Księżyce: 53 Mistrz: kamienisty brzeg [*] Płeć: kocur Matka: ostry kwiat [*] Ojciec: polny chwast (gwiazda) [*] Trwałe urazy: spora blizna po wyrwanym płacie skóry na karku; ślady po lisich zębach na prawej tylnej łapie; odgryziona połowa lewego ucha; długa blizna na szyi; drobna blizna na lewym łuku brwiowym; postępująca zaćma w lewym oku
Księżyce: 53 Mistrz: kamienisty brzeg [*] Płeć: kocur Matka: ostry kwiat [*] Ojciec: polny chwast (gwiazda) [*] Trwałe urazy: spora blizna po wyrwanym płacie skóry na karku; ślady po lisich zębach na prawej tylnej łapie; odgryziona połowa lewego ucha; długa blizna na szyi; drobna blizna na lewym łuku brwiowym; postępująca zaćma w lewym oku
Dość przeciętnych rozmiarów osobnik, niezbyt wysoki, będący gdzieś w okolicach standardowej kociej wielkości. Dzięki regularnym patrolom i polowaniom wyrobił sobie mięśnie i jego sylwetka przestała być tak nijaka, wyraźnie przybierając na masywności. Sierść jest mlecznobiała, upstrzona jaskrawymi, rudymi plamami, na których rysują się tygrysie pręgi. Najwięcej owych plam znajduje się na jego lewym boku, w postaci czterech nieregularnych owali, na prawym boku natomiast rudy wkrada się tylko w okolicy łopatki i na zadzie, zalewając w całości puszysty ogon, na głowie pojawia się na karku, uszach, łukach brwiowych i skroniach. Kolor jego oczu oscyluje gdzieś pomiędzy żółcią i zielenią, w zależności od światła, poza tym odziedziczył po ojcu wystającą między palcami sierść i dość małe, okrągło zakończone uszy.
Nikt tak naprawdę nie wie, co chodzi mu po głowie, z pewnością jednak można stwierdzić, że jest… inny. Często pojawiający się uśmiech zniknął z pyska wojownika i pojawia się okazyjnie, dość słabo w dodatku. Wciąż pozostał jednak wierny obowiązkom i nie zaniedbuje ich, ba, można by rzec, że narzuca na siebie coraz więcej, bo stara się udowodnić, że radzi sobie ze wszystkim, co go spotyka i nie daje się złamać następną życiową tragedią, bo prawdziwi mężczyźni przecież nie płaczą, a już na pewno nie załamują się i nie narzekają na swoje życie. Być może jest to zwykłe okłamywanie samego siebie, ale Niedźwiedź, przekonany o swoim wiecznym pechu, nie potrafi działać inaczej, w końcu jego bratu, Psu, udało się zajść w życiu wysoko, jego starszej siostrze również, dlaczego więc on jest inny? Dlaczego jemu nie dane jest dostąpić podobnych zaszczytów? Być może po prostu na nie nie zasługuje i nigdy nie zasłuży, ale dobrze jest wierzyć, że może być inaczej, nawet, jeśli każdy kolejny dzień daje mu z liścia w pysk. Mnóstwo podobnych myśli przebiega mu przez głowę i nie daje odpocząć, ale iskra nadziei z beztroskich czasów wciąż gdzieś tam się tli i utrzymuje całe jestestwo Niedźwiedzia w ryzach.
XXXXŻałosne. I irytujące zarazem, ale starał się choć trochę cieszyć widokiem ośnieżonego lasu idąc tak sobie i szukając zwierzyny. Chociaż to sprawiało mu przyjemność, choć zdecydowanie wolałby znaleźć coś, co nadawało się do jedzenia. Co to za żarty, nie podobały mu się ani trochę, jak miał wypełniać obowiązki w takich warunkach?
KLESZCZE, WĘŻE, SZERSZENIE na suche, spękane serce rozkołysz te myślina wietrze NOWYPUŚĆJEWRESZCIE
「 ja wiem jak ciężko zapomnieć 」 wykastrować głowę ze wspomnień musisz to wyżuć i wypluć za siebie ZANIM TO WYŻUJE I WYPLUJE CIEBIE
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
O! No i sprawca tej całej ciszy się chyba odnalazł. Wiatr po chwili oprócz mrozu przyniósł również woń drapieżnika. Niedźwiedź pewnie był trochę zmęczony tą całą wędrówką, więc całe szczęście nie była to woń lisa czy czegoś o większych gabarytach. Dokładniej mówiąc, kawałek dalej była łasica, która w tym momencie grzebała ziemi pod jednym z drzew. Co tam wyczuła? Cóż, wojownik mógł spróbować się jej zapytać... Albo po prostu zamordować, jak to zrobił z tchórzem sprzed chwili.
Księżyce: 53 Mistrz: kamienisty brzeg [*] Płeć: kocur Matka: ostry kwiat [*] Ojciec: polny chwast (gwiazda) [*] Trwałe urazy: spora blizna po wyrwanym płacie skóry na karku; ślady po lisich zębach na prawej tylnej łapie; odgryziona połowa lewego ucha; długa blizna na szyi; drobna blizna na lewym łuku brwiowym; postępująca zaćma w lewym oku
Księżyce: 53 Mistrz: kamienisty brzeg [*] Płeć: kocur Matka: ostry kwiat [*] Ojciec: polny chwast (gwiazda) [*] Trwałe urazy: spora blizna po wyrwanym płacie skóry na karku; ślady po lisich zębach na prawej tylnej łapie; odgryziona połowa lewego ucha; długa blizna na szyi; drobna blizna na lewym łuku brwiowym; postępująca zaćma w lewym oku
Dość przeciętnych rozmiarów osobnik, niezbyt wysoki, będący gdzieś w okolicach standardowej kociej wielkości. Dzięki regularnym patrolom i polowaniom wyrobił sobie mięśnie i jego sylwetka przestała być tak nijaka, wyraźnie przybierając na masywności. Sierść jest mlecznobiała, upstrzona jaskrawymi, rudymi plamami, na których rysują się tygrysie pręgi. Najwięcej owych plam znajduje się na jego lewym boku, w postaci czterech nieregularnych owali, na prawym boku natomiast rudy wkrada się tylko w okolicy łopatki i na zadzie, zalewając w całości puszysty ogon, na głowie pojawia się na karku, uszach, łukach brwiowych i skroniach. Kolor jego oczu oscyluje gdzieś pomiędzy żółcią i zielenią, w zależności od światła, poza tym odziedziczył po ojcu wystającą między palcami sierść i dość małe, okrągło zakończone uszy.
Nikt tak naprawdę nie wie, co chodzi mu po głowie, z pewnością jednak można stwierdzić, że jest… inny. Często pojawiający się uśmiech zniknął z pyska wojownika i pojawia się okazyjnie, dość słabo w dodatku. Wciąż pozostał jednak wierny obowiązkom i nie zaniedbuje ich, ba, można by rzec, że narzuca na siebie coraz więcej, bo stara się udowodnić, że radzi sobie ze wszystkim, co go spotyka i nie daje się złamać następną życiową tragedią, bo prawdziwi mężczyźni przecież nie płaczą, a już na pewno nie załamują się i nie narzekają na swoje życie. Być może jest to zwykłe okłamywanie samego siebie, ale Niedźwiedź, przekonany o swoim wiecznym pechu, nie potrafi działać inaczej, w końcu jego bratu, Psu, udało się zajść w życiu wysoko, jego starszej siostrze również, dlaczego więc on jest inny? Dlaczego jemu nie dane jest dostąpić podobnych zaszczytów? Być może po prostu na nie nie zasługuje i nigdy nie zasłuży, ale dobrze jest wierzyć, że może być inaczej, nawet, jeśli każdy kolejny dzień daje mu z liścia w pysk. Mnóstwo podobnych myśli przebiega mu przez głowę i nie daje odpocząć, ale iskra nadziei z beztroskich czasów wciąż gdzieś tam się tli i utrzymuje całe jestestwo Niedźwiedzia w ryzach.
XXXXOch, następny szkodnik, no cóż, nim też należało się zająć. Niedźwiedź ugiął łapy i w pozycji łowieckiej rozpoczął powolne i ostrożne skradania się do drapieżnika. Łapa za łapą, uważając na wiatr i skrzypiący pod łapami śnieg, a może i lód, który strzaskany pod jego ciężarem mógł zaalarmować łasicę. Atak z zaskoczenia da mu szansę szybkiego wyeliminowania jej, dlatego musiał być ostrożny. Kiedy podszedł na odpowiednią odległość - wyskoczył w jej kierunku z zamiarem przejechania pazurami po jej pysku i oczach, czyli tak samo, jak zrobił to wcześniej z tchórzem.
KLESZCZE, WĘŻE, SZERSZENIE na suche, spękane serce rozkołysz te myślina wietrze NOWYPUŚĆJEWRESZCIE
「 ja wiem jak ciężko zapomnieć 」 wykastrować głowę ze wspomnień musisz to wyżuć i wypluć za siebie ZANIM TO WYŻUJE I WYPLUJE CIEBIE
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Atak Niedźwiedzia > słaby > (29-16)*0,5 > 6hp Atak Łasicy > nieudany
A jednak Niedźwiedź wybrał opcję mordu. A szkoda, bo może mogłoby dojść do międzygatunkowej rozmowy... Tak czy siak, wojownikowi prawie udało się podejść niezauważonym do łasicy. Prawie, bo dosłownie chwilkę przed wyskokiem ta zdołała cofnąć głowę i uniknąć możliwie śmiertelnego ciosu. Aleee nie skończyło się to totalną porażką, bo pazury ją dosięgnęły i jakieś tam rany wojownik był w stanie zostawić. Przeciwnik natomiast skoczył w stronę rudego i kłapnął pyskiem, ale jakoś tak nie obliczył odległości i nawet nie zdołał wyrwać mu, chociażby jednego wąsa.
Niedźwiedzi Ryk - lvl: 5 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 80 | W: 44-4=40 (60)
Spadek W do 2/3: od następnej tury celność obniżona o 1
Księżyce: 53 Mistrz: kamienisty brzeg [*] Płeć: kocur Matka: ostry kwiat [*] Ojciec: polny chwast (gwiazda) [*] Trwałe urazy: spora blizna po wyrwanym płacie skóry na karku; ślady po lisich zębach na prawej tylnej łapie; odgryziona połowa lewego ucha; długa blizna na szyi; drobna blizna na lewym łuku brwiowym; postępująca zaćma w lewym oku
Księżyce: 53 Mistrz: kamienisty brzeg [*] Płeć: kocur Matka: ostry kwiat [*] Ojciec: polny chwast (gwiazda) [*] Trwałe urazy: spora blizna po wyrwanym płacie skóry na karku; ślady po lisich zębach na prawej tylnej łapie; odgryziona połowa lewego ucha; długa blizna na szyi; drobna blizna na lewym łuku brwiowym; postępująca zaćma w lewym oku
Dość przeciętnych rozmiarów osobnik, niezbyt wysoki, będący gdzieś w okolicach standardowej kociej wielkości. Dzięki regularnym patrolom i polowaniom wyrobił sobie mięśnie i jego sylwetka przestała być tak nijaka, wyraźnie przybierając na masywności. Sierść jest mlecznobiała, upstrzona jaskrawymi, rudymi plamami, na których rysują się tygrysie pręgi. Najwięcej owych plam znajduje się na jego lewym boku, w postaci czterech nieregularnych owali, na prawym boku natomiast rudy wkrada się tylko w okolicy łopatki i na zadzie, zalewając w całości puszysty ogon, na głowie pojawia się na karku, uszach, łukach brwiowych i skroniach. Kolor jego oczu oscyluje gdzieś pomiędzy żółcią i zielenią, w zależności od światła, poza tym odziedziczył po ojcu wystającą między palcami sierść i dość małe, okrągło zakończone uszy.
Nikt tak naprawdę nie wie, co chodzi mu po głowie, z pewnością jednak można stwierdzić, że jest… inny. Często pojawiający się uśmiech zniknął z pyska wojownika i pojawia się okazyjnie, dość słabo w dodatku. Wciąż pozostał jednak wierny obowiązkom i nie zaniedbuje ich, ba, można by rzec, że narzuca na siebie coraz więcej, bo stara się udowodnić, że radzi sobie ze wszystkim, co go spotyka i nie daje się złamać następną życiową tragedią, bo prawdziwi mężczyźni przecież nie płaczą, a już na pewno nie załamują się i nie narzekają na swoje życie. Być może jest to zwykłe okłamywanie samego siebie, ale Niedźwiedź, przekonany o swoim wiecznym pechu, nie potrafi działać inaczej, w końcu jego bratu, Psu, udało się zajść w życiu wysoko, jego starszej siostrze również, dlaczego więc on jest inny? Dlaczego jemu nie dane jest dostąpić podobnych zaszczytów? Być może po prostu na nie nie zasługuje i nigdy nie zasłuży, ale dobrze jest wierzyć, że może być inaczej, nawet, jeśli każdy kolejny dzień daje mu z liścia w pysk. Mnóstwo podobnych myśli przebiega mu przez głowę i nie daje odpocząć, ale iskra nadziei z beztroskich czasów wciąż gdzieś tam się tli i utrzymuje całe jestestwo Niedźwiedzia w ryzach.
XXXXAjaj, nie trafił na tyle celnie, jakby chciał, a szkoda, bo może byłoby już po sprawie. Syknął w stronę łasicy, jeżąc sierść, zamachując się ponownie i celując dokładnie w to samo miejsce, co poprzednio, chcąc oślepić szkodnika i spowodować obfite krwawienie. Ta walka i tak była już przesądzona, a porażka była niemożliwa, czuł, że po długiej wędrówce przez las trochę ciężej jest mu złapać oddech, a jego mięśnie dopadało zmęczenie, ale to nic. Odpocznie w obozie.
KLESZCZE, WĘŻE, SZERSZENIE na suche, spękane serce rozkołysz te myślina wietrze NOWYPUŚĆJEWRESZCIE
「 ja wiem jak ciężko zapomnieć 」 wykastrować głowę ze wspomnień musisz to wyżuć i wypluć za siebie ZANIM TO WYŻUJE I WYPLUJE CIEBIE
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Atak Niedźwiedzia > nieudany > przerzut > nieudany > przerzut > nieudany > przerzut > udany (34-20) > 14hp Atak Łasicy > słaby > (19-22)*0,5 > wynik ujemny > (21-22)*0,5 > wynik ujemny > 1hp
No i teraz o wiele lepiej poszło! Mimo zmęczenia Niedźwiedź wziął się w garść i pięknie przeorał pysk przeciwniczki. Niestety nie trafił w oczy, ale hej, to też piękna rana! Łasica natomiast pisnęła po raz kolejny i również powtórzyła swój atak. No i się udał! Mniej-więcej, bo rzeczywiście dosięgnęła wojownika, aleee, zamiast odgryźć mu ucho czy coś poważniejszego zrobić, to po prostu wyrwała mały kłaczek z mordki kocura... Ajajaj.
Niedźwiedzi Ryk - lvl: 5 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 80-1=79 (80) | W: 40-2=38 (60) • rana 0 stopnia: wyrwany kłaczek z prawej strony mordki
Spadek W do 2/3: od następnej tury celność obniżona o 1
przerzuty w walce: 1/4
Łasica - S: 6 | Zr: 9 | Sz: 6 | Zm: 5 | HP: 34-14=20 (40) | W: 32-3=29 (35) • rana 0 stopnia: podrapana mordka • rana 1 stopnia: rozcięty pysk, krwawi, -1hp do końca walki
Spadek HP do połowy: od następnej tury statystyki obniżone o 1/4
⋆⁺₊⋆☾⋆⁺₊⋆ I holdso manysmallregrets andwhat-ifsdown insidemy head someconfidenceit couldn't hurtme mydemeanoris oftenmisread
Księżyce: 53 Mistrz: kamienisty brzeg [*] Płeć: kocur Matka: ostry kwiat [*] Ojciec: polny chwast (gwiazda) [*] Trwałe urazy: spora blizna po wyrwanym płacie skóry na karku; ślady po lisich zębach na prawej tylnej łapie; odgryziona połowa lewego ucha; długa blizna na szyi; drobna blizna na lewym łuku brwiowym; postępująca zaćma w lewym oku
Księżyce: 53 Mistrz: kamienisty brzeg [*] Płeć: kocur Matka: ostry kwiat [*] Ojciec: polny chwast (gwiazda) [*] Trwałe urazy: spora blizna po wyrwanym płacie skóry na karku; ślady po lisich zębach na prawej tylnej łapie; odgryziona połowa lewego ucha; długa blizna na szyi; drobna blizna na lewym łuku brwiowym; postępująca zaćma w lewym oku
Dość przeciętnych rozmiarów osobnik, niezbyt wysoki, będący gdzieś w okolicach standardowej kociej wielkości. Dzięki regularnym patrolom i polowaniom wyrobił sobie mięśnie i jego sylwetka przestała być tak nijaka, wyraźnie przybierając na masywności. Sierść jest mlecznobiała, upstrzona jaskrawymi, rudymi plamami, na których rysują się tygrysie pręgi. Najwięcej owych plam znajduje się na jego lewym boku, w postaci czterech nieregularnych owali, na prawym boku natomiast rudy wkrada się tylko w okolicy łopatki i na zadzie, zalewając w całości puszysty ogon, na głowie pojawia się na karku, uszach, łukach brwiowych i skroniach. Kolor jego oczu oscyluje gdzieś pomiędzy żółcią i zielenią, w zależności od światła, poza tym odziedziczył po ojcu wystającą między palcami sierść i dość małe, okrągło zakończone uszy.
Nikt tak naprawdę nie wie, co chodzi mu po głowie, z pewnością jednak można stwierdzić, że jest… inny. Często pojawiający się uśmiech zniknął z pyska wojownika i pojawia się okazyjnie, dość słabo w dodatku. Wciąż pozostał jednak wierny obowiązkom i nie zaniedbuje ich, ba, można by rzec, że narzuca na siebie coraz więcej, bo stara się udowodnić, że radzi sobie ze wszystkim, co go spotyka i nie daje się złamać następną życiową tragedią, bo prawdziwi mężczyźni przecież nie płaczą, a już na pewno nie załamują się i nie narzekają na swoje życie. Być może jest to zwykłe okłamywanie samego siebie, ale Niedźwiedź, przekonany o swoim wiecznym pechu, nie potrafi działać inaczej, w końcu jego bratu, Psu, udało się zajść w życiu wysoko, jego starszej siostrze również, dlaczego więc on jest inny? Dlaczego jemu nie dane jest dostąpić podobnych zaszczytów? Być może po prostu na nie nie zasługuje i nigdy nie zasłuży, ale dobrze jest wierzyć, że może być inaczej, nawet, jeśli każdy kolejny dzień daje mu z liścia w pysk. Mnóstwo podobnych myśli przebiega mu przez głowę i nie daje odpocząć, ale iskra nadziei z beztroskich czasów wciąż gdzieś tam się tli i utrzymuje całe jestestwo Niedźwiedzia w ryzach.
XXXXPazury przeorały pysk łasicy powodując krwawienie, czyli dokładnie to, na czym mu zależało. Ta jeszcze próbowała z nim walczyć, ale, bądźmy szczerzy, nie miała z nim najmniejszych szans. Niedźwiedzi Ryk zamachnął się ponownie łapą, chcąc przejechać pazurami po jej długim boku.
KLESZCZE, WĘŻE, SZERSZENIE na suche, spękane serce rozkołysz te myślina wietrze NOWYPUŚĆJEWRESZCIE
「 ja wiem jak ciężko zapomnieć 」 wykastrować głowę ze wspomnień musisz to wyżuć i wypluć za siebie ZANIM TO WYŻUJE I WYPLUJE CIEBIE
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Atak Niedźwiedzia > nieudany > przerzut > słaby (27-22) > 2hp Atak Łasicy > udany > (18-28) > wynik ujemny > (15-20) > wynik ujemny > 1hp
Niedźwiedź raczej nie przegra... Ale też nie wygra raczej tak łatwo. Poprzedni kunowaty padł niemalże od razu, a teraz, hm, ten obecny coś stawiał niesamowity opór. Niedźwiedź zamachnął łapą, ale Łasica zdołała w ostatnim momencie cofnąć się na tyle, by nie dostać śmiertelnej rany. Od razu po tym spróbowała po raz kolejny dobrać się do oczu wojownika, ale no. Jak wcześniej się nie udawało to nie dziwne, że nie do końca wyszło jej teraz, bo zdołała jedynie wyrwać dwa wąsiki z mordki kocura...
Niedźwiedzi Ryk - lvl: 5 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 79-1=78 (80) | W: 38-2=36 (60) • rana 0 stopnia: wyrwany kłaczek z prawej strony mordki • rana 0 stopnia: wyrwane dwa wąsy z lewej strony mordki
Spadek W do 2/3: od następnej tury celność obniżona o 1
przerzuty w walce: 0/4
Łasica - S: 4(6) | Zr: 6(9) | Sz: 4(6) | Zm: 3(5) | HP: 20-2-1=17 (40) | W: 29-2=27 (35) • rana 0 stopnia: podrapana mordka • rana 1 stopnia: rozcięty pysk, krwawi, -1hp do końca walki • rana 0 stopnia: zadrapany bok
Spadek HP do połowy: statystyki obniżone o 1/4
⋆⁺₊⋆☾⋆⁺₊⋆ I holdso manysmallregrets andwhat-ifsdown insidemy head someconfidenceit couldn't hurtme mydemeanoris oftenmisread
Księżyce: 53 Mistrz: kamienisty brzeg [*] Płeć: kocur Matka: ostry kwiat [*] Ojciec: polny chwast (gwiazda) [*] Trwałe urazy: spora blizna po wyrwanym płacie skóry na karku; ślady po lisich zębach na prawej tylnej łapie; odgryziona połowa lewego ucha; długa blizna na szyi; drobna blizna na lewym łuku brwiowym; postępująca zaćma w lewym oku
Księżyce: 53 Mistrz: kamienisty brzeg [*] Płeć: kocur Matka: ostry kwiat [*] Ojciec: polny chwast (gwiazda) [*] Trwałe urazy: spora blizna po wyrwanym płacie skóry na karku; ślady po lisich zębach na prawej tylnej łapie; odgryziona połowa lewego ucha; długa blizna na szyi; drobna blizna na lewym łuku brwiowym; postępująca zaćma w lewym oku
Dość przeciętnych rozmiarów osobnik, niezbyt wysoki, będący gdzieś w okolicach standardowej kociej wielkości. Dzięki regularnym patrolom i polowaniom wyrobił sobie mięśnie i jego sylwetka przestała być tak nijaka, wyraźnie przybierając na masywności. Sierść jest mlecznobiała, upstrzona jaskrawymi, rudymi plamami, na których rysują się tygrysie pręgi. Najwięcej owych plam znajduje się na jego lewym boku, w postaci czterech nieregularnych owali, na prawym boku natomiast rudy wkrada się tylko w okolicy łopatki i na zadzie, zalewając w całości puszysty ogon, na głowie pojawia się na karku, uszach, łukach brwiowych i skroniach. Kolor jego oczu oscyluje gdzieś pomiędzy żółcią i zielenią, w zależności od światła, poza tym odziedziczył po ojcu wystającą między palcami sierść i dość małe, okrągło zakończone uszy.
Nikt tak naprawdę nie wie, co chodzi mu po głowie, z pewnością jednak można stwierdzić, że jest… inny. Często pojawiający się uśmiech zniknął z pyska wojownika i pojawia się okazyjnie, dość słabo w dodatku. Wciąż pozostał jednak wierny obowiązkom i nie zaniedbuje ich, ba, można by rzec, że narzuca na siebie coraz więcej, bo stara się udowodnić, że radzi sobie ze wszystkim, co go spotyka i nie daje się złamać następną życiową tragedią, bo prawdziwi mężczyźni przecież nie płaczą, a już na pewno nie załamują się i nie narzekają na swoje życie. Być może jest to zwykłe okłamywanie samego siebie, ale Niedźwiedź, przekonany o swoim wiecznym pechu, nie potrafi działać inaczej, w końcu jego bratu, Psu, udało się zajść w życiu wysoko, jego starszej siostrze również, dlaczego więc on jest inny? Dlaczego jemu nie dane jest dostąpić podobnych zaszczytów? Być może po prostu na nie nie zasługuje i nigdy nie zasłuży, ale dobrze jest wierzyć, że może być inaczej, nawet, jeśli każdy kolejny dzień daje mu z liścia w pysk. Mnóstwo podobnych myśli przebiega mu przez głowę i nie daje odpocząć, ale iskra nadziei z beztroskich czasów wciąż gdzieś tam się tli i utrzymuje całe jestestwo Niedźwiedzia w ryzach.
XXXX Coś mu nie szło, może to przez zmęczenie, a może miał po prostu pecha. Tak, czy inaczej, wciąż próbował trafić pazurami w bok łasicy. Nie spodziewał się, że będzie miał takie problemy ze zwykłym szkodnikiem, ale cóż, długo to pewnie nie potrwa.
KLESZCZE, WĘŻE, SZERSZENIE na suche, spękane serce rozkołysz te myślina wietrze NOWYPUŚĆJEWRESZCIE
「 ja wiem jak ciężko zapomnieć 」 wykastrować głowę ze wspomnień musisz to wyżuć i wypluć za siebie ZANIM TO WYŻUJE I WYPLUJE CIEBIE
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Atak Niedźwiedzia > słaby (36-16) > 10hp Atak Łasicy > udany > (18-26) > wynik ujemny > (19-20) > wynik ujemny > 1hp
No nareszcie! Kolejna piękna rana zadana przez wojownika. Może nie była jakoś specjalnie głęboka, ale krwawiła dość obficie. Maluch w akcie zemsty spróbował na sam koniec sięgnąć pazurami łapy, która go tak dotknęła, aleee jedynie lekko ją drapnął, zanim reszta sił z niego uszła i no, padł. Nie był martwy, ale to tylko kwestia czasu, zanim się wykrwawi...
Niedźwiedzi Ryk - lvl: 5 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 78-1= (80) | W: 36-2=34 (60) • rana 0 stopnia: wyrwany kłaczek z prawej strony mordki • rana 0 stopnia: wyrwane dwa wąsy z lewej strony mordki • rana 0 stopnia: podrapana łapka
Spadek W do 2/3: od następnej tury celność obniżona o 1
przerzuty w walce: 0/4
Łasica - S: 4(6) | Zr: 6(9) | Sz: 4(6) | Zm: 3(5) | HP: 17-2-10-1=4 (40) | W: 27-2=25 (35) • rana 0 stopnia: podrapana mordka • rana 1 stopnia: rozcięty pysk, krwawi, -1hp do końca walki • rana 0 stopnia: zadrapany bok • rana 1 stopnia: poharatany bok, krwawi, -1hp do końca walki
Spadek HP do 1/4: od następnej tury statystyki obniżone o połowę
omdlenie
⋆⁺₊⋆☾⋆⁺₊⋆ I holdso manysmallregrets andwhat-ifsdown insidemy head someconfidenceit couldn't hurtme mydemeanoris oftenmisread
Księżyce: 53 Mistrz: kamienisty brzeg [*] Płeć: kocur Matka: ostry kwiat [*] Ojciec: polny chwast (gwiazda) [*] Trwałe urazy: spora blizna po wyrwanym płacie skóry na karku; ślady po lisich zębach na prawej tylnej łapie; odgryziona połowa lewego ucha; długa blizna na szyi; drobna blizna na lewym łuku brwiowym; postępująca zaćma w lewym oku
Księżyce: 53 Mistrz: kamienisty brzeg [*] Płeć: kocur Matka: ostry kwiat [*] Ojciec: polny chwast (gwiazda) [*] Trwałe urazy: spora blizna po wyrwanym płacie skóry na karku; ślady po lisich zębach na prawej tylnej łapie; odgryziona połowa lewego ucha; długa blizna na szyi; drobna blizna na lewym łuku brwiowym; postępująca zaćma w lewym oku
Dość przeciętnych rozmiarów osobnik, niezbyt wysoki, będący gdzieś w okolicach standardowej kociej wielkości. Dzięki regularnym patrolom i polowaniom wyrobił sobie mięśnie i jego sylwetka przestała być tak nijaka, wyraźnie przybierając na masywności. Sierść jest mlecznobiała, upstrzona jaskrawymi, rudymi plamami, na których rysują się tygrysie pręgi. Najwięcej owych plam znajduje się na jego lewym boku, w postaci czterech nieregularnych owali, na prawym boku natomiast rudy wkrada się tylko w okolicy łopatki i na zadzie, zalewając w całości puszysty ogon, na głowie pojawia się na karku, uszach, łukach brwiowych i skroniach. Kolor jego oczu oscyluje gdzieś pomiędzy żółcią i zielenią, w zależności od światła, poza tym odziedziczył po ojcu wystającą między palcami sierść i dość małe, okrągło zakończone uszy.
Nikt tak naprawdę nie wie, co chodzi mu po głowie, z pewnością jednak można stwierdzić, że jest… inny. Często pojawiający się uśmiech zniknął z pyska wojownika i pojawia się okazyjnie, dość słabo w dodatku. Wciąż pozostał jednak wierny obowiązkom i nie zaniedbuje ich, ba, można by rzec, że narzuca na siebie coraz więcej, bo stara się udowodnić, że radzi sobie ze wszystkim, co go spotyka i nie daje się złamać następną życiową tragedią, bo prawdziwi mężczyźni przecież nie płaczą, a już na pewno nie załamują się i nie narzekają na swoje życie. Być może jest to zwykłe okłamywanie samego siebie, ale Niedźwiedź, przekonany o swoim wiecznym pechu, nie potrafi działać inaczej, w końcu jego bratu, Psu, udało się zajść w życiu wysoko, jego starszej siostrze również, dlaczego więc on jest inny? Dlaczego jemu nie dane jest dostąpić podobnych zaszczytów? Być może po prostu na nie nie zasługuje i nigdy nie zasłuży, ale dobrze jest wierzyć, że może być inaczej, nawet, jeśli każdy kolejny dzień daje mu z liścia w pysk. Mnóstwo podobnych myśli przebiega mu przez głowę i nie daje odpocząć, ale iskra nadziei z beztroskich czasów wciąż gdzieś tam się tli i utrzymuje całe jestestwo Niedźwiedzia w ryzach.
XXXXFinito. Drugi szkodnik wyeliminowany, ale musiał przyznać, że łasica zaciekle walczyła o swoje życie, cóż, najwyraźniej niezbyt skutecznie, bo leżała teraz, jeszcze żywa, zdana na jego wolę. Złapał szczękami za jej gardło i szybko pozbawił życia, kończąc tą farsę i wziął głęboki oddech po wszystkim, uspokajając prędko bijące serce i pozwalając adrenalinie opaść. Potem zakopał łasicę i ruszył po wcześniej upolowane piszczki, chcąc wrócić z nimi do obozu. Dużo tego nie było, ale lepsze tyle, niż nic.
zt
KLESZCZE, WĘŻE, SZERSZENIE na suche, spękane serce rozkołysz te myślina wietrze NOWYPUŚĆJEWRESZCIE
「 ja wiem jak ciężko zapomnieć 」 wykastrować głowę ze wspomnień musisz to wyżuć i wypluć za siebie ZANIM TO WYŻUJE I WYPLUJE CIEBIE
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Jedno mocne ugryzienie i cyk, łasica bez problemu padła, a z jej szyi wręcz zaczął się lać wodospad krwi, barwiąc łapy i biały pysk wojownika. Pozostało tylko malucha zakopać i co... Wrócić po resztę piszczków. A dokładniej trzy ptaki. Miłośnicy upierzonych kąsków będą dzisiaj wniebowzięci!!
Niedźwiedzi Ryk - lvl: 5 | S: 17 | Zr: 11 | Sz: 10 | Zm: 7 | HP: 77 (80) | W: 34-2=32 (60) • rana 0 stopnia: wyrwany kłaczek z prawej strony mordki • rana 0 stopnia: wyrwane dwa wąsy z lewej strony mordki • rana 0 stopnia: podrapana łapka
Spadek W do 2/3: od następnej tury celność obniżona o 1
przerzuty w walce: 0/4
Łasica - S: 3(6) | Zr: 4(9) | Sz: 3(6) | Zm: 2(5) | HP: 4-26-1-1=-24 (40) | W: 25 (35) ŚMIERĆ • rana 0 stopnia: podrapana mordka • rana 1 stopnia: rozcięty pysk, krwawi, -1hp do końca walki • rana 0 stopnia: zadrapany bok • rana 1 stopnia: poharatany bok, krwawi, -1hp do końca walki • rana 2 stopnia: przegryziona szyja
Spadek HP do 1/4: od następnej tury statystyki obniżone o połowę
omdlenie
+25 EXP
⋆⁺₊⋆☾⋆⁺₊⋆ I holdso manysmallregrets andwhat-ifsdown insidemy head someconfidenceit couldn't hurtme mydemeanoris oftenmisread
Mmm cienista woda. Równie obrzydliwa, co sam klan. Mysz jednak była w okolicy, a że potrzebowała się napić, to nie zamierzała jakoś mocno wybrzydzać. Złośliwość miała jednak w naturze, tak więc zamiast pozostać po strony Ziem Niczyich, znalazła trwalsze przejście na drugą stronę i pochyliła się nad brzegiem by pochłeptać trochę wody, całkowicie znajdując się na terenie swojego byłego klanu. Wzięła głęboki wdech, by ponapawać się chwilę wstrętnym, cienistym powietrzem i spojrzała w odległe ostępy, które już dość długo nie mogły poszczycić się Mysimy łapkami kroczącymi po ich ziemiach.
- Ha, Klanie Cienia, żałuj że mnie tam nie ma. Beze mnie jesteście nic nie warci. Haha! - wykrzyczała w przestrzeń.
/trzmiel <3
Lookmeinmyeyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }
──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ──── . Oh,the peopleain't.h a p p y And the riverhas run dry
You thought you could gofree
But { the system } is donefor . ⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅ . if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
Ogromny i puchaty buro-biały kocur o zielonych oczach. Bury znajduje się na czubku głowy, grzbiecie, ogonie i podbródku. Biel z kolei na brzuchu, łapach i szyi. Posiada różową obrożę.
Strachliwy, kłamliwy, nerwowy, a do tego łatwo się stresuje, las przyprawia go o dreszcze. Z pozytywów: raczej sympatyczny, ale mała szansa, żeby za kogoś nadstawiał karku (z małymi wyjątkami).
Tak jak się tego obawiał spadła na niego lawina obowiązków, których nie potrzebował, a tym bardziej nie chciał. Jednym z nich były obowiązkowe patrole. Pocieszał się przynajmniej tym, że Psia Gwiazda nie przydzielił mu żadnego terminatora. Pewnie uznał, że nie był godzien, czy coś w tym stylu, co szczerze mówiąc było mu na łapę.
No to poszedł sobie na patrol z nikim innym jak ze Zmarzniętym Nosem, co było równie niekomfortowe co niepotrzebne. Tym bardziej, że ojciec w pewnym momencie stwierdził, że "ej to ja idę w lewo, a ty w prawo, okej? Okej". No i w ten sposób Trzmiel został sam. W ciemnym, pełnym drapieżników lesie. Wszystko szło świetnie (wcale nie), do czasu aż nieopodal rozległ się krzyk. Wówczas zamarł w miejscu, a jego sierść momentalnie uniosła się ku górze, czyniąc go dwukrotnie większym. Zapewne uciekłby ile sił w łapach z powrotem do obozu, albo chociaż do białego kocura, ale coś w tym głosie było znajomego. Z bijącym sercem postanowił ruszyć w stronę, z której dochodził krzyk. W pewnym momencie zatrzymał się w krzakach, chcąc dopatrzeć się nieproszonego gościa, ale samemu się nie pokazywać. - Jesteś na t-terytorium Klanu Cienia! -Zakrzyknął, starając się brzmieć na pewnego siebie, jak na prawdziwego wojownika przystało. Pominął fakt, że intruz o tym wiedział, w końcu sam zakrzyknął coś o jego klanie...
Stanęła jak wryta w pewnym momencie, gdy Klan jej odpowiedział na swój sposób. Przestraszyć się nie przestraszyła, ale nie spodziewała się patrolu akurat teraz. W sumie powinna, to jednak Klanowe tereny, czemu mieliby nie patrolować. Zmrużyła oczy, jak dotarło do niej, co zostało jej odpowiedziane.
- No to chyba oczywiste? Duh. Sama krzyczę do was, ciołku! - odpowiedziała równie głośno, by niepozorny krzaczek w oddali mógł ją usłyszeć. - Ja wiem, że Klan Cienia składa się jedynie z idiotów i półgłówków, ale żeby aż tak? No, pokaż się, nie będę przecież z krzakiem gadać. Albo sama do ciebie pójdę! - zażądała, tupiąc nawet łapką w śniegu. - A może dojdę aaaaż do samego obozu, hm? Jestem przeogromnym zagrożeniem. Nie masz pojęcia kiedy przez granicę przejdzie wam cały mój gang.
Lookmeinmyeyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }
──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ──── . Oh,the peopleain't.h a p p y And the riverhas run dry
You thought you could gofree
But { the system } is donefor . ⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅ . if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]