Logo Artemidy
Czarny Ogon - zachód
Jakby Wrona przedstawiła się Pstrągowi jako Psianka to chyba by parsknął śmiechem. Co to w ogóle za słowo, co ono niby oznaczało? Na szczęście nie miał tej niebywałej okazji żeby zniechęcić do siebie czarną kotkę.
- Hm. - mruknął, zamyślając się na chwilę. - A co jeśli przywódca ci da imię takie, które w ogóle ci się nie będzie podobało? Zakładając, że go nie zmieni po twojej prośbie zostajesz z nim do końca życia? Nie wiem, typu Śmierdzący Ogon? - nie ukrywał, że koncept imion wybieranych przez przywódcę tak, że potem wszystkie koty w klanie mają się nimi zwracać i posługiwać brzmiał jak... mocne pole do nadużyć. Delikatnie mówiąc. Co jeśli przywódca był paskudnym gburem i wybierałby same brzydkie imiona? Albo dawałby te najgorsze kotom, których nie lubił? Słaba opcja.
- Dziękuję. - odpowiedział krótko. Nie miał pojęcia o tym, że Wronka liczyła na to, że już nigdy go raczej nie spotka na swojej drodze. Za mało go znała, żeby wiedzieć, jak upierdliwy potrafił być. Nie byłoby dla niego niczym dziwnym przyjść na granicę i poprosić o rozmowę z kotem, którego imię znał, więc... bój się złego, córo Wydrzej Łapy.
- Nie wiem czy zamierzam. Na razie mam za dużo pytań i dziwnych sytuacji wymagających wyjaśnień, żeby tam wracać. A potem... potem się zobaczy. - odpowiedział i zagryzł wargę pogrążając się w milczeniu. Tak naprawdę sam nie wiedział co powinien zrobić. Ostatnie noce były dla niego ciężkie i nieprzespane, ale... to nie temat do roztrząsania na ten moment.
- Hmmm. - skierował spojrzenie kolorowych oczu na czarną piękność. - Hmmm... - powtórzył. - Może zacznijmy od bajkowej, jestem ciekawy co tam wymyślisz albo jakie legendy tam u siebie macie na ten temat. - zawsze to o krok bliżej do zrozumienia tych całych klanów, nie?
Odszedł od brzegu czarnego ogona i podszedł bliżej Wronki. Usiadł w niedalekiej odległości od kotki i owinął łapy ogonem, czekając na historyjkę.
≡ ≡ ≡xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
- ̗̀ ja nie chcę iść pod wiatr gdy wieje w dobrą stronę ̖́-
ɴɪᴇ ᴄʜᴄᴇ̨ ʙɪᴇᴄ ᴅᴏ ɢᴡɪᴀᴢᴅ, ɴɪᴇᴄʜ ɢᴡɪᴀᴢᴅʏ ʙɪᴇɢɴᴀ̨ ᴅᴏ ᴍɴɪᴇ
nie chcę chwytać dnia gdy w ręku mam TYGODNIE
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ ≡ ≡
LVL 1 50 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Słowo przywódcy jest prawem. - Miauknęła Wrona, a kamienną maskę obojętności złamało ironiczne drgnięcie koniuszka warg. - Nie masz innych wyjść jak życie z nim lub odejście z Klanu. - Odpowiedziała spokojnie. Wyrażone obawy Pstrąga miały sens, chociaż kocica nie słyszała jeszcze o wprost obraźliwym imieniu, nie ufałaby w dobry gust każdego przywódcy. Patrząc po tym na jak pstrym ptaku latała łaska Krogulczej Gwiazdy i mając w pamięci takie imię jak Lepka Łapa, terminatorka cieszyła się, że jej ewentualne imię zostanie wymyślone przez Polną Gwiazdę.

Pokiwała głową ze zrozumieniem, bo doskonale podzielała chęci Pstrąga, by zgłębić wszystkie nurtujące pytania, zanim powróci się do bezpiecznej i znanej przystani. W pewnym sensie doceniała również odwagę, by to robić.
-Chciałbyś podać przykład takiej dziwnej sytuacji?-Zastrzygła uszami. Zainteresowała się, czy uznawał za dziwne coś, co dla niej było całkowicie naturalne, czy ją czymś zaskoczy. Jednak wędrując poza Klanowymi terenami miało się więcej szansy na przeżycie czegoś ciekawego.

- Szepcząca Sadzawka to miejsce, w którym zaciera się granica pomiędzy światem żywych i umarłych. Jej tafla nigdy nie zamarza, a napicie się z niej wody przenosi cię na Srebrną Skórę na spotkanie z duszami zmarłych przodków. Dlatego zwie się szepczącą, bo pozwala na usłyszenie głosów tych, których nie ma już na ziemi. - Miauknęła podniosłym tonem i tym razem nie zadrgał jej wąs, chociaż chciało jej się śmiać. W jej uszach brzmiało to absurdalnie, a jednak dorosłe i powszechnie uznawane za mądre koty, wierzyły w prawdziwość tych bajań.
[Obrazek: daya4dn-c7a51acc-f986-469c-b9b7-0ef5b4ac...eaA24JVSzQ]
Gdyby tak choć jeden raz nam się zatrzęsła ziemia
Przerwała sen oderwała nas od niechcenia
Nic nas nie ziębi ani nic nas nie parzy

✧Przezroczysty świat✧

Nie ma miłości ani nie ma rozpaczy
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Pstrąg może nie był najbystrzejszym kotem na tych ziemiach, ale zdarzało mu się być całkiem spostrzegawczym gagatkiem, dlatego jego uwadze nie umknęło delikatne drgnięcie koniuszka warg kotki. - Mmmm, piękne alternatywy. A jak odejdziesz z jednego klanu to możesz iść do innego? - zapytał kompletnie luźno, jak gdyby w ogóle nie istniało dla niego słowo zwane lojalnością.

- Nooo... Te dziwne sytuacje to na przykład koty, które od niedawna gromadą zaczęły rościć sobie prawa do terenów niedaleko. - tak sobie napomknął o Pożodze, celowo raczej krążąc wokół tego tematu. - Czy jakieś sny, w których byłem w kompletnej pustce... - nie był pewien czy powinien wspominać od razu o dziwnych kotach gadających o Gwiazdach, dlatego te detale zachował dla siebie.

- Czym jest srebrna skórka? - zapytał, gdy kotka zakończyła snucie swoich wyjaśnień. - I... jaką macie pewność, że to są zmarłe koty? Może... może to halucynacje? - rzucił kompletnie luźno. Zdarzało mu się widzieć swoich właścicieli podwójnie, gdy przyćpało mu się za dużo waleriany, więc... może w tej sadzawce też było coś, co działało w taki sposób? - Dobra, a ta normalna wersja to jaka? Czy brzmi podobnie do tego co wymyśliłem? - poruszył z zaciekawieniem wąsami. W normalnych okolicznościach pewnie byłoby mu do śmiechu, ale po spotkaniu z Bocianią Łapą był... ostrożniejszy.
≡ ≡ ≡xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
- ̗̀ ja nie chcę iść pod wiatr gdy wieje w dobrą stronę ̖́-
ɴɪᴇ ᴄʜᴄᴇ̨ ʙɪᴇᴄ ᴅᴏ ɢᴡɪᴀᴢᴅ, ɴɪᴇᴄʜ ɢᴡɪᴀᴢᴅʏ ʙɪᴇɢɴᴀ̨ ᴅᴏ ᴍɴɪᴇ
nie chcę chwytać dnia gdy w ręku mam TYGODNIE
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx≡ ≡ ≡
LVL 1 50 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Nie. - Odpowiedziała równie luźno. Jeżeli istniały przypadki międzyklanowych transferów Wrona o nich nie słyszała. Także w jej głowie Klan był drogą w jedną stronę - albo się było w nim, albo poza, ścieżki w bok nie istniały.

- Coś tam słyszałam. - Miauknęła, z większym zainteresowaniem chwytając się tematu Pożogi. Ledwo zauważalnie nastawiła uszu. - Klan nie przeniesie się, więc siłą rzeczy będzie musiał z nimi graniczyć, ale ty możesz po prostu odejść, mylę się? - Zapytała, cały czas modulując głos w bardzo uprzejmy ton, który nie mógł urazić rozmówcy nawet kiedy nie zadawał idealnie grzecznego pytania. Wątek snów całkowicie pominęła - jeżeli Pstrąg chciał porozmawiać o Gwiezdnym Klanie i znaleźć potwierdzenie, bądź zaprzeczenie, czy jego sny były czymś niezwykłym, trafił pod niewłaściwy adres.

Jednak tak całkiem od tematu nie udało się uciec.
- Spójrz w niebo nocą. To jest Srebrna Skórka. - Odpowiedziała prosto. - Pewności nie mamy żadnej, to tylko i wyłącznie wiara. - Dodała, a kąciki jej pyszczka znowu drgnęły. - Podobnie z Szepczącą Sadzwką. To po prostu sadzawka. - Nieznacznie wzruszyła barkami. Żyła w Klanie od kociaka, jej matka osierociła ją przy porodzie, a jednak nigdy nie zeszła do niej we śnie, tak jak żaden inny przodek. Nie miała ani jednej szansy by poczuć obecność Gwiezdnych, więc szczerze i gorliwie w nich nie wierzyła.
[Obrazek: daya4dn-c7a51acc-f986-469c-b9b7-0ef5b4ac...eaA24JVSzQ]
Gdyby tak choć jeden raz nam się zatrzęsła ziemia
Przerwała sen oderwała nas od niechcenia
Nic nas nie ziębi ani nic nas nie parzy

✧Przezroczysty świat✧

Nie ma miłości ani nie ma rozpaczy
LVL 2 20 / 150
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Mówili mu, że w śniegu ciężej się poluje. Ale nie spodziewał się, że będzie mu aż tak ciężko. W tym momencie żałował, naprawdę żałował swojego czarnego futra. Bo zwracało na siebie uwagę pośród białego puchu. Musiał starać się wtapiać w tło drzew, pni, krzewów i kamieni, aby nie odznaczać się aż tak.
Zasmakował powietrza, kiedy dotarł w okolicę Czarnego Ogona. Otrzepał się z wilgoci i płatków śniegu, a potem ruszył powoli naprzód, na lekko ugiętych łapach, w skupieniu i ciszy starając się znaleźć jakiekolwiek tropy zwierzyny. Nie zamierzał długo zostawać na zimnie, ale był głodny, poza tym tym razem chciał przynieść coś na stos, aby nie wzbudzić żadnych podejrzeń.

LVL 6 170 / 500
MedLVL 0 4 / 100
18
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ciemny wojownik postanowił spróbować swojego szczęścia i ruszył przed siebie, chcąc znaleźć coś, co wypełni żołądki kogokolwiek w cienistym klanie. Jak się okazało, nie musiał szukać długo by napotkać kogoś żywego (może i smacznego, choć zależy dla kogo). Tonący Kamyk mógł usłyszeć głośny syk zaraz za nim, a jeśli się odwrócił, mógł spostrzec sporą łasicę, która wlepiła w niego swój morderczy wzrok. Nie atakowała, co nie znaczyło, że zaraz się to nie zmieni. Niezły start.

Łasica: S: 5 | Zr: 9 | Sz: 5 | HP: 40 | W: 35
Tonący Kamyk: S: 10 | Zr: 12 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 70 | W: 50
• wykorzystane przerzuty: 0/2
I live by a hospital
☆ And every day, I go out walking past its sickly windows ☆
I see people dying there
But my tender age makes it hard to care

Incinerator and a big [ smoke ] stack
☆ It's a phallic symbol and it makes me laugh ☆
All I need is a [ heart attack ], C'mon, humble my bones with a Cardiac
LVL 1 45 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Syk oznaczał rzucenie wyzwania, które Tonący Kamyk oczywiście zamierzał przyjąć, łasica rzuciła rękawicą, a jego… pokręcony i nieszablonowy honor nakazał mu ją podnieść. Nie mógł co prawda już zaatakować z zaskoczenia, bo to ona pierwsza go dostrzegła. Napiął mięśnie, a sierść wzdłuż jego kręgosłupa zjeżyła się. Zniżył ostrzegawczo łeb, odsłaniając kły. Nie zamierzał czekać na ruch drapieżnika - wystrzelił naprzód, chcąc, na samym początku walnąć łapą w śnieg, którego tu było pod dostatkiem, aby oślepić nim przeciwnika, a potem zamachnąć się drugą łapą prosto w wąskie, długie ciałko łasicy, zamierzając przejechać ostrymi pazurami po jej boku na całej długości.

LVL 6 170 / 500
MedLVL 0 4 / 100
18
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Atak Tonącego Kamyka: 1d10+3 = 13, 150% atak KRYTYCZNY → [23-19]x1.5 = 6.
Próba oślepienia łasicy: udana.
Atak łasicy: 1d10+2 = 9, 100% atak udany → [26-21]x1 = 5.

Cienisty wojownik od razu przystąpił do ataku, nie zamierzając dawać takiej szansy łasicy. W pierwszej chwili postanowił wykorzystać śnieg, który leżał na ziemi gotowy do użytku. Jego cios był, oczywiście, trafiony. Łasica pędziła wprost na niego, i to właśnie podczas jej ataku śnieg dostał się do jej błękitnych oczu, uniemożliwiając komfortowe patrzenie przed siebie. Jej atak był więc, cóż, słaby, bowiem zahaczyła swoją łapą o pierś kocura, ocierając go dotkliwie. Tonący Kamyk jednak nie zrobił wiele więcej - wyrwał z grzbietu drapieżnika kępkę futra.

Łasica: S: 5 | Zr: 9 | Sz: 5 | HP: 40 - 6 = 34/40 | W: 35 - 3 = 33/35
• -2 do celności w następnej turze (oślepienie)
• rana 0. stopnia: wyrwana strzępka futra z grzbietu.
Tonący Kamyk: S: 10 | Zr: 12 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 70 - 5 = 65 | W: 50 - 2 = 48
• wykorzystane przerzuty: 0/2
• rana 0. stopnia: otarcie na piersi.
I live by a hospital
☆ And every day, I go out walking past its sickly windows ☆
I see people dying there
But my tender age makes it hard to care

Incinerator and a big [ smoke ] stack
☆ It's a phallic symbol and it makes me laugh ☆
All I need is a [ heart attack ], C'mon, humble my bones with a Cardiac
LVL 1 45 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Początek nie był najlepszy, ale był, cóż, początkiem. Musiał się rozruszać, a adrenalina rozlać po całym ciele. Odwrócił się błyskawicznie, z zadowoleniem stwierdzając, iż jego próba oślepienia udała się perfekcyjnie. Wybił się z tylnych łap, zamierzając dopaść do łasicy i zacisnąć szczęki na jej chudej, delikatnej szyi z całych sił, by nie dać jej możliwości ucieczki. Nie miał żadnych skrupułów, jeśli chodziło o swoich oponentów, mógłby nawet zmiażdżyć jej rdzeń kręgowy, jeśli zatrzaśnie kły dostatecznie mocno. Chciał polować na zwierzynę, dlatego wolał poradzić sobie z łasicą możliwie jak najszybciej.

LVL 6 170 / 500
MedLVL 0 4 / 100
18
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Atak Tonącego Kamyka: 1d10+3 = 5, 50% atak słaby → [25-20]x0.5 = 2 (zaokrąglone w dół).
Atak łasicy: 1d10 = 6, 50% atak słaby → [24-17]x0.5 = 3 (zaokrąglone w dół).

Cienisty wojownik zaatakował ponownie, tym razem zakleszczając zęby na szyi łasicy. Przeciwnik jednak w porę wyrwał się z uścisku, tak, że ciemny kocur nie zrobił wiele więcej niż otarcie na jej szyi. W ich szamotaninie atak łasicy nie był wiele lepszy, bowiem ta rzuciła się na niego z pazurami, jednak zupełnie nie trafiła, trafiając górną częścią łapska, tworząc niewielkiego siniaka na ciele Tonącego Kamyka.

Łasica: S: 5 | Zr: 9 | Sz: 5 | HP: 34 - 2 = 32/40 | W: 33 - 2 = 31/35
• -2 do celności w tej turze (oślepienie)
• rana 0. stopnia: wyrwana strzępka futra z grzbietu.
• rana 0. stopnia: otarcie na szyi.
Tonący Kamyk: S: 10 | Zr: 12 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 65 - 3 = 62/70 | W: 48 - 2 = 46/50
• wykorzystane przerzuty: 0/2
• rana 0. stopnia: otarcie na piersi.
• rana 0. stopnia: siniak na lewym barku.
[Obrazek: C9NaquQ.png]
LVL 4 235 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przeklęte łasice, kuny i wszystko, co do nich podobne. Warknął głośno, z niezadowoleniem, po kolejnym niezbyt dobrym ataku. To będzie długa walka, ale był na to przygotowany, mógł z nią tańczyć aż nie opadnie z sił. Podniósł łapę uzbrojoną w ostre, śmiercionośne pazury, zamierzając przejechać nimi po czarnych, lśniących wściekle oczkach łasicy. Dobrze wiedział, czym skutkowałby sukces takiego ataku - oślepieniem, a to byłoby przechyloną na jego stronę szalą.

LVL 6 170 / 500
MedLVL 0 4 / 100
18
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Atak Tonącego Kamyka: 1d10+3 = 11, 150% atak KRYTYCZNY → [19-13]x1.5 = 9.
Atak łasicy: 1d10+2 = 3, 0% atak nieudany.

Łasica rzeczywiście nie dawała za swoje, choć nie dało się ukryć że doświadczenie, siła i zwinność kocura nieźle górowała nad przeciwnikiem. Strzał w oczy był dobrym pomysłem, dobrą strategią, i gdyby w swój cios włożył więcej siły, być może rzeczywiście oczy byłyby poważnie uszkodzone. Tymczasem, przez jeden wielki pech kocur przejechał pazurami po powiece łasicy, robiąc jej ranę przez powiekę aż do łuku brwiowego. Łasica zasyczała wściekle, a krew cieknąca z rany dostała się do jej oczu, co zdecydowanie utrudni jej całą robotę. Ta jednak, nieugięta, rzuciła się ślepo na wojownika. Nieskutecznie.

Łasica: S: 5 | Zr: 9 | Sz: 5 | HP: 32 - 9 = 23/40 | W: 31 - 1 = 30/35
• -2 do celności (od następnej tury) ze względu na oślepienie krwią.
• rana 1. stopnia: rozcięcie na powiece, do łuku brwiowego nad prawym okiem (krwawi, od następnej tury -1hp do końca walki)
• rana 0. stopnia: wyrwana strzępka futra z grzbietu.
• rana 0. stopnia: otarcie na szyi.
Tonący Kamyk: S: 10 | Zr: 12 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 62/70 | W: 46 - 3 = 43/50
• wykorzystane przerzuty: 0/2
• rana 0. stopnia: otarcie na piersi.
• rana 0. stopnia: siniak na lewym barku.
I live by a hospital
☆ And every day, I go out walking past its sickly windows ☆
I see people dying there
But my tender age makes it hard to care

Incinerator and a big [ smoke ] stack
☆ It's a phallic symbol and it makes me laugh ☆
All I need is a [ heart attack ], C'mon, humble my bones with a Cardiac
LVL 1 45 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Było stabilnie. Na tyle, na ile mogło być oczywiście w walce z drapieżnikiem, nawet tak małym i głupim, jak ten tu. Zadarł powiekę łasicy, jednak poza tym nie zrobił jej nic więcej. Ona sama chybiła, więc uznał to za szansę na ponowny atak. Rozwarł szczęki, chcąc dopaść do gibkiego ciałka i wgryźć się, najlepiej w brzuch lub inne typowo miękkie, wrażliwe miejsce na jej ciele.

LVL 6 170 / 500
MedLVL 0 4 / 100
18
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Atak Tonącego Kamyka: 1d10+3 = 9, 100% atak udany → [28-19]x1 = 9.
Atak łasicy: 1d10 = 9, 100% atak udany → [19-18]x1 = 1.

Szamotanina trwała dalej, a Tonący Kamyk pogodziwszy się, że będzie musiał stoczyć nieco dłuższą walkę niż by chciał, zaczął napierać na przeciwnika. Celował w jej wrażliwe miejsca, głównie brzuch, gdzie też dorobił jej długiego, lecz płytkiego zadrapania. Łasica w odwecie, przez zaślepienie własną krwią, odwdzięczyła się uderzeniem w głowę kocura, choć może słowo "pacnięcie" bardziej by pasowało.

Łasica: S: 4 (5) | Zr: 7 (9) | Sz: 4 (5) | HP: 23 - 9 - 1 = 13/40 | W: 30 - 2 = 28/35
• hp poniżej 1/2, statystyki spadają o 1/4 swojej wartości!
• -2 do celności ze względu na oślepienie krwią.
• rana 1. stopnia: rozcięcie na powiece, do łuku brwiowego nad prawym okiem (krwawi, -1hp do końca walki)
• rana. 1 stopnia: płytkie, długie zadrapanie na brzuchu (krwawi, od następnej tury -1hp do końca walki)
• rana 0. stopnia: wyrwana strzępka futra z grzbietu.
• rana 0. stopnia: otarcie na szyi.
Tonący Kamyk: S: 10 | Zr: 12 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 62 - 1 = 61/70 | W: 43 - 2 = 41/50
• wykorzystane przerzuty: 0/2
• rana 0. stopnia: lekkie obicie między uszami.
• rana 0. stopnia: otarcie na piersi.
• rana 0. stopnia: siniak na lewym barku.
I live by a hospital
☆ And every day, I go out walking past its sickly windows ☆
I see people dying there
But my tender age makes it hard to care

Incinerator and a big [ smoke ] stack
☆ It's a phallic symbol and it makes me laugh ☆
All I need is a [ heart attack ], C'mon, humble my bones with a Cardiac
LVL 1 45 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nawet, jeśli jego ataki były słabsze, niżby tego oczekiwał i chciał, to łasicy szło o wiele gorzej, co w tym momencie były mu naprawdę na łapę. Rany drapieżnika w końcu dadzą o sobie znać, dlatego nie spodziewał się już większych problemów. Zamachnął się łapą uzbrojoną w pazury, chcąc ostatecznie na stałe znokautować łasicę jednym, silnym ciosem w głowę. Na celowniku miał w szczególności jej oczy, jednak... bądźmy szczerzy, na tak małym ciele ciężko było wycelować idealnie.

LVL 6 170 / 500
MedLVL 0 4 / 100
18
Siła
S
16
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości