdradzić swojej obecności i był gotów zarówno przystanąć w bezruchu, jak i ewentualnie uciec, aby zaalarmować Roześmianego Wąsa o niebezpieczeństwie.

Then there is You-u!
You make the summer so much nicer,
thanks to You-u!
The mockingbirds sing like a choir
They go:
[Obrazek: oHkIZiV.gif]
*Doo-doo-doo-hoo!*
*doo-doo-doo-hoo~*


Now I know!
There's no need to be afraid
You make the sun rise up.
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#35
Odważny Wróblowa Łapa ruszył przed siebie - z cierpliwością i sumiennością parł przed siebie. Zapach robił się mocniejszy, a jego nos coraz bardziej swędziało od intensywności. W pewnej chwili, gdy obrał odpowiedni kierunek i zobaczył obraz za jednym z kamieni, dostrzegł szczura. I na tym mogłoby się skończyć, prawda? Ale to nie było wszystko. Bury terminator był właśnie świadkiem popołudniowego pikniku rodziny szczurków - dużej mamy szczur i 4 jej dzieci, malutkich szczurzątek. Mama szczur rozglądała się dookoła, a młode próbowały przegryźć ziarenka, które mama im znalazła.
Żadne z nich nie dostrzegło zagrożenia, a że terminator był ustawiony pod wiatr, to nie miały możliwości wyczucia zapachu.
Co teraz?
✧・゚: *✧・゚:*
⨯ I'm not ⨯ a perfect person
There's • many • things I wish I didn't do
But I continue learning
I never meant | to do those things to you . . .
✧・゚: *✧・゚:*
And so, I have to say before I go ◦•≫
That I just want you to know
I've • found • a reason for me

. . . To change who | I used to be . . .

. . . A reason to start over new
LVL 5 80 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#36
Zatrzymał się, kiedy jasne spojrzenie napotkało szczury. Czy lepiej powiedzieć: szczurzą rodzinę. Była to ewidentnie matka z młodymi. Obraz, który sprawił, że w Wróbelkowej głowie na moment pojawiła się myśl, aby odejść i iść szukać dalej. Ta szybko jednak została skarcona przez drugą. W końcu tam, gdzie zaczynała się możliwość wyżywienia klanu, powinna kończyć się empatia. Zwłaszcza w stosunku to zwierząt, które - jeżeli dobrze pamiętał - potrafiły być agresywne. Może to nawet lepiej, że nigdy nie dorosną i nie będą stanowić zagrożenia dla klanowych kotów.
Upewnił się więc, że jego ciało wciąż znajdowało się w pozycji łowieckiej. Głowa była zrównana z tułowiem, poprawił ogon, żeby również w takiej samej się znajdował. Następnie sprawdził czy wiatr wiał mu w pysk, aby w końcu, uginając łapy, przenieść ciężar na te tylne i zacząć się skradać. Uważał przy tym na podłoże, w końcu chciał wykorzystać, że szczury go jeszcze nie zauważyły i w pierwszej kolejności zbliżyć się odpowiednio. Dopiero wtedy rzuciłby się na tego dorosłego, przygniatając do ziemi i zabijając zębami, jeżeli mu się to uda.

Then there is You-u!
You make the summer so much nicer,
thanks to You-u!
The mockingbirds sing like a choir
They go:
[Obrazek: oHkIZiV.gif]
*Doo-doo-doo-hoo!*
*doo-doo-doo-hoo~*


Now I know!
There's no need to be afraid
You make the sun rise up.
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#37
Szczurki do końca nie widziały kocura, aż nie dojrzały jego wynurzającego się zza trawy i kamieni ciała, które zaraz poszło nagle w dół. Nie widząc dłużej dziwnego koloru szczur-mama zajęła się znów młodymi. A potem zobaczyła jak coś wynurza się faktycznie, ale już kierując wprost na nią. Tylko było już za późno. Dorosły szczur nie dał rady poderwać się z ziemi i uciec, a chwilę później było już po wszystkim. Małe szczurki zaczęły się rozpełzać na wszystkie strony świata i chować w trawie, ale że piszczały, to spokojnie dałoby się je znaleźć. Ale chyba i tak umrą same?

Roześmiany Wąs dojrzał fakt, że Wróblowa Łapa zdołał złapać kolejną piszczkę i tym razem już definitywnie. Pokazał się terminatorowi, chociaż i tym razem jego ukrywanie się było raczej słabe - konkursu na wtapianie się w tło by nie wygrał. - Dobra, musisz tylko trochę szybciej zaczac uginać łapy, żeby szybciej zrobić się mniejszym. Szczególnie, że masz długie futro. - Podał mu radę, a potem pacnął go w bark. - Cho, wracamy. - Mruknął i zabrał w pyszczek jaszczurkę, którą wcześniej dał mu terminator, a młody miał nieść szczura. Chyba, że Wróbel chciał dobić jeszcze małe szczurki, bo Lis już o nich zapomniał.
✧・゚: *✧・゚:*
⨯ I'm not ⨯ a perfect person
There's • many • things I wish I didn't do
But I continue learning
I never meant | to do those things to you . . .
✧・゚: *✧・゚:*
And so, I have to say before I go ◦•≫
That I just want you to know
I've • found • a reason for me

. . . To change who | I used to be . . .

. . . A reason to start over new
LVL 5 80 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#38
W instynktownym ruchu zakończył życie kolejnej piszczki, a spojrzenie automatycznie powędrowało za jednym z uciekającym do trawki młodym. W pierwszym odruchu, chciał ruszyć również za nimi, ale pojawienie się mistrza, sprawiło, że myśl szybko uciekła z jego głowy.
- Ojej, tak, robienie się mniejszym to dobry pomysł - przytaknął mu, chociaż sam bardziej zwalał potrzebę robienia tego, na swoją masę a nie futro. Tak, czy siak, wskazówka wydała mu się jednak bardziej niż sensowna.
Widząc, że mistrz bierze jaszczurkę, sam złapał w zęby szczura i podreptał za nim, nie mając zamiaru sprzeciwiać się przez małe szczurki, które chciał wyłapać, a które wciąż popiskiwały w trawie.

Then there is You-u!
You make the summer so much nicer,
thanks to You-u!
The mockingbirds sing like a choir
They go:
[Obrazek: oHkIZiV.gif]
*Doo-doo-doo-hoo!*
*doo-doo-doo-hoo~*


Now I know!
There's no need to be afraid
You make the sun rise up.
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#39
***

W klanie wiele się działo, ale życie musiało toczyć się dalej. Nie tylko w klanie - w życiu Roześmianego Wąsa również sporo się działo i dało się widzieć różnicę w zachowaniu Lisa, który ostatnio był bardziej zamyślony, mniej rozbawiony i ogólnie bardziej przygaszony. Jednak trening musiał iść do przodu, nieważne jak bardzo Lis mógł być zadowolony lub nie z tego jakim był mistrzem. Dalej uznawał siebie za kiepski materiał na wojownika, a już na pewno mistrza, ale nie chciał być beznadziejnym do tego stopnia, by trening stał więc... w tym czasie jednak coś poza polowaniem przerobili, a mianowicie tereny klanu oraz rangi oraz imiona trójek klanowych. Dobrze było wiedzieć kto w jakim klanie rządzi, prawda?
A dziś? Dziś trzeba było się upewnić, że terminator ma możliwość przetrwania w terenie. Byli już na Wyjących Wzgórzach, gdzie trzeba było przejść do sedna. Roześmiany Wąs się uśmiechał, ale był mało roześmiany. - Znasz może teorię walki?
✧・゚: *✧・゚:*
⨯ I'm not ⨯ a perfect person
There's • many • things I wish I didn't do
But I continue learning
I never meant | to do those things to you . . .
✧・゚: *✧・゚:*
And so, I have to say before I go ◦•≫
That I just want you to know
I've • found • a reason for me

. . . To change who | I used to be . . .

. . . A reason to start over new
LVL 5 80 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#40
Wróbelek nie czuł bliskiej więzi z Roziskrzoną Nocą. Właściwie to nie znał go wcale. Ale mimo to, nie był wstanie nie zauważyć, że po jego odejściu cały klan przycichł. Nie był to w końcu łatwy czas. Zostali bez przywódcy, a Truflowy Nosek wciąż przebywała w obozie, przygotowując się do wyprawy. Wszędzie zdawało się unosić jakieś oczekiwanie, które udzieliło się i jemu. Na to, co wydarzy się dalej. Co się zmieni? Czy kiedy Truflowy Nosek wróci, wszystko znowu będzie wyglądało tak jak wcześniej? A może właśnie zaczynał się dla Klanu Wichru zupełnie nowy okres?
W przypadku Roześmianego Wąsa, Wróbelek nie miał jednak wrażenia, że jego nastrój był związany wyłącznie z sytuacją Wichru. Od dłuższego czasu wojownik wydawał mu się mniej pogodny niż podczas ich pierwszego spotkania. Miał wrażenie, że widział go częściej zamyślonego, a mniej roześmianego. W ich interakcjach większość uwagi rudego też zdawała się skupiać na treningu. Może po rozmowie z matką Wróbelek powinien się z tego cieszyć, ale tak naprawdę nie potrafił się nie przejmować.
- Roześmiany Wąsie, zanim zaczniemy... - odezwał się w końcu niepewnie. Jego uszy lekko opadły, a jasne spojrzenie uciekło na chwilę w bok. Nagle samo pytanie, które jeszcze przed momentem wydawało mu się całkiem proste, zaczęło brzmieć jak coś, czego być może wcale nie powinien zadawać. Nie byli przecież przyjaciółmi. Czy miał więc w ogóle prawo wypytywać go o prywatne sprawy? Właściwie poza pierwszym dniem treningu wciąż wyczuwał między nimi pewien dystans. Może tylko sobie go wyobrażał? Może po prostu Roześmiany Wąs przestał mieć powód, żeby zachowywać się przy nim tak swobodnie jak wtedy?
- Ja... wiem, że to nie moja sprawa - zaczął ostrożnie, ponownie spoglądając na rudego kocura. - I możesz być na mnie zły, jeżeli będziesz chciał, ale... - Zawahał się jeszcze na uderzenie serca, jakby sam próbował zdecydować, czy naprawdę powinien ciągnąć dalej. - Chciałem się spytać, czy wszystko u ciebie w porządku? Tak... u ciebie. Nie w klanie.

Then there is You-u!
You make the summer so much nicer,
thanks to You-u!
The mockingbirds sing like a choir
They go:
[Obrazek: oHkIZiV.gif]
*Doo-doo-doo-hoo!*
*doo-doo-doo-hoo~*


Now I know!
There's no need to be afraid
You make the sun rise up.
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
8
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#41
Na chwilę się zatrzymał, ale szybko znów ruszył nogami do przodu. - Nie musisz się martwić. Przejdzie mi. - Czuł, że kłamie, ale wolał tak. Nie chciał męczyć terminatora swoimi problemami, nawet jeśli ten chciał dobrze. Lis chciał go wytrenować i pozwolić być mu niezależnym. A Roześmiany Wąs na pewno zacznie lepsze podejście z kolejnym terminatorem, u którego nie zrobi z siebie mysiego móżdżka już na starcie. Odchrząknął. - Znasz? Teorię. - Powtórzył więc.
✧・゚: *✧・゚:*
⨯ I'm not ⨯ a perfect person
There's • many • things I wish I didn't do
But I continue learning
I never meant | to do those things to you . . .
✧・゚: *✧・゚:*
And so, I have to say before I go ◦•≫
That I just want you to know
I've • found • a reason for me

. . . To change who | I used to be . . .

. . . A reason to start over new
LVL 5 80 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości