Płeć: Kotka Matka: Kolorowy Wiatr Ojciec: Zimny Nos
Koteczka jest wysoka, jednak chudziutka. Wiotkie ciałko poddaje się bezwiednie każdej sile, która spróbuje nań zadziałać - czy to za sprawą kapryśnej pogody, czy też jej własnych mięśni schowanych pod cieniutką warstwą skóry i jednolicie szarej, rozczochranej sierści. Chód ma gibki i niespotykanie lekki. Ślepka bystre, wybarwiające się na żółto, a uszy duże i czujne. Nosek barwy ciemnoszarej.
Cisza i spokój - myślisz, gdy spoglądasz na jej młodociane lico. Kruszyna zdaje się nie słuchać, co się do niej mówi. Pozostaje w stanie niemal ciągłego wyobcowania i lekkiego otępienia, błądząc po zawiłych ścieżkach własnego rozumku. Czasem tylko, wzruszona nagłym podrygiem woli, zerknie na świat trzeźwym okiem, rzeknie słów kilka i wykrzywi mordkę w adekwatnym do odczuć wyrazie... By już po chwili wyciszyć się i rozpłynąć, jak mgła rozpływa się rankiem po polanie.
Owca ma zawsze dość apatyczny i chłodny wyraz pyska, a jej beznamiętne spojrzenie nie zdradza żadnych emocji, chyba że sztuczne. Wygląda niezwykle młodo - aparycja dziwnie nie pasuje do przeżytych księżyców - ale w tym tkwi jej urok. Ciało ma drobne, przeciętnej wielkości, a ruchy niezwykle ostrożne i zgrabne zarazem. Już na pierwszy rzut oka widać, że to kotka. Szczupłą sylwetkę pokrywa kremowobiałe futro średniej długości - nie jest ono ani klasycznie krótkie, ani też przesadnie długie i splątane. Jej pyszczek, uszy, łapki i ogon są zabarwione na rudo, zaś na grzbiecie z pewnością uwydatni się podobny, może nieco bledszy odcień. Ślepia Owczej są ciemnoniebieskie - niezmiennie od momentu narodzin.
Jest chodzącą, egoistyczną obojętnością. Na koty z reguły łypie neutralnym okiem, być może nieco podejrzliwym, aczkolwiek pod chłodną maską czystej surowości skrywa wiele procesów myślowych, planów i podstępów, które mogą jej utorować drogę do przyjemnego życia. Niezbyt martwi się tym, że kogoś boli, że ktoś nie umie, że płacze, że jojczy, że smęci - cały świat może mieć źle, dopóki ona będzie miała dobrze. Nie pokaże tego jednakże na zewnątrz. Będzie udawała zatroskaną, być może przejętą, a monotonny, melodyjny głos wypluje rady, które być może jeszcze bardziej dokopią leżącego. Lubisz to, co słyszysz? Świetnie. O to właśnie chodziło. Owca jest bowiem istnym wilkiem w owczej skórze, który bardzo lubi słuchać i pochłaniać informacje.
Ciemna Toń to długowłosa, czarna kocica o smukłej sylwetce, która porusza się na masywnych łapach. Zalicza się do przeciętnych wielkością kotów. Jej chód jest pełny gracji i wdzięku, a przez jej wyprostowaną postawę może się wydawać nieco wyższa niż w rzeczywistości jest. Warto także zaznaczyć, że na przednich łapach posiada niewielkie blizny, które nabyła podczas jednej polowania w starciu z łasicą. Kiedy mamy już zarys jej sylwetki, możemy przejść do okrągłej głowy, na której wręcz od razu w oczy rzucają się dwie mocno odznaczające się od pospolitej barwy futra wojowniczki; bursztynowe kule, które dopełnia nieschodzący z pyska szeroki uśmiech. Nos koteczki jest czarny, dlatego też bardzo łatwo wtapia się w jednolity włos. Natomiast białe wąsiska, są rozchwiane praktycznie na wszystkie strony. Na czubku głowy mieszczą się dwie średniej wielkości delikatnie zaokrąglone na końcach antenki z szaro-różowym wnętrzem.
Ciemna Toń zatraciła w sobie wysokie ambicje, stała się cichsza, a także wolipo przystawać przy czyjejś racji niżeli wyrazić własne zdanie. Dla niektórych, w szczególności swoich kociaków może wydawać się natrętna i nadopiekuńcza, mimo iż nigdy nie ma złych intencji. Jednak pomimo tego wciąż nie zatraciła swej pogodnej natury. Lubi pomagać innym w rozwiązaniu ich problemów, wdać się w przyjemną rozmowę z innymi Klanowiczami, pójść na spacer, polowanie, czy po porstu pożartować, choć nie zawsze jej to wychodzi.
Nie zmieniła się ani trochę jeśli chodzi o futro - nadal lśni bielą, wyrwaną łagodnie przez barwę rudą i czarną, dzięki czemu nosi dumne miano trikolorki. Futerko jest zawsze wyczesane i zadbane, gładko przylegające do delikatnej sylwetki, która jest ani za chuda, ani za puszysta, być może lekko wydłużoną przez nagły wzrost organizmu. Mimo tego wzrostu wydaje się bardzo delikatna, jakby nadal miała sześć księżyców, a nie osiem, czy dziesięć - niewielkie rozmiary nadrabia jednak spojrzeniem żółto-złotych oczu, które na większość kotów spoglądają z góry. Nosek i poduszeczki pozostały różowe i bez skaz, a ogon wydłużył się na tyle by zgrabnie owijać łapy za każdym razem gdy siada.
Nie zmieniła się zbytnio - nadal jest perfekcyjna i nadal porządkuje otoczenie i nadal patrzy na większość z góry i oceniająco. Zmieniło się tylko to, że ma wiele ukrytego ciepła do rodziny - "wybacza" im małe niedociągnięcia i pomaga jak tylko może według siebie najlepiej. Również tylko rodzina widzi jej większe emocje - a to lekki śmiech, a to czułość i potrzebę bycia z nimi. Dla innych kotów jest raczej chłodna, oceniająca i oschła, chyba, że ktoś wypadnie pozytywnie - wtedy przyjmuje tego kogoś do kategorii "prawie rodzina" i zachowuje się bardziej opiekuńczo, choć nadal nie swobodnie. Sama jednak dobrze wie jak bardzo potrzebuje innych kotów. Z kolei publiczne wydarzenia dzieciństwa, czyli zmiana przywódcy i zstąpienie Gwiezdnej, sprawiły, że wyższe rangi są dla niej tylko słowami, skoro tak łatwo można zmienić koty je posiadające, tymbardziej, że koty te nie są idealne. Za to jest pewna tego, że Gwiezdni istnieją, choć ma wrażenie, że nie są wszechmocni i wszechwiedzący.
Kosowa Pieśń i Wrzosowa Łapa [KRz] i Mokra Łapa[W]
Dla Wrzos:
Trzmiel paczka 5
Fiołek paczka 1
Jakby coś nie było rude, to poproszę o pw, bo ja słabo widzę kolory ze spektrum żółci :/
Mistrz: było ich dużo, ale i choose lawendzia Płeć: Kocur Matka: Burzowy Pomruk Ojciec: Drżący Głos Partner: uciekł
Kocura napewno nie można nazwać drobnym - jego gęste, długie futerko sprawia, że wrażenie dużego, masywnego (w pozytywnym znaczeniu) kota jeszcze bardziej się powiększa. Gołąb jest zwierzem dużym - mimo wieku, dosyć łatwo pomylić go z pierwszym lepszym młodym wojownikiem. Samcowi jak najbardziej się to podoba, choć czasem jest to mylne, gdy jakiś starszyzna stwierdzi, że jako terminator (którym nie jest) powinien wyciągnąć im kleszcze, może stać się to całkiem kłopotliwe. Teoretycznie futerko Gołębia jest niebieskie, jednak gdy słońce będzie na nie padało pod odpowiednim kontem, wygląda niczym szylkret. Kiedyś błękitne, teraz już żółtawe oczka posiadają charakterystyczny błysk, za którym kocurek kryje swoje emocje. Możnaby powiedzieć, że posiada dwie wersje siebie - niebieski, wiecznie obrażony kociak oraz młody wojownik, wiecznie uśmiechnięty szylkret.
Pierwszy związek młodzika i sytuacja z Brzask zmieniła w życiu gołąbka więcej, niż można by sobie wyobrażać. Wojownik zdawał się nabywać początkującą paranoję, przez co chciał ograniczać kontakt z innymi kotami do minimum, zmieniając przez to cały swój światopogląd na "wszyscy coś do mnie mają i chcą mnie zabić w nocy". Jednak jego troskliwość dalej daje o sobie znaki - bo przecież jest w stanie zrobić wszystko dla tych, których coś dla niego znaczą. Przedłużenie treningu także wpłynęło na niego źle, a umysł ubzdurał sobie, że to tylko i wyłącznie przez chęć zemsty ze strony Chłodnego Oddechu i Wilczego Pomruku. Nie wymyślił jeszcze za co, ale wymyślił po co. Mimo różnicy wieku, dalej jest mocno nieufny i spokojny, a jego wybuchy agresji są niekontrolowane, jednakże pojawiają się dosyć rzadko. Bez problemu można powiedzieć o nim, że jest niezrównoważony.
Szyszka (KC)
Od Łaciatego Futerka, paczka 13
You'llbeback,soon you'llsee, You'llrememberyou belong to me You'llbe back,timewilltell You'llrememberthat Iserved you well
Oceansrise,empiresfall Wehave seen eachother through it all And whenpush, comestoshove Iwillkillyourfriendsandfamily
Mistrz: było ich dużo, ale i choose lawendzia Płeć: Kocur Matka: Burzowy Pomruk Ojciec: Drżący Głos Partner: uciekł
Kocura napewno nie można nazwać drobnym - jego gęste, długie futerko sprawia, że wrażenie dużego, masywnego (w pozytywnym znaczeniu) kota jeszcze bardziej się powiększa. Gołąb jest zwierzem dużym - mimo wieku, dosyć łatwo pomylić go z pierwszym lepszym młodym wojownikiem. Samcowi jak najbardziej się to podoba, choć czasem jest to mylne, gdy jakiś starszyzna stwierdzi, że jako terminator (którym nie jest) powinien wyciągnąć im kleszcze, może stać się to całkiem kłopotliwe. Teoretycznie futerko Gołębia jest niebieskie, jednak gdy słońce będzie na nie padało pod odpowiednim kontem, wygląda niczym szylkret. Kiedyś błękitne, teraz już żółtawe oczka posiadają charakterystyczny błysk, za którym kocurek kryje swoje emocje. Możnaby powiedzieć, że posiada dwie wersje siebie - niebieski, wiecznie obrażony kociak oraz młody wojownik, wiecznie uśmiechnięty szylkret.
Pierwszy związek młodzika i sytuacja z Brzask zmieniła w życiu gołąbka więcej, niż można by sobie wyobrażać. Wojownik zdawał się nabywać początkującą paranoję, przez co chciał ograniczać kontakt z innymi kotami do minimum, zmieniając przez to cały swój światopogląd na "wszyscy coś do mnie mają i chcą mnie zabić w nocy". Jednak jego troskliwość dalej daje o sobie znaki - bo przecież jest w stanie zrobić wszystko dla tych, których coś dla niego znaczą. Przedłużenie treningu także wpłynęło na niego źle, a umysł ubzdurał sobie, że to tylko i wyłącznie przez chęć zemsty ze strony Chłodnego Oddechu i Wilczego Pomruku. Nie wymyślił jeszcze za co, ale wymyślił po co. Mimo różnicy wieku, dalej jest mocno nieufny i spokojny, a jego wybuchy agresji są niekontrolowane, jednakże pojawiają się dosyć rzadko. Bez problemu można powiedzieć o nim, że jest niezrównoważony.
Szyszka (KC)
Fiołek, paczka 6
Ważkowa Sadzawka, paczka czwarta
paczka 1, Wilcza Łapa
Górska Łapa, paczka 2
też Górska Łapa, też paczka 2
You'llbeback,soon you'llsee, You'llrememberyou belong to me You'llbe back,timewilltell You'llrememberthat Iserved you well
Oceansrise,empiresfall Wehave seen eachother through it all And whenpush, comestoshove Iwillkillyourfriendsandfamily
Księżyce: 100 Płeć: kocur Matka: Mysi Krok Ojciec: Bukowa Kora
Na pierwszy rzut oka, nic wyróżniającego. Zwykły niebieski kot z krótkim futerkiem. Potok nie jest dużych rozmiarów, wręcz przeciwnie… Jest dość niskim, zgrabnym kocurkiem. Jego kły są nieco przerośnięte. Uwagę przyciągają nie tylko jego zimne, błękitne oczy ale również trzy widoczne blizny – Największa biegnie przez kark i lewy bark, dwie mniejsze znajdują się obok jego prawego oka.
Cechują go szpiczaste uszy, ciemny nos i długi ogon.
Najmniejsze z kociąt Fiołkowego Świtu i Malinowej Gwiazdy. W klanie pod względem wzrostu wygląda jednak w miarę przeciętnie. Pijawka jest również drobna, ale na pewno nie wygląda jak chucherko! Jej ciało pokrywa śnieżnobiałe, długie futerko, a na uszach znajdują się niewielkie pędzelki. Mordkę kotki zdobią również złote oczka.
Pijawka pod względem charakteru, praktycznie w ogóle się nie zmieniła. No... może trochę. Odkąd została porwana przez dwunożnych, jest jeszcze bardziej strachliwa, niż była w lesie. Praktycznie w ogóle nie opuszcza miejsca przy szybkie okna lub pod łóżkiem młodego dwunoga. Boi się praktycznie wszystkiego, co jest głośne lub jej praktycznie nieznane... Chociaż dosyć długo żyła u ludzi to nie przyzwyczaiła się do wielu ich rzeczy... Na szczęście wreszcie wróciła na znane tereny, gdzie mimo wszystko, czuję się bezpiecznej...
Zamarznięta posiada długie, gęste i białe futro. Koteczka jest mniejsza od innych kotów w jej wieku. Pomarańczowe duże i nieco skośne oczy wwiercają się zazwyczaj w rozmówce.
Ciekawski uparciuch patrzący na świat w różowych okularach. Psoci, knoci i łomoci, ale tylko jak się nudzi. Łagodna i cierpliwa, chyba że ktoś tą cierpliwość nadwyręży.
Chód ma zawsze stonowany, elegancki. Nigdy mu się nie śpieszy, dumnie kroczy przed siebie, z wysoko podniesioną głową. Można odnieść wrażenie, że nie kroczy, a płynie w powietrzu. Po ojcu odziedziczył piękne ciemnobrązowe włosie, które lekko wpada w heban. Z niewiadomych przyczyn staje się kredowe na żuchwie, podbródku oraz bokobrodach. Mleczną biel da się również zauważyć na klatce piersiowej, brzuchu, palcach przednich łap tudzież tylnich, aż do stawów skokowych. W słońcu skrzy się oślepiająco, a mimo to nadal przyciąga wzrok. Mimo, iż rodziciele posiadają złote ślepia, Żołądź przejął po którymś pradziadku niebieską tęczówkę.
Niedoświadczony obserwator uzna go za wyjątkowego zgorzknialca, który jest wiecznie niezadowolony ze swojego żywota, zniechęcony do wszystkiego i wszystkich. I poniekąd jego słowa posiadałyby trochę racji - na pierwszy rzut oka kot to nad wyraz tajemniczy osobnik zgrywający niemowę, a jak już doda komentarz do pewnej dyskusji, najpewniej jest to bezpośredni cynizm rzucony bez ogródek. Sam uważa jednak, że jest wybitnym słuchaczem i nie ględzi bez potrzeby, jako iż wtedy gdy milczy dowiaduje się wielu ciekawych informacji na dany temat. Wypowiadane sarkazmy wynikają najczęściej z głupoty rozmówcy bądź i też najzwyklejszej irytacji nim. Poza tym, charakteryzuje się niezwykłą przebiegłością - z daleka rozpozna, czy ktoś łże, nie da się wykorzystać, acz sam umie wyeksploatować jakąś sytuację dla swoich korzyści pod zmyślnymi argumentami. Mimo wszystkich wymienionych wyżej negatywnych cech, Żołądź ma też dobrą stronę. Kocha naturę i pod każdym względem ją respektuje - nie uszkodzi flory, gdy nie chce stworzyć z niej maści, nie upoluje młodego bezbronnego zwierzęcia, a zajmie się tym starym lub schorowanym, by nie egzystował cierpiąc.
Księżycowa Łapa, paczka 1
Fiołkowy Świt, paczka 4
Jastrzębi Szpon, paczka 1
Górska Łapa, paczka 1
tell me .h o w.is itfeelsittingup there f e e l i n g.so highbut toofar away.t o.hold me you knowi'm the one.w h o.put you up.t h e r e name in the sky,.d o e s.it ever get.l o n e l y? thinking you could.l i v e.without me
Największy z miotu, niemal czarny kocurek, u którego jedynie pysk, boki, brzuch oraz ogon zdobią brunatne, momentami piaskowe znaczenia. Tam, gdzie brązu mogło być więcej, jego włosie okrywa śnieżna biel. Przechodzi ona przez cały brzuch, szyje, zahaczając o łapy i nie zatrzymując się na głowie, bowiem przedziela jego pysk na dwie, bure połowy. Jego sierść jest długa, szczególnie na szyi, gdzie tworzy biały kołnierz, który wydaje się powiększać dużego kocurka. Tam, gdzie futro nie jest czarne bądź mleczne, jest przepasane przez tygrysie pręgi. Wbrew obecności kocięcego tłuszczyku, może poszczycić się masywną i postawną sylwetką. Głowa burasa jest okrągła, a duży pysk mocno do niej przylega, w towarzystwie głebokich, emeraldowych oczu. Jego łeb jest zawsze wysoko uniesiony, a ogon płoży się za nim, zachowując malutką odległość od ziemi, by nie ubrudzić czystego i ułożonego futra.
Zamieć z pewnością jest podręcznikowym przykładem kota stawiającego Klan na pierwszym miejscu. Z wręcz śmieszną dla kociaka powagą uwielbia słuchać Wojowników i Starszyzny, opowiadających o przeszłych czasach Klanu, oczywiście największą uwagę poświęcając bitwom. Ukrycie nie może się doczekać zostania terminatorem, a później Wojownikiem, by móc bronić Klanu i... oczywiście skopać zady wrogom, czyli osobnikom spoza jego stada. Zapewne nie raz posuszy mamie głowe o to by powiedziała mu co nieco o dawnych losach Rzeczniaków, którzy w jego oczach są o wiele lepsi od tych wszystkich Wojowników z Klanu Cienia, Gromu czy Wichru. Jego następną cechą jest upartość i stanie przy swoim za wszelką cenę. Może i jest małomówny, ale umie wtrącić swoje trzy słowa do każdej dyskusji, wyrażając swoje zdanie bez skrupółów, z przesadną szczerością. Nie rozwodzi się nad zdrowiem i obroną pojedyńczej jednostki, oczywiście poza swoją rodziną, która jest dla niego ważna. Ambicja kocurka będzie coraz to większa z każdym księżycem, jego planem jest zostanie najlepszym Wojownikiem, a może i kimś więcej? Kto wie.
Chociaż wydaje się poważny, nawet za bardzo jak na swój wiek, to lubi się pobawić z innymi, szczególnie ze swoim rodzeństwem. Do gustu przypadły mu "udawane" bijatyki i udawanie przywódców.
Górska Rosa [KC] Poranna Łapa [KW]
Jeśli nie zajęte, Zajunc paczka 7 :'D
będę edytować jak jeszcze coś znajdę dzisiaj
dla brzask, również zajunc, paczka 11
Mistrz: Jaskółczy Śpiew Płeć: kotka Matka: Jaskółczy Śpiew Partner: słodka jak agrest, cierpka jak bez
Te czasy gdy Pustułka była malutką minęły. Stała się wielką, umięśnioną kocią, o średniej wielkości szaro niebieskich oczach o kształcie migdałów. Jest wysoka, ma krępa łapy. Cały efekt masywności dopełnia kupa jedwabistego, bardzo długiego futra, które otula jej ciało. Owa sierść ma rudoczarny kolor, który dopełnia sporej wielkości biały pysk.
Towarzysz do browara
Źródlana Łapa [KC] Modliszka [KW] Ryk [KG]
Paczka 4, dla Pustułki
»Dziejesięzem n ącośbardzop i ę k n e g o«
≡
Śnimisięzamieć
Posiada harmonijną budowę, średni wzrost i szczupłą sylwetkę z dobrze rozwiniętą tkanką mięśniową. To wszystko pokrywa gęste, długie futro mieniące się w barwach czarnej i rudej tygrysio pręgowanej. Na mordce samotniczki dwie barwy się równoważą - lewa strona pokryta czernią, zaś prawa rudością. Na scene wkracza jednak trzeci kolor - biel, która ujawnia się pod postacią kreski na brodzie Pustułki oraz jako większa plama na jej szyi. Centralnym obiektem na mordce szylkretki są dwa, okrągłe, świdrujące oczy - prawe złotobursztynowe, natomiast lewe niebieskie. Pod ślepiami znajduje się różowo-czarny nos otoczony białymi, lekko powyginanymi wąsami. Jedna z blizn znajduję się na lewej tylnej stopie, zaraz pod piętą - ślad po ugryzieniu; kolejna blizna to niewielkie rozerwanie prawej małżowiny usznej; trzecia z blizn to ślad po pazurze na grzbiecie nosa; ostatnia, najbardziej widoczna z blizn to szrama przecinająca lewe oko i pod nim zmieniająca się w dwie, lekko wykrzywione.
Księżyce: 100 Płeć: kocur Matka: Mysi Krok Ojciec: Bukowa Kora
Na pierwszy rzut oka, nic wyróżniającego. Zwykły niebieski kot z krótkim futerkiem. Potok nie jest dużych rozmiarów, wręcz przeciwnie… Jest dość niskim, zgrabnym kocurkiem. Jego kły są nieco przerośnięte. Uwagę przyciągają nie tylko jego zimne, błękitne oczy ale również trzy widoczne blizny – Największa biegnie przez kark i lewy bark, dwie mniejsze znajdują się obok jego prawego oka.
Cechują go szpiczaste uszy, ciemny nos i długi ogon.
Biała, krótkowłosa sierść kotki jest zawsze zadbana i czyściutka, jednak oczywiście nie jest to największym priorytetem, gdyż podczas treningu, kiedy trochę się ubrudzi uważa to za zupełnie normalne. Wzrostem wciąż jest nieco wyższa od przeciętnego kota w jej wieku. Jej prawe oko jest barwy zielonej, zaś lewe niebieskiej. Ma pysk normalnej długości i różowy nosek oraz posiada długi, puszysty ogon. Jest nadal smukła, jednak nabrała trochę mięśni i jest trochę silniejsza. Idzie zwykle pewnym siebie krokiem, nie kryjąc się dłużej po kątach, lecz będąc dumną z tego kim jest.
Jaśmin już nie jest ta nieśmiałą, małą koteczką, którą była do tej pory. Od kiedy wyszła z lecznicy i nawiązała ponowny kontakt z innymi kotami, stała się odważniejsza i bardziej otwarta. Poza tym jej ciekawość świata oraz wesoła i pogodna strona wzięły nad nią górę, przez co można ją ujrzeć często uśmiechniętą. Oczywiście nie brak jej też chęci do dowcipów, kiedy tylko nadarzy się okazja. Stała się też odrobinę bardziej rozgadana. Jest bardzo zaciekawiona wszystkim co się dzieje wokół niej, szczególnie chce skupić swoją uwagę na treningu, aby nauczyć się wszystkiego co niezbędne do zostania wojownikiem. Wprost uwielbia spędzać czas z rodziną i zawsze znajdzie dla nich czas. Dla swoich bliskich byłaby w stanie zrobić wszystko i będzie zawsze im pomagać, kiedy to będzie potrzebne.
Korzenny [KG]
Fiołkowy Świt paczka 6
Wiewiórczy Ogon paczka I
Różany Kwiat paczka III
Mysia Łapa. paczka I