Długie, wysokie bydle o eleganckich rysach pyska i torsu, delikatnych łapach. Jego krok jest za to sztywny na co dzień, o ile się na nim nie skupi. Puszysty, długi ogon. Długie, falowane futro do ziemi w kolorze niebieskim pręgowanym klasycznym colorpoint. Biel obejmuje dobrą połowę od spodu ciała, koniuszek ogona, kryzę oraz od nosa do policzków na mordce.
Na początku szare, lecz z wiekiem wybarwią się ślepia na krystaliczny niebieski.
Małe, wredne, pogryzie twoje kostki.
Ciemność to mały obserwator, nie mający w myślach nic, jak rozwiązanie zaistniałych problemów - gdy nie jest mu to dane, popada w histerie.
Spokojny zazwyczaj, na codzienne spojrzenie innego klanowicza. Uwielbia ciche rozmowy, nienawidzi głośnych dźwięków.
Ciemna Łapa nie czuł dreszczu ekscytacji, ale pewnego rodzaju adrenaline, już tak. Nie raczył się bowiem w terenach niczyich - dla spokoju ducha i potrzeby nie tłumaczenia się przed wojownikami z zapachów granic na swoim futrze, bywał i odwiedzał tylko Cztery Drzewa.
-Wpierw musimy przeskoczyć Czarny ogon.- Miauknął z lekkim uśmiechem na pysku. Nie zamierzał stopować szczęścia, jakie czuła Świerkowa Łapa. Chociaż tyle mógł zrobić, by naprawić szkody, jakie na wyrządza klan. Taki stłamszony w jednym obozie. Bez perspektyw na nic, prócz bierności i stagnacji.
-Przygoda nam się przyda.- Odparł, podzielając już ekscytację.
⌏The gods were never on ourside⌎
So Ithink itʹs time we watch them fall
⋆★★★⋆
And soonyouʹllsee what I did ⌍Soontheyʹll be nogodsever!⌌
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Świerkowa Łapa energicznie rozglądała się dookoła. Niby jeszcze byli u siebie, a i tak wszystko wydawało jej się inne. Powiew świeżości i nieznanego. - Ekstra!- odpowiedziała. Niby zdaje sobie sprawę, że przejście przez Czarny Ogon równa się zamoczenie łap, ale nie wydaje jej się w tym momencie to straszne ani zniechęcające. Żyje przygodą i odkrywaniem nieznanych sobie terenów. - Pewnie! Ile można siedzieć w jednym miejscu?- zareagowała z entuzjazem. Kodeks Wojownika nie zabrania wycieczek to czemu raz na jakiś czas sobie nie pozwolić? - Szkoda, że wcześniej się nie odważyłam wyjść, no, ale nic straconego- powiedziała i zbliżyła się do krawędzi Czarnego Ogona. Spojrzała na Ciemność i czekała na znak od niego.
Długie, wysokie bydle o eleganckich rysach pyska i torsu, delikatnych łapach. Jego krok jest za to sztywny na co dzień, o ile się na nim nie skupi. Puszysty, długi ogon. Długie, falowane futro do ziemi w kolorze niebieskim pręgowanym klasycznym colorpoint. Biel obejmuje dobrą połowę od spodu ciała, koniuszek ogona, kryzę oraz od nosa do policzków na mordce.
Na początku szare, lecz z wiekiem wybarwią się ślepia na krystaliczny niebieski.
Małe, wredne, pogryzie twoje kostki.
Ciemność to mały obserwator, nie mający w myślach nic, jak rozwiązanie zaistniałych problemów - gdy nie jest mu to dane, popada w histerie.
Spokojny zazwyczaj, na codzienne spojrzenie innego klanowicza. Uwielbia ciche rozmowy, nienawidzi głośnych dźwięków.
Ciemna Łapa wprost uradował się na słowa Świerkowej Łapy - wkońcu ktoś, kto jeno rozumiał.
Obóz był tylko ostoją, miejscem na sen. Nie czymś, co powinno kota uziemiać i ograniczać.
Tak, jak tereny. Czy te graniczne, czy łowieckie.
Świat stał przed nimi otworem.
Kocurek spojrzał na brzeg rzeki, po czym miauknął, unosząc puszysty ogon nad barki.
-W grupie raźniej, Świerk.-
No i gdy znaleźli się na brzegu, tu powstał nie lada problem, choć Ciemna Łapa nie bał się zamoczyć łap.
Jedna z lepszych cech uzyskanej po ojcu.
Zaczął przeskakiwać z wysepki na wysepke, a z kamienia na kamień, wysuwając pazury, by aby to się nie wywrócić na plecy.
⌏The gods were never on ourside⌎
So Ithink itʹs time we watch them fall
⋆★★★⋆
And soonyouʹllsee what I did ⌍Soontheyʹll be nogodsever!⌌
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
To prawda. Z kimś zawsze jest łatwiej. Jest większa pewność siebie i ogólnie czuje się otuchę. Świerkowa Łapa przytaknęła głową, a potem skupiła się jak Ciemna Łapa pokonuje Czarny Ogon. Szło mu całkiem sprawnie. Gdy był parę kamyczków dalej sama przystąpiła do skoków. Gdy wylądowała na pierwszym kamieniu poczuła przypływ adrenaliny. - Juuuhuu!- krzyknęła i wykonała kolejny skok. Czuła, że igra sobie z niebezpieczeństwem w postaci zimnej wody, ale nic sobie z tego nie robiła. Pokonywała kolejne kamienie, aż w końcu znalazła się na drugim brzegu. - To było mega!- powiedziała zasapana. Trochę ją te skoki zmęczyły, ale ma jeszcze dużo siły na dalszą przygodę. Świerk obejrzała się za siebie, a potem dookoła. Nowe tereny, właśnie na was jesteśmy! -To teraz tędy?- zaproponowała wskazując łapką las w oddali. Oby się tylko nie zgubili. Mało to kotów zniknęło bez śladu? Ale ich to nie dotyczy, chyba...
Długie, wysokie bydle o eleganckich rysach pyska i torsu, delikatnych łapach. Jego krok jest za to sztywny na co dzień, o ile się na nim nie skupi. Puszysty, długi ogon. Długie, falowane futro do ziemi w kolorze niebieskim pręgowanym klasycznym colorpoint. Biel obejmuje dobrą połowę od spodu ciała, koniuszek ogona, kryzę oraz od nosa do policzków na mordce.
Na początku szare, lecz z wiekiem wybarwią się ślepia na krystaliczny niebieski.
Małe, wredne, pogryzie twoje kostki.
Ciemność to mały obserwator, nie mający w myślach nic, jak rozwiązanie zaistniałych problemów - gdy nie jest mu to dane, popada w histerie.
Spokojny zazwyczaj, na codzienne spojrzenie innego klanowicza. Uwielbia ciche rozmowy, nienawidzi głośnych dźwięków.
Co prawda metr rzeki, jaki znaleźli nie był głęboki i nie szło by w nim się utopić, tak spadnięcie z przejścia w formie kamieni mogłoby skończyć się posmakiem mułu w buzi i nosie. Nic przyjemnego dla kotów o białym futrze.
Ciemna Łapa spojrzał się w kierunku lasu, na który wskazała Świerkowa Łapa.
-Leśne ostępy. - maiuknął cicho.
-...Ścigamy się?-
⌏The gods were never on ourside⌎
So Ithink itʹs time we watch them fall
⋆★★★⋆
And soonyouʹllsee what I did ⌍Soontheyʹll be nogodsever!⌌
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
O! Nawet nie wiedziała, że tak to się nazywa. W sumie skąd miała wiedzieć? Nigdy nie przekroczyła granicy nie licząc Czterech Dębów. Przynajmniej teraz już wie i pewnie podczas tej wycieczki jeszcze nie jednego się dowie. - Kto pierwszy!- krzyknęła i ruszyła ile sił w łapkach w stronę lasu. Liczy, że dobiegnie pierwsza, ale jeśli nie, to nie szkodzi. Ważna jest dobra zabawa, a bawi się wyśmienicie. Po przebiegnięciu długości drzewa zaczęła czuć zmęczenie. Mięśnie zaczęły protestować, ale Świerk nic sobie z tego nie robiła. Zmuszała je do ciężkiej pracy, bo zamierzała wygrać. Płuca też już nie nadążały i to stanowiło większy problem. Na szczęście Leśne Ostępy były coraz bliżej, aż wreszcie dotarła do pierwszych drzew, wtedy zatrzymała się. Od razu mięśnie poczuły ulgę, ale oddech potrzebował znacznie więcej czasu, aby wrócić do normy.
Długie, wysokie bydle o eleganckich rysach pyska i torsu, delikatnych łapach. Jego krok jest za to sztywny na co dzień, o ile się na nim nie skupi. Puszysty, długi ogon. Długie, falowane futro do ziemi w kolorze niebieskim pręgowanym klasycznym colorpoint. Biel obejmuje dobrą połowę od spodu ciała, koniuszek ogona, kryzę oraz od nosa do policzków na mordce.
Na początku szare, lecz z wiekiem wybarwią się ślepia na krystaliczny niebieski.
Małe, wredne, pogryzie twoje kostki.
Ciemność to mały obserwator, nie mający w myślach nic, jak rozwiązanie zaistniałych problemów - gdy nie jest mu to dane, popada w histerie.
Spokojny zazwyczaj, na codzienne spojrzenie innego klanowicza. Uwielbia ciche rozmowy, nienawidzi głośnych dźwięków.
Czy Ciemna Łapa lubił zbyt intensywne działania fizyczne? Nienawidził. Nie cierpiał. Nawet walczyć mu było ciężko, bo przez swoje tęgie ciało odczuwał skutki zbyt intensywnego treningu aż za bardzo.
Dla Świerkowej Łapy, dla chwili przyjemności, Ciemna Łapa była jednak w stanie się poświęcić. Choćby na chwilę, by ujrzeć uśmiech na licu przyjaciółki(?).
Przyjaciółka ruszyła, a Ciemna Łapa trzepnęła jak motylek skrzydłami swoimi uszkami.
Również próbowała dotrzymać Świerkowej Łapie kroku, a raczej, biegu. Łapy dudniły o ziemię, gdy w szybkim tempie oddalali się od granicy, pytanie tylko, czy zdoła wyprzedzić koleżankę, nim dobiegną do lasu?
Rolling 1d6+2: 5 +2 = 7
/chce wylosować, czy on ją wyprzedzi XD parzyste tak, nieparzyste niewyprzedzi)
⌏The gods were never on ourside⌎
So Ithink itʹs time we watch them fall
⋆★★★⋆
And soonyouʹllsee what I did ⌍Soontheyʹll be nogodsever!⌌
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Świerk dała z siebie 100% i to przyniosło efekty. Jak się okazało pierwsza dotarła do lasu. Nie spodziewała się tego. Myślała, że skoro Ciemna Łapa jest starszy to i szybszy. Cóż, widocznie natura nie obdażyła go predyspozycją do rozwijania dużych prędkości, ale za to w sile na pewno ma nad nią przewagę. - To co? Wchodzimy!- powiedziała jak już uspokoiła oddech. Czekał przed nimi nieznany las, który koniecznie trzeba zwiedzić. Może coś ciekawego znajdą?
Długie, wysokie bydle o eleganckich rysach pyska i torsu, delikatnych łapach. Jego krok jest za to sztywny na co dzień, o ile się na nim nie skupi. Puszysty, długi ogon. Długie, falowane futro do ziemi w kolorze niebieskim pręgowanym klasycznym colorpoint. Biel obejmuje dobrą połowę od spodu ciała, koniuszek ogona, kryzę oraz od nosa do policzków na mordce.
Na początku szare, lecz z wiekiem wybarwią się ślepia na krystaliczny niebieski.
Małe, wredne, pogryzie twoje kostki.
Ciemność to mały obserwator, nie mający w myślach nic, jak rozwiązanie zaistniałych problemów - gdy nie jest mu to dane, popada w histerie.
Spokojny zazwyczaj, na codzienne spojrzenie innego klanowicza. Uwielbia ciche rozmowy, nienawidzi głośnych dźwięków.
Ciemna Łapa po dłuższej chwili dogania znajomą, przy czym, na końcu, hamuje z hukiem i ciało o beżowej barwie wywraca się na pyszczek. Lynx szybko wstaje i otrzepuje się. Uh, Świerk chyba tego nie widziała, co?
Pomachał uszkami i zwrócił pyszczek do białej kotki, liżąć go instynktownie z resztek ziemi.
Kiwnął pyszczkiem i ruszyli, a sam lynx nastroszył uszy. Dalej z lekka dyszał. Nie dla niego takie wycieńczenie.
⌏The gods were never on ourside⌎
So Ithink itʹs time we watch them fall
⋆★★★⋆
And soonyouʹllsee what I did ⌍Soontheyʹll be nogodsever!⌌
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Cała akcja Ciemności umknęła Świerkowej Igle. Była zbyt skupiona na nowym otoczeniu. Zauważyła, że się oblizuje z czegoś na pyszczku, ale nie przywiązała do tego wagi. Na znak kiwnięcia głowy biało- ruda kotka zrobiła pierwsze kroki w las. Właściwie niczym nie różnił się od tego na ich tetenach. Właściwie czego się spodziewała? Że będzie w nim coś wyjątkowego? - Na razie drzewa jak drzewa- podzieliła się swoim spostrzeżeniem. W ogóle czy jest sens iść dalej? Może nic już ciekawego nie będzie. Świerk nieco entuzjazm ochłonął, kiedy wypatrzyła jakiś dziwny kamień między drzewami. - Widzisz to?- zapytała i ruszyła w kierunku źródła zainteresowania.
Długie, wysokie bydle o eleganckich rysach pyska i torsu, delikatnych łapach. Jego krok jest za to sztywny na co dzień, o ile się na nim nie skupi. Puszysty, długi ogon. Długie, falowane futro do ziemi w kolorze niebieskim pręgowanym klasycznym colorpoint. Biel obejmuje dobrą połowę od spodu ciała, koniuszek ogona, kryzę oraz od nosa do policzków na mordce.
Na początku szare, lecz z wiekiem wybarwią się ślepia na krystaliczny niebieski.
Małe, wredne, pogryzie twoje kostki.
Ciemność to mały obserwator, nie mający w myślach nic, jak rozwiązanie zaistniałych problemów - gdy nie jest mu to dane, popada w histerie.
Spokojny zazwyczaj, na codzienne spojrzenie innego klanowicza. Uwielbia ciche rozmowy, nienawidzi głośnych dźwięków.
Ciemna Łapa nigdy nie lubił się przemęczać, więc co do diazga go wyciągnęło z obozu?
Ona. Świerkowa Łapa i lynx nie miał jej tego za złe. Przynajmniej męczył zmiękczone nic nie robieniem mięśnie.
Ciemność ruszyła tak więc wgłąb, widząc nad swoim łbem iglaste świerki, miauknął.
-Ciemniej jak u nas. Uroczo.- Mruknął z namiętnością, biorąc do płuc powietrze. Wydawało się czystsze, nie przesiąknięte Wichrowym smrodkiem piżma.
Na słowa Świerk, lynx wyciągnął szyję i pokładając się na jej barki, wytężył wzrok.
-Co tam jest? - Pyta, bo niebieski wzrok choć ładny, tak mruży się co chwila. Nie widzi dokładnie nic, prócz kilku plam.
-Jakieś koty?- Dziwnie siedzące, być może. Choć koty zawsze się ruszały, a Ciemna Łapa mlasnął z niezadowoleniem na własną sugestie. Zszedł z barków białej kotki i ruszył stanowczym krokiem w kierunku nieznanych obiektów.
⌏The gods were never on ourside⌎
So Ithink itʹs time we watch them fall
⋆★★★⋆
And soonyouʹllsee what I did ⌍Soontheyʹll be nogodsever!⌌
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
W sumie. Może powinna też skupić się na detalach jak Ciemność? Nie zwróciła uwagi, że jest ciemniej niż u nich w lesie. Tutaj drzewa zdawają się być bardziej rozłożyste, a miescami gęściej rosną. Rzeczywiście jest tu ładnie. Nie potrzebnie szuka atrakcji czy fajewerków, powinna doceniać małe rzeczy. - Nawet nie zwróciłam na to uwagi- przyznała. Następnie Świerk wytężała wzrok, aby mieć jak najostrzejszy obraz tego co widzi. Były to kamienie, ale jakby gładkie, równe i nienaturalne w porównaniu z tymi, które zna. - Dziwne kamienie- odpowiedziała. Chciała atrakcji to je ma. Świerk szła do przodu szybkim krokiem, kiedy nagle zatrzymała się. Miała wrażenie, że kątem oka dostrzegła białą sylwetkę kota. Odwróciła się tam, gdzie jej futerko mignęło, ale nic prócz zieleni nie widziała. Wciągnęła powietrze do nosa i poczuła nutkę znanego zapachu. Nie mogła jednak połączyć kropek, więc ruszyła dalej. - Myślisz, że ktoś nas obserwuje?- zapytała. Czuła się nieco nieswojo. Pewnie jak zajmą się oglądaniem kamieni to jej to minie. I tak Świerk nieświadoma, że właśnie minęła się z ukochanym bratem była coraz bliżej Kamiennych Pazurów i byłego Obozu Klanu Pożogi.
Długie, wysokie bydle o eleganckich rysach pyska i torsu, delikatnych łapach. Jego krok jest za to sztywny na co dzień, o ile się na nim nie skupi. Puszysty, długi ogon. Długie, falowane futro do ziemi w kolorze niebieskim pręgowanym klasycznym colorpoint. Biel obejmuje dobrą połowę od spodu ciała, koniuszek ogona, kryzę oraz od nosa do policzków na mordce.
Na początku szare, lecz z wiekiem wybarwią się ślepia na krystaliczny niebieski.
Małe, wredne, pogryzie twoje kostki.
Ciemność to mały obserwator, nie mający w myślach nic, jak rozwiązanie zaistniałych problemów - gdy nie jest mu to dane, popada w histerie.
Spokojny zazwyczaj, na codzienne spojrzenie innego klanowicza. Uwielbia ciche rozmowy, nienawidzi głośnych dźwięków.
Ciemna Łapa, gdy nie był na monotonnych, znanych już jenu terenach klanu wichru, zawsze czuł powiew tego, co zostało jenu zabrane wraz z przysięgą do przodków, których nie znał.
Wolność.
Z gwiazd powstał i z gwiazdami odejdzie. To było wiadome mu już od małego.
-Kamienie]- Odchrząknął zdziwiony, lecz przekręcił łeb z jednego barku na drugi. -Możliwe, że inne warunki je wyżłobiły. Może trafiły tu w inny sposób, niż te na naszych terenach? Patrz, nawet kolorami są inne.- Mruknął, przebierając w w podłożu, gdzie kamyczki otoczone były mchem i innymi zielonymi akcentami.
Starość.
-Pewnie jakieś ptaki.- Odpowiada, by ukoić trochę niepewne spojrzenie koleżanki, przy czym przyśpieszył. Tak w razie potrzeby, bo w zasięgu wzroku zaczęły się malować dziwne głazy - jak kły wystające z ziemi. Chciał je zobaczyć.
⌏The gods were never on ourside⌎
So Ithink itʹs time we watch them fall
⋆★★★⋆
And soonyouʹllsee what I did ⌍Soontheyʹll be nogodsever!⌌
Futerko Świerk jest prawie całe białe, prawie. Posiada wyjątkowy rudy ogon z charakterystyczną czarną kropka, która z pewnością dodaje jej wdzięku. Na grzbiecie rozgościły się u niej dwie rude plamki oraz parę mniejszych na głowie. Oczy na razie są koloru niebieskiego, ale z czasem zmienią się w prawdziwe bursztyny. Ma szczupłą sylwetkę i jest kotką standardowych rozmiarów.
Świerk z racji bycia kociakiem jest ciekawa świata, troche nieśmiała, więc przełamanie pierwszych lodów jest dla niej trudne, ale kiedy się rozkręci jest wesołą i szczerą kotką. Energii i pomysłowości pozazdrościłby jej nie jeden kot, za to kocięca naiwność jest u niej poważną wadą. Więcej o niej powiedzieć ciężko, ponieważ jej charakter dopiero się kształtuje. Co z niej wyrośnie to życie pokaże.
Tnąca Zawieja, Lawendowy Kwiat [GK]
Świerk nie znała się absolutnie na rzeźbieniu kamieni. Nawet do głowy by jej nie przyszło, że mogą one ulegać różnym procesom. Jeśli zaś chodzi o trafienie tych głazów akurat tu, to jak to mogło zajść? Nóżek nie mają, a żadne inne i do tego silne zwierze nie jest do tego zdolne. Mrówki pod względem współpracy i noszenia dużych rzeczy tak mogłyby mieć potencjał, ale nie takie kamienie! - Dałeś mi więcej pytań niż odpowiedzi- zaśmiała się. Chętnie podrążyłaby temat, ale nie będzie męczyć Ciemności. Zresztą sam snuje domysły. - A kolory rzeczywiście inne, choć szału nie ma- odparła. Kamienie owszem, różniły się odcieniami, ale nie jest to coś nadzwyczajnego, przynajmniej dla Świerk. Biało- ruda kotka przyspieszyła kroku, aby nie być w tyle. Przytaknęła głową, że rzeczywiście, pewnie ich obserwują ptaki i nie tylko, owady i możliwe, że inne zwierzęta też. - Wow- szepnęła, kiedy dotarli na miejsce. Świerk była cała podekscytowana i rozglądała się na boli. Nigdy w życiu nie była w takim miejscu. Kamienie miały różne kształty, ale były symetryczne. Na niektórych był mech, na innym świeże kwiaty, a także takie dziwne przedmioty. Przy jednym kamieniu dostrzegła nawet uwięziony ogień. To jest coś niesamowitego...
Długie, wysokie bydle o eleganckich rysach pyska i torsu, delikatnych łapach. Jego krok jest za to sztywny na co dzień, o ile się na nim nie skupi. Puszysty, długi ogon. Długie, falowane futro do ziemi w kolorze niebieskim pręgowanym klasycznym colorpoint. Biel obejmuje dobrą połowę od spodu ciała, koniuszek ogona, kryzę oraz od nosa do policzków na mordce.
Na początku szare, lecz z wiekiem wybarwią się ślepia na krystaliczny niebieski.
Małe, wredne, pogryzie twoje kostki.
Ciemność to mały obserwator, nie mający w myślach nic, jak rozwiązanie zaistniałych problemów - gdy nie jest mu to dane, popada w histerie.
Spokojny zazwyczaj, na codzienne spojrzenie innego klanowicza. Uwielbia ciche rozmowy, nienawidzi głośnych dźwięków.
Starość była cnotą. Starość świadczyła o jednym w ich kociej społeczności - o bezpieczeństwie. O tym, że ktoś tej starości mógł dożyć.
Na słowa koteczki prychnął, może z uśmiechem pod różanym nosem.
Może.
Nie przyglądał się dłużej kamieniom, ani nienaturalnym posągom w oddali. Dopiero, gdy koteczka wlepiła wzrok w jeden z ogników, Ciemniejąca Toń zastrzygł uszami.
-Dwunogi.- Odparł z lekka zaskoczony, choć nie powinien. No tak, jak coś dziwnego, to to ich wymysły.
⌏The gods were never on ourside⌎
So Ithink itʹs time we watch them fall
⋆★★★⋆
And soonyouʹllsee what I did ⌍Soontheyʹll be nogodsever!⌌