Poprzez ciężką pracę, zbudowała potężne mięśnie. Szeroka w barkach, jednocześnie jest dość niska jak na członka Klanu Gromu - jej głowa wchodzi kotu o przeciętnym wzroście pod szyję. Krótka, zadbana i błyszcząca sierść przylega do ciała, eksponując wszystko, co Malina ma do zaoferowania, jednak w jednym miejscu na szyi sierść się kończy, ustępując miejsca bladej, krótkiej bliźnie z dzieciństwa. Złote oczy patrzą ze spokojem, który ukrywa zmęczenie, a krok jest pewny i energiczny. Przy wargach, zaczęły się pojawiać pojedyncze, widoczne dopiero z bliskiej odległości, siwe włoski.
Zagłusza swoje problemy i rozterki skupianiem się na swoich obowiązkach. Obecnie zrezygnowała z części patroli, ograniczając się jedynie do tych niezbędnych, by móc opiekować się lecznicą oraz kotami w niej się znajdującymi. Stara się, aby dodatkowe obowiązki nie odbiły się na jej terminatorach, co się jej udaje. Obecnie stara się wzbudzić część utraconej wrażliwości, aby móc lepiej pomagać członkom klanu po sytuacji z Ognistym Żarem, a także uczy się dobierać odpowiednie słowa i rozwiązywać problemy innymi sposobami, niż zazwyczaj.
l a s t thingi remember....-..,..i wasrunning.,.forthe door i had tof i n d thepassagebackto theplace..i was before relax - saidthenight man,we areprogrammedto receive you cancheck outanytime youlike
Najniższy spośród wszystkich Rybek, jednak zbudowany najmocniej z nich. Ma szerokie barki, grubą szyję i ogon oraz dużą, kanciastą głowę. Garbaty nos kończy się brudnoróżowym, szerokim nosem i wywiniętymi w górę wąsami. Uszy małe, lekko zaokrąglone, oczy wąskie i lekko skośne, w kolorze bursztynu. Burą, klasycznie pręgowaną sierść ma gęstą i często potarganą na lewej stronie pyska. Biel oblewa pysk, pierś, brzuch, palce przednich łap oraz goleń wraz ze stopą tylnych. Na lewej przedniej łapie ponad nadgarstkiem szpetna blizna, pod nią - wykrzywiony nadgarstek i dłoń pozbawiona czucia.
Na pierwszy rzut oka - nieprzyjemny gbur. Na drugi, trzeci i wszystkie inne... w sumie też.
behind my eyelids are islands of violence, my mind shipwrecked, this is the only land my mind could find. I did not know it was such a violent island, full of tidal waves, suicidal crazed lions; they're trying to eat me, blood running down their chin and I know that I can fight or I can let the lion win. I begin to assemble what weapons I can find 'cause sometimes to stay alive you got to kill your mind...
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Gwiazdka ubarwieniem przypomina mieszankę swoich rodziców. Szare futerko pokryte jest niemal w całości różnymi ozdobnikami w kolorach czerni i miedzi. Na łapkach i ogonie są to w głównej mierze cętki, które na grzbiecie zmieniają swój kształt na nieregularne zawijasy i plamki w rudo-brązowych odcieniach. Na szyi oraz głowie, ozdobniki te układają się natomiast w tradycyjne pręgi. Białe futerko pojawia się na podgardlu i ciągnie w stronę pyszczka, aż do ciemno różowego noska. Jej oczy mają intensywną, zielono-niebieską barwę. Koteczka ma niewielkie formaty - mała i drobna, z proporcjonalną budową i wzrostem wiecznego terminatora nie wygląda zbyt imponująco.
Gwiazdka jest przede wszystkim bardzo bezpośrednia. Szczerość stoi na podstawie jej charakteru. Pozbawiona empatii, uparta, pewna siebie i drażliwa. Nadal płynnie przechodzi z gniewu w śmiech, nie przykładając wagi do emocji i uczuć, ani swoich ani innych. Chociaż pobyt na osiedlu poprawił jej umiejętności komunikacyjne, nadal cechuję ją pewna toporność i prostota w myśleniu. Nieco bardziej złośliwa niż kiedyś, nieco mniej ambitna. Wiecznie urażona i nieco nadąsana, bardzo pogubiona. Nadal bardzo głośna, gotowa dążyć po trupach do celu, o ile jakiś znajdzie. W zasadzie niegroźna.
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Gwiazdka ubarwieniem przypomina mieszankę swoich rodziców. Szare futerko pokryte jest niemal w całości różnymi ozdobnikami w kolorach czerni i miedzi. Na łapkach i ogonie są to w głównej mierze cętki, które na grzbiecie zmieniają swój kształt na nieregularne zawijasy i plamki w rudo-brązowych odcieniach. Na szyi oraz głowie, ozdobniki te układają się natomiast w tradycyjne pręgi. Białe futerko pojawia się na podgardlu i ciągnie w stronę pyszczka, aż do ciemno różowego noska. Jej oczy mają intensywną, zielono-niebieską barwę. Koteczka ma niewielkie formaty - mała i drobna, z proporcjonalną budową i wzrostem wiecznego terminatora nie wygląda zbyt imponująco.
Gwiazdka jest przede wszystkim bardzo bezpośrednia. Szczerość stoi na podstawie jej charakteru. Pozbawiona empatii, uparta, pewna siebie i drażliwa. Nadal płynnie przechodzi z gniewu w śmiech, nie przykładając wagi do emocji i uczuć, ani swoich ani innych. Chociaż pobyt na osiedlu poprawił jej umiejętności komunikacyjne, nadal cechuję ją pewna toporność i prostota w myśleniu. Nieco bardziej złośliwa niż kiedyś, nieco mniej ambitna. Wiecznie urażona i nieco nadąsana, bardzo pogubiona. Nadal bardzo głośna, gotowa dążyć po trupach do celu, o ile jakiś znajdzie. W zasadzie niegroźna.
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Mistrz: Pstra Chmura Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka* Ojciec: Północny Podmuch* Partner: this is fine
Szczupły, acz już nie wychudzony i wyniszczony, długołapy kocur. Posiada krótkie, wciąż roztrzepane, dymne futro, które nabrało blasku, podobnie zresztą jak jego intensywnie zielone ślepia.
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Mistrz: Pstra Chmura Płeć: kocur Matka: Stokrotkowa Łąka* Ojciec: Północny Podmuch* Partner: this is fine
Szczupły, acz już nie wychudzony i wyniszczony, długołapy kocur. Posiada krótkie, wciąż roztrzepane, dymne futro, które nabrało blasku, podobnie zresztą jak jego intensywnie zielone ślepia.
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Srebrzysty rosły kocur o długim, gęstym futrze, które pokrywają czarne klasyczne pręgi. Kocur ma białą brodę, kryzę oraz krótkie skarpetki na przednich oraz dłuższe sięgające do pięt na tylnych. Jego broda jest silnie zarysowana, a nad nią znajduje się proporcjonalny, łososiowy w środku i czarny na zewnątrz nos, znad którego wyglądają limonkowe ślepia, które zależnie od światła są mniej lub bardziej żółte bądź zielone. Oczy Borsuka kształtem przypominają zaokrąglone kamienie, zwężające się prawie pod kątem ostrym do jednej strony. Z uszu wyrastają mu bujne, czarne pędzle, a żuchwę porastają bujne, długie bokobrody, często falujące na wietrze. Srebrzystego charakteryzują długie łapy ze słabo zarysowanymi mięśniami.
Borsuk nadal jest niepewny siebie, może trochę przestraszony i nieśmiały. Czasami nawet się jąka, aczkolwiek stara się wyplenić to z siebie. Widać, że chciałby więcej, że chciałby naprawić błędy młodości, ale nadal ogarnia go wewnętrzny strach, a tym razem jest nawet większy niż poprzednio. W gruncie rzeczy to raczej sympatyczny kocur, który stara się nikomu nie wadzić. Dodatkowo jest raczej ufnym kotem, toteż czasami zdobywa się na niepewne uśmiechy niczym młodziutka kocica, która przeżywa swoje pierwsze zauroczenie. Ot, cały Borsuk. To raczej typ dyplomaty, nie siłacza, choć jego wygląd zewnętrzny może mylić.
wcisnę sięwbezpiecznykąt wdziurawąścianęwbijęwzrok dosieciwrzucępłaczliwypost p o l u b i s z g o tytylkopopatrzysz,a ja poczujęsięgorzejnasamąmyśl zaczynamzamykaniebram
Gwiazdka ubarwieniem przypomina mieszankę swoich rodziców. Szare futerko pokryte jest niemal w całości różnymi ozdobnikami w kolorach czerni i miedzi. Na łapkach i ogonie są to w głównej mierze cętki, które na grzbiecie zmieniają swój kształt na nieregularne zawijasy i plamki w rudo-brązowych odcieniach. Na szyi oraz głowie, ozdobniki te układają się natomiast w tradycyjne pręgi. Białe futerko pojawia się na podgardlu i ciągnie w stronę pyszczka, aż do ciemno różowego noska. Jej oczy mają intensywną, zielono-niebieską barwę. Koteczka ma niewielkie formaty - mała i drobna, z proporcjonalną budową i wzrostem wiecznego terminatora nie wygląda zbyt imponująco.
Gwiazdka jest przede wszystkim bardzo bezpośrednia. Szczerość stoi na podstawie jej charakteru. Pozbawiona empatii, uparta, pewna siebie i drażliwa. Nadal płynnie przechodzi z gniewu w śmiech, nie przykładając wagi do emocji i uczuć, ani swoich ani innych. Chociaż pobyt na osiedlu poprawił jej umiejętności komunikacyjne, nadal cechuję ją pewna toporność i prostota w myśleniu. Nieco bardziej złośliwa niż kiedyś, nieco mniej ambitna. Wiecznie urażona i nieco nadąsana, bardzo pogubiona. Nadal bardzo głośna, gotowa dążyć po trupach do celu, o ile jakiś znajdzie. W zasadzie niegroźna.
Krowia Łapa
rana 3. stopnia - poważne naderwanie mięśni karku, krwawi; infekcja > ograniczenie ruchów głową nawet w przypadku poprawnego wyleczenia
Żubrza Łapa
rana 2. stopnia - oderwanie sporego kawałka skóry na lewej łopatce
Jeden z najmniejszych kocurów w całym Wichrze. Jego futerko jest bure tygrysio pręgowane z białymi znaczeniami na piersi, brodzie, tylnych łapach i palcach przednich łap, a oczy - bladozielone. Ma bliznę na brodzie i oderwane 3/4 małżowiny lewego ucha. Powoli zaczyna mieć problemy ze wzrokiem, jego chód jest nieco sztywniejszy, niż kiedyś, a na pyszczku, nad białą żuchwą, pojawiają się pierwsze siwe włoski.
Stosunkowo mało pewny siebie, ale zdaje sobie sprawę ze swoich mocnych stron i bardzo się stara, by być dobrym wojownikiem, mistrzem, oraz po prostu dobrym kotem. Kiedyś robił to, by jego nieżyjący ojciec mógł na niego spojrzeć z dumą, teraz jednak chce być taki przede wszystkim dla siebie. Wciąż ma w sobie ciekawość świata, ostatecznie jednak przegrała ona z lojalnością wobec klanu, w którym się urodził. Dość wrażliwy i emocjonalny, przejmuje się wieloma rzeczami i nawet najdrobniejsze krzywe spojrzenie ze strony kogoś innego może sprawić, że będzie o tym myślał wiele dni, nie mówiąc już o poważnych sytuacjach, typu niepowodzenia związane z treningami jego terminatorów. Z reguły spokojny i opanowany, stosunkowo towarzyski, ale też się nie lubi narzucać innym, czasem nawet radosny i gadatliwy. Może się jednak wydawać, że te ostatnie dwie cechy trochę przygasły pod wpływem wszystkich wydarzeń, jakie miały miejsce w jego życiu. Łatwo się przywiązuje, za bliskich gotów jest poświęcić życie, podobnie zresztą za klan Wichru. Wypowiada się nieco chaotycznie i nie potrafi kłamać czy chociażby ukrywać prawdy, dlatego większość bardzo łatwo odczytuje jego emocje. Niestety, w sytuacjach stresujących czy takich, gdzie czuje się bezsilny, czasami nie potrafi powstrzymać irytacji i potrafi powiedzieć o parę słów za dużo, chociaż stara się nad tym panować.
Krowia Łapa
rana 3. stopnia - poważne naderwanie mięśni karku, krwawi; infekcja > ograniczenie ruchów głową nawet w przypadku poprawnego wyleczenia
Żubrza Łapa
rana 2. stopnia - oderwanie sporego kawałka skóry na lewej łopatce