Jest starsza. Grubsza, z burym futerkiem z rozmazaną plamą na plecach, pręgami, które im wyżej się pięły, tym były mniej widoczne oraz pręgami na pysku oraz ogonie w kolorze bliskim czerni. Pręgi na czole kotki układają się w literkę "M" oraz wyżej twoją pasy. Pomiędzy oczami oprócz wcześniej wymienionych pręg znajdują się także po trzy dłuższe pasy, jedne usadowione najwyżej dotykają dolnych powiek, zaś tamte dwie pną się aby złapać się nosa, jednak bez powodzenia. Uszy dość trójkątne, ogon długi i puszysty. Dodatkowo na pysku znajduje się jaśniejsza plama. Jej oczy są szaro-niebieskie, chociaż o wyraźniejszej barwie niż te kocięce. Nos, małżowina uszna oraz jej poduszki łap są w kolorze różowo-szarym. Chód kotki trochę się ustabilizował, jednak nadal trochę zbyt łagodnie chodzi. Ciągle źle na nich stawała, przez co mogą sprawiać wrażenie, jakby były trochę wykręcone.
Nic się nie zmieniło, oprócz tego, że ukazało się że jej się nie da nic nauczyć. Coś może jej wyparować z głowy do końca dnia, jak czasem mogło się zdarzyć po treningach z Ciemniejącym Niebem. Bujająca w obłokach, choć coraz to mniej, miła, rozważna, jednak trudno jej się skupić i kogoś wysłuchać, przyjacielska, optymistka. Pełna wyobraźni oraz dziecinności, która często się zdarza, że staje ponad jej rozwagą. Teraz jednak jest samotna... i zatraca w sobie tą dziecinność. Ale może jeszcze kogoś tu spotka.
Cętka, avatary można brać z tego co pamiętam po zaakceptowaniu karty postaci :3 Wydaje mi się, że to nie jest bury, a niebieski, ale nie jestem pewna
<table><td></td>
<td><p align="center">I leftthe...,countryforthe.,..c i t y thought IwassmartbutIwassilly I should'veknownI'd getintroublebeingso green I've..lived..my..life..and..I'm..only,..eighteen</p></td></table>
Nie jestem zbyt wysokim kocurem ale jeśli po tym oceniasz to jest to twój błąd. Moja szczupła sylwetka skrywa niezłe pokłady mięśni, które są jak mechanizm pomagający mi na polowaniu i w walkach. Długie białe futro często jest trochę brudne, bo ciężko jest utrzymać je w czystości przez dłuższy czas, a czasami nawet po prostu to ignoruję, bo szkoda na to mojego cennego czasu. Dobrze że zimą jest mi ciepło, tyle wystarczy.
Mam też duże i spiczaste uszy osadzone szeroko na masywnym łbie, a moje złociste oczy są trochę skośne i dobrze wiem, że dzięki nim wyglądam poważnie. Mam też jasnoróżowy nos i nasnoróżowe poduszki ale wnętrze pyska nie jest takie ładne, bo mam tam czarne plamki.
Spoważniałem i przestały mnie interesować jakieś głupie romanse. Kiedyś chciałem otaczać się kotkami i robić z nich harem, widziałem w każdym kocurze rywala ale teraz wszystko jest inne. Dorosłem i dojrzałem, a moim głównym celem jest zostanie wojownikiem i tego będę się trzymał. Nie chcę już na siłę szukać tej jedynej dlatego też zostawię to w rękach gwiezdnego klanu albo przynajmniej tajemniczego losu.
Jestem odważny i nie można powiedzieć że nie. Nie boję się niczego i nikogo, tak to brzmi jak głupota, ale do odważnych świat należy. Wiedz że nie jestem typem, który przymyka oko na wszystko. Nie dam sobie w kaszę dmuchać i będę śmiało pokazywał wszystkim wokół swoje zdanie, bo nie boję się go głośno wypowiedzieć.
Dosyć przeciętna krótkowłosa, niebieska, tygrysio pręgowana kotka, ze złotymi oczyma. Jej delikatnie zaokrąglony pyszczek zdobi malinowy nosek, za którym ukazują się długie wibrysy. Jej włosie jest matowe i niezadbane, a ciało pokazuje wyraźne ślady wychudzenia. Jedno ucho jest nieco naderwane, a skóra w niektórych miejscach jest przecięta przez nieduże rany, które nie powinny zostawić blizny [kp pls!!]
Poranna Łapa przeszła już wiele zmian w swoim charakterze przez życie, jednak ten wyjątkowo trudny do przetrwania okres nie dodał wiele cech do jej wyjątkowo żałosnej osobowości. Kotka aktualnie jest lękliwa o wszystko, z pozbyciem się ciągłych zamartwień o gwiezdnych, przyszły lęki dotyczące aktualnego przeżycia. Codziennie musiała grzebać po śmieciach dwunogów by przetrwać na odpadkach, chociaż na dziczy była aż cztery księżyce, to nie mogła nauczyć się polować z ciągłym strachem że podczas dłuższego wyjścia do lasu napadnie ją jakiś dziki zwierz.
Z każdym dniem mierzy się z myślą by odpuścić i pewnego poranka nie uciec przed nadjeżdząjącym autem. Wśród ulicznych kotów była traktowana jako najsłabsza jednostka, dodatkowo... i tak nie zostało jej dla kogo żyć. Kilka razy odwiedziła granice między Klanem Wichru a Ziemiami Niczyimi, jednak nigdy nie natknęła się na jakiegoś kota, a tym bardziej bliskich jej Klanowiczów. Aktualnie jest jeszcze wrażliwsza niż wcześniej, a świat zewnętrzny zamiast zrobić z niej jakiegokolwiek brutala, pomógł jej się "rozpaść". Łatwiej płacze i coraz rzadziej ma chwile, gdzie po prostu nie czuje nic. Brakuje jej ciepłego boku swojej siostry i wsparcia kogokolwiek, jednak nadzieje na powrót dawno sobie odpuściła. Chociaż nadal robi co jakiś czas wycieczki do rodzinnych ziem, to boi się, że Klanowicze za nic nie przyjmą ją z powrotem.
Górska Rosa [nkt] Zamieć [nkt]
Cętka to raczej nie jest bury
thenI see the colorsfading <br>gentleness o flight escaping <br>shadows of m yfear invading<br> have I seenthis all before? <br><br>I knowthat there'ssomething residing <br>A TERRORDEEP INSIDE M E<br>maybeI'll findmyself smiling ..............<br>............................on thatdistant shore<br> M A Y B EI'M NOT A L O N E <br>
Owca ma zawsze dość apatyczny i chłodny wyraz pyska, a jej beznamiętne spojrzenie nie zdradza żadnych emocji, chyba że sztuczne. Wygląda niezwykle młodo - aparycja dziwnie nie pasuje do przeżytych księżyców - ale w tym tkwi jej urok. Ciało ma drobne, przeciętnej wielkości, a ruchy niezwykle ostrożne i zgrabne zarazem. Już na pierwszy rzut oka widać, że to kotka. Szczupłą sylwetkę pokrywa kremowobiałe futro średniej długości - nie jest ono ani klasycznie krótkie, ani też przesadnie długie i splątane. Jej pyszczek, uszy, łapki i ogon są zabarwione na rudo, zaś na grzbiecie z pewnością uwydatni się podobny, może nieco bledszy odcień. Ślepia Owczej są ciemnoniebieskie - niezmiennie od momentu narodzin.
Jest chodzącą, egoistyczną obojętnością. Na koty z reguły łypie neutralnym okiem, być może nieco podejrzliwym, aczkolwiek pod chłodną maską czystej surowości skrywa wiele procesów myślowych, planów i podstępów, które mogą jej utorować drogę do przyjemnego życia. Niezbyt martwi się tym, że kogoś boli, że ktoś nie umie, że płacze, że jojczy, że smęci - cały świat może mieć źle, dopóki ona będzie miała dobrze. Nie pokaże tego jednakże na zewnątrz. Będzie udawała zatroskaną, być może przejętą, a monotonny, melodyjny głos wypluje rady, które być może jeszcze bardziej dokopią leżącego. Lubisz to, co słyszysz? Świetnie. O to właśnie chodziło. Owca jest bowiem istnym wilkiem w owczej skórze, który bardzo lubi słuchać i pochłaniać informacje.
Czereśniowa Łapa, Echo [RZ], Słowicza Łapa [G]
Spieniona Łapa, paczka II.
Somewhere deep in the dark
A howling beast hears ustalk I dare you to close your eyes
And see all the colours in disguise
Oto masywny kocur o nieco potarganym futrze.
Już jako kociak charakteryzował się niewielkim wzrostem i choć przybyło mu trochę centymetrów, rozmiary jego ciała dalej nie robią piorunującego wrażenia. Kończyny wciąż ma dość krótkie, ale bez przesady, nie jest jamnikiem szurającym brzuchem po ziemi. Zmianie nie uległo też futro, czemu nie ma co się dziwić - niezbyt długie, bure, ozdobione tygrysimi pręgami o ciemnej barwie. Za to jego mięśnie stały się o wiele wyraźniej zarysowane niż wcześniej. Oczy ma jasnozielone niczym rośliny w porze nowych liści. Wokół ceglastego nosa znajdują się wąsy powyginane w różne strony. Poduszki łap mają barwę ciemnych, deszczowych chmur. Brakuje mu połowy lewego ucha - pamiątka po walce z puchaczem.
Zrobił się bardziej rozmowny, ale wciąż nie można go nazwać gadułą - nie strzępi języka bez powodu. Mówi wprost to, co myśli, bez niepotrzebnego owijania w bawełnę. Wydaje się być bardziej rozsądny niż kiedyś, jednak tak naprawdę nigdy nie wiadomo, co mu strzeli do głowy. Zdarza mu się postępować lekkomyślnie, pod wpływem impulsu. Zdanie kotów, które uważa za mysie móżdżki (połowa Klanu Gromu) nie ma dla niego znaczenia, za to weźmie pod uwagę opinię przyjaciół. Jest w stanie wiele zrobić dla bliskich mu osób, ale zdobycie jego zaufania nie należy do łatwych rzeczy. Chyba, że zna cię i lubi od małego. Uwielbia spać i zawsze wściekła się, gdy ktoś mu w tym przeszkodzi. Wydaje się chłodny i niezbyt przyjazny, ale jest po prostu zdystansowany w stosunku do innych kotów. Po śmierci siostry stara się poprawić kontakty z kotami, które mu pozostały i nieco bardziej otworzył się na nowe znajomości. Należy do spokojnych kotów, które nie okazują zbytnio emocji. Chętnie bierze sparingi dla rozrywki i utrzymania kondycji. Nie lubi się zbytnio przemęczać i jest raczej wygodny. Jego niechęć do Błyskającej Gwiazdy nie jest zbytnio widoczna, bo kocur się z tym nie obnosi, jednak w żadnym wypadku nie będzie udawał, że przepada za przywódcą.
Mistrz: Wydmowy Wiatr ( Płeć: kotka Matka: Okoniowy Ogon[NPC] Ojciec: Gilowe Gardło[NPC] Partner: A może partnerka?
Mgiełka to mała puszysta, lecz krótkowłosa kotka o ładnej srebrnej sierści z czarnymi klasycznymi pręgami.
Futro jest krótkie i lekko odstające od ciała. Długi ogon zaokrąglony przy końcu. Szczupła sylwetka i długie łapy. Porusza się szybkim lecz delikatnym krokiem.
Okrągła głowa z zaokrąglonymi na końcu uszami. Kotka posiada duże okrągłe zielone oczy o dość szerokim rozstawieniu. W jej spojrzeniu widać ciekawość. Pyszczek zakończony różowym trójkątnym nosem.
W skrócie cała mama
Mgiełka to ciekawska, lecz rozważna kotka o pogodnym charakterze. Bardzo opiekuńcza w stosunku do swojego brata. Pilnuje go jak własnego ogona. Jest niecierpliwa i niezdarna. Kotka jest miła dla innych kotów, lecz czasami bywa nieśmiała.
Zębata Łapa [KC] Płatek [KG]
Trawiaste Zbocze paczka. 15 (Jeśli pomyliłam osobę gdzie był ten awatar to przepraszam ;-; ) Dla Żonkila, bo Żonkil nie umie XD
Gąska nie jest wysoka, jej wzrost można określić jako przeciętny, nadrabia to jednak swoją całkiem krępą budową. Nie, nie jest gruba. Ma po prostu... ładne kształty, nie to co te chuderlawe, długołape kotki, które nawet imię własnego klanu powinno zwiewać. Pysk ma raczej okrągły, tak samo wygląda kwestia jej dużych oczu o zielonych tęczówkach. Sierść kotki jest krótka, acz bardzo gęsta, o barwie złotej, jednakże wzdłuż linii kręgosłupa i na końcu ogona część składających się na jej futro włosów przybrała kolor czarny. Łapy kotki nie są ani długie, ani krótkie, długi jest natomiast ogon, bardzo puszysty, miękki i gruby, który potrafi plątać się jej pod łapami, jeśli zapomni o tym, by zwracać na niego uwagę. Od jakiegoś czasu sierść kotki stała się znacznie bardziej matowa, nie jest już tak lśniąca i wyczyszczona, jak była dawniej. Całości dopełniają zmęczone spojrzenie i zapuchnięte ze zmęczenia oczy.
Apatyczna, pozbawiona woli do życia, mało rozmowna.
Gąsienica jak na razie jest na etapie poczwarki. Syn Czerwonego Maku prezentuje się całkiem zwyczajnie i nie wyróżnia się ani wzdłuż, ani wszerz. Plasuje się raczej w kategorii 'średni, może coś z tego będzie'. Ciało wydaje się być dość symetryczne, łapy nie są za krótkie lub za długie, uszy nie urosły do jakichś kolosalnych rozmiarów, a kształt oczu przywodzi na myśl migdały. Futerko Gąsienicy jest w jednolitym, czarnym kolorze, którego nie zepsuły żadne znaczenia, plamki czy kropki. Od reszty rodzeństwa odróżniają go jedynie oczy, które w późniejszym czasie z przejrzystego błękitu wybarwią się na szlachetną, szmaragdową zieleń.
Trudno na pierwszy rzut oka stwierdzić jaki jest Gąsienica, ale jedno jest pewne - nie należy do cichych kotów. Nie ma oporów przed głośnym wrzaskiem jeśli coś mu się nie podoba i zawsze stara się nakłonić innych do zmiany zdania na takie, które on uważa za stosowne. Jeśli mu to nie wychodzi...cóż, najpewniej jego rozmówca zostanie zlinczowany i odesłany z kwitkiem. Bardzo łatwo przychodzi mu zbyt przesadne koloryzowanie faktów tylko po to, aby obrócić sytuację na swoją korzyść.
Futro Mleka pomimo sugestywnego imienia nie jest śnieżno białe. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że cała jest niebieska. Jednak bielą ścielą się jej palce w przednich łapkach, szyja z kawałkiem klatki piersiowej, oraz łatka na brodzie. Jest jeszcze niewielka, ma sztywne łapki, oczy niebieskie jak poranne niebo i bialutkie wąsiki. Nie jest może najdrobniejszą z rodzeństwa, ale na masywną również się nie zapowiada. Futro ma włos krótki, aż do ogona który szpiczaście kończy.
Mleko, tak jak wiele kociąt które mają dopiero jeden księżyc stanowi zagadkę - co z niej wyrośnie? Obecnie jest typowym kociakiem. Tu zobaczy, tam podbiegnie, za chwilę się potknie o swoje nóżki, tu poleci za motylkiem... tylko pytań za wiele nie zadaje, raczej słucha. A może jednak, tylko jej się wydaje że jest inaczej? Z pewnością będzie chciała udowodnić że jest silna, już teraz stara się odepchnąč resztę przy karmieniu by dla niej było co najlepsze.
Kocica nie zmieniła się wiele. Nadal dużo trenuje, przez co jej ciało jest wyćwiczone, sama ma budowę atletyczną. Nadal chodzi pewnym siebie krokiem, a pysk szylkretki często jest zmarszczony, przez co można powiedzieć, że chodzi wiecznie niezadowolona czy naburmuszona, chociaż niekoniecznie tak jest. Obecnie ciało wojowniczki wróciło już do normy po porodzie przez to, że każdą wolną chwilę poświęca doprowadzeniu siebie do porządku. Na ciele widnieje parę blizn - jedna po wyrwanym płacie skóry na karku, druga na lewej tylnej łapie w postaci śladu po ugryzieniu lisa, trzecia to lekko wyszczerbione, prawe ucho po walce treningowej z Lis. A ostatnia jest urwanym ogonem, ostała się jej mniej niż połowa, przez co jej chód stał się bardziej ostrożny.
Krogulec zmieniła swoje nastawienie do innych. Otworzyła się, stała się bardziej rozmowna i nie stawia jedynie na zdobywanie wiedzy. Lubi od czasu do czasu porozmawiać sobie na luźne tematy i czerpać po prostu przyjemność z życia. Jest odpowiedzialną wojowniczką oraz matką, starając się wychować swoje młode najlepiej jak potrafi, pomimo tego, że były lekką wpadką. Często wybucha gniewem, ale nie potrafi być długo obrażona. Nie przyznaje się do błędów i zamiast powiedzieć "przepraszam" woli przejść od razu na neutralny grunt, gdzie zacznie rozmowę o pierdołach. Wypełnia swoje obowiązki z pasją i to najlepiej, jak potrafi!
Długowłosy, tygrysio pręgowany rudy kocur o żółtych oczach. Ma bliznę idącą od lewego oka, pod nos i do prawego oka oraz na szyi, z prawej strony, po wyrwanym płacie skóry. Oprócz tego, na karku, z lewej strony, posiada również ślad po ugryzieniu przez lisa.
Futro Mleka pomimo sugestywnego imienia nie jest śnieżno białe. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że cała jest niebieska. Jednak bielą ścielą się jej palce w przednich łapkach, szyja z kawałkiem klatki piersiowej, oraz łatka na brodzie. Jest jeszcze niewielka, ma sztywne łapki, oczy niebieskie jak poranne niebo i bialutkie wąsiki. Nie jest może najdrobniejszą z rodzeństwa, ale na masywną również się nie zapowiada. Futro ma włos krótki, aż do ogona który szpiczaście kończy.
Mleko, tak jak wiele kociąt które mają dopiero jeden księżyc stanowi zagadkę - co z niej wyrośnie? Obecnie jest typowym kociakiem. Tu zobaczy, tam podbiegnie, za chwilę się potknie o swoje nóżki, tu poleci za motylkiem... tylko pytań za wiele nie zadaje, raczej słucha. A może jednak, tylko jej się wydaje że jest inaczej? Z pewnością będzie chciała udowodnić że jest silna, już teraz stara się odepchnąč resztę przy karmieniu by dla niej było co najlepsze.
-
Hm chciałam mleko niebieskie z białym zrobić. I oki, poczekam z karta. c: przepraszam
Należy do niższych kocurów w klanie, posiadający nieco krótkawe łapy które przydzielają się do jego wysokości. Niemniej, jego łapy są dobrze umięśnione przez częste spacery oraz sporadyczne wspinaczki na drzewa. Tułów kocura również jest dobrze umięśniony. Mroźne Serca posiada szerokie barki, dodające mu stabilności.
Jego ciało jest pokryte długą oraz twardą sierścią pozbawionej blasku której główny kolor to ciemny odcień brązowego. Bury kocur jest pokryty ciemniejszymi, klasycznymi pręgami głównie skupione na jego grzbiecie i bokach. Do burego krajobrazu na kocurze można również zauważyć iż prawie połowa jego ciała jest pokryta białym kolorem. Barwa to znajduje się na pysku, piersi, szyi i karku oraz na przednich i tylnych łapach sięgająca aż do łokci oraz kolan w obu przypadkach. Tęczówki bezsennego wojownika są pomarańczowo-bursztynowe, sięgając do nieco ciemniejszych odcieni zieleni.
Kocur stał się nieco bardziej towarzyski lecz bardziej dla jego korzyści niż z własnej łapy. Mimo iż wciąż woli siedzieć w samotności obserwując innych czasem zdecyduje się na podejście do kogoś z czystego zainteresowania co ten kot porabia. Posiada swoją własną listę kotów do których woli podejść jak znajdzie się moment gdy koniecznie musi się dołączyć do współpracy z Klanem bądź w takich okazjach jakie są ceremonię na które tylko przychodzi z ciekawości czy coś mu popadnie. Do większości kotów z Klanu Cienia podchodzi dosyć obojętnie lecz jak zawsze, znajdą się jakieś ulubieńce pośród nich wszystkich. Co do zachowania wobec innych kotów które nie należą do jego klanu urodzenia, woli trzymać się z dala i jego podejście jest różne i zależy od humoru każdego dnia. Zwyczajnie postara się ich przepłoszyć w nieco burkliwy sposób lecz również może poczuć się wyjątkowo szczęśliwy i po prostu pośle jedno ostrzeżenie pełen obojętności, w końcu jak głupek przekroczy granicę to Mroźne Serce ma obowiązek do wyciągnięcia ich, z ich współpracą czy bez niej. Ogółem, jak to każdy mógłby uznać, żaden z niego dobry towarzysz jako iż woli pierw dbać o siebie i dopiero później zainteresuje się drugim.