Logo Artemidy
Wysokie Drzewa
Zmrużyła jednie oczy na komentarz wypłosza. Trudno, przyzwyczaiła się już, że nikt jej nie rozumie. Bo czemu miałby ją rozumieć byle terminator z Wichru? Właściwie to skądkolwiek, bo nie widziała zbytniej różnicy między Gromem, Wichrem, Rzeką czy Cieniem. Jeden i ten sam pies tylko pod innym imieniem.
- Tego nie wiem. I tak źle i tak źle - wzruszyła barkami, bo czy by pozwalała na hipotetyczne bicie kociąt czy sama by na to wpadła, pewnym było, że trzeba się jej pozbyć i wprowadzi nowy porządek. Najlepiej taki prowadzony światłym umysłem Myszy z perspektywami na przyszłość i nietkwieniu w tradycji. - Hm, przyznam ci rację, Wichrzaczko. Zatem pozostaje mi tylko zamieszkać poza Klanem Cienia, wyszkolić się, nauczyć polować i potem powrócić w pełnej chwale. A jak będę umiała się bić, to nikt mi tam nie podskoczy, sami oddadzą mi władzę - brzmiało jak dobry, doskonały wręcz plan, oczywiście realizowalny, przemyślany. Wcale bura nie wpadła na niego parę uderzeń serca temu, kiedy to pointka paplała o jej byciu nieprzygotowaną.
Look me in my eyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }

──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ────
.
Oh, the people ain't. h a p p y
And the river has run dry
You thought you could go free
But { the system } is done for
.
⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅
.
if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
[Obrazek: 0cWbM8w.png]
LVL 5 25 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
255
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
W porządku, nie można oczekiwać od kociaka zbyt wiele. Na przykład zrozumienia różnicy pomiędzy cichym przyzwoleniem, a zarządzeniem Śpiewającej Gwiazdy. Ale przynajmniej udaje się jej wyjaśnić, że nie ma czego szukać w Cieniu, prawda? Taki był plan... chyba. Traszkowa Łapa nie jest do końca taka pewna, bo rozwiązanie jednego problemu naprowadza ją na kolejny. Jasne, kociak uratowany od niebezpieczeństwa, ale co niby z nim teraz zrobić? Zabrać ze sobą? Odpada poczekanie na jego matkę, bo równie dobrze ta może być głównym źródłem patologii. A już na pewno rezyduje w jego siedlisku.
– Ta, dobry plan, ale masz gdzie zamieszkać? Znasz kogokolwiek poza Klanem Cienia? – dopytuje, bo jest nikła szansa, że to nie pierwsza ucieczka burej i starczy ją odprowadzić do kogoś poza granicami Czterech Klanów. Brzmi jak mniej użerania się niż zabieranie jej do Wichrowego obozu i wyjaśnianie wszystkiego z wypłoszem u boku. Nie, zdecydowanie woli przekazać rewelacje o maltretowaniu kociąt bez tego dowodu na przemoc obok siebie.

🗲 head’s a M E S S 🗲
she’s responsible
change her M I N D
it’s impossible

[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]xx[Obrazek: dcoq3p9-4c8e362d-5758-4926-b8c6-3305a684...9XMWn4E00s]xx[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]

C L O S E .your mouth
you’ll catch a fly
⋆ ˚。 watch the G I R L ⋆ ˚。
get what she likes

· · ─────── ·· ─────── · ·

⌜˙ you should see their face when they finally realize ˙⌝
⌞. . . . . . . . . . . . she’s a little bit psycho . . . . . . . . . . . .⌟

· · ───── ·· ───── · ·
LVL 6 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mogłaby wiele zarzucić nieznajomej. Dziwną mowę, kompletne niezrozumienie rzeczy głębszych i ważniejszych niż tu i teraz, fajniejszą fryzurę, której Mysz mogła tylko pozazdrościć ze względu na krótką sierść. Musiała jej jednak przyznać jedno. Pytania zadawała w punkt, do tego były faktycznie na temat i nieco bardziej klarowały małej cienistej plan działania. Oczywiście dalej będzie szła na żywioł, ale nie zaszkodzi mieć czegoś w zanadrzu, gdyby wszystko poszło się walić.
- Aha. Nie mam. To znaczy, znać znam tylko ciebie poza Cieniem. Takżee...W pewnym sensie jesteś moją jedyną deską ratunku. Ale spoko, nie potrzebuję tego, poradzę sobie sama - wzruszyła barkami, podnosząc się na równe nogi, by odsunąć się kilka kroków. - I myślę, że jestem gotowa. Mogę iść w ten przeklęty, mroczny świat i nie oglądać się za siebie. Pójdę prosto w paszczę wilka, ale nie dam się połknąć! Oj nie! Wydrapię mu gardło od środka aż będzie błagał o litość, a potem! POTEM! Zawładnę także nim i zostanę jego zwierzchniczką! I NIKT mi już nie pokręci głową, nie przerwie w pół zdania, nie podniesie nawet łapy. HAHA!
Look me in my eyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }

──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ────
.
Oh, the people ain't. h a p p y
And the river has run dry
You thought you could go free
But { the system } is done for
.
⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅
.
if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
[Obrazek: 0cWbM8w.png]
LVL 5 25 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
255
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czyli jednak pierwsza ucieczka. Ewentualnie pierwsza ucieczka skutkująca wpadnięciem na innego kota, ale to nie robi jakiejkolwiek różnicy w tej sytuacji. Tak czy siak znajdują się teraz w tym samym miejscu, mają te same opcje. Albo ten sam brak opcji. A jeszcze kociakowi zaczyna jeszcze bardziej odwalać, co skutkuje pogłębieniem się zmarszczki między brwiami Traszkowej Łapy.
Jak nic to są efekty bicia dzieci.
– Żadnych wilków, przegryzie ciebie w pół i tyle z wydrapywania gardeł. – ucina plany biało-burej kotki, gdy ta zaczyna się śmiać. – Słuchaj, nie ma za wiele opcji w tym momencie. Jeśli nie radzisz sobie z innymi kotami, w starciu z borsukiem jesteś martwa. Nie mam dowodów na to, że byłoby inaczej, więc nie mogę ciebie zostawić jedynie z twoimi zapewnieniami, że sobie poradzisz. Jeśli nie znasz nikogo poza Cieniem to nie mam do kogo ciebie odprowadzić, mogę co najwyżej zabrać do naszego obozu, zostaniesz tam trochę, zastanowi się wtedy co dalej. – czy raczej przywódczyni się zastanowi co dalej z ich gościem. Nastroszony ogon kołysze się na boki. – Ech, gdybyś miała problem z jednym kotem to by można go ściągnąć na granicę. I sobie z nim porozmawiać. Ale jak cały Klan bije kocięta to... – wzrusza barkami. To ponad jej kwalifikacje.

🗲 head’s a M E S S 🗲
she’s responsible
change her M I N D
it’s impossible

[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]xx[Obrazek: dcoq3p9-4c8e362d-5758-4926-b8c6-3305a684...9XMWn4E00s]xx[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]

C L O S E .your mouth
you’ll catch a fly
⋆ ˚。 watch the G I R L ⋆ ˚。
get what she likes

· · ─────── ·· ─────── · ·

⌜˙ you should see their face when they finally realize ˙⌝
⌞. . . . . . . . . . . . she’s a little bit psycho . . . . . . . . . . . .⌟

· · ───── ·· ───── · ·
LVL 6 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zmarszczyła mocno brwi. Trochę naśladowała mimikę wichrzaczki, a trochę po prostu nie rozumiała, o czym ona w ogóle gada. Jak to żadnych wilków? - Dobra. W takim razie lis. Mniej onieśmielający, aaaale zawsze coś - wzruszyła barkami, nie odchodząc ani trochę od planu podporzadkowania sobie swojej woli jakiegoś drapieżnika. A im większy tym lepszy, silniejszy, szybszy. Ryś to też była opcja, a do tego kot! - Martwa będę, kiedy postanowię, że będę martwa, dziękuję bardzo. Byle śmierć mnie nie pokona, żeby pokazać im WSZYSTKIM na co mnie stać. A stać mnie na wiele. A obóz...No ja nie wiem. Skąd mogę mieć pewność, że tutaj też nie bijecie kociąt, hm? Może to po prostu pułapka i jak tam przyjdę mnie pobijecie a potem odeślecie do Cienia, gdzie też dalej będą mnie bić? - w co oczywiście nie wierzyła z samego faktu, że bajeczkę o biciu w rodzinnym klanie wymyśliła, co by usprawiedliwić jakoś przed terminatorką swoją obecność na terenie jej stada. Szkoda tylko, że wzięła to aż tak poważnie. - Noo, to gorzej. Musielibyście mieć wtedy, nie wiem...wojnę jakąś. Co wcale nie jest złą opcją, co ty na to? Zostaną tylko najsilniejsi. Czyli ja. Ty chyba też, wyglądasz na silną.
Look me in my eyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }

──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ────
.
Oh, the people ain't. h a p p y
And the river has run dry
You thought you could go free
But { the system } is done for
.
⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅
.
if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
[Obrazek: 0cWbM8w.png]
LVL 5 25 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
255
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Gwiezdni, trzymajcie ją. Stara się być wyrozumiała dla kotki, ale ta z niesamowitą pasją drąży nierealistyczne (idiotyczne) scenariusze. Albo jest podejrzliwa nie tam gdzie trzeba, jedynie podnosząc poziom irytacji czekoladowej pointki. Ale w porządku, ma do czynienia z ofiarą patologii, a nie złośliwym gnojem, który utrudnia wszystko dla samej sztuki utrudniania.
– W Cieniu na pewno ciebie pobiją jak wrócisz, w Wichrze tylko może. – wzrusza barkami. Statystyki jasno wskazują, która opcja jest lepsza. – Znaczy nie słyszałam i nie widziałam, by ktokolwiek u nas bił kocięta, ale nie mam jak ci tego udowodnić. Zresztą. Mogę pilnować żeby nikt ciebie nie tknął, jak dzięki temu masz być spokojniejsza. – oferuje, chociaż wcale jej się nie widzi niańczenie młodszej kotki. Ale jest pewna, że jak już dotrą do obozu to ta ogarnie, że Wicher to banda niegroźnych idiotów co najwyżej, a nie dręczyciele kociąt.
Nie ma nawet siły przypominać kotce, że skoro daje się bić byle frajerom to z pewnością nie zalicza się do najsilniejszych.
– Gorzej jak liczebność tych najsilniejszych nie starczy nawet na jeden Klan. – nie przyznaje racji, nie zaprzecza, jedynie przygląda się wypłoszowi przez chwilę aż dostrzega bliznę na szyi. Położenie niefortunne. Wiek niefortunny. Faktycznie nieźle musi jej się tam obrywać skoro nawet takie trwałe ślady po tym zostają. Może gdzieś jeszcze bure futro kryło więcej takich, ale Traszka nie zamierzała chodzić dookoła Cienistej i jej oglądać z każdej strony. Wskazuje tylko łbem na zauważoną bliznę. – Jak długo ją masz?

🗲 head’s a M E S S 🗲
she’s responsible
change her M I N D
it’s impossible

[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]xx[Obrazek: dcoq3p9-4c8e362d-5758-4926-b8c6-3305a684...9XMWn4E00s]xx[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]

C L O S E .your mouth
you’ll catch a fly
⋆ ˚。 watch the G I R L ⋆ ˚。
get what she likes

· · ─────── ·· ─────── · ·

⌜˙ you should see their face when they finally realize ˙⌝
⌞. . . . . . . . . . . . she’s a little bit psycho . . . . . . . . . . . .⌟

· · ───── ·· ───── · ·
LVL 6 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Słuszna uwaga. Ryzyko nie było porównywalne, bo, choć doskonale wiedziała że w Wichrze nie biją kociąt, tak faktycznie w pewnym momencie zaczęła się nad tym zastanawiać. Na tę chwilę nie miała wielkiego doświadczenia w bitce, ot, skopała zadek Trzmielojadowi i głupio dała się skopać Mleczku. Może Wicher będzie miejscem, które będzie idealne do podszkolenia się? Da radę pobić się z jakimiś starszakami, oczywiście wygra, nauczy się nowych sztuczek i ot, wróci i zacznie rządzić całym Cieniem.
- Akceptuję, tak - kiwnęła łebkiem. Wcale nie potrzebowała mieć na karku wzroku pointki, ale lubiła na nią patrzeć. Miała ochotę wyciągnąć łapkę i pogłaskać jej futra, otrzeć się o jej bok, co by obie były równie roztrzepane. Takie myśli były po prostu miłe, a milsze będą, jeśli terminatorka faktycznie będzie się trzymać blisko.
- Hm? Oh, tak, moja chluba - spojrzała w dół, patrząc na bliznę. - Bliskie spotkanie pierwszego stopnia z...moją matką. Dość niedawno, może z kilka wschodów temu, tak myślę.
Look me in my eyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }

──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ────
.
Oh, the people ain't. h a p p y
And the river has run dry
You thought you could go free
But { the system } is done for
.
⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅
.
if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
[Obrazek: 0cWbM8w.png]
LVL 5 25 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
255
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Sosnowa Szyszka wracał z polowania, gdy w pobliżu obozu wyczuł znajomy zapach. Zamarł w przerażeniu i upuścił zdobycz, kiedy zdał sobie sprawę, że należał on do jego siostry - Myszy. Kociak poza obozem! Nabrał kilka głębszych wdechów, aby zapanować nad emocjami oraz ciałem i z ciężkim sercem zaczął tropić Myszkę, kompletnie zapominając o zwierzynie. Starał się iść jak najszybciej, jednakże zachowując odpowiednią ostrożność, by przypadkiem nie zgubić tropu. Jego brwi marszczyły się coraz mocniej, kiedy ślady zaprowadziły go aż do granicy z Wichrem. Zastanawiał się, jak tak mały kociak mógł dojść na tyle daleko od obozu. Musiał wyjść dość dawno i wędrować z przystankami. Na tę myśl obudziła się w nim wściekłość. Gdzie znajdowała się Agrestowy Krzew czy inne matki, gdy Mysz zniknęła?! Jak to się stało, że aż do tej pory nikt nie zaczął jej szukać?! Czy na prawdę nikt już nie przejmuje się zaginięciami nawet kociąt?
Choć łapy paliły go do dalszej drogi, zatrzymał się na chwilę na granicy, by zawołać, ale żadnego wichrowego patrolu nie było w pobliżu. Trudno, później się wytłumaczy. Ruszył, przekraczając niewidzialną linię i jeszcze szybszym krokiem podażył za śladami.
Kiedy tylko dostrzegł siostrę, popędził już biegiem.
-MYSZ!- Wrzasnął i zasłonił kociaka swoim ciałem, mierząc wściekłym wzrokiem wichrzaka. -Odsuń się od mojej siostry.- Syknął, uderzając wściekle ogonem o podłoże.
LVL 4 305 / 300
MedLVL 1 25 / 200
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Fajnie, młoda już nie wymyśla dalej tylko godzi się na taki układ. Jeden problem z głowy. Drugiego, tego dotyczącego matki załatwiającej kociętom blizny na szyi, nie udaje im się rozpakować, bo właśnie jakaś wściekła kula futra wpada między nie. Śmierdzi Cieniem i ogólnie dla Traszuni taki intruz byłby jak dar od Gwiezdnych. Tak spotkanie temu. Z uśmiechem na pysku by postawiła do pionu takiego mysiego móżdżka. Teraz jednak, po zapoznaniu się z sytuacją u sąsiadów, intruz wcale nie wzbudza ekscytacji. Sprawia jedynie, że futro wzdłuż linii kręgosłupa jeży się jeszcze mocniej.
Z tyłu głowy odnotowuje, że wypłosz nazywa się Mysz.
– Grzeczniej kundlu, nie jesteś u siebie żeby szczekać. – wypluwa z siebie, jak na nią wciąż całkiem spokojnie. Dla kotów nieobeznanych z humorami Traszki, słowa już teraz ociekają gniewem. Przecina powietrze ciemnym ogonem. – Czego mam się odsuwać? Boisz się, że wygada jak ją traktujecie w Cieniu? Za późno, wiem wszystko. – przesuwa się nieco po łuku, by nieznajoma nie zasłaniała jej zupełnie kociaka. By przypadkiem nie zgniotła Myszy, gdy nie posłucha kolejnego ostrzeżenia i Traszka będzie zmuszona się na nią rzucić. – Więc dwa kroki w tył od niej, pchlarzu, albo urwę ci łapy i na swoją granicę się potoczysz jak lisi bobek, którym jesteś.

🗲 head’s a M E S S 🗲
she’s responsible
change her M I N D
it’s impossible

[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]xx[Obrazek: dcoq3p9-4c8e362d-5758-4926-b8c6-3305a684...9XMWn4E00s]xx[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]

C L O S E .your mouth
you’ll catch a fly
⋆ ˚。 watch the G I R L ⋆ ˚。
get what she likes

· · ─────── ·· ─────── · ·

⌜˙ you should see their face when they finally realize ˙⌝
⌞. . . . . . . . . . . . she’s a little bit psycho . . . . . . . . . . . .⌟

· · ───── ·· ───── · ·
LVL 6 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Była gotowa gadać dalej, nazmyślać bzdur i zwyczajnie pójść za wypłoszem do ich obozu. Cała sytuacja wyszłaby doskonale na plus dla samej Myszy, do tego nie musiałaby oglądać na oczy swojego głupiego rodzeństwa czy wkurzającej matki. I jak na zawołanie, dość niespodzianie na terenach Wichru znalazł się Szyszka. Może niech cały Cień jeszcze sprowadzi?
- Właśnie, spadaj! - syknęła do czekoladowego, zgadzając się całkowicie z pointką. Sama zaczęła też robić kilka kroków w tył, chcąc okrężnie zbliżyć się do wichrzaczki. - Nie pozwól mnie zabrać, co? - zwróciła się do niej, nie zważając na to, że jest teraz troszkę zajęta.
Look me in my eyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }

──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ────
.
Oh, the people ain't. h a p p y
And the river has run dry
You thought you could go free
But { the system } is done for
.
⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅
.
if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
[Obrazek: 0cWbM8w.png]
LVL 5 25 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
255
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Sosnowa Szyszka wyszczerzył zęby, chcąc odpowiedzieć wichrzaczce oskarżeniem o porwanie, gdy nagle zamarł ze zdziwienia, a nastroszona sierść mu opadła.
-O czym ty mówisz? Jak traktujemy?- Zapytał zbity z tropu patrząc co chwilę to na Traszkę to na Mysz, a gdy kocię dodało swoich kilka groszy, otworzył oczy jeszcze szerzej.
-O czym ty znowu mówisz? Czemu miałaby nie pozwolić cię zabrać? Chyba że...- Nagle do głowy przyszła mu pewna straszliwa myśl i z przerażeniem zaczął przyglądać się siostrze, czy nie ma żadnych obrażeń. -Zmarznięty Nos coś ci zrobił? Powiedz mi, a nie dopuszczę, aby jego łapa ponownie znalazła się na terenach klanu. A może Orli Szpon? Powiedz. Przecież wiesz, że na mnie możesz liczyć, oddałbym za ciebie i resztę życie.- Mówił szybko z wyraźnym zmartwieniem i obwachiwał kociaka, przyrzekając sobie, że tym razem nie odpuści żadnemu z wojowników. Dość krzywd przynieśli.
LVL 4 305 / 300
MedLVL 1 25 / 200
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Traszkowa Łapa nie odpowiada na prośbę burego wypłosza, ale jak najbardziej odnotowuje ją w pamięci i zamierza się do niej zastosować.
– Wiesz o czym mówię. – wypluwa, zupełnie nie kupując tego całego zdziwienia przybyłego wojownika. I jak się zaraz okazuje, całkiem słusznie, bo Cienista szybko rzuca kolejnymi imionami (Traszka stara się je zapamiętać, na wszelki wypadek). Może gdyby dać jej czas na rozmowę z kociakiem to zaraz by poznała pełną historię patologicznej przemocy u sąsiadów. Terminatorka jednak nie ma na to czasu, a pierwsza reakcja ofiary tejże przemocy na przybycie pobratymca jedynie utwierdza ją w tym przekonaniu.
– Dość. – ucina krótko to żałosne przedstawienie (Że niby czekoladowa pręguska się martwi o młodą? A gdzie była zanim ta uciekła do Wichru? Bujać to my, ale nie nas.), bezceremonialnie wpychając się między towarzystwo by zasłonić sobą kociaka. – Mówiłam. Dwa kroki w tył. Ostatnie ostrzeżenie. – unosi przednią łapę z wysuniętymi pazurami dla podkreślenia argumentu. I nie zawaha się zdzielić nimi wojowniczki po pysku, jeśli ta się nie posłucha.

🗲 head’s a M E S S 🗲
she’s responsible
change her M I N D
it’s impossible

[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]xx[Obrazek: dcoq3p9-4c8e362d-5758-4926-b8c6-3305a684...9XMWn4E00s]xx[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]

C L O S E .your mouth
you’ll catch a fly
⋆ ˚。 watch the G I R L ⋆ ˚。
get what she likes

· · ─────── ·· ─────── · ·

⌜˙ you should see their face when they finally realize ˙⌝
⌞. . . . . . . . . . . . she’s a little bit psycho . . . . . . . . . . . .⌟

· · ───── ·· ───── · ·
LVL 6 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nagły przypływ troski ze strony Szyszki całkowicie niweczył plany Myszy na wydostanie się z Cienia z hukiem. Co prawda, planowała wcześniej zrobić jakąś zadymę na swojej własnej ceremonii, ale tak szczerze, to obecne wkopanie całego macierzystego Klanu w domysły patologicznych zachowań było nawet lepsze. Szczególnie jeśli wieść się rozniesie. Szyszka natomiast może opowie jak to Wicher porywa i przywłaszcza sobie zagubione kocięta, co również spowoduje mordobicie pomiędzy sąsiadami. Albo co najmniej krzywe spojrzenia i uprzedzenia.
- Tak. Zmarznięty Nos mnie skrzywdził. Bardzo. Słowa nie są w stanie tego opisać, bo było to przeżycie straszniejsze niż pożeranie żywcem przez multum niespokojnych dusz. A zresztą nie tylko on! Agrest też. I Śpiewająca Gwiazda nawet. O i ZDECYDOWANIE Szumiący Wodospad. On to najgorszy ze wszystkich! - jękneła. - Ciebie zresztą też nie było nigdzie, więc też mi troska, wsadź ją sobie gdzieś głęboko, phi! - prychnęła, chowając się za wypłoszoną terminatorką.
Look me in my eyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }

──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ────
.
Oh, the people ain't. h a p p y
And the river has run dry
You thought you could go free
But { the system } is done for
.
⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅
.
if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
[Obrazek: 0cWbM8w.png]
LVL 5 25 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
255
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
W tym momencie Sosnowa Szyszka zrozumiał, że Mysz kłamie. Gdyby zakończyła wyliczenie na ojcu, wojownik na kilka uderzeń serca by jej uwierzył, aż zdałby sobie sprawę, że Zmarznięty Nos nie złamałby kodeksu, a znęcanie się fizyczne lub słowne nad własnymi kociętami oznaczałoby dla niego przyznanie się do ich istnienia, a tego kocur unikał najbardziej. Może i nie nadawał się na ojca, ale prędzej by udał, że Mysz nie istnieje niż coś jej zrobił. Jednak oskarżenie Agrest o skrzywdzenie potomstwa to już dla czekoladowego za wiele. Zrobił krok w tył, mierząc siostrę zimnym spojrzeniem.
-Prędzej uwierzę, że jeże latają, niż że nasza matka coś ci zrobiła. A może za krzywdę uważasz niepozwalanie na wyjście z obozu lub zabranie niebezpiecznej zabawki? Można uznać ją za nadopiekuńczą, ale prędzej oddałaby za was własne życie, niż pozwoliła zranić.- Odparł pewien swoich słów. Do jego wnętrza zaczęło napływać to samo poczucie zdrady, jak podczas oskarżenia przez Wiśnię o morderstwo. Najwyraźniej Mysz wdała się w nie tę starszą siostrę, co powinna. Szyszka nie potrafił zrozumieć, dlaczego młodsze rodzeństwo to robi. Jak mogła oskarżyć Agrest o cokolwiek i to ze wszystkich kotów? A w dodatku co do tego miała Śpiewająca Gwiazda czy Szum? Chodzi jej o uwagę? Jest teraz tyle kociąt w Gąszczu, więc czyżby małej burce zależało tak na uwadze, iż oczekuje jej nawet od przywódczyni? Po to jest całe to przedstawienie?
Czekoladowy wojownik zerknął na wichrzaczkę i zrobił jeszcze jeden krok w tył. Chwilę wcześniej był gotowy rzucić się w wir walki, by sprowadzić siostrę do obozu, ale teraz... Teraz wiedział, że jeśli którekolwiek z nich by zginęło, klany nie poznałyby prawdy. Jeśli Traszka umrze na terenach Wichru, nikt nie uwierzyłby w uprowadzenie i uznanoby wyjaśnienia Szyszki za parszywą wymówkę. Zaś jeśli to cienisty padnie, inne koty nie dowiedzą się, że Mysz kłamała i klan Cienia zostałby niesłusznie oskarżony. Zatem wyjście było tylko jedno - wycofać się i poinformować Pieśń, aby ta porozmawiała z Lawendową Gwiazdą.
-Jak tak ją chcesz, to na razie zatrzymaj tę kłamczuchę- Zgromił wzrokiem terminatorkę. -ale nie poddam się i następnym razem jak się zobaczymy, to będą ze mną inni z klanu Cienia. Odzyskam siostrę.- Syknął na koniec. Jeśli cokolwiek jej zrobisz, niech Gwiezdny Klan mi światkiem, dorwę cię osobiście. Dodał w duchu i powoli wycofał się, po raz ostatni rzucając Myszy srogie spojrzenie.

// zt
LVL 4 305 / 300
MedLVL 1 25 / 200
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Traszka słucha tej rozmowy między... rodzeństwem? Chyba na to wychodzi. Ogólnie stara się zapamiętywać, analizować i inne takie, bo coś tu jej się nie zgadza. Czekoladowa wojowniczka nie wygląda na geniusza zbrodni, zdolnego do kłamania w locie, ale ten mały wypłosz z bliznami na szyi również nie sprawia takiego wrażenia. Oczywiste więc, że kredyt zaufania należy się ofierze, nie?
Czekoladowa nie jest tego taka pewna. Żeby nie było wątpliwości – to nie te godne pożałowania groźby skłaniają ją do zrobienia dwóch kroków w tył i zastanowienia nad tą całą sytuacją, bo niestety też, umówmy się, dobro Klanu Wichru stoi wyżej niż jeden mały wypłosz. Traszkowa Łapa nie chce sprawiać problemów Lawendowej Gwieździe i Roziskrzonej Nocy dopóki nie będzie w stu procentach pewna co do tego, że postępuje słusznie.
A gdy zabiera młodą nieco dłuższą trasą do obozu, bo kierującą się w stronę Czarnego Ogona, by wypytać ją o rzeczy okazuje się, że zamiast utwierdzać się w przekonaniu swoim, obiera za kolejny cel Cienistą granicę, gdzie udaje jej się zostawić kotkę pod opieką niejakiego Zmarzniętego Nosa.
W drodze do obozu ma szczerą nadzieję, że nie popełniła tu błędu.

z.t

🗲 head’s a M E S S 🗲
she’s responsible
change her M I N D
it’s impossible

[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]xx[Obrazek: dcoq3p9-4c8e362d-5758-4926-b8c6-3305a684...9XMWn4E00s]xx[Obrazek: d94p4tb-3cf1de0c-c23d-4b80-b6be-a1a39636...Tt6wL3bLNg]

C L O S E .your mouth
you’ll catch a fly
⋆ ˚。 watch the G I R L ⋆ ˚。
get what she likes

· · ─────── ·· ─────── · ·

⌜˙ you should see their face when they finally realize ˙⌝
⌞. . . . . . . . . . . . she’s a little bit psycho . . . . . . . . . . . .⌟

· · ───── ·· ───── · ·
LVL 6 375 / 500
MedLVL 0 0 / 100
24
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości