Świetlik to wysoki, przystojny kocur. Czarne jak noc, zadbane futerko jest miękkie i stanowi wręcz wizytówkę jego właściciela, oddając jego arystokratyczny styl. Kształtny pysk zdobi intensywnie zielone spojrzenie, smolisty nos oraz czarne wibrysy. Ciało Świetlika jest atletyczne - pod błyszczącym futrem delikatnie rysują się mięśnie oraz niemalże niewidoczne blizny po walce z dzikiem. Niezwykle długie łapy sprawiają, iż kocur należy do grupy najwyższych kotów w Klanie, z czego nieświadomie korzysta patrząc na rozmówców z góry. Od czasu walki z psem, w wyniku której stracił ogon, ma problemy z utrzymywaniem równowagi i nie jest w stanie poruszać się w swoim charakterystycznym, dumnym stylu.
Pierworodny syn NAJLEPSZEJ PARY WOJOWNIKÓW w Klanie Rzeki, istotnie charakteryzuje się klasą i stylem godnym arystokracji. Dumny i pewny swoich racji, jest również typowym rzeczniakiem - przepełniony często sprzecznymi emocjami, łatwo im ulega. Zwykle jednak opanowany, niewiele rzeczy jest w stanie wytrącić go z równowagi. Rozważny i skupiony na funkcji jaką pełni w Klanie, myśli zanim coś powie lub zrobi, nie jest jednak wolny od popełniania błędów. Wyrozumiały, czasem nawet za bardzo. Jego dobre serce kończy się jednak w momencie, kiedy coś zagraża Klanowi, gdyż dobro Rzeki stawia zawsze na pierwszym miejscu. Potrafi być bezwzględny i bezlitosny jeśli wie, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo swojemu Klanowi. Z kolejnymi księżycami w roli Przywódcy, powoli zrezygnował już z szukania pochwał, miłości i aprobaty, świadom iż Klan któremu przewodzi, nierzadko będzie niezadowolony z jego decyzji. Dopóki jednak on w nie wierzy, zamierza być im wierny. Marzy o utrzymaniu siły Klanu Rzeki i zbudowania z niego prawdziwej potęgi.
...............Walkana ziemi i w niebie ★ Przeciwko sobie samemu,osiebie ..................I walka o święte cele ..................Owiecznenadzieje ♛..................................
Gdy większość kotów podczas dorastania w pewnym momencie nagle wystrzeliwuje wysokością i jest o wiele wyższych niż wcześniej, Poziomka została prawie tak samo niska i drobna co wcześniej. Jej łapki nadal są krótkie i chude jak jakieś patyki, żebra nadal są widoczne gołym okiem, a rudy ogon jak był cienki i nieproporcjonalnie długi do ciała, tak i został. Jedyna rzecz która zauważalnie się w niej zmieniła to jej pyszczek. Wydaje się on trochę chudszy, przez co uszy bardziej się rzucają w oczy i wydają się trochę większe niż są w rzeczywistości.
Jeżeli kiedyś podszedłbyś do Poziomki i niespodziewanie się o coś spytał, ta od razu by została sparaliżowana strachem i nie ruszyłaby się z miejsca dopóki byś nie odszedł. A teraz? Teraz może i za szybko ci nie odpowie, jednak rezultaty walki Poziomki ze swoim strachem widać już gołym okiem. Mimo to nadal posiada ona problemy z układaniem normalnie brzmiących zdań i przy tym się często zacina. Na szczęście takie zacinanie się u niej trwa zaledwie sekundy i występuje coraz to rzadziej.
po jej drobnym wypadku, jej wygląd przeszedł wiele zmian. Przycięte do połowy prawe ucho, zerwane niemal całe lewe, do tego blizna przechodząca od brody aż nad prawe oko - a to tylko sam pysk. Na szyi widnieją ślady po pazurach, choć te w dużym stopniu zostały zasłonięte przez futro. Długie ślady po kocich pazurach są również przez całą długość grzbietu, do tego na prawej przedniej i lewej tylnej są ślady po ugryzieniach. Jej futro wciąż pozostaje czysto białe i długie, a ślepia mają ten sam kolor - lewe zielone i prawe niebieskie. Wciąż jest smukła i wysoka, lecz do dawnej piękności jej daleko. Na szyi ma ciemnoczerwoną obrożę z kontaktem do jej człowieka.
podobnie jak wygląd, jej charakter przeszedł zmiany. podczas dochodzenia do siebie po walce z samotnikiem miała wiele czasu na przemyślenia, co miało na nią zaskakująco dobry wpływ, być może przez towarzystwo, jakie miała. w efekcie nie tylko jej ciało, jak i jej umysł przeszły przez proces leczenia, dzięki czemu jest w pewnym sensie weselsza. nadal jest mocno wyciszonym kotem, jednak znacznie łatwiej jest się jej uśmiechać. wciąż jest bezpośrednia w swoich słowach, często nie przejmując się tym, jak może to wpłynąć na jej rozmówców, ale zaskakująco nabrała nieco charakteru, więc zdarzy jej się dogryzać innym tu i ówdzie, oczywiście oczekując tego samego w swoją stronę. są to jednak niegroźne uszczypnięcia, nie obrazy. zdecydowanie chętniej też rozmawia, a jej ciekawość została na nowo rozpalona i nie boi się pytać, jeśli coś ją zainteresuje. nadal zostało w niej jednak wiele mniejszych lub większych problemów, z którymi ciężko jej sobie poradzić, jak strach przed opuszczeniem przez bliskich czy problemy ze snem.
ładnie proszę o dostęp do działu medyków w zasadach na cierniu (księżycowi też możecie dać przy okazji)
there's so much more here, a life worth living and with time you drown the FEELING out it's so n o s t a l g i c maybe all the love was worth the pain?
Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
Odważny, lojalny wobec klanu i swoich bliskich kocur. Jest spokojny i opanowany, chociaż nie sprawia wrażenia sztywności i jest w stanie żartować. Z głośnego, energicznego, impulsywnego i niecierpliwego kociaka z wygórowanym mniemaniem o sobie wyrósł rozważny wojownik, który jednak potrafi momentami zareagować ostro i się unieść, gdy ktoś powie lub zrobi coś niewłaściwego. Zależy mu na świetnym wywiązywaniu się w obowiązków, ma też w sobie spore ambicje i w przyszłości widzi siebie na stanowisku zastępcy, a potem przywódcy, jednak jest świadomy, że jest w stanie to osiągnąć tylko i wyłącznie ciężką pracą już teraz, jako wojownik. Nie stroni od towarzystwa, wręcz przeciwnie, podobnie lubi też mieć zajęcie, jednak wyraźnie nie wie, jak zachowywać się w towarzystwie kociąt.
Nie należy do wielkich piękności - dosłownie, bowiem nie tylko nie jest specjalnie ładna, ale też zdecydowanie niewysoka. Ciało ma kompaktowe - korpus krótki, łapy mocne i niedługie, a rysy jej pyszczka z wiekiem wyostrzyły się - chociaż garbaty nos pozostał - przede wszystkim za sprawą wąskiego i podłużnego kształtu oczu. Krótkie i gładkie futerko, pokrywające ciało Śliskiego Brzegu, byłoby monotonnie białe, gdyby nie kilka drobnych, czarnych znaczeń - ciemny od nasady, aż po końcówkę ogon, dwie symetryczne plamy pod uszkami. I czarny nos, u szczytu również ozdobiony łatką. Monochromatyczność tych barw łamie ciemnobursztynowy kolor ślepi. Wojowniczka głos ma niski, często zabarwiony chrypą, a krok szybki i pewny.
Istota na wskroś pragmatyczna. W dużym stopniu pozbawiona wyobraźni, twardo stąpa po ziemi i skupia się na rzeczywistości, a nie marzeniach i mrzonkach. Do przesady czujna i nerwowa, bardzo uważnie obserwuje otaczający ją świat. Ma poczucie, że niesie na swoich barkach odpowiedzialność za wszystkich swoich bliskich, a zaniżone poczucie własnej wartości każe jej nieustannie szukać aprobaty u innych, a od siebie wymagać więcej. Słaby z niej rozmówca, za to wierny przyjaciel.
Kormoran (S), Ko'nik (KR), Ulewna Myśl (GK) & more, more more
Skoro i tak sesja mi (nam) wygasła...
Śliski Brzeg -> samotnicy i ranga samotnik
bang
「 it'sso quiethereandifeel so cold ...this housenolongerfeelslikeHOME 」
Śnieżna wyrosła na masywną, acz smukłą kotkę. Nadal jest pięknie biała, o krótkiej i białej sierści. Oczy niezmiennie niebieskie, wąsy dalej długie, podobnie jak łapy i ogon.
Gdzie jest Śnieżka? Nie wiadomo, teraz jest Mrok-samotniczka. Nie wierzy w Gwiezdnych, tylko w koty mądrzejsze, czyli Miejsce Gdzie Brak Gwiazd. Marzy o zemście na Rzece, stara się zbudować własną, silną gwardie. Nie lubi pieszczochów i słabeuszy
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Drobna, średniej wielkości szarobura kotka. Całe ciało Deszczowej Łapy pokrywają tygrysie pręgi, zlewające się z jej podstawową barwą. Sierść na klatce piersiowej i ogonie jest wiecznie nastroszona i nieokrzesana. Łapy stawia z rozwagą, ale często chodzi szybko, wyglądając jakby czegoś się bała. Dolna szczęka kotki jest mocno wysunięta, co skutkuje wystającymi dolnymi kłami. Nie ma rozbudowanych mięśni ani dobrej kondycji, zdarza jej się potykać o własne łapy. Duże, wytrzeszczone oczy z lekkim zezem są koloru zielonożółtego, a nos ma barwę brudnoróżową.
Deszczowa Łapa to kotka bardzo nieśmiała, bojąca się obcych i nadzwyczaj ostrożna. Boryka się z niskim poczuciem własnej wartości, dlatego stara się być zauważona i doceniona. Nie domaga się jednak atencji, a wręcz unika bycia w centrum uwagi. Chciałaby mieć kogoś bliskiego, ale przez nieśmiałość nie rozmawia z żadnymi kotami, co tylko potęguje ten problem. Wszelkie uwagi bierze do siebie bardzo personalnie. Zostanie terminatorem wpłynęło jednak dobrze na jej zachowanie. Jest nieco bardziej otwarta na nowe znajomości, nie boi się kotów z Klanu Cienia. Dumnie przedstawia się swoim ładnym imieniem, a wraz z tą zaletą łatwiej jest jej dostrzegać kolejne. Chociaż zyskanie pełnej szczerości i zaufania kotki to długi proces, to jako przyjaciółka jest miła, opiekuńcza i skora do poświęceń.
Skrzecząca Łapa [KW]
Mogłabym prosić o dostęp do legowiska medyka w Klanie Cienia (i może reszty obozu też)?
Najniższy spośród wszystkich Rybek, jednak zbudowany najmocniej z nich. Ma szerokie barki, grubą szyję i ogon oraz dużą, kanciastą głowę. Garbaty nos kończy się brudnoróżowym, szerokim nosem i wywiniętymi w górę wąsami. Uszy małe, lekko zaokrąglone, oczy wąskie i lekko skośne, w kolorze bursztynu. Burą, klasycznie pręgowaną sierść ma gęstą i często potarganą na lewej stronie pyska. Biel oblewa pysk, pierś, brzuch, palce przednich łap oraz goleń wraz ze stopą tylnych. Na lewej przedniej łapie ponad nadgarstkiem szpetna blizna, pod nią - wykrzywiony nadgarstek i dłoń pozbawiona czucia.
Na pierwszy rzut oka - nieprzyjemny gbur. Na drugi, trzeci i wszystkie inne... w sumie też.
behind my eyelids are islands of violence, my mind shipwrecked, this is the only land my mind could find. I did not know it was such a violent island, full of tidal waves, suicidal crazed lions; they're trying to eat me, blood running down their chin and I know that I can fight or I can let the lion win. I begin to assemble what weapons I can find 'cause sometimes to stay alive you got to kill your mind...
Mistrz: Węglowe Gardło Płeć: kotka Matka: kto Ojciec: nie znam
Spora, jednolicie czarna, złotooka kotka. Przeważnie ma obojętny lub niezadowolony wyraz pyska, niemal zawsze jest w ruchu - jeżeli się nie przemieszcza, to na pewno będzie tłukła ogonem o podłoże albo przebierała łapami.
Kim ona właściwie jest? Czy tą pewną siebie kotką, żądną przygód i beztroską, nieprzyjemną w obyciu i gniewną, którą eksponuje na codzień... czy może raczej tym niekochanym kociakiem, który siedzi gdzieś w środku? Jedno jest pewne. Szerszeń jest spragniona uwagi innych, chce podziwu i akceptacji, życzy sobie, by ktoś ją doceniał i w nią wierzył, bowiem tego wszystkiego nie dostała nigdy od rodziców. Bywa w tym roszczeniowa. Nigdy nie miała żadnego autorytetu, jeżeli chodzi o inteligencję emocjonalną, więc łatwo wytrącić ją z równowagi, a okazywane przez nią emocje sprowadzają się do gniewu i frustracji. Nie jest zbyt bystra, zawsze szybciej zrobi, niż pomyśli, jest skora do bójek, co widać było już od pierwszych księżyców jej życia. Nieco burkliwa i szorstka. Powoli uświadamia sobie, jak ważny jest Klan i bycie dobrym wojownikiem, a jednocześnie oddala się od rodziny - więzy krwi to za mało, by uznać kogoś za godnego jej uwagi. Najczęściej myśli o sobie, tylko za Trzmiela gotowa by była oddać życie. Już teraz niechęcią darzy inne klany, mimo iż jej własny nie ma wiele do zaoferowania.
Wychudzona kotka o śnieżnobiałym, matowym futrze oblanym kremowym płaszczem. Umaszczenie point przejawia się pod postacią beżowych znaczeń pokrywających część maski na pyszczku, przerwanej białą strzałką idącą od mordki, przez nos, aż do czoła. Kolor beżowy przechodzi w ciemnoczekoladowy wokół oczu, na uszach oraz ogonie. Różowy nos dzierży czarną plamkę, a owalne, duże ślepia przyciągają uwagę swoją ciemnoniebieską barwą.
Płochliwa i krucha. Przestała garnąć do odkrywania czegokolwiek, coraz bardziej odizolowując od świata oraz innych kotów. Zwątpiła w swoje możliwości, spoglądając na przyszłość w głównie pesymistycznych barwach. Wstydzi się okazywać otwarcie uczucia, nawet te pozytywne. Przekonanie o własnej słabości zrobiło z niej tchórzliwą, pechową kotkę o wielu lękach, którym nadal musi stawić czoła. Pod warstwą zszarganych nerwów czeka jednak inteligenta, rozsądna, lojalna Klanowi i zapatrzona w zasady istotka, która ongiś pragnęła sprostać cudzym oczekiwaniom. Cierpi i choruje psychicznie.
Trzmiel to w głównej mierze biały z pręgowaniem na niebieskich łatach na głowie oraz grzbiecie, jaki ogonie z niemalże czarną końcówką, oraz ciemnopomarańczowych ślepiach. Jego sylwetkę można raczej zamknąć w kształcie zbliżonym do kwadratu. Wyrósł nieco powyżej średniej wzrostu kocurów w Klanie Gromu, ale pod względem tuszy zajmuje w klanie czołowe miejsce. Pod znacznym tłuszczykiem rozbudowały się porządne mięśnie. Kocur-czołg.
Blizny: przedłużony uśmiech od lewego kącika pyska aż po ucho; oderwana część małżowiny prawego ucha od boku od zewnętrznej strony po całej wysokości. Po udarze w wieku 65 księżyców jego lewe oko się nie domyka, a lewy kącik pyska jest wiecznie opuszczony.
Życie Trzmiela nie było raczej zbyt emocjonujące. Właściwie on sam nigdy nie kierował się emocjami, które starał się ukrywać bardzo głęboko w sobie. Zaczął uczyć się tego chwilę przed zostaniem wojownikiem, a obecnie wypracował swoje kamienne, obojętne i niczym niewzruszone lico do perfekcji. Rzadko kiedy się unosił, czy denerwował. Nabrał trochę więcej szacunku do nieznanych mu kotów i przestał być aż tak zarozumiały jak kiedyś (co nie zmienia faktu, że nadal trochę jest). Kocur jest oschłym, obowiązkowym i ambitnym typem, który lubi jak wszystko chodzi, jak w zegarku, a najlepiej po jego myśli. Nadal nie przepada za tym, gdy ktoś wchodzi mu w drogę, jednakże stał się na tyle obojętny (przynajmniej zewnętrznie), że przestał pokazywać jakiekolwiek oznaki irytacji. Odkąd urodziły mu się kocięta zmiękł nieco, choć nadal jest twardy i bardziej przypomina zimny kamień niż delikatny kwiat.
Przede wszystkim - ten wojownik Klanu Cienia przewyższa większość wojowników nie tylko w swoim klanie, ale także w całym lesie. Należy po prostu do tego gatunku kotów, których gabaryty świadczą o przewyższającej inne atuty sile. Ciało Wężowookiego jest mocno zbudowane, trzymające się na potężnych filarach łap. Pokrywająca go sierść jest krótka, gęsta, zapewniająca ciepło nawet w najsroższe zimy. Do tego jest bura, jak u większości cienistych kotów. Zachowana w ciepłych odcieniach, jak brązy i delikatne rudości, poprzecinana ciemniejszymi pręgami. Jedynym jasnym - beżowo białym akcentem, jest broda wojownika, a także nieznaczny fragment znajdujący się pod nią. Kocur ma duże oczy, o zwykle badawczym, przenikliwym wyrazie, barwy intensywnej żółci.
Matka natura obdarzyła Wężowego siłą i proporcjonalnym co do tego ciałem, jednak na szczęście oszczędziła mu topornego umysłu, który szedłby w parze z mięśniami. Myśli burasa zwykle krążą szybko, zagłębiając się często w miejsca kłopotliwe i trudno dostępne. Kocurek całym sobą chłonie wszelkie informacje jakie płynął od innych; słowa, gesty, mimikę, drobne niedopowiedzenia, tembr głosu i stara się je analizować na bieżąco by następnie umieścić w odpowiedniej szufladce w swojej głowie. Uwielbia posiadać i zdobywać informacje. Sprawia mu to niemałą satysfakcję, gdy może rozwiać wątpliwości innych, odpowiadać na ich pytania, ale także pokazywać w ten sposób, że jest od nich lepszy. Nie znaczy to jednak, że jest bezmyślną gadułą. Mówi co chce i co uważa w danej sytuacji za stosowne. Dostosowuje słowa, gesty i wszelkie drobnostki do rozmówcy, nie chcąc pozwolić sobie na spontaniczność mimo, że takie wrażenie sprawia.
Jest niezwykle empatyczny - zarówno pod względem emocjonalnym jak i poznawczym - potrafi z większą łatwością wyczuwać panujące nastroje i orientować się w najdelikatniejszych ich zmianach. Wykorzystuje to jednak na swój sposób; dąży do uzyskania korzyści i zaprezentowania sobą tego, czego dana osoba potrzebuje.
Jest niezwykle łasy na pochwały, a przez to niezwykle dumny. Ewidentnie pragnie pokazać wyższość nad innymi, a porażka dla niego nie wchodzi w grę.
Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
Odważny, lojalny wobec klanu i swoich bliskich kocur. Jest spokojny i opanowany, chociaż nie sprawia wrażenia sztywności i jest w stanie żartować. Z głośnego, energicznego, impulsywnego i niecierpliwego kociaka z wygórowanym mniemaniem o sobie wyrósł rozważny wojownik, który jednak potrafi momentami zareagować ostro i się unieść, gdy ktoś powie lub zrobi coś niewłaściwego. Zależy mu na świetnym wywiązywaniu się w obowiązków, ma też w sobie spore ambicje i w przyszłości widzi siebie na stanowisku zastępcy, a potem przywódcy, jednak jest świadomy, że jest w stanie to osiągnąć tylko i wyłącznie ciężką pracą już teraz, jako wojownik. Nie stroni od towarzystwa, wręcz przeciwnie, podobnie lubi też mieć zajęcie, jednak wyraźnie nie wie, jak zachowywać się w towarzystwie kociąt.