Ciało tej młodej kotki pokryte jest miękkim, kręconym futerkiem o jednolicie białej barwie. Charakterystyczna struktura sierści wyróżnia ją nie tylko spośród dachowców, ale również kotów innych ras. Jest delikatnej, wręcz wiotkiej budowy. Możliwe, że w ciągu najbliższych księżyców jej sylwetka nieco się rozbuduje, jednak nigdy nie będzie ani wysoką, ani mocno zbudowaną kotką. Drobny pyszczek zdobią bursztynowe oczy, a uroku dodaje różowy nosek. Na uszach, w miejscach, gdzie sierść kotki jest mniej gęsta można dostrzec prześwity różowej skóry. U Lady nawet wibrysy nie są proste jak u większości kotów, lecz powyginane na wszystkie strony. Na jej szyi zwykle znajduje się wąska, różowa obróżka ozdobiona srebrnymi cekinami, do której przyczepiona jest niewielka adresówka - różowe serduszko.
Jest raczej spokojną kotką, która lubi spędzać czas ze swoją rodziną, czyścić futerko i plotkować. Tego ostatniego nieco brakuje jej w domu, gdzie głównym towarzystwem są dwunogi - dlatego tak często wychodzi na ogród. Jest rozpieszczona - nie lubi się przemęczać i niepotrzebnie wysilać - zdecydowanie woli poświęcać czas na przyjemności. Uwielbia wszystko, co jest delikatne, mięciutkie i ładnie pachnące.
Ognik, Grad, Bagni, Niski
Owieczki Lady
x
Lady x Cassanova
36k / ok. 70k
Lady to rodowodowa kotka rasy La Perm, której właściciele postanowili spróbować swoich sił w hodowli kotów. Z tego powodu biała kotka brała udział w wystawach, gdzie jej uroda została doceniona przez sędziów. Potem sprawdzono dokładnie jej zdrowie i zyskała uprawnienia, aby zostać kotką hodowlaną. Właściciele Lady wybrali na ojca miotu jednego z najdoskonalszych kocurów, sprawdzonego reproduktora, do którego przyjechali na krycie. Wszystko udało się dobrze.
No cóż, przynajmniej z ich perspektywy…
Lady wyobrażała sobie to wszystko inaczej. Marzyła o romantycznej miłości, albo przynajmniej o ciekawym spotkaniu z atrakcyjnym kocurem. Jej ,,partner” może i fizycznie prezentował się znakomicie, ale poza tym mocno ją rozczarował. Ich spotkanie trwało krótko, kocur był małomówny i przez całe spotkanie – na które tak długo czekała! - wymienili może parę słów. Potem starszy kot zrobił co trzeba nie za bardzo przejmując się tym, jak się czuje matka jego przyszłych kociąt. W końcu co za różnica? Nie musi zabiegać o jej względy. Za tydzień pewnie i tak przyjedzie kolejna taka.
Kotka pozostała więc sama ze swoim rozczarowaniem. Mimo wszystko nie może się doczekać narodzin swoich dzieci – mając jednak nadzieję, że okażą się lepsze od ich ojca.
Poszukuję graczy na 2-3 kociaki. Proszę o przemyślane zgłoszenia – należy pamiętać, że w przypadku pieszczochów fabuła jest dużo mniej rozbudowana niż w klanach. Istnieje możliwość, że jeden z kociaków zamieszka na stałe z Lady, jeśli kogoś interesowałaby taka opcja. Jeśli nie zgłoszą się chętni – kociaki albo się nie urodzą (poronienie) albo trafią do nowych domów bez późniejszych kontaktów z matką.
Możliwe umaszczenia: czarne, niebieskie, czekoladowe, liliowe i białe. Możliwe białe znaczenia. Oczywiście wszystkie rasy la perm.
Jeśli chodzi o imiona to mam tylko jedno zastrzeżenie – wszystkie powinny zaczynać się na tą samą literę, aby imitować miot w hodowli. Jako, że to pieszczoszki a hodowcy często mają wielką fantazję, to mogą być naprawdę dowolne imiona.
Lista chętnych:
Nie obowiązuje zasada „kto pierwszy ten lepszy”. Póki co zbieram chętnych a potem wybiorę, kto dostanie się do miotu (jeśli będzie więcej chętnych niż miejsc).
In all of the world so far
i am the greatest, g r e a t e s t, star!
Mistrz: Motyli Lot Płeć: kotka Matka: Żmijowy Ogon [*] Ojciec: Motyli Lot [?] (Łabędź/Zachodząca Łapa[*]) Partner: - Trwałe urazy: podłużna blizna na boku i szyi oraz przycięte, nadszarpane lewe ucho
Mistrz: Motyli Lot Płeć: kotka Matka: Żmijowy Ogon [*] Ojciec: Motyli Lot [?] (Łabędź/Zachodząca Łapa[*]) Partner: - Trwałe urazy: podłużna blizna na boku i szyi oraz przycięte, nadszarpane lewe ucho
Brązowooka kocica o trochę wyższym niż średnim wzroście, czarno-rudym futrze z tygrysimi pręgami przecinającymi te drugie, z podłużną blizną na boku i szyi oraz przyciętym i nadszarpanym lewym uchem.
Kocica jest przez większość czasu dość spokojna, opanowana, czasami zdarzało się jej podejmować impulsywne decyzje, ale zwykle ma dobrze przemyślany plan w głowie. Czego jednak nie można o niej powiedzieć, to to, że jest najwięszą optymistką. Czasem tak, pewnie, ale w ostatnim czasie tylko się zamartwiała złymi wersjami wydarzeń, jakie mogłyby się wydarzyć, gdyby chciała wrócić do Klanu po tak długiej nieobecności. Może powiedzieć, że została porwana, ale czy ktokolwiek jej w to uwierzy, czy może uzna to za wymówkę? Mimo że tak nie jest, często zwala na siebie winę, wtedy gdy jej rodzina powoli znikała, a teraz gdy została porwana przez Dwunogów. Jest jednakże dość cierpliwa, czeka na najlepszy moment zamiast biec na oślep, woli być czegoś pewna niż potem popełnić błąd. Ma swoje przekonania i jeśli ktoś ją o coś osądza, to będzie się bronić kłami i pazurami, by tylko pokazać, że mówi prawdę. Co tak na prawdę niezbyt się sprawdza...
Wydmowy Wiatr [KR], Aura [Nś]
CHCIAŁABYM
Ale *zerk zerk* posty i ponad(?) dwa miesiące trzeba by było czekać, gdybyś się wgl zgodzić miałaś
boję się tej melodii że przyniesie cię znowu kiedy już pamięć zapomni to co we mnie jest tobą
boję się tej melodii że zmąci tą ciszę która mi kiedyś pozwoli xxxxxxxxxxxxxxxxxxnareszcie xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxnie słyszeć
Mistrz: Wężowooki Płeć: kocur Matka: Zorza* Ojciec: Romantyk* Partner: Światła zgasły, nie ocalisz mnie.
Rudy kocur z białym o atletycznej budowie i zielono-żółtych oczach.
(szczegółowy w KP)
Spokojny, cierpliwy, rozważny, oszczędny w słowach kocur.
(szczegółowy w KP)
Paź (Rzeka), Zwinna (Samotnicy), pełna lista na dc "lista użytkowników"
Jak dla mnie ciekawa okazja :D
Kociaczki mogą też być białe jak mi się wydaje...?
Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce? W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
Może się spotkamy nakońcu świata? Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać. Może spadającodnajdziemy chwilę szczęścia? Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
@_@ tego jeszcze nie było.
Umaszczeń raczej będzie sporo więcej, no, chyba, że Lady faktycznie ma pod bielą czekoladę, bo jednak mieć czekoladę a nosić gen czekolady to co innego. a ten kocur zdecydowanie nie jest imo liliowy, raczej dymny z bielą ale co ja się znam
Mistrz: Nietoperze znów mają Skrzydła [*] | Śliski Brzeg Płeć: kotka Matka: Świerki znowu obrosły Igłami... Ojciec: Wypłowiała każda Łata na Skórze. Partner: Zatrzepotała Skrzydłami i odleciała.
Mistrz: Nietoperze znów mają Skrzydła [*] | Śliski Brzeg Płeć: kotka Matka: Świerki znowu obrosły Igłami... Ojciec: Wypłowiała każda Łata na Skórze. Partner: Zatrzepotała Skrzydłami i odleciała.
Była to niewysoka, chuda kotka, której brak wysokiego wzrostu rekompensowała długość ciała, naturalnie przystosowująca ją do biegu, oraz długi ogon...chwila, moment. To ostatnie nie opisuje najlepiej wymiarów tej części ciała u tej wojowniczki. Ogon Grzyb był nieprawdopodobnie, szokująco wręcz długi. Jak i reszta ciała, porośnięty był czarnym, krótkim futerkiem pozbawionym jakichkolwiek białych znaczeń. Natura wyposażyła ją w złote, bystre oczy, w których od niedawna błyszczy uśmiech przez łzy. Jej nawykiem było trzymanie zwieńczonych frędzelkami uszu postawionych. Szyję szpeciła sporych rozmiarów blizna - ślad po oderwanej przez lisa skórze. Jako Gwiezdny powróciła do wieku kocięcego: znowu jest maleńkim kociakiem o ledwo wybarwionych ślepkach.
Z zewnątrz nadal jest tą samą cichą i oddaną wojowniczką, jednak jeśli bliżej się ją pozna, otrzyma się portret kotki o ogromnym sercu równie złotym co jej oczy. Sercu, które jest złamane. Grzybowa Polana już dawno przyjęła rolę pokornej obserwatorki otaczającej ją rzeczywistości - teraz zarzuciła jednak korygowanie wad i czynienie życia znośnym. Pozwala życiu płynąć obok siebie, pozostawiając sprawy własnemu biegowi. Nie, żeby wierzyła, że któregoś dnia znowu wszystko będzie dobrze - po prostu konfrontacja ze światem realnym jest dla niej zbyt bolesna. Wręcz bije z niej zmęczenie wszystkim, co ją otacza. W dalszym ciągu można przyjść do niej po pomoc, wtulenie się w czarne futerko czy po prostu by pogadać na jakikolwiek temat - jednak Grzyb, co widać na pierwszy rzut oka, sama potrzebuje terapii.
Jaskółczy Śpiew [MGBG], Jeziorna Mgła [nkt]
I want to
Ale chyba niezbyt mogę, ostatnio mam mało czasu na pisanie. Ok, jeszcze nie wiem, jak będzie, nie traćmy nadziei :)
Propozycja ode mnie: może niech imiona zaczynają się na ,,nie"? Nieśmiertelność, Niemoc...
Wysoka, kształtna, buro-ruda z białymi znaczeniami kotka o limonkowych ślepiach.
[KP]
Co do jej charakteru, nadal jest ''troszeczkę'' leniwa, jeśli ma skądś ruszyć swój królewski zadek, to tylko dla swoich potrzeb, ewentualnie po długich namowach matki. Pamiętacie jak Drobny Ptak tak się obawiała, że jej córeczka nie poradzi sobie i zostanie sama? Hah, dobre żarty. Na wszystkich patrzy z wyższością odkąd usłyszała, że w jej żyłach płynie krew dwóch Gwiazd klanu Cienia, ale to jeszcze nie koniec. Uważa, że wszystko jej się należy ''To co twoje to moje, a co moje to moje''. Pewnie już się spostrzegliście, że za dużo bliskich znajomych to ona nie ma. Jeśli ma już do kogoś podejść, to tylko do rodzeństwa. Rzadko rozpoczyna rozmowę z nieznajomymi, przecież oni nie są godni jej uwagi, prawda? Po co ma sobie zawracać głowę innymi kotami. Takie zachowania jak uprzejmość i wdzięczność są u niej ogromną rzadkością. Jak to ona uważa, nie jest jej to do szczęścia potrzebne. Miłe gesty kieruje tylko do rodziny, niezbyt często, lecz liczą się chęci, mam rację?
Pliszkowa Łapa[KG]
Grzybowa Łapa napisałxI want to
Ale chyba niezbyt mogę, ostatnio mam mało czasu na pisanie. Ok, jeszcze nie wiem, jak będzie, nie traćmy nadziei :)
Propozycja ode mnie: może niech imiona zaczynają się na ,,nie"? Nieśmiertelność, Niemoc...
Wątpię w to, że jakiś człowiek nazwałby tak swojego kota.
I'm on the highway to hell
on the highway to hell
highway to hell
I'm on the highway to hell
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Grzybowa Łapa napisałxI want to
Ale chyba niezbyt mogę, ostatnio mam mało czasu na pisanie. Ok, jeszcze nie wiem, jak będzie, nie traćmy nadziei :)
Propozycja ode mnie: może niech imiona zaczynają się na ,,nie"? Nieśmiertelność, Niemoc...
Wątpię w to, że jakiś człowiek nazwałby tak swojego kota.
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Mistrz: Korzenny Pył Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: Malinowy Nos Trwałe urazy: całkowicie zamglone oczy; cztery rozcięcia na pysku; duża, stara blizna na grzbiecie i lewej pięcie
Bardzo wysoki, atletycznie zbudowany kocur o długich łapach. Krótkowłosy, rudy, klasycznie pręgowany, z białymi znaczeniami na pysku, szyi i przednich łapach. Siwe włosy zaczynają oprószać jego pysk i grzbiet. Duże, zielone oczy coraz wyraźniej pokrywa mgła. Najbardziej widoczne blizny: rozcięcia na nosie, duża blizna na lewej pięcie i grzbiecie.
i Wich ma rację. ojciec jest niebieski, a skoro Lady jest pod bielą czekoladowa, to kocięta mogą być czarne, niebieskie, czekoladowe, liliowe i białe.
قالوا:تموتبهاحبـاًً؟قلـت:ألاآذكروهاعلـىقبـريلتحيينـي they asked:"do youloveher todeath?"
I said "speakof herover my graveand
watchhow shebringsme backtol i f e"
Ciało tej młodej kotki pokryte jest miękkim, kręconym futerkiem o jednolicie białej barwie. Charakterystyczna struktura sierści wyróżnia ją nie tylko spośród dachowców, ale również kotów innych ras. Jest delikatnej, wręcz wiotkiej budowy. Możliwe, że w ciągu najbliższych księżyców jej sylwetka nieco się rozbuduje, jednak nigdy nie będzie ani wysoką, ani mocno zbudowaną kotką. Drobny pyszczek zdobią bursztynowe oczy, a uroku dodaje różowy nosek. Na uszach, w miejscach, gdzie sierść kotki jest mniej gęsta można dostrzec prześwity różowej skóry. U Lady nawet wibrysy nie są proste jak u większości kotów, lecz powyginane na wszystkie strony. Na jej szyi zwykle znajduje się wąska, różowa obróżka ozdobiona srebrnymi cekinami, do której przyczepiona jest niewielka adresówka - różowe serduszko.
Jest raczej spokojną kotką, która lubi spędzać czas ze swoją rodziną, czyścić futerko i plotkować. Tego ostatniego nieco brakuje jej w domu, gdzie głównym towarzystwem są dwunogi - dlatego tak często wychodzi na ogród. Jest rozpieszczona - nie lubi się przemęczać i niepotrzebnie wysilać - zdecydowanie woli poświęcać czas na przyjemności. Uwielbia wszystko, co jest delikatne, mięciutkie i ładnie pachnące.
Ognik, Grad, Bagni, Niski
Dzięki za sprostowanie, zaraz poprawię.
Ogółem czekam około miesiąca na chętnych. Jeśli jest szansa, że dostaniecie wtedy zgodę na multi to zapraszam :)
In all of the world so far
i am the greatest, g r e a t e s t, star!
Mistrz: Krzykliwa Mewa Płeć: kotka Matka: Stokrotkowa Łąka Ojciec: Północny Podmuch Partner: był jeden.
Plusk, jak na kotkę wygląda dobrze, ma zdrową, zgrabną sylwetkę i krótką, gładką sierść. Długie łapy są u niej kształtne i zakończone białymi skarpetkami, co z pewnością nie odbiera jej urody. Na biało zabarwioną ma także końcówkę cienkiego ogona, który również nie należy od krótkich. W zasadzie bure łaty rozkładają jej się niemal identycznie, jak u matki, różnią się jedynie kolorem, który dostała po ojcu. Plusk ma białą pierś, brzuch, część mordki i wspomniane już stopy i końcówkę ogona.
Na stosunkowo mocnych barkach opiera jej się głowa, na którą warto zwrócić uwagę. Kotka ma ładną, drobną mordkę z delikatnie zadartym ciemnoróżowym noskiem. Jej oczy są jasnozielone, nieduże, delikatnie skośne.
Trudno się nie zmienić, kiedy w życiu pod nogi rzucono nam tak wiele kłód. Dlatego Plusk, która zapowiadała się na niepozorną, łagodną koteczkę przeszła ogromną przemianę na przestrzeni tych wszystkich księżyców, które minęły od jej mianowania na terminatora.
Życie odebrało jej nieśmiałość i wrażliwość, zastępując je rozsądkiem, pewnością siebie i realizmem.
W jej umyśle panuje ład i jasny podział na dobro i zło. Ważne są dla niej szczerość, godność i poświęcenie.
Kotka żyje w świecie jasnych, konkretnych faktów, co oznacza że nawet w obliczu przeciwieństw trzyma się swoich zasad i niczym niezmąconej wizji tego co jest i co nie jest możliwe.
Ma swoje własne spojrzenie na władzę, którą według niej powinno się stanowić za pomocą własnego przykładu, będąc przy tym uczciwym i konsekwentnym, odrzucając lenistwo i oszustwo.
Jest wielką realistką, znającą dobrze swoje słabe i mocne strony. Godzi się z rzeczywistością i dzielnie stawia jej czoło.
Mistrz: puszczykowy ogon uvu Płeć: kotka Matka: Olchowy Listek [NPC] Ojciec: Szczurzy Ogon [NPC] Partner: a co to XDD
Czarna jak smoła kotka. Zdobi ją para zielono-żółtych oczu. Na lewym policzku posiada bardzo wąskie, niewidoczne gołym okiem zadrapania, a na barku rozciętą skórę. Lekko wychudzona, z szeroko rozstawionymi nogami.
Może zdjęcia nienajlepsze, ale cóż. A ten pierwszy to szczerze nie wiem jaki jest, bo nie orientuje się we płowych, liliowych i innych takich rozjaśnieniach.
Koteczka niewielkich rozmiarów o bardzo szczupłej sylwetce. Futro pokrywające jej drobne ciało ciągle tej samej barwy - pręgowane, bure z fragmentami rudości. Od brody poprzez pierś i cały brzuch sierść jest idealnie biała, tak samo jak skarpetki na łapach i końcówka długiego, biczowatego ogona. Mysz ma nienaturalnie duże uszy, tym samym doskonały słuch. Trochę niżej znajdują się dwa przenikliwe, blado-zielone talary, Mysie ślepia, które drążą nowo poznane koty na wskroś. Jeszcze niżej umiejscowiony jest ciemnoróżowy nos, który jest wiecznie w ruchu. Wyraz Mysiej mordki jest zazwyczaj obojętny, nie okazujący żadnych uczuć, jednak nie raz można dostrzec lekki, najczęściej zuchwały uśmieszek.
Zmieniła się. Niegdyś obojętna na wszystko, interesująca się wyłącznie siostrami, można pomyśleć bezuczuciowa kicia. Wydoroślała. Nie jest już tą głupiutką koteczką której wszystko poza rodzeństwem wisi. Wymądrzała, stała się zdecydowanie bardziej uczuciowa, łatwiej wpada w gniew czy rozpacz. Co prawda stara się nie okazywać swoich uczuć w obecności Klanowiczów i sióstr, jednak gdy jest sama, wyrzuca z siebie wszystkie emocje - albo płaczem albo rozmową z którąś z Cór Gromu.Dla niektórych może być tępa, ale jest mądrzejsza niż się wydaje. Bystra, inteligentna, pomysłowa, trzeźwo myśli. Jest naprawdę inteligentna.Mówi mało, należy raczej do tych którzy nie lubią zbędnie strzępić sobie języka. Nie lubi też tłumów, woli przebywać sama, z własnym cieniem albo z którąś z sióstr, które, swoją drogą, są dla niej WSZYSTKIM. Za swoje kochane siostrzyczki jest w stanie bez wahania oddać życie, tak samo jak za Grom, któremu jest niezwykle oddana i lojalna.
Mistrz: puszczykowy ogon uvu Płeć: kotka Matka: Olchowy Listek [NPC] Ojciec: Szczurzy Ogon [NPC] Partner: a co to XDD
Czarna jak smoła kotka. Zdobi ją para zielono-żółtych oczu. Na lewym policzku posiada bardzo wąskie, niewidoczne gołym okiem zadrapania, a na barku rozciętą skórę. Lekko wychudzona, z szeroko rozstawionymi nogami.
Gdzie jesteś? Gdzie jest nasze miejsce? W tym świecie, który nie chce byśmy odnaleźli szczęście?
Może się spotkamy nakońcu świata? Skoczymy z jego krawędzi, nauczymy się latać. Może spadającodnajdziemy chwilę szczęścia? Bo szukając jej na Ziemi wciąż przypominałem ślepca.
Może i z charakteru nie jest czarujący, ale z wyglądu - jak najbardziej. No, może ma nieco smętną twarzyczkę, ale wyrósł na dużego, smukłego kocura. Zapowiadał się na kogoś tłustego i raczej grubego, ale księżyce spędzone jako samotnik dały się we znaki. Jego ciało pokrywa długie, srebrzyste futerko zdobione klasycznymi, czarnymi prążkami. Od pyska, przez szyję, pierś i brzuch, a kończąc na czubku ogona ciągnie się białe znaczenie. Ma również białe skarpetki na każdej z łap. Na końcu uszu ma raczej krótkie, czarne pędzelki. Jego oczy zaś w większości są jasno-brązowe, ale gdzieniegdzie znajdują się zielone "nitki". Jego nosek jest czerwony, z czarną otoczką.
Chrząszcz na pewno się zmienił. Uciekło z niego jakiekolwiek młodzieńcze szczęście czy motywacja - większość dnia spędza w swojej dziupli, głównie leżąc. Lisi Wrzask sprawiła, że kocur czasami wyjdzie i posiedzi w obozie dłużej niż kilka uderzeń serca, i chociaż zaczyna czuć się już coraz bardziej komfortowo wśród kotów, nadal mózg mówi mu...różne rzeczy. Że go nie lubią, że oceniają, że każdy śmiech to nabijanie się z niego. Szybko się stresuje i ma w sobie wiele emocji, które boi się okazywać w publice. A Chrząszczyk cały czas jest jak tykająca bomba i potrafi płaczem wybuchnąć w każdym momencie, dlatego tak unika wychodzenia z dziupli. Jest raczej miły i uległy, nie chce narażać się innym kotom, ale w środku często buzuje zirytowanie czy zazdrość. Ma niską samoocenę i uważa, że kompletnie nie nadaje się na kocura...albo w ogóle na wojownika. Nie jest samodzielny i do wszystkiego potrzebuje drugiej osoby, której często mu brakuje. Bardzo chciałby się zmienić, ale z natury jest leniwy i szybko się poddający - cóż, czas pokaże, czy wyjdzie kiedyś z tego żałosnego dołka.
<div class='chrzo'> <span class='tekst1'>s i t b a c k , r e l a x , e v e r y t h i n g a t t a c k s</span>
<span class='tekst2'>anxious, your heart rate is in a state</span> sunshine is too bright for your eyes
you lay wide awake 'cause sleep never came
<span class='tekst3'>there's a panic in you</span> there's a panic in myself
talkin' heads, inside our heads
and they try to bring me
<span class='tekst3'>DOWN</span>
</div>