Logo Artemidy
Płytka Dziura
Rzuciła spojrzenie na Gołąb. Pokręciła głową. - Oni nie lubili Zasadzki. - Wojna cieszyła się, że go nie ma. Bójka także nie wyglądał jakby tego nie akceptował. Szarża... nie miała okazji sprawdzić, ale wątpiła. Zaczęła biec, zaczęła przebiegać p pagórkach w górę i w dół, wchodząc do każdej nory jaką napotkała. Nie interesowało jej czy w środku będzie lis, borsuk, skunks, kuna... nie obchodziło jej to. Patrzyła i szukała. Jednak po dłuższym czasie takiego biegu po prostu padła zmęczona... ułożyła się pod jakimś krzewem, obok którego była Gołąb i westchnęła. Siedziała narazie cicho. - Nie chcę żeby wszyscy mnie opuścili. Naprawdę nie chciałam kociąt dla zabawy, tylko żeby stworzyć rodzinę. Dziś najchętniej zabrałabym Atakującą Łapę z powrotem. Ale ta decyzja nie należy do mnie. I... będę szła do niego. Chcę go spotkać. - Ale najpierw musiała uporać się ze stratą kolejnego syna.
Spojrzała na nią, nieco przekręcając głowę w bok. - Czy ty się nauczyłaś w końcu polować? - Dziwnym by było gdyby nie... ale teraz to już uwierzyłaby nawet, że dwunogi wysyłają jakieś maszyny w kosmos. Abstrakcja, prawda?
LVL 7 300 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
21
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przełknęła ciężko ślinę. Nie potrafiła tego pojąć, by rodzeństwo tak naprawdę mogło siebie nie lubić. Jasne, sama przeżyła małą sprzeczkę z bratem, który choć przybył odwiedzić ją na granicy, to nie z zamiarem powrotu do Wichru, a życia na wolności, samemu, ale... potrząsnęła głową, nie zgadzając się u samych fundamentów takiej myśli. Być może nigdy nie zrozumie, jak można tak po prostu wykluczyć kogokolwiek ze swojej rodziny, choćby i stoczył się na samo dno.
Zatrzymała się, dostrzegając, jak nagły zastrzyk energii niejako zmusza przyjaciółkę do zintensyfikowania poszukiwań. Nie chciała jej tego mówić, że miała złe przeczucia. I nie wydawało jej się, aby akurat tu teraz był. Może wcześniej, owszem, ale teraz? Nic na to nie wskazywało. No ale życie potrafiło pisać różne scenariusze. W końcu na zwyczajnym patrolu sama wpadła na Klacz. I tego się trzymała. Lepiej dać jej sprawdzić, ba, wręcz ją do tego namówić, niż stracić okazję na odnalezienie potomka. Pytanie, ten w ogóle chciał zostać odnaleziony.
- Spotkać... - powtórzyła, myślami odbiegając hen daleko, na samo wspomnienie malucha z rozdartym uchem. Ciekawiło ją, jak o niego dbali w Klanie. - Też bym kiedyś chciała. A-ale nie wiem, czy teraz jest dobry moment. Lepiej, żebyś ty z nim pogadała - przyznała, wzdrygnąwszy się na samą myśl, że to wcale nie musiałoby być miłe spotkanie. A skoro Klacz chciała z nim porozmawiać jako pierwsza, to nie zamierzała jej zabraniać; za to gotowa była od razu przy jej powrocie nadstawić uszy, ciekawa ploteczek.
- Och - zaskoczyła się pytaniem, wyraźnie poruszona. Jej spojrzenie momentalnie uciekło, ale nie na długo. - No... przeżyłam sama, bo, bo szukałam... um. W koszach - wyjaśniła niemrawo, spodziewając się, że reakcja ze strony pointki będzie co najmniej zawodem. Hej, za to nauczyła się od innego grzebiącego w śmieciach samotnika, że to się nazywa kosz na śmieci i można z niego jeść! To całkiem pożyteczna wiedza.

[Obrazek: ZKkl6Tk.png]
xx⋆。゚☁︎ 。⋆。 ゚☾ ゚。⋆
Dla twego zdrowia życia bym nie skąpił
Po twą spokojność do piekieł bym zstąpił
xx-; Choć śmiałej żądzy nie ma w sercu mojem ;-
xxxxBym był dla ciebie zdrowiem i pokojem
I znowu sobie powtarzam pytanie:
xxxxxCzy to jest przyjaźń?
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxCzy to jest kochanie?

x
x
xixxTrawa Stream
xxiFabuły: 0/6 [x.xx.xxxx]
xxxxxxxxxx
LVL 2 95 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
3
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Pogadam. - odparła. Nic tego nie zmieni, matka znajdzie syna, przeprosi i sprawdzi, czy ten na pewno ma dobre życie.

Uniosła jedną brew. - Nie do końca o to pytałam. - I fakt, nie była zadowolona. Nie wiedziała co to te kosze, ale może to było niebezpieczne i godne uwagi? - Te kosze to... jakieś groźne miejsca? - Musiałą dopytać, bo może akurat Gołębia Łapa mogła pochwalić się niesamowitą umiejętnością, której Klacz nie posiadała. Może kosze są tez w lesie? I mogłaby spróbować sama? Tak czy siak teraz Gołąb była w lesie i żałosnym było nie posiadać takiej umiejętności w jej wieku. - Chodź. - Wstała i zaczekała, aż szylkretka obok niej stanie.
LVL 7 300 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
21
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pogada. Skinęła tylko głową. Nie miała w sumie nic więcej do dodania.
Zastrzygła uszami, niby w akcie odstresowania.
- No... no takie. To takie miejsca, gdzie m-można zjeść poza Klanem - wyjaśniła ogólnie, nie chcąc jakoś za bardzo wchodzić w szczegóły. Na przykład, że śmierdzi, że tam nie zawsze są świeże rzeczy i właściwie to nawet nie za dobre. Chociaż może to kwestia tego, że większości z tych dziwnych zapachów się bała i nie chciała brać do pyska. Na pewno mieli tam całkiem smaczne mięso, jeśli akurat dało się do niego dorwać. Zastanawiało ją czasem, czy na Osiedlu nie ma rzeczy, za którymi nawet poniekąd będzie tęsknić. Jak tamte egzotyczne smaki, o.
- O-okej - wymamrotała, nieco w obawie. Stanęła obok, patrząc po ciele Klaczy, czy ta spróbuje jej coś powiedzieć, wytłumaczyć, pokazać, wskazać? Na ile powinna czuć się źle z tym, że jeszcze nigdy tak naprawdę nie polowała? Bo za każdym razem, kiedy dopytywała akurat pointka, to miała ochotę spalić buraka i zapaść się pod ziemię; i kompletnie nie umiała tego uczucia opanować.

[Obrazek: ZKkl6Tk.png]
xx⋆。゚☁︎ 。⋆。 ゚☾ ゚。⋆
Dla twego zdrowia życia bym nie skąpił
Po twą spokojność do piekieł bym zstąpił
xx-; Choć śmiałej żądzy nie ma w sercu mojem ;-
xxxxBym był dla ciebie zdrowiem i pokojem
I znowu sobie powtarzam pytanie:
xxxxxCzy to jest przyjaźń?
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxCzy to jest kochanie?

x
x
xixxTrawa Stream
xxiFabuły: 0/6 [x.xx.xxxx]
xxxxxxxxxx
LVL 2 95 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
3
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Hm... w każdym razie dobrze, że nie głodowałaś. - Stwierdziła po prostu, bo to chyba było jakieś dziwne miejsce, skoro Gołębia Łapa się tak przed nim broniła, tj. przed opisaniem go głębiej. Nie wchodziła w to bardziej, bo ważnym było, że nie przyszedł do niej patyk, tylko kot.
Gdy Gołąb podeszła, Klacz zrobiła pozycję łowiecką. - Wyrównujesz grzbiet z głową i ogonem w jednej linii, patrzysz pod nogi, idziesz pod wiatr i uginasz nogi, żeby obniżyć brzuch. - Poruszała się teraz w opisanej pozycji do przodu, mając idealny balans i pokazując swoje doświadczenie. - Do zajęcy i królików ściszasz oddech, do ptaków podchodzisz kryjąc się za otoczeniem, zastygając lub idąc od tyłu, a do płazów, gadów, gryzoni i kretów przerzucasz ciężar ciała na tylne łapy. - Skrótowo, prosto, same konkrety, bo to nie trening, a lekcja życia. - Spróbuj zrobić pozycję. Nie możesz nie polować w twoim wieku... to już nawet nie chodzi o to czy to wstyd czy nie, bo to wstyd dla twojego mistrza tak naprawdę, ale w sytuacji zagrożenia sama widzisz, że lepiej to umieć, niż polegać tylko na, eee, koszach? Koszach. - Tak naprawdę dla Gołąb to też był wstyd. Tak samo dla zastępcy - dlaczego Donośny Krzyk nie upewniła się, że Gołąb potrafi taką rzecz w takim wieku? Wstyd, wstyd, wstyd, ale nie chciała jej dowalać. - No ale klanowy kot po prostu powinien to potrafić. - Czas się nauczyć, Gołębico.
LVL 7 300 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
21
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przytaknęła. Owszem, nie głodowała... tylko lekko schudła, haha! Nie, żeby to było coś nowego w momencie, kiedy i tak przy chorobie zmizerniała znacząco. Całe szczęście dzięki długiej, kolorowej, futrzastej pelerynce okalającej jej ciało nie musiała się tym przejmować. Podeszła bliżej, być może nawet i podejrzanie blisko, na krótką chwilę tracąc uwagę. Och. Przypomniało jej się, jak pierwszy raz Klacz znalazła się przy niej podobnie blisko. Chciała wtedy wyskoczyć z siebie i zwiać. Teraz sama nie była pewna, czy cokolwiek w niej to wzbudzało. Ciepło?
- Mhm - przytaknęła na multum wiadomości, których rzecz jasna na raz nie potrafiła spamiętać. Zamiast tego zaczęła podążać myślami za samym zmęczonym wyrazem pyska Kraśnej. Czy bez Gołąb miała kogokolwiek? Jak często rozmawiała z własną matką? Rodzeństwem? Czy powinna czuć się specjalna? Jej wzrok padł na naprężające się mięśnie doświadczonej łowczyni.
- Mm, okej - przytaknęła. Kryjesz się, zastygasz, przerzucasz... Szarża. Jak się czuł teraz Szarża? Jaki był powód jego ucieczki? Czy się teraz krył, czy zastygł na widok osiedla? Czy w ogóle był na dwunożnym osiedlu? Czy przerzucał śmieci jak ona? Tyle pytań krążyło po jej głowie. Rozproszyła się. Zupełnie.
"...rostu powinien to potrafić."
Zamrugała bez zrozumienia.
- Co? - wyrwało jej się zanim zdążyła się powstrzymać, patrząc dużymi oczami na kotkę. Kocicę. Przyjaciółkę. Jak zwał, tak zwał. - Aa, powinien, no - przytaknęła jak gdyby nigdy nic, mając szczerą nadzieję, że absolutnie nic ważnego jej nie ominęło. Zimny pot. Gdyby mogła, to poczułaby, jak spływa jej po czole niespokojna kropelka. Nic jej nie zrobi za małe niesłuchanie, nie?

[Obrazek: ZKkl6Tk.png]
xx⋆。゚☁︎ 。⋆。 ゚☾ ゚。⋆
Dla twego zdrowia życia bym nie skąpił
Po twą spokojność do piekieł bym zstąpił
xx-; Choć śmiałej żądzy nie ma w sercu mojem ;-
xxxxBym był dla ciebie zdrowiem i pokojem
I znowu sobie powtarzam pytanie:
xxxxxCzy to jest przyjaźń?
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxCzy to jest kochanie?

x
x
xixxTrawa Stream
xxiFabuły: 0/6 [x.xx.xxxx]
xxxxxxxxxx
LVL 2 95 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
3
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mówiła, mówiła, skończyła mówić. Gołąb przytakiwała. Gołąb słuchała, Gołąb się uczyła. A Klacz oczekiwała pokazania co zrozumiała, a czego nie. Pointka patrzyła na kotkę, doszukując się jakiejś odpowiedzi w niej, ale słysząc tylko zlewcze "aa, powinien, no" poczuła ciężar na grzbiecie. Jakby ktoś ją dosiadł i ważył tyle, co trzech Pszennych Kłosów. - Ugh. - Skrzywiła się. - No to pokaż. - I co teraz?
LVL 7 300 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
21
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czując na sobie wzrok błyszczących, zimnych oczu (zupełnie jak na avie?!), od razu przypomniał jej się cały kontekst rozmowy. Co prawda nie to, co mówiła, bo do tego musiałaby słuchać treści tego, co mówi, a nie jedynie barwy jej głosu, ale... chodziło o pokazanie polowania, tak? No to postanowiła spróbować, wiedziona potrzebą pokazania, jak bardzo słuchała. Pointka się tyle nastresowała, to szkoda jej było dodawać kolejnego stresu. Skocznie ugięła łapy, jak do walki, uniosła wysoko ogon i patrzyła przed siebie, po czym zamiast się zatrzymać, zaczęła iść. A że podczas polowania się chyba było cicho, no to oddychała bardzo cicho, więc chyba okej? No i weszła między szeleszczące liście pojedynczego krzewu, uznając, że to nawet dobrze, że szeleści. Niczym liście na wietrze, dobra oznaka, bo mogła udawać dźwięki natury. I tak tam została, o ile Klacz nie powstrzymała jej przed wgramoleniem się między gałęzie.

[Obrazek: ZKkl6Tk.png]
xx⋆。゚☁︎ 。⋆。 ゚☾ ゚。⋆
Dla twego zdrowia życia bym nie skąpił
Po twą spokojność do piekieł bym zstąpił
xx-; Choć śmiałej żądzy nie ma w sercu mojem ;-
xxxxBym był dla ciebie zdrowiem i pokojem
I znowu sobie powtarzam pytanie:
xxxxxCzy to jest przyjaźń?
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxCzy to jest kochanie?

x
x
xixxTrawa Stream
xxiFabuły: 0/6 [x.xx.xxxx]
xxxxxxxxxx
LVL 2 95 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
3
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Klacz skupiła swój wzrok na tym co robi Gołębia Łapa. Jej wyraz złagodniał, bo najwyraźniej coś słuchała.
O-o-o....oj... oj jednak... OJ JEDNAK NIE. Zdecydowanie - NIE. Klacz pokazała swoje zębiska w niesmacznym grymasie, patrząc na chwiejącą się jak na wietrze ptasią przyjaciółkę. Kiwała głową na boki. Wtem usłyszała szelest, który był chyba jeszcze gorszy niż fakt, że postawiła ogon pionowo. Kraśna Klacz nawet nic nie mówiła. Nie odzywała się, tylko patrzyła na ten cyrk z mocno pobłażliwą miną. Miała uniesione brwi, marszczące jej czoło, oczy szeroko otwarte, a nos zmarszczony. Co najmniej jakby właśnie poczuła okropny smród, a nie patrzyła na skradającego się kota. Szkoda słów.
LVL 7 300 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
21
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Klacz nic nie mówiła, a że nie widziała wyrazu jej pyska, to uznała, że wszystko jest gitarka. Odetchnęła, uspokajając rozedrgany oddech. Jest dobrze, jest świetnie, nie? Przerwałaby jej, gdyby było niedobrze, prawda? Przyczaiła się więc w gałęziach. Zapewne byłoby widać jej ogon, ale... całe szczęście był na tyle krótki, że dało się go przykryć! Niemniej, dalej stał na sztorc. Nawet jako kikut.
Poczekała dłuższą chwilę. Musiała pomyśleć, co dalej. Miała pewnie... udawać, że coś łapie? No bo tak trochę nic nie widziała. Więc skoczyła, wybijając się mocno, z wyciągniętymi do przodu łapami. Udała, że zębiskami coś chwyta spomiędzy łap, patrząc na Klacz z nadzieją na może nie tyle pochwałę, co brak krytyki, a jedynie... hm, lekkie poprawki.

[Obrazek: ZKkl6Tk.png]
xx⋆。゚☁︎ 。⋆。 ゚☾ ゚。⋆
Dla twego zdrowia życia bym nie skąpił
Po twą spokojność do piekieł bym zstąpił
xx-; Choć śmiałej żądzy nie ma w sercu mojem ;-
xxxxBym był dla ciebie zdrowiem i pokojem
I znowu sobie powtarzam pytanie:
xxxxxCzy to jest przyjaźń?
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxCzy to jest kochanie?

x
x
xixxTrawa Stream
xxiFabuły: 0/6 [x.xx.xxxx]
xxxxxxxxxx
LVL 2 95 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
3
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Patrzyła dalej na jej wygibasy kompletnie niezadowolona z tego co widzi. - Gołąb. - Powiedziała ostro. Czekała aż ta się zatrzyma i zwróci na nią uwagę. - W ogóle mnie nie słuchałaś. Co ty robisz. - To były pytania, ale jednak zabrzmialy tak mocno i oceniająco, że nie trąciły pytaniem w ogóle. - Masz kupę księżyców. Skup się. Nie jest ci wstyd, że nie potrafisz polować? - Powiedziała, tym razem pytając, ale jednocześnie na samym końcu zdania jej brwi lekko uniosły się w górę, tworząc nieco bardziej miękki wyraz pyska. Bo było jej przykro.
LVL 7 300 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
21
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nastroszyła futro na karku, czując, że coś poszło mocno nie tak po jej tonie głosu. Czując speszenie całą sytuacją, odwróciła wzrok, zastanawiając się intensywnie, na ile powinna przyznać, co się wydarzyło, a na ile będzie to błąd. Miała rację. I nie mogła temu zaprzeczyć. Szczególnie, że kiedy już akurat rzuciła na nią szybkie, badawczo-niepewne spojrzenie, to wydawała się... no. Taka. Nie zła. Smutna?
- Bo... bo myślałam o tobie. I o Szarży - przyznała; to drugie zdanie dodała ciszej. Wolała nie precyzować, co dokładnie miała przez to na myśli dla własnego komfortu. - P-przepraszam. Nie słuchałam do końca - cała jej pewność gdzieś zniknęła, kiedy pogodziła się z własnym błędem, stukając nerwowo szponem o ziemię.

[Obrazek: ZKkl6Tk.png]
xx⋆。゚☁︎ 。⋆。 ゚☾ ゚。⋆
Dla twego zdrowia życia bym nie skąpił
Po twą spokojność do piekieł bym zstąpił
xx-; Choć śmiałej żądzy nie ma w sercu mojem ;-
xxxxBym był dla ciebie zdrowiem i pokojem
I znowu sobie powtarzam pytanie:
xxxxxCzy to jest przyjaźń?
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxCzy to jest kochanie?

x
x
xixxTrawa Stream
xxiFabuły: 0/6 [x.xx.xxxx]
xxxxxxxxxx
LVL 2 95 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
3
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Westchnęła i podeszła obok, żeby usiąść przy niej. Machnęła głową, żeby ta też usiadła. - Rozumiem. - Skąd Klacz brała te pokłady cierpliwości wobec Gołąb? To było dla niej niepojęte. Każdego jednego kota by opluła, gdyby faktycznie nie potrafił w tym wieku polować, a jej wybaczała i... próbowała dalej. - To jeszcze raz. Ale słuchaj. Bo ci odgryzę ogon do końca. - Szturchnęła ją nosem w polik, w lekkim uśmiechu. - No więc... - I zaczęła tłumaczyć jej drugi raz dokładnie to samo co wcześniej, tylko narratorowi się nie chce tego pisać, po czym dała jej chwilę na przyswojenie informacji i upewnienie się, że tym razem nie została zlana. - No? To co powiedziałam?
LVL 7 300 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
21
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czasami miała wrażenie, jakby umysł Klaczy był dla niej czymś zupełnie nieodgadnionym. Tajemniczym i niezrozumiałym, ale zaskakująco łagodnym w swojej złożoności. Miała wrażenie, jakby działał kompletnie inaczej, a jednocześnie - w jakimś stopniu znajomo. Dlaczego w ogóle ją wtedy przygarnęła, tak naprawdę? To było coś powierzchownego? A może jednak głębszego, jakaś potrzeba?
Siłą zmusiła się do powrotu na ziemię. Tu i teraz, Gołąb. Tu i teraz. Już nie mogła zawieźć przyjaciółki tym razem, prawda? Byłoby jej mocno wstyd. I zaczęłaby ją pewnie przepraszać w kółko. Dwóch błędów popełniać nie lubiła, i to nie w tak krótkim czasie. Uśmiechnęła się lekko na jej zaczepkę, unosząc jednak uszy w niepewności, czy przypadkiem serio nie byłaby do tego zdolna.
- O-okej, rozumiem, tak - przytaknęła ochoczo, próbując spamiętać wszystkie te informacje. I to o tyle nerwowo, że nie chciała tym razem niczego zgubić, nawet przypadkiem. - Yyy no to ten - zaczęła, tym razem postanawiając za wszelką cenę jak najlepiej ustawić się w pozycji!!! Ugięła lekko łapy, wszystkie cztery, ułożyła kikut i głowę na równi z linią kręgosłupa; i zadrżała lekko, obawiając się, czy utrzyma podczas skradania pozycję i na ile to będzie trudne. - No, i teraz, ten... um... mam iść poszukać, czy...? - spojrzała wyczekująco na Klacz, nieco się obawiając, co jej powie.

[Obrazek: ZKkl6Tk.png]
xx⋆。゚☁︎ 。⋆。 ゚☾ ゚。⋆
Dla twego zdrowia życia bym nie skąpił
Po twą spokojność do piekieł bym zstąpił
xx-; Choć śmiałej żądzy nie ma w sercu mojem ;-
xxxxBym był dla ciebie zdrowiem i pokojem
I znowu sobie powtarzam pytanie:
xxxxxCzy to jest przyjaźń?
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxCzy to jest kochanie?

x
x
xixxTrawa Stream
xxiFabuły: 0/6 [x.xx.xxxx]
xxxxxxxxxx
LVL 2 95 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
3
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Patrzyła jak ta ustawia się w pozycji, ale tym razem faktycznie w pozycji. Kiwnęła głowa i w duszy odetchnęła - nie na głos. - Tak, dobrze. Z praktyką przyjdzie ładniejsza pozycja. - Wstała i rozejrzała się po okolicy. - Tak, idź. Złap choć jedną piszczkę i przynieś mi. Ja tu zostanę. - Poleciła jej, ale nie jak terminatorowi, a jak przyjaciółce, której sukces chciała zobaczyć, jednak nie była jej mistrzem, więc nie przyglądałaby się jej jakby ta miała 6ks i coś mogło ją zjeść na każdym kroku.


//wygaszone, Gołąb poszła, złapała jakąś mysz i wróciły
LVL 7 300 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
21
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości