Logo Artemidy
Czarny Ogon - zachód
Zabijać go nie zamierzała. Właściwie nawet jej to przez myśl nie przeszło. Głupia nie była, wiedziała doskonale, że morderstwo klanowicza to jedno. Morderstwo klanowicza na jego własnym terenie to drugie, znacznie gorsze. Inaczej można by to tłumaczyć, że sam szukał wrażeń, niepotrzebnie skakał, połamał się i trzeba było go dobić. A tak? Mimo że zaatakował pierwszy, to była na straconej pozycji, przez sam fakt wtargnięcia dalej niż na granicę.
Przed kolejną próbą skoczenia jej na grzbiet uskoczyła w bok, nie dając mu nawet musnąć łapami jej sierści. Ponownie natomiast skoczyła w jego stronę, chcąc go znów przewrócić i tym razem przygwoździć do ziemi własnym ciałem.

Rolling 1d10+3: 6 +3 = 9
Look me in my eyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }

──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ────
.
Oh, the people ain't. h a p p y
And the river has run dry
You thought you could go free
But { the system } is done for
.
⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅
.
if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
[Obrazek: 0cWbM8w.png]
LVL 5 25 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
255
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
O, no i znów - klapa. Odruchowo przycisnął głowę do piersi, a łapy podwinął... ale jej nie kopnął, tylko starał się ją gryźć z łapę po jego lewej. Jeśliby się udało, to na pewno odczułaby swoje, a... on po prostu by się uwolnił. Dość pokręcony plan, ale ona TEŻ chciała go ugryźć, co nie? Więc w sumie nie było co za dużo myśleć. Oko za oko, ząb za ząb. Albo łapa za ucho, ząb za ząb. Na szczęście, żadne z nich po oczach nie oberwało...

Rolling 1d10+2: 5 +2 = 7
[Obrazek: oDgt5cN.gif]
LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
16
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Zaczęła cicho burczeć, czując ból na jednej z łap. Dostrzegła, że wbił w nią kły, a że nie chciała chciała go puszczać z ziemi, nie bardzo miała jak uciec od ataków. Nacisnęła bardziej ciałem na jego własne, by znaleźć podporę i drugą łapę podniosła, kierując nią z zamachem w stronę białej mordki. Zamierzała go uderzać po pysku, aż jego szczęki nie puszczą jej łapy. Nie miałaby jednak nic przeciwko gdyby trafiła mu w oko czy w ucho.

Rolling 1d10+3: 3 +3 = 6
Look me in my eyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }

──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ────
.
Oh, the people ain't. h a p p y
And the river has run dry
You thought you could go free
But { the system } is done for
.
⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅
.
if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
[Obrazek: 0cWbM8w.png]
LVL 5 25 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
255
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
To zadziałało. Wow, akurat tego nie spodziewałby się nigdy... ale to dobrze. Szczególnie, że teraz jeszcze uniosła łapsko do góry i już, już miała go znowu trafić... Więc on wykorzysta ten przepisowy ruch. Podciągnięte łapy nagle rozprostował, z zamiarem uderzenia o jej brzuch, najmocniej jak tylko potrafił. Pal licho, uda się, zrzuci ją z siebie.

Rolling 1d10+2: 10 +2 = 12
[Obrazek: oDgt5cN.gif]
LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
16
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie wiedząc skąd, ani jak ani kiedy leżała obok kocura z silnym bólem brzucha. Nie takim, jak po zjedzeniu starej piszczki, tylko takim jakby ją skopał...Skopał ją, naprawdę? Fuknęła głośno, skrzywiła pysk i szarpnęła ciałem do góry, ale zamiast wstać, próbowała rzucić się na kocura. Planowała przygnieść jego głowę przednią częścią ciała, co by mu trochę zagotować łeb w uścisku.

Rolling 1d10+3: 2 +3 = 5
Look me in my eyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }

──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ────
.
Oh, the people ain't. h a p p y
And the river has run dry
You thought you could go free
But { the system } is done for
.
⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅
.
if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
[Obrazek: 0cWbM8w.png]
LVL 5 25 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
255
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Musi zapamiętać, że to jest najlepszy możliwy ruch na świecie. Że ten, serio i faktycznie, może pomóc w kryzysie, a podpowiedź do walki nie powstała tak o, bez niczego. Chwała mu, że się udało. Nie to co jej. Kopniak może był na tyle silny, że momentalnie wybił ją całkiem z rytmu! Ha, wiadomo. No, ale... teraz spróbował jej znowu walnąć o mordę.

Rolling 1d10+2: 5 +2 = 7

- Masz już dość pajacowania? - syknął w końcu. Bo jakby nie było, ile to oni się już bili...
[Obrazek: oDgt5cN.gif]
LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
16
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie zamierzała unikać. Nie chciało jej się tak naprawdę. Ale równie bardzo nie chciała zostać uderzona przez szczeniaka, więc zgrabnym ruchem uniosła łapę i poleciała nią w stronę jego własnej, atakującej. Zamierzała go skontratakować, jakoś odbić i może stworzyć tym samym jakiś naturalny koniec tego wszystkiego.

Rolling 1d10+3: 2 +3 = 5

- Skoro tchórzysz to pewnie, czemu nie - zarechotała, ciesząc się, że to jednak on wyszedł z taką propozycją.
Look me in my eyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }

──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ────
.
Oh, the people ain't. h a p p y
And the river has run dry
You thought you could go free
But { the system } is done for
.
⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅
.
if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
[Obrazek: 0cWbM8w.png]
LVL 5 25 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
255
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Starczy. No, nie do końca - bo uderzył jeszcze jeden, ostatni raz w jej łeb, ale to nie w ramach sparingu, a zwykłego pacnięcia po uszach, żeby sobie czasem nie pozwalała zbyt bardzo.
- Nie chcę mieć na sumieniu babci, co jej wysiądzie serce - on się nie śmiał. Co więcej, brzmiał zupełnie poważnie. Mysz była starsza, i to odczuwalnie, bo co najmniej o sześć księżyców, więc mógł tego użyć za argument.
[Obrazek: oDgt5cN.gif]
LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
16
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Ta babcia skopała ci mordę - złośliwy uśmieszek z pyska jej nie schodził. Łapą otrzepała futro od piachu i ziemi, a następnie rozejrzała się dookoła. Pustka. - Te, nie powinieneś iść po jakiś patrol albo starszego kolegę? Jak taki grzeczny lizodup którym jesteś - zapytała głównie z ciekawości, bo innych kotów ani widu ani słychu, a jednak mieli samotnika na terenach. A że okolica jej znajoma, bo właśnie tu odbyła się średnio przyjemna rozmowa z bratem, przypomniała sobie o pewnych nowinkach w Klanie Cienia. Choć może już nie takich nowinkach, ale czas leciał nieubłagalnie i nim się zorientowała, skończyła dwadzieścia trzy księżyce.
- Te, smrodzie, od kogo ty jesteś, co?
Look me in my eyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }

──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ────
.
Oh, the people ain't. h a p p y
And the river has run dry
You thought you could go free
But { the system } is done for
.
⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅
.
if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
[Obrazek: 0cWbM8w.png]
LVL 5 25 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
255
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Bo słabszym się daje fory. Mówię, nie chcę mieć na sumieniu babki z połamanym kręgosłupem. Przez kogoś takiego jak ciebie mieć plamę na honorze i problemy w Klanie nie warto - cmoknął, głową machając na boki. Na jej kolejne słowa uniósł jedną z brwi. - Mówiłem ci, że są w okolicy. Chcesz serio obskoczyć, że mam ich zacząć wołać? Wątpię, by inni chcieli dać ci żyć.
Tutaj z powagą, bo szczerze... nie sądził, żeby teraz serio tylko ją przeganiali. Była na terenie od dawna, Czaszka nią śmierdział i był obity. Mogło skończyć się źle.
- A jakie to ma znaczenie? Prędzej ja powinienem pytać o to ciebie, skoro stąd rzekomo pochodzisz.
[Obrazek: oDgt5cN.gif]
LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
16
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Ojoj, biedactwo ty moje. Plama na honorze, problemy w Klanie! Nie poradziłbyś sobie z tym, za duża presja, co? - zarechotała. Nawet nie musiała mu zachodzić za skórę czy czepiać się każdego możliwego słówka. Ale chciała! I było to przezabawne. Młodzik nie wydawał się być zbyt zrównoważony!! - Ojej, martwisz się o mnie. Jaki z ciebie miły, miły chłopiec - uśmiechnęła się krzywo, naśladując głosem babciny ton, chcąc go tym jakoś dodatkowo wkurzyć.
- Ależ proszę. Agrestowy Krzew to jest...to była moja matka. I ten typ...E, on i tak nigdy nie miał znaczenia. Nikt nie miał. Trzmiel natomiast to mój wyrodny brat, który jest najwidoczniej zbyt dużym tchórzem żeby pokazać się na granicach jak się go woła.
Look me in my eyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }

──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ────
.
Oh, the people ain't. h a p p y
And the river has run dry
You thought you could go free
But { the system } is done for
.
⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅
.
if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
[Obrazek: 0cWbM8w.png]
LVL 5 25 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
255
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- W odróżnieniu od ciebie, mam we łbie cokolwiek poza własnym zawyżonym ego. Ale rozumiem, biedactwo, że musisz sobie czymś zastąpić nikłą posturkę. W końcu fakt, wiek ci już strzela w plecach, nie wyglądasz, to musisz mieć chociaż gadane - odpowiedział, mrucząc tylko “nie ma za co”. Czy mówiła szczerze, czy nie - mało go obchodziło. Skoro chciała go chwalić, przyjmie to tak czy inaczej. Był miłym chłopcem. Na tyle, że jeśliby miał ochotę, Mysz już wąchałaby kwiatki od spodu.
Na jej odpowiedź trzepnął uchem. Agrestowy Krzew kiedyś zdążyło mu się obić o uszy, parę razy nawet, ale nie znał jej nigdy, nie wiedział kim jest… nie, wiedział kim jest, ale nie wiedział jaka. Rzekomo lepsza od Zmarzniętego Nosa, który w jego pamięci zachował się jako zimny, stary trup. Brr.
- Aha - opowiedział jedynie. I w sumie tylko tyle by wystarczyło. - Twój stary umarł bo Szyszkę zdegradowali.
Dorzucił jedynie. To nie jest chyba na tyle dyskretna informacja, by jej nie udzielać. Zmarznięty Nos był nikim. Tłem Klanu.
[Obrazek: oDgt5cN.gif]
LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
16
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Ty natomiast masz bardzo niewyparzony język. Mamusia ci nigdy po dupie nie dała, co? Rozpieszczony bachorze? - zarechotała. Nie czuła się zbyt zirytowana. Właściwie to była bardzo spokojna jak na to, że kocurek był dość wkurzający. Przepychanki słowne były fajne, o ile kiedyś się kończyły. Ciągłe odbijanie piłeczki było zwyczajnie męczące.
- Ojoj. Co zrobili? - zapytała z nieukrywaną ciekawością. Nie miała zbyt wiele pogawędek z osobami ze swojej przeszłości, prócz Trzmiela. Nawet udało jej się spotkać Pliszkę i wcisnąć jakiś kit. Ale ani ojca ani matki ani Szyszki nie spotkała ani razu. Fascynujące, co też się tam działo.
Look me in my eyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }

──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ────
.
Oh, the people ain't. h a p p y
And the river has run dry
You thought you could go free
But { the system } is done for
.
⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅
.
if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
[Obrazek: 0cWbM8w.png]
LVL 5 25 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
255
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Nie - odparł wprost. Pies miał go pod kontrolą, i robił o wiele więcej niż Szyszka kiedykolwiek. Nigdy też go nie skrzywdził, nie musiał. Czaszka nie był na tyle głupi... - Ale spodziewam się, że sugerujesz bo ciebie tłukli ile się da. Widać...
Skrzywił się, w niemałym obrzydzeniu. Nie musiał mówić po czym widać - charakter, sposób bycia, możliwe metody, wszystko wskazywało na to, że mógł sobie mówić co chciał. Lub nie mógł, ale to go nie obchodziło ani troszeczkę.
- Pokłócili się o medyków. Po wystąpieniu Szyszki, Pies odebrał rangę i tak jakoś, poleciało z górki - wyjaśnił powierzchownie, wzruszając jednym z ramion. - Nic specjalnego.
[Obrazek: oDgt5cN.gif]
LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
16
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Próbować próbowali - wzruszyła barkami.
Uniosła brew, słuchając opowieści. Właściwie to było to coś specjalnego. Może i nie miała zbytniego kontaktu ze Zmarzniętym Nosem, ale była przekonana, że nigdy nie miał dobrych relacji z żadnym ze swoich dzieci. Może z Szyszką było inaczej, może przez czas, gdy Mysz szlajała się po terenach, oni nadrobili stracony czas? Nie wierzyła w takie bzdety, ale to wydawała jej się być jedyna możliwość.
- Nie takie niespecjalne - skomentowała bardziej do siebie. - No dobra, skoro Trzmiela tu aby na pewno nie ma, to idę do siebie. Ale wrócę tu, żeby nie było. Więc możesz dać znać temu frajerowi, żeby następnym razem się łaskawie zjawił.

/zt?
Look me in my eyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }

──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ────
.
Oh, the people ain't. h a p p y
And the river has run dry
You thought you could go free
But { the system } is done for
.
⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅
.
if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
[Obrazek: 0cWbM8w.png]
LVL 5 25 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
255
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości