Logo Artemidy
Szumiący Las - zachód
No i... Miała trzeciego kandydata do zasilenia stosu. Wielkoucha poruszyła lekko wąsami, po czym wciąż utrzymując się w pozycji łowieckiej, zaczęła się ostrożnie skradać do wielkouchego, który aż prosił się, by dołączyć do pobratymca. Upewniła się, że idzie pod wiatr i spłyciła oddech, po raz kolejny krocząc w stronę piszczka, patrząc pod łapy, omijając wszelkie przeszkody, na które mogłaby nadepnąć. Gdy w końcu była na tyle blisko - działanie było proste, jak do teraz - skoczyła, chcąc chwycić zwierzę pazurami i chcąc zakończyć jego żywot, tym razem uważając na kopyta, by nie zaliczyć ponownie w nos.
[Obrazek: FvGz5dm.png]
LVL 4 65 / 300
MedLVL 0 50 / 100
10
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie tym razem! Ten, że kandydat był o wiele bardziej uważny, od poprzednika. Dostrzegł ruch bardzo szybko i bardzo szybko wziął łapy za pas. Umknął wojowniczce i zniknął równie prędko, co się pojawił. Znalazł się poza zasięgiem kotki… No nic, znajdzie się coś lepszego, prawda?

Powojnik: lvl: 4 | S: 10 | Zr: 8 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 76/80 | W: 44-2=42/50
» przerzuty: 0/3
» rana 0 stopnia: obity nos


Wojownik pod paluszkami poczuł pióra ze skrzydła wróbelka. Naruszył jego równowagę! Nie sprawił jednak, by ptaszek wylądował na ziemi. Skubaniutki nadal uciekał I NADAL była możliwość złapania go.

Szum: lvl: 4 | S: 13 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 42-3-39/50
» przerzuty: 0/3
[Obrazek: 9ZPamfI.png]
LVL 3 100 / 200
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
5
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nadal uciekał... uh, no w porządku. Nie był najszybszy, ale Szumiący Wodospad starał się dogonić dalej ptaszka. Biegł za nim, chcąc zmniejszyć dystans. Jeśli byłby wystarczająco blisko, to po prostu by wyskoczył aby... złapać go pazurami i prędko zabić!
🗲🗲🗲
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me get up and walk
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me sleepwalk

LVL 6 25 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
16
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Wojownicza nieco podkręciła nosem na nieudaną próbę, ale cóż, nie będzie nad tym rozpaczać. Nie pierwszy raz, nie ostatni co jej coś z łap ucieknie. Zdecydowała się gnać dalej, przed siebie, na ugiętych łapach, w pozycji łowieckiej, ostrożnie krocząc by na nic nie nadepnąć, co by mogło za hałasować. Upewniła się, że idzie pod wiatr i wyostrzyła zmysły.
[Obrazek: FvGz5dm.png]
LVL 4 65 / 300
MedLVL 0 50 / 100
10
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Czy to… jaskółka? Ptaszek siedział na kamyczku i układał swoje piórka. Może szykował się do lotu? Robiło się coraz chłodniej, to kwestia czasu nim nie odleci w cieplejsze miejsca… no chyba, że wojowniczka właśnie skutecznie temu przeszkodzi.

Powojnik: lvl: 4 | S: 10 | Zr: 8 | Sz: 10 | Zm: 10 | HP: 76/80 | W: 44/50
» przerzuty: 0/3
» rana 0 stopnia: obity nos


Wróbelek zaczął wydawać bardzo głośne dźwięki. Wojownik mógł się aż zaskoczyć jak donośny wróbelek potrafił być! Może chciał ostrzec innych? Albo chciał wystraszyć Szuma swoimi groźnymi warknięciami? Cóż, na nic mu się to zdawało, bowiem kocur nie odpuszczał. Gnał za wróbelkiem, który przebierał skrzydełkami najszybciej jak tylko potrafił. Nie mógł jednak wzlecieć wyżej, by znaleźć się poza zasięgiem oprawcy. Wciąż jednak pozostawał nieuchwytny! Tylko na jak długo…

Szum: lvl: 4 | S: 13 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 39-3-36/50
» przerzuty: 0/3
[Obrazek: 9ZPamfI.png]
LVL 3 100 / 200
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
5
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dalej ptak był nieuchwytny. Na niedomiar złego, zaczął się drzeć, prawie na cały las. Szumiący Wodospad warknął cicho. Nie była to gra warta świeczki. Finalnie się wycofał, i wrócił do obozu, oczywiście zabierając swoją zwierzynę ze sobą.

zt
🗲🗲🗲
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me get up and walk
Bad thoughts give me bad dreams
And my bad dreams make me sleepwalk

LVL 6 25 / 500
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
16
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
***

  Po wydarzeniach ostatnich dni Niepylak musi sporo przemyśleć. Nie ma lepszego sposobu na oczyszczenie umysłu, niż wyjście z obozu i długi, długi spacer po terenach Klanu Cienia. Tego poranka, tuż po świcie, pozwala łapom wybrać kierunek wędrówki i tak znajduje się tutaj, w okolicach Szumiącego Lasu. Ostre powietrze gryzie srebrzyste policzki.
wróć, coś działo się i podziało gdzieś, teraz chowasz się jak mysz, twoje echo odbija się od ścian, więc wróć, morza burzą się, rozrywają brzeg, teraz lecisz gdzieś, więc fruń, wracaj tu, gdzie ulice chodzą spać i wróć do przyjaciół co przebaczyli ci, doradców złych, ███ ████ ████████ ██████ ███, więc wróć, miałeś dobre sny, teraz stary śnieg odchodzi gdzieś, a ty masz garnitur pełen wielkich dziur
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie, żeby coś, ale przecież nieźle sobie na tym całym polowaniu poradził, nie? Zdobył kilka szram i w ogóle, od razu się lepiej prezentował. W lecznicy długo zadu nie zagrzał, bo co on, żeby w Korzennej Jamie siedzieć i zielska jakieś do płuc wdychać. Dbał o zdrowie w inny sposób i w ogóle... Na spacer się wybrał, ot co. Jakiś tam w ciele być musiał ten duch, zdrowy, czy nie.
[Obrazek: Y2J8yRm.jpeg]
LVL 8 230 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
21
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Próbuje napełnić płuca zapachem żywicy, zimnej ziemi, powietrza, które iskrzy od nocnego przymrozku. Próbuje napełnić głowę tym dniem, tą chwilą, tym siwym niebem, wszystkim poza niepokojem i smutkiem.

  Gdy dostrzega pośród drzew znajomą sylwetkę, początkowo spina wszystkie mięśnie; po chwili jednak postanawia podejść do Bażanta. W końcu ostatnio, chcąc nie chcąc, zaryzykowali razem życiem, a Niepylak nadal ma poczucie winy za to, do czego doszło.

  — Dżeń dobry — wita się neutralnie. — Czy dobrze goją szę rany?
wróć, coś działo się i podziało gdzieś, teraz chowasz się jak mysz, twoje echo odbija się od ścian, więc wróć, morza burzą się, rozrywają brzeg, teraz lecisz gdzieś, więc fruń, wracaj tu, gdzie ulice chodzą spać i wróć do przyjaciół co przebaczyli ci, doradców złych, ███ ████ ████████ ██████ ███, więc wróć, miałeś dobre sny, teraz stary śnieg odchodzi gdzieś, a ty masz garnitur pełen wielkich dziur
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- O, Chuchro. - reaguje na zjawienie się przed nim terminatorki Skruszonego Serca - Nieźle nas ostatnio przeorało, nie? Ten cały Zbutwiały Pień nieźle go rozłożył... ja też, rzecz jasna, ale skąd do licha się tamten wziął??
Wszak jego udział, jasna sprawa, był nieoceniony. Bażancia Łapa szczerze wierzył w to, iż własnymi łapami byłby w stanie roznieść jastrzębia, ale... kocur miał spore tendencje do przeceniania swoich sił. I co by tu wiele mówić - strateg był z niego żaden.
- Ach, rany? - pyta - No, dobrze! Medycy coś tam nałożyli i będzie cacy, a jakie blizny się zapowiadają! Tobie to nieźle ten jastrząb przygmocił, nie? Kozackie szramiszcze z tego będzie. Zazdroszczę.
[Obrazek: Y2J8yRm.jpeg]
LVL 8 230 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
21
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Minimalnie krzywi się, ale bez słowa przyjmuje niechlubny przydomek. No tak, właściwie tylko do tego się sprowadza i sprowadzać będzie – pomimo wszystkich prób stania się dobrym wojownikiem. Nic lepszego od chuchra przydomkiem Niepylaka nie będzie.

  — Chyba byli na patrolu, on i Skruszone Serce — snuje przypuszczenie — ale tak, to istny cud, że akurat na nas wpadli — cud, a może i przekleństwo, może i pech, bo teraz przez niepylaczą głupotę i słabość Skruszone Serce jest ranny.

  — Oj, będże — to akurat wzbudza jakieś emocje, może i pozytywne, choć Niepylak nie pamięta, jak to jest być szczęśliwym. Z jednej strony blizna to dowód na przeżytą walkę, z drugiej wspomnienie po porażce. — Ale spokojnie, blizn można zarobicz zawsze więcej.
wróć, coś działo się i podziało gdzieś, teraz chowasz się jak mysz, twoje echo odbija się od ścian, więc wróć, morza burzą się, rozrywają brzeg, teraz lecisz gdzieś, więc fruń, wracaj tu, gdzie ulice chodzą spać i wróć do przyjaciół co przebaczyli ci, doradców złych, ███ ████ ████████ ██████ ███, więc wróć, miałeś dobre sny, teraz stary śnieg odchodzi gdzieś, a ty masz garnitur pełen wielkich dziur
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie złe intencje, a raczej... ignorancja, czy może nieco łagodniej - słaba pamięć. Mógłby usiłować przypomnieć sobie miano Niepylącej Łapy, ale jak na złość nic nie przychodzi mu do łba (nic nowego), stąd też mianuje ją Chuchrem. Proste w swej formie, pasujące. A cały tak Bażanciej Łapy zawierał się, cóż, w szczególnego rodzaju nietakcie.
- Może i cud - stwierdza - Ten Zbutwiały Pień to konkretny mięśniak, nie ma co, ale to nie tak, że ja i Gęś byśmy sobie nie poradzili, nie? Mamy wszystko na swoim miejscu! No, a ty? Skąd się tam wzięłaś niby? Też jakimś... cudem?
Wprost by tego raczej nie przyznał, bo wierzył w swoje szczególne nadprzyrodzone siły, ale... mieli sporo szczęścia. Albo szczególnie donośne głosy, że tamci zdołali ich usłyszeć.
- Prawie mnie ten dziad dziabnął w oko. To by dopiero była konkret szrama. - przyznaje - A co, piszesz się na więcej? Bo ja to sobie chętnie jeszcze poharatam tę piękną buźkę.
Odwaga, czy głupota - nie stanowiło w przypadku wnuka Mroźnego Serca wielkiej różnicy. Niech będzie młodzieńcza buta.
[Obrazek: Y2J8yRm.jpeg]
LVL 8 230 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
21
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
   — Racja — zgadza się — takie bydlę nie może bycz zresztą aż tak szilne. Prędzej czy póżniej byszmy go pokonali — może z ofiarą po drodze, ale prędzej czy później tak. Już i tak ta walka kosztowała całe towarzystwo sporo. — O nie, żaden cud. Podczas polowania doszły mnie odgłosy walki.

  — Jeszcze jak — na pysk Niepylaka wypływa grymas, który przy dużej dozie dobrej woli można byłoby od biedy wziąć za cień uśmiechu — ale takie po zwyczężonej walce byłyby najlepsze. Rana oka byłaby super. To znaczyłoby, że wygraliszmy walkę, choczaż nie widżeliszmy nawet wroga.
wróć, coś działo się i podziało gdzieś, teraz chowasz się jak mysz, twoje echo odbija się od ścian, więc wróć, morza burzą się, rozrywają brzeg, teraz lecisz gdzieś, więc fruń, wracaj tu, gdzie ulice chodzą spać i wróć do przyjaciół co przebaczyli ci, doradców złych, ███ ████ ████████ ██████ ███, więc wróć, miałeś dobre sny, teraz stary śnieg odchodzi gdzieś, a ty masz garnitur pełen wielkich dziur
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- No, następnym razem trza zapolować na jakiegoś kundla, nie? Co to taki ptak, żaden przeciwnik! - mówi - Byle nie tego konkret Kundla ze skały, nie? Ale jego szczyle to takie gówniarze, że szkoda gadać. Jakby im urwać łby, to dopiero byłoby dobrze. Rozpieszczone bachory... nie? Co oni wiedzą o życiu.
Całe nic. Wiadomo. A mniemanie to o sobie mieli jak stąd na Srebrną Skórkę. Ważniaki, chyba w swoich głowach. Niewychowane i takie tam.
- No, a ten... zapomniałbym! Ogólnie to mam nienaganne maniery, ale wiesz, jak to jest. Jak ci tam było... no, na imię! - pyta - Bo o mnie to wiesz, Spalony Bażant. Ale to już wiesz, nie? Każdy wie w tym Klanie.
Dodaje:
- A ta twoja siostra to zgrywa niedostępną strasznie... Ale z tobą to ja się chętnie jeszcze na takie polowańsko wybiorę, nie? Jeśli łaska...
Miał gadane, nie ma co. Jak nie ta siostra, to druga. Chociaż w przypadku córek Bluszczowego Pnącza, to z żadną się nie udało...
[Obrazek: Y2J8yRm.jpeg]
LVL 8 230 / 500
MedLVL 0 0 / 100
21
Siła
S
21
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
  Na beztroskie słowa Bażanciej Łapy reaguje jak kot porażony prądem. Kładzie po sobie uszy i rozgląda się na boki jak spłoszony królik. — Lepiej nie mówicz głoszno takich rzeczy — ostrzega zniżonym głosem — to nie jest zakazane, ale moglibyszmy miecz nieprzyjemnoszczi, gdyby ktosz usłyszał — to prawda, że kocięta Psiej Gwiazdy nie są według Kodeksu ponad nikim innym, ale wszyscy przecież wiedzą, jak jest. — Albo na lisa. Są ogromne, pokonacz takiego to wyczyn.

  — Niepyląca Jabłoń — przedstawia się, czując przypływ goryczy na samą myśl o wojowniczym imieniu. — Moja szostra... to znaczy Płacząca Wierzba? Nie wiem, co szę z nią dżeje, jest ostatnio jak duch — byle nic poważnego, bo tak jak nie łączą ich wyjątkowo głębokie więzi, tak ostatnim, czego rodzina Zgniłego Jabłka potrzebuje, jest kolejne potwierdzenie, z jakich frajerów się składa. — Oczywiszcze, bardzo chętnie.
wróć, coś działo się i podziało gdzieś, teraz chowasz się jak mysz, twoje echo odbija się od ścian, więc wróć, morza burzą się, rozrywają brzeg, teraz lecisz gdzieś, więc fruń, wracaj tu, gdzie ulice chodzą spać i wróć do przyjaciół co przebaczyli ci, doradców złych, ███ ████ ████████ ██████ ███, więc wróć, miałeś dobre sny, teraz stary śnieg odchodzi gdzieś, a ty masz garnitur pełen wielkich dziur
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości