orientalna budowa ciała (długi pysk) | niska, wiotka, delikatna, mała | czarna jednolita | brak bieli | zielone, soczyste oczy
coraz bardziej śmiała || ma problem z wymową, ale stara się poprawiać z każdym księżycem i dobrze jej to wychodzi || milutka i pomocna || ciekawska || lubi ciasne, ciemne miejsca, bo czuje się w nich bezpiecznie i otulona z każdej strony || przylepa || nieco wstydliwa, ale odważna
-Ale nie żyły... były simne... ja ich nie sabiłam... - Dodała cicho, słyszalnie, ale przez zaciśnięte zęby, pod nosem. I to o to głównie chodziło. Jak zwierzę już było zabite, to się tego nie zmieni. Ktoś je zabił, a może zmarło z wycienczenia... ale tutaj to była sprawka Trawy i nie była do tego jeszcze psychicznie przystosowana.
- Tk. - Odpowiedziała nadal przez zaciśnięte zęby, przez co nie dało się słyszeć "a" w odpowiedzi. Mimowolnie zaczęła się kierować w stronę obozu, zostawiając za sobą wiewiórkę dokładnie tak jak leżała.
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Taka rzeczywistość i nic się nie zmieni. Jak mówi Kodeks, zwierzyna jest zabijana po to, aby się nią pożywić. A Kodeks Wojownika stanowi podstawę ich egzystencji. Dzięki niemu i innym zasadom Klan bardzo dobrze funkcjonuje. - Prawda- odparła krótko. Nie będzie się wysilać i tłumaczyć. Widać, że Trawka jest przerażona tą sytuacją i mielenie jej nie pomoże. Najlepiej jak się z tym prześpi. - To chodźmy!- oznajmiła i zrobiła w tył zwrot biorąc wiewiórkę. Myślała, że wejdą do Obozu z triumfem, dumą, a niestety tak nie będzie. Przybędą przygaszone i w nienajlepszych nastrojach. Cóż, czasem nie wszystko układa się tak jakby się chciało. Gdy dotarły do Obozu Świerkowa Igła odłożyła wiewiórkę na Stos Zwierzyny chwaląc się obecnym tam, że to pierwsza zdobycz Trawki. Następnie upewniła się, że Trawka jest bezpieczna i pobiegła nad Leśną Sadzawkę się wypłakać. Musi wyrzucić z siebie te emocję. Czuje się beznadziejnie, wie, że zawiodła. Później wróci i będzie mieć na podopieczną oko.
***
Przez kolejne dni Świerk wraz z Trawiastą Łapą zaczęły przerabiać teorię. Liznęły rangi oraz władze w Klanach. Biało-ruda koteczka cierpliwie czeka, aż córka Marchewkowego Pola będzie gotowa na kolejne polowanie. Niestety nie ominie ją to, ale nie ma też ciśnienia. Mają dużo rzeczy do przerobienia i mogą to sobie zostawić na sam koniec. Pech jeszcze chciał, że Trawce popękały opuszki i są unieruchomione, ale to nic nie szkodzi. Przerobią kolejną porcję teorii. - Cześć! Jak się dziś czujesz?- zapytała radośnie przychodząc do Trawki. Humor od ostatniego treningu nieco się poprawił Świerkowej Igle. Załamanie minęło i jest pełna nadziei. Powiedzmy. Ostatni pogrzeb też zrobił swoje, ale stara się o tym nie myśleć. Prawdę mówiąc nawet dobrze, że polowanie odwlekło się w czasie. Sama nie czuje się na siłach, aby stawić mu czoła. Lęk przed drapieżnikami się uaktywnił.
orientalna budowa ciała (długi pysk) | niska, wiotka, delikatna, mała | czarna jednolita | brak bieli | zielone, soczyste oczy
coraz bardziej śmiała || ma problem z wymową, ale stara się poprawiać z każdym księżycem i dobrze jej to wychodzi || milutka i pomocna || ciekawska || lubi ciasne, ciemne miejsca, bo czuje się w nich bezpiecznie i otulona z każdej strony || przylepa || nieco wstydliwa, ale odważna
Trawka nic nie próbowała. Chciała jedynie wrócić i zaszyć się tam, gdzie czuła się bezpiecznie. Była wdzięczna, że nie musiała na siłę dalej kontynuować tego dnia.
***
Niestety, ale na następny trening nie mogła wyjść z obozu. Trawiasta Łapa postawiła też na wolniejsze mówienie, co według Marchewkowego Pola miało pomóc jej mówić poprawnie. Dlatego też niedługie słowa były dłuższe, by nauczyć się wymawiać je poprawniej, bez seplenienia. - Nadal mam choooore łapki. Mam sieeeedziiieć w obozie. - Mruknęła do Świerkowej Igły, gdy ją zobaczyła. - Opoowieeesz mi cośśś dziś? - Nie chciała, żeby przepadł jej trening, tym bardziej po tych jej idealnych łowach. Musiała jakoś pokazać mistrzyni, że ją stać na wiele, tylko potrzebuje czasu i to nie tak, że teraz się poddaje... a łapki na pewno nie są przeszkodą ku nowej wiedzy!
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Ech, czyli jeszcze nie mają zielonego światła na wyjście z Obozu. Trzeba się pogodzić z myślą, że w przeciągu kilka wschodów słońca to nie nastąpi. Szkoda. Plus jest taki, że Trawiasta Łapa może na spokojnie trawić polowanie i nawet porozmawiać o swojej traumie z Medykiem. Kolejnym pozytywem jest to, że mowa jej się poprawia. Czyżby grono medyczne też o to dbało? Możliwe! Przynajmniej ona nie musi się o to martwić. - Ze wschodu słońca na wschód będzie coraz lepiej!- zapewniła. Trawiasta Łapa jest pod najlepszą opieką, nim się obejrzą będzie biegać jak na prawdziwego Wichrowca przystało! Przegoni nawet zająca! - Właściwie to chciałam, abyś Ty opowiedziała opowiedziała, co nieco. Jestem ciekawa jakie znasz zasady z Kodeksu Wojownika albo co uważasz, że może w nim być, tak własnymi słowami- rozpoczęła długą dyskusję.
orientalna budowa ciała (długi pysk) | niska, wiotka, delikatna, mała | czarna jednolita | brak bieli | zielone, soczyste oczy
coraz bardziej śmiała || ma problem z wymową, ale stara się poprawiać z każdym księżycem i dobrze jej to wychodzi || milutka i pomocna || ciekawska || lubi ciasne, ciemne miejsca, bo czuje się w nich bezpiecznie i otulona z każdej strony || przylepa || nieco wstydliwa, ale odważna
- Na pewwwno. - Pokiwała główką.
- O, okej! - Odpowiedziała i zaczęło się myślenie. W zasadzie fajny temat, bo już coś kojarzyła. Marchewkowe Pole lubiła uczyć swoje dzieciaki. A Przybrzeżna Łapa już mniej na nie wpadała! Czyli też się uczyła. - To terrrrminatorszy nie mogą jeśśś bez pozwolenia, bo musząm nakarmićć matki i stalszy--- nie, tylko stalszyznę. A... a jak klan nie ma starrrszych? Może tak byćś? - Zastrzygła swoim sporym uszkiem i po odpowiedzi szła dalej. - Kocię zostaje terminatorem jak ma 6 księżyszców. Ummm... Słowo prrrzzywódcy jest prawem, aaaaa.... aa... a zwierzszynę zabija się po to, żeby ją zjeść, a nie dla zabawy. Tszeba podziękować za nią Gwiezdnym... a czemu w sumie? Ona... oni ją zsyłają nam? - Nie rozumiała tak do końca jak to działało i czemu miała im dziękować za to, że wróbel zniósł jajo, a wiewiórka urodziła dzieci.
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Trawka ochoczo przystąpiła do prezentacji swojej wiedzy. Szło jej bardzo dobrze. Właściwie zasady dotyczące polowania już przerobiły, choć nie były one utrwalane, więc miło, że Trawka je pamięta. - Jak Klan nie ma Starszych to są jeszcze kocięta. One wraz ze Starszymi muszą być nakarmione przed terminatorami i Wojownikami- doprecyzowała. Taki system funkcjonuje od zawsze i jak widać się sprawdza. Kocięta są przyszłością Klanu, więc im trzeba zapewnić odpowiednie warunki do rozwoju, a Starszyźnie za księżyce służby należy się opieka i wynagrodzenie ich trudu. - Tak, muszą mieć na to wpływ. Sami Nas o różnych rzeczach w przepowiedniach ostrzegają, więc pewnie mogą o wiele więcej niż my. Co prawda nikt z Medyków i Przywódca nie wspominali nic, żeby mieli wizję. Ale one istnieją!- powiedziała z entuzjazmem. Wierzy w Klan Gwiazdy jak i w jego moc sprawczą. Szczurza Łapa jej to udowodnił. Miała się podzielić swoim doświadczeniem z Trawką, ale to polowanie im nie wyszło, a potem humor nie dopisywał. Wkrótce to nadrobi! - Zostańmy jeszcze w tematyce polowania. Czy wolno polować na terenie innego Klanu jak nam tam piszczek ucieknie? Albo jest tuż za Granicą?- zapytała.
orientalna budowa ciała (długi pysk) | niska, wiotka, delikatna, mała | czarna jednolita | brak bieli | zielone, soczyste oczy
coraz bardziej śmiała || ma problem z wymową, ale stara się poprawiać z każdym księżycem i dobrze jej to wychodzi || milutka i pomocna || ciekawska || lubi ciasne, ciemne miejsca, bo czuje się w nich bezpiecznie i otulona z każdej strony || przylepa || nieco wstydliwa, ale odważna
- Okej. - Odpowiedziała na to, że jeszcze kociaki. Dla niej to było wtedy normalne, że dostaje jedzenie i nigdy nie zastanawiała się, czym tym samym nie odbiera komuś od pyszczka.
Nikt nie słyszał, ale każdy mówi, że są... nie chciała dopytywać. Świerkowej Igle może tak mówili i teraz to powtarza, a sama biedna też chciałaby wiedzieć nieco więcej.
- Chyba... nie? - Ale to było bardziej pytanie, niż faktyczna odpowiedź. - Piiszzczka była u nassss... ale... mama móóówiłła, że nigdy nie wwwwchodzimy na teren innego klanu. - I tu się zaczęły schody. Nadal jednak trzymała się odpowiedzi "nie".
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
- Zgadza się!- pochwaliła swoją podopieczną. Miło, słyszeć, że pamięta to, co mówiła jej mama. Trzeba przyznać, że Marchewkowe Pole nie próżnuje, dobrze dba o edukację swoich latorośli. - Jest to podyktowane inną zasadą Kodeksu Wojownika: Granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Przegoń każdego, kto wkroczył na terytorium twojego Klanu. Każdy też jest zobowiązany do bronienia swojego Klanu. Może to oznaczać oddanie za niego życia- wplotła kolejne dwie zasady. Następnie Świerk zrobiła krótką pauzę na wypadek, gdyby Trawiasta Łapa miała jakieś pytania. Niby jasne jak słońce, ale zawsze wątpliwości mogą się znaleźć. - Jak myślisz, czy Kodeks zabrania zawierania przyjaźni z kotami z innego Klanu?- zapytała. Jest bardzo ciekawa czy Trawka to wie czy będzie kombinować. Obie opcje mile widziane.
orientalna budowa ciała (długi pysk) | niska, wiotka, delikatna, mała | czarna jednolita | brak bieli | zielone, soczyste oczy
coraz bardziej śmiała || ma problem z wymową, ale stara się poprawiać z każdym księżycem i dobrze jej to wychodzi || milutka i pomocna || ciekawska || lubi ciasne, ciemne miejsca, bo czuje się w nich bezpiecznie i otulona z każdej strony || przylepa || nieco wstydliwa, ale odważna
Kiwała czarną główką na kolejne informacje. To rozjaśniało sytuację. - A miałaśś kiedyś takom sytuaccsję? - Pochyliła łebek. Zapewne postąpiła wtedy tak jak należy i zachowała się nienagannie. Trawiasta Łapa nie szukała tutaj potencjalnego punktu zaczepienia, tylko chciała poznać lepiej mistrzynię, a akurat ten temat był ciekawy.
- Um... nie wwiem, ale... nie? - Bo wtedy za bardzo by się spoufalali, lojalność mogłaby być zachwiana... "hej" na granicy okej, ale przyjaźń? Czy koty z innych klanów w ogóle coś łączyło, żeby się przyjaźnić?
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Świerkowa Igła przez moment zastanawiała się. Jej myśli krążyły wokół tego, że ma problem z polowaniem i raczej jest ostatnim kotem, który się do tego rwie. Był moment, że wymigiwała się od tego obowiązku. Po fali pogrzebów zgłaszała się na patrole graniczne albo szukała zajęcia w Obozie. Dla niej polowanie nigdy nie było przyjemnością, tym bardziej nie zapuszczała się daleko, aż do granic, aby mieć taką sytuację. - Nie- odpowiedziała pewnym tonem głosu. Następnie Świerk uśmiechnęła się słysząc odpowiedź Trawki. Dało się wyczuć, że jest niepewna i raczej domyśla się. W sumie logiczne, po co zawierać przyjaźnie z innymi kotami jak innego dnia, z jakiegoś powodu trzeba będzie im spuścić manto. Zresztą w swoim Klanie nie ma się relacji ze wszystkimi pobratymcami, a co dopiero szukać gdzieś indziej. - Można, Kodeks tego nie zabrania, ale jak dojdzie do walki, musisz stanąć po stronie Klanu- wyjaśniła. Reszty można się domyśleć. No, to to już mają omówione, pora na kolejne zasadę. - Jeśli chodzi o walki, to honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać, aby wygrać. Jest to tylko dozwolone w obronie własnej lub jeśli kot jest wyjęty spod Kodeksu- omówiła kolejny podpunkt. Tu chyba wszystko jest jasne. Bez potrzeby nie stosujemy rozlewu krwi i tyle. - Co byś zrobiła, gdybyś na Naszej granicy spotkała kociaka z innego Klanu?- zapytała. W kontekście ostatnich omówionych zasad to pytanie wcale nie jest proste. Zobaczymy jak Trawiasta Łapa sobie poradzi.
orientalna budowa ciała (długi pysk) | niska, wiotka, delikatna, mała | czarna jednolita | brak bieli | zielone, soczyste oczy
coraz bardziej śmiała || ma problem z wymową, ale stara się poprawiać z każdym księżycem i dobrze jej to wychodzi || milutka i pomocna || ciekawska || lubi ciasne, ciemne miejsca, bo czuje się w nich bezpiecznie i otulona z każdej strony || przylepa || nieco wstydliwa, ale odważna
Zdziwiła się. - Można? Al--- ale... ale to... hm. - Chwilę sobie dała w ciszy na przemyślenia. - To po co są cztery klany? - Spytała całkiem serio. Jak mogą się przyjaźnić, to może łatwiej, żeby był jeden? Nie byłoby podziałów.
Kiwnęła na kolejną zasadę, a na następną odpowiedziała - Poczekałabym na kogoś z innego klanu, żeby go oddać." - W końcu to nie ich kociak.
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Widać było, że Trawiasta Łapa trawi te informację. Coś musiało jej nie pasować. Och, gdyby wiedziała, że nie tylko do przyjaźni dochodzi między kotami z Klanów. Same Gwiazdy się w sobie zakochały! Roziskrzona Gwiazda kręciła z Łabędzią Gwiazdą, czego owocem były kocięta. Nie jest też to pojedynczy przypadek. - Dobrze, że pytasz! Przyjmij wygodną pozycję!- powiedziała i pokręciła tyłeczkiem, aby dobrze ułożył się na podłożu. Łapki zgięła pod siebie i przyjęła pozycję chlebka. - Dawno, dawno temu, nie było Klanów. Koty walczyły ze sobą, oskarżały się o różne rzeczy, kradły sobie zwierzynę, wymyślały granice. Totalna samowolka. Pewnego razu doszło do ostrej bitwy. Krew lała się wszędzie. Dużo kotów było rannych i Gwiezdny Klan na to zareagował. Podzielił koty na Cztery Klany, a niektóre z nich zgłosiły się na przywódców, byli to Cień, Grom, Rzeka i Wicher. Gwiezdni wyznaczyli Klanom Granice oraz dali im Kodeks Wojownika. Dzięki temu zastał pokój. Oczywiście, nie był on trwały, bo potyczki się zdarzały, ale kotom funkcjonowało się zdecydowanie lepiej. I tak przetrwało to do dziś- opowiedziała historię powstania Klanów. Może nie jakoś ładnie jak to robi Starszyzna, ale starała się. Kiedyś dojdzie do wprawy. - Dobrze. Ważne jest, aby nie pozostawiać kocięcia w niebezpieczeństwie, a tym bardziej w bólu.- powiedziała. Kocięta są bezbronne i opieka należy im się zawsze. Nie zadbają o siebie i nie udzielenie im pomocy wiąże się ze skazaniem ich na śmierć. - Zmieniając temat. Zaobserwowałaś może, co robią świeżo mianowani Wojownicy po swojej ceremonii?- zapytała. To na pewno Trawka wie.
orientalna budowa ciała (długi pysk) | niska, wiotka, delikatna, mała | czarna jednolita | brak bieli | zielone, soczyste oczy
coraz bardziej śmiała || ma problem z wymową, ale stara się poprawiać z każdym księżycem i dobrze jej to wychodzi || milutka i pomocna || ciekawska || lubi ciasne, ciemne miejsca, bo czuje się w nich bezpiecznie i otulona z każdej strony || przylepa || nieco wstydliwa, ale odważna
Ułożyła się wygodnie i postawiła uszy wyżej. Te zmieniły się w zabawne parawany.
Wysłuchała historii z ciekawością i błyskiem w oku. - Ooo... a wiadomo czemu akurat cztery? Nie... Nie chciał już nikt więcej? A może chciał, ale się nie zgodzili? A to wtedy była Gromowa Gwiazda, Rzeczna Gwiazda, Wichrowa Gwiazda i Cienista Gwiazda? A kto był w Gwiezdnym Klanie skoro nie było jeszcze klanów? - Historia zaciekawila ją chyba nawet bardziej niż rozmowa o kodeksie!
- Wojownicy nie śpią... oglądają gwiazdy. - Powiedziała milutko i uroczo.
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Historia powstania Klanów bardzo zaciekawiła Trawiastą Łapę. Ułożyła swoje piękne uszy do przodu i chłonęła każde słowo. Jej uszka nieco przypominają te nietoperza. Ech, do niej by pasowało imię Nietoperze Niebo. Brakuje tylko niebieskich oczu, żeby podkreślić błękit w imieniu. - Tylko te koty się zgłosiły. O innych kotach czy Klanach historia nic nie mówi. Ale wiem, że istnieją inne. Przy Kamiennych Pazurach widać ich obecność. Mnóstwo znaczeń. Musiały tam żyć koty! Wiem też, że istnieje Nowy Świt, ale nic więcej o nim nie wiem. Co do imion to się zgadza. Podejrzewam, że koty trafiały na Srebrną Skórkę i widząc, co się dzieje zareagowały- sprzedała całą swoją wiedzę. W kwestii Nowego Świtu jeszcze zrobi wywiad środowiskowy. Zależy jej, aby dowiedzieć się o nim jak najwięcej. Chętnie pozna swoje korzenie. - Coś trzeba w tym czasie robić- zareagowała śmiejąc się. W pewnym sensie to jest dobra odpowiedź. Jednak nie o to chodziło. Zaraz się naprostuje. - Odbywają milczące czuwanie- powiedziała. Nie jest ono lekkie. Bardzo wtedy chce się spać i do tego nie można się odezwać. Na szczęście przeżywa się to tylko raz w życiu. - Skupmy się teraz wokół Zastępcy. Wojownik musi ukończyć trening co najmniej jednego terminatora, aby móc zostać Zastępcą. Zastępca zostaje przywódcą, kiedy poprzedni przywódca umiera. Po śmierci lub odejściu zastępcy, nowy zastępca musi zostać wyznaczony nim księżyc dojdzie do szczytu nieba - wyłożyła kolejne zasady z Kodeksu.
orientalna budowa ciała (długi pysk) | niska, wiotka, delikatna, mała | czarna jednolita | brak bieli | zielone, soczyste oczy
coraz bardziej śmiała || ma problem z wymową, ale stara się poprawiać z każdym księżycem i dobrze jej to wychodzi || milutka i pomocna || ciekawska || lubi ciasne, ciemne miejsca, bo czuje się w nich bezpiecznie i otulona z każdej strony || przylepa || nieco wstydliwa, ale odważna
- Kamienne Pazzzuurry? Co to? - Nie, żeby chciała tam iść już teraz czy coś, po prostu... hm, może jeśli istniał jeszcze jeden klan i one go odkryją, to dostaną jakieś super miejsce u GWiezdnych w podziękowaniu za włożony trud w szukanie go? - Nowy Śwwwit! Pięknie brrzzmi! - Kiwnęła głową radośnie, ruszając baldachimami mocno w przód.
- Trzeba? - Dopytała w kwestii milczącego czuwania. - A matki? A ja mogę--- - Zrobiła nieco większe oczka i tu się zatrzymała. Czy to powinno wyjść tak o, tak po prostu, tak w rozmowie? Tak zwyczajnie? - Um... mogę być mmattką? - Uniosła niepewnie wzrok.
- Ty jużżżż skończyłaś jakiś trrrening? - Ciekawska Trawka. Bo może następnym zastępcą zostanie właśnie Świerkowa Igła? Gdzieś, kiedyś, w przyszłości i w ogóle. Bo przecież nie wiedzieli kiedy nastąpi zmiana.