Skradanie: 5, nieudane
Atak Krwawnika: udany > 5HP
Atak łasicy: krytyk > ujemny x2 > 1HP
Plan posypał się ze zmianą kierunku wiatru. Łasica dostrzegła lecącego w jej stronę kota i wyślizgnęła się spod jego pazurów nim zdążyły ją mocno capnąć – kosztowało ją to jedynie niewielkie zadrapanie na grzbiecie. W odwecie wyrwała mu parę włosków z nadgarstka nim odskoczyła cała napuszona i z sykiem zaczęła pląsać przed kocurem, chcąc go przepłoszyć.
Księżyce: 126 Mistrz: Lśniąca Sadzawka Płeć: Kocur Matka: Lśniąca Sadzawka Ojciec: Skorpion Trwałe urazy: niewielki ślad po lisich zębach na lewym policzku
Medyk, po swojej matce, odziedziczył białe, długie i lśniące futro; widoczne jest to przede wszystkim na jego puchatych policzkach, ponadprzeciętnie owłosionym wnętrzu w uszach i ogonie. Kocur posiada trójkątny pysk i skośne oczy w dwóch kolorach – prawe jest w odcieniach błękitu, natomiast lewe przybrało słoneczną barwę. Jego wąsy są białe, a nos różowy, pudrowy. Jest smukły i słabo umięśniony.
Kocur jest cierpliwy, uprzejmy i spokojny. Medyk jest nieobeznany w żartach, natomiast często się uśmiecha. Rzadko kiedy kogoś skreśla, dopiero wtedy, gdy ktoś mocno mu podpadnie; stara się być wobec każdego wyrozumiały. Wyzbył się już mówienia samej prawdy; nie oznacza to jednak, że kłamanie sprawia mu przyjemność, bo jest wręcz odwrotnie. Zdaje sobie niemniej sprawę, że niekiedy należy sobie darować szczerości, zwłaszcza w zawodzie medyka.
Atak nie poszedł zgodnie z planem, a w rezultacie łasica dorobiła się jedynie powierzchownego zadrapania. Zmarszczył brwi w niezadowoleniu, ale nie poświęcał analizie dużo czasu. Trzeba było działać szybko, a więc medyk uniósł łapę z wysuniętymi pazurami, chcąc zadrapać przeciwniczkę po nosie.
Atak Krwawnika: udany > 4HP
Atak łasicy: krytyk > ujemny x2 > 1HP
Niestety walka nie nabrała tempa wraz z najbliższymi uderzeniami serca. Łasica wciąż była pełna energii do dzikich pląsów, więc w swojej ruchliwości została jedynie płytko zadrapana po nosie. Ugryzła łapę, która ją zaatakowała, ale u żadnej ze stron nie polała się krew.
Księżyce: 126 Mistrz: Lśniąca Sadzawka Płeć: Kocur Matka: Lśniąca Sadzawka Ojciec: Skorpion Trwałe urazy: niewielki ślad po lisich zębach na lewym policzku
Medyk, po swojej matce, odziedziczył białe, długie i lśniące futro; widoczne jest to przede wszystkim na jego puchatych policzkach, ponadprzeciętnie owłosionym wnętrzu w uszach i ogonie. Kocur posiada trójkątny pysk i skośne oczy w dwóch kolorach – prawe jest w odcieniach błękitu, natomiast lewe przybrało słoneczną barwę. Jego wąsy są białe, a nos różowy, pudrowy. Jest smukły i słabo umięśniony.
Kocur jest cierpliwy, uprzejmy i spokojny. Medyk jest nieobeznany w żartach, natomiast często się uśmiecha. Rzadko kiedy kogoś skreśla, dopiero wtedy, gdy ktoś mocno mu podpadnie; stara się być wobec każdego wyrozumiały. Wyzbył się już mówienia samej prawdy; nie oznacza to jednak, że kłamanie sprawia mu przyjemność, bo jest wręcz odwrotnie. Zdaje sobie niemniej sprawę, że niekiedy należy sobie darować szczerości, zwłaszcza w zawodzie medyka.
Psiakrew. Łasice to były zwinne stworzenia, jednak spodziewał się po sobie czegoś więcej. Tymczasem nie zrobił swojej przeciwniczce prawie nic, podobnie jak ona jemu. Ugryzienie na łapie nie było poważne, dlatego medyk uniósł ją ponownie z zamiarem zadrapania zwierzaka po oczach.
Atak Krwawnika: krytyk > 8HP
Atak łasicy: udany > ujemny x2 > 1HP
Jak już zostało ustalone – łasica należała do tych zwinniejszych, więc pazury medyka ledwo zahaczyły o jej policzek. Jeden z nich zdołał nawet rozciąć skórę, ale oczy małego drapieżnika jak najbardziej były dalej w całości. Znowu pozbawiła kocura kępki kłaczków z łapy, która ją skrzywdziła, ale poza zaczerwienioną skórą szkody były niewielkie.
Krwawnikowy Liść: lvl: 5 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 21 | HP: 83-1=82/85 | W: 44-3=41/55
Medlvl: 8
Wykorzystane ziółkowe przerzuty 4/40
0st. wyrwany kłaczek z nadgarstka
0st. dziabnięcie na prawej łapie
0st. wyrwana sierść z prawej łapy
Łasica: S: 6 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 31-8=23/40 | W: 29-3=26/35
0st. drobne zadrapanie na grzbiecie
0st. płytkie zadrapanie na nosie
1st. zadrapanie pod lewym okiem, krwawi, -1hp od kolejnej tury
Księżyce: 126 Mistrz: Lśniąca Sadzawka Płeć: Kocur Matka: Lśniąca Sadzawka Ojciec: Skorpion Trwałe urazy: niewielki ślad po lisich zębach na lewym policzku
Medyk, po swojej matce, odziedziczył białe, długie i lśniące futro; widoczne jest to przede wszystkim na jego puchatych policzkach, ponadprzeciętnie owłosionym wnętrzu w uszach i ogonie. Kocur posiada trójkątny pysk i skośne oczy w dwóch kolorach – prawe jest w odcieniach błękitu, natomiast lewe przybrało słoneczną barwę. Jego wąsy są białe, a nos różowy, pudrowy. Jest smukły i słabo umięśniony.
Kocur jest cierpliwy, uprzejmy i spokojny. Medyk jest nieobeznany w żartach, natomiast często się uśmiecha. Rzadko kiedy kogoś skreśla, dopiero wtedy, gdy ktoś mocno mu podpadnie; stara się być wobec każdego wyrozumiały. Wyzbył się już mówienia samej prawdy; nie oznacza to jednak, że kłamanie sprawia mu przyjemność, bo jest wręcz odwrotnie. Zdaje sobie niemniej sprawę, że niekiedy należy sobie darować szczerości, zwłaszcza w zawodzie medyka.
Teraz przynajmniej prysnęła krew, więc było to coś. Był coraz bliżej szybkiego rozprawienia się z łasicą. Medyk ponownie został pozbawiony kępki futra, co nie przejęło go zbytnio. Nie zmieniał taktyki i znowu uniósł tę samą łapę, chcąc powiększyć ranę na policzku. Cóż, był medykiem, nie wojownikiem; choć potrafił walczyć, to zdecydowanie nie był zbyt kreatywny pod tym względem.
Atak Krwawnika: krytyk > 9HP
Atak łasicy: krytyk > ujemny x2 > 1HP
Trafienie drugi raz w to samo miejsce na ruchliwym pyszczku było dość kłopotliwe. Nic dziwnego więc, że zamiast poszerzyć ostatnie cięcie, pazury medyka trafiły nieco niżej, nieco w bok, dodając kolejne krwawe szramy do kolekcji łasicy. Ta syknęła wściekle i rzuciła się ku szyi kocura, ale zaraz odskoczyła z kępką sierści w pysku, nie przerywając nijak ciągłości skóry.
Krwawnikowy Liść: lvl: 5 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 21 | HP: 82-1=81/85 | W: 41-3=38/55
Medlvl: 8
Wykorzystane ziółkowe przerzuty 4/40
0st. wyrwany kłaczek z nadgarstka
0st. dziabnięcie na prawej łapie
0st. wyrwana sierść z prawej łapy
0st. wyrwana sierść z szyi
Łasica: S: 6 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 23-9-1=13/40 | W: 26-3=23/35
0st. drobne zadrapanie na grzbiecie
0st. płytkie zadrapanie na nosie
1st. zadrapanie pod lewym okiem, krwawi, -1hp co turę
1st. rana cięta na lewym policzku, krwawi, -1hp od kolejnej tury
Spadek statystyk ze względu na spadek HP od kolejnej tury
Księżyce: 126 Mistrz: Lśniąca Sadzawka Płeć: Kocur Matka: Lśniąca Sadzawka Ojciec: Skorpion Trwałe urazy: niewielki ślad po lisich zębach na lewym policzku
Medyk, po swojej matce, odziedziczył białe, długie i lśniące futro; widoczne jest to przede wszystkim na jego puchatych policzkach, ponadprzeciętnie owłosionym wnętrzu w uszach i ogonie. Kocur posiada trójkątny pysk i skośne oczy w dwóch kolorach – prawe jest w odcieniach błękitu, natomiast lewe przybrało słoneczną barwę. Jego wąsy są białe, a nos różowy, pudrowy. Jest smukły i słabo umięśniony.
Kocur jest cierpliwy, uprzejmy i spokojny. Medyk jest nieobeznany w żartach, natomiast często się uśmiecha. Rzadko kiedy kogoś skreśla, dopiero wtedy, gdy ktoś mocno mu podpadnie; stara się być wobec każdego wyrozumiały. Wyzbył się już mówienia samej prawdy; nie oznacza to jednak, że kłamanie sprawia mu przyjemność, bo jest wręcz odwrotnie. Zdaje sobie niemniej sprawę, że niekiedy należy sobie darować szczerości, zwłaszcza w zawodzie medyka.
Nie udało mu się trafić w to samo miejsce, jednak ponownie zdołał zadrapać łasicę do krwi. Ta, w odwecie, ponownie wyrwała mu parę kłaczków. Z szyi, czym podsunęła mu pomysł do zmiany taktyki. Kocur wyskoczył, chcąc zacisnąć zęby na gardle przeciwniczki i tak ją wykończyć.
Zgapienie pomysłu było trafione – udało mu się zacisnąć kły na gardle przeciwniczki. Łasica szarpała się przez moment aż wreszcie zemdlała w kociej paszczy. Ale wciąż jeszcze trzymała się świata żywych resztkami sił. No, próbowała, bo naeet gdyby medyk ją teraz wypluł to już nie było dla niej nadziei.
Krwawnikowy Liść: lvl: 5 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 21 | HP: 81/85 | W: 38-3=35/55
Medlvl: 8
Wykorzystane ziółkowe przerzuty 4/40
0st. wyrwany kłaczek z nadgarstka
0st. dziabnięcie na prawej łapie
0st. wyrwana sierść z prawej łapy
0st. wyrwana sierść z szyi
Modyfikator -1 do celności od kolejnej tury
Łasica: S: 4 (6) | Zr: 6 (9) | Sz: 4 (6) | Zm: 3 (5) | HP: 13-1-1-10=1/40 | W: 23/35
Obniżenie statystyk o ¼ przez spadek HP
0st. drobne zadrapanie na grzbiecie
0st. płytkie zadrapanie na nosie
1st. zadrapanie pod lewym okiem, krwawi, -1hp co turę
1st. rana cięta na lewym policzku, krwawi, -1hp co turę
1st. ugryzienie na gardle, -1hp co turę
[omdlenie]
Księżyce: 126 Mistrz: Lśniąca Sadzawka Płeć: Kocur Matka: Lśniąca Sadzawka Ojciec: Skorpion Trwałe urazy: niewielki ślad po lisich zębach na lewym policzku
Medyk, po swojej matce, odziedziczył białe, długie i lśniące futro; widoczne jest to przede wszystkim na jego puchatych policzkach, ponadprzeciętnie owłosionym wnętrzu w uszach i ogonie. Kocur posiada trójkątny pysk i skośne oczy w dwóch kolorach – prawe jest w odcieniach błękitu, natomiast lewe przybrało słoneczną barwę. Jego wąsy są białe, a nos różowy, pudrowy. Jest smukły i słabo umięśniony.
Kocur jest cierpliwy, uprzejmy i spokojny. Medyk jest nieobeznany w żartach, natomiast często się uśmiecha. Rzadko kiedy kogoś skreśla, dopiero wtedy, gdy ktoś mocno mu podpadnie; stara się być wobec każdego wyrozumiały. Wyzbył się już mówienia samej prawdy; nie oznacza to jednak, że kłamanie sprawia mu przyjemność, bo jest wręcz odwrotnie. Zdaje sobie niemniej sprawę, że niekiedy należy sobie darować szczerości, zwłaszcza w zawodzie medyka.
Atak się udał, a zwierzę zaraz zemdlało w jego pysku. Zacisnął zęby mocniej, chcąc oszczędzić rywalce cierpienia, a gdy już ją wypuścił ze swoich szczęk, uśmiechnął się krzywo, zadowolony z siebie samego. Nie dość, że pozbył się drapieżnika, który mógł być zarówno niebezpieczny dla młodych terminatorów, jak i pod względem wykradania zwierzyny, to jeszcze poszło to całkiem gładko. Wykopał dół, do którego wrzucił łasicę, a następnie po wymyciu się z ciapek krwi ruszył na dalsze poszukiwania, wciąż na celowniku mając malinę. Miód też był mile widziany.
Chrobot mysich zębów o nasionko – właśnie to dotarło do uszu medyka, gdy ruszył na dalsze poszukiwania medykamentów. Gryzoń skitrał się w cieniu kępy traw i delektował posiłkiem.
Krwawnikowy Liść: lvl: 5 | S: 11 | Zr: 14 | Sz: 8 | Zm: 21 | HP: 81/85 | W: 35/55
Medlvl: 8
Wykorzystane ziółkowe przerzuty 6/40
-1 celności
0st. wyrwany kłaczek z nadgarstka
0st. dziabnięcie na prawej łapie
0st. wyrwana sierść z prawej łapy
0st. wyrwana sierść z szyi
Księżyce: 126 Mistrz: Lśniąca Sadzawka Płeć: Kocur Matka: Lśniąca Sadzawka Ojciec: Skorpion Trwałe urazy: niewielki ślad po lisich zębach na lewym policzku
Medyk, po swojej matce, odziedziczył białe, długie i lśniące futro; widoczne jest to przede wszystkim na jego puchatych policzkach, ponadprzeciętnie owłosionym wnętrzu w uszach i ogonie. Kocur posiada trójkątny pysk i skośne oczy w dwóch kolorach – prawe jest w odcieniach błękitu, natomiast lewe przybrało słoneczną barwę. Jego wąsy są białe, a nos różowy, pudrowy. Jest smukły i słabo umięśniony.
Kocur jest cierpliwy, uprzejmy i spokojny. Medyk jest nieobeznany w żartach, natomiast często się uśmiecha. Rzadko kiedy kogoś skreśla, dopiero wtedy, gdy ktoś mocno mu podpadnie; stara się być wobec każdego wyrozumiały. Wyzbył się już mówienia samej prawdy; nie oznacza to jednak, że kłamanie sprawia mu przyjemność, bo jest wręcz odwrotnie. Zdaje sobie niemniej sprawę, że niekiedy należy sobie darować szczerości, zwłaszcza w zawodzie medyka.
Po dorodnym gołębiu raczej nie zamierzał już polować, w pełni skupiając się na zbieraniu medykamentów, tyle że… mysz była istotna w medycynie. Szczególnie teraz, gdy Pora Młodych Liści zbliżała się wielkimi krokami, a to oznaczało zwiększoną liczbę kleszczy. Ach, niech będzie. Przyjął pozycję łowiecką (w tym przeniesienie ciężaru na tylne łapy), a następnie ruszył do schowanego gryzonia, starając się iść bezszelestnie. W odpowiednim w jego mniemaniu momencie wyskoczył, chcąc przyszpilić ofiarę do ziemi i zabić. Nie udało się to jednak, podobnie jak znalezienie pozostałych medykamentów, dlatego po jakimś czasie wrócił do obozu z tym, co zebrał.
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Kąpiel słoneczna? Nic bardziej mylnego. Zabawa! Donośny Krzyk nie zważając na wszechobecny skwar skakała po wolnych od mchu skałach. Z jednej na drugą i z drugiej na trzecią. Nie zwracała uwagi na parzące ciepło emitujące z ich powierzchni, a zresztą było to dobre ćwiczenie do szlifowania zręczności. Skakała coraz szybciej, żeby nie spalić poduszeczek (bo Krwawnik by ją zjadł za tak głupie wykorzystanie ziół). Oby nikt nie polował w pobliżu, bo byłby przypał. W prawdzie była cicho, ale kto tam wie, Zajęcze Ucho przewrócił by oczami na jej widok, i znalazł każdy możliwy sposób, żeby zrzędzić.
średniej wielkości, długie, puchate, dymne futerko głównie w odcieniach czerni i szarości z lekkimi pręgami, białe znaczenia, żółtawo-zielone oczy
problematyczny, zdziecinniały, łobuz, nie ma szacunku do starszych, nie ma problemów z kłamaniem i wyśmiewaniem się z innych, praktycznie nieistniejący kompas moralny, dobrze traktuje tylko przyjaciół, pewny siebie, trzyma się tylko tych zasad, które mu się podobają
W obozie znowu zrobiło się za głośno, zwłaszcza w środku dnia kiedy wszyscy tam siedzieli, bo było za gorąco, dlatego Borsucza Mordka postanowił się wynieść gdzieś na tereny. Na pysku dalej miał opatrunek od Krwawnikowego Liścia, ale jakoś specjalnie mu to nie przeszkadzało. Czego Krwawnik nie widzi to go nie zaboli i te takie. Dymny kocur odpoczywał sobie spokojnie w cieniu jednego z kamieni kiedy usłyszał, że ktoś znalazł się w pobliżu. Ciężko było przegapić jak ktoś skacze jak wariat i przy okazji drapie pazurami kamienie dookoła. Syn Trawiastej Polany warknął pod nosem i wywrócił oczami. Czy któryś z tych nowych terminatorów postanowił się wybrać na jakiś durny spacer? Oby nie. Zwłaszcza oby nie ten krzykacz Świt, bo by chyba go w końcu zamordował. Jednakowoż, w przypadku gdyby to był on, Borsuk wcisnął się trochę bardziej w cień, mając nadzieję że nikt go nie zauważy i szybko sobie pójdzie.
a nas wiedzie trójka demonów con a m isię karmią:
na przedziexxx,,pychaxx,,podąża ztańczącą latarnią chciwośćwczepiła się wsiodłoi grzebie po sakwach broipod zbrojąxxxxlubieżnośćxxxxpokusa niełatwa
Księżyce: 85 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
Księżyce: 85 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
długa, nastroszona sierść | czekoladowy point | białe znaczenia na pysku i łapach | niebieskie oczy z granatową plamką na lewym
Gwiezdni, Honor, Wicher.
Traszce przeszkadza wiele rzeczy, a już najbardziej nieróbstwo bliźniego swego.
Warunki do polowania do najprzyjemniejszych nie należą, ale oczywiście Traszkowa Łapa nie należy do tych pasożytów, które cenią sobie wyżej własny komfort od pełnego stosu w momencie, gdy Księżycowe Wzgórze wypuściła z siebie całą ósemkę młodych. I te młode już od jakiegoś czasu skończyły fazę mlekosiorba, przerzucając się na piszczki, których same sobie nie złapią. Więc jasne, że Traszunia nie marudzi, maszerując przez zaspy ze starszym bratem. A wręcz docenia, że Kamienista Przełęcz osłania ich od wiatru.
I jako że ma misję do wykonania to jeśli Korzenna Woń nie ma jej nic do powiedzenia, oddziela się od niego ze skinięciem łba i truchta dalej w pozycji łowieckiej, wypatrując piszczek.