Logo Artemidy
T'ening Szto'mowej Łapy
#1
Zastępczyni w dzień po ceremonii z samego rana zjawiła się przy wyjściu z obozu korzystając z faktu, że jeszcze się nie przenieśli i mając nadzieję, że uda jej się przerobić z nowymi terminatorami chociaż cokolwiek. Dzisiejszy dzień zaplanowała właśnie dla tych dwóch młodych kotek, gdyż Mroźna Łapa i Głogowa Łapa niemal kończyli już treningi i byli w trakcie przerabiania walki, przez co była w stanie wygospodarować trochę więcej czasu dla Sztormowej Łapy i Pręgowanej Łapy. Usiadła zatem na miejscu wyglądając niczym popielaty posążek i zamarła w bezruchu obserwując, jak wstaje słońce, i mając nadzieję, że jej uczennica się nie spóźni.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#2
Czarna córka Paprociowego Kwiatu była na łapach jeszcze przed świtem, chcąc się zaprezentować jak najlepiej przed zastępczynią. A tak naprawdę po prostu była nieco zestresowana pierwszym dniem treningu z bądź co bądź nieznanym jej kotem i nie mogła spać zbyt długo. Nie zmieniało to faktu, że się wyspała (powiedzmy) i miała mnóstwo sił na naukę ze starszą kocicą. Kiedy słońce zaczęło wychylać się za horyzont, czarna ruszyła na miejsce spotkania z zastępczynią. Futro miała w stanie bliskim perfekcji, ponieważ nie miała co robić w oczekiwaniu na świt. W każdym razie, była - a przynajmniej taką miała nadzieję - na czas.
- Dzień dobry - powiedziała dość nie za cicho, nie za głośno, posyłając przy tym popielatej nieśmiały uśmiech. Nie za bardzo wiedziała, jak powinna się zachowywać przy Czerwonym Maku, więc wolała być ostrożna na zapas, przynajmniej na początku ich relacji terminatorsko-mentorskiej. Tak żeby nie robić sobie niepotrzebnych problemów.
<table><td>[Obrazek: mi3eVhk.png]</td><td>. i'm.xxn o tx..xt h a tx..xo l d...
young,..butx..i'm..not.. that..bold
and i don't think the world is sold
i'm..just..doing..what..we're..told
</td></table>
LVL 2 95 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#3
Na szczęście nie musiała długo czekać,, gdyż jej nowa terminatorka zjawiła się punktualnie. gdy tylko zobaczyła idącą w jej stronę Sztormową Łapę, Czerwony Mak podniosła się z ziemi i przeciągnęła, zrzucając z siebie resztki snu. Była przyzwyczajona do wstawania o świcie, bowiem robiła to praktycznie codziennie by odwołać stróża zajętego nocnym czuwaniem przy wejściu, ustanowić nową wartę oraz oddelegować poranny patrol, który właśnie wychodził z obozu prowadzony przez Trawiastookiego. Jednak, mimo wszystko, przez te pierwsze kilka chwil po przebudzeniu zawsze na oczach pozostawała resztka senności.
- Dzień dob'y, Szto'mowa Łapo - przywitała terminatorkę, zadowolona z tego, że tym razem nie musi tłumaczyć szczylom jak mają się zwracać do kotów starszych i wyższych rangą, bo by tu chyba wyszła z siebie i stanęła obok - Jak zapewne wiesz, jestem Cze'wony Mak i jestem zastępczynią w Klanie 'zeki - przedstawiła się. Wolała postawić na takie rozwiązanie, gdyż nie miała wcześniej okazji zbyt dobrze poznać się miotem Paprociowego Kwiatu. Była dla nich zatem tylko obcym kotem który migał im od czasu do czasu w obozie albo który czasem zaglądał do kociarni zamienić parę słów z matkami.
- Dzisiaj zaczniemy od poznania g'anic naszego Klanu i 'ozmowy. Świetlikowa Gwiazda p'osił, by w mia'ę szybko nauczyć was walki, więc z'obimy to jeszcze p'zed polowaniem, najpewniej juz za kilka dni. Chodź - dała znać ogonem Sztormowej Łapie by poszła za nią, po czym wydreptała z obozu i skinęła głową Jaśniejącemu Pazurowi który kilka chwil temu zaczął swoją wartę koło wejścia. - Jak duzo wiesz na temat Gwiezdnego Klanu?
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#4
Czarna nie była przyzwyczajona do wstawania o świcie, co zapewne będzie się musiało zmienić w najbliższym czasie. Do ceremonii była przecież tylko kociakiem, który mógł przespać nawet cały dzień, jeśli się uparł. Do tej pory nie wstawała jakoś wcześnie, więc musiała się starać, aby nie zaspać na kolejne treningi. Czerwony Mak nie musiała jej na szczęść tłumaczyć czegoś takiego. Sztormowa Łapa wolała zachowywać się grzecznie i nie pozwalać na zbyt wiele, kiedy przychodziło do relacji ze starszymi kotami - po prostu wolała unikać kłopotów i nie robić sobie wśród starszych wrogów. Na słowa starszej kocicy skinęła lekko głową, a z jej pyszczka uciekła cichutkie "mhm" na znak, że wiedziała, kto był zastępcą w klanie. Akurat udało jej się poznać tak podstawowe informacje, jak to, kto jest na tych najważniejszych stołkach w klanie. Paprociowy Kwiat jej powiedziała, kiedy zapytała i tyle. Na przedstawienie planu dnia ponownie skinęła głową, nie chcąc kwestionować sensu pokazywania granic, skoro zaraz i tak się zmienią ze względu na przeprowadzkę. Lepiej trzymać język za zębami, póki nie wiedziała na co może sobie pozwolić w obecności kocicy, racja?
- Um, Gwiezdny Klan to zmarłe koty, które mieszkają na... - musiała się przez chwilę zastanowić, jak to nazwał jej nauczyciel. - Srebrzystej Skórce i żeby tam trafić trzeba przestrzegać Kodeksu Wojownika. - odpowiedziała dość cicho, jednak kocica nie powinna mieć szczególnych problemów z usłyszeniem, jeśli tylko zwracała uwagę na terminatorkę.
<table><td>[Obrazek: mi3eVhk.png]</td><td>. i'm.xxn o tx..xt h a tx..xo l d...
young,..butx..i'm..not.. that..bold
and i don't think the world is sold
i'm..just..doing..what..we're..told
</td></table>
LVL 2 95 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#5
Czerwony Mak zamierzała pokazać swoim uczniom granice tak czy siak. Jeszcze przez najpewniej kilka dni musieli tu mieszkać, i przez te kilka dni mogło się wydarzyć wiele rzeczy, łącznie z wpakowaniem się jakieś durnego terminatora w środek terytorium Klanu Cienia, bo może i bo nikt mu nie raczył powiedzieć, że nie wolno, i że, hej, ten zapach to właśnie zapach Klanu Cienia i tam nie można iść. Zastępczyni miała dosyć problemów na głowie by jeszcze użerać się z Wężową Gwiazdą po tym, jak sami wywalczyli środek zagajnika właśnie przez to, że koty z Klanu Cienia nagminnie przechodziły granicę.
Wyszła zatem z obozu prowadząc Sztormową Łapę na północ wzdłuż Srebrnego Pazura chcąc dojść do Rybich Grzbietów, gdzie uczennica będzie mogła poznać zapachy wszystkich czterech Klanów jeśli tylko wiatr im na to pozwoli.
- S'eb'nej Skó'ce
- poprawiła ją odruchowo Czerwony Mak, nie przywiązując jednak do tego zbytniej wagi. Była to tylko kwestia kosmetyczna i kotka na pewno szybko zapamięta odpowiednie nazwy - Tak, masz 'ację. Kazdy kot z czte'ech klanów któ'y zyje według Kodeksu Wojownika po śmie'ci t'afia na S'eb'ną Skó'kę do Gwiezdnego Klanu. Czuwają oni nad nami, zsyłają medykom p'zepowiednie a p'zywódcom dają ich dziewięć zyć. Op'ócz tego istnieje takze Miejsce Gdzie B'ak Gwiazd. Na jego temat 'ówniez jesteś w stanie coś powiedzieć? - Zapytała, zamierzając od razu przerobić obie te kwestie.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#6
Cóż, tej konkretnej terminatorce nie śpieszyło się do opuszczania obozu, póki nie nauczy się polować i walczyć. Bynajmniej nie miała zamiaru robić tego samotnie, co najwyżej mogła się przyczepić do jakiegoś patrolu, jeśli naprawdę będzie chciała przejść się po terenach poza treningiem. Czarna podążała krok za mentorką, nie chcąc jej przypadkiem wyprzedzić - w końcu nie do końca wiedziała, gdzie idą, a nie chciała wpaść w jakieś bagno albo dół. To nie byłby najlepszy sposób na rozpoczęcie treningu. Słysząc, że kocica ją poprawia, skinęła lekko głową i wypuściła w pyszczka ciche "mhm". Zanotowane, możemy przejść dalej.
- Um, nie za bardzo. Ale skoro to Miejsce, Gdzie "Brak Gwiazd", to chyba przeciwieństwo Gwiezdnego Klanu? - zapytała dość nieśmiało. Na ten temat Rudzikowy Ogień nic jej nie zdążył opowiedzieć niestety, więc była zdana na Czerwony Mak i to, co kocica zdecyduje się jej powiedzieć. Ale przecież nie będzie nic przed nią urywać, racja?
<table><td>[Obrazek: mi3eVhk.png]</td><td>. i'm.xxn o tx..xt h a tx..xo l d...
young,..butx..i'm..not.. that..bold
and i don't think the world is sold
i'm..just..doing..what..we're..told
</td></table>
LVL 2 95 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#7
- Tak, mozna tak powiedzieć - powiedziała powoli, w końcu dochodząc do Rybich Grzbietów. - Do Miejsca Gdzie B'ak Gwiazd, albo inaczej zwanego Ciemnego Lasu, t'afiają koty któ'e nie p'zest'zegały Kodeksu Wojownika. Ale nie two'zą one Klanu, jak Gwiezdni, tylko mieszkają w tym lesie samotnie. Moja mama opisywała mi go jako gęsty, bardzo cichy las, w któ'ym ko'ony d'zew są tak mocno ze sobą połączone, ze nie widać nieba. Panuje tam wieczna noc i nigdy nie docie'a światło gwiazd. Łabędzia Pieśń mogłaby powiedzieć więcej na ten temat, ale, niestety, juz nie zyje - opisała jej Miejsce Gdzie Brak Gwiazd najlepiej jak była w stanie, po czym podeszła niemal na sam skraj Rzeki obok Rybich Grzbietów. Przystanęła i zaczęła węszyć, zadowolona, że wiatr wieje z drugiego brzegu rzeki, przynosząc ze sobą zapach Klanu Gromu. Nie graniczyli z Gromem bezpośrednio, więc ciężko było w inny sposób przedstawić Sztormowej Łapie ich zapach.
- Zacznij węszyć. Powiedz mi, co czujesz?
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#8
Kotka słuchała z nadstawionymi uszami - nie tylko dlatego że powinna to wiedzieć, ale również dlatego że to, co mówiła jej mentorka, było faktycznie ciekawe. Czarna skinęła popielatej głową, gdy skończyła mówić, nie mogąc ukryć pewnego błysku w oczach, gdy jej słuchała. Nie miała żadnych pytań do tego tematu, więc zwyczajnie milczała, póki ta nie dała jej prawa głosu. Dreptała za Czerwonym Makiem, aż nie doszły do Rybich Grzbietów. Tam ustawiła się obok zastępczyni, niemal na skraju Rzeki, zerkając co chwila na starszą kocicę. Kiwnęła lekko głową na polecenie popielatej, po czym wyciągnęła szyję i zaczęła węszyć, po krótkiej chwili jednak zmarszczyła nos, wyraźnie niezadowolona z tego, co czuła.
- Smród - powiedziała, po czym zdała sobie sprawę, że nie powinna się tak odzywać. Szybko pochyliła głowę i zacisnęła mocno zęby, spoglądając zaraz na starszą kocicę. Nie była pewna, jak zareaguje na taki odzew ze strony terminatorki.
<table><td>[Obrazek: mi3eVhk.png]</td><td>. i'm.xxn o tx..xt h a tx..xo l d...
young,..butx..i'm..not.. that..bold
and i don't think the world is sold
i'm..just..doing..what..we're..told
</td></table>
LVL 2 95 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#9
Czerwony Mak natomiast zaśmiała się głośno, swoim charakterystycznym śmiechem, odchylając głowę do tyłu, mrużąc oczy i pokazując wszystkie zęby, które były ogromne i na pewno bardzo niebezpieczne.
- Tak, muszę się z tobą zgodzić, to SM'ÓD - powiedziała, w dalszym ciągu się śmiejąc. W końcu jednak się uspokoiła i otarłam bokiem łapy swój pysk, po czym znów zaczęła odrobinę węszyć - To zapachy t'zech innych Klanów. Te kamienie na 'zece to tak zwane 'ybie G'zbiety po któ'ych mozna p'zejść na d'ugi b'zeg. Tam są te'ytoria G'omu i Wch'u. Natomiast tutaj, tam w dół 'zeki, to te'eny Klanu Cienia. Jeśli odpowiednio wysilisz swój nos, to 'ozpoznasz zapach kazdego Klanu. Mogą być one dla ciebie niep'zyjemne, i o to chodzi. Nasz zapach wydaje się nam swojski, natomiast obcy zapach g'yzący w nos. - Wytłumaczyła Sztormowej Łapie i wskoczyła na jeden z pierwszych Rybich Grzbietów, ten najbliżej brzegu. Usiadła na nim, spoglądając na swoją uczennicę.
- Wiesz coś na temat p'zywódców, zastępców albo medyków w pozostałych Klanach? Ich imiona, albo jak wyglądają? - Zapytała jej. To była niezbędna wiedza by uniknąć problemów.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#10
Czarna odetchnęła z ulgą, gdy usłyszała śmiech mentorki. Czyli nie będzie bury i nie musi się tak bardzo martwić o obrażenie innego klanu w jej obecności, zanotowane, na przyszłość będzie pamiętać. Sztorm przechyliła lekko głowę i wyprostowała się nieco, przyglądając się przy tym uważnie rzecznej zastępczyni.
- Rozumiem - stwierdziła dość cicho, gdy kocica skończyła już mówić o granicach. Gdy popielata wskoczyła na jeden z grzbietów, terminatorka podeszła jeszcze o krok bliżej rzeki, niemal wpadając do niej przednimi łapami. Wolała mieć pewność, że wszystko dobrze usłyszy.
- Um, mama mówiła mi coś o przywódcach. W Wichrze jest Krucza Gwiazda, w Cieniu jest Wężowa Gwiazda, a w Gromie... Błyszcząca Gwiazda? - nie była pewna co do imienia gromowego przywódca i było to dość wyraźnie słychać po jej niepewnym głosie. Wpatrywała się złotymi ślepiami w starszą kocicę, czekając aż ją poprawi i uzupełni jej wiedzę.
<table><td>[Obrazek: mi3eVhk.png]</td><td>. i'm.xxn o tx..xt h a tx..xo l d...
young,..butx..i'm..not.. that..bold
and i don't think the world is sold
i'm..just..doing..what..we're..told
</td></table>
LVL 2 95 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#11
No cóż, lepiej żeby za bardzo z tym obrażaniem innych Klanów nie szalała, bowiem Czerwony Mak miała nieco negatywne wspomnienia związane z czymś takim po swoim treningu ze Świecącą Łapą i dopóki coś pozostaje "w rodzinie" to jest haha zabawne i się pośmiejemy, ale jeśli tylko zastępczyni wyczuje, że terminator nie wie, kiedy zamknąć mordę i gdzie jest granica śmieszków i niechęci do innych Klanów to może się zrobić nieprzyjemnie. Kocica nie zamierzała pozwolić, by jakiś głupi uczeń popsuł ich stosunki z innymi grupami. Na szczęście Sztormowa Łapa nie wyglądała na taką.
- Błyskająca Gwiazda - poprawiła ją - to bu'y, p'ęgowany, długowłosy kocur' Jego zastępczyni to Mysiowąsa, któ'a ma sza'o złote fut'o. Mają 'ówniez dwie medyczki. Sta'szą, któ'a jest siost'ą p'zywódcy i ma na imię Gwieździsta Ściezka. Ma kolo'owe, ciezkie do opisania futro z zawijasami. Na pewno ją 'ozpoznasz jeśli ją zobaczysz. I d'ugą, nazywa się Malinowe Chaszcze o ile dob'ze pamiętam i chyba jest cała niebieska. Jeszcze nie miała okazji jej spotkać. To tak o Klanie G'omu. W Klanie Wich'u, owszem, włada K'ucza Gwiazda. To niewielki, biały kot z odg'yzionym ogonem i b'ązową plamą na plecach. Jego zastępcą jest G'adowy Podmuch, sza'y p'ęgowany kot, a medyczką... była Pst'a Chmu'a, ale te'az chyba jest jej uczeń, któ'y za czasów te'minato'skich nazywał się Szałwiowa Łapa. Nie znam jego medycznego imienia - wzruszyła barkami. Nie interesowało jej to jakoś bardzo, ważne, że ktoś tam w tym klanie leczy te koty, nie? - Jest ba'dzo ciemny, p'awie cza'ny. I 'ówniez ma p'ęgi. W Klanie Cienia Węzowa Gwiazda to duzy, b'ązowy, p'ęgowany kocu'. Jego zastępcą jest Szepczący Pył, któ'y wygląda podobnie ale ma długie fut'o i nie otwie'a jednego oka a medyczką te'az jest biała kotka z dwukolo'owymi oczami, Cie'niowy Kwiat. To tak jeśli chodzi o najwazniejsze koty w lesie, bo Świetlikowej Gwiazdy i Łososiowej Łuski 'aczej nie muszę ci opisywać Czy wiesz coś na temat Kodeksu Wojownika?
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#12
No cóż, czarna raczej nie była tym typem kota, który obraża innych na lewo i prawo, co można było dostrzec choćby po jej podejściu do popielatej. Wolała się nie wychylać, szczególnie jeśli nie znała sytuacji bądź nie wiedziała na co może sobie akurat pozwolić. W tym wypadku wolała sobie nie pozwalać na przesadnią swobodę. Po każdym opisie przedstawionym przez zastępczynie, kiwała lekko głową w ramach pokazania, że rozumie.
- Um, Kodeks Wojownika to szesnaście punktów, które mówią nam, co powinniśmy robić i jak żyć, żeby być dobrymi wojownikami i móc trafić po śmierci do Gwiezdnego Klanu. - powiedziała, przypominając sobie, co mówił jej Rudzikowy Ogień na naukach. Nie było tego jakoś bardzo dużo, ale zawsze lepsze to, niż nic. - Mówi między innymi o tym, że słowo przywódcy jest prawem i że nie wolno wstępować ani polować na terenach innego klanu. I że... terminatorem można zostać dopiero w wieku sześciu księżyców. - to ostatnie wiedziała raczej z podpytania Paprociowego Kwiatu, kiedy będzie dostanie nową rangę i będzie mogła trenować, żeby zostać najlepszą wojowniczką w klanie. Albo tak bardzo najlepszą, jak było to dla niej fizycznie możliwe.
<table><td>[Obrazek: mi3eVhk.png]</td><td>. i'm.xxn o tx..xt h a tx..xo l d...
young,..butx..i'm..not.. that..bold
and i don't think the world is sold
i'm..just..doing..what..we're..told
</td></table>
LVL 2 95 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#13
Granice Czerwonego Maku były bardzo... elastyczne. Płynne. Zależnie od sytuacji i kota, z którym rozmawiała, na pewne rzeczy przyzwalała, a na inne nie. Dlatego ciężko było wyczuć, co można przy zastępczyni powiedzieć, a czego nie powinno się wypuszczać ze swojego pyska. Kocica, owszem, miała spore poczucie humoru, jednak było ono w porządku tak długo, jak żart nie wpływał na reputacje jej Klanu albo nie burzył ściśle określonej w Rzece hierarchii, której Czerwia tak mocno się trzymała. Wtedy żart był wyjątkowo nieśmieszny a Czerwia była wtedy wyjątkowo rozeźlona. No.
- Masz 'ację - przytaknęła, gdy Sztormowa Łapa przedstawiła jej pokrótce wytłumaczenie, czym ten Kodeks w ogóle jest. Było ono poprawne, więc Czerwony Mak odpuściła dodawanie sobie do niego jakiś dodatkowych, zbędnych informacji Skupiła się natomiast na punktach które wyliczyła jej terminatorka - Owszem, istnieje taki punkt, jak "Słowo p'zywódcy jest p'awem". Ten d'ugi, o któ'ym mówisz, to "Nie poluj i nie wstępuj na te'eny innego Klanu". Ostatni to "Kocię musi mieć p'zynajmniej sześć księzycy, by zostać te'minato'em". To jest ich pełna forma wyjęta z Kodeksu Wojownika. No, ale op'ócz tego jest jeszcze t'zynaście innych punktów. Czy po obse'wacji zycia w Klanie 'zeki p'zychodzą ci jakieś do głowy? Niektó'e z nich mozna wywnioskować z zachowania Klanowiczy.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#14
Czarna wolała mimo wszystko nie ryzykować i nie próbować testować granic swojej mentorki, a przynajmniej nie za bardzo. Raczej nie miała zamiaru biegać po granicach i obrażać władz w innych klanach, jeszcze nie oszalała.
- Um... Widziałam, jak nowi wojownicy siedzieli i nic nie mówili po ceremonii. To też część Kodeksu? I um, jesteś zastępcą, więc gdyby Świetlikowa Gwiazda umarł, to ty zostałabyś przywódcą? - mówiła dość niepewnie, ponieważ nie była pewna czy to, co zaobserwowała, było częścią Kodeksu Wojownika. - I mama coś mówiła, że kocięta jedzą pierwsze, ale nie jestem pewna. - dodała jeszcze po kilku uderzeniach serca. Nie męczyła Paprociowego Kwiatu pytaniami, a przynajmniej nie jakoś często. Ale czasami kocica sama napomknęła o tego typu rzeczach i Sztorm niektóre z nich zapamiętywała. Jak chociażby właśnie te wymienione.
<table><td>[Obrazek: mi3eVhk.png]</td><td>. i'm.xxn o tx..xt h a tx..xo l d...
young,..butx..i'm..not.. that..bold
and i don't think the world is sold
i'm..just..doing..what..we're..told
</td></table>
LVL 2 95 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#15
- Dob'ze kombinujesz - pochwaliła ją, uśmiechając się lekko w jej stronę - Punkty któ'e masz na myśli, to "Nowo pasowany wojownik musi odbyć milczące czuwanie p'zez jedną noc po ceremonii", "Zastępca zostaje p'zywódcą, kiedy pop'zedni p'zywódca umie'a" i "Sta'szyzna i kocięta muszą zostać naka'mieni p'zed te'minato'ami i wojownikami", a za tym ostatnim punktem idzie takze "Te'minato'om nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by naka'mić sta'szyznę". Masz moze pomysł, skąd wzięły się te punkty? Dlaczego są one zawarte w Kodeksie Wojownika? - zagadnęła swoją uczennicę, ciekawa, czy ta ma jakieś własne pomysły. Często koty mówią, że rozumieją Kodeks, ale tak naprawdę nawet gdy rozumieją, co znaczy dany punkt, nie przekłada się to na zrozumienie jego genezy oraz powodu, dla którego w ogóle musza go przestrzegać. Dlatego zastępczyni chciała wybadać grunt u Sztormowej łapy, w jakim stopniu ta jest w stanie sama kombinować i rozumieć Klanowe zasady.
★

Gdy emocje już opadną
Jak po wielkiej bitwie kurz

Gdy nie można mocą żadną
Wykrzyczanych cofnąć słów

Czy w milczeniu białych, haniebnych flag
Zejść z barykady

Czy podobnym być do skały
Posypując solą ból
Jak posąg pychy samotnie stać


Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść
┍━━━━━━━━━━━━━━━┑
N I E P O K O N A N Y M
┕━━━━━━━━━━━━━━━┙

Wśród tandety lśniąc jak diament
Być zagadką której nikt
Nie zdąży zgadnąć nim minie czas


.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
12
Zmysły
Zm
105
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości