orientalna budowa ciała (długi pysk) | niska, wiotka, delikatna, mała | czarna jednolita | brak bieli | zielone, soczyste oczy
coraz bardziej śmiała || ma problem z wymową, ale stara się poprawiać z każdym księżycem i dobrze jej to wychodzi || milutka i pomocna || ciekawska || lubi ciasne, ciemne miejsca, bo czuje się w nich bezpiecznie i otulona z każdej strony || przylepa || nieco wstydliwa, ale odważna
Spojrzała na mak. Pewność siebie. Pewność siebie. Pewn-- skoczyła. Trafiła. Mak złamał się pod uderzeniem jej łapy. Ucieszyła się i spojrzała na Świerkową Igłę. Nagle, w jednej chwili, wszystkie problemy zniknęły. - Haha! Udało się! - Powiedziała i podbiegła do mistrzyni, żeby się przytulić. - Siękuję, siękuję! Teras na pefno coś słapię! - Pokiwała głową. Pierwszy sukces, ale warto się z niego cieszyć.
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
To było mgnienie oka! Trawiasta Łapa znalazła się blisko maku, hop i już było po nim! Mają sukces! Teraz tylko to przełożyć na prawdziwą zwierzynę. Świerkowa Igła uśmiechnęła się. Po chwili w jej futerko zanurzyła się Trawiasta Łapa. Świerkowa Igła owinęła ją ogonkiem na tyle ile sięgał i polizała w czarne czółko. - Nie ma za co! Po to tu jestem!- odparła walcząc ze ściśniętym gardłem ze wzruszenia. Tego w życiu się nie spodziewała. A to dopiero początek ich wspólnej trenigowej przygody. Miło, że tak bardzo Trawka ją docenia. Takie chwile bardzo się ceni! - A powiedz mi, co byś teraz zrobiła z tą upolowaną zwierzyną jakbyś zamierzała dalej kontynuować polowanie?- zapytała czekając na propozycję podopiecznej.
orientalna budowa ciała (długi pysk) | niska, wiotka, delikatna, mała | czarna jednolita | brak bieli | zielone, soczyste oczy
coraz bardziej śmiała || ma problem z wymową, ale stara się poprawiać z każdym księżycem i dobrze jej to wychodzi || milutka i pomocna || ciekawska || lubi ciasne, ciemne miejsca, bo czuje się w nich bezpiecznie i otulona z każdej strony || przylepa || nieco wstydliwa, ale odważna
O, to było dobre pytanie. - Zjad... a nie... nie zjem wfysskiego... - Złapała ją realizacja. - No to... uk...ry...ła... pod ksakiem...? - Skrzywiła nieco pyszczek. Kopanie piszczek w ziemi zdawało jej się gfłupie, bo przecież się ubrudzą. Ale w sumie chowanie pod krzakiem też było głupie, bo ktoś mógł je znaleźć... - O, schofam w dziupli? - TO wydawało się najmądrzejsze!
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Upsik, zjedzenie zwierzyny to nie jest dobry pomysł. Na szczęście Trawiasta Łapa w moment się poprawiła i poszła w lepszym kierunku. - Niedługo będzie Cię obowiązywać zasada, że terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę. Ponadto najpierw trzeba nakarmić wcześniej wspomnianą starszyznę oraz kocięta, a dopiero później my możemy się pożywić- doprecyzowała. Koniec z jedzeniem ab libitum, teraz będzie wydzielane i za zgodą. Całe szczęście Pora Nowych Liści w pełni i zwierzyny nie brakuje. Można napełniać brzuszki! - Najlepiej zakopać w charakterystycznym miejscu. W ziemi jest chłodno i też nikt Nam tego nie wywęszy. Mam na myśli drapieżnika, który może ukraść tak schowaną zwierzynę- wyjaśniła, po czym westchnęła głośno. Starczy na dzisiaj i tak odwaliły kawał dobrej roboty. - Na dziś to wszystko. Trzymaj się i do juterka!- powiedziała podnosząc się. Następnie ruszyła do lecznicy uciąć sobie drzemkę. Jest już zmęczona, odpoczynek i regeneracja jest wskazana.
orientalna budowa ciała (długi pysk) | niska, wiotka, delikatna, mała | czarna jednolita | brak bieli | zielone, soczyste oczy
coraz bardziej śmiała || ma problem z wymową, ale stara się poprawiać z każdym księżycem i dobrze jej to wychodzi || milutka i pomocna || ciekawska || lubi ciasne, ciemne miejsca, bo czuje się w nich bezpiecznie i otulona z każdej strony || przylepa || nieco wstydliwa, ale odważna
Postawiła uszka na sztorc po usłyszeniu tej odpowiedzi. Zabrzmiala bardzo poważnie i Trawka poczuła, że palnęła głupotę. Nie wiedząc oczywiście i nie mając nic złego na myśli, a jednak! Stało się! - Pseprasam!!! N-nie bende!! - Odpadł widocznie zmartwiona, że Świerkowa Igła mogłaby pomyśleć, że Trawka tak zrobi. Jak dobrze, że poznała tą zasadę... bo pewnie by zrobiła.
A więc jednak koniec końców chodziło o zakopywanie. - M. Ale... potem jes bludne. - Odparła nieco niepewnie, mając w głowie akcję sprzed chwili. - Aa-aa-ale dobze, bende. Zakopywaś bende. - Kiwnęła główką.
Uśmiechnęła się i pożegnała z mistrzynią, a sama poszła doszakalać pozycję na innych kwiatkach.
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
***
Świerkowa Igła w końcu doszła do siebie, więc nadeszła pora, aby na poważnie zabrać się do pracy. Podczas jej kurowania się omówiła z Trawiastą Łapą teorię, podszlifowała ją, to teraz czas na praktykę. Ciekawe czy Nać miał już polowanie? Jeśli tak, to muszą koniecznie upolować jakiś pokaźny kąsek, aby gały wyszły mu na wierzch! Nie będzie drwił z jej podopiecznych! Udowodnią mu, że wcale nie są gorsi! Świerkowa Igła, zwarta, gotowa i zmotywowana usiadła przy wyjściu z Obozu i oczekiwała na Trawiastą Łapę.
orientalna budowa ciała (długi pysk) | niska, wiotka, delikatna, mała | czarna jednolita | brak bieli | zielone, soczyste oczy
coraz bardziej śmiała || ma problem z wymową, ale stara się poprawiać z każdym księżycem i dobrze jej to wychodzi || milutka i pomocna || ciekawska || lubi ciasne, ciemne miejsca, bo czuje się w nich bezpiecznie i otulona z każdej strony || przylepa || nieco wstydliwa, ale odważna
W końcu Świerkowa Igła wyzdrowiała i był to czas, w którym Trawka mogła oficjalnie wyjść z nią na trening poza obozem! Ucieszona wyleciała z lwgowiska i potruchtała przed wyjście z obozu, gdzie siedziała już biało-ruda kotka. - Dzień dobly! - Przywitala się i ślicznym ruchem stanęła obok. - Dzisiaj polujemy??? - Zdarzało jej się nadal czasami mówić brzydko i niezrozumiale, ale uczyla się codziennie z Marchewkowym Polem i było już widać postępy.
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Tak jak można było się spodziewać, Trawka była punktualnie na miejscu zbiórki. Widać że tryska energią, to dobrze. Pozytywne nastawienie się przyda, zwłaszcza jak dojdzie do porażki, bo nieoszukujmy się, jest wysokie prawdopodobieństwo, że jakiś piszczek przepadnie. - Dzień dobry! Jak tam?- zagadała na początek. Aktualizacja od ostatniego treningu musi być, a nóż coś ciekawego się wydarzyło. - Tak! W ogóle muszę koniecznie coś Ci opowiedzieć! Ale to po treningu. Twoim zadaniem na dziś jest upolowanie dwóch piszczków. Tereny trochę poznałaś z innymi, więc myślę, że dasz radę. Jeśli jesteś gotowa to możesz ruszać- oznajmiła podekscytowana. Nie sądziła, że taki trening da jej takie dobre samopoczucie. Jeszcze niedawno była załamana, a teraz wstąpiła w nią nadzieja i wiara, że tym razem uda jej się wytrenować terminatora.
orientalna budowa ciała (długi pysk) | niska, wiotka, delikatna, mała | czarna jednolita | brak bieli | zielone, soczyste oczy
coraz bardziej śmiała || ma problem z wymową, ale stara się poprawiać z każdym księżycem i dobrze jej to wychodzi || milutka i pomocna || ciekawska || lubi ciasne, ciemne miejsca, bo czuje się w nich bezpiecznie i otulona z każdej strony || przylepa || nieco wstydliwa, ale odważna
Musiała się moment zastanowić. Czy było dobrze? Czy było źle? Nie była pewna. Bo z jednej strony, tak, niby wszystko było okej, a jednak... nie do końca. - Ummm... dobze. - Odpowiedziała, ale niezbyt pewna siebie. Ot, trochę dla odbębnienia. Było to zapewne czuć.
- Dfuch... dobze. - Kiwnęła główką, wzięła oddech, odwróciła się w stronę terenów i ruszyła. Zaczęła rozglądać się po krzewach, trawie i płaskich miejscach, licząc szczególnie na ptaki!
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Odpowiedź nie była satysfakcjonująca. Tylko ,,dobrze"? A coś więcej? Cóż, może później sobie pogadają i Trawka się rozkręci. Pewnie jest przejęta dzisiejszym treningiem i nie ma głowy na błahe rozmowy. - Porządku- odpowiedziała. Ona za to ma coś ciekawego do przekazania, ale jak powiedziała to po polowaniu. Świerkowa Igłą kiwnęła potakująco głową. Naprawdę dziś jakby język Trawce odjęło. Przytaknęła i zaraz udała się w drogę. Świerk ruszyła chwilkę po niej, aby mieć swoją podopieczną na oku. Póki co jest cisza, jeszcze są za blisko Obozu. Zapewne jak odejdą kawałek dalej to zwierzyna się znajdzie. Znaczy jakieś ptaki na drzewach sobie siedzą, ale są stanowczo poza ich zasięgiem. Trzeba wypatrzeć coś na ziemi.
orientalna budowa ciała (długi pysk) | niska, wiotka, delikatna, mała | czarna jednolita | brak bieli | zielone, soczyste oczy
coraz bardziej śmiała || ma problem z wymową, ale stara się poprawiać z każdym księżycem i dobrze jej to wychodzi || milutka i pomocna || ciekawska || lubi ciasne, ciemne miejsca, bo czuje się w nich bezpiecznie i otulona z każdej strony || przylepa || nieco wstydliwa, ale odważna
Ruszyła i rozglądała się. Ale tak w zasadzie, to Trawka zamiast iść dalej, to spoglądała na te ptaki co były na drzewach. Zaczęła rozglądać się za Świerkową Igłą. - Świe-- Świelkowa Igło?? - Obracała się dookoła własnej osi. Nie szukała chwilowo zwierzyny, tylko skupiała się na czymś dużo ciekawszym. Potrzebowała pomocy! I tylko mistrzyni mogła teraz pomóc.
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Trawiasta Łapa zamiast skupić się na poszukiwaniu zwierzyny na dole to podziwiała ptaki w koronach drzew. Świerk jej niczego nie broni. Może spróbować wspiąć się na drzewo i coś złapać. Marne szansę, ale przynajmniej cenna lekcja i doświadczenie będzie. W pewnym momencie Trawka ją zawołała. Czyżby coś się działo? Ona nic niepokojącego nie widzi, ale może coś jej podopieczna dostrzegła. Zaraz Świerk spociły się łapki ze stresu. Pewnie drapieżnik! Jej koszmar z kocięcych i początkowo terminatorskich księżyców. Świerk wyłoniła się zza krzaków i ruszyła do Trawki. - Co się stało?- zapytała przejęta.
orientalna budowa ciała (długi pysk) | niska, wiotka, delikatna, mała | czarna jednolita | brak bieli | zielone, soczyste oczy
coraz bardziej śmiała || ma problem z wymową, ale stara się poprawiać z każdym księżycem i dobrze jej to wychodzi || milutka i pomocna || ciekawska || lubi ciasne, ciemne miejsca, bo czuje się w nich bezpiecznie i otulona z każdej strony || przylepa || nieco wstydliwa, ale odważna
Świerkowa Igła nagle się zjawiła i Trawka podniosła ogonek w górę. Ptaki patrzyły na nie z góry jak na dwa głupki. - A co to za ptaszki??? - Spytała radośnie, pełna pasji. A pasji nie można zabijać w kocie, bo potem tworzą się takie same klony... Dlatego też utrwalając swoje dane o ptakach, chciała poznać tego, który tam siedział i nie był jednym z wymienionych przez Trawiastą Łapę wcześniej.
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Całe napięcie zeszło ze Świerk po pytaniu Trawiastej Łapy. Spojrzała w górę, aby namierzyć sprawców tego zamieszania. Rzeczywiście w koronie drzew siedziały dwa drobne ptaki o żółto- czarnym upierzeniu. - Czyżyki- oznajmiła cały czas przypatrując się zwierzętom. Ciekawe czy na tym drzewie mają swoje gniazdo i może młode. Świerkowa Igła opuściła głowę i spojrzała na swoją podopieczną. - Są trochę poza Naszym zasięgiem. Może spróbujesz znaleźć coś na ziemi?- zasugerowała powrót do polowania. Pasja pasją, ale łapanie zwierzyny samo w krew nie wejdzie.
orientalna budowa ciała (długi pysk) | niska, wiotka, delikatna, mała | czarna jednolita | brak bieli | zielone, soczyste oczy
coraz bardziej śmiała || ma problem z wymową, ale stara się poprawiać z każdym księżycem i dobrze jej to wychodzi || milutka i pomocna || ciekawska || lubi ciasne, ciemne miejsca, bo czuje się w nich bezpiecznie i otulona z każdej strony || przylepa || nieco wstydliwa, ale odważna
- Czyżyki... - Były bardzo ładne i interesujące. Patrzyła nie jeszcze chwilę, a potem odwróciła głowę na mistrzynię. - Hmmm... Splóbuję tam. - Mruknęła i potruptała przodem przed siebie, by coś znaleźć. Cicho nuciła sobie pod nosem, ale szybko doszło do niej, że musi zachować ciszę. Zwolniła też kroku. Nie chciała wystraszyć czegoś, co mogłaby znaleźć!