Logo Artemidy
Trening Orzechowej Łapy
#16
   — Aha... A to tak można? Mnie też może uczyć Wojownik z innego klanu? — Dziwne to wszystko! Czemu nie uczyła jej Ważkowe Szuwary? Och i czy w takim razie uczyła się wyłącznie na granicy? Albo na terenach niczyich? Kompletnie niezrozumiałe, a już myślał, że rozgryzł medyków... A potem Świerkowa Igła powiedziała mu jeszcze o Specjalnych Ceremoniach i już w ogóle rozumiał coraz mniej. Czemu oni byli tacy?
  Uh... Pokiwał główką jeszcze raz, ale tak ledwo widocznie, jakby bał się poruszyć. Owinął się jedynie mocniej ogonem, nabrał głęboko powietrza.... i starał się nie pociągnąć nosem, chociaż bardzo go korciło.
  — Są kociaki które mieszkają w kociarni, a potem zostają terminatorami na mianowaniu i muszą wykonywać obowiązki, chodzą na treningi, a jak skończą trening to mogą być mianowani na wojownika albo na matkę.— Kolejny głęboki oddech. Mówił tak szybko, że prawie się zapowietrzył. — Wojownicy patrolują granice i polują i walczą jak muszą ale też nie zawsze trzeba walczyć... i pomagają innym kotom! A matki mieszkają w Splątanych Korzeniach i opiekują się kociętami i sprzątają... i układają mech na podłodze żeby było wygodnie. — Chwila przerwy bo tu się skończyło jego osobiste doświadczenie z rangami. — W Skręconym Pniu mieszka starszyzna czyli stare koty które odpoczywają i którym trzeba pomagać i przynosić jedzenie i wymieniać mech. W lecznicy są medyczki... i terminatorzy medyka? I jest jeszcze Przywódca czyli Iskra i zastępczyni. Iskra opiekuje się klanem, organizuje ceremonie i prowadzi nauki, a zastępczyni będzie przywódcą jak on... umrze.
  Pociągnął nosem. Nie chciał żeby Iskra umierał! Ani żeby Świerkowa Igła tak na niego patrzyła, bo dalej nie pamiętał jak nazywa się zastępczyni...
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#17
Medycy to naprawdę inna para kaloszy! Mają zupełnie inne zasady, dzięki czemu mogą wszystkich leczyć bez względu pochodzenie. Jednak najważniejsza jest ich bezcenna wiedza, która ratuje życia.
- Niestety, to tak nie działa. Terminatorzy uczą się w u swoich. Medycy tak mogą, ponieważ jest ich mało, czasem po śmierci głównego Medyka, terminatora nie ma kto uczyć, więc musi się zwracać po wiedzę do innych Klanów. Z kolei Wojowników jest dużo, jeśli jeden zaniemoże to dostaje się kolejnego. Między Medykami też nie ma żadnej rywalizacji. Pomiędzy Klanami oficjalnie również nie, ale no wiadomo. Chęć bycia najpotężniejszym Klanem gdzieś podświadomie jest- wyjaśniła. Ona nie wyobraża sobie szkolić terminatora z innego Klanu. Cała taka praca by poszła na marne, ponieważ jej pobratymcy nie mieliby z tego żadnych korzyści, a wręcz przeciwnie, energia i czas zostałyby zmarnowane na kota, który w ogóle nie jest dla nich przydatny!
Świerkowa Igła jak tylko Orzechowa Łapa zaczął mówić uśmiechnęła się. Nie prosiła o opisywanie rang, a jedynie o wymienienie, ale widocznie Omułek wyczuł podstęp i od razu wziął się za omawianie. Tak, to by było kolejnym zadaniem. Została przejrzana i uprzedzona.
- Bardzo ładnie!- pochwaliła Omułka. Kocurek może być spokojny, Świerk nie wyhaczyła, że nie padło imię Zastępczyni. Wśród tylu informacji nie skupiła się na tym, ale niech Omułek ma się na baczności.
- Kociaki nie mają żadnych obowiązków, tylko słuchać Matek i nie opuszczać Obozu. Są naszą przyszłością i mianowane są w wieku 6 księżyców. U terminatorów doprecyzuje, że ich obowiązkami jest między innymi dbanie o legowiska i wymiana mchu. Jak wiesz, terminatorzy mają człon ,,Łapa'' w imieniu. Wojownicy oprócz tego, co wymieniłeś szkolą terminatorów. Jeśli takiego wyszkolą mogą zostać wybrani na Zastępcę. Jeśli chodzi o Matki to można nią być na stałe lub tymczasowo, w czasie ciąży i wychowywaniu kociąt. Matką może być zarówno kotka jak i kocur. Do starszyzny przechodzi się w wieku stu księżyców lub wcześniej, jeśli zdrowie nie dopisuje. Wszystkie rangi z wyjątkiem Przywódcy przechodzą do Starszyzny- powiedziała, po czym zrobiła krótką pauzę. Nie ma w tym nie wiadomo, czego, ale też nie ma sensu bombardować główki Orzechowej Łapy tyloma informacjami na raz.
- Jakieś pytania do tej części?- zapytała. Jeśli kocurek nie ma żadnych wątpliwości to zaraz przejdą do omawiania kolejnych rang.
Obrazek
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#18
  Zmarszczył brewki. Nie podobało mu się to. Wydawało się takie bez sensu. Bo skoro medycy mogą przechodzić między klanami, to czemu inne koty nie? I czemu w ogóle nie mieszkają w jednym, albo nie mogą wszyscy polować razem? Nie chciałby się przeprowadzać z tego obozu, bo bardzo go lubił, ale to wszystko było jakieś... nie składało się w jego głowie w całość. Będzie musiał to przemyśleć.
  — A co jak w klanie nie będzie żadnego wojownika? Kto ich wtedy nauczy? — Miauknął, ale bardziej do siebie niż do kotki, myśląc na głos.

  Uśmiechnął się nieśmiało na pochwałę i postawił uszka bardziej pionowo, chociaż ich końcówki nieco uginały się do tyłu. Uścisk ogonka wokół łap się rozluźnił, a cynamon usiadł odrobinę pewniej i bardziej wyprostowany. Pochwaliła go! Jednak nie był tak złym uczniem. Jednak coś wiedział! Od razu trochę mniej chciało mu się płakać, a zamiast tego zamienił się w słuch, bo mistrzyni miała coś nowego do dodania. Kiwał głową słuchając wyjaśnień. To fajnie, że kocur mógł być matką... Widział w kociarni Kwitnącego Jaśmina, ale myślał, że może to wyjątek. W takim wypadku Ośmio ma dobrą szansę na taką rangę jaką sobie wybrał, tak mu się wydawało. Musi tylko skończyć trening i sam będzie mógł zajmować się kociętami.
  — Chyba nie. — Pokręcił główką na boki.
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#19
Orzechowa Łapa zadał dobre pytanie, aczkolwiek absurdalne. Musiałaby być ostra bitwa, aby wszyscy Wojownicy polegli , klęska żywiołowa czy epidemia. W sumie realne, ale jak widać nigdy coś takiego się nie wydarzyło, bo Klan by nie przetrwał. Raczej pozostali zostaliby przyjęci do innego Klanu niż szkoleni, aby się odbudować. Młodzi stanowiliby cenny nabytek, podobnie jak Medycy, starszyzna raczej byłaby ciężarem.
- Wtedy zostanie im dołączenie do innego Klanu. Tak obstawiam.- podzieliła się swoim zdaniem. Oczywiście może się mylić. Dobra, pora zająć się konkretami, a nie tworzeniem scenariuszy sytuacji, która prawdopodobnie nigdy się nie wydarzy.
Skoro Orzechowa Łapa nie miał pytań to można śmiało przejść dalej. Rewelacyjnie im idzie. Zaraz będą mieć wszystkie rangi odhaczone i będą mogli zakończyć trening. Idealnie dla jej zdrowia i główki Omułka. Oboje lepiej, żeby się nie przemęczyli.
- To grono Medyczne. Medyk jak dobrze wiesz leczy koty chore i ranne. Jest doradcą Przywódcy, trenuje swoich następców, zbiera medykamenty, kontaktuje się z kotami z innych Klanów. Co najciekawsze interpretuje przepowiednie Gwiezdnego Klanu! Nieprawdopodobne prawda? Następna ranga to pomocnik Medyka, którego na chwilę obecną nie mamy. Właściwie chyba się od tego odeszło na rzecz równoprawnych Medyków. Już mówię o co chodzi. Jest to kot, który ukończył trening Medyczny, ale, że w Klanie może być tylko jeden Medyk to zastąpi głównego po jego śmierci. A tak to obowiązki ma takie same jak Medyk. I został nam terminator Medyka. Są to koty w trakcie treningu. Wybiera ich sam Medyk, ale może też Gwiezdny Klan lub Przywódca, jeśli sytuacja tego wymaga- omówiła całe grono medyczne. Zrobiła krótką pauzę, aby dać szansę Omułkowi na przyswojenie informacji oraz na zadanie ewentualnych pytań.
- Przywódca ma w swoim członie imienia ,, Gwiazda''. Mianuje on terminatorów i kocięta nadając im nowe imiona, przydziela mistrzów dla terminatorów oraz otrzymuje przepowiednie od Gwiezdnego Klanu. Wspominała coś o tym Roziskrzona Gwiazda? Już moment, tylko dokończę, Przywódca ma dziewięć żywotów, które otrzymuje od Gwiezdnych podczas ceremonii mianowania nad Szepczącą Sadzawka. Do Przywódcy należy ostatnie słowo. Po śmierci Gwiazdy, jej miejsce zajmuje Zastępca. Oddaje głos- powiedziała i zamieniła się w słuch. Wnioskuje, że Orzechowa Łapa jest blisko z Roziskrzoną Gwiazdą, więc może wiedzieć, co nieco. Ona z chęcią takich nowinek się dowie.
Obrazek
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#20
  Uh... nie podobało mu się dołączanie do innego klanu. Lubił ten! Tu były wszystkie koty które znał, pamiętał już nazwy miejsc w obozie, a niedługo przecież mieli wyjść na tereny. I z tego powodu, tak jak zazwyczaj pilnie słuchał starszych, tak teraz informacje o medykach wpadały tylko jednym uszkiem, kiedy cynamon zastanawiał się jak to musi być, zmienić klan. Podobno Kwitnący Jaśmin przyszedł z Rzeki, będzie musiał koniecznie go o to zapytać. Czy to trudne i co musiał zrobić, no i dlaczego w ogóle go zmieniał. Czy coś się stało w jego starym klanie?
  — Coś się stało ostatnio w Rzece? — Zapytał ni z tego, ni z owego, przynajmniej z perspektywy każdego kota, który nie miał możliwości przeczytania jego myśli. Dla samego kocurka pytanie było całkiem logiczne, wypowiedziane idealnie w przerwie między wykładem o medykach, a tym o Gwieździe. Stres sprzed chwili na ten moment poszedł w zapomnienie.
  — Iskra nic mi nie mówił o żadnych przepowiedniach. — Pokręcił głową na nie. — A jak się dostaje takie przepowiednie? I co jak Zastępca umrze pierwszy?
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#21
Czy coś stało się w Klanie Rzeki? Żadne oficjalne informację do nich nie dotarły. Plotki też nie, choć one występują międzyklanowo bardzo rzadko.
- Nie mam pojęcia. Nawet jeśli, to Klan Rzeki się tym nie pochwali. Każdy Klan pilnuje swoich spraw. Musiałoby zadziać się coś naprawdę poważnego, aby Nam to przekazali. Choć w sumie... w Klanie Cienia działy się takie rzeczy, że sierść stawała dęba, a nikt o tym nie wiedział, aż do Zgromadzenia, gdzie było grubo po fakcie- oznajmiła. Jedynie informacje z poza Klanów jakie docierają to zmiany w jednej z trzech najważniejszych rang. Prawie nic o problemach. Jedyne takie wyszły na Zgromadzeniu, a z kolei takie spotkania są raz jakiś czas.
- Szkoda. W sensie i tak by się z Tobą nie podzielił, ale byłoby wiadomo, że takie co jakiś czas otrzymuje. A dostaje je podczas snu- wyjaśniła. Musi to być niezwykle ciekawe doświadczenie. Śpisz sobie, nagle pojawia się Gwiezdny, jakaś wizja i Ty masz odgadnąć o co w tym wszystkim chodzi. Klan Gwiazdy ich nie rozpieszcza i nie przekaże niczego wprost.
- Przywódca musi wtedy wybrać nowego Zastępcę nim księżyc dojdzie do szczytu nieba. Wracając do rang. Zastępca zajmuje się nadzorowaniem treningów, wyznacza patrole graniczne oraz łowieckie. Po śmierci Przywódcy go zastępuje- opowiedziała i odetchnęła z ulgą. Mają komplet rang!
Obrazek
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#22
  Hmm. A więc jeśli chce się czegoś dowiedzieć, to będzie musiał go zapytać osobiście. W porządku! Często widywał go w kociarni, to nie będzie trudne. Jak wpadnie kiedyś zobaczyć się z mamą to na pewno na niego trafi.
  — Mówił mi kiedyś, że śniły mu się ryby. Może to była przepowiednia? — Uśmiechnął się nieśmiało. Też chciałby dostawać takie przepowiednie! — Okej, zapamiętam! To już wszystkie rangi? Nie zapomniałem żadnej?
  Przechylił główkę na bok, czekając na werdykt. Może nie szło mu jednak tak źle...?
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#23
Sen o rybach jak najbardziej mógł być prawdziwy, w przeciwnym razie nie byłoby całego przedsięwzięcia z nauką łowienia. Roziskrzona Gwiazda musiał mieć jakąś wizję i postanowił nauczyć wszystkich wojowników połowu, aby Ci mogli dalej przekazać wiedzę. To naprawdę ciekawe.
- Wydaje mi się, że mógł- odparła zamyślając się. Niesamowite, że jednak przepowiednie są prawdziwe! Wątpiła w coś takiego, a tu takie rzeczy, wow!
- Wszystkie i to wszystko na dziś- oznajmiła uśmiechając się, po czym wstała. Zdecydowanie to był dobry trening. Przerobili kawał materiału i nie był to zmarnowany dzień. Wkrótce się rozkręcą i będą szli jak burza.
[/b]- Miłego dnia![/b]- powiedziała i skierowała swoje kroki do lecznicy. Chętnie się zdrzemnie, bo jest wyczerpana tym przekazywaniem wiedzy.

***

Treningi nie szły po ich myśli. Pech chciał, że chwilę po tym jak wykurowała się Świerkowa Igła to zachorował Orzechowa Łapa. Jedyne, co udało im się przerobić to teorię. Na szczęście mają już zielone światło i mogą działać. Oby teraz nic nie stanęło im na przeszkodzie i mogli spokojnie wyjść poza Obóz. Świerk umówiła się z Omułkiem przy wyjściu i tam go oczekiwała
Obrazek
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#24
  Na wieść o następnym spotkaniu zaczynającym się przy wyjściu z obozu, krótkie kłaczki na karku stanęły mu dęba. Naturalnie nic nie powiedział, wpatrując się w swoją mistrzynię z niedowierzaniem przez co najmniej kilkanaście uderzeń serca za długo. To już? Już mieli wychodzić? Zaraz po ceremonii był na to przygotowany psychicznie, ale teraz, grube trzy księżyce po niej już nie był taki pewny. To znaczy chciał wyjść, naturalnie że chciał – musiał w końcu zobaczyć konwoje o których opowiadał mu Konwojowa Łapa – ale zniknęła gdzieś kocięca ciekawość świata, a zamiast niej pojawiła się niepewność, której nie pomagały rozwiać nawet kojące słowa mamy. Marchewkowa mama dowiedziała się jako pierwsza o sprawie, i chociaż przekonywała go, że nie miał się czego bać, kocurek dalej trochę jeżył się na myśl o wyjściu w nieznane. Czasami żałował, że nie mógł tego zrobić kiedy miał ledwie sześć księżycy.
  Zgodnie z umową miał spotkać mistrzynię przy wyjściu, więc tam też ruszył tego poranka. Roześmiany Wąs już uwijał się przy pracy nieopodal.
  — Cześć! — Rzucił radosnym tonem, starając się zamaskować swoje zdenerwowanie. — Dzisiaj idziemy na zewnątrz?
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#25
Wreszcie mogą zacząć prawdziwy trening! Z tego, co słyszała Nać też chorował, więc miał spowolnienie w treningu, co zadziała na ich korzyść. Znaczy nie ścigają się, ale widać było, że Omułkowi zależy, aby nie być za daleko w tyle z materiałem. Po dniu dzisiajszym, Orzechowa Łapa będzie mógł się pochwalić nowymi doświadczeniami. Może zaskoczy czymś Nać?
- Cześć! Pewnie! Przecież nie mogłeś się doczekać. Byłeś już z kimś na przechadzce?- zapytała, po czym podniosła się, aby ruszyć w drogę. Na razie brak konkretnych planów, ale zaraz się one wyklarują.
- To co dzisiaj? Walka? Poznawanie terenów? Polowanie?- rzuciła wszystkimi dostępnymi opcjami. Z okazji ich choroby Omułek może wybrać, co go najbardziej interesuje i od tego zaczną trening.
Obrazek
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#26
  Uuuh... Nie mógł się doczekać, tak właśnie było. Pokiwał głową na tak i spróbował się uśmiechnąć do mistrzyni. Na szczęście szybko zmieniła temat i mógł się skupić na czymś innym! A opcji do wyboru było sporo.
  — Niee. Um, a możemy oglądać konwoje na zewnątrz? Konwojowa Łapa dużo mi o nich mówił! — Ruszył sprężystym krokiem za mistrzynią w kierunku wyjścia, czując, jak coraz bardziej zbliża się do tej niewidocznej ściany, której jak dotąd nie wolno mu było przekraczać. Pomijając ten jeden jedyny raz z Iskrą. — Podobno na terenach rośnie ich bardzo dużo i mają różne kształty?
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#27
Odpowiedź Orzechowej Łapy zaskoczyła Świerk. Była przekonana, że podczas jej choroby, Omułek wyszedł z kimś na spacer. Biedny, gnił w Obozie tyle czasu. No nic, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, dziś to się zmieni.
- Nie wiem, co miał na myśli Konwojowa Łapa, ale skoro tego jest dużo to na pewno nie pominiemy- odpowiedziała. Nie ma zielonego pojęcia co to są konwoje, ani też jaka jest geneza imienia Konwojowej Łapy. Może owady? Najwyżej Omułek jej wytłumaczy. I po chwili się wyjaśniło, to musi być roślina.
- To już mamy jakąś poszlakę!- odpowiedziała i zaczęła się rozglądać dookoła. Może namierzy coś ciekawego.
Obrazek
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#28
  — Mhm! Ten rosnący w obozie jest podobno bardzo duży, ale są jeszcze większe! Mówił, że kiedyś na jeden wszedł i potem zabrali go Dwunożni. A ty widziałaś kiedyś Dwunożnych? — Dreptał coraz bliżej biało-rudej kotki, a kiedy zaczęła się rozglądać wokół, zaczął i on. Nie miał bladego pojęcia za czym takim się rozgląda, może będą polować? Może szukała właśnie zwierzyny? Zamilkł na moment, skupiając się na śledzeniu wzrokiem terenu dookoła.
  — Szukamy zwierzyny? — Zapytał wreszcie, po dłużej chwili rozglądania się, konspiracyjnym tonem. Na pewno powinni mówić cicho żeby jej nie spłoszyć!
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#29
To by się zgadzało. Konwojowa Łapa nie pochodzi z Klanu Wichru i ma prawo nazywać jakiś konkretny gatunek drzewa konwojem. Samotnicy, a tym bardziej pieszczochy mają nieco inne nazewnictwo. Ogólnie piecuchy to stan umysłu, żyją jakby w zupełnie innym świecie i w dodatku są szczęśliwe! Jakby było inaczej nie przebywaliby w siedlisku dwunożnych.
- Na szczęście nie. Podobno są w brzuchach potworów, ale nie miałam odwagi się im przyglądać- odpowiedziała. Potwora widziała nie raz, ale robi on taki hałas i jest tak wielki, że woli trzymać się od Grzmiącej Ścieżki, po której jeździ z daleka.
- Pokazywałam Ci taki jakby duży, długi niebieski liść? Jest to bardzo trwałe. Należało do dwunożnych. Niby noszą na szyi i daje im to ciepło, co potwierdzam. Dostałam to od Uśpionego Echa- opowiadała o podarowanym przez przyjaciółkę szaliku. Jest piękny i jak tylko zrobi się chłodniej to będzie go nosić.
- Nie, idziemy na Wyjące Wzgórza. Rozumiem, że chcesz polować? A rozglądam się za konwojami. Myśle, że tak Konwojowa Łapa nazywa drzewa.- podzieliła się swoim przemyśleniem.
Obrazek
LVL 5 360 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
14
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#30
  Otworzył mordkę ze zdziwienia i zatrzymał się, wpatrując w pyszczek mistrzyni.
  — W brzuchach? — Miauknął-pisknął i zaraz skoczył do przodu, znowu wyrównując krok z kotką. — Ale jak? To strasznie dziwne! Nie chciałbym, żeby jakaś piszczka żyła w moim brzuchu.
  Otrząsnął się na samą myśl. Fuj!
  — Nie pamiętam żadnego niebieskiego liścia. — Pokręcił główką na boki. Fascynująca sprawa! Czemu oni noszą liście na szyi? I czemu są niebieskie? Nigdy dotąd nie widział niebieskich! Co najwyżej fioletowe, takie przyniosła mu Przybrzeżna mama z jednego z treningów. — A skąd ona go wzięła? Może jak będę duży to uda mi się upolować taki sam. I dam go Trawce, żeby jej nie było zimno! Przyda jej się taki na następną Porę Nagich Drzew. Mama mówiła, że do niej jeszcze dużo czasu, ale lepiej być przygotowanym!
  Aha, więc nie szukała zwierzyny, a konwojów. Zaśmiał się radośnie i dołączył do rozglądania. Jaka śmieszna zabawa! Przecież konwoje były duże, nie trzeba było się aż tak rozglądać! Jego mistrzyni była bardzo fajna i bardzo się cieszył, że ją miał. Nawet jeśli wtedy w obozie zestresowała go pytaniami o... Truflowy Grzbiet. Nosek! Truflowy Nosek.
  — On mi mówił, że to taki rodzaj drzewa. I że łatwo je pomylić z dymbami, ale jak się zna różnicę to łatwo je rozróżnić. — Pochwalił się kotce z uśmiechem na pyszczku. — Ooo... możemy polować! A jeśli znajdziemy jakiś konwój to możemy się na niego wspiąć?
  I w ten oto sposób Świerkowa Igła skutecznie rozproszyła malca – okej, podrostka – dreptającego u jej boku. Wszystkie czarne myśli zostały zapomniane, a ich miejsce zajęły tajemnicze liście Dwunożnych i konwoje.
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
16
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości