Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Łaciata koleżanka wybrała kierunek, w którym wcześniej szedł rudzielec... Ale najwidoczniej nie była to dobra decyzja, bo teren przed nią świecił pustkami. Żadnej żywej zwierzyny, ale jej uwagę mogło zwrócić coś innego. Była to ziemia, ewidentnie naruszona. Śnieg nie był idealnie biały, bo rozmieszany z brunatnymi kawałkami błota. Wygląda na to, że ktoś tutaj wcześniej coś kombinował... Czyżby to było jedno z miejsc, w których Roześmiana Łapa przed chwilą zakopał swą zdobycz?
Roześmiana Łapa rozglądał się za zającami, jednak żadnego w pobliżu obecnie nie było. Generalnie okolica wydawała się pusta... Może zwierzyna została spłoszona przez rozmowę, którą terminatorzy prowadzili między sobą zaledwie chwilę temu? Oby nie, bo to by oznaczało, że nim piszczki wrócą na swoje miejsce, będzie trzeba trochę poczekać!
Przeciętnej budowy i wzrostu, czarna z białymi plamami na końcach łap, piersi, gardle i pyszczku. Czarny nosek, oczy oliwkowe.
Nie wyróżniająca się niczym kotka. Nieśmiała, otwiera się dopiero po poznaniu drugiego kota. Dostosowuje do rozmówcy, stara się zawsze wypaść jak najlepiej w oczach innych. People pleaser.
Przytaknęła z uśmiechem na jego słowa o wspólnym polowaniu... Choć w środku trochę ją skręciło. Zabrzmiał jakoś tak poważnie, w ogóle nie jak Lis... Fuj.
Zatrzymała się przed... czymś. Wyglądało na coś zakopanego, czyżby była to zwierzyna Lisa? Może, ale typ szedł w tą stronę, a nie od tej strony... Chyba że kółko zatoczył. Tak czy siak z ciekawości postanowiła rozkopać tajemniczy kopiec i jeśli okaże się że to upolowana przez kogoś piszczka... To grzecznie znów ją zakopie.
nowlistenc l o s e youowe meearsfor droppingeaves f o r g e txi txa l l youcaught mein a momentweak andsometimesI justcan't helpmyself sometimesI can't helpmyselfat all are wealliesorenemies?xxxxx xxxxxthis will bethe deathof me
Wysoki, smukły, ze skłonnościami do niedowagi, rudy złoty pręgowany dziko, z oliwkowymi oczami, europejską budową i krótkim włosiem oraz bielą na pyszczku, klatce piersiowej, gardle, pachwinie i palcach
zapominalski | energiczny | przejmuje się tym jak inni go postrzegają i chciałby, żeby każdy go lubił | z wiekiem wydaje się coraz bardziej dojrzały i już nie robi głupich żartów na innych kotach
Nic konkretnego nie znalazł. Zastanawiał się czy Jaskierek już coś znalazła, ale musiałaby być niesamowitą szczęściarą, żeby już coś znaleźć. Także szedł dalej i dalej szukał zająców, może akurat jakiś się tutaj gdzieś chował czy wyskoczy akurat ze swojej nory... Kici kici?
✧・゚: *✧・゚:* ⨯ I'm not ⨯ a perfect person There's • many • things I wish I didn't do But I continue learning
I never meant | to do those things to you . . .
✧・゚: *✧・゚:* And so, I have to say before I go ◦•≫ That I just want you to know I've • found • a reason for me . . . To change who | I used to be . . .
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Ciekawość nie pozwoliła Jaskrowej Łapie minąć dziwnego znaleziska... W porządku! Poświęcenie mu krótkiej chwili nie będzie niczym złym. A nuż okaże się, że pod ziemią kryję się coś interesującego? Zabrała się kopanie, a ukryty skarb ukazał się zaledwie moment później. Gawron. Martwy, już zimny. Zdobycz Roześmianej Łapy, który krążył po tej okolicy, gdy wcześniej polował samotnie.
Zajęcy dalej brak! No, Lisek zdecydowanie nie miał do nich szczęścia. Los postanowił go nagrodzić w inny sposób i tym razem zesłał mu pod łapy wielką, czarną wronę. Groźnie wyglądające ptaszysko wylądowało na jednej z zasp i od razu zabrało się za dłubanie w śniegu.
Przeciętnej budowy i wzrostu, czarna z białymi plamami na końcach łap, piersi, gardle i pyszczku. Czarny nosek, oczy oliwkowe.
Nie wyróżniająca się niczym kotka. Nieśmiała, otwiera się dopiero po poznaniu drugiego kota. Dostosowuje do rozmówcy, stara się zawsze wypaść jak najlepiej w oczach innych. People pleaser.
Ehh, a liczyła na coś ciekawszego... Chociaż sama nie wiedziała co dokładnie. Jakiś śmieć dwunożnych? Ukryty skarb? Mooogłaby teoretycznie ukraść lisowi tego gawrona i udać że go sama złapała, ale aż taką okropną idiotką nie była. Więc grzecznie zakopała zwierzynę i no co... No trzeba odnaleźć coś żywego i złapać to na stos.
nowlistenc l o s e youowe meearsfor droppingeaves f o r g e txi txa l l youcaught mein a momentweak andsometimesI justcan't helpmyself sometimesI can't helpmyselfat all are wealliesorenemies?xxxxx xxxxxthis will bethe deathof me
Wysoki, smukły, ze skłonnościami do niedowagi, rudy złoty pręgowany dziko, z oliwkowymi oczami, europejską budową i krótkim włosiem oraz bielą na pyszczku, klatce piersiowej, gardle, pachwinie i palcach
zapominalski | energiczny | przejmuje się tym jak inni go postrzegają i chciałby, żeby każdy go lubił | z wiekiem wydaje się coraz bardziej dojrzały i już nie robi głupich żartów na innych kotach
Nie znalazł zająca, no okej, ale za to natknął się na ptaka. Dłubało w śniegu i on chciał wykorzystać tą nieuwagę. Zaczął skradać się w pozycji łowieckiej do ptaszora, po drodze zastygając w miejscu, idąc od pleców ptaka. Liczył bardzo na to, że nie zostanie dostrzeżony, bo jakby wcześniej zrobił gafę to pół biedy, ale teraz? Jaskier mogła go widzieć! Tak więc szedł z zamiarem skoku na niego i wgryzienia w kark.
✧・゚: *✧・゚:* ⨯ I'm not ⨯ a perfect person There's • many • things I wish I didn't do But I continue learning
I never meant | to do those things to you . . .
✧・゚: *✧・゚:* And so, I have to say before I go ◦•≫ That I just want you to know I've • found • a reason for me . . . To change who | I used to be . . .
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Zwierzyna została szybciutko zakopana, a zaraz po tym terminatorka wróciła do poszukiwania zwierzyny... Ale najwidoczniej będzie musiała jeszcze trochę poczekać. Pusto.
Podejście perfekcyjne i Roześmiana Łapa już prawie wronę miał, jednak tuż przed wyskokiem musiał się zatrzymać. Ptaszysko bowiem uniosło głowę znad śniegu, rozejrzało się szybko, a wtedy dostrzegło zagrożenie... No i natychmiast zerwało się do lotu. Dobrze, że terminator był wystarczająco blisko, bo jeszcze miał szansę tą cwaniarę za ogon chwycić. Byle szybko, bo zaraz pozostanie po niej tylko kurz!
Wysoki, smukły, ze skłonnościami do niedowagi, rudy złoty pręgowany dziko, z oliwkowymi oczami, europejską budową i krótkim włosiem oraz bielą na pyszczku, klatce piersiowej, gardle, pachwinie i palcach
zapominalski | energiczny | przejmuje się tym jak inni go postrzegają i chciałby, żeby każdy go lubił | z wiekiem wydaje się coraz bardziej dojrzały i już nie robi głupich żartów na innych kotach
Oj, oj, wrona go dostrzegła. Oczyska Liska zamieniły się w szparki i zaczął biec w jej strone, by skoczyć i pochwycić ją w pazury, znieść na ziemię i zagryźć. Czyżby Jaskrowa Łapa przynosiła pecha...? ... ... NIEEE, na pewno nie. Było git, będzie git! Uda się! Biegł, biegł ile sił w łapach.
✧・゚: *✧・゚:* ⨯ I'm not ⨯ a perfect person There's • many • things I wish I didn't do But I continue learning
I never meant | to do those things to you . . .
✧・゚: *✧・゚:* And so, I have to say before I go ◦•≫ That I just want you to know I've • found • a reason for me . . . To change who | I used to be . . .
Przeciętnej budowy i wzrostu, czarna z białymi plamami na końcach łap, piersi, gardle i pyszczku. Czarny nosek, oczy oliwkowe.
Nie wyróżniająca się niczym kotka. Nieśmiała, otwiera się dopiero po poznaniu drugiego kota. Dostosowuje do rozmówcy, stara się zawsze wypaść jak najlepiej w oczach innych. People pleaser.
Ah ten Jaskrowy pech czy coś... Kotka nie przejęła się ciszą dookoła, bo dla niej była to codzienność. Pewnie będzie musiała jeszcze dwa razy tyle połazić zanim cokolwiek znajdzie... Albo i cztery, jeśli okaże się że rudzielec przynosi pecha. Tak więc dalej szła, rozglądając się, węsząc, nasłuchując.
nowlistenc l o s e youowe meearsfor droppingeaves f o r g e txi txa l l youcaught mein a momentweak andsometimesI justcan't helpmyself sometimesI can't helpmyselfat all are wealliesorenemies?xxxxx xxxxxthis will bethe deathof me
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Cierpliwość popłaciła! Jaskrowa Łapa maszerowała przed siebie, a w pewnym momencie w niedużej odległości przed nią przebiegła kuropatwa. Ptaszynie gdzieniegdzie brakowało piór, a w dodatku nie miała prawego oka... Ale na stos pewnie też się nada! Zwierzę zatrzymało się po krótkim maratonie, ale terminatorka mogła wyłącznie domyślać się czym był on spowodowany. Może stworzenie czymś się spłoszyło... A może przed czymś groźnym uciekało? Ciekawa kwestia.
Szybka reakcja była w tym przypadku niezbędna, ale Roześmiana Łapa na szczęście był do niej przygotowany. Ekspresowo wystrzelił tuż za wroną i tym samym zapewnił sobie zwycięstwo. Kruczopióry ptak spoczął martwy w jego szczękach... Ładnie!
+30exp
Przeciętnej budowy i wzrostu, czarna z białymi plamami na końcach łap, piersi, gardle i pyszczku. Czarny nosek, oczy oliwkowe.
Nie wyróżniająca się niczym kotka. Nieśmiała, otwiera się dopiero po poznaniu drugiego kota. Dostosowuje do rozmówcy, stara się zawsze wypaść jak najlepiej w oczach innych. People pleaser.
Ah nareszcie... Coś zaszeleściło w krzakach I O GWIEZDNI Jakie wielgachne ptaszysko!! Widziała parę razy na stosie takie wielkie upierzone piszczki i aż ją stres złapał. Ucieczka myszy była niczym, takich piszczek było od groma, ale kuropatwa? To dopiero wspaniały kąsek! Nie mogła tego zepsuć. Szczególnie, że będzie mogła machać tym kąskiem przed pyskiem Lisa. Może obiecała mu coś świeżego co upoluje, ale to było zbyt... zbyt wykwitne dla niego.
Przybrała więc pozycję łowiecką i wiele drzew w okolicy nie było, to co chwila zastygła w miejscu, w sumie za każdym razem, gdy ptaszysko ruszało głową. Drugim powodem do stresu był powód dlaczego piszczek przed chwilą biegł. Albo dlaczego był w takim stanie... Ale będzie się tym martwić zaraz. Jak tylko złapie zwierzynę to czmychnie stąd i zakopie ją gdzieś dalej. Teraz skupiła się na zbliżeniu do kuropatwy, wyskoczeniu i złapaniu.
nowlistenc l o s e youowe meearsfor droppingeaves f o r g e txi txa l l youcaught mein a momentweak andsometimesI justcan't helpmyself sometimesI can't helpmyselfat all are wealliesorenemies?xxxxx xxxxxthis will bethe deathof me
Wysoki, smukły, ze skłonnościami do niedowagi, rudy złoty pręgowany dziko, z oliwkowymi oczami, europejską budową i krótkim włosiem oraz bielą na pyszczku, klatce piersiowej, gardle, pachwinie i palcach
zapominalski | energiczny | przejmuje się tym jak inni go postrzegają i chciałby, żeby każdy go lubił | z wiekiem wydaje się coraz bardziej dojrzały i już nie robi głupich żartów na innych kotach
I wrona była jego. Nieźle mu szło, dobrze, że ją złapał, bo Jaskier mogła to widzieć i byłby klops na dumie i honorze, gdyby mu nie wyszło. Jednak rozejrzał się z wroną w pysku i nie dostrzegł czarno-białej. No, trudno, oby tylko nie pojawiła się gdy będzie jakaś lipa.
W zasadzie to Lisiątko złapało już dziś tyle, że przez kolejne kilka wschodów powinno mieć passa na to, by zjadać coś przed polowaniem, ale skoro dopiero co dołączyła Jaskrowa Łapa, to uznał, że jeszcze pochodzi. Może złapie coś z myślą głównie na ich wspólne jedzenie? Może jeszcze udałoby mu się wytropić tego zająca?
✧・゚: *✧・゚:* ⨯ I'm not ⨯ a perfect person There's • many • things I wish I didn't do But I continue learning
I never meant | to do those things to you . . .
✧・゚: *✧・゚:* And so, I have to say before I go ◦•≫ That I just want you to know I've • found • a reason for me . . . To change who | I used to be . . .
Mistrz: Życie Płeć: kocur Matka: Okoniowy Ogon [*] Ojciec: Gilowe Gardlo [*] Partner: brak
Niebieski oriental, pręgowany klasycznie, o bardzo blado zielonych oczach i szarym nosku. Co do sylwetki, nadzwyczaj szczupły i wysoki.
Debil generalnie
Kornik [KG], Ślimaczek [S] i trupy
Jaskrowej Łapie zdecydowanie można było pozazdrościć umiejętności! Podeszła do kuropatwy wręcz perfekcyjnie. Ptak do ostatniej chwili nie wiedział, że czyha na niego jakieś zagrożenie. Nawet odbieranie mu życia nie stanowiło dla terminatorki żadnego problemu. Szybko, bezboleśnie. Mogła być z siebie dumna.
+20exp
A Roześmiana Łapa dalej szedł. Chociaż zważywszy na to, że przed chwilą udało mu się złapać całkiem sporą wroną, nic dziwnego, że musiał trochę pospacerować. Pogoń za ptakiem na pewno wywołała lekki zamęt i zaalarmowała okoliczną zwierzynę o niebezpieczeństwie... No nic, cierpliwość na pewno się w tym przypadku przyda.
Przeciętnej budowy i wzrostu, czarna z białymi plamami na końcach łap, piersi, gardle i pyszczku. Czarny nosek, oczy oliwkowe.
Nie wyróżniająca się niczym kotka. Nieśmiała, otwiera się dopiero po poznaniu drugiego kota. Dostosowuje do rozmówcy, stara się zawsze wypaść jak najlepiej w oczach innych. People pleaser.
Nie mogła w to uwierzyć. Poczuła pod swoimi łapami miękkie pióra, a w pysku smaczną, bażancią krew... Jaskier puściła ptaka i odetchnęła z ulgą. Udało się, haha!! O Gwiezdnii, Lis będzie taki zazdrosny. Na PEWNO takiej piszczki to dzisiaj nie złapał.
Czy ona nie miała o czymś pamietać? A! No tak! Czemu ptaszysko się spłoszyło?? Uhh... Nie miała ochoty na dochodzenia, więc wzięła piszczka i zaciągnęła go kawałek, a nawet dwa dalej, by oddalić się od... Czegokolwiek to było. Pochowała piszczka pod jakimś krzewem, oddaliła się jeszcze kawałek tak dla bezpieczeństwa i ruszyła na dalsze poszukiwania.
nowlistenc l o s e youowe meearsfor droppingeaves f o r g e txi txa l l youcaught mein a momentweak andsometimesI justcan't helpmyself sometimesI can't helpmyselfat all are wealliesorenemies?xxxxx xxxxxthis will bethe deathof me
Wysoki, smukły, ze skłonnościami do niedowagi, rudy złoty pręgowany dziko, z oliwkowymi oczami, europejską budową i krótkim włosiem oraz bielą na pyszczku, klatce piersiowej, gardle, pachwinie i palcach
zapominalski | energiczny | przejmuje się tym jak inni go postrzegają i chciałby, żeby każdy go lubił | z wiekiem wydaje się coraz bardziej dojrzały i już nie robi głupich żartów na innych kotach
Lisek nie mógł dalej nic znaleźć przez dłuższy czas, a na horyzoncie dostrzegł Jaskier. Uznał, że w zasadzie napolował się na dziś. Poszedł do kotki i odpuścił dalsze łowy. Pokazał jej się, ale jeszcze nie odzywał, bo nie wiedział czy akurat czegoś może nie znalazła i zepsuje jej podejście.
✧・゚: *✧・゚:* ⨯ I'm not ⨯ a perfect person There's • many • things I wish I didn't do But I continue learning
I never meant | to do those things to you . . .
✧・゚: *✧・゚:* And so, I have to say before I go ◦•≫ That I just want you to know I've • found • a reason for me . . . To change who | I used to be . . .