Logo Artemidy
Czarny Ogon - centrum
Kocica w żałobie i dwie młode (no, może nie tak młode) i średnio, o ile bardzo niedoświadczone terminatorki na polowaniu. Ciekawe, jak bardzo źle wszystko może się potoczyć.

Mleczna Łapa czujnie nawigowała poprzez trawy, nasłuchując, z nosem nisko przy ziemi, szukając jakichś tropów. Zdawać się jednak mogło, że na tą chwilę wszelka zwierzyna się pochowała. Może piszczki były świadome obecności patrolu łowieckiego i zdążyły uciec do swoich norek, albo to po prostu córka Wrzosowej Ścieżki miała pecha.

mleczko | lvl: 1 | S: 5 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 50 | W: 50

Przerośnięta terminatorka w postaci Ptasiej Łapy, cóż, jej również szczęście nie dopisywało. Towarzyszył jej szum wiatru kołyszący powoli korony drzew, świergotanie ptaków gdzieś daleko w tle oraz szum Czarnego Ogona nieopodal. Żadnych tropów, potencjalnych śladów zwierzyny wokół.

ptaszek | lvl: 1 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 40

Ciemna Toń nie znalazła zwierzyny, tak, jak jej młode towarzyszki, ona jednak... ona przynajmniej natrafiła na cokolwiek. Wraz z Ptak i Mleko znajdowały się bardzo blisko granicy, od ziem niczyich oddzielał je jedynie Czarny Ogon. Nad rzekę, jak widać, postanowiły wybrać się nie tylko koty.
Wdowa po drugiej stronie rzeki, spory kawałek od swojego położenia i ogólnie od Klanowych terenów, ujrzała ruch między drzewami. Wystarczyło się tylko odrobinę intensywniej przyjrzeć, aby zorientować się, że ma się do czynienia z końmi. Jeśli Ciemna kiedykolwiek była stosunkowo blisko osiedla i Siedliska Koni, to z pewnością owe stworzenia kojarzyła. Trzy ogromne, ciemne kształty, każde kolejne ciemniejsze od poprzedniego, kroczyły powoli wydeptaną, leśną ścieżką Ostępów. Nie były jednak same, bowiem na ich grzbietach siedziały dwunogi.
Dobrze, że znajdowały się daleko od granicy z Klanem Cienia.

ciemna | lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 85 | W: 55 | prz: 0/3
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Kotka zobaczyła, że Ciemna Toń strzeliła ogonkiem, prawdopodobnie z jej powodu i że prychnęła. Mleko westchnęła ciężko w sobie. Z bursztynowooką nie poszło dobrze. Niestety. Dopiero po chwili dotarło do Mlecznej Łapy KIM jest owa kotka. O Gwiezdny Klanie, toż to matka Chłodnej Łapy, a ta możliwe, że już jej nie lubi! Widziała na pogrzebie, że czarny kocur siedzi wraz z nią. Co ona najlepszego zrobiła? Oh, jest zgubiona! Jak ma się... prawdopodobnie... zbliżyć do owego kocura, chociażby na poziom przyjaciół, jak jego matka jej, wciąż prawdopodobnie, nie lubi? Z Ptaszek też nie poszło najlepiej. Szynszylowa koteczka na początku się uśmiechnęła, ale im dłużej mówiła tym szybciej ten uśmiech schodził z pyska. Czyżby po śmierci Płomykówkowej Gwiazdy Mleko straciła zdolność rozmowy z kotami wszelkiej maści? Najwyraźniej. Strzepnęła uchem. Jeszcze kiwnięciem łba życzyła powodzenia kotkom i odeszła w swoją stronę, aby nikomu nie przeszkadzać. Tym bardziej nie podpadać jeszcze bardziej Ciemnej Toni.

Gdybym powiedziała, że Mleko nie zraziła się faktem, że niczego nie wyczuła - skłamałabym. Biała koteczka miała teraz na celu złapanie cokolwiek, nawet małej myszy, aby pokazać, że nie jest fajtłapą i pokazać matce Chłodnej Łapy, że jest warta. Chociażby właśnie tej myszy.
Niebieskooka wzięła głęboki wdech. Co ona mu mówiła? Że wszystko musi obrócić w dobrą rzecz. Kotka zamknęła na chwilę ślepia, aby oczyścić umysł. Może i działała pod presją przypodobania się starszej kotce, jednak po pierwsze to musiała się uspokoić. Każdy kiedyś zaczynał. Nie każdy potrafił polować czy walczyć od razu. Musi zdobyć doświadczenie i tak jak mówiła Ptasiej Łapie, praktyka czyni mistrza. I to jest jej praktyka. Wzięła głęboki wdech. Miała nadzieję, że zwierzyna nie uciekła do swoich norek czy na drugi koniec lasu. Miała nadzieję, że te polowanie będzie udane i łatwe. Na razie się na to nie zapowiadało. Nadal stojąc w tej samej pozycji, nie dotykając brzuchem ani ogonem ściółki, wzięła głęboki wdech i wypuściła powietrze nosem.
Musi być gotowa, teraz. Teraz to jest jej test.
Zdeterminowanej koteczce zaświeciły się błękitne ślepka, a w jej uszach powoli zaczęła szumieć krew. Podniosła wzrok na liście i jeśli kierunek wiatru się zmienił, ustawiła się pod niego. Nie chciała kolejnej porażki, nie tolerowałaby jej. Zaczęła się przesuwać powoli do przodu, zważając na swoje kroki, aby nigdzie nie przystanęła na suchy liść czy gałązkę. Mleko była skupiona jak nigdy wcześniej, wzrok jej co prawda skakał z łap na teren dookoła, jednak było widać, że terminatorka Porzeczkowej Pestki jest skupiona. Nosek Mleczko ruszał się wraz z tym, jak węszyła dookoła. Nie chciała stracić potencjalnego tropu zwierzyny. Co jakiś czas czujnie podnosiła łeb mając nadzieję, że Gwiezdny Klan będzie jej sprzyjał.
[Obrazek: mini-graphics-food-and-drinks-027148.gif]
tell me did you sail across the sun
did you make it to the milky way
to see the lights all faded
and that heaven is overrated
LVL 3 145 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ciemna nigdy jakoś specjalnie daleko nie zapuszczała się na tereny Ziem Niczyich, dlatego to, co mignęło jej między drzewami wnet wzbudziło w niej pewne obawy, ale także sprawiło, że czarna wojowniczka zastygła na moment w miejscu uważnie przyglądając się temu czemuś. Były to trzy ogromne, ciemne kształty, które z uwagą śledziła Ciemna Toń. Po chwili dostrzegła również że na ich grzbietach siedzą...dwunożni. Ci sami co zabrali jej najbardziej podobnego do niej syna - Chłodną Łapę oraz którzy na swoim Osiedlu złapali Pekniętą Łapę. Zamrszczyął grzbiet nosa, strosząc futro na karku. Szczęście, że znajdowali się daleko od ich terenów, bowiem nie chciała zostać i ona przez nich pochwycona, jeszcze w tak trudnym dla niej i jej rodziny momencie. Dlatego wycofała się i odbijając delikatnie na bok, aby oddalić się od nich. Złapała kierunek wiatru, pod który od razu się ustawiła, nastawiając przy okazji czarne uszyska. Ugięła łapy uważając by nie szurać brzuchem po ziemi. Spoglądając co jakiś czas pod łapy czy przypadkiem czegoś niechcianego tam nie ma, ruszyła przed siebie, uważnie oglądając się dookoła, by wychwycić najmniejsze poruszenie się. Może teraz Gwiezdni, zamiast zesłać jej dunogów ześlą jej zwierzynę, którą mogłaby upolować? Byłaby im bardzo za to wdzięczna.
LVL 5 255 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
11
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No i... nic.
Szynszylowa kotka położyła po sobie uszy, kiedy żaden zapach zwierzyny. Jedynie wiatr dawał jej poczucie, że nie jest sama, chociaż dobrze wiedziała przecież, że w razie czego mogła po prostu zawołać pozostałe członkinie patrolu.
Ptaszek westchnęła cicho, po czym poprawiła pozycję łowiecką. Była taka... niewygodna. Aktualnie terminatorka nie czuła się w niej komfortowo. Cały czas ustawiała łapy trochę inaczej, aby chociaż trochę poprawić sobie wygodę. Przewracanie śmietników było zdecydowanie dużo łatwiejsze niż... to. Ale musiała polować. Dla klanu.
Kotka wzięła głębszy wdech, po czym ruszyła powoli przed siebie, starając się trzymać głowę i ogon na równo z grzbietem, oraz utrzymywać ciężar ciała na tylnych łapach. Łapy cały czas przestawiała inaczej, ale starała się trzymać nisko, nie szurając brzuchem po podłożu.

Dziwny jest ten świat
Gdzie jeszcze wciąż
Mieści się wiele
zła
[Obrazek: dai4whc-9feb4360-f3ae-4107-b310-511f06a5...5EOeJZrhqU]
LVL 2 50 / 150
MedLVL 0 3 / 100
6
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Najmłodsza z grupy łowieckiej, chociaż najbardziej doświadczona w życiu i nawigowaniu poza znajomymi ziemiami Klanu... i z najmniejszym szczęściem do łowów. Osiedle i ziemie niczyje może były po prostu bardziej obfite w jakąkolwiek zwierzynę, albo Mleko miała zwykłego pecha? Wypatrywała śladów piszczków między trawami i krzewinami, w ściółce leśnej szukając tropów, niestety, na ten moment, bez skutku.

mleczko | lvl: 1 | S: 5 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 50 | W: 50

Córce Modliszki dopisało szczęście. Do dwóch razy sztuka. Szarawej kocicy coś mignęło między krzewami, jakiś drobny ruch; stworzenie było od niej oddalone o dwie lisie długości i na ten moment Ptasia Łapa nie mogła zidentyfikować, co kryło się w trawie. Wystarczyło jednak zakraść się odrobinę bliżej, a zwierzątko samo wyszło. Badylarka.

ptaszek | lvl: 1 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 40

Czarna wdowa postanowiła, mądrze, zawrócić i wycofać się jak najdalej od obecnych tu koni i ich dwunożnych. Nie wyglądali tak, jakby mieli w planach naruszanie terenów Klanu Cienia, ale kto wie, jak zareagowaliby na widok samotnego kota. Jak widać odbicie w innym kierunku było dobrą decyzją, bo zaraz Ciemna Toń mogła dostrzec rudą kitę między trawami.
Mniejszą, niż lisią, bardziej krzaczastą, bez białej końcówki, a zaraz wychylił się jej właściciel. Ot, wiewiórka która wyszła z kryjówki, zapewne tak, jak wojowniczka szukając pożywienia. Jak ironicznie.

ciemna | lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 85 | W: 55 | prz: 0/3
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Terminatorka Porzeczkowej Pestki westchnęła ciężko. Strzeliła ogonem zirytowana, jednak szybko później próbowała się uspokoić. W końcu każdy kiedyś zaczynał, a ona nie powinna się zrażać do tego polowania. No właśnie, więc nie będzie się zrażać. Wzięła kilka głębokich wdechów, po czym odeszła w inną stronę. Może po prostu w złym miejscu zaczęła? Możliwe. Do trzech razy sztuka...
Mleko zatrzymała się przy jakimś krzaku i rozglądnęła się dookoła. Westchnęła z bólem, Gwiezdni, pomóżcie.
Powtórzyła teorię w głowie jeszcze raz. Jak trudne to może być? Pozycja łowiecka i lecisz Mleko. Biała koteczka zgięła leciutko łapy i zrównała ciało w jednej linii. Ustawiona pod wiatr? Jeszcze jak. Ciężar na tylne łapy i zaczęła iść, uważając na wszystko, co może sprawić, iż zwierzyna ucieknie.
W myśli błagała Gwiezdny Klan, aby się nad nią zlitowali i sprawili, że zobaczy jakąś zwierzynę. Może być nawet myszka, ale żeby była!
[Obrazek: mini-graphics-food-and-drinks-027148.gif]
tell me did you sail across the sun
did you make it to the milky way
to see the lights all faded
and that heaven is overrated
LVL 3 145 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Znalazła coś... Znalazła coś!
Ptaszek zatrzymała się na dosłownie chwilę, a po jej ciele przeszedł dreszcz. Jej pierwsze zwierzę, które mogła upolować. Początkowo nie wiedziała jednak, jakie to stworzenie. Szczur? Nie... za małe. Myszka? Miało chyba za długi ogon! Ugh... Nie była tak naprawdę pewna na co poluje, ale zwierzątko wyglądało na jadalne więc postanowiła na nie zapolować.
Musiała sobie przypomnieć wszystko o czym mówiły jej Mleczna Łapa i Ciemna Toń. Poprawiła swoją pozycję łowiecką, uginając łapy tak, aby nie szurać brzuchem po ziemi. Głowę, ogon i grzbiet starała się trzymać równo, mimo niewygody. Na jej pyszczku czuła podmuchy wiatru, kiedy ściszała oddech oraz przenosiła ciężar ciała na tylne łapy.
Kiedy uznała, że była już blisko, skoczyła, chcąc złapać zwierzątko w swoją mordkę i szybko je zabić.

Dziwny jest ten świat
Gdzie jeszcze wciąż
Mieści się wiele
zła
[Obrazek: dai4whc-9feb4360-f3ae-4107-b310-511f06a5...5EOeJZrhqU]
LVL 2 50 / 150
MedLVL 0 3 / 100
6
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Oddalenie się od dwunożnych było bardzo mądrym pomysłem nie tylko dlatego, że Ciemna przypadkiem nie chciała się na nich natknąć będąc blizej nich i możliwie zostać pochwycona, bo nie wiadomo co mogłoby im wpaść do tych pustych łbów, lecz również dlatego, że po dłuższej chwili, między trawami udało jej się dostrzec rudą kitkę. Była niewielka i nie miała białej końcówki co oznaczało, że na pewno nie był to młody lis. Całe szczęście. Zatrzymała się na moment uważnie obserwując ją, gdy po chwili wyłonił się jej właściciel. Okazało się, że była to wiewiórka. Gwiezdny Klan widać wysłuchał ją, zsyłając jej tego gryzonia. Dobrze. Oblizała ciemny pysk. Oczywiste było to, że chciała jak najbardziej ją upolować, dlatego więc na początek sprawdziła kierunek wiatru, pod który momentalnie ustawiła się. Poprawiła się na łapach, by zawisnąć nad ziemią i przypadkiem nie zacząć szurać po niej brzuchem, ale również przeniosła ciężar na tylną partię. Zrównała ogon oraz głowę wraz z grzbietem i w ten sposób ruszyła w kierunku rudego gryzonia co jakiś czas sprawdzając czy przypadkiem nie ma pod łapami gałązek, które mogłyby wydać nieproszony trzask, a także chowała się możliwie za tym co oferował jej Czarny Ogon. A kiedy udało jej się zbliżyć na odpowiednią odległość, oddała jeden potężny sus, by przygwoździć ją co ziemi i prędko zaciskając zęby na jej szyi ukrócić jej żywot.
LVL 5 255 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
11
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Gwiezdny Klan robił sobie z Mlecznej Łapy żarty, na to wychodziło. Pech. Albo źle dobrane miejsce do szukania zwierzyny - nawet ptaki zaczynały nabijać się z serii niepowodzeń białej kotki. Może jednak jakaś zwierzyna była, bo na jednej z gałęzi drzewa tuż obok Mleka dochodziło głośne krakanie... och, patrzcie, para srok, która jawnie robiła sobie z kotki żarty. Jeden z ptaków nawet bezczelnie spuścił przysłowiową bombę prosto na grzbiet terminatorki, zanim i on i jego towarzysz odlecieli w siną dal.
No, dalej nic. Poza niespodzianką od sroki.

mleczko | lvl: 1 | S: 5 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 50 | W: 50

I... kicha. Próba była w porządku, intencje były dobre, ale wyszło, jak wyszło. Suchy liść, albo krucha gałązka, teraz ciężko było stwierdzić - coś trzasnęło pod łapami Ptasiej Łapy i zaalarmowało badylarkę o obecności kota. Zwierzątko uniosło mordkę, rozejrzało się i wystarczyło tylko, aby zerknęła w kierunku terminatorki. Kocie ślepia; gryzoń rzucił się do ucieczki w chwili, w której Ptaszek szykowała się do skoku. Cóż, może pogoń pójdzie lepiej?

ptaszek | lvl: 1 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 40-2=38/40

Jedynie Ciemnej Toni dopisało szczęście; a może raczej kwestia księżyców doświadczenia. Wojowniczka zakradła się do rudego gryzonia wzorowo, wiewiórka nie zorientowała się o obecności drapieżnika, aż nie było po prostu za późno. Córka Świerkowej Igły doskoczyła do rudzielca, zagryzając szczęki na jej karku i to by było na tyle tyle, koniec. Jedno szarpnięcie, trzask i po krzyku.

ciemna | lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 85 | W: 55-2=53/55 | prz: 0/3

+ 10exp
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
7
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mleczna Łapa zauważyła dwie sroki. Przynajmniej coś. Zabije i pokaże, że nie jest beznadziejna. Niestety Gwiezdni nie chcieli dla niej dobrze, ptaki odleciały i jeden z nich narobił na futro Mleka. Białe na białym, ale nadal, była już bez szans. Syknęła za nimi, aby zaraz później po jej krótkim futerku poleciały pojedyncze łezki.
- Wy chyba sobie jaja robicie! - warknęła, wbijając pazury w torf. Kolejna PORAŻKA. A ona dla Klanu była potrzebna jak zdechły lis. Będzie musiała tą bombe jakoś zmyć. Może faktycznie to przez jej śnieżnobiałe futro? Miała już jakiś plan. Musiała tylko znaleźć jakąś kałużę i szczęśliwie dla niej, znalazła. Kotka uważnie do niej weszła aby zmyć łajno. Cała mokra następnie wyturlała się w liściach, ziemii i pyle, a jej futro przybrało koloru brązowo-beżowego. Może to pomoże? Fajnie by było. Mleko otarła łzy, trzeba walczyć dalej.
Wzięła głęboki wdech. Płomykówkowa Gwiazda nie może żałować faktu, że przyjęła ją z powrotem do Klanu. Każdy kiedyś zaczynał. Wypuściła nosem powietrze.
Najpierw pozycja, nogi ugięte, brzuch nie szura po ściółce, głowa i ogon na linii grzbietu. Ustawiła się pod wiatr, niech w końcu Gwiezdni jej trudy i łzy wynagrodzą zwierzyną. Zaczęła iść powoli, uważnie stawiając kroki między suchymi liśćmi i patyczkami, podnosząc co jakiś czas łeb, aby zmierzyć wzrokiem tereny. Błagam.
[Obrazek: mini-graphics-food-and-drinks-027148.gif]
tell me did you sail across the sun
did you make it to the milky way
to see the lights all faded
and that heaven is overrated
LVL 3 145 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Onie!
Szło jej naprawdę dobrze. Zakradała się w stronę... myszopodobnego stworzenia, skupiając się na tym, aby je upolować... ale zapomniała o patrzeniu pod łapki! Nawet nie wiedziała, że coś ma pod nimi, nim nie poczuła, a raczej nie usłyszała trzasku. Zwierzątko spojrzało tylko w jej stronę, a zaraz potem zaczęło uciekać.
Ptaszek machnęła ogonem, po czym dopiero po uderzeniu serca, rzuciła się w pogoń za piszczkiem. To mogła być jej pierwsza zdobycz i naprawdę chciała ją złapać! Musiała więc dosyć szybko biec, przybierać łapkami, aby wreszcie, kiedy była wystarczająco blisko, wybić się mocniej w celu złapania badylarki i wgryzienia swoim kiełków w jej kręgosłup.

Dziwny jest ten świat
Gdzie jeszcze wciąż
Mieści się wiele
zła
[Obrazek: dai4whc-9feb4360-f3ae-4107-b310-511f06a5...5EOeJZrhqU]
LVL 2 50 / 150
MedLVL 0 3 / 100
6
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wiewiórka nie miała z nią najmniejszych szans. Może to za sprawą szczęścia, może wieloksiężycowego doświadczenia. W każdym razie udało jej się bezszelestnie podkraść do rudego gryzonia, którego los cóż został już przesądzony. Kiedy oddała potężny sus, udało jej się przygwoździć ją do ziemi, a potem czysta formalność. Zacisnęła zęby na jej szyi i nim wydała z siebie ostatni pisk, była już martwa. Ciemna Toń oblizała ciemne wargi i odszukała charakterystycznego miejsca w którym mogłaby ją schować aby później móc do niej wrócić. Kiedy już owe odnalazła, zakopała zacierając wszelakie ślady, które mogła stworzyć, aby przypadkiem nie zwołać drapieżników. Podziękowała gwiezdnym i ruszyła dalej. Skoro tak dobry był początek to powinno być tylko i wyłącznie lepiej. Oblizała nos by sprawdzić kierunek wiatru, pod który momentalnie się ustawiła. Ugięła łapy uważając by brzuchem nie zachaczać o podłoże i mając ciężar przeniesiony na tylne łapy, ruszyła dalej spoglądając oczywiście co jakiś czas pod łapy by na nic nieproszonego nie nadepnąć, przypadkiem. Czy i tym razem uda jej się coś znaleźć co mogłaby upolować?
LVL 5 255 / 400
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
11
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zwierzyna? Co to? Chyba Gwiezdni nie do końca wysłuchali błagań Mlecznej Łapy, albo gdzieś tam po drodze na Srebrną Skórkę, jej jojczenie o brak czegoś pożywnego zostało delikatnie przekształcone. W taki oto sposób zamiast dostać zwierzynę pod łapy, koteczka dostała...Gazetą w twarz! A może nie tyle co gazetą, a po prostu jakiś niesiony przez wiatr papier nagle zakrył jej oczy pozbawiając jej wzroku na parę uderzeń serca! Dobry żart, co?

Mleczna Łapa: lvl: 1 | S: 5 | Zr: 6 | Sz: 6 | Zm: 3 | HP: 50 | W: 50

Niestety, pogoń również się nieudała a piszczak zwiał w te pędy gdzie tylko mógł. Wcisnął się w swoją norkę zostawiając Ptasią Łapę z c o najwyżej piachem między palcami i na pazurach. Nic więcej! Dziś akurat gryzoniowi się upiekło, a terminatorka musiała szukać nowej zwierzyny.

Ptasia Łapa: lvl: 1 | S: 5 | Zr: 7 | Sz: 5 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 38 - 3 = 35/40

Wcześniejsze szczęście najstarszej kocicy z całej gromadki nie trwało zbyt długo. Poprzednio coś upolowała, jednak teraz? Cóż, natrafiła na niespodziewanego gościa w postaci siedzącego przy samym brzegu Czarnego Ogona, jakiejś...Kotki! Była biała i wysoka, a jedynie ogon i plamki na karku i czole zdradzały, że jest ona także ruda. Wpatrywała się w wodę a pazurem mieszała w mule przy brzegu. Dopiero jak odwróciła łeb dojrzała, że nie jest tutaj sama, a źrenice w jej niebieskich ślepiach zmniejszyły się jedynie na uderzenie serca, nim jej pyszczek wykrzywił się w udawanym grymasie ulgi - no w końcu ktoś z tych leśnych dzikusów przylazł! Jaka szkoda, że była to kocica a nie ten bury narwaniec co wcześniej. Jednak! To otwierało jej...całkiem spore pole manewru. Jedyne co zmieniło się od jej poprzedniego pobytu na Cienistych terenach było to, że teraz jej szyję zdobiła różowa, połyskująca obroża.
— Oh! Czy ty jesteś tym leśnym kotem z...klanu? — zaświergotała podnosząc się na równe łapy. — Jesteś?


Ciemna Toń: lvl: 5 | S: 14 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 85 | W: 53/55
• Wykorzystane przerzuty: 0/4

x: S: 7 | Zr: 6 | Sz: 6 | HP: 70 | W: 50
⚠️
there's a red light up ahead
I drive my car into it
I'm a little kid, big death wish
I bite the lips, the lips that kiss

baby boy, baby brother
we're losing you, is it forever
LVL 2 105 / 150
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
7
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Szła powolnym krokiem, powoli czując, jak opuszczają ją siły. Siły fizyczne, witalne i psychiczne. Zaraz później jednak została pozbawiona wzroku przez jakiś... liść? Duży liść. Jej nos był teraz obolały, gdyż uderzenie było dość mocne. Jeszcze wiatr przyśpieszał lecącą w jej stronę gazetę. Mleko po prostu stała jak wryta, myśląc, że już znajduje się na Srebrnej Skórce. Po chwili jednak gazeta uciekła, a w jej ślepka nagle uderzyły promienie słońca.
Niebieskooka przysiadła na trawie, czekając, aż przestanie jej się kręcić w głowie, przez stres, rychłą determinację i smutek spowodowanymi tymi porażkami. Poczekała też na moment, kiedy ślepia przestaną ją boleć od światła i na moment, gdy wzrok przyzwyczai się do jasnego światła. Gdy tak już było, Mleko podniosła wzrok na niebo, ciężko wzydychając.
Poddała się. Wprawdzie miała już dość i w sumie to jej się nie dziwię.
Bo podsumowując to Mleko uzyskała wielkie nic, jeszcze większe nic, bombę na plecach i gazetę na pysku. Dlatego teraz terminatorka Porzeczki przysiadła i zaczęła brać głębokie wdechy. Zaczęła analizować co robi źle. Może za wcześnie się porwała na polowanie? Strzepnęła uchem lekko, zaczynając sobie wylizywać swoje futerko. No bo w końcu, skoro zmiana koloru nie pomogła, to nic już nie pomoże. Nie miała planu B, plan A poszedł do kosza wraz z trzecią porażką, a plan C to nawet nie istniał. Dlatego zaczęła powoli się pozbawiać beżu na futrze. Po dłuższej chwili w końcu się wyczyściła, a teraz jej futro przybrało koloru tak czystego białego, jak śnieg w Porze Nagich Drzew. Po uspokojeniu się i wyczyszczeniu, wzięła głęboki wdech. Nic jej nie zostało, jak tylko próbować. Wytrzepała swoje futerko, po czym stała rozglądając się na boki.
Zaczęła powoli iść w stronę drzew. Zniżyła swój chód, uginając leciutko łapki. Po upewnieniu się, że brzuch nie dotyka ściółki zrównała głowę i ogon z linią grzbietu. Położyła po sobie uszy, czując kolejny smak nadchodzącej porażki na podniebieniu. Jednak mimo tego próbowała jak mogła. Musiała próbować, kto wie, może coś z tego wyniesie. Jak na przykład to, aby się nie porywać z motyką na słońce.
[Obrazek: mini-graphics-food-and-drinks-027148.gif]
tell me did you sail across the sun
did you make it to the milky way
to see the lights all faded
and that heaven is overrated
LVL 3 145 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Tego dnia słońce świeciło jasno. Topiło śnieg przedwiosennymi jeszcze promieniami, zasilając Czarny Ogon cienkimi strumyczkami wysiąkającymi spod lodowej pokrywy. Wiły się wartko, rozdzielały i łączyły niczym żyły. Omijały łapy stojącego na brzegu kocura i spadały ostatecznie ku błotnistemu korytu.
Oderwał wzrok od potoku. Wpił go czujnie w ciemny las, w drzewa porastające tereny... które niegdyś nazwałby domem. Cień był najbliżej, od Cienia wszystko się zaczęło i to Cień miał być pierwszym, który dowie się o powstaniu Pożogi. Nabrał w płuca letniego powietrza. Zbliżało się południe - czas, w którym cienie były najkrótsze. Czas spotkania z Gwiazdą. Byli dokładnie tam, gdzie mieli być, dokładnie w porze, którą dzień wcześniej zaproponował ich posłaniec. W dokładnej liczbie.
Skinął lekko głową, dając znać swoim towarzyszom, że wkrótce dojdzie do spotkania. Dwa ognistej barwy koty pilnowały jego boków, pozostając lekko z tyłu. Nie dorównywały mu wzrostem, jednak znacząco przewyższały objętością. Oczekując klanowej delegatury sami wydawać się mogli płomieniem o trzech językach.

//Dynia, Złoty + Polny (i ekipa Polnego?), zapraszam :oj:
<center><table class="tabelkaru"><tr><td rowspan="4" class="obrazekru"><img src="https://i.imgur.com/3xUQ6A5.png"></td><td class="tekst3ru">слышите мелодию?</td></tr><tr><td class="tekst2ru">веселись как русский, конец дискуссии
танцуй, как будто у тебя контузия
веселись как русский, диско соблазнение
веселись как будто ты олигарх</td></tr>
<tr><td class="tekst1ru"><i>вставь матрёшку в матрёшку в матрёшку...</i></td></tr>
<tr><td class="tekst4"><span class="tekst4sub">AKTYWNE SESJE (5/6):</span>
NORMALNE <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=465511#465511">POŁĄCZONE BRZOZY</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=468726&highlight=#468726">PRAWIE ŻYWE DRZEWO</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?t=10765">KRYPTA WIELU ZNAKÓW</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=468767#468767">NA SZCZYCIE KSIĘGI</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=466050#466050">DYPLOMACJA</a>
SPECJALNE <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=461860#461860">TRENING SPINKI</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=466777#466777">SPARING (ROCHE)</a> , <a href="https://artemida.webd.pl/viewtopic.php?p=466824#466824">POLOWANIE</a></span></td></tr></table></center>
<img src="https://i.imgur.com/fEH7z9m.png" class="tloru">
<style> .tabelkaru {width: 500px; border-collapse: collapse;} .tloru {position: relative; bottom: 235px; margin-bottom: -235px; left: 190px; pointer-events: none;} .obrazekru {width: 165px;} .tekst1ru {height: 5px; padding-top: 8px; font-family: 'JetBrains Mono', monospace; font-size: 11px; color:#4D4D4D;} .tekst2ru {height: 5px; font-family: 'Kelly Slab', cursive; font-size: 16px; color:#929292;} .tekst3ru {height: 5px; line-height: 0.7rem; padding-bottom: 3px;font-family: 'Marck Script', cursive; font-size: 20px; color:#080808;} .tekst4 {vertical-align: bottom; font-family: 'Unica One', cursive; font-size: 11px; color:#080808;} .tekst4sub {font-size: 15px; color:#000000;} .tekst4 a {color:#151515;}</style><link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=JetBrains+Mono&family=Kelly+Slab&family=Marck+Script&family=Unica+One&display=swap" rel="stylesheet">
LVL 4 0 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości